5
Grecja bankrutuje — a co z nami?

Grecja doświadcza poważnego kryzysu gospodarczego już w ciągu 18 miesięcy i obecnie prawie nikt nie spodziewa się, że ten wielki kraj Unii Europejskiej uniknie bankructwa. Ocenia się, że prawdopodobieństwo bankructwa tego kraju już sięga 98 proc.

 

W takim razie pozostaje jedyne pytanie: co robić, aby skutki bankructwa Grecji były jak najmniej bolesne dla pozostałych krajów UE?

W maju ubiegłego roku Grecja jako pierwsza w strefie euro otrzymała pożyczkę na poziomie 110 mld euro od krajów strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W lipcu roku bieżącego uzgodniony został drugi pakiet pomocy dla Grecji. Jednak Europejczycy już zauważają, że to nie ma sensu i zbyt wiele pieniędzy wydano bezowocnie.

 

Europejscy ekonomiści twierdzą, że bankructwo Grecji stało się jedynie kwestią czasu.

― Niewypłacalność Grecji jest jedynie odsuwana w czasie przez działania polityczne ― ocenia niemiecki ekonomista Hans Werner Sinn, który jest również prezesem monachijskiego Instytutu badań Gospodarczych Ifo.

Ekspert zaznacza też, że bankructwo Grecji będzie lepszym rozwiązaniem niż kolejne pomocne pakiety od Unii:

― Kontrolowana niewypłacalność Grecji i restrukturyzacja jej zadłużenia byłyby tańszym rozwiązaniem niż kolejne zastrzyki finansowe dla ratowania tego kraju.

 

Podobną opinię wyraził też Gitanas Nausėda, główny ekonomista i doradca prezesa banku „SEB Bankas”.

― Bankructwo Grecji jest nieuniknione. Powstaje tylko pytanie ― czy upadłość tego kraju oznacza też jego wycofanie się ze strefy euro? Być może wystarczyłoby, aby Grecja ogłosiła niewypłacalność i została w strefie euro. Jednak sądzę, że dla samego państwa byłoby wygodniej wycofać się z tej strefy i wrócić do waluty narodowej ― powiedział dla „Kuriera” Gitanas Nausėda.

Ekonomista stwierdził również, że wycofanie się Grecji ze strefy euro mogłoby być tymczasowe.

― Gdy gospodarka Grecji wzmocni się, państwo znowu mogłoby próbować wstąpić do strefy euro, jeżeli sama strefa nie załamie się… ― powiedział Nausėda. ― Oczywiście, nie chcę być kategorycznym pesymistą i mam nadzieję, że kryzys w strefie euro zostanie skutecznie zwalczony.

 

W danej sytuacji nie nastawiają pozytywnie prognozy europejskich ekspertów. Twierdzą oni, że niezależnie od tego, jaki wariant wybierze Grecja, kraj zwróci dla UE najwyżej 50 proc. zadłużenia. A to znaczy poważne straty dla kredytorów, m. in. dla Europejskiego Banku Centralnego, innych banków, kompanii ubezpieczeniowych oraz innych instytucji finansowych w całej Europie.

 

― Kryzys 2008 roku pokazał, jak ściśle ze sobą są powiązane banki różnych państw i jak bardzo problem jednego kraju może wpływać na sytuację gospodarczą w innych państwach ― mówił Gitanas Nausėda.

Doradca prezesa banku „SEB Bankas” zaznaczył, że Litwa również może doświadczyć skutków kryzysu w strefie euro. Stwierdził, że pod uwagę należy wziąć dwa podstawowe aspekty: handel z zagranicą i finansowe więzi krajów.

― W dziedzinie handlu zagranicznego większych wpływów nie mamy, więc nie ucierpi ona zbyt mocno. Niepokoi mnie zaś ten drugi aspekt. Bankructwo Grecji spowoduje poważne problemy dla inwestorów. Z tego powodu na całym świecie mogą powstać problemy pożyczkowe. A to, z kolei, odbije się na sytuacji na litewskim rynku kredytowym ― pamiętamy przecież, jak wyglądała ona w roku 2008… ― powiedział Nausėda.

 

Z kolei niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble prognozuje, że pieniądze Grekom kończą się już w październiku i proponuje szykować się do przyjęcia skutków. W planach Niemców są dwa główne sposoby ochrony pozostałych państw UE i banków.

Mowa idzie o otwarciu prewencyjnych linii kredytowych, do których byłby włączony Europejski Fundusz Stabilności Finansowej, który udzielałby kredytów finansowo słabym państwom. Niemcy także planują udzielić zastrzyków finansowych bankom. Takie pożyczki miałyby pomoc nie tylko dla Włoch i Hiszpanii, ale również dla takich małych krajów jak Cypr, dla których inwestorzy już nie chcieliby udzielać kredytów.

5 odpowiedzi to Grecja bankrutuje — a co z nami?

  1. Michał mówi:

    “obecnie prawie nikt nie spodziewa się, że ten wielki kraj Unii Europejskiej uniknie bankructwa”

    Grecja wielkim krajem? To czym jest blisko 4 razy większa Polska? Ogromnym światowym mocarstwem…? 😉

  2. Budzik mówi:

    Polska jest na etapie nauki i wypracowywania doktryny nowoczesnej otwartej ale i także asertywnej państwowości. Umówmy się na tym samym forum za 15 lat. Zobaczymy kto postawił na właściwego konia:))))))

  3. Paweł mówi:

    Ja sie nie dziwę że zbankrutują byłem w Grecji tylko raz i na pierwszy rzut oka widać ich nieudolną gospodarkę, mentalność (małą pracowitość), ogólny chaos organizacyjny. Domena Grecjo to ładne wyspy, ciepło no i historia, to wszystko.

  4. olafson mówi:

    to nieroby i sami sobie zapracowali na sytuację w jakiej się znaleźli

  5. paweł mówi:

    Dędąc 30 lat w Unii osiągneli mniej niż my od 2004r. Będąc tam miałem wrażenie ,że się cofają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.