83
Litwini w Polsce rezygnują z dwujęzycznych nazw

Zamalowane przez nieznanych wandali dwujęzyczne tablice w gminie Puńsk. Fot. Marian Paluszkiewicz

Zamalowane przez nieznanych wandali dwujęzyczne tablice w gminie Puńsk. Fot. Marian Paluszkiewicz

Wczoraj, w gminie Puńsk — na północnym wschodzie Polski — zostały zdjęte dwujęzyczne tablice zamalowane przez nieznanych sprawców w nocy z 21 na 22 sierpnia.

Władze gminy sugerują, że tablice z zamalowanymi litewskimi nazwami w 28 miejscowościach zostaną usunięte na zawsze. A na ich miejscu zostaną umieszczone tablice tylko z polskimi nazwami miejscowość. W wywiadzie dla puńskiego portalu Litwinów, wójt gminy, Vytautas Liškauskas ubolewał, że znikną litewskie nazwy miejscowości. Zaznaczył jednak, że miejscowa ludność, w większości litewska, doskonale wie litewskie nazwy swoich miejscowości, które wcześniej niż do Polski należały do Bałtów.

Ostateczną decyzję w sprawie usunięcia litewskich napisów z nazw miejscowości podejmie Rada Gminy, po wcześniejszej konsultacji z mieszkańcami poszczególnych miejscowości. Jednak, wnioskując z publicznych wypowiedzi wójta gminy, jak też liderów organizacji społecznych polskich Litwinów można rzec, że litewska mniejszość zrezygnuje na zawsze z litewskich nazw.

Również przewodnicząca Wspólnoty Litwinów w Polsce Irena Gasperavičiūtė uważa, że należy na razie wstrzymać się z instalowaniem nowych dwujęzycznych tablic. Jej zdaniem, w obecnej sytuacji nie byłoby dobrym pomysłem stawianie nowych dwujęzycznych tablic, bo nie wiadomo, czy nie zostałyby ponownie zamalowane.

W przypadku, jeśli zapadnie decyzja o usunięciu litewskich nazw z tablic miejscowości, to produkcję nowych, wyłącznie polskich nazw miejscowości będzie musiała sfinansować gmina. Jeśli jednak dwujęzyczne tablice zostaną ponownie umieszczone, to całość prac sfinansuje rząd polski, co zresztą centralne władze zapowiedziały zaraz po incydencie z zamalowanymi tablicami.

Zarówno wójt gminy, jak też przedstawiciele organizacji mniejszości litewskiej w Polsce obawiają się, że nowe tablicy z litewskimi nazwami mogą być ponownie zamalowane. Pretekstem do takich obaw jest anonimowy list, który dostał wójt. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, list zawiera pogróżki, że nowe litewskie tablice znowu zostaną zamalowane. Sprawą listu zajęła się miejscowa policja. Mieszkańcy Puńska nieoficjalnie mówią, że dostają również anonimowe telefony z pogróżkami. Tymczasem wójt gminy nie ukrywa też, że polscy Litwini chcą pozbyć się u siebie litewskojęzycznych nazw, żeby litewscy Polacy nie mieli argumentu, domagając się od władz Litwy polskich napisów na Wileńszczyźnie, gdzie większość mieszkańców stanowią miejscowi Polacy.


Polska mniejszość jest największą mniejszością narodową na Litwie. Tymczasem Litwini w Polsce to jedna z najmniejszych mniejszości narodowych w tym kraju. Według spisu ludności z 2002 roku, społeczność litewska liczy 5,8 tys. Sami Litwini szacują natomiast, że jest ich kilkakrotnie więcej. Najwięcej Litwinów mieszka w powiecie sejneńskim w gminach Puńsk i Sejny.

83 odpowiedzi to Litwini w Polsce rezygnują z dwujęzycznych nazw

  1. Józef mówi:

    Tere fere kuku strzela Litwin z łuku w dwujęzyczne tablice… -z którymi niema najmniejszego problemu w Polsce tylko na Liwie.

    Dobrze bić się w nie swoje piersi a jakże trudno we własne!

  2. Jotvingis mówi:

    ir jums lenkai – ne gėda? Kad tas kraštas šiuo metu priklauso Lenkijai – išvis klaida, bet nepaisant to – Seinų ir Punsko lietuviai bangų nekelia, jie lojalūs valstybei, kurioje gyvena, moka valstybinę kalbą (priminkite – kiek procentų disciplinų lietuviškose Lenkijos mokyklose mokoma lietuvių kalba?), kartu – išsaugo ir nepamiršo savo gimtosios kalbos, tai nekliudo jiems išsaugoti lietuvybės. O štai – kas kliudo jums?

  3. Kmicic mówi:

    hurra, to teraz czas by wyrzekli się litewskiej narodowości i przyznali,że są zlitewszczonymi Polakami.
    Cieniasy, Polakom na Zaolziu co pewien czas ktoś zamaluje dwujęzyczne tablice i nie pękają.
    A tak serio. To dodatkowy impuls ,żeby teraz Polacy na LT wywiesili znacznie więcej dwujęzycznych tablic na dowód ,że nam zależy.
    Czekamy ,aż Litwini w Polsce sami zamkną litewskie szkoły ,w ramach solidarnośći z ich litewskimi ziomkami na LT.
    Ależ prymitywne zagranie.
    Obetnę sobie paluszek, to i Polakom może się oberwie ?

  4. no i co dalej mówi:

    w Puńsku miała miejsce interesująca akcja wywiadu (jakiego?).

    Myślę, że reakcja litewskiej społeczności zamieszkałej w Polsce potwierdza ten trop. Artykuł KW nie jest dość jasny (gdzieś tam jest sugestia, że polscy Litwini rezygnują na zawsze z dwujęzycznych tablic, znowu szefowa I.G. wypowiada się, że czasowo należy zrezygnować.

    W każdym razie, jak dla mnie – amatora – chodzi o szybkie wycofanie się z akcji pn. “ksenofobiczni Polacy” i przejście do wariantu – “nasza (litewska) mniejszość również jest gnębiona przez Polaków, a więc 1:1”, a więc to, co dzieje się z polską mniejszością na Litwie “jest uzasadnione”.

    A chodzi o podgrzenie atmosfery. Komu o to chodzi? Może niebawem się dowiemy.

    W każdym razie w sytuacji aktualnych sojuszy – w tym rejonie Polski powinien panować spokój, a policja sprawców zamalowania tablic powinna ustalić w ciągu 4-6 godzin.
    Chociaż może już ustaliła?

  5. Kris mówi:

    Tak się zastanawiam nad tym całym cyrkiem w Puńsku i wcale nie jestem przekonany do tego że napisy zamalował jakiś wandal. Być może był to Litevski skin – prowokator, wysłany tam celowo przez Grzybowską, lub innego Kubiliusa. To wszystko jest szyte zbyt grubymi nićmi aby było choć trochę wiarygodne. Po ostatnich rasistowskich wypowiedziach wymienionej powyżej pani G, taki scenariusz wydarzeń wydaje się być bardzo prawdopodobny.

  6. kartownik mówi:

    No to wyszło szydło z worka. Skoro polscy Litwini chcą pozbyć się dwujęzycznych napisów aby zrobić na złość litewskim Polakom to musieli mieć jakiś pretekst. W świetle tego ,że sprawcom owego zamalowania polska organizacja nacjonalistyczna (Falanga) kojarzyła się wyłącznie z nazwą litewskiego kurortu (Palanga)i zrobili dziwaczny błąd cała afera nabiera nowego smaczku. Jeszce lepiej, że za odnowienie napisów dwujęzycznych zapłacił by polski rząd a za nowe tablice zapłacą sami Litwini. Czyżby mieli obiecaną jakąś dotacje ze strony litewskich patriotów.

  7. Anonim mówi:

    REZYGNUJU bo wie, że bez problemu może wrócić do dwu języcznych tablic jak minie zamieszanie z mniejszością polską na Litwie. Coraz bardziej myślę, że sprawa zamalowanych tablic w Puńsku to Litewska prowokacja!

  8. Anonim mówi:

    dwujęzycznych oczywiście

  9. Jotvingis mówi:

    Kmicic – esi tiesiog apgailėtinas tipas 🙂 totalus kvailys mokantis rašyti, mentalitetas – turginio tipo, žodžiu – tikras lenkas. Negi jūs tuteišiai tikrai nesuvokiat, kad ten siautėja jūsų fašistinė falanga ir baugina žmones?
    Aš tai palikčiau tuos užtepliotus užrašus – tegul visi pro šalį važiuojantys pasigroži lenkiškąja “kultūra”. Jūs net nesugebate įžvelgti esminio skirtumo tarp Seimų-Punsko krašto ir Vilniaus rajono …. apgailėtina.

  10. Józef mówi:

    Anonim 7, -wprawdzie nie czytam anonimów chyba że Gala Anonima ale tu w 100% z Tobą się zgadzam.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Alepcy

  11. Jotvingis mówi:

    Kris – taip taip – vokiškos žemės Lenkijoje irgi susiduria (jau eilę metų) su ta pačia problema, ir skundžiasi, kad Lenkijos valdžia piktybiškai tam abejinga. Turbūt irgi tai lietuvių darbas, ar ne? :))))) Juokingi esat.

  12. czarek mówi:

    Przyklad tchorzostwa lub sposob na podlizywanie sie rzadowi w Vilnus ze strony gminy Punskas . Czyzby wystraszyli sie grupy blokowych hooliganow ? Majac poparcie spoleczenstwa polskiego ,polskiego rzadu ,polskiego prawa skad nagle ten krok wstecz ? Ta idiotyczna akcja maloletnich faszystow wymierzona byla nie tylko przeciw Polskim Litwina . W tym samym czasie zamalowano tablice na Zwiazku Muzumanskim w Bialymstoku i obrazliwe napisy pojawily sie obok synagog w Orli i Krynkach .Jak myslicie Tatarzy i wyznawcy religi Moizeszowej pod presja napisow zmienia swoja religie ?

  13. Józef mówi:

    Anonim 8, -Litwini stosują podwójny język Faryzeuszy, którzy jak ślepcy prowadzą w ślepotę dwujęzycznych Puńszczaków “Wszelki szczep, którego nie szczepił Ojciec mój niebieski, wykorzeniony będzie. Zaniechajcie ich; ślepi są wodzowie ślepych, a ślepy jeźliby ślepego prowadził, obadwa w dół wpadną.” -(Ewangelia Mateusza 15)

  14. Wiln. mówi:

    Jestem tež takiego zdania,že to prowakacja samych Litwinow.Jakomy ktos tam anonimowo im grozi rozprawą i dlatego postanowili zrezygnowac z dwujęzycznych tablic.Tchorze? Co wtedy robic Polakom Litwy,kiedy w každym artykule na Delfi jest setki obrazliwych i groznych komentarzy pod adresem Polakow?Kiedy temu będzie koniec?Kiedy oni nareszcie odczepią się od Polakow i będziemy žyc jak nam się podoba?Chyba nigdy,bo ten narod(Litwini) nic innego nie potrafią, jak tylko komus dokuczyc.

  15. Jurgis mówi:

    to nawrócenie:
    “Asz miliu Lenkija”
    czyli “kocham Polskę”

  16. wielki brat mówi:

    Dzisiejsza Litwa ślepo naśladuje politykę Litwy Kowieńskiej. Przy likwidacji Polskości sprowokowali Polska na retorsje w stosunku do Litwinów na Wilenszczyznie i dalej już mieli ręce rozwiązane – robili z Polakami u siebie co tylko chcieli. Teraz podobnie próbują na różny sposób sprowokować Polską stroną na skrzywdzenie Litwinów w Puńsku i mieć pretekst do rozprawy z Polakami na Litwie.

  17. józef III mówi:

    klasyczny wybieg polityczny co utwierdza w podejrzeniu, że była to dobrze zaplanowana prowokacja

  18. Jacek z Poznania mówi:

    Sprawa smierdzaca prowokacja.Najlepsza reakcja to brak reakcji.Trzeba to po prostu zignorowac lub jak nieladnie mowi mlodziez “olac”.Swoja droga to swoiste kuriozum ten niby dowod na chec do asymilacji.

  19. zozen mówi:

    jacyś ci Litwini w Polsce bojaźliwi.
    Codziennie w prasie litewskiej i w komentarzach pełno żądań rozprawy z Polakami na Litwie, stwierdzenia typu -spotkam Polaka to dam mu w mordę są na porządku dziennym, służby specjalne interesują się co aktywniejszymi działaczami. Ale jakoś Polacy na Litwie nie wycofują się rakiem.
    W tym świetle hipoteza o prowokacji litewskich służb specjalnych jest całkiem prawdziwa. Jak wiadomo pełno w nich byłych KGBeszników, bo akcja była w stylu sowieckich służb.

  20. marek mówi:

    No i taka jest ta litewskość. Usunięto napisy litewskie i już mieszkańcy Puńska się spolonizowali. Ze strachu przed wandalami i anonimowym listem, nie chcą tablic, a może nawet i swoje szkoły będą chcieli zamykać.
    A my im na złość te tablice z powrotem powiesimy. Żeby wiedzieli, że mieszkają w Europie,a nie w jakimś szowinistycznym rezerwacie.

  21. Senbuvis mówi:

    Cytat z artykułu: “Tymczasem wójt gminy nie ukrywa też, że polscy Litwini chcą pozbyć się u siebie litewskojęzycznych nazw, żeby litewscy Polacy nie mieli argumentu, domagając się od władz Litwy polskich napisów na Wileńszczyźnie, gdzie większość mieszkańców stanowią miejscowi Polacy.”
    Czyli już wiemy, kto zamalował te tablice. I w jakim celu też wiemy. Ot, litewska logika (za psv).

    ——————————————————————————–

  22. Politolog mówi:

    Myślę,że decyzje polskich Litwinów należy traktować bardzo poważnie, pod warunkiem, że jest to głos większości obywateli.Jeśli chcą dzisiaj zrezygnowac z dwujęzycznych napisów,a jutro wprowadzc jezyk polski do szkół z wykładowym litewskim i zrezygnowac z przynależnych im prawnie dotacji w ramach solidarności z polskimi sąsiadami, którzy takich dotacji nie dostają, to jest ich sprawa i decyzja, ale o tym nie powinien decydować litewski konsul, ani litewscy działacze.

  23. Połaniec mówi:

    Ale Polacy w RL nie zrezygnują ze swoich praw!

  24. Obiektywny mówi:

    Oczywiscie,że przemyślana prowokacja,gdy zostaną tylko polskie nazwy,zabraknie nam jednego z argumentów w walce o dwujęzyczne tablice na Litwie.
    A swoja droga dziwi mnie ta zaściankowość Litwinów.Łączy nas wspaniała historia,dali nam jedną z najwspanialszych dynastii europejskich,mamy wspolnych przedstawicieli szeroko rozumianej kultury,tylko się bratać a nie wyzywać.

  25. Połaniec mówi:

    To uprawnienie mieszkających w Polsce Litwinów przed wszystkim! Świadomie z tego rezygnują!
    To uprawnienie Polaków w Republice Litewskiej i z tego oni ze zrezygnują!

  26. elpopo mówi:

    Prowokacja w sowieckim stylu jak awaria rurociągu do Możejek. Tak grubych nici dawno nie widziałem.

  27. Anonim mówi:

    Jest wielce prawdopodobne, mimo ciszy,że funkcjonariusze grupy operacyjnej złożonej z oficerów Policji, ABW i Straży Granicznej znają już sprawców chuligańskich czynów nie tylko w gminie Puńsk, ale i w Białymstoku , Orli i Jedwabnym, tak więc należy spodziewac się usztywnienia stanowiska polskiego rządu w relacjach z rządem litewskim.

  28. Wiln. mówi:

    Na Delfi jest rosyjska strona.Bylam
    mile zdziwiona,czytając komentarze Ruskich.Wiecie,oni tež myslą,že to litewska prowokacja.

  29. Jotvingis mówi:

    Kmicic 13: bzdura ta tavo lentelė, kiekvienas norintis tokių gali N plius K pripaišyti, viskas gražiai tik teoriškai ir popieriuje atrodo ir beveik visiškai neveikia praktikoje. Kiek liks artimiausiu metu tų lietuviškų mokyklų? Koks procentas disciplinų jose mokoma lietuvių ir lenkų kalba? kokius egzaminus laiko lietuviai, norėdami studijuoti Lenkijos universtitetuose? Ar bent tuos lentelių (Oficialių) tepliotojus falangiečius sulaikė? niekasm neįdomu. Pagyros ir tiek. Nesu aš prieš lenkus, bet jie nesuvokia vieno dalyko – labai subtilaus niuanso – ką lietuviui reiškia jo kalba (žvelkite į istorinį kontekstą ir pasakykite ar daug žinote tautų, kurios turėjo kontrabandininkus gabenančius knygas ? 🙂

  30. Jotvingis mówi:

    ir dar – neprapuls lietuviškumas ir lietuvių kalba net jeigu ir visai lenkijoje atimsite TV (ką jau padarėte), uždarysite mokyklas – lietuviai dar ne tokiomis sąlygomis savo tautiškumą išsaugojo. Tai jūs tutakai čia inkščiate kaip maži apsišlapinę šunyčiai, gėda ir tiek. Vis tik manau – kad tai ne daugumos Lietuvos lenkų nuomonė, o tik LLRA ir jūsų Tomaševskio pakalikų šaikos, kuri nepelnytai skelbiasi, kad atstovauja visą lenkų tautinę mažumą. 🙂

  31. andrzej mówi:

    Tania litewska prowokacja . Chora nienawiść gotowa złożyć w ofierze swoich współbraci , byle by znaleźć argumenty przeciwko wszelakim polskim aspiracjom na Litwie . Jesteście prymitywni , bo nikomu w Polsce litewskie nadpisy nie przeszkadzają , nawet je popieramy . Ci , co je zniszczyli są chuliganami , a chuligani nigdzie nie są pożądani . To tylko władze Litwy potrafią bezkarnie zachowywać się jak wandale w stosunku do swoich obywateli niszcząc nadpisy zgodne z normami międzynarodowymi . Powyższą decyzję można skomentować albo jak brak kompetencji , czy patriotyzmu lokalnego , ale raczej , jak już napisałem , jako tanią prowokację litewskich szowinistów .

  32. Budzik mówi:

    Litewskie służby specjalne ingerują w wewnętrzne sprawy Polski oraz naruszają pokojową, życzliwą koegzystencję na terach multietnicznych? Spalą swoje domy byleby tylko Polacy nie byli górą w sporze (vide Premier Kubilius)? Nie będzie łatwo Polakom na Litwie ale nie jest to walka pozbawiona słuszności, możnych protektorów oraz życzliwych sprzymierzeńców:)

  33. Kris mówi:

    Za moment Litvini z Puńska zaczną masowo zmieniać sobie nazwiska na polskie żeby tylko dokuczyć Polakom w Lietuvie. Żałosne to zagrywki – szkoda tylko że zwykli, normalni ludzie wciągani są w propagandowe manipulacje szowinistycznego rządu Lietuvy.

  34. zozen mówi:

    ad 31. Przepadnie język litewski w zalewie anglicyzmów i rusycyzmów. Już przepada. Tak jak kiedyś arystokracja przeszła na język polski tak dziś elity litewskie przechodzą na język angielski. Zdarzało mi się spotykać dzieci z tych nowych elit- większość uczy się w różnych litewsko-amerykańskich szkołach i po angielsku gada lepiej niż po litewsku.
    A litewski zostanie językiem chamów, co to w jednym zdaniu twierdzą, że nie mają nic przeciwko Polakom, a w następnym nazywają ich pieskami i tutakami(??).

  35. Kmicic mówi:

    do 30 Jotvingis:
    wypada zatem zaproponować w pierwszej kolejności:
    1*
    Status placówek mniejszości narodowych dla polskich placówek oświatowych i kulturowych i związane z tym przywileje (jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    2*
    Przywrócenie obowiązku egz. z jęz.ojczystego na maturze i liczenie się oceny do średniej ocen na egz. dojrzałości(jak odpowiedniou Litwinów w RP)
    3*
    Przekazanie wszystkich publicznych placówek oświatowych(w tym tzw. szkół powiatowych-rządowych), przedszkoli,domów dziecka, pod zarząd demokratycznie wybranym samorządom.(jak odpowiednio u Litwinów w RP).
    4*
    Oficjalne zezwolenie na symbolikę narodową w szkołach i na zewnątrz szkół (flaga , godło państwowe, hymn).(jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    5*
    Dokumentacja szkolna w jęz. ojczystym(jak wolno Litwinom w RP)
    6*
    W dzienniczkach uczniów w rubryce jęz. ojczysty – język polski, a nie jak dotąd litewski,a polski jako jęz. obcy.(jak odpowiednio u Litwinów w w RP)
    7*
    Identyczne zasady finansowania szkół i przedszkoli poprzez samorządy, taki sam poziom koszyka ucznia (150-300% jak odpowiednio u Litwinów w RP).
    8*
    Zerwanie ze skandalicznym tworzeniem konkurencyjnych szkół litewskich (dodatkowo poza już istniejącymi samorządowymi) na terenach, gdzie zwarcie zamieszkują Polacy.(jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    9*
    Wybudowanie sieci szkół i przedszkoli na terenach ,gdzie żyją Polacy , a nie mają w ogóle dostępu do polskich przedszkoli i szkół(patrz komentarze pod artykulem „W spisie stawiam na Polskość” w Kurier Wileński. Dotyczy między innymi Kowna, Kowieńszczyzny, Laudy, Suwalszczyzny, Jonawy i każdego większego miasta na LT,gdzie żyją Polacy(jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    10*
    Pedagodzy mogą się kształcić w kraju macierzystym i tam zdobywać dyplomy(jak odpowienio u Litwinów w RP)
    11*
    Dodatki finansowe dla pedagogów pracujących w placówkach mniejszości narodowych wykładających w języku mniejszości(jak odpowiednio u Litwinów w RP).
    12*
    Możliwość przerzucania koszyczka uczniów.(jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    13*
    Najważniejsze decyzje pozostawia się rodzicom, środowiskom szkolnym, organizacjom mniejszości, samorządom (jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    14*
    W szkołach litewskich(na całej Lietuvii) jako język obcy ( na życzenie) język polski(jak litewski, na życzenie,w szkołach polskich w RP)
    15*
    Tłumaczenie wszystkich podręczników i ćwiczeniówek na język polski.
    16*
    Wzięcie poprawki na otoczenie, w którym żyją uczniowie obu mniejszości.W Polsce język litewski jako pomocniczy, dwujęzyczność nazw ulic, miejscowości i wszelkiej informacji.Każdy może sobie wywiesić litewską flagę i z nią się przespacerować itd.
    Na Litwie zakazy,nakazy, sądy, nagonka medialna,kary pieniężne.
    Litewski uczeń w RP wychodząc ze szkoły widzi litewską nazwę ulicy,po litewsku reklamy w sklepach,po litewsku informację turystyczną,po litewsku menu w restauracjach i kawiarniach,napisy na pomnikach narodowych bohaterów.Jak spojrzy do swojej legitymacji szkolnej, to wolno mu tam mieć swoje litewskie imię i nazwisko.
    A co widzi polski uczeń po wyjściu ze szkoły? Jeżeli zobaczy jakiś napis po polsku ,to jest on nielegalny i obłożony grzywnami .
    17*
    Należy koniecznie dokonać rzetelnej analizy treści podręczników historii,wychowania obywatelskiego i geografii. Tam nie może być siania nienawiści do polskości i historycznych kłamstw.
    ps.
    powyższe porównanie powstało jeszcze przed rasistowską ustawą antyoświatową.
    ps 2.
    Polecam uważnej lekturze:

    http://wilnoteka.lt/pl/artykul/kto-sie-nie-chce-uczyc-litewskiego

    A jak nie wystarczy, to jeszcze raz:http://wilnoteka.lt/pl/artykul/kto-sie-nie-chce-uczyc-litewskiego

    I tak do skutku…

  36. pšv mówi:

    Jotvingi, grįžk į delfi, parqagauk legalaus dopingo – “džiugo”, pagalvok, kur dabar naudosi triukšmalazdę ir neteršk mums forumo.

  37. kk mówi:

    Może by tak ZPL ufundował gminie Puńsk dwujęzyczne tabliczki? Z należytym nagłośnieniem, reportażami z uroczystego zawieszenia i t.p.?

  38. Warszawiak mówi:

    Państwo Polskie powinno sfinansować te dwujęzyczne (odtworzone) tablice. I stawiać nowe, za każdym razem, kiedy będą niszczone – do skutku, cierpliwie.
    W imię zasad. Żeby Lietuvisom pokazać, jak powinno być.

  39. ben mówi:

    Cóż, ciekawa decyzja. mało zresztą pragmatyczna, ponieważ za dwujęzyczne tablice zapłaciłby rząd RP, a za polskojęzyczne samorząd.
    Logiczniej byłoby zamontować “darmowe”, dwujęzyczne. Niech je zamalowują choćby sto razy. Rząd płaci!
    Codo “strachu przed anonimami”, rzeczywiście trochę wydaje się to być zastanawiające. Gdyby pojawiła się natomiast wypowiedź w stylu: “Dajcie nam tu żyć w spokoju i nie róbcie z naszego życia pola do walki politycznej, bo chcemy tu żyć w spokoju” to prędzej bym tych ludzi zrozumiał. A tak?
    Uważam jednak, że to mimo wszystko jakiś nadgorliwy domorosły “patriota” jest autorem “malunków”. A własnie dlatego nie uważam, ze była to litewska prowokacja, bo zbyt grubymi nićmi byłaby szyta. A że to na rękę i ze szkodą dla mniejszości polskiej i jej roszczeń, to fakt. Sprawa stała się głośna. Litwini otrzymali argument, a Polacy mają żabę do połknięcia, póki sprawców nie wykryją. Im szybciej się to stanie, tym lepiej.

  40. robert mówi:

    Bardzo słuszna decyzja puńskich Lietuvisów. Też uważam, że zarówno w gminie Puńsk jak i na całej Wileńszczyźnie tabliczki powinny być wyłącznie po polsku. To powrót do normalności.

  41. dobrze mówi:

    Litwini w Polsce sa na sluzbie garsvy i lansberga?

  42. pruss mówi:

    zgadzam sie w pelni z postem 22,23.Post 42 to niedaleka przyszlosc w kontekscie wypowiedzi Ministra Finansow w Parlamencie Europejskim

  43. Szmaukszta mówi:

    Tosz ja zrazu wiedzial ze to litwikou robota.A teras cała ta ichnia gwenda bendzi szla w ta strona ze skoro tut nima takich napisow to i w litwie tesz ich nibendzi.Ot klumpi zakajane.A ty bialostocki robert tak nipodpryguj a to jiszcze tobie kiszka wypadni.Lepij by ty zrobił gdyby ty ta gwiazda Dawidowa poszet poprawić co jo kuligany popsuli.

  44. Szmaukszta mówi:

    stasis twoja gawenda nic niewarta.Skoro litwiaki szcztajomsie takie mondre to nichaj ustompio.Jest takie powiedzenie -mondry glupiemu ustompi.Tak ustempujcie skoro wy takie najmondrzejsze na swiecie.

  45. Introligator mówi:

    To, czy Litwini w Puńsku będą chcieli podwójne tablice, czy nie, jest właściwie sprawą drugorzędną – podstawową kwestią jest fakt, że MAJĄ WYBÓR – chcą, to będą mieli podwójne tablice i to na koszt Rządu RP, a nie chcą, to będą mieli pojedyńcze – tak jak sobie życzą, ale MOGĄ WYBRAĆ, kiedy Polacy na Wileńszczyźnie takiego wyboru nie mają.
    A więc, jeśli to prowokacja, to marna, bo nie trafia w sedno problemu, a sednem jest prawo wyboru – możliwość wyboru, którego Polacy z Wileńszczyzny są pozbawieni.

    Kwestią zasadniczą jest także stosunek władz centralnych każdego z krajów do mniejszości narodowych, zamieszkujących tych krajach – w Polsce wszyscy cackają się z mniejszością litewską jak z jajkiem – Litwini chcą tego, czy tamtego, to mają, a nie chcą, to też niechaj będzie po ich myśli – czyli chucha się na nich i dmucha, choć, proszę się nie obrazić, są mniejszością „śladową”, czyli liczebnie niewielką, ale są i o tym się nie zapomina. Co innego na Litwie, gdzie miejscowi Polacy są traktowani jak obywatele nielojalni, a nawet nie-obywatele, ponieważ domagają się praw zagwarantowanych przez traktat polsko-litewski z 1994 r., praw, których litewskie władze po prostu nie chcą im dać, przy okazji jeszcze obrażając (niedawna niefortunna wypowiedź Prezydent Litwy).

    W zasadzie widać wyraźnie także kurs geopolityczny Litwy – zdecydowanej poświęcić prawa swej niewielkiej mniejszości w Polsce (a nawet mniejszość tę w całości), na rzecz „uratowania” idei lituanizacji Wileńszczyzny – rejonów Litwy zamieszkanych w większości przez Polaków, czyli jest to wybór mniejszego zła – rachunek jest prosty – myślą: pozornie „tracimy” kilka tysięcy naszych w Polsce, za to realnie zyskujemy możliwość „stworzenia” 200 tysięcy „nowych” Litwinów na Wileńszczyźnie.

    Co mnie jeszcze uderzyło – to niesłychana karność mniejszości litewskiej w Polsce (dlatego wcześniej mówiłem o pozornej stracie przez Litwę mniejszości litewskiej), która bez szemrania zatańczyła tak, jak jej zagrały władze Litwy, na wezwanie tychże władz – przynajmniej tak to wygląda. Wydaje mi się to trochę nie fair w stosunku do państwa polskiego, którego puńscy Litwini przecież są obywatelami i na które chyba dotąd nie mieli powodów narzekać. Wydawało się, że puńscy Litwini nie chcą brać udziału w konflikcie polsko-litewskim, ale takie stwierdzenia jak np.: „wójt gminy nie ukrywa też, że polscy Litwini chcą pozbyć się u siebie litewskojęzycznych nazw, żeby litewscy Polacy nie mieli argumentu, domagając się od władz Litwy polskich napisów na Wileńszczyźnie, gdzie większość mieszkańców stanowią miejscowi Polacy” temu przeczą i wystawiają marne świadectwo liderom społeczności litewskiej w Polsce.

    Ale dla mnie przynajmniej, generalnie, sytuacja jest bez zmian – to, co sobie zażyczy mniejszość litewska w Polsce, takie, czy inne tablice, nie powinno mieć wpływu na respektowanie praw Polaków z Litwy przez władze tego kraju, praw nadal przez władze Litwy niedostrzeganych i świadomie nierespektowanych.

  46. Budzik mówi:

    Litewska mniejszość w Polsce być może jest zbyt słaba, być może zbyt słaba jest siła przyciągania kultury litewskiej aby Litwini mieszkający poza Litwą chcieli trwać przy jej założeniach. Wobec tego sami rezygnują:))))
    Jeśli Litwini w Polsce sami rezygnują (bez żadnych nacisków) z własnej kultury, zatem spływa na nas światło wiedzy na nacjonalistyczne procesy zachodzące w RL. Przecież to samo może się zdarzyć na Litwie! Rdzenni Litwini wobec atrakcyjności kultury polskiej sami zaczną przejmować atrakcyjniejsze wartości niesione przez polską mniejszość. Nie pierwszy raz większość przejmuje język, kulturę i zwyczaje mniejszości. Historia zna takie przypadki:))))) Niech tylko Stasis, Vasia, czy Łomiarz na Wsi (Namszy alias Paramon) zaprzeczą:)))) Teraz mamy dowód w ręku! Litwini samodzielnie rezygnują z własnej kultury. Historia się powtarza…

  47. pani mówi:

    >47. Introligator : “…dotąd nie mieli powodów narzekać. Wydawało się, …” – w Koronie jasnej. A oni narzekali i narzekali i narzekali przez panstwowe litewskie media za kazdym razem gdy wladzom RL bylo to zreczne.

  48. Ja.centy mówi:

    No to wojt ‘Vytautas Liškauskas’ znalazl sie w zasiegu miedzynarodowej polityki, hehe 🙂

    Postawa Litwinow mnie nie dziwi, taki uparty narodek z bagien. Spotkalem sie tez z ich powiedzeniem wzgledem Sowietow: ‘Better dead than red’ (lepszy martwy niz czerwony)…

  49. ben mówi:

    Do Budzik:
    To Litwini rezygnują z własnej kultury?
    A gdzieś to wyczytał? 🙂

  50. qq mówi:

    “Nenorime gąsdinti vietinių žmonių. Dažais vandalai užtepė ne tik lietuviškus pavadinimus, bet ir išniekino Lenkijos vėliavą, mat ženklai uždažyti baltais ir raudonais dažais“, – sako V. Liškauskas.

  51. Elvus mówi:

    “Tymczasem wójt gminy nie ukrywa też, że polscy Litwini chcą pozbyć się u siebie litewskojęzycznych nazw, żeby litewscy Polacy nie mieli argumentu, domagając się od władz Litwy polskich napisów na Wileńszczyźnie, gdzie większość mieszkańców stanowią miejscowi Polacy.”

    No i to jest właśnie klucz do tego!
    Ale sku***syn z tego wójta, jeśli nawet tego nie ukrywa (bo wszyscy i tak wiedzą, ale powinien chociaż się do tego nie przyznawać).
    Jestem przekonany, że działają w porozumieniu z litewskim rządem, nie zdziwiłbym się, gdyby dostawali od niego polecenia albo co najmniej wytyczne.

  52. ben mówi:

    do 50:
    Powiedzonko mi znane i chyba wcale nie litewskiego autorstwa, ale tłumaczone raczej jako “Lepiej być martwym niż czerwonym”. Nie mam nic do tego powiedzonka, przeciwnie. 🙂

  53. Kmicic mówi:

    Jaki jest koń każdy widzi.
    Takie są fakty i wszystkie litewskie krętactwa w zderzeniu z tymi faktami są żałosne:
    http://kurierwilenski.lt/porownanie-sytuacji-polakow-na-litwie-i-litwinow-w-polsce/

    Apel 35 dyrektorów szkół polskich do ministra oświaty;
    http://wilnoteka.lt/pl/artykul/apel-dyrektorow-szkol-polskich-na-litwie

    WE WTOREK O 16.30 HAPPENNIG POD ABASADĄ RL w W-wie al.Ujazdowskie 14

    ps.
    Będzie już po drugiej “sesji” komisji eksperckiej i nadarzy się świetna okazja by na gorąco podsumować jej wyniki . Przypominamy ,że strona litewska w tym czasie9dwa tygodnie) miała jednoznacznie się określić czy chce czy nie zaakceptować postulaty rodziców polskich uczniów:

    “Żądamy:

    odwołania zapisów przyjętej Ustawy o oświacie oraz programów kształcenia ogólnego, dotyczących kształcenia mniejszości narodowych już na najbliższej, jesiennej, sesji Sejmu RL;
    rezygnacji z ujednolicenia egzaminu z języka litewskiego ojczystego i państwowego na maturze;
    przywrócenia egzaminu z języka polskiego ojczystego na listę egzaminów obowiązkowych na maturze;
    rezygnacji z dyskryminującego postulatu zachowania szkoły litewskiej kosztem polskiej.”

  54. obserwator;) mówi:

    Litwini pewnie obejrzeli ten film i zadali sobie pytanie: Polska? Tak! To jest to!;)

  55. Budzik mówi:

    Ben 54

    Nie odnalazłeś w moim poście ani odrobiny ironii? :)))))

  56. Kmicic mówi:

    W Puńsku zdejmowanie przez Litwinów dwujęcznych tablic – wideo.Przyda się do dokumentacji, by w PE odowiedzieć na litewski zarzut , że przecież w Puńsku dwujęzycznych tablic nie ma .
    http://www.delfi.lt/news/daily/lithuania/lenkijos-lietuviu-bendruomenes-vadove-nenorime-buti-politinio-zaidimo-irankiu.d?id=49676970

  57. ben mówi:

    do Budzik:
    I owszem, ale trochę “przyciężkiej”. Z uwagi na nieadekwatność do treści artykułu. Widziałbym ten post jako ironiczny w “wymianie myśli” z osobami, które w poście wymieniłeś. 🙂

  58. Introligator mówi:

    Jeszcze takie moje wrażenia-przemyślenia (teraz sobie pozbierałem, bo miałem chwilkę czasu) – staram się być obiektywnym, choć przychodzi mi to z trudem.

    Zadziwiające są pewne fakty:

    1. W gminie Puńsk przez jakiś czas spokojnie wiszą dwujęzyczne tablice z nazwami miejscowości i nic się złego z nimi nie dzieje.
    2. Nagle ktoś te tablice zamalowuje na biało-czerwono (specjalnie ma być widoczne, że to polscy szowiniści, a nie tam ktoś abstrakcyjny plus ten znak na pomniku, wszystko jakby w odpowiedzi na rosnące protesty Polaków na Litwie w sprawie ich dyskryminacji przez litewskie władze).
    3. Sprawców w 28 miejscowościach nikt z miejscowych mieszkańców nie widział – tam przez 24 godziny na dobę ludzie chyba z chałup nie wychodzą i zasłony w oknach mają szczelnie zasunięte – zaiste dziwne miejscowości – zupełnie nie jak na zwykłej wiosce, gdzie wszyscy od razu wszystko wiedzą i widzą.
    4. W obawie przed jakimś bliżej nieokreślonym zagrożeniem Litwini z gminy Puńsk rezygnują z dwujęzycznych tablic – szybko, prawie natychmiast po zdarzeniu – nikt nie czeka na zakończenie śledztwa, szybka decyzja władz gminy, ale jeszcze konsultacji z mieszkańcami nie było (?).
    5. „Mieszkańcy Puńska nieoficjalnie mówią, że dostają również anonimowe telefony z pogróżkami.” Tu już trzeba być mocno „walniętym w łeb gitarą”, żeby w to uwierzyć – jak ktoś obcy miałby do jakiegoś człowieka na wiosce pod Puńskiem wysłać sms z pogróżkami, skoro nie zna jego numeru telefonu. Czy numery telefonów mieszkańców okolic Puńska są wystawione na widok publiczny, że każdy kto by chciał może do nich wysłać sms z pogróżkami? Komu podajemy nasze numery telefonów? Rodzinie i znajomym. Skoro jednak ktoś w jakiś sposób „przedarł się” do naszej prywatności i wysłał nam sms z pogróżkami, to zgłaszamy to policji, a ta chyba szybko może ustalić autora sms-ów. Dlaczego więc mieszkańcy tylko nieoficjalnie się zwierzają (puszczają balon informacyjny), a oficjalnie już nie?
    6. Tajemniczy list do wójta – są politycy, którzy dostają takich listów masę i jakoś dalej żyją – jest sporo ludzi niezrównoważonych na świecie – każdy może wysłać list z pogróżkami na oficjalny adres gminy, ale też można ustalić adresata – to tylko kwestia czasu. Jeden list, to nie jest z pewnością powód do rezygnacji z tablic dwujęzycznych.

    O co tu więc chodzi? W co się tu gra? Kto jest tak naprawdę przedmiotem gry, a kto jej podmiotem? Nawet przy jak najlepszym nastawieniu do władz gminy Puńsk i całej litewskiej społeczności w Polsce, wątpliwości niestety pozostają i rosną zamiast maleć.

    Wkrótce zatem niewykluczone są następujące tajemnicze zdarzenia w gminie Puńsk:

    1. Tajemnicze poturbowanie jakiegoś dziadka na rowerze pod Puńskiem przez zamaskowanych sprawców krzyczących „jeszcze Polska nie zginęła” i wymachujących polska flagą. Dziadek sprawców nie rozpozna, ale flagę tak.
    2. Tajemnicze listy do mieszkańców gminy z pogróżkami i napisem np. „FALANGA” (mało kto wie, że przed wojną było takie atelier filmowe o tej nazwie, produkujące najsłynniejsze ówczesne polskie komedie). Listy zaginą, albo będą pisane atramentem sympatycznym, który znika po przeczytaniu listu.
    3. Tajemnicze szepty (polskie szowinistyczne teksty narodowe) pod oknami chałup w nocy i mgliste postacie w biało-czerwonych kombinezonach na ulicach wsi o świcie.

    c.d.n.

  59. Introligator mówi:

    ERRATA

    w punkcie 6 poprzedniego mojego postu oczywiście chodzi o ustalenie nadawcy, a nie adresata.

  60. Ludwika mówi:

    Jezeli Litwini w Polsce sami zdecydowali, ze rezygnuja z dwujezycznych nazw miescowosci – TO ICH SPRAWA, ale nie moze byc uzyta “żeby litewscy Polacy nie mieli argumentu, domagając się od władz Litwy polskich napisów na Wileńszczyźnie, gdzie większość mieszkańców stanowią miejscowi Polacy”! TO JUZ JEST PODLOSC.I podejrzewam, ze kierowana kims z Litwy.

  61. Wlodyjowski mówi:

    Jestem zafascynowany wysokimi standeartami Polskiej DEMOKRACII.Tam samožondy decydują powiesic czy zdjąc tablice.U nas na LT to nie do pomyslenia.Nasza demokracija podobna jak demokracija ZSSR do Ameryki.

  62. Puchatek mówi:

    A niech sobie rezygnują ich prawo, ale my nie rezygnujemy

  63. Maria mówi:

    Moim zdaniem, trzeba napisac nazwe swojej ulicy na scianie domu po polsku. Jedno, zerwac tabliczke, co innego, zamalowac sciane…Farby im zabraknie..

  64. Ludwika mówi:

    Do Marii,65. To dobry pomysl, tylko karalny prawem, takie drobne chuliganstwo….
    Panstwo musi pod naporem ludzi ze wszystkich stron wydac odpowiednie prawo na dwujezyczne nazwy!

  65. Budzik mówi:

    Ben 59

    Dokładnie tak jak piszesz, jednakowoż z wyłączeniem zarzutu “przyciężkości”:)))) Oni się śmieją z nas a my co nieco także z nich

  66. Jurgis mówi:

    Abstrahując od aktualnej sprawy pomazanych tablic,w tym rejonie stosunki litewsko-polskie były zaledwie poprawne- teraz doszła jeszcze sprawa podwójnych napisów. Trzeba wiedzieć ,że rozmieszczone były tam również tablice wyłącznie litewskie. Jest to w rejonie przejścia w Ogrodnikach zarówno po stronie litewskiej od Łoździeji jak i polskiej od Augustowa.
    W pobliskich Berźnikach ksiądz miał kłopoty z umieszczeniem pomnika upamiętniającego pomordowanych w Ponarach – ze strony Litwinów. Po stronie litewskiej w Kopciowie blisko Wiejsieji na grobie Emilii Plater też są zmienione napisy.
    Słowem ten rejon ma pewne napięcia
    pomiędzy Polakami a Litwinami ,może nie wielkie i mniej istotne lecz na pewno zaognione obecnie.
    Sytuacja nie jest tam zła ale warto też o tym wiedzieć.

  67. Miroslav mówi:

    Ten sam ubolewający Liszkauskas i ta sama Gasperawicziute przed rokiem agitowały litwinów w Polsce, aby nie wieszały litewskich tablic, gdyż to mogliby wykorzystać polacy na Litwie. Czytałem z nimi wywiady w litewskiej prasie.

  68. Viktoras Varšuvos mówi:

    Brawo! Koronkowo-czerstwa akcja inspirowana przez Saugumę! Jaki kraj takie metody…! Więcej finezji… Panowie!

  69. Budzik mówi:

    Miroslav 69

    Czyli uznajesz, że pomiędzy litewską mniejszością w Polsce a Rządem RL zachodzą poważne konotacje. Tym samym z inspiracji polityków litewskich, mniejszość litewska w Polsce podejmuje działania niekorzystne dla mniejszości polskiej na Litwie? Przecież to działanie zmierzające do jeszcze bardziej stanowczego pogorszenia się stosunków międzynarodowych pomiędzy Polską i Litwą…. (ale kanał:(

  70. von Judenstein mówi:

    @ Budzik 09:48
    Są sprawy o których nie śniło się filozofom:http://video.google.com/videoplay?docid=-5739634563260751371

  71. Maur Litwin mówi:

    Do 72, von Judenstein;
    Filozofom może i się nie śniło. Mi natomiast wiele razy przechodziło przez myśl coś w tym stylu.
    Widzę pożytek z upowszechniania wzorców najlepszych. Przykład naszego “strategicznego partnera” LT wykazuje jego wyjatkową odporność na takie bodźce. Przymuszenie go do zastosowania najlepszych wzorców byłoby pożyteczne dla wszystkich zainteresowanych. Mnie na pewno poprawiłoby samopoczucie…

  72. Jarosław mówi:

    Litwini są dobrymi przyjaciółmi , pozdrawiam wszystkich mieszkających w okolicy Puńska .

  73. Budzik mówi:

    Jarosław

    Znałem kiedyś jedną Litwinkę. Była bardzo inteligentna, miała poczucie humoru, umiarkowany światopogląd. Otwarcie mówiła, że nie ma nic do Polski i Polaków….. no ale ci Polacy mieszkający na Litwie… to… W tym punkcie skończyły się jej umiarkowane poglądy a mi się włączyło tzw. “czerwone światełko”:) To oczywiście uproszczenie opierające się na opinii jednej osoby. Jednakowoż mam czelność utrzymywać, że współcześnie artykułowana niechęć Litwinów poza merytorycznie przekracza kolejne kategorie obywateli Unii Europejskiej

  74. Leszek mówi:

    Myślałem, że tajne litewskie służby stać na bardziej koronkowe działania. A co tu widzę? Prymitywną i prostą akcję, która śmierdzi kitem na mile. Czy oni naprawdę są aż tak prymitywni, że nie rozumieją iż zostali przejrzani? Jak małe dzieci. Bardzo malutkie… :))

  75. Budzik mówi:

    Leszek,

    No właśnie. Na początku byłem zdania, że to ktoś z naszych. Jednak po głębszym zastanowieniu się, wątpię czy Polak błędnie narysowałby symbol swojej własnej organizacji. To raczej nie możliwe.
    Trzeba przyznać, że mam poważne wątpliwości.

  76. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Niestety wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z prowokacjami saugumy.
    Zestawienie faktów :
    1) Wszystkie ekscesy nacjonalistyczne miały miejsce na Podlasiu. Żaden w głębi kraju. Przecież skrajni nacjonaliści polscy powinni czynić to samo na Opolszczyźnie i na Kaszubach. Tam też są dwujęzyczne tablice, ale z Litwy daleka droga i trudniej byłoby wysłannikom saugumy zorganizować tam podobną akcję w ciągu jednej nocy ( ktoś mógłby zapamiętać na stacji benzynowej, że tankowali tam cudzoziemcy, gdzieś po drodze mogłaby spisać ich policja itp.).
    2) Sikorski kolportuje broszurę o zbrodniach w Ponarach. Kilka dni później ” nieznani sprawcy” umieszczają obelżywe napisy na pomniku w Jedwabnem. Stamtąd też niedaleko do litewskiej granicy. O wiele większe ryzyko łączyłoby się z wysłaniem prowokatorów np. do Warszawy ( pomnik bohaterów getta, cmentarz zydowski itd. albo do Łodzi lub na krakowski Kazimierz). Niezależnie od tego, niejako dla “równowagi”, ktoś atakuje również białostockich muzułmanów ( znowu to Podlasie).
    4) Teraz okazuje się, że Litwini z Puńska nie chcą już mieć dwujęzycznych tabliczek. Tego komentował nie będę, bo uczynili to przede mną inni internauci.

  77. rav mówi:

    prowokacja szyta grubymi nicmi. tablice maja byc dwujezyczne w pl i lt !

  78. von Judenstein mówi:

    @ krzysztof(Bydgoszcz)
    “…ale z Litwy daleka droga i trudniej byłoby wysłannikom saugumy zorganizować tam podobną akcję w ciągu jednej nocy…”

    Litva (tak jak i inne państwa)ma swoich agentów w Polsce, w różnych miejscach,na stałe,nie musi ich tu jednorazowo wysyłać na jakąś jedną akcję.No nie bądż naiwny!

  79. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 80 : Aby zamalować w jedną noc 28 tablic w 28 miejscowościach trzeba mieć dość sprawne zaplecze logistyczne i w razie czego krótką drogę odwrotu. Nie można wykluczyć współdziałania z miejscowymi mieszkańcami. Litwa jest państwem niewielkim i wątpię aby utrzymywała sporą liczbę agentów w Opolu albo w Kartuzach.
    Wszystko jest oczywiście możliwe, ale istnieje także jakiś rachunek prawdopodobieństwa.

  80. Alex. mówi:

    Na zdrowie, niech rezygnują……

  81. Krzysiek mówi:

    W Polsce pojawiły sie koszulki z nadrukiem tak jak na zdjęciu w linku
    http://kulturaenter.pl/zwyciezyc-nie-zwyciezajac/2011/02/

    nosząc je chcemy zwrócić uwagę w Polsce na problem, cieszy to, że padają pytania o co chodzi z tym napisem Vilnius i Wilno

    nie tylko myślimy o Was

    trzymajcie się , nie jesteście sami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.