88
Jestem Polakiem i żadne bezmyślne ustawy tego nie zmienią!

Tłumy zgromadziły się przed Sejmem Fot. ELTA

Kto by pomyślał, że wiec, to nie tylko „suchy” protest, ale też i niepowtarzalna zabawa! Już po raz drugi mniejszości narodowe na Litwie pokazały, że nie są obojętne wobec nowej Ustawy o Oświacie, która została przyjęta mimo sprzeciwu społeczeństwa.

23 września, w piątek, odbył się kolejny wiec w obronie praw mniejszości narodowych. Tym razem został on zrealizowany w wygodniejszym dla większości czasie, a mianowicie o godzinie 16.00. Wtedy to właśnie tłumy zgromadziły się przed Sejmem, żeby okazać swój sprzeciw.

Po przybyciu na miejsce pierwsze, co rzucało się w oczy, to kamery. Mnóstwo kamer i jeszcze więcej osób trzymających w ręku mikrofon i biegających tam i z powrotem. Od razu podeszła do nas nieznajoma pani i zapytała, czy nie chcielibyśmy przypadkiem potrzymać plakatów w pierwszych rzędach. Jako że nie mieliśmy konkretnych planów co do przebiegu wiecu, bez dłuższych namysłów przyjęliśmy propozycję i dwoje z nas udało się wraz z panią do punktu, gdzie były wydawane plakaty i transparenty. Ja i kolega dostaliśmy to, po co tu przyszliśmy — i zostaliśmy poinformowani, gdzie mamy stać, co i kiedy robić. Powiedziano nam też, ażeby nie pokazywać plakatów, dopóki nie rozpocznie się wiec, chyba że media poproszą. Tak się złożyło, że od wszelkich wścibskich osób z mikrofonami i kamerami aż się roiło, więc nie było nawet sensu tych plakatów chować.

Usłyszeliśmy pierwsze zdania wypowiedziane przez prowadzącą wiec. Zaczęło się. Do mikrofonu proszeni byli po kolei politycy i zwykli niewyróżniający się wśród innych ludzie. Wszyscy mieli różne argumenty, różne poglądy… Ale sens ich słów był jeden: to, co robi władza litewska, jest niemoralne, niesprawiedliwe i bezprawne. Po kilku przemowach, kolega trzymający plakat obok oświadczył, że musi już iść. Skoro musi, to musi — nie będę go powstrzymywał. Pożegnaliśmy się, on oddał mi swój plakat. W pośpiechu zacząłem szukać kogoś, kto mógłby przyjąć obowiązek „plakaciarza”. Stała obok mnie grupka dzieci, chyba trzecioklasistów. Sądząc po ich uśmiechach i kiwaniach głowami domyśliłem się, że z miłą chęcią potrzymaliby taki plakat wszyscy razem.

Czemu nie? Upewniłem się, że tego chcą i uroczyście wręczyłem im plakat. Trzymali przez resztę wiecu na przemian, głównie we trójkę lub czwórkę. Po jakimś czasie podeszła do mnie pewna pani, chyba wychowawczyni tych właśnie dzieci, i oświadczyła, że niestety muszą już iść. Na ich twarzach malowała się wdzięczność za zaufanie, jakim ich obdarzono. Dzieciarnia grzecznie podziękowała i z uśmiechem ruszyła gęsiego za wychowawczynią. Cóż, było już ciemno, a na dzieci w domach czekali rodzice. Od razu zrobiło mi się cieplej widząc, że dba się o to, żeby nasze pokolenie poznało otaczający nas świat. Po raz kolejny byłem zmuszony znaleźć kogoś, kto mógłby przynajmniej przez ostatnie kilkanaście minut ten plakat potrzymać. Wpadł mi w oko pewien masywny mężczyzna, z wyglądu przypominający boksera. Zaproponowałem mu trzymanie plakatu — nie odmówił. Do końca wiecu wesoło klaskaliśmy, krzyczeliśmy i tupaliśmy, co nie tylko pozwalało nam w ten sposób zareagować na słowa osób mówiących do mikrofonu, ale też pomagało się ogrzać, jako że ten wieczór nie należał do najcieplejszych.

Nadszedł koniec wiecu, tłumy zaczęły się „rozpływać”. Postanowiłem odnaleźć moich kolegów z klasy. Napisałem SMS’a do koleżanki, później wciąż nie mogąc ich znaleźć zadzwoniłem i (z pewnymi trudnościami) dołączyłem do grupki moich kolegów. Idąc razem zdążyliśmy się wymienić wrażeniami, robionymi z nami wywiadami itp. Niestety, nadszedł moment, w którym musieliśmy się pożegnać. Wiec odbył się w miłej atmosferze i nie żałuję ani tego, że w nim uczestniczyłem, ani tego, że jestem Polakiem. Jestem Polakiem i żadne głupie, wręcz bezmyślne ustawy tego nie zmienią.

Eugeniusz Osipowicz
uczeń 9 klasy

88 odpowiedzi to Jestem Polakiem i żadne bezmyślne ustawy tego nie zmienią!

  1. Adam81w mówi:

    Brawo! Dzięki za podzielenie się z nami wrażeniami. Pozdro z Korony!

  2. Kmicic mówi:

    Trudno przecenić walory wychowacze uczestniczenia polskiej młodzieży
    w proteście w tak słusznej i oczywistej sprawie.
    Tak kształtują się
    charaktery ,postawa obywatelska , dorastają przyszli liderzy.
    Egeniusz ma już w swoim życiorysie piękną kartę.Może już być z siebie dumnym a
    w przyszłości będzie miał co opowiadać swoim dzieciom i wnukom.

  3. Białostoczanin mówi:

    Władze litewskie urządzając seanse nienawiści z sejmasowych trybun, popierając nazistowskie organizacje i programy telewizyjne , które sieją nienawiść wśród mieszkańców Litwy, budują wśród młodzieży polskiej poczucie krzywdy, które tak łatwo się nie zapomni.

  4. Pielgrzym mówi:

    To nie bezmyslna ustawa,to dzialanie z premedytacią.Oni zazdroszczą,že Polska mlodziež dobrze wstępuje na wyzsze studyje.To przeczytalem w Lietuvos ritasie.

  5. pani mówi:

    > Odpowiedz Polakow. Wiec buduje.Poczucie solidarnosci, odpowiedzialnosci i dumy z tytulu przynaleznosci.

  6. pani mówi:

    >4. Pielgrzym, Wrzesień 26, 2011 at 20:56 –

    To nie bezmyslna ustawa,to dzialanie z premedytacią.Oni zazdroszczą,že Polska mlodziež dobrze wstępuje na wyzsze studyje.To przeczytalem w Lietuvos ritasie. – Niestety, podobnie to prawda. Przyznali sie do tego mlodzi i starzy gdy sie roapisywali w prasie ze polski uniwersytet w Wilnie godzi w ich honor (pazeidzia lietuviu oruma). Tak pisal m.in. mlody historyk Tomasz Baranowski nazywajacy sie, jasne (by nie wadzic temu dziwacznemu honorowi?) Tomas Baranauskas. Dolaczyl do tego po publicznych skargach i lamentach o ranionym honorze mlodszych adeptow litewskosci wyamagajacej dowartosciowania przez ponizanie innych i patryarcha …

  7. Oleniszki mówi:

    “polski uniwersytet w Wilnie godzi w ich honor (pazeidzia lietuviu oruma)”
    Chciałbym wiedzieć jak definiują Litwini słowo HONOR?

  8. Zbyś mówi:

    Brawo młody Polaku.Brawo

  9. Budzik mówi:

    Tacy ludzie jak Eugeniusz, autor artykułu może wiele Litwinom powiedzieć o honorze. Eugeniusz należą Ci się solidne brawa!

  10. pani mówi:

    > 7.Oleniszki, Wrzesień 26, 2011 at 21:57 – Chciałbym wiedzieć jak definiują Litwini słowo HONOR? – Tez chcialam, uczestniczylam w tych forach,dyskutowalam, naprawadzalam, argumentowalam. Niestety o definicje w polemice nie bylo. Pozostaje tylko zaufac dziennikarskiej uwadze ostatnich dni ze to co dobre dla innych (Polakow, Bialorusinow, Rosjan i in.) to dla Litwina jest zle. A vice verse to chyba ten nieurazony HONOr …

  11. Adam81w mówi:

    Eugeniuszu jeśli byś chciał znów poczuć taką wspólnotę z innymi rodakami i dumę z bycia Polakiem to skrzyknij paru kolegów i wybierzcie się razem wesprzeć klub Polaków na Litwie – KS Polonię Wilno. Najbliższy mecz 2 października klub gra co prawda w Kiejdanach ale już 5 u siebie Polonia zmierzy się z Fajetonasem z Janowa. Zapraszam Ciebie jak i innych na forum Polonii (kliknij na mój nick albo poszukaj w guglach).

  12. czarek mówi:

    Warto pogratulowac mlodemu czlowiekowi za uczciwa relacje i Kurierowi za dobry pomysl aby oddac glos mlodym .Mam nadzieje ze Kurier pojdzie za tym udanym przykladem czesciej .

  13. Banach mówi:

    Haha, świetny opis, uśmiech mam od ucha do ucha. Gienek ma przyszłość w literaturze. 🙂

  14. stasis mówi:

    “nowej Ustawy o Oświacie, która została przyjęta mimo sprzeciwu społeczeństwa”.

    5000 Polakow na wiecu – to 0,016% spoleczenstwa Litwy. 99% spoleczenstwa Litwy akceptuje ustawe.

  15. Dziekuje mówi:

    naprawde wspanialy tekst

  16. ben mówi:

    Fajnie, że młody człowiek wie, kim jest i nie potrzebuje “nakręcaczy”.

  17. Szmaukszta mówi:

    Nu nichaj mlode starajomsie o swoje walczyc.Nichaj popatszo ze zycia to nie bulki i pieczenia.

  18. Kmicic mówi:

    do stasia:
    Na 215 tys Polakow na LT ponad 60 tys. podpisów to prawie jedna trzecia całej populacji. To tak, jakby po protestem podpisało się 800 tys./2.5 mln obywateli RL pochodzenia litewskiego (jest to liczone z niemowlakami i dziećmi łącznie), czy 12 mln.w Polsce na 38 mln,lub 28 mln.w Niemczech.
    W cywilizowanych państwach to nie wroga większość decyduje o prawach dla mniejszości autochtonicznych tylko sami zainteresowani.
    To mniejszość jest chroniona przed wynarodowieniem i to jej oświata , kultura język , są pod ochroną , a nie ,jak na LT tozsamość litewska. Patrz – Południowy Tyrol czy Triest w Italii, czy Szwedzi w Finlandii:
    JAK TO JEST W KRAJACH UNII EUROPEJSKIEJ
    Jest taka mniejszość
    Liczba ludności w Finlandii: 5 181 000
    Liczba ludności w Helsinkach: 555 500
    Odsetek Finoszwedów w kraju: 291 500 (5,6%)
    Ods. Finoszwedów w Helsinkach: 36 000 (6,5 %)
    Gminy w Finlandii wg statusu językowego
    Gmina Ilość gmin Średni % Finoszwedów w gminie
    Jednojęzyczna szw. 21 93,3
    Dwujęz. z przew. szw. 22 68,6
    Dwujęz. z przew. fiń. 20 9,7
    Jednojęzyczna fińska 385 0,4
    Jest taka mniejszość. Mimo że stanowi ona jedynie 5,6 procent ludności kraju, w którym mieszka, to jej język jest drugim oficjalnym i pełnoprawnym, państwowym językiem. Ta mniejszość posiada nie tylko swoje przedszkola i szkoły, ale również dwie wyższe uczelnie. Jej przedstawiciele mają zagwarantowane przez konstytucję prawo bycia obsłużonym w swoim języku przez administrację państwową i samorządową w całym kraju, nie tylko w regionach, które owa mniejszość zamieszkuje w zwartych grupach.
    Mniejszość ta nie musi walczyć o dwujęzyczne napisy z nazwami miejscowości, urzędów i ulic. Napisy są zawsze dwujęzyczne i to już wtedy, gdy „mniejszościowa” ludność stanowi 6-8 procent mieszkańców gminy.
    Więcej, język tej mniejszości jest nauczany obowiązkowo we wszystkich szkołach podstawowych i średnich w całym kraju. Obowiązkowa jest również matura z tego języka.
    A jeśli jakiś młody człowiek chce odbyć służbę wojskową we własnym, „mniejszościowym” języku, to proszę bardzo! Idzie do „mniejszościowej” brygady wojskowej!
    Kraj, o którym mowa, nie leży gdzieś na antypodach ani na księżycu, ale prawie po sąsiedzku. Nazywa się Finlandia. A mniejszość, o której mowa, to Szwedzi, od wieków zamieszkujący ten kraj, zwani też Finoszwedami.
    Szwecja czy Nowogród?
    Szwedzi zaczęli osiedlać się na fińskim wybrzeżu już w XII wieku. Niedługo później w tym kierunku poszła również ekspansja polityczna i chrystianizacyjna Szwecji, która wkrótce opanowała Finlandię, w konkurencji z Nowogrodem Wielkim, który również miał zakusy w tamtą stronę.
    Zwierzchność szwedzka trwała w Finlandii ponad 600 lat, aż do początku XIX wieku, kiedy Finlandia została przyłączona do Rosji.
    Przez ten czas duże warstwy społeczeństwa fińskiego zaczęły mówić po szwedzku. Ocenia się, że w XVIII wieku 20-25 procent mieszkańców kraju mówiło po szwedzku – z reguły byli to ludzie wykształceni, mieszkańcy miast, szlachta i księża. Po fińsku mówili prawie wyłącznie mieszkańcy wsi.
    Ale po szwedzku mówiła nie tylko elita, lecz również rzesze chłopów i rybaków, którzy zasiedlali, i do dziś zasiedlają, zachodnie i południowe wybrzeże kraju.
    Kochany car
    Pod zwierzchnością Rosji w Finlandii z początku niewiele się zmieniło. Praktycznym Finom nie w głowie były powstania, za co carat odwdzięczał się, dając im dużą dozę autonomii. Zaś język szwedzki pozostał oficjalnym językiem Finlandii, używanym w urzędach i sądach.
    W latach 30., na fali europejskiego narodowego romantyzmu, pojawiło się w Finlandii zainteresowanie swoim fińskim dziedzictwem. Z początku nie było ono wymierzone przeciwko szwedzkiej dominacji kulturowej i językowej. Wprost przeciwnie: wielu heroldów fińskiego odrodzenia należało do szwedzkiej mniejszości i po fińsku często nie mówiło. Jedną z głównych postaci tego ruchu był Johan Ludvig Runeberg, fiński skald i „wieszcz”, który jednakowoż pisał wyłącznie po szwedzku.
    W roku 1863 język fiński został zrównany w prawach z językiem szwedzkim, ale dopiero w roku 1906 otrzymał status pierwszego języka w kraju.
    Pod koniec XIX wieku zaczęły się fińsko-szwedzkie tarcia. Na konflikt językowo-kulturowy nałożyły się antagonizmy społeczne – zamożne warstwy w Finlandii były często szwedzkojęzyczne. Ślad po tych antagonizmach – niechęć do swoich szwedzkojęzycznych ziomków – pozostała u Finów do dziś.
    W 1917 roku Finlandia odzyskała niepodległość. Przy tej okazji świeżo powstałe państwo fińskie miało swój konflikt „o Wilno” ze Szwecją. Chodzi o leżącą między obydwoma krajami Alandię, wyspę zamieszkałą (do dziś) prawie wyłącznie przez Szwedów. Liga Narodów przyznała jednak Alandię Finlandii, na co Szwecja w końcu bardzo niechętnie się zgodziła. W zamian za to Alandia uzyskała daleko idącą autonomię (którą ma do dziś).
    W latach 1917-1923 w Finlandii stworzono system, który gwarantował szwedzkiej mniejszości daleko idące prawa. W okresie międzywojennym Finlandia miała szwedzkojęzycznych premierów i ministrów. Finoszwedem był również marszałek Mannerheim, bohater dwóch wojen z Rosją sowiecką.
    Radio, TV, teatry
    Od tamtego czasu do dziś niewiele się zmieniło. Finoszwedzi mają swoje szkolnictwo, w tym dwie własne wyższe uczelnie (Akademia w Abo (Turku) i Wyższa Szkoła Handlowa w Helsinkach). Również na wielu fińskojęzycznych wyższych uczelniach można na niektórych wydziałach studiować po szwedzku. Finoszwedzi mają liczne własne czasopisma i gazety (w tym dwie codzienne – nakład największej z nich, helsińskiego „Hufvudstadsbladet”, wynosi prawie 60 000). Mają też swoje teatry i bogate życie kulturalne.
    Około 10 procent wszystkich programów w publicznym radiu i TV jest nadawanych po szwedzku. W regionach, gdzie zamieszkuje szwedzka mniejszość, lokalne radio nadaje równolegle po fińsku i po szwedzku.
    Główną siłą polityczną Finoszwedów jest Szwedzka Partia Liberalna (SFP), która zwykle uzyskuje w wyborach około pięciu procent głosów, a więc tylko niewiele mniej niż wynosi odsetek szwedzkojęzycznych mieszkańców kraju.
    Dwujęzyczne gminy
    Co 10 lat w 448 gminach Finlandii mieszkańcy deklarują swój język ojczysty. Na podstawie tego spisu gminy dzielone są na cztery kategorie – jednojęzyczne fińskie, jednojęzyczne szwedzkie, dwujęzyczne z przewagą fińskiego i dwujęzyczne z przewagą szwedzkiego.
    Zasada jest prosta – powyżej 50 procent daje przewagę językową w gminie, zaś mniejszość musi mieć co najmniej 8-10 procent, aby gmina była dwujęzyczna. Gdy mniejszość nie osiąga tego pułapu – gmina jest jednojęzyczna.
    W gminach jednojęzycznych (385 fińskich i 21 szwedzkich), wszystkie oficjalne napisy (znaki przy drogach z nazwą miasta, nazwy ulic i urzędów) są jedynie w języku dominującym. W gminach dwujęzycznych (22 z przewagą Finoszwedów i 20 z przewagą Finów) napisy są w dwóch językach, przy czym wersja w języku większości jest zawsze umieszczana wyżej.
    Innymi słowy, w Finlandii istnieje 21 gmin, z czego 16 na Alandii, gdzie w ogóle nie ma publicznych napisów w głównym języku państwowym – fińskim! Szwedzkojęzyczni mieszkańcy stanowią w tych gminach średnio 93 proc. wszystkich mieszkańców.
    W praktyce sama gmina ma dużo do powiedzenia o swoim statusie językowym i często idzie na rękę mniejszości (częściej jest to mniejszość szwedzka, której liczebność w wielu gminach ma tendencję spadkową) i zachowuje dwujęzyczność, mimo że formalne wymagania „procentowe” nie są już spełniane.
    Muminki i inni
    Finoszwedzi wkładali i nadal wkładają ogromny wkład w kulturę, zarówno szwedzką, jak i fińską. Najbardziej znaną ich reprezentantką jest zmarła przed kilku laty twórczyni Muminków – Tove Jansson.
    Mimo że Finoszwedzi mają zagwarantowane wszelkie prawa jako mniejszość i mimo iż są doskonale zorganizowani, a jeżeli chodzi o poziom wykształcenia i zamożności, nie ustępują wcale Finom, to przez ostatnich kilkadziesiąt lat ich populacja powoli zmniejszała się w wyniku tendencji asymilacyjnych.
    Proces ten, szczególnie intensywny w latach 60. i 70., ostatnio został zahamowany. Dziś coraz więcej rodziców w rodzinach mieszanych posyła swoje dzieci do szkół szwedzkich. Jedną z przyczyn jest postępująca globalizacja oraz członkostwo Finlandii w Unii Europejskiej. Wiele rodzin chce skorzystać z okazji i zapewnić dziecku „za darmo” drugi język, którym można się porozumieć nie tylko w Szwecji, ale także dość swobodnie w Norwegii i, przy pewnym wysiłku, w Danii.
    Folkting broni, Folkting radzi
    Najważniejszą instytucją, która dba o interesy szwedzkiej mniejszości jest Svenska Finlands Folkting (Sejmik Szwedzkiej Finlandii), rodzaj nieformalnego, finoszwedzkiego „parlamentu”, wybieranego przy okazji wyborów samorządowych. Są w nim szwedzkojęzyczni przedstawiciele wszystkich partii politycznych.
    Folkting jest najważniejszą instytucją konsultacyjną dla rządu i parlamentu we wszystkich sprawach dotyczących szwedzkiej mniejszości. Dba też o zachowanie praw, które Finoszwedom gwarantuje konstytucja – dostęp do wykształcenia, służby zdrowia, mass mediów i obsługi w sądach i innych urzędach w swoim własnym języku. A także o to, aby wszystkie oficjalne dokumenty w Finlandii były w dwóch językach. Posiada też specjalny urząd, do którego można zgłaszać sytuacje, kiedy Finoszwed nie został obsłużony przez jakąś instytucję w swoim własnym języku.
    Poza tym Folkting dostarcza informację o finoszwedzkiej kulturze, tradycjach i języku – do bibliotek, przedszkoli, szkół i uniwersytetów, a także do mass mediów – w Finlandii i za granicą.
    Żądasz i masz
    Mimo że konstytucja uznaje język szwedzki jako w pełni równoprawny drugi język państwowy, i to w całym kraju, to oczywiście nie ma praktycznej możliwości wyegzekwowania wynikających z tego faktu praw wszędzie i w każdej sytuacji. Szwedzkojęzyczni Finowie zamieszkują w zwartej grupie jedynie południowy pas wybrzeża, rozciągający się po obu stronach Helsinek, oraz wzdłuż zachodniego wybrzeża, z centrum w mieście Vasa. Zaś wielu Finów, szczególnie w głębi kraju, gdzie Finoszwedów prawie nie ma, ale także w stolicy, gdzie jest ich jedynie kilka procent, nie mówi po szwedzku albo nie chce w tym języku mówić.
    Wyegzekwowanie więc przez Finoszwedów ich konstytucyjnych uprawnień, szczególnie w rejonach, gdzie są w mniejszości, zależy więc często od tego, jak konsekwentnie w konkretnych sytuacjach domagają się oni realizacji swoich praw.
    Nie lubiany szwedzki
    Osobnym rozdziałem jest wynikająca z konstytucji obowiązkowa nauka szwedzkiego we wszystkich fińskich szkołach. Tutaj nastąpiło jakby pewne „przedobrzenie”. Wielu fińskich uczniów traktuje szwedzki jako dopust boży, mniej więcej tak jak moja generacja traktowała naukę rosyjskiego w komunistycznej Polsce.
    Nawet wśród Finoszwedów można usłyszeć głosy, że szwedzki w fińskich szkołach powinien być językiem dobrowolnym („wtedy ci, którzy go wybiorą, będą przynajmniej mieć motywację do nauki”). Jednak dotychczas, mimo ciągłej dyskusji na ten temat, nikt na poważnie nie próbuje zmienić systemu. Chociaż ostatnio prowadzone są eksperymenty, gdy rezygnuje się ze szczególnie nie lubianego przez fińskich licealistów obowiązkowego zdawania matury ze szwedzkiego.
    „Pany, łycary i biełoruczki”
    Niechęć Finów do Szwedów, także tych po drugiej stronie Zatoki Botnickiej, powoli się zmniejsza, ale nadal istnieje. Jedną z przyczyn są istniejące u Finów historyczne kompleksy „mniejszego brata”, mające swoje korzenie jeszcze w XIX wieku i wcześniej. W oczach wielu Finów – Finoszwedzi, i w ogóle Szwedzi, to takie trochę „szwedzkie pany, łycary i biełoruczki”. Zaś samych siebie Finowie uważają za, może prostych, ale upartych i twardych facetów. Chociaż ostatnio ów image został poważnie nadszarpnięty, po tym jak najtwardszych z twardych – prawie całą reprezantację kraju w narciarstwie biegowym – przyłapano na stosowaniu dopingu.
    Owa animozja jest mniejsza na zachodnim wybrzeżu, gdzie Finoszwedzi i Finowie zawsze byli równie biednymi rybakami i rolnikami, za to większa w Helsinkach i okolicach, gdzie mieszkały finoszwedzkie, bogate rodziny, właściciele posiadłości i wielkich przedsiębiorstw. Moja finoszwedzka znajoma opowiadała, jak w dzieciństwie, gdzieś w latach 50., ona i jej koleżanki bały się mówić zbyt głośno po szwedzku w centrum Helsinek, gdyż mogły zostać pobite przez swoich fińskich rówieśników.
    Dziś takich społecznych podziałów już nie ma – Finoszwedzi nie różnią się od Finów ani zamożnością, ani wykształceniem.
    Żyją dłużej i lepiej
    Tym większą debatę wzbudziły rezultaty badań, przeprowadzonych kilka lat temu, które wykazały, że Finoszwedzi żyją przeciętnie o kilka lat dłużej od Finów, są od nich zdrowsi i w ogóle żyją lepiej. Przyczyn takiego stanu rzeczy dopatrzono się w końcu w fakcie, że Finoszwedzi mają silniejsze związki rodzinne i społeczne. Być może, będąc mniejszością, przez cały czas zagrożoną asymilacją, trzymają się po prostu razem.
    Faktem jest, że Finoszwedzi są doskonale zorganizowani i wzajemnie się wspierają. Czują się też pełnoprawnymi współgospodarzami Finlandii. Ich wpływy w polityce i życiu gospodarczym są nawet większe, niżby to wynikało z ich liczebności. Są mniejszością, ale mniejszością bez kompleksów. Wprost przeciwnie, są bardzo dumni ze swojej przynależności.
    „Koroniarskie główki”
    Owe fińsko-szwedzkie animozje nie prowadzą dziś do żadnych poważnych konfliktów. Za to manifestują się chętnie w sporcie, gdzie np. fińscy hokeiści zawsze dają z siebie wszystko, żeby tylko pokonać reprezentację Szwecji.
    Ale, żeby było jeszcze ciekawiej, na moje pytanie, za kim kibicuje w meczach hokejowych Szwecja-Finlandia, znajomy Finoszwed powiedział, że, oczywiście, za Finlandią. Bowiem będąc szwedzką mniejszością, Finoszwedzi bynajmniej nie utożsamiają się do końca z „koroniarzami” z Macierzy po drugiej stronie Zatoki Botnickiej.
    Może najlepiej ujęła to moja finoszwedzka znajoma, mówiąc: „Nigdy się nikomu nie kłanialiśmy”.
    Fińska Suderwa
    Tak więc pani starosta w takiej fińskiej „Suderwie” zupełnie nie musiałaby walczyć o dwujęzyczne napisy. Istniałyby one tam od zawsze, przy czym – ponieważ Polacy stanowią 84 procent mieszkańców gminy – wersja polska byłaby umieszczona wyżej, zaś litewska niżej. I każdy urzędnik w Suderwie, niezależnie od swojej własnej narodowości, miałby o b o w i ą z e k obsłużyć petenta po polsku, gdyby ów petent sobie tego zażyczył.
    Tadeusz Rawa
    Sztokholm

    ps.
    W hitlerowskich Niemczech większość niemiecka wyhodowana antysemicko przez madia i polityków też “rządziła”mniejszością żydowską.
    Teraz na LT mamy do czynienia z powstawaniem podobnej, nienawistnej atmosfery, tyle że miejsce Żydów zajmują Polacy.
    Wiadomo ,że antypolskośc na LT jest inspirowana i wspierana przez Moskwę.Każdy antypolak na LT działa zatem na korzyść Rosji, a na szkodę swojego państwa.

  19. faktycznie mówi:

    Do Kmicic: Warto też zauważyć, że te ponad 60 tys. podpisów były zebrane w trybie pilnym w ciągu tylko jednego miesiąca.

  20. Luss mówi:

    Do Kmicic: Ale żeś się rozpisał! Dziękuję za dodatkową wiedzę! 😀

  21. Polak ze Śląska mówi:

    Ładna polszczyzna autora.To nie ten sam,co już tu kiedyś coś napisał??
    Nie zauważyłem rusycyzmów,ani zniekształceń,składnia praktycznie bez uwag.
    Nie wiem,gdzie się uczy,ale nauczycielom należy sie pochwała,a szkoła trzyma poziom.Do takiej bym posłał dziecko gdybym był Polakiem z Litwy.

  22. Luss mówi:

    Nie chcę narzucać swego zdania, ale mi się wydaje, że to głównie zależy od nastawienia ucznia, niż postawy nauczyciela 🙂

  23. stas mówi:

    “Wiadomo ,że antypolskośc na LT jest inspirowana i wspierana przez Moskwę.Każdy antypolak na LT działa zatem na korzyść Rosji, a na szkodę swojego państwa”

    Wiadomo ,że antylitewskosc na LT jest inspirowana i wspierana przez Moskwę.Każdy antylitwyn na LT działa zatem na korzyść Rosji, a na szkodę swojego państwa.

  24. Budzik mówi:

    Stas

    Wiadomo, że każda małpa “małpuje” a każda papuga “papuguje”:)
    Włącz się lepiej w jakiś poważny dyskurs, udowodnij nam, że nie jesteś ani “małpą” ani “papugą”:)

  25. Luss mówi:

    Do Budzik
    Gdyby było można, to dałbym ci “like’a” 😀

  26. ben mówi:

    do 21:
    Nie przesadzaj, owszem, tekst ok., ale czytając go, miałeś chyba na nosie “różowe okulary”. 🙂

  27. Szmaukszta mówi:

    Kmicicu tobie tszeba wiedzieć ze Finoszwedzi zyjo dluzej bo nie pijo tyle wodki co Finowie.Ot co i na Litwie tesz to samo.Bendo liudzi zyc dluzej kiedy samogonki pic niebendo stakanami.

  28. tomasz mówi:

    Gratuluję KW pomysłu na takie nietypowe opisanie protestu. A autorowi tekstu.

  29. von Judenstein mówi:

    @ Eugeniusz,autor artykułu
    Świetnie napisane! Mam nadzieję że do końca życia nie zapomnisz tych przeżyć.

  30. ben mówi:

    do von Judenstein:
    Jaja z człowieka robisz?

  31. Polak ze Śląska mówi:

    Do 26 ben
    “Nie przesadzaj, owszem, tekst ok., ale czytając go, miałeś chyba na nosie „różowe okulary”.”

    To przeczytaj jakie byki potrafią walnąć inni np.

    “Litewski przemysł spożywczy mogą triumfować”

    I tak dalej i tym podobne w różnych artykułach na przestrzeni powiedzmy roku.

    Bez urazy,ale ten uczeń tutaj lepiej czasami posługuje sie polskim niz autorzy co poniektórych artykułów.

    Musiałeś to zauważyć,więc nie wiem czemu mówisz,że miałem “różowe okulary” na oczach.

  32. ben mówi:

    Do Polak ze Śląska:
    Napisałem, że tekst jest ok., ale nie znaczy to wcale że jest jak to ująłeś:
    “Nie zauważyłem rusycyzmów,ani zniekształceń,składnia praktycznie bez uwag”.
    Stąd moje “nie przesadzaj”! 🙂
    Co do błedów w innych artykułach, znudziło mnie ich wyłapywanie. 🙂
    Mijało się to z celem. Tyle.

  33. Luss mówi:

    Właściwie, to o co się kłócicie?

  34. von Judenstein mówi:

    @ ben, Wrzesień 29, 2011 at 11:33
    “Jaja z człowieka robisz?”

    Ben, autor tekstu to bardzo młody człowiek chyba,daj Boże więcej takich na Wileńszczyżnie!
    Daj spokój z wyłapywaniem błędów.Niech piszą tak jak potrafią.Z rusycyzmami albo bez.Ważne żeby odważyli się pisać tu “po swojemu”. Czekam na to z utęsknieniem!

  35. Budzik mówi:

    Tekst Eugeniusza jest jak najbardziej poprawny. Chciałbym bardzo aby Eugeniusz dalej pisał do KW, w szczególności o swoich zainteresowaniach, pasjach, planach na przyszłość:) Watro było by się pochylić z pokorą nad głosem młodego pokolenia

  36. ben mówi:

    do von Judenstein:
    Dowcip ci się stępił. Niestety.
    Zacznij czytać albo nie wcvhodź jak się to mówi między wódkę a zakąskę. 🙁

  37. ben mówi:

    do Budzik:
    Napisałem wyżej, tekst jest ok., ale nie lubię przesadyzmu. Stąd moja reakcja na post 21 (“Nie zauważyłem rusycyzmów,ani zniekształceń,składnia praktycznie bez uwag”).
    Tyle.

  38. Kmicic mówi:

    http://polonia.wp.pl/title,Polskie-szkoly-sa-duzo-lepsze-tylko-sa-za-male,wid,13850445,wiadomosc.html
    Polskie szkoły są dużo lepsze; tylko za małe

    Chociaż litewskie władze twierdzą, że absolwenci polskich szkół mają gorsze perspektywy, nie znają dobrze litewskiego i nie radzą sobie na studiach, rodziców to nie odstrasza i coraz chętniej posyłają swoje dzieci właśnie do polskich placówek.

  39. von Judenstein mówi:

    @ ben
    Ben,ale tak konkretnie to o co tobie chodzi? bo się już pogubiłem 🙂

  40. Luss mówi:

    Zaraz, zaraz… Ben autorem!?

  41. pani mówi:

    >Jaroslaw, Wrzesień 30, 2011 at 19:07 –

    lenkai.lt tu ciekawie. – No to kocervai, filiacia neburnok.lt. (nie burcz, nie uzalaj sie). Portal rzadzacej wiekszosci, chyba za rzadowe pieniadze. Konserwatysci i narodowcy dyzurni robia za narod. A i sie uzalaja – przeciw Polakom to mozna i burczac i sie uskarzac.

  42. pani mówi:

    >41.Luss, Wrzesień 30, 2011 at 19:51 –

    Zaraz, zaraz… Ben autorem! – Co? Tekstu? Tego nad naszymi komentami?

  43. Maur Litwin mówi:

    Pani,
    przeciez autor wskazany wyraźnie.
    Eugeniusz Osipowicz, uczeń 9 klasy.
    9 KLASY!

    Wiem, wiem. Czasem można odniesć mylne wrażenia… 🙂

  44. Polak ze Śląska mówi:

    Co to jest….głuchy telefon?

    Sam by o sobie pisał,że tekst jest ok,ale to co ja napisałem jest przesadą?

    I co by to miało niby być….samokrytyka?

    Choć oczywiście mógłby napisać,bo czemu nie? W końcu napisac felietonik do gazety może każdy.Oczywiście nie musi on się ukazać,bo pierwszeństwo mają teksty redakcyjne.
    Tyle,że takie domniemiania to czyste polowanie na czarownice.

  45. von Judenstein mówi:

    @ ben
    Gratuluję ,niezły tekst!

  46. Anonim mówi:

    Jestem Polakiem i żadne głupie, wręcz bezmyślne ustawy tego nie zmienią.

    To bardzo mądre stwierdzenie. Powinno być mottem wszystkich Polaków na Litwie.
    http://lubczasopismo.salon24.pl/politykawschodnia/post/348211,jestem-polakiem-i-zadne-bezmyslne-ustawy-tego-nie-zmienia

  47. ted mówi:

    Kmicic:ciekawy opis,dzieki.”Zyja dluzej i lepiej”-chodzilo zapewne,o oba narody.

    Obejrzalem ten film i jestem pod wrazeniem.Takiej Kolumbii nie spodziewalem sie zobaczyc!
    Jakis zwiazek z Polska mozna zauwazyc.Polecam.

    http://www.youtube.com/watch?v=LvkPCYj6_3E

  48. Luss mówi:

    Ben nie jest autorem!

  49. Kmicic mówi:

    Z dedykacją dla młodzieży polskiej na LT;

  50. Luss mówi:

    Skoro zaczynamy dedykować sobie filmiki, to chciałbym też wstawić tu linka z przepiękną muzyczką. Niech młodzież litewsko-polska pozna cudowny polski kabaret!

  51. pani mówi:

    Pytanie bylo do Luss o wyjasnieni emocionalnego skrotu: “…Zaraz, zaraz… Ben autorem! …” Zaintrygowalo mnie samo skojarzenie.

  52. Anonim mówi:

    Luiss,
    a kiedy ty odpłyniesz do swojego kurnika z Wileńszczyzny. Jeżeli nie chesz sie integrować z rodzimą ludnością, to najlepiej dla ciebie byłby powrót do lasu.

  53. ben mówi:

    do 44:
    Zwłaszcza gdy się ma na myśli podobnych do ciebie i lessa odbiorców. 🙂

  54. ben mówi:

    do von Judenstein:
    Zacznij czytać proszę!
    Postem 55 dałem ci szansę! 🙂

  55. Szmaukszta mówi:

    Luss ja tobie polecam coscik lepszego.http://www.youtube.com/watch?v=0wGZ4P3VvjY&feature=related

  56. von Judenstein mówi:

    @ ben 56,czyli Giena Osipowicz z 9 klasy:
    ależ czytam,czytam i np widzę że ktoś wyżej napisał:
    “Zaraz, zaraz… Ben autorem! – Co? Tekstu? Tego nad naszymi komentami?”

    No,no,ben nie bądż taki skromny!Całkiem udany tekścik.Ale dlaczego udajesz licealistę?Na fotce fajną masz kurteczkę…

  57. Luss mówi:

    Widzę, że “cościk”… Anonimie – dopłynąłem do kurnika. I znam tutejsze tradycje, kto wie czy przypadkiem nie lepiej niż ty. Ale żeby mój argument był bardziej wyraźny: wileńskie tradycje opierają się na “mieszankach” kultur. A więc ten filmik, który podałem jest jak najbardziej elementem tutejszej sztuki! Cała ci i nauka. A w tym, że dałem link do filmu muzycznego polskiego kabaretu, to nie świadczy o mnie nic złego, nieprawdaż?…

  58. Luss mówi:

    Sorry za błąd, tam gdzie jest “A w tym, że dałem link do filmu muzycznego polskiego kabaretu, to nie świadczy o mnie nic złego, nieprawdaż?…” musi być “A w tym, że dałem link do filmu muzycznego polskiego kabaretu, nie widzę nic złego, nieprawdaż?…”.

  59. Luss mówi:

    Dla jasności – Ben nie jest autorem. Nie ma jego nawet na tym zdjęciu. Jest bardziej w prawo (patrząc w stronę sejmu).

  60. von Judenstein mówi:

    @ Luss
    Ben to ten w jasnej bluzie w głębi? Tak?
    Ben,odezwij się.Gdzie jesteś?

  61. von Judenstein mówi:

    @ Budzik, Wrzesień 29, 2011 at 23:32

    “Tekst Eugeniusza jest jak najbardziej poprawny. Chciałbym bardzo aby Eugeniusz dalej pisał do KW…”

    Budzik,przeczytaj posty wyżej,okazuje się że autorem tekstu jest nie Eugeniusz z 9 klasy, lecz nasz poczciwy BEN! 🙂

    Ben,przestań strugać durnia!proszę cię…

  62. Szmaukszta mówi:

    Nu Luss jaktam popatszal posluchal?Widzisz sama radasc.

  63. ben mówi:

    Do von Judenstein:
    Napisałeś:
    “Ben,przestań strugać durnia!proszę cię…”

    Cóż, dałem ci szansę, zatem post nr 55, kierowany do 44, powinien brzmieć:
    “Zwłaszcza gdy się ma na myśli podobnych do ciebie, von Judensteina i lessa odbiorców.
    Piszesz, masz! 🙂

  64. Jarosław mówi:

    Boże, ale widziałem żmudzkiego debila dziś we Wrocławiu, czyli tam gdzie studiuję. Śpieszyłem się z wydziału z rynku na PKS i wtedy go zobaczyłem – tak z 10 metrów dalej idzie w moją stronę żmudzki knyp tak o 2/3 głowy niższy ode mnie (sam mam 183cm), na mordzie zacięty grymas pogardy i nienawiści (autentycznie), chłopaczek coś ćwiczył bo przyznaję było widać, ale sposób w jaki się poruszał – groteskowy. Chodził bujając się na lewo i prawo i trzymając ręce odstające od tułowia i zaciśniętymi pięściami. Oczywiście chodziło mu by po drodze trącić jak najwięcej Polaków. Tak się składa, że ja akurat ćwiczę z ciężarami już 5 lat i byłem większy od tego parcha, ale widać było, że parch szukał zaczepki bo mnie specjalnie trącił. Nie reagowałem na tego prostaka bo czasu nie miałem ale mam nadzieję, że dopadną go wrocławskie dresy. A skąd wiedziałem, że to żmudzin? Miał T-shirt z dużą flagą tzw. “Litwy” z dużym podpisem Lietuva. Choć nie mogę być pewien podejrzewam, że na polskiej Wileńszczyźnie takich prostaków jest mnóstwo a na żmudzi właściwej jeszcze więcej. Sorry za off-topic ale musiałem się podzielić tym zdarzeniem:P

  65. Budzik mówi:

    Pytanie do Wilniuków:

    Czy w kontekście postu Jarosława 66, potwierdzacie tego typu zachowania Litwinów na Wileńszczyźnie? Proszę o relacje, opisy itd. Dzięki Waszym głosom możemy wiele doświadczyć o tym co tam naprawdę się dzieje…

  66. pani mówi:

    Naprawde jestesmy w strachu ze zamarzniemy ta zima lub wpadniemy w nowe niewolnictwo! Nie wykluczam ze RU po wlaczeniu nowego gazociagu dnem morza zakreci Litwie ceny w gore lub krany dostepu do gazu. Przeciez rzad kloci sie nie tylko z nami a i z gazpromem. Na ulicach pelno glodnych mlodych ludzi. Odbieraja torebki u staruszek w bialy dzien, portmonetki u pianychrowniez. Nam zakorzenionym tu mozna wrocic na wies ogrzewac sie jak za przodkow. Natomiast tym ktorzy maja tylko mieszkanko w sowieckim betonowym, juz dziurawym blokowisku – jest strasznie.Tacy ludzie starszego pokolenia z sypialnych dzielnic na starowce czuja sie jak wsrod wrogow. Choc ich dzieci czesto sa juz za granica od lat. Natomiast wsrod sasiedzi rodzi sie wspolczucie i poczucie wspolnego losu.

  67. Kmicic mówi:

    do Pani:
    W takich sytuacjach ratunkiem jest wyjazd na wieś do rodziny.
    Macie to szczęście ,że właściwie każdy Polak może się tak ratować.

  68. Luss mówi:

    @ Ben
    A jak ty reagujesz na bycie autorem?

  69. von Judenstein mówi:

    @ ben 65
    “Cóż, dałem ci szansę…”
    Nie przeżywaj tak! 🙂
    Ben,na kogo głosujesz w najbliższych wyborach? Ja zaciskam zęby i głosuję jednak na pis.

    Ps.
    Ale tak serio :-),ben,to ty napisałeś ten artykuł czy nie ty? I dlaczego przyjąłeś ksywę “Osipowicz”?

  70. Adam81w mówi:

    Dla Wilniuków:

    http://www.youtube.com/watch?v=Dt6rv5heB2U

    “Polskość, kocham i rozumiem
    Polskości oddać nie umiem”

  71. ben mówi:

    Do Luss:
    Do von Judenstein:
    Zapytaj Lussa i … siebie:
    VIde jego posty 41 i 49 i twój post 63! 🙂
    Swoją drogą mam do ciebie pytanie: Jak się ma przypisywanie mi autorstwa artykułu Eugeniusza Osipowicza do szacunku wobec jego jako autora.
    Napisałem, jego tekst jest ok.
    Co do moich preferencji wyborczych – zapytaj Lessa i paru takich tu cwaniaczków, wszak oni wiedzą lepiej ode mnie!
    A tak na poważnie, mimo że lubisz mi napsuć krwi, dziwię się, że pytasz, natomiast ja dziwię się, że wybierasz PiS. Ma on tyle z libertarianizmem wspólnego, co ja z lewicą wszelkiej maści! 🙂

  72. von Judenstein mówi:

    @ ben (73)
    Ok,zostawmy już tego nieszczęsnego Osipowicza w spokoju,kot z nim tańcował 🙂 Kiedyś dowiemy się (z IPN) KTO tak naprawdę napisał ten tekst.

    Ja zagłosuję na pis bo pomyślałem sobie tak: najpierw trzeba odzyskać Polskę,a potem,jak już ją odzyskamy,to pogadamy jak ją urządzić po naszemu czyli maksymalnie po libertyńsku i wolnorynkowemu.Ale najpierw trzeba ją wyrwać z rąk zaprzańców.
    Uważam że obecnie w RP są DWIE zasadniczo partie:polska i antypolska.To chyba kiedyś Czartoryski.PiS przy wszystkich swoich ułomnościach uważam za,jedyną znaczącą, partię POLSKĄ.Trzeba nam,prawicowcom,wchodzić do PiS i przeciągać go coraz bardziej na prawo.
    No a ty na kogo zagłosujesz?

    “mimo że lubisz mi napsuć krwi…” – nie no,nie miałem takich intencji 🙂 nie bądż taki sierioznyj.

  73. Luss mówi:

    Dałbym wam obojgu like’a, ale ta funkcja nie jest jeszcze dostępna na KW… 😀

  74. pani mówi:

    o przesadyzmach: “…Napisałem wyżej, tekst jest ok.,..” – na podstawie tej wypowiedzi Luss postanowil ze b. napisal tekst nad komantami. Dopiero po tygodniu mi ‘doszlo”. Widze dzis ze mimo istnienia przecinka nie znajac kontekstow i osobowosci mozna wywnioskowac to.Odpowiadalam na pytanie Jarkowi i, Kmicicu, – troche przesadzilam, przerysowalam, tylko troche. Jednak nie jest juz tak ze kazdy ma cieply domek z zywymi krewnymi na wsi. Wiele Litwinow kupilo chalupki od Polakow … lecz stoja te chatki bez ludzi zima… Wogole bardzo duzy opuszczonych domow mamy tu bo jestesmy przesadnymi zapalonymi budowlancami. Lecz nie ma tak ze mozesz jak dawniej pojechac do rodziny. Kiedys bylo . A teraz nikomy pomoc nie mozesz nawet jesli chcesz – bo litewska obyczajowosc przenika polska mentalnosc choc wczesniej bylo odwrotnie. jeszcze nascie lat temu kiedy tu mieszkales, spokrewnieni byli bardziej zaprzyjaznieni.

  75. ben mówi:

    Do von Judenstein:
    Odpowiedziałem ci. 🙂
    Przy okazji, zawsze nawoływałem i nawoływać będę do głosowania na ludzi prawych i znanych wyborcom, o których nie można powiedzieć, że są kanaliami. Masz jeden głos na posła i jeden głos na senatora, więc jeżeli nie bawisz się w “wyścigi”, spożytkuj go zgodnie ze swoimi przekonaniami, a nie zgodnie z intencją PR-owców. 🙂
    Masz jeszcze jakieś pytania? 🙂

  76. ben mówi:

    do pani:
    Jak pani widzi, nie wszyscy umieją tu czytać. 🙂

  77. Mazur mówi:

    A ja wam dam dobra rade drudzy litwscy Polacy, protestujcie po litewsku i dyskutujcie z Liwinami w jezyku litewskim. Szansa, ze bedziecie wtedy wysluchani, bedzie bardzo duza.

  78. pani mówi:

    > Mazuroni, nikt nikogo nie slucha w RL. Jasne ze pisalismy i pisujemy do litewskich portali.

  79. von Judenstein mówi:

    @ ben (77)
    “Masz jeszcze jakieś pytania?”

    Mam! KTO napisał ten tekst? 🙂 Tylko nie mów że Osipowicz!

  80. ben mówi:

    Do von Judenstein:
    Jeżeli nie on i nie ja, to …
    Nie no! Mogłeś tak od razu… 🙂
    Gratuluję pióra! 🙂
    Ale przyznaj się, Luss ci trochę pomagał, a pani zrobiła korektę, prawda? 🙂

  81. Kmicic mówi:

    Cała nadzieja w Was drodzy Rodzice i Uczniowie.

  82. von Judenstein mówi:

    @ ben (82)
    Ben,dzisiaj nie mam ochoty do żartów,wybacz.Ojczyzna płacze a ja razem z nią.Kolejny raz przegrali ci na których głosowałem.Dlaczego moja dola taka że i za komuny byłem na marginesie,i teraz za tzw. demokracji też jeszcze ani razu nie wygrali moi faworyci? Dolo-ż moja dolo…dlaczego wszyscy mnie zawsze p….lo? 🙁

    A tomasz to się pewnie cieszy,jego pełowcy wygrali! Szampana pije, z teściową, na Górze Zamkowej!

  83. Kacper mówi:

    Fajnie, że młodzi Polacy na Litwie nie dają się niszczyć. Trwajcie mocni w polskości!

  84. Kacper mówi:

    Do 80 pani: to jest bardzo trudne ale trzeba edukować choć to niewdzięczne. Na pewno do kogoś to trafi. Kropla drąży skałę.

  85. Luss mówi:

    Jam nikomu nie pomagał i nikt nie robił korekty 😛

  86. ben mówi:

    Do von Judenstein:
    Zaczynasz jojczyć? To takie … forumowe! 🙂
    Daj znać, jak przestaniesz posypywać sobie głowę popiołem, ok?
    A dlaczego nie wygrali TWOI faworyci?
    A to byli Twoi faworyci?! Myślałem, że głosowałeś na PiS z musu, a tu się okazuje, ze z przekonania! No, no!

    do Luss:
    Zosia Samosia? 🙂

  87. Krzysiek mówi:

    Nie udało mi się być na wiecu ze względu na prace.
    Przyjechałem do Wilna dzień wcześniej.
    Od poznanych Litwinów usłyszałem czy jestem “złym Polakiem”, który będzie machał “chorągiewkami ” pod Sejmem

    Nie rozumiem tego nastawienia, ale jestem z Wami i coraz więcej ludzi w moim środowisku wie o problemie.

    Nie tylko rozmawiamy. Chcemy pomóc….

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.