24
Jubileuszowa inauguracja roku akademickiego wileńskiej filii UwB

Wydział wkracza w piąty rok swego istnienia Fot. archiwum UwB

Tradycyjnie już, 1 października, w Domu Kultury Polskiej w Wilnie odbyła się inauguracja roku akademickiego Wydziału Ekonomiczno-Informatycznego w Wilnie Uniwersytetu w Białymstoku.

— Ta inauguracja jest jubileuszowa, bo już piąta — tymi słowami uroczystość rozpoczął dziekan filii UwB W Wilnie, prof. Jarosław Wołkonowski, witając przybyłych studentów i dostojnych gości, po czym krótko wymienił, z jakim bagażem Wydział wkracza w piąty rok swego istnienia.

Do sukcesów zaliczyć niewątpliwie należy 140 dyplomowanych absolwentów, którzy w ciągu czterech lat opuścili mury uczelni, udaną rekrutację (ogółem w roku bieżącym na Wydział wstąpiło 150 osób), uzyskanie możliwości korzystania z koszyka studenta oraz udział uczelni w ogólnokrajowej rekrutacji na studia i pozytywną akredytację obydwu wykładanych na uczelni kierunków.

Jako podstawowe problemy, z jakimi boryka się wileńska filia UwB, prof. Wołkonowski wymienił brak własnej siedziby i związaną z tym niemożność uruchomienia kolejnych kierunków studiów (obecnie oferowane są studia tylko z informatyki i ekonomii, brakuje humanistycznych programów studiów), a także fakt, że brakuje w Wilnie kadr, w związku z czym ok. 50 wykładowców dojeżdża stale z Białegostoku.

Dziekan wyraził także zaniepokojenie słabą znajomością języka polskiego wśród studentów. Na końcu swego przemówienia prof. Wołkonowski podziękował władzom Polski i Uniwersytetu w Białymstoku za troskę i wsparcie, władzom Litwy za rozwiązanie niektórych problemów filii, a także kadrze dydaktycznej i studentom za poświęcenie i aktywność oraz życzył studentom, cytując Marię Skłodowską-Curie, by nie bali się nauki, a ją zrozumieli.

— Chylę czoła przed wszystkimi starającymi się, by ta filia istniała i by jakość oferowanego przez nią wykształcenia stała na wysokim poziomie — powiedział do zebranych reprezentant polskiej mniejszości w Sejmie RL Jarosław Narkiewicz, który także wyraził ubolewanie nad próbami ograniczenia nauki ojczystego języka polskiego w szkołach. Do wprowadzanej w życie reformy oświaty nawiązał także europarlamentarzysta Waldemar Tomaszewski, mówiąc, że „idzie dla nas czas honoru”. Zapewnił także, że dwóch absolwentów filii, jak i w roku poprzednim, jest gotów przyjąć na staż w Parlamencie Europejskim.

Młodzi ludzie zostali immatrykulowani na pełnoprawnych studentów i otrzymali legitymacje studenckie Fot. archiwum UwB

— Obecność was tu poczytuję jako wyraz wsparcia dla idei, przyświecającej istnieniu wydziału, jego celowości — mówiła prorektor ds. Nauki i Współpracy Zagranicznej UwB prof. Beata Godlewska-Żyłkiewicz, życząc studentom, by nie zostawiali wiedzy na uniwersytecie, a zabierali ją ze sobą. Prof. Godlewska-Żyłkiewicz razem z prodziekan filii wileńskiej UwB dr Aliną Grynią wręczyła dyplomy ukończenia studiów 24 studentom, którzy bronili prac licencjackich w II terminie. W imieniu wszystkich absolwentów Romuald Wincel powiedział: „Kończą się studia, a chce się jeszcze!”. Wielu z nich będzie kontynuować naukę w Polsce.

Następnie na scenę zaproszono 15 świeżo upieczonych studentów pierwszego roku, którzy przy rekrutacji wykazali się najwyższą punktacją. Prof. Godlewska-Żyłkiewicz przeczytała list gratulacyjny od rektora UwB prof. Jerzego Nikitorowicza, po czym, po złożeniu uroczystej przysięgi, młodzi ludzie zostali immatrykulowani na pełnoprawnych studentów i otrzymali legitymacje studenckie. Po odśpiewaniu „Gaude Mater Polonia”, prof. Beata Godlewska-Żyłkiewicz ogłosiła otwarcie roku akademickiego 2011/2012.

Zaraz też odbył się wykład pt. „O inżynierii oprogramowania inaczej”, wygłoszony gościnnie przez prof. Jana Madeya z Uniwersytetu Warszawskiego. Uroczystości zakończyła inscenizacja przygotowana przez studentów wileńskiej Filii Uniwersytetu w Białymstoku.

24 odpowiedzi to Jubileuszowa inauguracja roku akademickiego wileńskiej filii UwB

  1. czarek mówi:

    “dziekan wyrazil zaniepokojenie slaba znajomoscia jezyka polskiego ” Przypuszcam ze jest to odzwierciedleniem calej polskiej spolecznosci Wilenszczyzny .Nie ma w tym nic dziwnego skoro Wilenszczyzna to wyspa prawie bez polaczena ze “stalym ladem” I “wiatry” ze wschodu i polnocy sa silne i wplywowe . Dostep do wszystkick kanalow polskiej telewizji na Wilenszczyznie pomoglby “wyspiarza ” w ich isolacji.

  2. Astoria mówi:

    –>Dziekan wyraził także zaniepokojenie słabą znajomością języka polskiego wśród studentów.

    Gdy dziekan polskiego uniwersytetu skarży się, że mu polskie szkoły przysyłają absolwentów, którzy – po kilkunastu latach nauki języka polskiego w pełnym wymiarze godzin i po polskiej maturze – słabo znają język ojczysty, to trudno o dosadniejszą krytykę polskiej oświaty na Litwie i efektów działań Macierzy Szkolnej.

    Polskie szkoły na Litwie nie uczą dobrze ani po polsku ani po litewsku. Mało tego, obecny zarząd Macierzy jest zdeterminowany, by polskie szkoły nadal uczyły litewskiego na poziomie stosowniejszym dla emigrantów, niż obywateli, paradoksalnie chyba po to, żeby mogły więcej czasu szkolnego poświęcać na dalsze słabe uczenie po polsku.

    Polskie szkolnictwo na Litwie jest w stanie postępującego kryzysu i grozi mu katastrofa. Liczba uczniów spadła z ponad 20 tys. 10 lat temu do 13 i pół tys. dziś i zmiejsza się w tempie tysiąca rocznie. Mniejszość rosyjska posłała w tym roku o blisko połowę więcej dzieci do pierwszej klasy w szkołach rosyjskich, niż mniejszość polska posłała dzieci do pierwszej klasy w szkołach polskich. To najlepszy dowód nieatrakcyjności polskich szkół dla Polaków na Litwie. W tym tempie dezintegracji za 10 lat polskie szkolnictwo na Litwie nie będzie się różnić od szczątkowego szkolnictwa polskiego na Białorusi i Łotwie.

    Obecny zarząd Macierzy Szkolnej z jej wieloletnim prezesem Kwiatkowskim ponosi odpowiedzialność za doprowadzenie polskiej oświaty na Litwie do stanu w jakim jest i powinien być jak najszybciej odsunięty i zastąpiony ludźmi z pomysłami, jak ratować polską oświatę na Litwie.

    Zbyt ścisłe związki kumoterskie Macierzy Szkolnej z politykami AWPL powodują, że polityka partyjna zajmuje w oświacie miejsce pierwszorzędne i spycha pracę pedagogiczną na drugi plan.

  3. hm mówi:

    Ostra selekcja powinna byc na tej filii skoro na pierwszy rok przyjmuja po 150 osob, a konczy studia zaledwie 35!

  4. dobrze mówi:

    a kto mowil, ze w spolecznosci polskiej dzieje sie dobrze? Maszyna wyborcza pracuje na bardzo starym, anachronicznym paliwie. Pan Tomaszewski ( a moze ktos inny) zupelnie nie dbaja o rozwoj intelektualny, kulturalny, ekonomiczny spolecznosci polskojezycznej na Litwie. Na szczescie, faszysci russkij litovec, rozni tam lansberg’isci, sa tak obrzydliwi, ze jezeli dziecko sie nie wciagnie do ich bagna za mlodu (kasie andruszkiewicz, grzegorzas…), pozniej juz nikt do ich klanu nie przylaczy, z wyjatkiem maciekiancow. Nie wytrzyma obludy, korupcji, zlodziejstwa…

  5. józef III mówi:

    ad multos Annos !

  6. pšv mówi:

    Może za lat kilka, o ile UwB dorobi się stabilnej dobrej opinii, poziom studentów, razem z poziomem znajomości polskiego wyrośnie.
    Dzisiaj idzie na UwB wcale nie w 100% śmietanka intelektualna.
    A w szzkołach polskich na Litwie wcale nie 100% rodziców rozmawia w domu z dziećmi po polsku. I nie wina to szkół polskich, ale zasługa – że potrafią jakoś przyciągnąć do klas pierwszych.
    UwB – powodzenia.
    Szkołom polskim – powodzenia.
    Astorii – wypchaj się!

  7. z Wileńszczyzny mówi:

    do Astoria: Czy wiesz, że liczba ludności w trzech milionowej Litwie 2001-2010 oficjalnie zmalala na 337 tys., a w tym roku o 40 tysięcy? Dziś tą informację podają litewskie media. Czemu więc dziwisz się że liczba uczniów spadła w polskich szkołach z 20 tys. 10 lat temu do 13 i pół tys.
    Jeżeli operujesz statystyką to warto też wiedzieć, że w ubiegłym roku do rosyjskich szkół przyszło 1292 pierwszoklasistów a w tym roku 1245( czyli o 47 mniej).
    Do polskich szkół w ubiegłym roku przyszło 976 pierwszoklasistów, a w tym roku 964 (czyli tylko o 2 mniej).
    Litewskie szkoły w tym roku przyjęli 25320 pierwszaków, w ubiegłym roku było 25839 ( czyli o 519 mniej pierwszoklasistów)
    W białoruskim języku w tym roku naukę rozpoczęło 15 pierwszoklasistów w ubiegłym było 17 (o 2 uczni mniej). Z danych wynika, że polskie klasy mimo niżu demograficznego faktycznie nie zmalały.
    A co się dotyczy podnoszenia poziomu nauczania języka polskiego w polskich szkołach o tym warto mówić, gdyż język polski w LT powolutku jest ciągle spychany do drugorzędnego – nawet nie ma obowiązkowej matury z polskiego języka???

  8. z Wileńszczyzny mówi:

    do hm: Filia działa tylko 5 rok. Nauka trzy lata. Bardzo źle liczysz: nie zaledwie 35 studia kończy, a 140 studentów za dwa pierwsze lata, czyli 70 na rok!

  9. z Wileńszczyzny mówi:

    Korekta. Do polskich szkół jak podała Ministerstwo Oświaty w tym roku przyszło 974 w ubiegłym roku było 976 (-2).

  10. z Wileńszczyzny mówi:

    do Astoria: Udokładniłem, to tylko wyemigrowało 2001-2010 – 337 tys. i 40 tys. już w tym roku (oficjalnie).
    Statystyka podaje, że w 2001 roku na Litwie mieszkało 3’484,0, w 2011 3’053,0. Czyli o 431 tysięcy mniej.

  11. hm mówi:

    sorry, faktycznie zle policzylem, ale i tak polowa wylatuje nie ukonczywszy studiow. “Niezly” wynik

  12. Piotrek Trybunalski mówi:

    Astorio, znowu w twojej wypowiedzi są jakieś domysły, wymysły i nadinterpretacje. W którym miejscu dziekan mówi, że to polskie szkoły przysyłają mu studentów słabo znających swój ojczysty język? Ano nigdzie, a ty już dopatrujesz się w słowach dziekana “dosadniej krytyki polskiej oswiaty na Litwie”. W artykule nawet nie jest napisane, że dziekan uważa ten problem za powszechny, tylko że w ogóle taki się pojawia, no ale ty lubisz naciągać fakty. Bardzo też lubisz podkreślać, że Polacy posyłają swoje dzieci często nie do polskich szkół a tutaj nagle na potrzeby swojej wypowiedzi mającej za zadanie jak zwykle dokopać AWPL-owi i Macierzy Szkolnej, wszyscy studenci na UwB są po polskich szkołach… Zapominasz też o jednej rzeczy w swoich generalizacjach: młodzi Polacy po polskich szkołach studiują nie tylko na UwB ale wyjeżdżają na studia do Polski, wybierają inne uczelnie litewskie (na UwB są tylko 2 kierunki) a ty na podstawie studentów tych 2 kierunków na jednej uczelni, nie wiadomo nawet czy po polskich szkołach i czy problem odnosi się do wszystkich, stwierdzasz, że “Polskie szkolnictwo na Litwie jest w stanie postępującego kryzysu i grozi mu katastrofa”. Osób szkodzących polskiemu szkolnictwu szukaj nie wśród tych, którzy chcą je ratować, ale wśród litewskich nacjonalistów, którzy pod przykrywką “to dla waszego dobra” krok po kroku starają się polskie szkolnictwo wyeliminować.

  13. pani mówi:

    mlodziez po polskich szkolach z rodzin trzymajacych sie polskosci i bardziej intelegentnych ( w wilenskim od intelegencja jako klasa a nie wspolczesnym polskim znaczeniu) przewaznie wyjezdza na studia do Polski a i WB czy indziej. zasluga polskiego uniwesytetu jest ze rekrutuje sie wiele mlodziezy z mieszanych rodzin i po rosyjskich szkolach (wniosek na podstawie jedynie uczestniczacej obserwacji czyli przypadkowych z nimi rozmow). Taka prawda i trzeba w oczy spojrzec, czyli dla wielu z nich jak dla studentow obcokrajowcow potrzebne sa kursy polonistyczne. Takie jak w czolowych polskich dla obcokrajowcow a nie strikto akademickie. Czyli bez zbednej teoretycznej analitycznej lingwistyki. Wyspecjalizowane: porownawcza terminologia ekonomiczna i komputerowa. Wowczas nawet ci mniej i najmniej zdolni a zmotywowani lepiej beda dawac sobie rade i, pozniej, przynajmnie tlumaczami w wyuczonych dziedzinach potrafia popracowac. W rosyjskich szkolach polakom lzej ksztalcic niz w litewskich sie wogole, w sensie psychologicznym, mentalnym. Natomiast, naogol brak tam dobrej atmosfery do wysilku, nauki, uczenia sie. W Wilnie jest jedna moze para elitarnych ruskich szkol po ktorych maturzysci wyruszaja do prestizowych uczelni Rosji i Zachodu. A wiekszosc to typowe publiczne szkoly sypialnych przedmiesc. Mysle gdy by wprowadzic wstepny semestr lub rok polskiego liczba procentowa absolwentow wzrosla by do 70% a to juz blizko normie.

  14. Astoria mówi:

    @ z Wileńszczyzny:

    Niestety ale drastycznego spadku uczniów w polskich szkołach nie da się wytłumaczyć ogólnym spadkiem ludności Litwy, spowodowanym emigracją i ujemnym przyrostem naturalnym. wynikającym z emigrancji i ujemnego przyrostu naturalnego. W latach, które cytujesz – 2001-2011, populacja Litwy zmniejszyła się o ponad 12%, a populacja Polaków na Litwie nieco bardziej o około 13%. Tymczasem liczba uczniów w polskich szkołach spadła w tym czasie z ponad 22 tys. do ponad 13 tys. czyli o 40%. To jest spadek katastrofalny i nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do spadku ludności na Litwie, tak litewskiej jak i polskiej. Na domiar złego trend ujemny w polskiej oświacie na Litwie utrzymuje się od lat na stałym poziomie i ilość uczniów w polskich szkołach maleje o około tysiąca rocznie.

    Zapewne emigracja ma jakiś ujemny wpływ na ilość uczniów w polskich szkołach, ale jest on najwyżej kilkuprocentowy, będąc częścią tych 12-13%, o które zmalała populacja Litwy i jest daleki od wytłumaczenia spadku uczniów aż o 40%. Takiego spadku nie wyjaśnia też niż demograficzny na Litwie, gdyż nie obejmuje on rejonów zamieszkałych przez Polaków. W rejonie wileńskim i solecznickim rodzi się więcej ludzi niż umiera.
    Wilno, gdzie mieszka połowa polskiej mniejszości, ma najwyższy przyrost naturalny na Litwie. Należy z tego wnosić, że dodatni przyrost naturalny w tych rejonach odnosi się też do Polaków i jest on wyższy od przyrostu naturalnego Litwinów. A mimo to liczba obywateli Litwy deklarujących polskość spada, a liczba uczniów w polskich szkołach spada katastrofalnie.

    To, że liczba pierwszoklasistów w polskich szkołach spadła w tym roku tylko o dwóch, jest w tym świetle rzeczą z pewnością pozytywną, ale bardzo wątpię, by miało to znaczący wpływ na trend spadkowy i najprawdopodobniej w przyszłym roku liczba uczniów w polskich szkołach znowu spadnie o kolejny tysiąc. Wynika to z tego, że część rodziców rezygnuje z polskich szkół czy to z powodu emigracji czy słabego poziomu nauczania, często kończąc edukację dziecka na polskiej szkole podstawowej i nie posyłając go do polskiej szkoły średniej. Inaczej tego nie umiem wytłumaczyć.

    @ Piotrek Trybunalski:

    –>W którym miejscu dziekan mówi, że to polskie szkoły przysyłają mu studentów słabo znających swój ojczysty język?

    A kto studiuje w filii UwB? Litwini po litewskich szkołach? Chińczycy po chińskich szkołach? Polacy z Polski po polskich szkołach? Czy też w przeważającej części absolwenci polskich szkół na Litwie?

  15. Kmicic mówi:

    do astoria 14:
    Z Twojego naciągania faktów (zmalała liczba uczniów w litewskich, a nie w polskich szkołach)wniosek jest jeden ,- wprowadzić natychmiast na terenie szeroko rozumianej Wileńszczyzny pełnoprawny język lokalny polski.Zaznaczam ,że na równych prawach jak litewski, z wszelkimi tego konsekwencjami…
    Dopiero wtedy będziesz mógł porównywać i krytykować . Na razie krytykuj wyłącznie litewskie władze za antypolską politykę oświatową.
    A Polacy niech walczą o uznanie swojego języka i wara komu do tego…

  16. pšv mówi:

    “Inaczej tego nie umiem wytłumaczyć”. – i to z takiej odległości!
    Toż to analityk! Oj, nie tak…
    Toż to Analityk!!! Też słabo…
    To ANALNY ANALITYK!!!!!!!

  17. dobrze mówi:

    w atmosferze nedzy, jaka stworzyly liteskojezyczne rzady Polakom na Litwie, pomoc pieniezna jest potrzebna. Ale bardziej potrzebne jest antyfaszystowskie (anty garszvowskie)ukierunkowanie calej spolecznosci, zeby tez nie bylo pola do popisu dla maciekiancow, grzegorzasow… Musimy miec motywacje i mozliwosci do pozyskiwania dobrych zawodow, rozwijania ekonomii. Litewskojezyczni faszysci w sposob wyrafinowany nas nie dopuszczaja ani do wladz centralnych ani do dobrej pracy. Musimy sami siebie dobrze przygotowac do konkurencji i tworzyc miejsca pracy

  18. v. mówi:

    do astorii: no na filii UwB studiuje troche Polakow po szkolach rosyjskich i litewskich (watpie co prawda zeby byla to wiekszosc studentow), wiec to chyba oni maja najwieksze problemy, ale tez faktem ze i absolwenci polskich szkol czasami z polskim sa na bakier. Nie wiem jednak czy to “zasluga” polskich szkol, czy ogolna tendencja. Trzeba by sprawdzic jaka jest znajomosc polskiego u absolwentow szkol w Koronie. Jak tak czytam niektorych udzielajacych sie na tym forum, to wydaje mi sie ze tez nie najlepsza.

    Spadek uczniow w polskich szkolach faktycznie byl wiekszy niz srednia krajowa, ale jednak udalo sie go zahamowac, w tym roku spadlo zaledwie o 2 osoby, jesli ta tendencja sie utrzyma wszystko sie wyrowna.

  19. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: no właśnie kto studiuje w filii UwB? O kim konkretnie mówił dziekan uniwersytetu? Generalizować jest bardzo łatwo, zwłaszcza jeśli ta generalizacja jest zgodna z towim negatywnym nastawieniem w pewnych kwestiach.

  20. Polka mówi:

    Mądrzyć się najlepiej udaje się tym,którzy nic nie robią,aby zachować polskość.Zamiast zwalać winę na polityków,prezesów i innych działaczy społecznych zabierajcie się do kształcenia młodzieży.Wstrętny ten ptak,który własne gniazdo kala!Jeżeli się ma coś mądrego do powiedzenia -drzwi ,,Macierzy Szkolnej” sa otwarte.

  21. ciekawski mówi:

    A ile faktycznie jest dzieci w polskich szkołach na Wileńszczyźnie. Oto artykuł gdzie mówi się o 15 tysiącach
    polskieszkolynalitwie.org/macierzszkolna/aktualnosci/1-wrzesnia—Dzien-Wiedzy,23.html

  22. ciekawski mówi:

    polskieszkolynalitwie.org/macierzszkolna/aktualnosci/1-wrzesnia—Dzien-Wiedzy,23.html

  23. pani mówi:

    Gospodarcze cykle Polski i Litwy nie sa zbiezne. Gdy polska gospodarka dolkuje – litewska w gore i naodwrot. Od koniuktury gospodarczej zaleza nadzieje i oczekiwania na przyszlosc. W czasie bumu RL Polacy zaufali panstwu, uwierzyli w jego przyszlosc, wiecej ludzi zdecydowalo sie uczyc dzieci w litewskich szkolach by mieli latwiej uczyc sie i integrowac. Gdy Litwa lezy w dolku – nadzieja dla dzieci staje sie lepiej majaca Polska- wiecej dzieci oddaje sie do polskich szkol. Chyba normalne ze rodzicy zachowuja sie w ten sposob.

  24. Onomasta mówi:

    Proszę nie zapominać, że na Wileńszczyźnie występuje bilingwizm i nie tylko. Szkoła polska na Litwie na właściwym poziomie kształci młode pokolenie. Młodzież polska, pomimo języka ojczystego, na co dzień w swoich kręgach posługuje się kilkoma językami, a ostatnie badania wskazują, że dominuje wsród nich – język rosyjski. Czy można mówić o puryzmie w dialekcie północnokresowym, gdzie występuje sporo zapożyczeń z języków wschodniosłowiańskich, a ostatnio nie brak lituanizmów i anglicyzmów?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.