12
Nauczyciel — godna praca, ale płaca — niekoniecznie

Jak mówią sami nauczyciele, ich wypłaty nie są tragicznie, ale praca też nie jest łatwa, bo dotyczy naszych dzieci Fot. Marian Paluszkiewicz

W środę na Litwie obchodzony jest Dzień Nauczyciela i z tej okazji redakcja „Kuriera Wileńskiego” składa najserdeczniejsze życzenia nauczycielom wszystkich szkół polskich na Litwie.

Życzymy Wam wytrwałości i godnego wynagrodzenia. Właśnie wynagrodzenia, bo nauczyciel to nie tylko powołanie, ale też zawód, który musi być należycie wynagrodzony.

W opinii pedagogów, chociaż uważa się, że w szkołach zarabia się więcej niż w innych sektorach, to jednak w rzeczywistości sytuacja zarobkowa wygląda nie najlepiej.

Nie można zaprzeczyć, że w szkolnictwie są, powiedzmy, dobre wynagrodzenia, jednak należy pamiętać, że zależą one głównie od liczby godzin lekcyjnych. A ich liczba stale się zmniejsza.

— Oznacza to, że zmniejsza się również wynagrodzenie pedagogów. Gdyby to było z powodu zmniejszającej się liczby dzieci w szkołach, to byłoby do przyjęcia. Jest to jednak polityka resortu oświaty, który podobnie, jak i w przypadku polskiej oświaty na Litwie, zwyczajnie ignoruje interesy, a nawet opinie nauczycieli — wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem” Audrius Jurgelevičius, przewodniczący Związku Zawodowego Oświaty Litewskiej (ZZOL). Dodaje też, że w ciągu ostatnich lat liczba dzieci w szkołach zmniejszyła się o około 24 tys. osób, natomiast liczba pracujących nauczycieli paradoksalnie wzrosła.

Zdaniem przewodniczącego ZZOL, sytuacja zarobkowa w oświacie byłaby zadowalająca, gdyby właśnie nie zmniejszano liczby godzin lekcyjnych.

— Ale, niestety, tak nie jest, więc tylko w ciągu ostatniego roku średnie wynagrodzenie pedagogów zmniejszyło się o około 40 litów — zauważa Jurgelevičius.

Według niektórych źródeł oficjalnych, średnie wynagrodzenie pracowników oświaty wynosi około 3 tys. litów. Zdaniem samych pedagogów, takie dane są mocno przesadzone.

— Nie wiem, skąd są te obliczenia, ale średnie wynagrodzenie nauczycieli na pewno nie wynosi tyle — mówi nam Adam Błaszkiewicz, dyrektor wileńskiego Gimnazjum im. Jana Pawła II. Dodaje też, że w jego placówce nauczyciel mający pełną liczbę godzin może liczyć od 1 700 do 1 900 litów na papierze, czyli na ręce około 1 300-1 400 litów. To wynagrodzenie może różnić się w różnych szkołach oraz w zależności od liczby uczniów i statusu palcówki.

Jak mówią sami nauczyciele, na tle powszechnego ubóstwa oraz minimalnych emerytur i minimalnego wynagrodzenia, które otrzymuje większość społeczeństwa, ich wypłaty nie są tragiczne. Zaznaczają jednak, że chodzi o pracę z dziećmi, o kształtowanie światopoglądu młodego człowieka.

— Nauczyciel to przede wszystkim powołanie i praca jego powinna być należycie wynagrodzona — mówi w rozmowie z „Kurierem” Irena Wolska, dyrektorka polskiego Gimnazjum im. J. Śniadeckiego w Solecznikach.

Z tą opinią zgadza się również dyrektor Błaszkiewicz. Uważa on, że „iskra Boża” czasem jest ważniejsza od średniej dyplomu nauczycielskiego.

— Staramy się więc zatrudniać nauczycieli z powołaniem — mówi dyrektor wileńskiego gimnazjum. I dodaje, że, jak na razie, to się szkole udaje.

— Ostatnio sytuacja wyrównała się i to nauczyciel poszukuje szkoły, a nie odwrotnie. Dlatego mogliśmy wybrać najlepszych — mówi dyrektor wileńskiego gimnazjum.

Podobna sytuacja jest również w Solecznikach.

— Mamy zgrany zespół nauczycielski i rzadko bywa, żeby ktoś od nas odszedł — mówi nam dyrektorka Wolska.

Ostatnio podwyżkę nauczyciele zdążyli wywalczyć sobie przed kryzysem Fot. Marian Paluszkiewicz

Kierownicy placówek przyznają, że ostatnio były kłopoty ze znalezieniem lituanistów.

— W związku z ostatnimi zmianami poszukiwaliśmy lituanistów, ale teraz nauczycieli nam nie brakuje — przyznaje dyrektorka solecznickiego gimnazjum.

Przewodniczący ZZOL, Audrius Jurgelevičius, przyznaje, że chociaż w ostatnich latach zwiększyła się liczba zatrudnionych nauczycieli, to jednak jest sporo pedagogów poszukujących pracy. Ta tendencja niweluje zarobkowe oczekiwania nauczycielstwa, bo jak zauważa Jurgelevičius, w takiej sytuacji związkom trudno walczyć o podwyżki dla pedagogów.

— Jednak zawsze jesteśmy do takiej walki gotowi — mówi związkowiec.

12 odpowiedzi to Nauczyciel — godna praca, ale płaca — niekoniecznie

  1. Kmicic mówi:

    W Polsce i w całym cywilizowanym świecie to pedagodzy nauczający w języku ojczystym rdzennych mniejszości narodowych otrzymują znaczne wyższe uposażenia. A na LT jak zwykle odwrotnie , to “wynaradawiacze” nauczający w szkołach języku nieojczystym,języku litewskiej większości, są wyżej opłacani.
    Kolejny ,zaplanowany , absurd litewskiej polityki.

  2. ben mówi:

    Wszystkiego najlepszego z okazji Waszego święta! Powodzenia!

  3. Astoria mówi:

    Jak płaca, taka praca. Mieliśmy niedawno w “Kurierze” artykuł o nisko zarabiających policjantach litewskich, którzy protestują przeciwko nędznej wypłacie korupcyjnym dorabianiem sobie na boku. A jak protestują przeciwko niskiemu uposażeniu nauczyciele w polskich szkołach? Wszystko wskazuje na to, że ich protest polega na uczeniu litewskiego i polskiego na niskim poziomie. Nie jest tajemnicą, że polskie szkoły na Litwie uczą litewskiego na poziomie bardziej adekwatnym dla emigrantów, niż obywateli. To, oczywiście, nie jest pomysłem nauczycieli, ale rezultatem programu litewskiego Ministerstwa Oświaty przyjętego dla szkół mniejszości narodowych lata temu. Chce to jednak zmienić nowa ustawa oświatowa, ale Macierz Szkolna i jej członkowie gorąco bronią dalszego uczenia polskich dzieci języka litewskiego na poziomie emigracyjnym, a nie obywatelskim.

    Protestacyjne uczenie polskiego na niskim poziomie w polskich szkołach przynosi efekty. Warto w tym miejscu przytoczyć opinię dziekana filii UwB w Wilnie, tak przedstawioną przez dziennikarza Rajmunda Klonowskiego:

    “Dziekan wyraził także zaniepokojenie słabą znajomością języka polskiego wśród studentów”.

    Studentów, należy dodać, w większości będących absolwentami polskich szkół na Litwie.

    To, że nauczyciele w polskich szkołach uczą słabo po polsku na znak protestu, nie ulega wątpliwości. W ostatnich 10 latach ilość uczniów w polskich szkołach na Litwie spadła o 40%, ale ilość nauczycieli pozostała na tym samym poziomie. Wynikałoby z tego, że klasy są mniej liczne, a więc nauczycielom powinno być łatwiej uczyć po polsku polskie dzieci. Tymczasem efekty ich pracy są takie, jak je scharakteryzował dziekan UwB, co sugeruje, że polscy nauczyciele uczą polskiego słabo na znak protestu.

  4. v. mówi:

    1900 litow to mniej wiecej srednie wynagrodzenie na Litwie. Jasne ze to nie kokosy, ale tez nie jest tak ze nauczyciele zarabiaja minimum, ci zas co maja tytul metodyka zarabiaja jeszzce z 300-500 litow wiecej, do tego dochodza kolka, korki, dodatkowe godziny w innych szkolach itp. i ogolnie jest calkiem niezle. Zreszta ten kto decydowal sie na studia pedagogiczne doskonale zdawal sobie sprawe, ze milionow w tym zawodzie nie zarobi.

  5. To Astoria mówi:

    Rozbrajające są argumenty”Nie jest tajemnicą, że polskie szkoły na Litwie uczą litewskiego na poziomie bardziej adekwatnym dla emigrantów”.Trzeba zapoznać się z programem i poziomem, a potem formułować takie niedorzeczności.Macierz występuje nie przeciwko wzmocnieniu języka litewskigo w szkołach tylko przeciw ujednoliceniu egzaminu już za 2 lata. A ministerstwo nie zrobiło za 20 lat niepodległości N I C. Nawet nie wydało podręczniów dla klas 11-12, w co nie wierzą nawet politycy litewscy, chociaż taka jest prawda. Dalej “nauczyciele w polskich szkołach uczą słabo po polsku na znak protestu, nie ulega wątpliwości”. Poziom jest słaby, ponieważ godzin z języka polskiego jest mało, reszta przekazana dla litewskiego, a na pracę pozalekcyjną z polskiego nie ma wogóle. Język polski zepchany został do grupy przedmiotów drugorzędnych, chociażby dlatego, że na maturze jest nieobowiązkowy, więc i stosunek uczniów się zmienia A argument, że klasy są mniejsze-to już demagogia. Ilość uczniów w klasach ustala Ministerstwo. A nauczycieli jest tyle samo, więc zarabiają minimum lub mniej, bo mają mało godzin lekcyjnych.W przyszłości radziłbym formułować swoje poglądy nie tylko w oparciu o informacje strony rządowej, Vilniji i portalu Delfi.

  6. Kmicic mówi:

    do 5:
    Wiadomo,że język litewski polska młodzież ma opanowany co najmniej dobrze(lepiej zdaje na litewskie studia niż litewscy uczniowie). Konieczne natomiast jest przywrócenie statusu języka polskiego – ojczystego poprzez powrót do egz. z języka polakiego na maturze i liczeniem się uzyskanego stopnia do średniej ocen na świadectwie dojrzałości. To ,że wladze lt. tego zakazuja to prawdziwe KURIOZUM!
    Zdawanie egzaminu z języka litewskiego jako “ojczystego” jest przez środowiska szkolne odrzucane w całości(!) jako niepotrzebne i ubożace cały program nauczania w szkołach mniejszości narodowych na LT:
    Przypomnę:
    http://kurierwilenski.lt/2011/09/03/rezolucja-akcji-protestacyjnej/

    “Żądamy:

    odwołania zapisów przyjętej Ustawy o oświacie oraz programów kształcenia ogólnego, dotyczących kształcenia mniejszości narodowych już na najbliższej, jesiennej, sesji Sejmu RL;
    rezygnacji z ujednolicenia egzaminu z języka litewskiego ojczystego i państwowego na maturze;
    przywrócenia egzaminu z języka polskiego ojczystego na listę egzaminów obowiązkowych na maturze;
    rezygnacji z dyskryminującego postulatu zachowania szkoły litewskiej kosztem polskiej.”

  7. do Kmicica mówi:

    “język litewski polska młodzież ma opanowany co najmniej dobrze(lepiej zdaje na litewskie studia niż litewscy uczniowie). ”

    To akurat chybiony argument. Nie ma na Litwie czegos takiego jak zdawanie na studia. Uzcniowie zdaja egzaminy maturalne, zas na kazdym kierunku studiow jest wymog posiadania okreslonego minimum punktow z okreslonych przedmiotow (litewski + przedmiot kierunkowy) – jak masz mimum lub wiecej to sie dostajesz, jak nie – nie. Uczniowie po polskich szkolach skladaja lzejszy egzamin z litewskiego, wiec maja stopnie podobne do tych, jakie maja uczniowie po szkolach litewskich. Poza tym Polacy dostaja sie takze na studia do Polski – rowniez stad wyzsze wskazniki.

  8. ben mówi:

    do 7:
    Przecież on zna realia RL lepiej niż ktokolwiek, więc dlaczego zatem go poprawiasz? Czyżbyś był agentem Songajły? 🙂

  9. Kmicic mówi:

    do 7:
    Fakt jest faktem ,że częściej dostają sie na studia niż po szkołach litewskich. A możliwość jednoczesnego dostawania się ( z powodzeniem) na uczelnie litewskie(jęz. litewski) i polskie (język polski) świadczy o wszechstronnym ich wykształceniu godnym poparcia przez władze oświatowe każdego cywilizowanego kraju. Nadmienię, że dobrowolnie zdawany egz. z języka ojczystego -polskiego nie jest liczony do średniej ocen przy dostaniu się na studia na LT. To swoiste KURIOZUM , by 12 lat nauki w danym języku nie było zakończone prawomocnym egz. maturalnym w tym języku. Pomimo ,że sami zainteresowni tego bardzo chcą isntnieje ODGÓRNY ZAKAZ.- To chore , tak jak chore z nienawiści do wszystkiego co polskie są litewskie władze oświatowe.

  10. zozen mówi:

    No a taki Astoria siedząc w Ameryce zna realia Litwy jeszcze lepiej, a taki L. Stomma siedząc we Francji zna super i z każdej strony stosunki polsko-litewskie, a w szczególności kwestie pisowni nazwisk.

  11. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: ciekawe kto uczył polskiego te osoby, które wyjeżdzają na studia do Polski i świetnie dają sobie radę z językiem? Chyba nie szkoły litewskie czy chińskie, prawda? To właśnie te polskie szkoły, na które tak tutaj narzekasz i polscy nauczyciele. Na podstawie garstki osób wystawiasz świadectwo całemu polskiemu szkolnictwu na Litwie, co jest krzywdzące i niesprawiedliwe. I jeszcze sugerujesz, że polscy nauczyciele źle uczą z premedytacją. Ile niechęci w sobie trzeba mieć żeby takie coś przyszło do głowy??? Studenci w filii UwB to tylko mały wycinek z ogółu wszystkich studiujących Polaków litewskich, dlatego słowa dziekana, nawet jesli odnosiły by się do wszystkich jego studentów, w co oczywiście wątpię, nie są żadną podstawą to osądu oświaty polskiej na Litwie.

  12. Parafianin mówi:

    Pozdrowienia Siostrze Lucynie,którą na tym zdjęciu widzę:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.