72
Konferencja w Wilnie zgromadziła przedsiębiorców z Litwy i Polski

Podczas konferencji Jerzy Mozyro, przewodniczący STIP na Litwie, Jerzy Kotowski, zastępca przewodniczącego Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa, Ryszard Kowalski, I Radca Ambasady RP w Wilnie, kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji oraz Kazimierz Łoniewski, dyrektor Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT w Ostrołęce Fot. Marian Paluszkiewicz

W wileńskim Domu Kultury Polskiej w czwartek odbyła się II Międzynarodowa Konferencja pt. „Czynniki rozwoju przedsiębiorczości w kontekście współpracy środowisk inżynieryjno-technicznych Polski i Litwy”, rezultatem której było powołanie do funkcjonowania Punktu Informacyjno-Doradczego dla Przedsiębiorców.

Licznie zgromadzonych pozdrowił i konferencję otworzył mgr inż. Jerzy Mozyro, przewodniczący Stowarzyszenia Inżynierów i Techników na Litwie.

Po czym referat  wprowadzający pt. „Determinanty rozwoju przedsiębiorczości w kontekście współpracy SNT” przeczytał mgr inż. Kazimierz Łoniewski, dyrektor Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT w Ostrołęce.

Zgromadzonych powitał też Waldemar Tomaszewski, europoseł, przewodniczący AWPL.

Jak powiedział w rozmowie z „Kurierem” Kazimierz Łoniewski, celem konferencji jest rozwijanie kontaktów polsko-litewskich w zakresie biznesu, kultury i rekreacji.

— Konferencja jest zorganizowana dla przedsiębiorców oraz przedstawicieli instytucji z otoczenia biznesu z Litwy i Polski. Oprócz tego, jej rezultatem jest powołanie do funkcjonowania bezpłatnego Punktu Informacyjno-Doradczego w celu świadczenia kompleksowych usług dla przedsiębiorców i osób zamierzających rozpocząć działalność gospodarczą na podstawie potencjału intelektualnych środowisk inżynieryjno-technicznych Polski i Litwy — wyjaśnił mgr inż. Łoniewski.

Podczas konferencji między innymi dyskutowano na temat barier i korzyści usług transgranicznych, kształcenia przyszłych specjalistów z zakresu budownictwa i informatyki. O perspektywach polsko-litewskiej współpracy gospodarczej mówił Ryszard Kowalski, I Radca Ambasady RP w Wilnie, kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji.

W konferencji udział wzięli też przedstawiciele instytucji litewskich. O dyrektywach nowego podejścia UE z komentarzem z zakresu bezpieczeństwa eksploatacji maszyn referat wygłosił Vincas Čenkus, zastępca kierownika działu techniki i normatywów Litewskiej Inpekcji Pracy. Prof. dr hab. Leon Ustinowicz z Wileńskiego Uniwersytetu Technicznego im. Giedymina, zgromadzonych zapoznał z perspektywami innowacji i inwestycji w budowie.

Organizatorami II Międzynarodowej Konferencji „Czynniki rozwoju przedsiębiorczości w kontekście współpracy środowisk inżynieryjno-technicznych Polski i Litwy” byli: Federacja Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT Rada Regionalna w Ostrołęce, Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa w Warszawie oraz gospodarze konferencji, czyli  Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Polskich na Litwie.

72 odpowiedzi to Konferencja w Wilnie zgromadziła przedsiębiorców z Litwy i Polski

  1. pani mówi:

    …I byli na tym spotkaniu znani przedsiebiorcy??? Wlsciciele firm?

  2. dobrze mówi:

    mozna robic robote, a mozna udawac, ze cos sie robi. Konferencja jest dobra wylacznie do nawiazania kontaktow z ekspertami i rozeznania, jezeli jej uczestnicy sa kompetentni. Przyciaganie kapitalu i inwestorow nie odbywa sie na konferencjach. Konferencje, to bardzo duzo, a jednoczesnie nic. Nasi przywodcy musza zadbac o dobro swych wyborcow, tworzyc dla nich miejsca pracy

  3. Kmicic mówi:

    Polscy przedsiąbiorcy powinni tylko inwestować na Wileńszczyżnie,nawiązywać współprace tylko z polskimi , miejscowymi firmami i wyłącznie zatrudniać Polaków. I tak to nie wyrówna wszechstronnej , również ekonomicznej, dyskryminacji naszych nadwilejskich Rodaków.

  4. Łukasz mówi:

    Ja planuje 🙂 biznesik na LT a tylko dla tego bo tam strasznie drogi 😛

  5. czarek mówi:

    Tyle razy czytalem zyczenie aby na Wilenszczyznie odrodzila sie polska inteligencja .Rownie wazne jest aby odrodzila sie polska przedsiebiorczosc ,polska klasa bussiness´u i inicjatywa prywatna . Bylo by to dobre remedium na wiele wspolczesnych problemow tamtejszej ludnosci ,mmm na przyklad szkolnictwo ?

  6. Budzik mówi:

    Czarek 5
    Kiedy pojawia się inteligencja? Czy wtedy kiedy odstawia się rosyjską bulwarówkę, Lietuvos Rytas albo wystawia telewizor do piwnicy?
    Czy wystarczy mieć “olśnienie” i kręcić się wokół własnej osi mówiąc “ja myślę, ja myślę”:)?
    Status inteligenta uzyskuje się według opinii wielu dopiero w trzecim (myślącym) pokoleniu:)
    Zatem nie tak “hop i siup”:) Aby uzyskać możliwość aspirowania do statusu “inteligencji” trzeba mieć środki finansowe na kształcenie. Zatem jak piszesz “polska klasa bussines” kiedyś może się pojawi. Oczywiście dzięki ciężkiej i mozolnej pracy wielu pokoleń. Aby była pełna jasność. Nie piszę tu wyłącznie odnośnie uwarunkowań RL, z całą pewnością odnosi się to także do RP

  7. Pawel Kobak mówi:

    Na konferencji był też obecny współwłaściciel firmy “Klion” oraz człowiek, który swego czasu uratował Kurier wilenski przeds całkowitą ruiną – pan Zygmunt Klonowski. Pani dziennikarz musiała o tym wspomnieć w swym artykule.

  8. szlachta litewska mówi:

    Polska inteligencja wyjechala do Polski w 1949. A gdzie byliscie panowie czyli wasze rodzice?

  9. Szmaukszta mówi:

    Panu Budziku jedna uwaga-inteligencja to unas tut jest tylko co skulturo?Zeb byc inteligientnym tszeba ruszac mozgami i my ruszami.Ale zeby coscik zrobic tszeba chenci i pieniendzy i tut jest probliem-nima piniondzow i chenci tesz nima.Wszystkie jiszcze nauczone wisiec u klamki bo tak bespieczniej.

  10. L.J. mówi:

    szkoda że nie brałem udziału

  11. Szmaukszta mówi:

    szlachta litewska a ty kogo pytasie?

  12. true mówi:

    w jakim 1949 – jeśli już to w 1945 oraz 1957/58 !

  13. Piotrek Trybunalski mówi:

    Szmaukszta ma wiele racji. Trzeba pomyśleć nad zmianą mentalności Polaków litewskich, na której okres sowiecki odcisnął swoje piętno. To nie zwyczajny brak chęci ale wyuczona bezradność.

  14. tomasz mówi:

    Rację ma i Szmaukszta i Piotrek Trybunalski z tym że nie nazywają rzeczy po imieniu. Nie tylko chodzi o rodzącą się w bólach inteligencję. Także jeśli chodzi o biznes potrzebne są zmiany w mentalności. Każdy kto ma jakiś biznes na Wileńszczyźnie od razu jest podejrzany. Jako złodziej i “cinkciarz”. Nawet wobec Tomaszewskiego który podobno kiedyś handlował na Garunai używane to jest jako obelga i także jest nazywany “cinkciarzem”. To normalne jest?

  15. dobrze mówi:

    do tomasz: mamy troche Polakow intelektualow i na Litwie (profesorowie uniwersytetow,…). Ale Maciejkianiec z Sinkiewiczem od poczatku niepodleglosci na Litwie wszystkich intelektualow odrzucili od spolecznosci polskojezycznej. Praktyke zawodowych komuchow w stu procentach kontynuuje ich uczen i nasladowca, sprytny mechanik specyficznej maszyny wyborczej, Tomaszewski.

  16. Piotrek Trybunalski mówi:

    do tomasz: to normalne nie jest ale jakże znajome z polskich realiów… Niezaradni życiowo z podejrzliwością patrzą na tych, którzy się jakoś wybili i lepiej radzą sobie z rzeczywistością. Chociaż na Litwie to zjawisko jest na pewno bardziej nasilone i nie ułatwia prowadzenia własnej firmy itp.

  17. Szmaukszta mówi:

    Panu Tomaszu jedna slowa nazywanie zlodziejam jakim to mala probliema.Sama wazna sprawa to rakitiory ot ty bendzisz mial dobry interes pszyjado popatszo a potem za jaki czas pszyjdo i zaproponujo pomoc.A jak ty im niepomozesz to srazu pojawisie kontrol panstwowa.Ot itak zamykasie wsio.

  18. Michał Kleczkowski mówi:

    Potrzebni są i przędsiębiorcy, i zwykli kupcy. U nas kupiec kojarzy się z handlarzem. Myślę pora rozróżnić te 2 pojęcia. Jak świat światem potrzebni byli kupcy którzy na własne ryzyko i pieniądze starali się znaleźć i zaspokoić popyt miejscowego rynku. Już Prus w Lalce pokazał pozytywnego Wokulskiego. Zobaczmy kto ma firmy handlowe, czy jest kupcem np. w Gariunach? Podwileński chłopak czy dziewczyna którzy od dzieciństwa sprzedawali ze swoimi rodzicami “na Hali” warzywa, owoce lub jagody z lasu. To były ich “uniwersytety ekonomiczne”. Od dzieciństwa poznawali kiedy jest najlepiej być “na rynku”, kiedy najlepsza cena, jak najszybciej czy najdrożej sprzedać. A najważniejsze – aktywne podejście do życia. Nie narzekają na złego szefa – tylko sami sobie są szefami. Moim zdaniem to jest bardzo pozytywne.

  19. Michał Kleczkowski mówi:

    Druga sprawa. To czy zarobione pieniądze, taki jeden przepija? “przejada – konsumuje”? Czy rozwija swój “biznes”? Czy inwestuje w przyszłość i w swoje dzieci? Zetknąłem sie z takimi dziećmi “gariunajszczyków”: po co się będę uczył: 1.tata ma 3 kioski w Gariunach, 2.ma firmę transportową 3.inny wariant. Ale większość mając zaplecze finansowe rodziców stara się o wyższy poziom, niż mieli rodzice: dodatkowa nauka języków, ciekawy i kierunek studiowania “właśnie taki jak chcę” – z takiej młodzieży może być bardzo wartościowe – nowe pokolenie inteligencji. Wśród takich jest o wiele większy procent osób chcących zrobić cos fajnego “dla szkoły”, “dla innych” – za frico, dla idei. Po to by samemu zrobić coś dobrego. To się napewno “wynosi z domu” 🙂 Przede wszystkim to wpływ rodziców i szlif w szkole. Takich kupców – nam trzeba jak najwięcej. 🙂

  20. Piotrek Trybunalski mówi:

    o i widzę, że pod postem nr 15 odezwał się właśnie jakiś niezaradny, który nie wie co ze swoim życiem zrobić

  21. Kmicic mówi:

    Pozdrowiam Panie Michale:
    Jest dobra okazja , by powstało teraz “konsorcjum” polskich kupców na Lt wykorzystujących znaczne różnice w cenach pomiędzy LT i RP.Aż się prosi ,by koniunkturę maksymalnie wykorzystać i zmonopolizować ten handel..

  22. pani mówi:

    >7.Pawel Kobak, Październik 21, 2011 at 08:50 –

    Na konferencji był też obecny współwłaściciel firmy „Klion” oraz człowiek, który swego czasu uratował Kurier wilenski przeds całkowitą ruiną – pan Zygmunt Klonowski. Pani dziennikarz musiała o tym wspomnieć w swym artykule. – wlsnie te osoby mialam na mysli piszac swoj pierwszy post. A teraz moge dodac – skoro byla tu tak zasluzona czcigodna osoba w tekscie o takim tytule powinien byk byc wywuad z nia. To bylo by profesjonalne intelegentne *( w szerokim sensie intelektualne) dziennikarstwo. A co z Ardena? Byl ktos od nich? Przeciez oni tez wiedza z wlasnego doswiadczenia co to sa inowacje, technologie a, jednoczesnie i rynek. Dzienki Ci Pawelku.

  23. Kmicic mówi:

    Skoro był obecny Pan Zygmunt Klonowski , to może i doczekamy się szerszej relacji?

  24. pani mówi:

    > 6. Budziku, o intelegencji jeszcze przed kilkunastoma latami czytalam ze znika ona jako klasa i w Polsce i wsrod Polonii swiata. Znika w Europie. troche zdazylam ja pozanac. W Rosji i w Polsce. Ta o ktora sie upominasz – co najmniej [!!!] od trzeciego pokolenia, czyli dziedziczaca, pielegnujaca, kultywujaca i rozwijajaca w nowych uwaraunkowaniach historycznych tradycje wysokiej humanistycznej kultury. W Wilnie w dziedzinstwie wsrod nauczycieli mialam zaledwie pare takich. Reszta to juz byla t. zw. sowietska intelegencja ludowa – wyksztalcona, jak techniki lecz bez humanistycznych tradycji z domu. Cala sowiecka i posowiecka Litwa w istocie posiada tylko taka intelegencje – ludowa. Nawet gdy razem z miedzywojniem sa te 3 pokolenia wyksztalciuchow nie maja oni tego co sie nazywa potocznie “czlowieczenstwem”. I to istota rozziewu kultur RP i RL. Odezwal sie tu szlachcic litewski. Bardzo sie cisze. Doskonale rozumiem co chcial by powiedziec. A trzeba powiedziec ze intelegencka tradycja szlachecka tu eksponuje sie wrecz, mistycznie. Bo w jednej rodzinie masz osobe czy dwie emanujace ja a rodzenstwo juz nie. ps pod tekstem o Europie zainspirowalas mnie na 3 watki. Niest. dzis juz pamietam tylko o marzeniach : mam dla ciebie ryposty. … o spelniajacych sie …

  25. tomasz mówi:

    do dobrze: Nie lubię takich tekstów. Choćby dlatego że nawet jeśli tak jest( z czym bym polemizował) to ludzie których wymieniłeś z kosmosu się nie wzięli, ktoś ich wybrał i to nie pod karabinem.

    do Piotrek Trybunalski:Znowu zgoda.

    do Szmaukszta: E tam. Kiedyś do mnie przyszli i więcej nie przychodzą. Oni przychodzą tylko do tych co ich można nastraszyć. Najczęściej, bo mówimy o takich małych czy średnich interesach.

    do Michał Kleczkowski: Dokładnie. Takich ludzi trzeba hołubić (choć właściwie oni tego nie potrzebują, przywykli sami dawać sobie radę) bo to z tego co oni zarobią kiedyś będą dla wszystkich emerytury. Jeśli w ogóle będą.

    do pani: “troche zdazylam ja pozanac” inteligencję jak rozumiem. Szkoda że nic oprócz poznania nie zostało. 🙁

  26. von Judenstein mówi:

    @ pani
    “A trzeba powiedziec ze intelegencka tradycja szlachecka tu eksponuje sie wrecz, mistycznie.”

    “Inteligencka tradycja szlachecka”?
    A to ciekawe! myślałem że inteligencja to ok.XIX wiek,a szlachta to poprzednie wieki.

  27. Budzik mówi:

    Pani 21
    Proszę marzyć, nie uciekać w szarość.
    Marzenia to wizje a snuć wizje to przymiot inteligencji. Co innego snuć plany… Planowanie to przymiot burżuazji, która w zrównoważonym społeczeństwie zajmuje bardzo ważne, szlachetne miejsce.
    Choć w mojej rodzinie klejnot szlachecki jest (sam nie wiem kto ze szlachty litewskiej do tego klejnotu został dopuszczony) to jednak na dzień dzisiejszy utrzymuję, że to raczej zalety burżuazji mogą przynieść większe profity. Dlatego też jestem niemalże “wyznawcą” takich cech jak PRACOWITOŚĆ, SKROMNOŚĆ, UMIARKOWANIE i PRAGMATYZM. Choć wprawdzie pragmatyzm jest także cechą charakterystyczną dla “chłopów” to jednak uznaję jej wyższość na typowymi, nazwijmy je “szlacheckimi mrzonkami”.
    Rozziew kultur RP i RL jest jak piszesz widoczny. Z pewnością tak jest, choć nie mi to oceniać (zbyt mała wiedza). Zgodzę się natomiast co do określenia “wykształciuchy”, które określa ludzi niebezpiecznych, którzy nie stanowią “inteligencji” a którzy chętnie się za nią uważają. Różnica pomiędzy “wykształciuchem” a inteligentem polega na tym, że “wykształciuch” jest pełen pogardy względem środowiska z którego się wywodzi. Natomiast inteligent jest pełen pokory, bowiem zdaje sobie sprawę ze słuszności teorii konieczności koegzystencji różnych grup społecznych. Inteligent utrzymuje, że musi się jeszcze wiele nauczyć a “wykształciuch” jest zdania, że posiadł nieskończoną mądrość…

  28. Pawel Kobak mówi:

    Bardzo prosze, droga pani.
    Jestem pelen podziwu i uznania dla rodziny panstwa Klonowskich. Gdyby nie oni – nie byloby juz Kuriera. A ta gazeta jest dla mnie symbolem polskiego ducha na Litwie.

  29. Kmicic mówi:

    do Pawel Kobak 28:
    może napisz z grupką znajomych i rodziną list do Marszałka Senatu i Fundacji Pomocy Polakom na Wschodzie by znacznie zwiekszono dotacje dla KW , a nie zmniejszano , jak to sie wydarzyło ostatnio. To naprawdę skandal. KW powinien dostawać od rządu RP 10 x większą dotacje niż dostawał.Więcej tu dobrego robi niż wszystkie pogaduszki różnych literatów czy inteletualistów goszczących takie indywidua jak Szpopery i inni nastawieni negatywnie do polskiej mniejszości.Ile pieniędzy idzie na te pozorne zjazdy, konferencje, ośrodki “współpracy” poobstawiane najczęściej ludżmi , których Polacy na LT w ogóle nie znają , a jezeli już, to od najgorszej strony.
    DOTACJE DLA KW NALEŻY ZWIELOKROTNIĆ.
    Dyskusja o kilkudziesięciu tys./rok w ogóle nie powinna mieć miejsca,-jest żenująca. Potrzebne są nowe maszyny drukarskie i wszechstronne strategiczne wsparcie ze strony państwa polskiego.

  30. czarek mówi:

    Kmicic ,artykul byl o iniciatywie ,o przetsiebiorczosci,o radzeniu sobie lub innym.Ty mowisz o donacji .To nie to samo .Jestem za tym aby Kurier maial nowoczesny sprzet i dziennikarze byli tak dobrze placeni jak ich koledzy w pismach litewskich . Jednak wydaje mi sie ze nie mozna liczyc przede wszystkim na wsparcie polskiego rzadu .Wsparcie powinno przyjsc przede wszystkim z wewnatrz,
    z Litwy .
    Nie podoba mi sie ta lansowana ostatnio tutaj idea ze wszystko co dobre ,wszelkie rozwiazania problemow przybeda na Litwe z Zachodu .

  31. pani mówi:

    Budziku, ostatnio niesamowicie mnie inspirujesz! Jednak zdyscyplinuje sie i osniose sie do tego jedynego fragmentu: ” …w mojej rodzinie klejnot szlachecki jest (sam nie wiem kto ze szlachty litewskiej do tego klejnotu został dopuszczony) to jednak na dzień dzisiejszy utrzymuję, że to raczej zalety burżuazji mogą przynieść większe profity. Dlatego też jestem niemalże „wyznawcą” takich cech jak PRACOWITOŚĆ, SKROMNOŚĆ, UMIARKOWANIE i PRAGMATYZM. Choć wprawdzie pragmatyzm jest także cechą charakterystyczną dla „chłopów” …” , I powiem ci ze z moich kwerend historycznych i obserwacji wspolczesnych wynika ze cehy wymienione przez Ciebie walory postaw byly na Litwie powszechne prawie jak w krajach skandynawskich i wsrod licznej szlachty 10% [bojarstwa jak dotad sie nazywa tu] i wsrod wolnych chlopow.Ci i owi, inaczej niz w Koronie i Zachodniej Europie czesto przekraczali barjery stanowe i koligacili sie z mieszczanstwem. A po rozbiorach to sie i “pozapisywali” wedlug tych “nizszych” koligacji mieszczanami lub wolnymi chlopami. Lecz w latach 80-tych XIX w. przyszedl tu wielkoruski wielki kapital, co po 40 latach skonczylo sie krachem … [cdn].

  32. tomasz mówi:

    do czarek: Zgadzam się. A pierwszym krokiem dla ratowania polskich mediów na Litwie (bo nie tylko KW) powinno być to aby one zaczęły być naprawdę mediami.

  33. Włodyjowski mówi:

    Kmicic
    Zamknij się lepiej. W swoim czasie już pokazaleś jak “robić biznes” na wileńszczyżnie. Jeszcze dzisiaj wielu wspomina.

  34. Kmicic mówi:

    do czarek 30:
    Wszystkie media mniejszości narodowych są dotowane.Na litewskie w Polsce Rząd RP(!) przeznacza naprawdę duże pieniądze(dla 5,8 tys Litwinów).Podobnie Czesi dotują zaolziański Głos Ludu, tak jest wszędzie w cywilizowanej Europie.Natomiast LT od lat nie daje ani centa na podstawowe media polskie. I nie należy na to liczyć ,że od razu da. – Jak da, to tylko pod bardzo mocną presją.W związku z tym wszystko pozostawione jest stronie polskiej. Naprawdę doinwestowane polskie media , podniesienie jęz. polskiego do statusu pełnoprawnego-lokalnego spowoduje ponownie popularność polskiej kultury, języka i… polskich mediów.
    Do tego czasu trzeba wspierać KW jako dziennik STRATEGICZNY dla Polaków na LT i dla demokratyzacji LT i całej tej części Europy.Wyobrażcie sobie , jak było by ciężko walczyć o prawdziwą informację z LT , gdyby zabrakło tego forum. Dlatego wsparcie ze strony Polski powinno nie opierać się na kryterium “przetrwania” KW , ale na jego strategicznym, dynamicznym rozwoju.W stosunku do roli, jaką KW spełnia na LT i Pribaltice, dotacja dla KW powinna być 10 X większa.- To oczywiste.

  35. von Judenstein mówi:

    @ Kmicic
    “dotacja dla KW powinna być 10 X większa”.

    A ja proponuję taką zasadę: im bardziej spada czytelnictwo KW,tym dotacja z RP powinna wzrastać.Finał widzę taki:czytelnictwo KW wynosi 0% a dotacja z RP wynosi 100%.Cały nakład gazety prosto z drukarni wieziony jest prosto do skupu makulatury.I co ty Kmicicu na to?

  36. Kmicic mówi:

    W ten sposób rozumując zlikwidowałbyś 99% gazet mniejszości narodowych i zlikwidowałbyś MIDAS:
    Posłuchaj zdania fachowców:
    “… Jeżeli też media litewskie są w lepszej sytuacji niż media polskie na Litwie, również jest to niedopuszczalne.W całym świecie media mniejszości narodowych są traktowane z większą troską aniżeli media państwowe.
    To kolejny temat, który należy poruszyć na szczeblu europejskim..”

  37. białostoczanin mówi:

    Kmicic 36
    Tu nie są dotacje potrzebne, to gazeta ma być na tyle ciekawa i trafiająca w potrzeby czytelnika, żeby on chciał na nią wydać swoje pieniądze kilka razy w tygodniu.
    Nie podtrzymuje się sztucznie trupa przy życiu.

  38. tomasz mówi:

    do Kmicic: Dotacje twoim zdaniem podniosą czytelnictwo. A jak niby?

    von Judenstein łatwo obnażył paranoję takich rozwiązań. 🙂

    Zgadzam się też z “białostoczaninem” w pewnym zakresie. Dotacje jak najbardziej. Nawet większe niż są. Tylko że dotacja czy “pomoc” powinna być właśnie pomocą a nie głównym źródłem utrzymania warunkującym być albo nie być. Lub na zasadzie kontraktu. Dojemy owe 10 razy tyle aby można było ruszyć z dołka ale wy zobowiązujecie się do tego że sytuację finansowa (za X czasu) stanie się taka że gazeta będzie samowystarczalna.

  39. wielki brat mówi:

    Do białostoczanin,
    Racje, obciąć dotacje i gazeta będzie na tyle ciekawa że nie sposób będzie jej dostać. A podtrzymywać sztucznie trupa przy życiu może i nie ma sensu, tylko niech o tym otwarcie powie senat, a tchórzliwie co roku zmniejszać dotacje.

  40. Adam81w mówi:

    Białostoczanin to nie jest zwykła gazeta. Ona musi istnieć. Kmicic pisze dobrze. A to, żeby była ciekawa i rynkowa to inna sprawa. Jeśli chcemy jako Polacy miec większy wpływ na Litwę to musimy wejśc tam na serio ze swoimi mediami. Nie ma innej drogi.

  41. von Judenstein mówi:

    @ Kmicic
    Ogólnie mówiąc chyba media litevskie (pomijając państwowe,tzw publiczne) NIE są dotowane przez litevskie państwo? KW JEST dotowany z RP,w znacznym stopniu,i tak być powinno.A mimo to ma trudności w utrzymaniu się na rynku? Oczekujesz że dotacja z RP powinna być zwiększona.Ok.A do jakiego stopnia? do 50% kosztów? do 80%? A może do momentu aż KW będzie rozdawany za darmo?
    Ma rację białostoczanin:”Nie podtrzymuje się sztucznie trupa przy życiu.”
    Jeśli KW nie może przeżyć mimo 250 tys.(?) Polaków na Wil. to znaczy że jest trupem,to znaczy że nie jest im potrzebny.Być może byłby potrzebny gdyby ZMIENIŁ swoją formę,dostosował się do oczekiwań czytelników? Nie wiem,od tego są fachowcy.

  42. MIKE mówi:

    Pytanie, czy Polacy na Litwie nie chca czytac KW, bo jest nieciekawy, czy wogole nie chce im sie czytac po polsku?

  43. wielki brat mówi:

    Do von Judenstein,
    KW jest dotowany z RP, w znacznym stopniu. Czy tak musi być? “Głos Ludu” (3 razy tygodniowo) na Zaolziu dotują Czesi w wysokości 400 tyś. Euro rocznie. I tak musi być. Litwa nic nie daje na KW i nie zamierza – czeka aż kiedy “trupa” zakopią i problem prawie będzie rozwiązany. A żeby Polacy bardzo się nie przeżywali dadzą kasę Maciejkancu, albo dla innej swołoczy na wydawanie poprawnej gazety.
    A co do wielkości dotacji dla KW. Ile tego dawać? A odpowiedz bardzo prosta. Co przeszkadzało Senatowi w ciągu tych 13 lat zrobić audyt redakcyjny gazety i miał by jasność – czy 326 tys. zł na rok to dużo czy mało. Tylko jeżeli okaże się że tego jest zdecydowanie mało, co wtedy?

  44. Kmicic mówi:

    do von J… 39:
    Niestety , ale prezentujesz w swym poście klasyczny koroniarski brak orientacji w tutejszych i europejskich realiach.Polacy na LT żyją w warunkach zbliżonych do okupacyjnych. Mają przeciw sobie całe państwo.
    “Ogólnie rzecz biorąc” to media prasowe na LT są dotowane łącznie z Vorutą i Respubliką powiązanymi z antypolsko faszyzująca Vilniją.
    A jak są dotowane media litewskie w Polsce (przez RP i LT , 5.8 tys Litwinów),to już na tym forum porównywaliśmy.Takie porównanie doczekało się również interpelacji poselskiej w Sejmie RP(poseł Górski).
    A o propolskiej i polskojęzycznej gazecie codziennej (KW) rozdawanej za darmo senat RP powinien pomyśleć już dawno.
    ps.
    Żeby wyrównać dwudziestoletnie zaniedbania potrzeba w polskie media mocno i mądrze zainwestować.Rosjanie nie stosują tu żadnych “oszczędności”. Na pomoc państwa litewskiego, pomimo zobowiązań spisanych na piśmie,nie ma co na razie liczyć.Można jedynie, jak we wszystkim,cos uzyskać pod wielką i dobrze ukierunkowaną presją.Reklamodawcy są celowo wypłaszani.
    Powtórzę , to standard ,że media mniejszości narodowych są mocno dotowane. Najbliższym przykładem są wielomilionowe dotacje dla Głosu Ludu w Czechach (50 tys. Polaków). Potężnie dotowana jest nawet katalońska prasa (kilka milionów bogatych Katalończyków).
    Fragment wypowiedzi Toni Ebnera w czasie zjazdu MIDAS, osoby doświadczonej i mającej orientację o panujących standardach w Europie przytoczyłem już w poście 36.
    Nie wiem ,czy rozumiesz ,że KW nie jest gazetą komercyjną i chwała mu za to, jest jedynym dziennikiem polskim na LT, dzięki któremu sama prawda o Wileńszczyznie dociera nie tylko do miejscowych Polaków , ale i tak jak teraz, poprzez to forum, do wszystkich Polaków na świecie.Ani Wilnoteka , ani tym bardziej Radio Znad Wilii nie są w stanie KW zastąpić.Poza tym KW to całe środowisko na LT , a teraz już i w RP.Może dlatego,że tak twardo i niezależnie stoi przy Polskości i prawdzie nie jest rozpieszczane przez niektóre środowiska w RP.To nie komercja, to gazeta o znaczeniu strategicznym.Redakcja KW nie powinna w ogóle myśleć o pieniądzach, a całą swoją uwagę móc skupić na rozwijaniu dziennika, – np. dodatki tematyczne, broszury, kolejne strony net np. o Ponarach, wersje dla młodzieży,różnego typu akcje, jak ta np. z wyborem miss KW.Polska KW powinna bardzo mocno wesprzeć, jest to środowisko bardzo sprawdzone, określone, z olbrzymimi tradycjami- pierwsze wydania KW na początku XIX w.

    Pomocnym rozwiązaniem byłoby stworzenie całego systemu Klubów KW w RP , wśród Polonii i nawet na LT. Takie sieci Klubów nie tylko propagują samo medium , ale i są znacznym wsparciem w trudnych chwilach.A teraz mamy do czynienia z zamorzoną kryzysem LT ,przy którym bledną wszystkie problemy w RP.Wszyscy na LT mają problemy z przetrwaniem.

  45. Adam81w mówi:

    A jak media polskie mają być popularne na Litwie skoro panują tam w tej dziedzinie Rosjanie (plus właścicielami bałtolitewskich mediów też są Rosjanie)? Media polskie muszą pomóc w renesansie polskości na Litwie. I to jest tego warte nawet jeślibyśmy musieli wkładać w ten specyficzny “interes” bez dużych zwrotów. Można i trzeba zrobić modę na polskość na Litwie, nawet jeśliby to miało być często działanie wbrew (a tym wszystkim, którzy mają jakieś opory to mówię, że sa naiwni i nie znają świata. Czy Rosjan jakoś obchodziło czy powinni tak zainwestować w swoje media w dawnych republikach ZSRR? Nie). Polskie ziarno potrzebuje czasu nim wzrośnie na tyle na ile ma potencjał. To może być powolne ale trudno.

  46. Adam81w mówi:

    Przedsiębiorcom z Litwy i Polski chciałbym też serdecznie polecić zainteresowanie się polskim klubem z Litwy – KS Polonia Wilno. Obecnie awansował on do 20tki najlepszych zespołów Litwy. Na Litwie piłka nie jest tak popularna jak koszykówka a więc można małym stosunkowo kosztem zrobić duży sukces. Zachęcam do wsparcia finansowego klubu Polaków na Litwie.

  47. pani mówi:

    Komercyjne media dostaja od rzadu ” panstwowe zamowienie” – “valstybes uzsakymas”, i o te sie bija lub ida jako tabloidy lub … sami wiecie a ja juz nie wiem jak sie nazywa w RP to co widzisz na pierwszych sreonach i czapkach.

  48. marek mówi:

    Dyskusja na temat w jakiej wysokości dotować KW jest bezprzedmiotowa. Można pokryć 10% kosztów, można i 100%, ale akurat nie w tym leży problem.
    Dziś odbywa się to tak: dofinansowuje się samo istnienie gazety, tak na zasadzie kroplówki podtrzymującej życie. Pytanie na jaki czas to wystarczy i jaką to daje perspektywę. Bo patrząc na wyniki chyba nie najlepszą.
    Ale można pomyśleć i w inny sposób, może zamiast dawać co roku dotacje podtrzymujące życie,lepiej opracować program restrukturyzacji gazety, opracować program przyciągnięcia czytelników i to sfinansować, choćby i w 100%. Tego jednakże nie da się zrobić bez zbadania rynku, bez opracowania choćby jakiejś analizy SWOT, czy prostego biznesplanu.
    Drugi temat jest taki, że bez wzmocnienia roli języka polskiego na Wileńszczyźnie, naturalny krąg potencjalnych czytelników polskich gazet będzie się i tak kurczył. Dlatego ważna jest każda forma przekazu po polsku. Niestety ja nie widzę obecnie jakiejś determinacji przy budowaniu wspólnego rynku czytelniczego przez polskie tytuły prasowe w RL. A przecież KW, do pozostałych tytułów nie jest konkurentem. Wręcz przeciwnie, mogą się one uzupełniać.

    Dużo byłoby o tym pisać, ale jest jak jest.

  49. Kmicic mówi:

    do Wielki Brat;
    KW otrzymywał z RP tylko 325 tys/rok ? – Przecież to ledwo wystarczy dla 15 redaktorów i dziennikarzy.Przecież więcej 5.8 tys Litwinów w RP dostaje od polskich władz. A tu chodzi o 240 tys. Polaków.

    KW w tej chwili jest najważniejszy, ale ogólnie wsparcie mediów polskich na LT jest delikatnie mówiąc “symboliczne”;
    trzeba będzie wrócić do takich listów ;

    Przekazujemy treść naszego ostatniego listu (poprzez prywatne znajomości rozpowszechnionego w PL) skierowanego do decydentów zawiadujących mediami w Polsce (korespondecję prowadzimy od lipca br.) i otrzymaną wczoraj odpowiedź. Jak się okazuje, wielopłaszczyznowe działania (m.in. świetny list Rady) zaczynają przynosić pierwsze efekty.

    Oto treść listu:

    Wilno, 24 października 2009 r.
    Pan Bogusław Szwedo
    p. o. Prezesa Zarządu TVP S.A.

    Szanowny Panie,

    W nawiązaniu do naszej wcześniejszej korespondencji z Przewodniczącą Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, Panią Iwoną Śledzińską – Katarasińską oraz z Dyrektorem Departamentu Prezydialnego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Panią Anną Szydłowską oraz w oparciu o informację Polskiej Agencji Prasowej, że „(…) KRRiT wystąpiła (…) do TVP z postulatem, by ta rozważyła możliwość powszechnego udostępnienia na terenie całej Litwy pozostałych swoich programów (TVP1, TVP2, TVP Kultura).
    ”Zwracam się o przedstawienie informacji, w jaki sposób Telewizja Polska S.A. widzi możliwość uwzględnienia w tym zakresie potrzeb mniejszości polskiej na Litwie” – głosi pismo KRRiT do zarządu TVP“ (…),

    zwracamy się z bardzo gorącą prośbą o potraktowanie tej sprawy jako pierwszorzędnej.

    Zaznaczamy, iż jednym z celów strategicznych polskiej polityki jest opieka nad Polakami na Wschodzie. Polacy na Litwie, jako jedyna rdzenna ludność polska na świecie, zachowała język ojczysty, kulturę, tradycje, oświatę, folklor, patriotyzm i swój niepowtarzalny wdzięk. Nie można porównywać tej grupy ze środowiskami emigracyjnymi. Na Litwie Polacy najzwyczajniej zostali na swojej ziemi. Polacy rozsiani po całym świecie, na emigracji, a nawet z Rzeczypospolitej Polskiej, właśnie tutaj mogą jeszcze uczyć się prawdziwego patriotyzmu, czerpać ze źródła polskości w czystej postaci. Zachowanie tej polskiej enklawy powinno stać się punktem odniesienia, wzorcem dla polskich grup narodowościowych w innych krajach. Ma to znaczenie powiązane bezpośrednio z Polską Racją Stanu, jak i z upowszechnianiem wartości europejskich w tym regionie świata (szczególnie na Białorusi).
    Prosimy się postawić w sytuacji Polaków na Litwie. Prosimy sobie wyobrazić, że od jutra Pan, Pana rodzina, znajomi, przyjaciele jesteście nagle skazani na programy wyłącznie – poza TVP Polonia, która nie cieszy się wielką popularnością wśród młodzieży i w pokoleniu 30-40–latków – rosyjskie bądź litewskie, przy tym większość międzynarodowych programów dysponuje menu wyłącznie w języku rosyjskim.
    Wyłącza Pan telewizję, włącza radio i słyszy kilka stacji w języku rosyjskim i kilkanaście w języku litewskim. Z trudnością, w natłoku tych mediów, odnajduje Pan jedyną stację polskojęzyczną, zresztą o znikomym zasięgu lokalnym. Kiedy idzie Pan kupić prasę, widzi całe szpalty gazet litewskich i rosyjskich i gdzieś (nie zawsze, zresztą) wetknięty jeden czy dwa egzemplarze dziennika polskiego „Kurier Wileński”.
    Bardzo szybko Pana dzieci zaczynają posługiwać się głównie językiem rosyjskim oraz litewskim. Pan i Pana otoczenie również. Chcemy zaznaczyć, że na Litwie mieszkają Polacy identyczni jak w Rzeczypospolitej Polskiej – tyle tylko, że bardziej zdeterminowani w zachowaniu polskości.
    Polacy są większością w rejonach wileńskim i solecznickim, ale – poprzez naturalną migrację, mieszane małżeństwa etc. – są obecni na terenie całego kraju. Co 14-ty obywatel Litwy jest Pana Rodakiem, często w tej chwili pozbawionym jakiegokolwiek dostępu do kultury polskiej. Jeszcze nie tak dawno na Kowieńszczyźnie, w Kownie i na Laudzie (tej od Kmicica), w Kiejdanach zamieszkiwało 300 tys. Polaków (!). Wiele osób zna tam (jeszcze) język polski. Jak na razie „polityka medialna RP na Litwie” jest niczym innym jak świadomym godzeniem się na lituanizację i rusyfikację?! Propaganda putinowska od wielu lat robi wodę z mózgu Pana Rodakom.
    Podejmowanie niewystarczających działań jest świadomym działaniem sprzyjającym tym procesom i działaniem tak naprawdę antypolskim. Śladowa obecność polskich mediów (w porównaniu z powszechnością mediów rosyjskich i litewskich) jest faktem widocznym gołym okiem. Może powodem takiego stanu rzeczy jest nieświadomość władz i Rodaków z Macierzy tutejszych realiów? I że to ich bezpośrednio nie dotyczy. I traktowanie Rodaków tutaj zamieszkałych jako nie swoich, tylko tych gorszych.

    Mówi się o kosztach transmisji programów. Uważamy, iż zachowanie polskości wśród Rodaków na Wschodzie winno być traktowane jako znacznie większy priorytet niż prowadzenie nieporównywalnie bardziej kosztownych wojen w innych częściach świata. Jest to koszt zbliżony do dwóch Hummerów w Afganistanie (!).

    Polska mniejszość na Litwie zasługuje na taki sam dostęp do mediów i szeroko rozumianej kultury polskiej jak obywatele RP w Suwałkach, Białymstoku, Gdańsku, Warszawie czy Krakowie. Europa już otworzyła granice.

    Pilnie i gorąco prosimy o opracowanie strategii, jak upowszechnić wszelkie polskie media na Litwie w stopniu co najmniej porównywalnym z obecnością mediów rosyjskich.

    Wileńszczyzna, jej kultura już się nigdy nie powtórzy…

    Do wiadomości:
    1. Lech Kaczyński, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej;
    2. Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów RP;
    3. Jan Borkowski, Sekretarz Stanu MSZ;
    4. Andrzej Person, Przewodniczący Senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą;
    5. Iwona Śledzińska – Katarasińska, Przewodnicząca Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu;
    6. Witold Kołodziejski, Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji;
    7. Maciej Płażyński, Prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.
    Lista osób popierających pismo skierowane do p. o. Prezesa Zarządu TVP S.A. Pana Bogusława Szweda w sprawie upowszechnienia mediów polskojęzycznych na terenie Litwy.

    Niżej podpisani Rodacy:

    Lista osób popierających pismo skierowane do p. o. Prezesa Zarządu TVP S.A. Pana Bogusława Szweda w sprawie upowszechnienia mediów polskojęzycznych na terenie Litwy.

    A oto odpowiedź:

    TELEWIZJA POLSKA

    Warszawa, 2 grudnia 2009 r.

    Tomasz Szatkowski
    p.o. Prezes Zarządu

    TVP-p-5308/4/2009

    Pan
    Bogdan Borusewicz
    Marszałek Senatu
    Rzeczypospolitej Polskiej

    Szanowny Panie Marszałku,

    Uprzejmie informuję, że realizując zapisy Ustawy o radiofonii i telewizji, w szczególności art. 21 ust. 1a pkt. 1 i 9, postulaty polskiej mniejszości na Litwie oraz sugestie KRRiT Telewizja Polska podjęła prace analityczne zmierzające do określenia możliwości uruchomienia ośrodka regionalnego TVP Wilno. Docelowo Ośrodek emitowałby program 1 TVP zmutowany lokalnymi, wileńskimi produkcjami informacyjnymi, publicystycznymi oraz najciekawszymi produkcjami innych kanałów TVP.

    Niezależnie od efektów tych prac, TVP planuje podjąć działania na rzecz poszerzenia swojej obecności na Litwie wzbogacając ofertę programową skierowaną do ponad 250-tysięcznej polskiej mniejszości zamieszkującej tereny Wileńszczyzny. Jednym z rozważanych przedsięwzięć jest uruchomienie w 2010 roku krótkiego lokalnego, wileńskiego programu informacyjnego. Biorąc pod uwagę obecną sytuację finansową TVP zamierza zapewnić niezbędny sprzęt dziennikarski i montazowy oraz, dzięki finansom pozyskanym z MSZ, finansowanie produkcji. Jak na razie nierozwiązanym problemem pozostaje zakup zestawu emisyjnego, dzięki któremu uruchomienie lokalnej produkcji stałoby się możliwe.

    Chciałbym podkreślić, że Zarząd TVP jest otwarty na wszelką współpracę z organizacjami pozarządowymi działającymi na rzecz wspierania Polaków za granicą – w tym, oczywiście, również na Litwie. W przypadku zainteresowania Pana Marszałka wyżej opisanym projektem z przyjemnością przekażę poszerzoną informację.

    Do listu załączam wcześniejsze wystąpienia w przedmiotowej sprawie środowisk polskich na Litwie oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

    Z poważaniem
    /-/ Tomasz Szatkowski

  50. Astoria mówi:

    Bez sponsorowanego przez RP programu inwestycyjnego w polskich rejonach na Litwie, z konferencyjnego gadania sobie a muzom nic praktycznego nie wyniknie. Po doświadczeniach Orlenu, dla RP jest jasne, że duży polski biznes nie ma czego szukać na Litwie. Jedynie inwestycje mniejszego kalibru, ukierunkowane specyficznie na polskie rejony – tworzące tam potrzebne miejsca pracy – miałyby, w teorii, sens. Ale to wymagałoby pieniędzy RP, wzjonerskiego planu gospodarczego, chętnych i przekonanych do niego polskich inwestorów i, co najważniejsze, inicjatywy i kooperacji ze strony polskich samorządów. Niestety, polscy politycy samorządowi nie wykazują od lat żadnej widocznej inicjatywy gospodarczej, pogrążając polskie rejony w coraz większej zapaści. RP może się temu tylko ze smutkiem przyglądać.

  51. Adam81w mówi:

    No ale to jest sprzed dwóch lat.

  52. Adam81w mówi:

    Mój 51 był do Kmicica.

  53. Budzik mówi:

    ….”KW to nie komercja, to gazeta o znaczeniu strategicznym”.

    To mnie przekonuje. Ciekawa jest także myśl Adama81w o “zrobieniu mody na polskość”….
    O ile dobrze się orientuję, kultura polska na Litwie jest przez Litwinów uznawana za “obciachową”… Nie ma bardziej niebezpiecznego pozycjonowania wartości aniżeli uznanie jej za rzekomo wstydliwą. Jestem tym bardzo poważnie zaniepokojony

  54. Kmicic mówi:

    do Adam51w 51:
    Piszę przecież ,że trzeba wrócić do tej korespondencji, po kilkakrotnych zmianach prezesów w TVP ..
    do budzik 53:
    Wręcz przeciwnie, polska mowa na LT stała się cool.Szczególnie dla młodzieży , która spędza wakacje w Macierzy.
    Oczywiście przyjezdni ze Żmudzi Lt próbują ze wszech sił wprawiać w kompleksy polskich autochtonów tworzących od wielu wieków 90% kultury tych ziem.

  55. białostoczanin mówi:

    do Kmicic 44
    No jak można pisać takie głupoty, ze Polacy na Litwie żyją w warunkach okupacyjnych i maja przeciwko sobie całe państwo. Panie Kmicic pan jest chory z urojenia. Wcześniej pisał pan tu, iż pana relacje o sytuacji na Litwie zszokowały środowisko dziennikarskie kiedy pan im to mówił. Nie jestem zdziwiony, takie niedorzeczne “fakty” zszokowałyby każdego.

  56. Politolog mówi:

    53
    Problem nie jest tworzenie “mody na polskość”, ale zlikwidowanie urzędowej nienawiści do polskości.
    Kultura polska w normalnych warunkach sama się obroni.

  57. tomasz mówi:

    do MIKE 42: Dobrze postawione pytanie.

    do Kmicic: Polskie media na Litwie też są dotowane przez polskie samorządy.
    No to już byłoby dno ostateczny cios w KW. Rozdawana za darmo coś jak w Warszawie “Metro”. Kmicic jak chce dobrze to potrafi zniszczyć wszystko.

    Wiesz które gazety Rosyjskie na Litwie są dotowane z Rosji? Chętnie się dowiem.

    Jak Litwini wypłoszyli np Orlen? A jeśli tak to co za koncern który ktoś może “wypłoszyć”.

    No i ponieważ jest to taka słuszna gazeta i nie jest komercyjna to prawie nikt nie chce jej kupować. Zatem znowu sukces.
    I nie ma co myśleć o żadnych tam pieniądzach tylko rozwijać i dodawać inne sprawy. Zapewne mają to robić ludzie za darmo w “czynie”.

    No to dawaj stwórz taki klub. W czym problem?

    do Adam81w: A dlaczego panują Rosjanie nie Polacy? Może ty wiesz jak dotowane przez Rosję są media rosyjskie na Litwie?

  58. tomasz mówi:

    do marek 48: Otóż to.

    do Kmicic 49: Nie tylko KW dostaje dotacje z Polski. Nie istnieją polskie media na Litwie bez takich dotacji. Nie wiesz o tym?

    “Polska mowa jest cool”. Sam sobie przeczysz. Skoro by tak było to polskie media nie miałyby tych problemów. A mają. znowu swoje propagandowe teksty uważasz za fakty.

  59. Budzik mówi:

    Politolog 56
    Bez wątpienia masz rację. Jednak jak obydwaj wiemy, jeszcze wiele wody musi upłynąć w naszych rzekach zanim doktryna państwowa RL ulegnie zmianie. Tymczasem zjawisko wypierania kulturowego odbywa się w sposób nieprzerwany, stad relatywnie słabsza pozycja naszej kultury na Wileńszczyźnie.
    Gdyby nasza kultura była mniej atrakcyjna, nie istniała by rzekoma konieczność jej ograniczania w doktrynie niepodległej Litwy.
    Stąd moje wątpliwości: czas działa na naszą niekorzyść

  60. białostoczanin mówi:

    Wszystko dzieje się pod włosami, w umyśle każdego człowieka. Kto nie czuje dumy z tego, że jest Polakiem i powtarza za kimś brednie, że mowa polska jest obciachowa, to tylko świadczy o nim samym, że jest słabym człowiekiem, że ma kompleksy związane z własnym poczuciem wartości a nie polskości. Niektórzy Litwini nas nie lubią, niektórzy z nich chcą nam szkodzić, ale to nie znaczy, że polskość na Litwie zaginie. Silne charaktery nigdy nie wyprą się swojego języka, a byle jaki barachło będzie kwęczeć, bo tylko tyle potrafi. I co z tego, że on też Polak, kiedy innym rodakom wstyd za niego.

  61. Kmicic mówi:

    do białostoczczanin 55:
    Rozumiem ,że dla białostoczczanina fakty(np. o grabieży ziemi, ziejące nienawiścią do wszystkiego co polskie media i portale,cała konsekwentna polityka wynaradawiania polskiej rdzennej ludności,jednoznacznie antypolska stronniczość sądów i sejmasu ,zlekceważenie podpisów 1/2 całej populacji dorosłych Polaków, itd)to “urojeniania”.-Gratuluję poczucia rzeczywistości i w ogóle dobrego samopocucia.
    Rozmawiając na temat Wileńszczyzny nie trzeba nic ubarwiać , wystarczy podać suche fakty.
    Polacy na LT traktowani są przez LT jak obywatele trzeciej kategorii, to FAKT. I niezauważanie tego przez niektórych koroniarzy świadczy albo o braku rozeznania albo o świadomej ślepocie.Nieprzypadkowo mówi się na Wileńszczyznie o carskich metodach litewskich władz , a strajk szkolny nawiązuje do “Dzieci Wrześni”.
    Czytając tu niektóre posty można się pomylić , czy są to wynurzenia litewskich etatowców w rodzaju stasisa , dar karty, KLS czy “życzliwych” koroniarzy.
    Słusznie pisze Edyta Maksymowicz “Wśród serdecznych przyjaciół psy zajączka zjadły”:
    http://wilnoteka.lt/pl/artykul/wsrod-serdecznych-przyjaciol-psy-zajaczka-zjadly

  62. tomasz mówi:

    ad 61: A wśród samych patriotów i bojowników o polskość na Litwie polskie media tam, zdychają sobie systematycznie bo mało kto chce je kupować.

  63. von Judenstein mówi:

    @ białostoczanin, Październik 24, 2011 at 11:25
    KONIECZNIE przeczytaj artykuł polecony przez Kmicica w linku.Przejrzysz na oczy.
    Pamiętam tę Wernikowską z TV z beznadziejnych programów “Telewizja Objazdowa”.Słodka głupiutka idiotka!

    @ tomasz, Październik 24, 2011 at 13:48
    Nie kocha! niestety…

  64. tomasz mówi:

    do von Judenstein: Współczuję. Nie ten to inny. Trzymaj się.

  65. Maur Litwin mówi:

    Idąc tropem MARKA w p.48 i zgadzając się z jego wnioskami, proponuję opracować tu analizę SWOT:
    S=strength= silne strony: 1. FIRMA,
    W=weakness= słabe strony: 1.WŁAŚCICIEL,
    O=opportunity=okazja: 1.Jedyny dziennik w j.p na LT,
    T=target=cel:1.Zwiększenie nakładu o 100% co kwartał,

    Celowo wpisałem po jednym punkcie aby dać każdemu możliwość dodania swoich wniosków. Nad każdym z nich możemy podyskutować uzasadniając jego umieszczenie w tym czy innym punkcie analizy. Właściciel będzie mógł zapoznać się z nimi i, być może w końcu, skorzysta. Jeżeli zachęci to innych do zabrania “głosu” w tym temacie, deklaruję swój udział w wymianie poglądów.

  66. białostoczanin mówi:

    do 63
    Od kilkudziesięciu lat odwiedzam kilka razy w roku rodzinę na Litwie i widzę jak się tam wszystko zmienia. Nie jest dobrze, ale i nigdy nie było, natomiast nie jest na pewno tak, jak to opisuje Kmicic.Pojedyńcze zdarzenia i przypadki są uogólniane i odbierane jako powszechnie wystepujące. Artykuł tej dziennikarki robi to samo, tylko kontekst jest inny, ale te same uproszczenia i urojenia.

  67. tomasz mówi:

    do Maur Litwin:
    1. Chyba marka.
    2. Bez tej “słabej” strony to już by silnej (czyli marki) nie było.
    3. Fakt.
    4. Dobrze przy planie zakładać REALNE cele. 😉

    do białostoczanin: Zgadzam się.

  68. robert mówi:

    Białostoczanin czy fakty przenosin ziemi na DUŻĄ SKALĘ miały/mają miejsce czy nie ? Czy jest to obrabowanie wileńskich Polaków w majestacie ( pseudo )prawa czy nie ? Czy polskość jest celowo niszczona na wileńszczyźnie ? Czy twoim zdaniem to nie planowa, systematyczna polityka skierowana długofalowo na całkowitą depolonizację tylko POJEDYŃCZE zbytnio nagłosnione incydenty ? Nie rób wiochy kolego bardzo cię proszę. Kmicic jest jaki jest i czasami chyba rzeczywiście przesadza ale fakt pozostaje faktem. Planowo, celowo i długofalowo władze i naród LT chcą wyrugować polskość z wileńszczyzny nie tylko w sensie demograficznym/ etnicznym ale w każdym mozliwym wymiarze także np. kultury zabytków materialnych. Lietuvisom udało się to w Kownie i na Laudzie wychodzą więc z założenia że i w Wilnie się uda. A że nie ma ludobojstwa w Ponarach – fakt, ale i możliwości ich ponowienia brak.

  69. Maur Litwin mówi:

    do 67, tomasz:
    1. Dobrze, a nawet lepiej,

    2. Nie o to chodzi. Chodzi o ograniczenia wynikające z istnienia 1 osoby fizycznej jako właściciela i związanych z tym faktem możliwości. Nie umniejszam w żadnym razie zasług właściciela. To kategoria niezbyt pragmatyczna.
    Cel tego punku->pożądana dywersyfikacja własności zapewniająca wzmocnienie przedsięwzięcia i jego rozwój. Tu też źródło kapitałowego wzmocnienia.

    3. Co z tego wynika?

    4. Tu dałem plamę. Sory. Litera T w skrócie SWOT określa TREATS czyli zagrożenia. Target pojawia się w innym miejscu.

  70. Szmaukszta mówi:

    Pan Maur Litwin to musi jaki czynownik znaczysie urzendnik bo tak strasnie rozumnie piszy.

  71. tomasz mówi:

    W sprawie polskich mediów na Litwie wszystkich liczących się, swój pogląd przedstawiam tu:

    http://blog.kurierwilenski.lt/samsel/2011/10/25/biuletyny-frontowe/

  72. von Judenstein mówi:

    @ tomasz
    A kogo interesuje co ty tam ględzisz na tym swoim beznadziejnym blogu?
    Ostrzegam innych: nie wchodżcie na ten blog!tam trwa czysto lewacka antypolska propaganda!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.