78
Chcą studiować pilnie jak Mickiewicz w Wilnie

Magnesem przyciągającym młodych Polaków do Wilna jest niekwestionowany urok miasta i życzliwość ludzi Fot. Marian Paluszkiewicz

Coraz więcej studentów z Polski chce uczestniczyć w Programie LLP-Erasmus, który umożliwia im semestralne lub roczne studia polonistyczne na Uniwersytecie Wileńskim.

Magnesem przyciągającym młodych Polaków do Wilna jest renoma Alma Mater Vilnensis oraz niekwestionowany urok miasta i życzliwość ludzi. Motywacją jest fakt, że absolwentami tej uczelni byli znakomici rodacy, między innymi Adam Mickiewicz i Czesław Miłosz. Ci, którzy zdecydowali się na wybór Wilna, nie żałują swojej decyzji. Są oczarowani miastem i zadowoleni ze sposobu prowadzenia zajęć przez wykładowców z Centrum Polonistycznego.

Centrum Polonistyczne Uniwersytetu Wileńskiego już od września 2006 roku  uczestniczy w Programie LLP-Erasmus. Celem projektu jest przyjazd studentów z polskich uczelni na zajęcia do Wilna. Z roku na rok program cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Świadczy o tym chociażby fakt, że osób ubiegających się o stypendium w ramach Erasmusa jest znacznie więcej niż przygotowanych miejsc. Proces rekrutacji na macierzystej uczelni pozwala na wyłonienie najlepszych, którzy mają szansę wyboru zagranicznej uczelni. Znaczna część decyduje się właśnie na wybór Wilna.

Obecnie na zajęcia z filologii polskiej uczęszcza kilkanaście osób przybyłych z takich ośrodków akademickich jak między innymi: Warszawa, Bydgoszcz, Piotrków Trybunalski i Kielce.

Jakie motywacje kierują studentów do wyboru miasta nad Wilią?

— Studiowanie za granicą od zawsze było moim marzeniem. Zdecydowałam się na wybór Wilna, ponieważ wiedziałam, że Uniwersytet Wileński jest jedną z najstarszych i najbardziej prestiżowych uczelni w Europie Wschodniej. Nie bez znaczenia było dla mnie to, że studiowali tutaj tak znamienici Polacy, jak Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki czy Czesław Miłosz. Myślę, że dla każdego polonisty to ważne zobaczyć miejsca znane do tej pory jedynie z kart literatury. Studia tutaj są ciekawe, sama mogłam wybrać przedmioty, które mnie naprawdę interesują. Nie żałuję przyjazdu do Wilna, ponieważ miasto na styku kultur i religii jest po prostu niezwykłe. Niemalże na każdym kroku spotykam ślady polskości. Architektura robi na mnie ogromne wrażenie. Jestem tutaj już kilka tygodni (rok akademicki zaczyna się tutaj już we wrześniu, w Polsce miałabym jeszcze miesiąc wakacji — ale nie żałuję), a ciągle odkrywam nowe miejsca. Dużym plusem jest również to, że mogę nauczyć się języka litewskiego i poznać ciekawych ludzi — opowiada Agnieszka z Uniwersytetu Warszawskiego.

— Chciałam studiować w Wilnie, ponieważ odległość od Polski nie jest aż taka duża. Jestem zadowolona ze studiów, podoba mi się sposób prowadzenia zajęć, przyjazne podejście wykładowców do studentów. Miasto robi na mnie duże wrażenie, niestety, czasem rozczarowują mnie warunki atmosferyczne, ponieważ często pada i wieje — resumuje swój dotychczasowy pobyt Agnieszka z Piotrkowa Trybunalskiego.

Studenci z Polski, aby jak najlepiej zapamiętać chwile spędzone na Litwie, dokumentują na zdjęciach zabytki i nowych znajomych Fot. archiwum

Studenci z Polski podkreślają, że zawsze mogą liczyć na opiekę i wyrozumiałość ze strony wykładowców. Duże znaczenie dla Erasmusów ma wybór przedmiotów, co nie jest łatwe, ponieważ obecnie liczba studentów polonistyki uległa zmniejszeniu, co niesie za sobą również mniejszą liczbę zajęć fakultatywnych. Pomimo tego, pracownicy Centrum Polonistycznego mają bardzo otwarte podejście do studentów, chętnie pomagają przy wyborze przedmiotów i ustaleniu planu zajęć. Ćwiczenia odbywają się w małych grupach i są bardzo ciekawe. Nie ma problemu ze zdobyciem materiałów dydaktycznych, można korzystać z Biblioteki Uniwersyteckiej i Biblioteki przy Instytucie Polskim. Okres zagranicznych studiów zostaje zaliczony na polskich uczelniach macierzystych pod warunkiem otrzymania niezbędnych zaliczeń i zdania egzaminów (uzyskania 30 punktów ECTS).

Zdaniem wykładowców, pomysł, aby studenci z polskich uczelni zgłębiali wiedzę w murach Alma Mater Vilnensis, jest bardzo dobry. Dzięki temu młodzi adepci polonistyki mają znakomitą okazję do poznania nowej kultury i nawiązania znajomości.

— Nie sprawiają problemów, ponieważ  chętnie uczęszczają na zajęcia i biorą w nich aktywny udział. Wykazują również inicjatywę działalności na rzecz uczelni. Zauważalna jest również integracja między naszymi studentami a Erasmusami — podsumowują pracownicy.

Studenci z Polski mają możliwość mieszkania w akademikach i chętnie z tej możliwości korzystają. Akademik — ich zdaniem — sprzyja nawiązaniu nowych znajomości. Zarówno ze studentami z Litwy, jak i Erasmusami z innych krajów świata. Panuje tutaj niezwykła atmosfera. Wzajemne poznawanie kultur i języków różnych krajów sprawia, że nigdy nie jest nudno.

Pobyt studenta w Wilnie to nie tylko przebywanie na uniwersytecie czy w bibliotekach.

Miasto ma bardzo dużo do zaoferowania, jeśli chodzi o tak zwane życie studenckie. Młodzi Polacy chętnie wybierają się do wileńskich pubów, kawiarni i dyskotek. Szybko zawierają nowe znajomości. Nie mają problemów z barierą językową, bo chociaż litewskiego uczą się dopiero od kilku tygodni, to porozumiewają się głównie po polsku,  rosyjsku i angielsku. W wolnym czasie studenci wybierają się również poza miasto — ostatnio zwiedzili zamek w Trokach.

Jak podkreślają rozmówcy: „Wilno to fantastyczne miasto dla spragnionych wrażeń kulturalnych — odbywa się tu bardzo dużo imprez, festiwali, targów. Można wybrać się do opery, teatru, filharmonii czy kina.”

Dla wielu z nich duże znaczenie odgrywa magia miejsca, którą tworzy wspaniała architektura — stare kamienice, monumentalne kościoły, labirynty wąskich uliczek i zaułków, małe kawiarenki. Zwracają uwagę, że jednym z magnesów, który przyciągnął ich do Wilna, to są ślady polskiej bytności.

Studenci z Polski, zauroczeni magią Grodu Giedymina nie żałują decyzji o przyjeździe. Aby jak najlepiej zapamiętać chwile spędzone na Litwie, dokumentują na zdjęciach zabytki i nowych znajomych. Wielu z nich deklaruje chęć przedłużenia pobytu, a niektórzy nie wykluczają szybkiego powrotu do gościnnego miasta.

 

Anna Korycka

78 odpowiedzi to Chcą studiować pilnie jak Mickiewicz w Wilnie

  1. Adam81w mówi:

    To normalne, że Polak chce studiować w arcypolskim mieście.

    PS Jeden z moich kolegów studiował właśnie na Erasmusie w Wilnie.

  2. Kmicic mówi:

    Pomagajcie Erazmusowcy również Polakom na LT.
    Jako ściągę polecam http://kurierwilenski.lt/porownanie-sytuacji-polakow-na-litwie-i-litwinow-w-polsce/
    Warto to sobie wydrukować , zkserować i mieć zawsze przy sobie.

  3. Anna mówi:

    baju baju..

  4. pani mówi:

    prawda Anno, chwaledupski PR, po wilensku mowiac. Lecz mlodym tu moze byc dobrze [poki dajesz a nie bierzesz ].

  5. pani mówi:

    errata/cd: nie bierzesz litow a dajesz.

  6. von Judenstein mówi:

    “Uniwersytet Wileński… Nie bez znaczenia było dla mnie to, że studiowali tutaj tak znamienici Polacy, jak Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki czy Czesław Miłosz.”

    Informuję niedouczoną Agnieszkę z Uniwersytetu Warszawskiego że Cz.Miłosz NIGDY nie studiował na Uniwersytecie Wileńskim,jeśli już to na Uniw.S.Batorego.

  7. tomasz mówi:

    do Adam81w: No, normalnie takie arycpolskie teraz jak Jackowo w USA.

  8. pani mówi:

    Same Agnieszki.

  9. Jaśko mówi:

    Gdzie są te czasy… Fajnie było.

  10. Budzik mówi:

    O tak: Uniwersytet Stefana Batorego zajmuje szczególne miejsce. Niczym nie zastąpi go ani Uniwersytet Zielonogórski (polecam stadion żużlowy Falubazu w Zielonej Górze – Mistrz Polski) ani dajmy na to Uniwersytet Szczeciński.
    Poza tym naprawdę warto studiować w innych krajach!
    Na przykład 2 semestry w Heidelbergu i kolejne 2 semestry w Wilnie. Tak się rodzi nowa inteligencja:)

  11. dobrze mówi:

    bardzo dobrze. W ramach wymiany ERASMUS studenci z Filli Wilenskiej UwB moga jechac do dowolnego uniwersytetu w dowolnym kraju. Oby korzystali z tej sciezki jak najwiecej. Podobnie do Wilna moga przyjezdzac w ramach wymiany studenci z dowolnego uniwersytetu na jeden semestr, na dluzej czy na krocej. Jezykiem roboczym przewaznie jest angielski. W wymianie z Polska, jezyk polski

  12. Julia mówi:

    Do nas, na Uniwersytet Gdański, przyjechała ostatnio studiować polonistykę Polka z Litwy 🙂

  13. Adam81w mówi:

    Budzik a po co do Niemiec?

  14. Kmicic mówi:

    Niech się może skontaktuje ze mną poprzez siecwilno@interia.pl z dopiskiem “dla Kmicica”
    Pozdrawiam ,śledżcie KW, będziemy ogłaszać o planowanych konferencjach na UG, happeningach i akcjach wspierających polską młodzież na LT.

  15. Doskonały pomysł. A Komitet Podlasie 21 wieku tak komentuje sprawę języka polskiego.

  16. von Judenstein mówi:

    @ Podlasie21wieku
    Słyszałem że 2 pacjentów z Domu Opieki Specjalnej w Białymstoku wydostało się na wolność,zabrali ze sobą kamerę.Ponoć ostatnio widziano ich w pobliżu granicy z Litvą.Nie spotkaliście ich przypadkiem w Wilnie?
    Ps.
    No i co,czy już wiecie co to za rzeczka i co to za góry?

  17. tomasz mówi:

    ad 15: Kolejny filmik kręcony komórką. Tym razem o dwóch chłopakach co to się zgubili nad Wilejką w poszukiwaniu schodów. 🙂
    Wilnianie omijali ich z daleka, bardzo słusznie zresztą. Co Panowie zinterpretowali jako strach. Faktycznie ludzie którzy przeżyli ZSRR a teraz też im nie lekko, boją się dwóch gostków z Białegostoku. 🙂
    Za to Litwini się ich nie bali demonstrując im zamordyzm.
    Podziwiam obu bo na pierwszy rzut oka poznają Europejczyka z Gdańska. Widzą od razu że jest lewakiem no i ma bródkę. 🙂 🙂 🙂
    Zapytali o cenę bułeczek i sera o angielsku. Czyli misja się powiodła.Tym bardziej że nagrali filmik z Białorusinem (Alosza chyba)z czego jasno im wynikło że na Białorusi panuje mniejszy reżym niż na Litwie.
    Monty Python się kryje.
    Jeszcze! Jeszcze! 🙂

  18. Politolog mówi:

    Podlasie21wieku
    Witajcie Panowie!,
    “miło” Was znowu widzieć w akcji, znam Was z haniebnego wykorzystania Krzysztofa Kononowicza dla celów zabawowych, politycznych, ale tym razem w pełni podzielam wasz pogląd, Polacy w Wilnie i na Wileńszczyźnie są zastraszeni przez państwowy reżim i wolność w kraju sąsiednim (Białoruś)wydaje się być większa.

  19. pani mówi:

    Do Podlasiakow z XXI wieku. Dobrze wam robi odwiedzanie miasta stolecznego Wilna. Juz sie nie boicie! Na luzie wygladacie. Bez sztywnosci. I calkiem mi sie spodobaliscie – obaj tacy rozwazni, watpiacy ale spokjni. Racja to Wilenka po d nogami wam szumi. A jej ostre prawe ktore slusznie podziwiacie w dawnych dokumentach wilnienie nazywaja Raj. Obecnie w tym udukomentowanym Raju mieszka dawniej burmistrz a dzis Mer nazywany. Tez i schodki do Raju budowal tylko najlepsze troche poza rajem.Zato z widokami na Raj. Narazie gratis. Znajdziecie juz nastepnym razem.

  20. Astoria mówi:

    Przyjazdy studentów z Polski nie uratują polonistyki na Litwie. Ona umiera dlatego, że nie pozyskuje nowych studentów miejscowych. Absolwenci polskich szkół na Litwie są gremialnie nieprzygotowani do studiowania filologii polskiej, a ci nieliczni, którzy są, wybierają kierunki bardziej perspektywiczne zawodowo albo studia polonistyczne w Polsce, po których na Litwę nie wrócą, bo wracać nie będzie do czego. Już dziś absolwenci polonistyki nie mają czego szukać w zawodzie nauczyciela szkolnego i akademickiego, a co dopiero za lat kilka, gdy po polskim szkolnictwie pozostanie na Litwie tylko wspomnienie.

    Litwę czeka reforma systemu uniwersyteckiego, który jest zbyt rozrosły jak na potrzeby demograficznie kurczącego się kraju, i pierwsze pod topór pójdą kierunki nieznajdujące chętnych, takie jak polonistyka. Wątpię, by za 10 lat pozostała na Litwie choć jedna katedra polonistyki, chyba że ją sfinansuje RP – z powodów symbolicznych bardziej, niż praktycznych.

    Żeby utrzymać polonistykę, należałoby fundamentalnie zreformować upadające polskie szkoły. To w tej chwili jest mrzonką, gdyż polskim organizacjom odpowiedzialnym za szkoły odpowiada bezrozumne utrzymywanie status quo za wszelką cenę. Tym samym podpisują wyrok śmierci na polskie szkoły i siebie. Bez szkół, już dziś słaba polska mniejszość rozmyje się całkiem w litewskości.

  21. Budzik mówi:

    “…polski to tutaj obciachowy, taki moherowy język…”

  22. Budzik mówi:

    Adam81w 13
    Jeśli nie przekonuje Ciebie renoma oraz poziom kształcenia najstarszego na terenie Niemiec uniwersytetu… to choćby dla festiwalu Heidelberger Frühling:))))

  23. Kmicic mówi:

    do ASTORIA ;
    Dlatego właśnie koniecznie trzeba przywrócić językowi polskiemu status pełnoprawnego lokalnego(wystarcza 10-15% populacji) co jest normą europejską.
    RDZENNA polska ludność na LT spełnia wszystkie kryteria, by taki status ich język ojczysty posiadał.Ostro powalcz o to tam za oceanem i zdawaj nam regularnie relacje ze swoich działań.

  24. Kmicic mówi:

    Budzik 21:
    Zauważyłem wręcz coś przeciwnego,polskim z dumą posługuje się polska młodzież.
    A po tych wszystkich Gasrszwach, Landsbergach i Songajłach obciachowym językiem stał się ostatnio litewski. Polska młodzież posługuje się nim , ale nie kocha tak jak mowy ojczystej.
    Ważne też są wyjazdy do Polski, gdzie nie tylko Polacy z LT przekonuja się o wartości polskiej mowy , ale i Lt. masowo dokonujacy zakupów szybko przypominają sobie Polszczyznę.

  25. tomasz mówi:

    do Astoria: Wykonać! To co w poście 23. 🙂

  26. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria:

    “Żeby utrzymać polonistykę, należałoby fundamentalnie zreformować upadające polskie szkoły. To w tej chwili jest mrzonką, gdyż polskim organizacjom odpowiedzialnym za szkoły odpowiada bezrozumne utrzymywanie status quo za wszelką cenę. Tym samym podpisują wyrok śmierci na polskie szkoły i siebie. Bez szkół, już dziś słaba polska mniejszość rozmyje się całkiem w litewskości.”

    całkowicie się z tobą nie zgodzę. Studia polonistyczne, czy w Polsce czy na Litwie stają się mniej popularne gdyż młodzież wybiera bardziej perspektywistyczne i dające szanse na lepiej płatna pracę, kierunki. Nie ma to nic wspólnego ze szkolnictwem niższego stopnia, chyba że chcesz powiedzieć, że polskie szkoły w Polsce też są złe i wymagają reformy. Noie wiem co twoim zdaniem miałyby zrobić osoby zarządzające polską oświatą na Litwie żeby zmienić wymagania rynku pracy? Sam chyba widzisz, że to nierealne.

  27. Budzik mówi:

    Kmicic 21
    Budujący post. To ważne aby podnosić wartość kulturową języka. Zauważyłem, że Polacy są jak na współczesny “Kulturkampf” zbyt uprzejmi.
    Przejawia się to faktem, że ilekroć jakiś obcokrajowiec zapytuje, Polacy automatycznie próbują odpowiedzieć w jego języku. Wydaje mi się, że to ewenement na dużą skalę.
    Doprowadza to do sytuacji w której rozleniwieni cudzoziemcy nawet nie silą się na uprzejmość odwzajemnienia się Polakom choć kilkoma polskimi słowami.
    Oj za grzeczni jesteśmy jak na współczesną Europę….

  28. tomasz mówi:

    do Piotrek Trybunalski: W tym co pisze Astoria jest sporo racji. Choćby małe szkoły polskie na wsiach. Gdzie liczba nauczycieli to czasem połowa uczniów plus utrzymanie budynku dużego bo z czasów kiedy dzieci nie brakowało. Zresztą nawet w Wilnie jest z tym problem dlatego są pomysły łączenia szkół. I bardzo dobrze zresztą. Trwanie przy utrzymaniu LICZBY szkół wobec zmniejszania się liczby dzieci jest misją samobójczą. Tylko że to oznacza zmniejszenie liczby zatrudnionych nauczycieli. Co oczywiście Macierzy Szkolnej składającej się z tychże, nie może się podobać. To w końcu coś w rodzaju związku zawodowego.

  29. pytanie mówi:

    do tomasza:
    Łączenie szkół nie obowiązkowo oznacza zwolnienie nauczycieli. Naprzykład teraz kiedy samorząd Wilna, w tym AWPL, chce połączyć szkołe Wiwulskiego i Lelewela. Szkoły nadal będa w dwóch budynkach, bedzie tylko jedne zarządzanie, więc najwyżej będa jakies zmiany w administracji.

  30. tomasz mówi:

    do pytanie: Owszem nie obowiązkowo ale najczęściej. Zobaczymy jak będzie w tym przypadku. Ja bym taki pewien nie był choć pomysł jest dobry.

  31. Politolog mówi:

    Astorio!, znowu chybiona diagnoza!
    To nie polonistyka na Liwie umiera, to Lietuva wchodzi w okres agonii.
    W tym roku do pierwszych klas przyszło 24 000 uczniów, ja nie mam pewności, czy przy dzisiejszej polityce państwa litewskiego przejdzie do pierwszej klasy za 5 lat 10 000 uczniów.
    Czy nie masz wrażenia, że mamy do czynienia nie z erozją państwowości, ale z coraz szybszym proces dezintegracji i chochole tańce radości nad “trupem” polonistyki w Wilnie, to pyrrusowe zwycięstwo oszalałych z nienawiści lietuviskich nacjonalistów.

  32. tomasz mówi:

    do Politolog: A twoim zdaniem tragiczna sytuacja demograficzna Litwy nie dotyczy zamieszkujących tam Polaków?

  33. Senbuivs mówi:

    do tomasz (28)
    Piszesz “Gdzie liczba nauczycieli to czasem połowa uczniów …”, a przecież wiesz, że tak nie jest. Ilość zatrudnionych w szkole nauczycieli jest często porównywalna z ilością uczniów. Ale tu chodzi o etaty. Jeśli nauczyciel chemii, aby mieć pełny etat, musi uczyć w czterech szkołach, to w każdej z tych szkół liczony jest za jednego nauczycilea. Ilość nauczyciweli trzeba odnieść do ilość etatów szkole, a te zależą od ilości uczniów w poszczególnych klasach.
    Co do likwidacji szkół. Dobrą zasadą jest zapewnienie nauczania w miejscu zamieszkania. Szczególnie dla uczniów klas najmłodszych. A tych póki co nie brakuje. Starsze klasy mogą uczyć się w jednej, gminnej szkole, ale trzeba je tam dowieźć. Można też tworzyć filie – maleje liczba etatów i administracyjnych i pedagogów.
    I trzeba pamiętac o jednym – tam, gdzie zniknie polska szkoła natychmiast powstanie szkoła litewska. Niezależnie od ilości chętnych do nauki w języku litewskim. Dlatego Wileńszczyzna to szczególny przypadek, gdzie istnieją szkoły litewskie z 5 uczniami, więc dlaczego trzeba zamykać polskie skzoły z 30 uczniami? Od dawna uważam, że w każdej gminie rejonu wileńskiego powinna istnieć jedna szkoła średnia i dwie podstawowe (8 – letnie), a nauczanie w języku litewskim powinno być poddane tym samym regułom. Łącznie z finansowaniem przez samorząd a nie przez państwo.

  34. Kmicic mówi:

    Popełniany jest tu podstawowy błąd przy podejściu do polskich szkół na LT . To są szkoły RDZENNEJ MNIEJSZOSCI NARODOWEJ i jako takie powinny być chronione i rozwijane na wszelkie sposoby. Juz dawno polskie szkoły, domy dziecka i przedszkola powinny mieć status placówek mniejszości narodowych i korzystać z wielu przywilejów.Tak jest w Polsce i w wielu cywilizowanych krajach.
    Na LT jest całkowicie odwrotnie , polskie szkoły nie są nawet traktowane równorzędnie ze litewskimi , ale znacznie gorzej.
    Horrendalne jest to ,że jako uprzywilejowane traktowane są szkoły WIĘKSZOŚCI na Wileńszczyżnie.Chronione są najmniejsze szkółki , ale litewskie i to zarówno nad Wilią , jak i w RP.
    Co niepokoi władze LT , to niezmniejszanie się w ostatnim czasie naboru do pierwszych klas w polskich szkołach, pomimo olbrzymiej emigracji i fatalnej demografii na całej LT. Pomimo tego np. w Syrokomlówce padł rekord chętnych do klasy pierwszej , a polskie przedszkola pękają w szwach(!) i wymagają rozbudowy i znacznego doinwestowania.

  35. tomasz mówi:

    do senbuvis: Starałem się łagodniej napisać. Właśnie tak się zdarza. To nie jest normalna sytuacja kiedy na jednego ucznia przypada jeden nauczyciel.
    Owszem jest często tak jak piszesz ale bywa i tak że tylko w jednej szkole nauczyciel ma etat.

    Zgadzam się że to dobra zasada szczególnie dla klas najmłodszych. Dodam nawet więcej szkoła to też miejsce np imprez kulturalnych dla całej wsi. To wszystko prawda. Są jednak i kwestie utrzymania czyli finanse. I tutaj trzeba podjąć działania. Pomysł z filiami idzie w tym kierunku i jestem za. Gorzej że nie widzę specjalnej woli ze strony polskich organizacji aby zmierzyć się z tym problemem. Główny pomysł polega na obronie każdej placówki przed “złym Litwinem”. Owszem trzeba powiedzieć że o życzliwość ze stron litewskich władz trudno. Jednak nie wszystkie problemy jakie są to ich zasługa. Zgadzam się że szkolnictwo WSZĘDZIE powinno podlegać samorządom. Wtedy zniknie problem litewskich szkół dla pięciu uczniów (choć o takiej nie akurat nie słyszałem). Generalnie jest jednak kwestia sensowniejszej organizacji tych szkół (z dowozami itd) a także kwestia poziomu kadry nauczycielskiej. Już to mówiłem ale powtórzę. Szkoły mniejszości narodowych to specyficzne placówki. I tak naprawdę bezpieczne będą wtedy kiedy ich poziom nie będzie porównywalny z innymi szkołami. Tylko wtedy kiedy będzie wyraźnie wyższy. Tak samo było w PRL ze szkołami katolickimi. Nawet zadeklarowani ateiści posyłali tam swe pociechy bo poziom był tam zdecydowanie wyższy. Tym sposobem szkoły te spokojnie prowadziły swą działalność bo w istocie nikomu nie zależało na ich likwidacji. Nawet prominentom którzy tam mieli swe dzieci. Moim zdaniem w tym kierunku trzeba dążyć. Nie ilość ale jakość moim zdaniem jest najlepsza drogą dla polskich szkół na Litwie.

  36. Kmicic mówi:

    do senbuvis 33:
    Piszesz prawdę, samą prawdę i tylko prawdę:
    “I trzeba pamiętać o jednym – tam, gdzie zniknie polska szkoła natychmiast powstanie szkoła litewska. Niezależnie od ilości chętnych do nauki w języku litewskim. Dlatego Wileńszczyzna to szczególny przypadek, gdzie istnieją szkoły litewskie z 5 uczniami, więc dlaczego trzeba zamykać polskie szkoły z 30 uczniami? Od dawna uważam, że w każdej gminie rejonu wileńskiego powinna istnieć jedna szkoła średnia i dwie podstawowe (8 – letnie), a nauczanie w języku litewskim powinno być poddane tym samym regułom. Łącznie z finansowaniem przez samorząd a nie przez państwo.”
    – Jednym z postulatów polskiej mniejszości jest przekazanie wszystkich placówek oświatowych (w tym. tzw. szkół rządowych-powiatowych)pod zarzad demokratycznie wybranych samorzadów , tak jak to jest w
    RP.
    Polskie dzieci – RDZENNA mniejszość narodowa powinny mieć bardzo łatwy dostęp do edukacji w języku ojczystym, czy to na wsi czy w Wilnie. Do minimum jednej szkoły średniej i dwóch podstawowych w każdym starostwie dodałbym minimum 4 polskie przedszkola .
    Boli brak polskiej oświaty na terenach “niepolskich” samorządów. a przecież w każdym większym mieście na LT też żyja Polacy , którzy chętnie wysłali by swoje pociechy do polskiego przedszkola, a póżniej do polskiej szkoły . i to nie tylko ze względu na wierność tradycji i kultury narodowej , ale ze zwykłego wyrachowanie. Po polskiej szkole po prostu dziecię ma więcej szans na dobre życie.

  37. Piotrek Trybunalski mówi:

    do tomasz: zamykanie polskich szkół może doprowadzić do zjawiska błędnego koła: rodzice widzą, że polskie szkoły są zamykane, to rodzi ich niepokój i w konsekwencji może doprowadzić do tego, że nie poślą tam swoich dzieci, a mniej dzieci to kolejne zamknięte szkoły itp. To wszystko może ostatecznie doprowadzić do likwidacji polskiego szkolnictwa na Litwie. Nie dziwię się więc, że o te szkoły Polacy litewscy tak walczą. Kluczem do sukcesu jest zmiana polityki Litwy straszącej obywateli narodowości polskiej, że po polskiej szkole ich dziecko nie znajdzie pracy itp. W dobie kryzysu takie straszenie może bardzo mocno wpływać na decyzje rodziców. Trzeba walczyć z tym a nie od razu brać się za zamykanie czegokolwiek.
    Nie wiem jakie reformy polskiego szkolnictwa miał dokładnie na myśli Astoria, ale jeśli likwidację szkół, to nie wiem jak miałoby to pomóc polonistyce na Litwie? Bo przecież mniej szkół
    oznacza mniejsze zapotrzebowanie na nauczycieli języka polskiego.

  38. Senbuivs mówi:

    Kmicicu – większością na Wileńszczyźnie są Polacy. Mniejszością jesteśmy na Laudzie czy w Poniewieżu.

  39. tomasz mówi:

    do Kmicic: No to może trochę liczb. W tym roku do pierwszych klas w szkołach polskich zapisano 974 dzieci. Do szkół rosyjskich – 1245 pierwszoklasistów.
    Warto także popatrzeć na tendencję. W roku szkolnym 2000-2001 liczba uczniów w polskich szkołach oscylowała w okolicach 22 tysięcy. W latach 2010-11 już tylko w okolicach 13 tysięcy.

  40. tomasz mówi:

    do Piotrek Trybunalski: Zgadzam się że takie błędne koło może powstać. Dlatego do takiego procesu trzeba się starannie przygotować. Ja tam słyszę argumenty że trzeba dzieci posyłać do polskich szkół bo to jest patriotyczne. Pewnie jest ale znacznie lepiej by było gdyby oprócz tego były i inne argumenty. Patriotyzmem się ludzi nie nakarmi. Na ale te inne argumenty to trzeba wypracować.
    A jeśli ktoś problem polskiego szkolnictwa chce rozwiązać przez zmianę nastawienia Litwinów to…szczęścia życzę. Będzie mu bardzo potrzebne.

  41. Kmicic mówi:

    Senbuvisie,
    mniejszością narodową we Włoszech są Tyrolczycy, Polacy w Czechach na Zaolziu,Litwini w RP,Katalończycy w Hiszpanii czy Szwedzi w Finlandii. Przysługują im prawa , jako dla mniejszości(dotyczy to również oświaty) pomimo ,że na niektórych terenach stanowia większość, to traktowani są jako chroniona i dysponująca przywilejami mniejszość. Chyba to jest jasne Senbuvisie.Na LT żyje ponad 80% większości bałtolitewskiej i wiele mniejszości narodowych , z których największą zwartością wyróżnia się licząca 6.7 % ogółu mieszkańców MNIEJSZOŚĆ polska.
    ps
    do 39:
    posługujesz się liczbami tendencyjnie , identycznie jak Lt i różne Widackie czy Szpopery.
    W OSTATNICH TRZECH LATACH, pomimo nagonki na polskie szkoły i pomimo masowej emigracji także młodych Polaków, LICZBA PIERWSZAKÓW W POLSKICH SZKOŁACH NIE ULEGŁA ZMIANIE (!),(w litewskich znacznie się zmniejszyła), a polskie przedszkola pękają w szwach (!).
    Co nie oznacza ,że nie mogło by być lepiej .
    Ale do tego konieczna jest WIELKA DETERMINACJA LUDNOŚCI POLSKIEJ , BY DOBRZE NAGŁOŚNIONYMI AKCJAMI NIEPOSŁUSZEŃSTWA OBYWATELSKIEGO UZYSKAĆ PEŁNIĘ PRAW.
    Innej drogi nie ma .
    ps 2.
    Jestem ciekawy czy Pan Paluszkiewicz mógł nakręcić materiał z kolejnego sabatu antypolskich szowinistów lt ?- tym razem już z sejmasu, patrz post 40.

  42. tomasz mówi:

    do Kmicic: Tak jak zawsze. Jak coś się nie zgadza z wymyślonym obrazem świata to tendencyjne. Może też tendencyjne jest to pomimo iż polska mniejszość na Litwie jest największą mniejszością to liczba dzieci w szkołach rosyjskich jest znacząco większa.
    Znaczy znowu sukces. W ogóle od kilku już lat jak czytam oficjalną propagandę to same sukcesy choć razem z nimi teksty że jest coraz gorzej. Czyli sukcesy powodują że jest gorzej. 🙂
    Tak jest akcja nieposłuszeństwa aby liczba dzieci w szkołach była większa. Z pewnością to liczbę zwiększy. Zobaczymy za rok.

    ps: Twoim zdaniem będę uczestniczył w Sejmasie w jakimś sabacie? Już ci kompletnie odbiło. 🙂

  43. Kmicic mówi:

    cd.41:
    Post 40m usunięto.Ciekawe wideo w Wilnotece [Dzień Wilna , czyli pamięć “polskiej zdrady”]

  44. Szmaukszta mówi:

    Ot ja widza ze pan Budzik swiatowy czlek a moze na zamku w Heidelbergu pasowal swoja stopa ?A moze tszymal kota za jajcy pszy moscie kamiennym?Musi nie zagliondal do beczki w piwnicy.

  45. Politolog mówi:

    32(tomasz)
    Polacy na Litwie są wielowiekowym elementem składowym Litwy, tak więc słabnięcie żywiołu polskiego jest oznaką słabnięcia Litwy i nie oznacza wcale wzmacniania się żywiołu litewskiego, to są naczynia połączone.

  46. Senbuvis mówi:

    Kmicicu – ja to napisałem z przymróżeniem oka – wszak to argument m. in. Garszwy o przesladowaniach mniejszości litewskiej przez samorządy polskie w Wilnie i Solecznikach.

  47. Senbuvis mówi:

    przymrużeniem miało być, ale nie było:(

  48. Budzik mówi:

    Szmaukszta 44
    Proszę nie czepiaj się. Nie pisałbym, gdybym tam nie był. Nie chcę się chwalić, bo to nie ma sensu, więc proszę nie wywołuj mnie ponownie w ten sposób do tablicy.
    Acha, za światowego wcale nie uważam. Jestem raczej prowincjuszem i dobrze mi z tym

  49. Kmicic mówi:

    do senbuvis 46:
    Tak i zrozumiałem , ale nieświadomi realiów Koroniarze mogli by zrozumieć całkiem opatrznie. Często ,zbyt często dają się nabierać..

  50. tomasz mówi:

    do Politolog 45: Zgadza się. Czy jest to powód to radości? Owszem Polacy słabną ale Litwini też. Cóż za radość. Mi zdechła krowa ale sąsiadowi też. 🙂

  51. Zagłoba mówi:

    Nie mam nic przeciwko normalnym, nastawionym na życzliwą współpracę i opartą na równych prawach koegzystencję Litwinom. Niech im się szczęści, niech żyją w pokoju, i zaludniają tę ziemię.

    Nie mam nic przeciwko temu, ba jestem gorącym zwolennikiem, by plemię garsvistóv, songailóv, landsbergóv i innych wcieleń antypolskiego szaleństwa kurczyło się, słabło, wymierało, do całkowitego zniknięcia. Amen.

  52. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Tomasz ( 50) : Zawsze to jakiś parytet w “słabnięciu”. Ludzie nie są Jezusami Chrystusami, więc nie wymagajmy zbyt wiele. Gdyby słabli tylko Litwini, wyrażanie uciechy z tego tytułu byłoby co najmniej niestosowne. Gy jednak słabną zwłaszcza Polacy, jakimś pocieszeniem jest to, że słabną także niezbyt życzliwi im Litwini.

  53. robert mówi:

    Uporządkujmy informacje w dyskusji. Proszę o podanie dokładnych danych ile dzieci uczy się w szkołach polskich ( ok. 14 tysięcy ) ile w rosyjskich ( ok. 18 tysięcy ? ) Jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniała się ta dynamika tj. liczba dzieci w polskich szkołach w tym i kilku poprzednich latach pozostała bez zmian. W lietuvskich wyraźnie spadła a w rosyjskich ? Jaki procent dzieci w szkołach rosyjskich to dzieci polskie ? Jak wygląda kwestia polskich przedszkoli czyli w najbliższej przyszłości uczniów. Są pełne czy nie ( ile dzieci chodzi do nich a ile do np. przedszkoli rosyjskich ) Wtedy będzie można jakoś racjonalnie ocenić czy jest to sukces ( na miarę skromnych mozliwości ) czy powolny spadek. Być może ostatnie wydarzenia ( w tym wyprawka )zwiększą liczbę polskich uczniów ? Co o tym myślicie.

  54. Piotrek Trybunalski mówi:

    do tomasz: nastawienia Litwinów tak łatwo się nie zmieni ale to, żeby publicznie nie starszyli Polaków już można. Co do wypracowywania argumentów żeby rodzice posyłali dzieci do polskich szkół, moim zdaniem w normalnych warunkach nie jest to potrzebne (normalnych tzn w takich gdzie władze nie sugerują ludziom, że posyłając dzieci do polskich szkół działają na ich szkodę). Wydaje mi się, że wiekszość rodziców chce żeby ich dziecko uczyło się w ojczystym języku, co jest zupełnie według mnie naturalne i oczywiste, bez żadnego nadęcia itp.

  55. tomasz mówi:

    do krzysztof ( Bydgoszcz): Czyli jak z ta krową. Może i ja jestem dziwny ale jak mi jakiś interes nie pójdzie to jest dla mnie “jakimś pocieszeniem” że nawet nie lubiący mnie inny także umoczył. Bo co mi niby z tego?

    do robert: Informacje jakie udało mi się odszukać (tendencyjne 🙂 już przedstawiłem. Moim zdaniem wyprawka to dobry pomysł.

  56. tomasz mówi:

    Poprawka do postu nr 54.
    (NIE jest dla mnie “jakimś pocieszeniem”) – Powinno być.

  57. von Judenstein mówi:

    @ tomasz 56
    Jakiś roztargniony jesteś ostatnio.Zakochany?

  58. Szmaukszta mówi:

    Ot pan Budzik i ja tam byl bywszy tylko cosz stego czy czlowiek ot tego rozumniejszy?

  59. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Tomasz ( 55): Gdyby jednak “umoczył” ten, który przyczynił się w jakimś stopniu do niepowodzenia Twojego interesu, to chyba trochę zmieniłbyś zdanie. Chociaż jest to sprawa indywidualnego podejścia, rzecz jasna.

  60. tomasz mówi:

    von Judenstein: Tak, ale nie w tobie. Musisz sobie wybrać inny obiekt do wielbienia. 🙂

    do krzysztof ( Bydgoszcz): Nie wiem. Takiej sytuacji nigdy nie miałem. Może. Tak czy siak bardziej by mnie interesowało jednak to, że nie mam co do garnka włożyć niż to że on ma tak samo. Zdecydowanie bardziej.

  61. von Judenstein mówi:

    @ tomasz
    Wiem że nie we mnie,wiem.:-(
    Ran jego nie godnyś całować! 🙂
    No ale próbuj,próbuj…

  62. pani mówi:

    O szkolach i dzieciach w nich. Nie trzeba tak prosciutko rownowac polskie i rosyjskie klasy. Przeciez cala poradziecka immigracja (ukraincy, uzbieki, gruzini, azerowie, bialorusini, ktorych tu niemalo przybywa i teraz) nie nayczy sie tu polskiego a rosyjski maja z domu. A ni tez przejda na katolilizm. A i sama Rosja wielks i Ukraina. Okolo 1300 dzieci to i tak malo na wszystkich.

  63. Kmicic mówi:

    do Pani 62;
    Cała LT mówi przecież po rosyjsku. Potężnie dotowane,wszechobecne media rosyjskojęzyczne zrobiły i dalej robią swoje.Aż dziw ,że tak mało dzieci chodzi do rosyjskich szkół.Mniejszości z całego byłego ZSRR uczą się po ros.
    A Ci idioci Lt atakują przyjazny im język polski i polski naród.

  64. Gosia mówi:

    tomasz
    Interesem Polski i Polaków jest silna Litwa, politycznie, ekonomicznie i demograficznie, ale tylko Litwa przyjazna Polsce i Polakom, demokratyczna.

  65. tomasz mówi:

    ad 63 Kmicic: Jak widać tak jak kiedyś była “Komsomolskaja Prawda” tak teraz jest “Kmicicowa Prawda”. 🙂

    “Potężnie dotowane,wszechobecne media rosyjskojęzyczne”.
    No to słucham. Jakie dotacje otrzymują media rosyjskie i skąd? Po raz trzeci zadaję to pytanie. Po raz drugi tobie. Jesteś przecież świetnie zorientowany w realiach litewskich, więc z odpowiedzią nie powinno być trudności.

    do Gosia: Wcale niekoniecznie.

  66. Budzik mówi:

    Gdyby przypadkiem na tym forum pojawił by się student spoza Litwy i w chwili natchnienia opisałby swoje wrażenia ze studiów w Wilnie…

  67. Kmicic mówi:

    do 65:
    Bez komentarza.

  68. tomasz mówi:

    do Kmicic 67: Bo też i ja nie komentarza oczekiwałem tylko odpowiedzi na proste pytanie. 🙂

  69. von Judenstein mówi:

    @ tomasz
    No przestań wreszcie, bo to już robi się naprawdę żenada.Nie widzisz że on ciebie nie kocha? 🙂

  70. tomasz mówi:

    do von Judenstein: Widzę i bardzo mnie to cieszy. Kochasz go więc ja wam przeszkadzał nie będę. To piękne. 🙂

  71. von Judenstein mówi:

    @ tomasz
    “Widzę i bardzo mnie to cieszy.”
    jeśli widzisz to po co do niego ciągle te listy miłosne piszesz? no PO CO? 🙂 Myślisz że jesteś Bóg wie kim, żeby tobą SAM PAN KMICIC się interesował?
    Znasz to? na pewno nie znasz!
    http://www.youtube.com/watch?v=_YHXkDbEZ58
    Obserwuję od dawna (ze znajomymi)tę waszą (właściwie to trudno powiedzieć “waszą”,raczej TWOJĄ) trudną,burzliwą miłość i tak sobie myślę:tomasz,daj spokój! on ciebie nie kocha! marnujesz sobie młodość, zostaw go w spokoju i poszukaj sobie… innej… innego…? sam już nie wiem,nie chciałbym tu nikogo urazić 🙂

  72. tomasz mówi:

    do von Judenstein: Miłosne??? Ty nie tylko masz fioła ty do tego jesteś ślepy. To smutne że tyle nieszczęść na jednego człowieka. 🙁
    No pewnie w życiu nie słyszałem tej piosenki. Bo niby skąd? Dzięki.
    Pozdrowienia dla znajomej. Kmicic nie będzie zazdrosny?
    Dziękuję za “młodość”. Takie komplementy z upływem czasu coraz bardziej mnie cieszą.

  73. von Judenstein mówi:

    @ tomasz
    Rozmawiałem ze znajomym psychologiem,pokazałem mu wszystkie twoje teksty zaczepiające kmicica.Stwierdził jednoznacznie:to jest,niedojrzała,ale jednak Miłość.
    Porównał to do sytuacji:chłopiec ciągnie dziewczynkę za warkocz bo jest w niej zakochany,w ten sposób próbuje wymóc na niej zainteresowanie swoją osobą.Psycholog mówi że nie bardzo rozumie dlaczego ty z takiej dziecinnej miłości dotychczas nie wyrosłeś.:-)
    A teraz na ukojenie skołatanych twoich nerwów:
    http://www.youtube.com/watch?v=FFbfm4Wyojs&feature=related
    Na pewno tego też nie słyszałeś…

  74. do von Judenstein mówi:

    Jesteś takim typowym antysemitą i homofobem jak twój guru, ale przyjrzyj się co tam pod spodem się kryje. Myślę że ty też masz takie problemy
    http://ofiaromwojny.republika.pl/teksty/0278.htm

  75. von Judenstein mówi:

    Wiem,wiem,
    jestem antysemitą,homofobem,hitlerowcem,faszystą,pedofilem,zoofilem,pederastą,rasistą,moherowym beretem,oszołomem itd.
    A TY kim jesteś?

  76. dovon Judenstein mówi:

    A ja Stefan

  77. von Judenstein mówi:

    Ot tak po prostu:Stefan? słabiutko!
    myślałem że stać cię na więcej.Napisz przynajmniej że jesteś Żydem,gojem,Murzynem albo przynajmniej… tym…no… jak mu…homojełopem!

  78. A tu z naszego wyjazdu jeszcze jeden kadr z WILNA uwaga:100% po Polsku wreszcie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.