70
Pisarze z Polski i Litwy dyskutowali o stosunkach polsko-litewskich

image-34577

Degutienė interesowała się polską opinią na temat wykorzystania tzw. wariantu łotewskiego w rozstrzygnięciu kwestii pisowni nazwisk Fot. Służba prasowa LRS

W Wilnie odbyło się trzydniowe spotkanie przedstawicieli PEN Clubów z Polski i Litwy, podczas którego wiele uwagi zwrócono na obecne problemy w stosunkach polsko-litewskich i możliwe sposoby ich rozwiązania.

Prezes litewskiego PEN Clubu Herkus Kunčius stwierdził, że napięcie pomiędzy polskimi i litewskimi politykami nie ma większego wpływu na życie intelektualne w sąsiadujących krajach.

— My, działacze kultury, bardziej akcentujemy właśnie sprawy kultury. Sądzę, że gdybyśmy organizowali więcej wspólnych imprez, urzeczywistniali więcej wspólnych idei i projektów, to sprawy polityczne po prostu odeszłyby na drugi plan — mówił Kunčius.

Z kolei prezes polskiego PEN Clubu Adam Pomorski podkreślił koleżeński charakter spotkania, na którym panowała zwykła atmosfera międzynarodowego PEN Clubu.

— Chociaż wszystkie spotkania są różne, zawsze najważniejsza pozostaje przyjaźń, ludzkie wartości oraz wspólne tematy kultury, które zwykle ujawniamy w literaturze — zaznaczył Adam Pomorski.

Jednym z podstawowych tematów spotkania literatów był temat przekładów literatury polskiej na język litewski i literatury litewskiej na język polski. Pisarze także wiele dyskutowali na temat obecnej sytuacji polsko-litewskiej. Następnie w tej sprawie członkowie obu PEN Clubów napisali wspólne oświadczenie.

„Problemy społeczności polskiej na Litwie i litewskiej w Polsce wymagają wrażliwości i cierpliwości, nie mogą jednak zdominować stosunków wzajemnych retoryką złych wspomnień, fobii i uprzedzeń. Zwłaszcza w czasach kryzysu kwestia pozycji ekonomicznej i cywilizacyjnej nadaje frustracji społecznej pozory krzywdy narodowej. Szczególną wagę zyskują wówczas akty symboliczne, ale też każda wypowiedź, akt urzędowy czy chuligański wybryk może nabrać symbolicznego znaczenia” — mówi się w oświadczeniu PEN Clubów Litwy i Polski.

Wspomniana została również potrzeba wspólnych przedsięwzięć artystycznych, współpracy placówek kultury, nauki i oświaty, przekładów literatury, wzbogacenia wiedzy, potrzeba programów edukacyjnych i stypendialnych. Członkowie polskiego i litewskiego PEN Clubów nie poruszyli jednak w oświadczeniu ostatnio aktualnej kwestii dotyczącej oryginalnej pisowni nielitewskich nazwisk w litewskich paszportach.

Otóż przewodnicząca Sejmu Irena Degutienė zaapelowała o przyśpieszenie pracy nad projektem Ustawy o Pisowni Nazwisk Polskich na Litwie. Na piątkowym spotkaniu z przedstawicielami Polsko-Litewskiego Forum Intelektualistów Degutienė interesowała się ich opinią na temat wykorzystania tzw. wariantu łotewskiego w rozstrzygnięciu kwestii pisowni nazwisk. Wariant ten polega na podwójnym wpisaniu nazwiska obywatela w paszporcie — na stronie głównej zostałby wpisany wariant litewski, wersja zaś oryginalna nazwiska zostałaby umieszczona na którejś innej stronie dokumentu.

Degutienė stwierdziła, że projekt ustawy przewidujący tzw. wariant łotewski jest najlepszym możliwym wariantem.

— Mam nadzieję, że ustawa ta zostanie przyjęta już w ciągu najbliższego roku — mówiła przewodnicząca Sejmu.

W oficjalnym komunikacie Sejmu napisano, że polscy intelektualiści poparli propozycję oryginalnej pisowni nielitewskich nazwisk na dalszych stronach paszportu.

Jednak proponowany przez przewodniczącą Sejmu projekt ustawy nie zadowala polskiej społeczności na Litwie.

Prezes Związku Polaków na Litwie, poseł na Sejm Michał Mackiewicz powiedział w rozmowie z „Kurierem”, że jego zdaniem, Polakom litewskim odpowiada jedynie ten wariant, który zezwoliłby na pisownię nazwisk w oryginalnej wersji na głównej stronie dokumentu.

— Kiedyś paszport był głównym dokumentem potwierdzającym tożsamość człowieka. Obecnie sytuacja się zmieniła, gdyż większość obywateli mają karty tożsamości, a jest tam przecież tylko jedna strona! — stwierdził poseł.

Michał Mackiewicz przyznał, że tzw. wariant łotewski nie ma sensu i nie pasuje dla przedstawicieli mniejszości narodowych na Litwie lub nawet dla samych Litwinów, którzy po zawarciu związku małżeńskiego z obcokrajowcami muszą lituanizować swoje nowe nazwiska.

— Propozycja takiego sposobu pisowni nazwisk jest zwykłym mydleniem oczu dla ludzi. Jeżeli w karcie tożsamości nie ma tych dodatkowych stron, to gdzie mają być zapisane oryginalne nazwiska? Nikt przecież nie będzie wymyślał dla przedstawicieli mniejszości narodowych specjalnych dokumentów, w których byłyby dodatkowe strony. A więc ta propozycja łotewskiego wariantu nie ma sensu, bo nic nie znaczy. Niestety, są szansy, że właśnie ta propozycja zostanie przyjęta… — powiedział Michał Mackiewicz.

70 odpowiedzi to Pisarze z Polski i Litwy dyskutowali o stosunkach polsko-litewskich

  1. tomasz mówi:

    No to PEN Club powinien napisać sprostowanie w liście otwartym do Sejmasu i prosić o usunięcie nieprawdziwych informacji.

  2. Kmicic mówi:

    Znowu O NAS BEZ NAS,
    a proponowana usatwa jest wbrew i przeciw nam.

    Wiadomo ,że nazwisko ma się jedno i tylko taka wersja , jako jedyna , na piewszej „i wszystkich stronach ”
    satysfakcjonuje ograbionych z rodowych nazwisk litewskich Polaków.

    Wersja obecnie pronowana jest 100%-ym odrzuceniem polskich postulatów.
    Śp. Lech Kaczyński odebrał tą wersję jako policzek w czasie swojej ostatniej wizyty na LT.

    Niech spadają i uchwalają sobie dla siebie. Dla Polaków ta wersja nie istnieje.Jest tylko kolejną bezczelną próbą zmylenia opinii publicznej .

  3. józef III mówi:

    Wątpię by Ci Państwo z polskiego PEN – a mieli inne pojęcie o Litwinach niż te, które znają z trylogii Sienkiewicza …

  4. Politolog mówi:

    No cóż, artyści żyją w swoim świecie, a równolegle w salach sejmasu odbywa się konferencja na której obecni politycy nawołują do rozprawienia się z legalnie działającą partią (AWPL) i pozbawiania obywatelstwa Polaków, którzy nie znają historii Lietuvy.

  5. von Judenstein mówi:

    Ciekaw jestem ile jeszcze artykułów na ten sam temat,prawie takich samych w treści, zamieści KW.Totalna żenada!

  6. Kmicic mówi:

    może jeszcze raz ale już bez pośpiechu i literówek:

    Znowu O NAS BEZ NAS,

    Proponowana ustawa jest wbrew i przeciw nam.

    Wiadomo ,że nazwisko ma się jedno i tylko taka wersja , jako jedyna , na piewszej „i wszystkich stronach ” satysfakcjonuje ograbionych z rodowych nazwisk litewskich Polaków.

    Wersja obecnie pronowana jest 100%-ym odrzuceniem polskich postulatów.
    Śp. Lech Kaczyński odebrał tą wersję jako policzek w czasie swojej ostatniej wizyty na LT.

    Niech spadają i uchwalają sobie dla siebie. Dla Polaków ta wersja nie istnieje.Jest tylko kolejną bezczelną próbą ,mydlenia oczu zmylenia opinii publicznej .

  7. gdzie jest reżim na Białerusi czy Litwie? jak sądzicie?

  8. tomasz mówi:

    Super. Jest kolejny z filmików chłopaków z Białegostoku. Tym razem po tym jak olali ich Polacy na Litwie roztrząsali sprawy polskiej mniejszości z Białorusinem. Z czego jasno wynika że Łukaszenka kochany jest. 🙂

  9. józef III mówi:

    ad 3. ta telewizja „narodowa” to polska grupa prołukaszenkowska ; odradzam kontakty z Nimi

  10. Tutejszy. mówi:

    To już polscy pisarze będą decydować o naszych losach? Ilu jeszcze polskich głuptasów połknie haczyk przewrotnych boćwiniarzy?

  11. Bardzostarypielgrzym mówi:

    Pisarze do piór! Ale widać ci z obu PEN Clubów (ach, jak to po polsku ładnie! a dopiero po litewsku!) nie mają już o czym popisać, to sobie posiedzą wygodnie, pogadają o swoich dokonaniach literackich, popiją wodę (i coś jeszcze) i podpiszą delegacje, rzecz jasna! Studenci do nauki, proszek do prania… Móżdżków.

  12. @ von Judenstein

    Ciekaw jestem ile jeszcze komentarzy na ten sam temat,prawie takich samych w treści, zamieści von Judenstein.Totalna żenada!

  13. Jurgis mówi:

    Propozycja wpisania nazwiska w paszporcie na dalszych stronach to
    robienie „z tata wariata”.
    Paszporty są rzadko w użyciu a wpis na dalszych stronach w ogóle nie ma żadnego znaczenia.
    Prze parę ostatnich lat mówiło się o trudnościach technicznych związanych z brakiem czcionki – a każdym komputerze można pisać po arabsku,chińsku lub cyrylicą
    Rządzący Litwą boją się własnych obywateli i stale kamuflują bezwzględność w wynaradawianiu.

  14. Kmicic mówi:

    do Jurgis 6:
    Jak tak są przekonani ,że Polacy się na to zgodza, to niech sami zaczną od pisania swoich nazwisk po litewsku na „dalszych stronach”.

    Pisarze obojga narodów mogli skorzystać ze „ściągi” do rozmów. Specjalnie dla wszelkich dwustronnych komisji i zjazdów portal Kresy24 opublikował porównanie:
    http://kresy24.pl/27112/polacy-na-litwie-litwini-w-polsce/

  15. Budzik mówi:

    Dziś spotkanie pisarzy, jutro policjantów a pojutrze hydraulików oraz ginekologów:)
    Ginekolog polski, zgadza się z litewskim, że nazwisko będące przecież nazwą własną, dziedziczonym dobrem kulturowym może mieć jakieś wersje:)
    Nazwisko może przecież mieć tylko jedną wersję: ORYGINALNĄ:)
    Nie zmieni tego nawet milion spotkań polsko – litewskich piosenkarzy, pisarzy, czy nawet telemarketerów.
    Artykuł KW jest szczególny, obnaża bowiem pozorność podejmowanych działań w fundamentalnych kwestiach

  16. pani mówi:

    Znajdzijcie w Wilnotece „Dzien WIlna”. Tam na wideo cal stara antypolska gwardia, ktora za sowietow jeszcze meczyla Polakow pracujacych razem lub z innych powodow im znanych.

  17. Kmicic mówi:

    Szpoper nigdy nie należał do obronców polskiej mniejszości na LT. Wręcz przeciwnie , uważany jest za zdeklarowanego litwinofila.Wykłada na uczelniach LT i nie jest znany w środowisku nadwilejskich Polaków.Jest odznaczony za zasługi dla państwowości LT, co wiadomo, co oznacza dla litewskich Polaków. Wałęsa z takich „odznaczeń” ostentacyjnie zrezygnował.To tak, jakby wysłać Urbana by bronił gdańskich stoczniowców.Tu przed ekipą Wilnoteki(patrz Wilnoteka) może trochę pozował na „nieświadomego” całej sytuacji.
    Polskich pisarzy powinien reprezentować ktoś taki, jak Zagajewski, a nie związany z listem 25 „intelektualistow „polskich , w którym nawołuje się do podjęcia „dialogu” z władzami LT pomijając całkowicie dyskryminację litewskich Polaków. Można Szpopera traktować jako reprezentującego stronę litewską , a nie Polaków na LT. Kto dopuszcza do takich skandalicznych „reprezentacji” ?
    To jak wpuszczać stado słoni do sklepu z porcelaną.
    ps.
    Jedyną honorowa dla niego reakcją byłoby wysłanie jednoznacznego listu do antypolskiej marszałkówny i zażądanie opublikowania go w litewskiej prasie. Powinien natycmiast wyjąśnic całą sytuację.
    Ale gwarantuję ,że tego nie zrobi.
    Niech najlepiej nie zabiera głosu na temat polskiej mniejszości na LT. bo to właśnie „Wśród takich przyjaciół psy zajączka zjadły”

  18. Po powyższej wypowiedzi widzę, że konkurs w pluciu na forum KW trwa. Na szczęście osoby znacznie bardziej kompetentne do wypowiadania się w imieniu litewskich Polaków, jak red. Edyta Maksymowicz piszą coś zupełnie innego, niż samozwańczy obrońca Polskości ukryty pod sienkiewiczowskim pseudonimem:

    „Coś się jednak zmienia. Zawiązało się Litewsko-Polskie Forum Intelektualistów. To inicjatywa litewska, bardzo mi bliska. Mocno im kibicuję. Do Wilna przyjechali polscy historycy, apelują o dialog. Chęć zbliżenia deklarują literaci PEN-Clubów Polski i Litwy”.

    źródło: http://wilnoteka.lt/pl/artykul/wsrod-serdecznych-przyjaciol-psy-zajaczka-zjadly

    PS. Kmicic atakuje Szpopera, jakoby ten był reprezentantem Polaków z Litwy, co jest kolejną aberracją, bo przecież nigdy i nigdzie nie było mówione, że polscy intelektualiści reprezentują litewskich Polaków. I w przeciwieństwie do samego Kmicica nie uzurpują sobie takiego prawa

  19. Adam81w mówi:

    Dzień Wilna na Wilnotece poraża swoją bezczelnością. Otwarcie przy polskich mediach mówią o tym, że powinni zniszczyć partie polityczne okupanta czyli AWPL!!!!!

    „odbywa się konferencja na której obecni politycy nawołują do rozprawienia się z legalnie działającą partią (AWPL) i pozbawiania obywatelstwa Polaków, którzy nie znają historii Lietuvy”

    Ja bym uściślił. …, którzy nie wyznają takiej co do joty wizji historii Litwy jak ci bałtolitewscy politycy.

  20. dobrze mówi:

    jezeli juz, to na stronie zasadniczej nazwisko i imie powinno byc pisane po polsku, a gdzies na zapleczu po litewsku. Niech sie cieszy pani degutiene z pomyslu, a przede wszystkim niech sie ciesza „madrzy” faszysci.

  21. tomasz mówi:

    ad 6 Kmicic: Co do nazwisk to pełna zgoda. Są sprawy w których nie ma miejsca na kompromisy. Albo się ktoś nazywa tak albo inaczej.
    Czy Lech Kaczyński odebrał to jako policzek? Nie wiem. Nic na ten temat nie mówił.

    ad 9 Józef III: Też tak sądzę. Zresztą to nic nowego że skrajni nacjonaliści lokują swe sympatie na Białorusi albo w Rosji.

    ad 14 Kmicic: Widocznie nie słyszeli o tym portalu. Jestem przekonany że gdyby nie twoje tutaj linki to 90% tutejszych internautów też by o nim nie słyszało.
    ad 17: Takie odznaczenia ma wielu Polaków. Nic z tego nie wynika tak jednoznacznie. Co do słonia w składzie porcelany to z pewnością wiesz co mówisz. 🙂

    do Dominik Wilczewski 18: Otóż to. Słoń w składzie porcelany. 🙂

    ad 19 Adam81w: Zgadzam się.

  22. Kmicic mówi:

    do Podlasie 21:
    Polski MSZ powinien też zażądać podniesienia dotacji do szkół polskich w miastach np. w Wilnie, Trokach, Ławaryszkach, Solecznikach itd. do 100%(200%). Mam nadzieję ,że zażądamy równolegle wprowadzanego parytetu. Historia pokazuje, że Lt nie odwzajemniają prezentów z dobrej woli.Mam nadzieję ,że znowu nie zrobią z Polaków frajerów.Książek i ćwiczeniówek do polskich szkół, po polsku też nie wydają. Więc ?

  23. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Panie Dominiku ( post 18) : W omawianej sprawie nie jest istotne to, że Dariusz Szpoper nie reprezentuje wileńskich Polaków, bo to jest oczywiste. Istotne jest natomast pytanie, kogo Dariusz Szpoper reprezentuje poza samym sobą ? Proszę zwrócić uwagę, że pan Szpoper wypowiada się na forum publicznym w sprawie, która jego osobiście nie dotyczy, a dotyczy wileńskich Polaków. Mam tu na myśli kwestie związane z zapisem nazwisk.
    Jeżeli zatem ktoś, kto nie ma w tym interesu prawnego, usiłuje w jakiś sposób ingerować w treść litewskiego ustawodawstwa, stawia siebie, nolens volens, w roli reprezentanta strony danego sporu, względnie arbitra.
    Żeby lepiej zobrazować tę myśl, posłużę się przykładem. Otóż nigdy nie będzie Pan uprawniony do złożenia wniosku o stwierdzenie nabycia spadku po kimkolwiek, jeżeli nie wykaże Pan interesu prawnego w zainicjowaniu przed sądem tej sprawy. Nawet jeśli dotyczyłoby Pańskiego sąsiada albo serdecznego przyjaciela. Zasada (nie tylko w sprawach spadkowych) jest prosta : Chcesz się wtrącać w cudze spawy, wykaż swój interes prawny.
    Tymczasem Dariusz Szpoper nie jest ani przedstawicielem litewskich Polaków ( o nazwiskach których dyskutuje na forum publicznym z przerdstawicielami władz litewskich), ani nie jest wysłannikiem władz RP, umocowanym do prowadzenia takich rozmów. Nie został również powołany przez toczące spór strony na arbitra w tej sprawie.
    Wobec tego zachodzi pytanie postawione przeze mnie już w pierwszym zdaniu : Kogo poza sobą samym reprezentuje pan Szpoper ?
    I w związku z poszukiwaniem odpowiedzi na to pytanie zasadne jest ustalenie charakteru związków formalnych i nieformalnych łączących pana Szpopera z Republiką Litewską. I naprawdę nie jest tutaj bez znaczenia okoliczność, że pan Szpoper wykłada na litewskich uczelniach państwowych i był oznaczany przez władze RL odznaczeniami państwowymi.

  24. Piotrek Trybunalski mówi:

    Na ziemiach polskich będących pod zaborami, władze pruskie i austriackie przy nadawaniu nazwisk Żydom preferowali nazwiska o niemieckim brzmieniu (np. Goldstein, Wassermann), co było oczywiście dyktowane chęcią germanizacji tychże Żydów. Litwa stosuje podobne metody, bo jak wiadomo to nazwisko właśnie pozwala często bezbłędnie określić przynależność narodową jej posiadacza (chociaż oczywiście nie zawsze). Pierwsze pokolenia ze zmienionymi nazwiskami będą jeszcze pamiętać o swym pochodzeniu, potem to się „rozmyje” i wszyscy na Litwie będą już „Litwinami”…

  25. Kmicic mówi:

    do dominik..:
    „atakuje Szpopera, jakoby ten był reprezentantem Polaków z Litwy, co jest kolejną aberracją, bo przecież nigdy i nigdzie nie było mówione, że polscy intelektualiści reprezentują litewskich Polaków.”

    -Rozmowy dotyczą Polakow na LT i delegacje z „Macierzy” o litewskich Polaków tu przyjeżdzają wyłącznie walczyć , o nic innego.
    Edyta Maksymowicz grzecznie podsumowuje :”Jedni udają, że się troszczą, drudzy, że są zatroskani, niby wszystkim zależy, a naprawdę nie zależy nikomu.” !!!!! – http://wilnoteka.lt/pl/artykul/wsrod-serdecznych-przyjaciol-psy-zajaczka-zjadly
    ps
    do dominika…
    Jedynym potwierdzeniem dobrych intencji polskich pisarzy, Pen klubowców, intelektualistów, itd , itd.,dominików.. byłoby ostre domaganie się anulowania ustawy niszczącej polskie szkolnctwo i krzywdzącej polska młodzież. Takie zjazdy , komisje itd . mają jedno zadanie ,z punktu widzenia LT, – utrwalić gwałt na polskim szkolnictwie , rozmycie problemu. W PRL mówiło sie na takie działania „wentyl bezpieczeństwa”. A tu rzeczywistośs SKRZECZY , a polskie delegacyje dyskutują i dyskutują , a tu „Polacy dostają szkołę”
    Ale czego oczekiwać po Dominiku Wilczewskim,który nigdy nie walczył o prawa Polaków na LT, należy do tych „serdecznych przyjacioł” wśród których psy zajączka zjadają od 20 lat , kawałek po kawałku.
    Wstyd za takich „Polaków” .
    I jeszcze Pani Edyta;”Na Wileńszczyznę często przyjeżdżają wszystkowiedzący rodacy z Polski. „Koroniarze” – mówi się o nich z przekąsem. Wpadają na jeden dzień i gromko pouczają, że na przykład polskie dzieci powinny się uczyć w szkołach litewskich, normalnych – jak określa Maria Wiernikowska, a polskiego wystarczy się uczyć w szkółkach sobotnio-niedzielnych, bo ktoś taką jedną w Wilnie stworzył. Jak nie znajdują posłuchu te przemądrzałe racje, ich autorzy czują się mocno urażeni” i dalej -”
    Sprzeciw wynika z faktu, że zaproponowane zmiany w ustawie o oświacie właśnie odcinają kilku pokoleniom polskich młodych ludzi dostęp do studiów wyższych. Tworzą stracone pokolenie wileńskich Polaków. Tego akurat nie chcą zaakceptować rodzice i ich ogromny żal budzi fakt, iż nie znajdują zrozumienia w Macierzy.”

  26. st mówi:

    „Tworzą stracone pokolenie wileńskich Polaków”.

    Ta generacja pod przewodnictwem AWPL już jest stracona.

  27. Gumis mówi:

    Polski MSZ zażądać może, a rząd litewski może obiecać . Wszystko będzie jak zawsze. Pozdro 🙂

  28. Zagłoba mówi:

    Dzięki zaangażowanej i aktywnej części polskiej społeczności, polskość na Wileńszczyźnie trwa i walczy o swą godność i należne prawa.
    Zasługa w tym wielka ZPL, AWPL, poświęcających się pracy nauczycieli, wychowawców, kultywujących tradycję zespołów ludowych, samorządowców i wielu, wielu innych…

  29. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 27 : Dla kogo stracona ?

  30. józef III mówi:

    Panie „Kmicicu” (26.) – Edyta Maksymowicz to wspaniała dziennikarka i zaangażowana Polka ; to Ona nadała tempa akcji, której efektem była poprawka do ustawy o Karcie Polaka, po której wpisano do Karty także polski zapis nazwisk !

  31. robert mówi:

    Pan Szpoper wykazał już kilkakrotnie swoją prawdziwą twarz. Na przykład inicjując list polskich bodajże 22 naukowców w obronie tradycyjnej polityki RP wobec Lietuvy latem b.r.( czyli róbcie co chcecie z wilniukami, my was i tak kochamy )Ponieważ organizowałem akcję wysyłania maili do podpisanych pod listem naukowców kilku z nich odpisało. Niektórzy w aroganckim stylu ( wiem lepiej ) ale byli też tacy którzy wyrażali zdziwienie i tłumaczyli, że list podpisali z niewiedzy kierując się mickiewiczowskim hasłem „kochajmy się ” Pan Szpoper nie należy do grupy niewiedzącej czy wprowadzonej w błąd. Można raczej przypuszczać że ten kawaler orderu Giedyminasa ( a może Vytautasa ) zarabiający na wykładach w Kownie celowo stara się propagować prolietuvskie stanowisko. Ponieważ jednak nie ma mandatu od żadnej grupy Polaków może reprezentować najwyżej siebie i swoje prywatne poglądy i interesy.

  32. Piotrek Trybunalski mówi:

    do krzysztof: stracona dla nacjonalistów litewskich 🙂 bardzo im żal, że tyle ludzi do zlituanizowania im przepadnie przez AWPL

  33. tomasz mówi:

    do Kmicic 23: A jak litewskie oszołomy pierniczą o polskiej okupacji to nasze władze tez mają pokazać że oszołomy z nich nie gorsze?

    do krzysztof ( Bydgoszcz): Wynika z tego że ani ja ani ty w sprawie pisowni nazwisk na Litwie też nie powinniśmy się wypowiadać. Wszak osobiście nas one nie dotyczą.

    do Kmicic 26: Za to ty „walczysz” aż żal patrzeć. Już jest, ktoś się nie zgadza zatem „Polak” w cudzysłowiu. Ktoś ma inne zdanie niż Garsva to „okupant” Proste?
    Tak. Pani Edyta dobrze cię określiła. Wpada raz na jakiś czas a przodujący bojownik co to przekracza 300% normy.

  34. Jaśko mówi:

    Kilka ciekawostek o Szpoperze…

    1. http://www.dziennikbaltycki.pl/rejsy/250680,konflikt-miedzy-studentami-prawa-i-ich-wykladowca-na-ug,id,t.html?cookie=1

    Cytuję: Profesor na pierwszym i drugim terminie oblewa 80% studentów, a wszystko po to, aby szkoła znacznie się wzbogaciła na egzaminie warunkowym, za który trzeba zapłacić 600 zł. Nie jest ważne, czy ktoś opanował materiał wzorowo, bo wtedy profesor stwierdza, że praca jest zbyt dobra i niesamodzielna, a gdy praca jest średnia, to profesor daje 9,5 pkt, podczas gdy od 10 punktów zalicza, i mówi: „mógł się pan/pani bardziej postarać”.

    2. Znalazłem tę stronę internetową http://www.pwsz.elblag.pl/1867.html . proszę zwrócić uwagę na zdanie „Prof. Szpoper otrzymał nagrodę za publikacje na temat dziejów ziem byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego w XIX i pierwszej połowie XX wieku.” TAK, HISTORIA 19. i PIERWSZEJ POŁOWY 20. WIEKU. Ma może ktoś dostęp do tej publikacji? Bardzo chciałbym się dowiedzieć, co napisał o Wileńszczyźnie i o polityce międzywojennej LT wobec Polaków. Bo napewno nie otrzymał tego „Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi Republiki Litewskiej” bez powodu. Napewno w tej publikacji historycznej jest coś, co się bardzo spodobało władzom LT, skoro za tę pracę dostał medal.

  35. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Tomasz ( 34) : Problem dotyczył tego, kogo Szpoper reprezentuje. Ja wypowiadając się (anonimowo zresztą ) na ten temat, bez wątpienia reprezentuję wyłacznie samego siebie. Byłoby dla mnie zaszczytem i honorem, gdybym mógł wypowiadać się w tej sprawie w imieniu wileńskich Polaków, ale tak nie jest.
    W związku z tym uważam, że pan Szpoper także wypowiada się na ten temat tylko we własnym imieniu. Wypowiada się wszakże publicznie na spotkaniu z władzami litewskimi, a to już nieco różni charakter jego wypowiedzi od mojej.

  36. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Jaśko ( 35) : Posiadam książkę Szpopera pt. „Sukcesorzy Wielkiego Księstwa. Myśl polityczna i działalność konserwatystów polskich na ziemiach litewsko-białoruskich w latach 1904-1939”. Wydana została w Gdańsku w roku 1999. Czy pan Szpoper napisał inne książki na te tematy, nie wiem.
    Jeśli chodzi o wymienioną pracę,jest to typowa praca naukowa wydana w formie książkowej. Nudna, bo nudna, ale tendencyjności prolitewskiej w jej treści bym się nie dopatrywał. Chodziło raczej o przybliżenie poglądów politycznych wileńskich konserwatystów,którzy w czasach caratu zajmowali najczęściej stanowisko ultraugodowe. Ludzi tych nazywano popularnie „kataryniarzami”, gdyż w roku 1904 wystąpili licznie na „błogonadiożnej” uroczystości odsłonięcia w Wilnie pomnika carycy Katarzyny II. Wygłaszano tam żenujące mowy pochwalne pod adresem władz carskich, co spotkalo się zresztą z ogólną dezaprobatą wyrażaną w polskich gazetach w zaborze rosyjskim i austriackim.
    Szpoper nie ujawnia bezpośrednio swoich poglądów na ten temat. Raczej na chłodno referuje tamte wydarzenia. Niemniej, biorąc pod uwagę wybór bohaterów swojej pracy, nagłaśnianie siłą rzeczy ich pogladów politycznych, można dojść do wniosku, że arcyugodowe poglądy polityczne nie są mu obce.

  37. Czyrzniech mówi:

    do 19 Adam81w
    Czym tak się podniecasz. Fajny skansen i tyle. Chciałbyś z tymi ludźmi polemizować ? Z jakiego poziomu ?

  38. tomasz mówi:

    do krzysztof ( Bydgoszcz): A moim zdaniem Szpoper też reprezentuje tylko siebie i nie ma tu znaczenia czy robi to publicznie i na spotkaniu z kim.
    Pisząc tutaj w pewnym sensie też robimy to publicznie. Ja wyrażam tylko swoje zdanie. Jeśli by to było jakimś cudem na spotkaniu z litewskimi władzami to zdaniem bym miał takie samo ale dalej bym reprezentował siebie.
    Zresztą uważam że sprawa jego osoby ulega w tym miejscu jakże charakterystycznemu tutaj „przegrzaniu”. Jest na ten temat artykuł na Wilnotece rzucający nieco inny obraz na całą tę sytuację.

  39. pruss mówi:

    smiechu warte takie spedy na koszt podatnikow nic nie wniosa a po Schopperach mozna sie tylko najgorszego spodziewac o czym wszyscy tu wiedza wiec po co to wszystko czy warto o tym pisac i robic reklame nic nieznaczacym pogaduszkom

  40. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Tomasz ( 39 ) : Raz jeszcze od poczatku : Przecież napisałem w poscie 36, że Szpoper reprezentuje również tylko samego siebie. Jednakże, gdy czyni to na oficjalnym spotkaniu z panią Degutiene, to ma to znaczenie, chociażby w wymiarze polityczno-propagandowym. Każdego Polaka z RP pani Degutiene na takie spotkania nie zaprasza. A skoro zaprosiła, to warto jednak pogłębić wiedzę na temat jego powiązań z władzami RL.

  41. tomasz mówi:

    do pruss: Nie wszyscy. Mów za siebie a nie jak (podobno) Szpoper. 🙂

  42. Jerema mówi:

    P.M.Wiernikowska,w artykule o Polakch napisala w duchu p.J.Gebelsa.

  43. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    W uzupełnieniu : Przeczytałem artykuł na ten temat w Wilnotece. Wynika z niego, że pani Degutiene stwierdziła publicznie, że „polscy intelektualiści” nie mają zastrzeżeń do „łotewskiego” wariantu zapisywania nazwisk.
    Jeśli więc Szpoper był innego zdania, a pani Degutiene kłamała, powinien wydać stosowne oświadczenie dla mediów. Wtedy sprawa byłaby jasna.
    Szpoper jednakże nabrał wody w usta, a dziennikarce „Wilnoteki” powiedział tylko półgębkiem, że przecież mówił u Degutiene o potrzebie konsultacji społecznych na ten temat ( nie cytuję dosłownie, ale taki był sens jego wypowiedzi).
    Dla mnie jest to zwyczajne krętactwo, a już w najlepszym wypadku brak odwagi cywilnej ( no bo trzeba byłoby publicznie zakwestionować prawdomowność jego wysoko postawionej rozmówczyni, a wtedy nie wiadomo by było, co dalej z posadą na litewskiej uczelni, co dalej z dobrymi kontaktami z litewskimi władzami).
    Strzeż Panie Boże litewskich Polaków przed takimi Szpoperami !

  44. Kmicic mówi:

    do Józef III 31;
    Pełna zgoda co do oceny Pani Edyty Maksymowicz. I dlatego właśnie ją cytuję.

  45. tomasz mówi:

    do krzysztof ( Bydgoszcz): Owszem ma to znaczenie kiedy ktoś chce to wykorzystać dla swojej propagandy. Bez trudu i twoje i moje wypowiedzi odpowiednio przedstawione do tego mogą posłużyć. Tak było moim zdaniem tym razem.
    Degutiene go nie zapraszała. To ona była zaproszona na spotkanie PEN Clubu to którego Szpoper należy. Po za tym wypowiadał się w tej kwestii właśnie dla litewskiej TV. Dlatego ja się powstrzymuję od „krętactwa” i od tego od kogo Bóg ma strzec litewskich Polaków. Nie moje kompetencje. 🙂

  46. @ Kmicic

    Jestem zażenowany, że tak proste rzeczy muszę tłumaczyć osobie dorosłej i czynić to po raz kolejny, ale tym razem już ostatni. Najwyraźniej zdolności intelektualne pana Kmicica uniemożliwiają zrozumienie tego prostego faktu. Zawsze gdy wypowiadam się w sprawach Polaków na Litwie, kiedykolwiek i gdziekolwiek to czynię, zarówno na tym forum, jak i gdzie indziej, wypowiadam się tylko i wyłącznie w swoim imieniu, i nie reprezentuję, ani tym bardziej nie uzurpuję sobie prawa do reprezentowania kogokolwiek poza samym sobą. W tym się właśnie różnimy, Panie Kmicic

  47. pani mówi:

    Spoperis ir Vilciauskas.

  48. Adam81w mówi:

    24. Krzysztof. Pełna zgoda.

  49. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Tomasz : Mógłbyś nieco uważniej czytać komunikaty PAP zamieszczane zresztą na tym portalu. Mógłbyś również uważniej czytać komentowane artykuły.
    Szpoper nie jest żadnym członkiem PEN Clubu, bo nie jest literatem. Skład delegacji polskiego PEN Clubu na rozmowy z PEN Clubem litewskim masz podany w komunikacie PAP.
    Szpoper jest natomiast członkiem Polsko-Litewskiego Forum Intelektualistów. Członkowie tego Forum spotkali się z Degutiene. Właśnie po tym spotkaniu służby litewskiego sejmu wydały oświadczenie, że członkowie tego Forum akceptują wariant „łotewski”. Indagowany na tę okoliczność Dariusz Szpoper dopowiedział jedynie, że istotne są konsultacje społeczne. Nie zanegował treści oświadczenia litewskiego sejmu.
    Czytając to wszystko, można dokonać takiej oto wykładni stanowiska Szpopera : Ja sam wprawdzie akceptuję wariant „łotewski”, no ale warto jeszcze przekonsultować sprawę „społecznie”.
    Członkowie PEN Clubu natomiast w ogóle nie poruszali sprawy pisowni polskich nazwisk. W każdym razie nie odnosili się do tego w swoim oświadczeniu. Wynika to expressis verbis z treści artykułu pod którym umieszczamy nasze komentarze.

  50. Kmicic mówi:

    do D.K.47:
    No cóż. Widać ma Pan taką „prywatną” pasję wypowiadania się nie na swój temat, Panie dorosły. Wolno każdemu.Wielu internautów na tym forum stara się wesprzeć swoich Rodaków na LT w ich słusznych żądaniach..Ja przekazuję zdanie, postulaty i opinie litewskich Polaków i staram się ich wesprzeć. Wystarczająco długo stali na bocznicy polskich interesów.
    Zatem kończymy konwersację .- Nie te fale i krańcowo inne cele.

  51. von Judenstein mówi:

    Z artykułu:
    „My, działacze kultury…”
    Ależ zajechało komuną!

    „Sądzę, że gdybyśmy organizowali więcej wspólnych imprez, urzeczywistniali więcej wspólnych idei i projektów, to sprawy polityczne po prostu odeszłyby na drugi plan — mówił Kunčius.”
    Taaaak,znam te gadki z dawnych lat.Robili „pociągi przyjażni”,przeglądy filmów krajów socjalistycznych,wymianę młodziezy, itd. ale jakoś te SPRAWY POLITYCZNE nie odeszły na dalszy plan?

    „Z kolei prezes polskiego PEN Clubu Adam Pomorski podkreślił koleżeński charakter spotkania, na którym panowała zwykła atmosfera międzynarodowego PEN Clubu.”
    No, wyobrażam sobie!Na pewno było miło! zwłaszcza że…przepraszam …KTO za to płacił?

    „— Chociaż wszystkie spotkania są różne, zawsze najważniejsza pozostaje przyjaźń, ludzkie wartości oraz wspólne tematy kultury, które zwykle ujawniamy w literaturze — zaznaczył Adam Pomorski.”
    Gdybym nie wiedział że te słowa wypowiedział Wielki Ęntelektualysta A.Pomorski to bym pomyślał że to bełkot jakiegoś głupkowatego poety z zapadłej wiochy kołchozowej.

    „Pisarze także wiele dyskutowali na temat obecnej sytuacji polsko-litewskiej.”
    Ja to bym wolał żeby bajkopisarze dyskutowali o literaturze i poezji a nie o „sytuacji polsko-litevskiej”.Tak samo wolałbym żeby szewcy dyskutowali o tym jak robić lepsze buty a piekarze jak robić chleb.

    Nie chce mi się dalej analizować tego ich bełkotu.

  52. Kmicic mówi:

    Najlepiej by zrobili, gdyby podyskutowali o tym , kto był bardziej namiętny, czy Egle czy wąż.

  53. ben mówi:

    do 2:
    Już te bzdety pisałeś.
    Jasne że uchwalą. I uchwalą tę ustawę dla wszystkich obywateli RL, a Polacy w RL, będąc obywatelami RL, będą musieli tę ustawę respektować.
    Twoje zaś ciągłe podkreślanie że sprawa tej ustawy to temnat zastępczy i podkreślanie jej małej wagi pod innymi artykułami swiadczy jedynie o tym, że chyba ci zależy na tym, by władze litewskie dokładnie zrealizowały WSZYSTKIE swoje zamierzenia względem Polaków w RL.
    Pisanie typu „niech spadają”, świadczą o jakichś tam twoich WIEEEEELKICH możliwościach. Zdradzisz jakich? Bo jeżeli ich nie masz, to pomyślałbym, że chcesz, aby Polacy w RL żyli w przeświadczeniu, podobnie jak w przypadku nowej ustawy o oświacie, że można i tę dotyczącą pisowni nazwisk odwołać jednym pstryknięciem.
    Przypomnę to co pisałem już w różnych miejscach tego forum:
    Polacy w RL nie wypracowali ŻADNEGO scenariusza działań względem prowadzonej przez obecne władze RL polityki wobec nich.
    Dają jedynie „odpór” w postaci biadolenia i protestów w momencie gdy następują kolejne działania władz względem nich.
    I tak od dwudziestu lat.

  54. Kmicic mówi:

    do 54;
    Bez komentarza.

  55. tomasz mówi:

    do krzysztof ( Bydgoszcz): No więc dobrze. I co to zmienia? Pisałem wypowiedź tej grupy i samego Szpopera zmanipulowano. Czy zareagował tak jak mógł? Nie wiem. Bo nie wiem czy reszta grupy gotowa była/jest na wydanie sprostowania.

    Tak mi się przypomniało coś co kiedyś mi tłumaczono. Zupełnie przypadkowo. 😉

    Jak masz przeciwnika który ci faktycznie szkodzi. To przygotuj się dobrze i walcz z nim. Z tym prowodyrem/wodzem/centrum/. Szukaj sojuszników a nie wrogów. Jak sobie będziesz szukał nowych wrogów co to wspierają tego głównego (twoim zdaniem) bez względu na to czy rzeczywiście czy tylko tobie się tak wydaje; to przegrasz z kretesem. Jak pokonasz tego głównego to reszta się rozpierzchnie.

    Dlatego tak sobie patrzę jak w ciągu ostatnich dwóch lat obserwując to forum, mnożą się szeregi „wrogów”. Klęska jest bliska. Bo gdy zomowców kupa i Herkules d…a.

  56. Anonim mówi:

    do 55:
    I o komentarz nie prosiłem! 🙂

  57. ben mówi:

    Nie rozumiem, czemu zginął nick!
    Post 57 jest mój.

  58. andrzej prof mówi:

    Bardzo proszę o podanie nazwisk polskich intelektualistów,którzy podobno zgodzili się na zapsywanie polskich nazwisk w wersji oryginalnej na jakichś dalszych stronach paszportów Polaków-obywateli Litwy.Chętnie rozpropaguję ich postawę w ich rodzimych środowiskach.

  59. Kmicic mówi:

    Nie ma gdzie , to tutaj zamieszczam zaproszenie;

    Zaproszenie

    27 października (czwartek) 2011 r., w rocznicę przekroczenia granicy II Rzeczypospolitej, przez wojsko Litwy Kowieńskiej, podczas tragicznej jesieni 1939, po zawarciu litewskiego układu z sowietami, zapraszamy przed Ministerstwo Edukacji Narodowej przy Al. Szucha 25 w Warszawie (godz. 15:30). Kilkadziesiąt lat temu Republika Litewska wzięła udział w rozbiorze – przez 20 lat bezinteresownie osłaniającej jej niepodległość Rzeczypospolitej. Władze Litewskie zachowały się tak samo, jak sowieci i
    Niemcy, w trakcie ostatniej wojny, zagarniając terytorium innego państwa, wbrew woli rodowitych mieszkańców. Od tej pory rozpoczęło się szykanowanie polskiego szkolnictwa, trwające faktycznie po dzień dzisiejszy. Nikt już dziś nie neguje Wilna jako litewskiej stolicy, lecz żądamy zachowania współczesnych europejskich standardów traktowania autochtonicznej ludności, nie zaś tych nawiązujących do ponurej tradycji, sprzed lat. Podczas zgromadzenia zamierzamy przekazać list do pani minister
    Katarzyny Hall. Uważamy, iż polska część komisji, obradującej w sprawie nowej litewskiej uchwały edukacyjnej, pomimo bezsprzecznie dobrej woli daje się nabierać na nieuczciwą grę litewskich władz. Nie oczekujemy bowiem odroczenia o kilka lat egzekucji na szkolnictwie litewskich Polaków, lecz jej odwołania Chodzi np. o próbę przesunięcia na później, przez polską część komisji ujednoliconej z litewskimi szkołami matury.

    Aleksander Szycht

    Stowarzyszenie Memoriae Fidelis

    Federacja Organizacji Kresowych

  60. Kmicic mówi:

    „W petycji skierowanej do minister edukacji Kresowiacy piszą, że polskie gremium w komisji zamiast domagać się debaty nad realizacją traktatu polsko-litewskiego, podjęło dyskusję nad sposobem wprowadzenia w życie nowej ustawy. Niepokojące jest również to, że polska część komisji dała się wciągnąć w debatę nad trybem i tempem ujednolicania wymagań do egzaminu maturalnego z języka litewskiego dla szkół polskich i litewskich, zamiast zakwestionować zasadność nauczania według tych samych programów języka litewskiego jako ojczystego w szkołach litewskich i języka litewskiego jako państwowego w szkołach polskich.”
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20111028&typ=po&id=po25.txt

  61. Zabawne stwierdzenia polecialy w kierunku „Chlopakow z Bialegostoku” 🙂
    TELEWIZJA NARODOWA to szreg niezalerznych od siebie ekip autonomicznych majacych jeden cel doinformowanie SPOLECZENSTWA dlatego bo niestety media oddawna sluza obcym interesom.A jak ktos nazywa POLSKICH PATRIOTOW proUkaszenkowskimi i odradza kontaktow z nami to najwyrazniej straszy i zastrasza Polakow jako zwolennik nie Polski ale Uni Europejskiej DARZACEJ DO ZNIEWOLENIA WSZYSTKICH NARODOW EUROPY wprowadzajac swoja walute ,flage,i hymn.My Mamy wlasna flage ,wlasna walute i wlasny hymn oraz wielka prace do odzyskania dawnej chwaly.

  62. von Judenstein mówi:

    @ PODLASIE
    Wasza gadka ogólnie wg mnie jest ok,ale forma jest tak cieniutka że mi się słabo robi.No pójdż ty chłopie na jakiś kurs początkowy na którym nauczą cię jak posługiwać się kamerą,jak kadrować,jak tworzyć kompozycję całości…
    Nie odstawiaj maniany!

  63. do PODLASIE XXI WIEKU mówi:

    Nic dodać nic ująć, kÓpa sfrustrowanych nieudaczników. A może „prawdziwi patrioci” nauczcie się języka polskiego, zanim zaczniecie robić telewizję. Powojujcie ze słownikiem języka polskiego, bo wyjdzie wam chała, a nie chwała.

  64. Tak jest wam krytykanckie mysli po glowie a nie dobro Polski .Wam kadry sie nie podobaja kompozycje. A my jestesmy od tresci. Zlej baletnicy to i rabek przeszkadza. nie forma lecz tresc liczy sie!

  65. do PODLASIE XXI WIEKU mówi:

    Prezydentem WASZEJ POLSKI jest Kanonowicz i niech tak zostanie.
    Amen

  66. Walus mówi:

    Polskie nazwy miejscowości są w Rumunii i nikomu nie przeszkadzają, chociaż mniejszość polska jest tam dziesięciokrotnie mniejsza. To Liwa ma problem ze sobą, a nie z Polakami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.