34
Połączenie Lelewela i Wiwulskiego pomoże zachować obie szkoły

Społeczność szkoły im. Lelewela podczas pikiety wyraziła swoje poparcie dla reorganizacji i sprzeciw przeciwko zakusom konserwatystów Fot. Marian Paluszkiewicz

Szkoła Podstawowa im. A. Wiwulskiego przyszły rok szkolny rozpocznie jako filia Szkoły Średniej im. J. Lelewela.

W ten sposób pozostaną zachowane obie szkoły, jedynie połączone zostaną administracje szkolne. W środę została przyjęta taka decyzja przez Radę miasta Wilna. W tym czasie, gdy ważyły się losy szkół, przed budynkiem samorządu odbywały się pikiety stronników i przeciwników reorganizacji.

— Rada miasta Wilna podjęła decyzję w sprawie reorganizacji szkół. Zgodnie z nią Szkoła Podstawowa im. A. Wiwulskiego zostanie dołączona do Szkoły Średniej im. J. Lelewela. Szkoły pozostają w swoich budynkach, zmienia się jedynie administrowanie. Postanowiono również, że w części budynku szkoły im. Lelewela nadal będzie pobierało naukę część uczniów litewskiej Szkoły Średniej na Antokolu. Decyzję przyjęliśmy 26 głosami. 14 opowiedziało się przeciwko, 7 radnych powstrzymało się od głosowania — poinformował „Kurier” radny Józef Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”.

Decyzja radnych stworzy warunki od przyszłego roku litewskiej szkole antokolskiej zostać gimnazjum, o co się ubiega od lat i o czym społeczność szkoły mówiła podczas środowej pikiety pod samorządem.

Społeczność litewskiej szkoły na Antokolu marzy o przeniesieniu się do gmachu szkoły im. Lelewela Fot. Marian Paluszkiewicz

Podczas gdy w środę w samorządzie stołecznym ważyły się losy dwu polskich szkół — podstawowej im. A. Wiwulskiego oraz średniej im. J. Lelewela, po obu przeciwległych stronach Placu Europy, przed budynkiem samorządu pikietowały dwie grupy — społeczność szkoły im. Lelewela, popierająca zaproponowaną przez samorząd reorganizację szkół i przedstawiciele opozycyjnej w samorządzie frakcji konserwatystów wraz ze społecznością litewskiej Szkoły Średniej na Antokolu, opowiadający się przeciwko planom samorządu.

Przedstawiciele AWPL, należący do koalicji rządzącej, zaproponowali dwie szkoły — Wiwulskiego i Lelewela — formalnie połączyć w jedną. W wyniku praktycznie jedna ze szkół staje się filią tej drugiej — w ten sposób w obu budynkach nadal prowadzone jest nauczanie w języku polskim, wspólne jest tylko zarządzanie.

Zaproponowany model połączenia administracji szkół Lelewela i Wiwulskiego natychmiast wzbudził protesty opozycyjnej frakcji konserwatystów. Od kilku lat żądają oni zwolnienia przez Polaków budynku, w którym mieści się najstarsza w Wilnie, mająca prawie 70-letnią tradycję Szkoła Średnia im. J. Lelewela. Swoje zakusy tłumaczą brakiem pomieszczeń. Szkoła ma aspiracje zostać gimnazjum, jednak ze względu na niedostateczną ilość miejsca nie może nim zostać. Społeczność antokolskiej szkoły marzy o przeniesieniu do gmachu szkoły im. Lelewela również klas gimnazjalnych. Żadne inne rozwiązania administracja szkoły nie chce zaakceptować.

Już od kilku lat jedno skrzydło szkoły im. Lelewela zajmują klasy początkowe litewskiej Szkoły Średniej na Antokolu. I od kilku już lat szkoła litewska chce przejąć budynek najstarszej szkoły polskiej w Wilnie. Nieprzytakujący reformie uczniowie i administracja szkoły mówili podczas pikiety, że chcą, by cały budynek Lelewela należał do nich, a uczniowie polskiej szkoły na Antokolu przenieśli się do Wiwulskiego.

— Nieraz proponowaliśmy litewskiej szkole inne wyjście. Mają po sąsiedzku inną szkołę litewską. Mogliby się podzielić. Jedna szkoła — zostać gimnazjum, inna — progimnazjum. Jednakże szkoła antokolska negatywnie odbiera nasze propozycje, bo widzą swoją szkołę wyłącznie w naszym budynku. A zwłaszcza apetyt wzrósł, odkąd nasz budynek został wyremontowany — mówiła w rozmowie z „Kurierem” Regina Bogdanowicz, koordynator ds. nauczania pozalekcyjnego Szkoły Średniej im. J. Lelewela.

Jak nam powiedziała, społeczność szkoły w zupełności popiera zaproponowaną przez koalicję rządzącą reorganizację szkoły.
— Popieramy zaproponowaną przez koalicję reorganizację szkoły. Uważamy, że społeczności żadnej ze szkół nie ucierpiałyby w wyniku takiego rozwiązania. Wręcz odwrotnie — nauczyciele mieliby więcej godzin lekcyjnych. Nasza szkoła miałaby również zapewnioną 11 klasę. Uczniowie nie musieliby rozpraszać się po całym mieście, a mogliby kontynuować naukę w naszej szkole — powiedziała.

34 odpowiedzi to Połączenie Lelewela i Wiwulskiego pomoże zachować obie szkoły

  1. Kmicic mówi:

    Może niech lt “konserwatyści ” zaczną od przekazania demokratycznie wybranym samorządom litewskich tzw.szkół powiatowych-kolonizacyjnych finansowanych bezpośrednio z budżetu państwa. Polska od lat łoży na utrzymanie i remonty Lelewela ,a teraz chcą pięknie wyremontowaną szkołę zabrać.To już nie bezczelność , to zwykła chęć grabieży.

  2. Lioolik mówi:

    Jeeeee!!!! Nareszcie to zwyciezyl zdrowy rozsadek! gratulacje polskim szkolom! Dlugo na to czekalo sie…

  3. B. mówi:

    Szkoła im. Lelewela, dawna “piątka” , najstarsza szkoła polska w Wilnie, o chlubnych tradycjach – to nasza duma. Bardzo szkoda, że pada ofiarą antypolskiej polityki, jaką obecne władze Litwy prowadzą. Bo to niestety początek końca.
    Wielka, wielka szkoda i wielki smutek. To rozrastanie się klas litewskich w polskiej szkole w najbliższych latach okaże się dla niej zgubne.

  4. zozen mówi:

    apetyt litwinom rośnie, nie dość, że zabrali przedwojenny budynek szkoły to i teraz mają zakusy na resztę.

  5. Kmicic mówi:

    do zozen 4:
    Przedwojenny budynek w ramach szkół J.Piłsudskiego bezczelnie już sobie zawłaszczyli,panowała tam szcsególna atmosfera. Teraz
    Wszystko zależy od rodziców polskich dzieci.Myślę ,że te materiały pomogą im w powzięciu właściwej decyzji do jakiej szkoły posłać swoje pociechy.

  6. Kmicic mówi:

    Trzeba walczyć dla polskich szkół , domów dziecka, przedszkoli , o status placówek mniejszości narodowych, tak jak to jest w cywilizowanym świecie.
    Uczniowie rdzennych mniejszości narodowych muszą mieć łatwy dostęp do swoich szkół w najbliższym rejonie.To znacznie ważniejsze niż szkolnictwo większości. – Takie są standardy w cywilizowanym świecie.

  7. Politolog mówi:

    Kmicic
    W pełni popieram Twoje zdanie, czas na postawienie sprawy polskich szkół na Kowieńszczyźnie i Laudzie. Uważam, że należy dać prawo wyboru szkoły i języka dla litewskojęzycznych Polaków zamieszkujących tamte tereny.

  8. Adam81w mówi:

    Nowy sposób działania: Polacy coś budują a my im to zabieramy.

  9. Adam81w mówi:

    Polskie szkoły na Kowieńszczyźnie i Laudzie – jak najbardziej tak.

  10. Kmicic mówi:

    do Politolog:
    Masz rację w 200%.- Powalczymy-(pokojowo) 🙂

  11. Astoria mówi:

    AWPL poparła (a najpewniej sama zaproponowała) przyłączenie Wiwulskiego do Lelewela. Wywołalo to oburzenie polskiej społeczności w Wiwulskim. W liście do radnego Tamošauskasa jej przedstawiciele napisali:

    “Jakie prawo mają przedstawiciele AWPL inicjować zmianę uchwał Rady, nawet nie powiadomiwszy o swoich zamiarach społeczność szkolną i nie wysłuchawszy zdania społeczności szkolnej?”

    Niestety, Edyta Szałkowska zamiotła pod dywan i kluczową rolę AWPL w tej kontrowersji, i skonfliktowanie polskiej społeczności szkolnej z AWPL. Nie tylko to: zamiotła też pod dywan powód łączenia tych szkół. W ciągu 5 lat ilość uczniów w Wiwulskim spadła o połowę: z 328 do 163 (a szkoła ma miejsc dla 452 uczniów). W Lelewelu uczy się 215 uczniów w klasach polskich i 37 w klasach rosyjskich, choć szkoła ma miejsc na 800 uczniów.

    Dalece obiektywniej i szczegółowiej tę kontrowersję zbadał i przedstawił w Infopolu Aleksander Radczenko:

    http://www.infopol.lt/pl/naujienos/detail.php?ID=4426

    I na swoim blogu:

    http://rojsty.blox.pl/2011/11/Gdzie-jest-nasze-awokado.html

    W zapewnienia naczelnego “Kuriera”, że gazeta ma program naprawczy (którego domagał się minister Sikorski, przyznając gazecie dotację), należy, niestety, wątpić. Jak pokazuje artykuł Szałkowskiej, duet wydawca-naczelny nie zamierza rezygnować z dotychczasowej polityki redakcyjnej: publikowania półprawd, zamiatania polskich problemów wewnętrznych pod dywan czyli fałszowania rzeczywistości Polaków na Litwie.

    Problemy “Kuriera” są rozliczne, ale problem fundamentalnym gazety jest brak wiarygodności. Dopóki polski czytelnik na Litwie nie znajdzie w gazecie opisu i analizy rzeczywistości, która go faktycznie otacza, a będzie zamiast tego karmiony “polityką redakcyjną” duetu wydawcy z naczelnym, gazeta nie ma szans na rozwój i przyszłość.

  12. Kaziemierz Kransztadzki mówi:

    do Astoria: dałeś się nabrać na “obiektywizm” Radczenki. Nie ma żadnych kontrowersji i konfliktów między AWPL a społecznością szkolną. Obie szkoły będą funkcjonować jak dotychczas, nie ma żadnych zapisów o likwidacji szkoły Wiwulskiego.

  13. ben mówi:

    Rzeczywiście, analiza p. A. Radczenki sugeruje zupełnie inną wersję wydarzeń. Ciekawe…

  14. pawel mówi:

    do bena: no nie ZUPELNIE inna, tylko sygnalizuje pewne dodatkowe niuanse (dyrektorka z AWPL zostaje, bezpartyjna odpada).
    do Kaziemierz Kransztadzki: pytanie jak dlugo beda funkcjonowac w takim stanie. To ze formalnie szkoly polaczono, nie zmienia faktu, ze klasy w nich sa niedokompletowane, a wiec ta reorganizacja i tak tylko odwleka sprawe. Wystarczy ze AWPL wypadnie z koalicji rzadzacej i jedna ze szkol zlikwiduja.

  15. Rozważalski mówi:

    Logiczne chyba jest przyłączyć podstawowę szkołę do średniej a nie na odwród.
    Jednego nie rozumiem. Dlaczego te szkoły niedogadają się między sobą i nie utworzą gimnazjum i progimnazjum na podstawie trzech szkół Syrokomli (prawie tysiąc dzieci w klasach tylko polskich), Lelewela i Wiwulskiego. Przecież w tej części miasta potrzebne polskie gimnazjum. Wiemy też, że niedługo średnie szkoły zostaną zreorganizowane w progimnazja 8 klas, gimnazja 9-12 klasy i podstawowe 10 klas.

  16. Ten tego ten mówi:

    Panie Rozważalski, jak one mają się dogadać, skoro AWPL prowadzi swoją, nikomu nie zrozumiałą politykę.
    Niestety, p. Radczenko na 90% ma rację.

  17. znajomy mówi:

    Chciałbym zwrócić uwagę szanownego pawla oraz Astorię , iż żadnego konfliktu pomiędzy społecznością szkoły Wiwulskiego a AWPL nie istnieje. Chyba że Astoria sama próbuje go stworzyć w środowisku polskim? Dany list do radnego konserwatysty Tamošauskasa jest podpisany podpisem jedynej nauczycielki lituanistki.
    Jeżeli chodzi o daną reorganizację szkół Wiwulskiego i Lelewela, to jest ona najmniej bolesna z możliwych obecnie, ponieważ nikt nie chce (ani uczniowie ,ani nauczyciele)wychodzić ze swoich budynków. Wszystko pozostaje bez zmian tylko zmienia się administracja szkoły Wiwulskiego.
    Dany wariant przedstawiający dane szkoły jako jedyną jednostkę administracyjną pozwala na szerszy zasięg lawirowania w zarządzaniu a w tym i przetrwaniu danych szkół w Wilnie.

  18. Kmicic mówi:

    Astoria (11) kolejny raz się totalnie kompromituje. Co jak co ,ale to właśnie KW pokazuje prawdę o LT i bezczelną obłudę lt władz., w całkowitym przeciwieństwie do lt., antypolskich mediów.Pisze tak, jakbym czytał Songajłę czy Landsberga. Astoria totalnie zszedł na psy.
    Dla wypełnienia polskich szkół potrzebna jest budowa w Wilnie i na Wileńszczyżnie sieci świetnie wyposażonych polskich złobków i PRZEDSZKOLI. I w tym kierunku trzeba myśleć i działać. Oczywiście sytuacja polskiej oświaty uległaby radykalnej poprawie , gdyby wreszcie uznano na Wileńszczyznie i w Wilnie język polski za pelnoprawny lokalny. – I w tym kierunku trzeba działać.
    To, że jeszcze polski nie ma takiego stausu, to prawdziwy skandal.Wszystkie warunki są w 300% spełnione. Spójrzmy na Finlandię czy Włochy.

  19. Kmicic mówi:

    do znajomy 17:
    I wszystko jasne “lituanistka” orotestowała pozostawienia polskich szkół podobnie jak gromadka faszyzującej mlodziży na czele z Songajła i Panka oprotestowywała przy pochodniach obecność Polaków na LT http://kurierwilenski.lt/2011/11/02/wiec-narodowcow-%e2%80%9ewilno-nasze/
    A “obiektywni” rzucili się na ten antypolski ochłap, jak do stypy nad polską “Piątką”. Każda dzielnica w Wilnie MUSI mieć minimum jedno Gimnazjum i szkołę podstawową-początkową plus 3-5 przedszkoli.Dostep do polskojęzycznej oświaty musi być bardzo łatwy i atrakcyjny.
    To oświata rdzennych mniejszości narodowych musi być maksymalnie chroniona , wspierana i rozwijana.

  20. Kmicic mówi:

    Powtórzę swoje poparcie dla postu Politologa 7:
    “..czas na postawienie sprawy polskich szkół na Kowieńszczyźnie i Laudzie. Uważam, że należy dać prawo wyboru szkoły i języka dla litewskojęzycznych Polaków zamieszkujących tamte tereny.”

    Czas na bardzo mocne postawienie tej sprawy. Również na forum międzynarodowym. Dosyć tylko obrony, o prawa trzeba walczyć śmiało i śmiało ujawniać antypolską politykę lt. władz.

  21. do Kmicica mówi:

    “Każda dzielnica w Wilnie MUSI mieć minimum jedno Gimnazjum i szkołę podstawową-początkową plus 3-5 przedszkoli.Dostep do polskojęzycznej oświaty musi być bardzo łatwy i atrakcyjny.”
    a w kazdej z tych szkol bedzie sie uczylo 10 uczni? Najpierw trzeba te istniejace szkoly zrobic atrakcyjnymi i zahamowac spadek liczby uczniow, a nastepnie mozna pokusic sie i o Laude i o Ksiezyc.

  22. Piotrek Trybunalski mówi:

    jak ktoś napisze coś złego o AWPL to automatycznie staje się dla Astorii obiektywny, a okazuje się, że wcale nie ma żadnego zapisu o likwidacji szkoły im. Wiwulskiego, mało tego, ta oburzona społecznośc polska okazuje się być jedną osobą. Jakoś nikt nie widział tej niby oburzonej społeczności żeby pikietowała przeciwko reorganizacji. Byli tylko Litwini. Jaki to obiektywizm???? Perfidne wprowadzanie czytelnika w błąd i nic więcej.

  23. pytanie mówi:

    do Piotra 22 i znajomego 17:
    A skąd państwo wiedzą, że podpisała, tylko lituanistka? Gdzie to można sprawdzić? Bo ani w Vilnius Diena, ani na Delfi, ani w innych źródłach mówi się o zespole nauczycieli, a nie o lituanistki. skąd takie rewelacje? Natomiast jesli państwo trochę znają polskie srodowisko nauczycielskie na Litwie, to niezadowolenie z adminsitracji 5, zwłaszcza z deryktorki jest spore? Nawet wsród nauczycieli samej 5…

  24. Rozważalski mówi:

    Widocznie pani dyrektor ze szkoły podstawowej tym też nie jest bardzo zadowoloną, bo zostanie wicedyrektorką i będzie miała mniejsze wynagrodzenie, ale to, że podpisała się jedna nauczycielka pod listem to dużo o tym świadczy.
    No właśnie Kmicic ma rację w sprawie polskich przedszkoli. Na Antokolu rodzice zwracali się do deryktorki Lelewela, aby pomogła w sprawie polskiego przedszkola. Polskie przedszkole możno umieścić na przykład z jednej ze skrzydeł szkoły podstawowej Antoniego Wiwulskiego,lub Lelewela.
    Szkoda, że Kurier niezamieści objektywnej informacji i niezrobi dobrego wywiadu w tej tak bardzo ważnej sprawie na ten temat, my zaś analizujemy wypowiedzi niejakiego Radczenki, który na podstawie artukuła z DELFII zrobił swoje wywody.

  25. pytanie
    To właśnie ostatnie lata zarządzania szkołą Lelewela przez pana Baranowskiego i niektórych jego zastępców doprowadziły szkołę do upadku. Nowa zaś pani dyrektor, objęła dyrektorstwo w dość trudnym czasie, kiedy szkole groziło właśnie zamknięcie. Rozpoczęła od całkowitego wyremontowania szkoły i innego stosunku do swoich podwładnych i dzieci. W szkole jest dażona coraz większym poszanowaniem .

  26. pawel mówi:

    do pytanie i Rozwazalskiego: tez nie wiem skad wiadomo ze list podpisala tylko jedna nauczycielka, skad wiadomo ze w planie reorganizacji nic nie ma o likwidacji szkoly Wiwulskiego (gdzie mozna ten plan zobaczyc), a najmniej rozumiem dlaczego dyskutujemy nad tekstem Radczenki w ktorym rowniez nie ma zadnych stwierdzen jednoznacznie przyznajacych komukolwiek racje?…

  27. znajomy mówi:

    List w tak zwanym “imieniu społeczności Wiwulskiego” nie jest tajemnicą, ponieważ oficjalnie został zarejestrowany w samorządzie m. Wilna w pażdzierniku b. roku. Podpisany przez jedną osobę a propo na blankiecie szkolnym .
    Dany list posłużył konserwatystom w argumentacji na komitetach samorządowych przeciwko reorganizacji szkół Lelewela i Wiwulskiego.
    Chciałbym zwrócić uwagę, że upominany powyżej G. Songaila też był obecny na wiecu przy samorzadzie m. Wilna, zorganizowanym przez konserwatystów i społeczność szkoły litewskiej na Antokolu.
    O wiele wiem przedstawiciele społeczności Wiwulskiego mimo różnych manipulacji, byli solidarni ze społecznością Lelewela , wzięli udział w wiecu po przeciwnej stronie placu samorządowego i wyrazili zgodę na reorganizację swoich szkół, podtrzymując w ten sposób jedność , solidarność jak również nadzieję w rozwoju szkolnictwa polskiego w Wilnie.

  28. Kmicic mówi:

    Na Laudzie i na Kowieńszczyżnie w wielu miejscach są te same przesłanki do powstania szkół mniejszości narodowych co do istniejących litewskich na Sejnenczyżnie.Kolonizacyjne szkoły rządowe(kuriozum) miały na początku obsadę kilku uczniów.Trzeba tylko odwrócić sytuację, to nie szkolnictwo wiekszości ma być preferowane, to szkolnictwo mniejszośći(w tym polskiej) ma podlegać szczególnej ochronie i preferencyjnemu dotowaniu. A na LT wszystko odwrotnie , promuje się szkoły większości, niszczy szkolnictwo mniejszośći.Jak w państwie totalitarnie monoetnicznym.

  29. Rozważalski mówi:

    No właśnie znajomy jaśnie to wytłumaczył, po prostu dla narodowców litewskich potrzebnym był pretekst i oni wykorzystali do tego lituanistkę ze szkoły Wiwulskiego.
    Nadal pozostaje aktualnym brak polskiego żłobka-przedszkola w okolicach szkół Lelewela i Wiwulskiego, a zakusy zawładnąć wyremontowanymi murami piątki stają się coraz większymi.

  30. Piotrek Trybunalski mówi:

    do 23: czemu nauczyciele, uczniowie ze szkoły Wiwulskiego mieliby być oburzenie reorganizacją, która niczego nie zmienia jeśli chodzi o miejsce nauki, nauczycieli? Zmieni się pewnie tylko tytuł pani dyrektor a komu to przeszkadza? Conajwyżej jednej osobie, która być może robi szum wokół tej sprawy…

  31. absolwentka starej piątki mówi:

    Dla mnie moją szkołą była, jest i zawsze będzie stara szkoła na Antokolu, z którą trudno zrównać jakąkolwiek inną. To była prawdziwa szkoła, w której uczyło wielu profesorów wygnanych przez liwtinów z Uniwersytetu Wileńskiego, tych, którzy ocaleli przed masakrą ponarską. To byli ludzie o wielkiej wiedzy i wysokiej kulturze. Cześć ich pamięci, bo już nikt z nich nie żyje. Spoczywają na ziemi wileńskiej, jak też w Polsce, gdzie część ich wyjechała. Obecność młodzieży litewskiej w szkole polskiej do dobrego nie doprowadzi. Zaczną się bójki, obelgi, narkotyki, papierosy, alkohol, czego w szkołach polskich raczej nie było. Nie widzę tu żadnego powodu do radości. Lepszy by był powrót do starej szkoły – dwóch bliźniaczych gmachów, jakże bliskich sercu wielu Polaków wileńskich…

  32. Kmicic mówi:

    Do absowentki..31;
    Też uważam ,że stare szkoły (Piłsudskiego)mają swój niepowtarzalny , polski klimat. Ale nowy gmach, świeżo wyremontowany i dobrze wyposażony też jest na Antokolu bezcenny.
    Litewskie klasy powinny odejść,nasz rację – to zarzewie konfliktów , a na ich miejsce powinien powstać polski duży, luksusowy żłobek i jeszcze większe polskie przedszkole.
    Stara szkoła też powinna być w ten sposób do odzyskania. – warto powalczyć.Polskie ŻŁOBKI I PRZEDSZKOLA. NATYCHMIAST, DO SENATU, PREMIERA RP,ministra Sikorskiego itd.
    W tak dużej, prestiżowej i zdrowej dzielnicy, jaką jest Antokol , NIE MA POLSKIEGO PRZEDSZKOLA?!
    To wbrew traktatowi RP-LT i konwencjom europejskim.
    Identyczna sytuacja jest w Jerozolimce. Żądać!- narobić rabanu ,żeby i w Brukseli usłyszano, że LT nie zapewnia polskiej mniejszości dostępu do przedszkoli i szkół.
    Walczcie śmiało i bezpardonowo. Płacicie podatki a LT jest w UE.

  33. petronis mówi:

    Jestem ze szkoły Lelewela mnie nie podoba się ze szkoły będą nazywać się Lelewela!!!!!!

  34. petronis mówi:

    mnie to nie podoba ze szkoły będą nazywać się Lelewela ja z tej szkoły!!!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.