14
Wileńscy taksówkarze boją się Zuokasa

Kierowcy taksówek skarżą się na brak klientów Fot. Marian Paluszkiewicz

Wilno. Niedzielna noc, czwarta nad ranem. Plac Katedralny. Przyjemne zmęczenie po wesołej imprezie i zero sił. Zamarznięte palce wystukują w telefonie komórkowym cztery cyfry — numer telefonu jednej z wileńskich firm taksówkarskich. Już po trzech minutach wsiadam do czerwonego audi, które ma odwieźć mnie do domu.

W salonie samochodu jest ciepło, taksówkarz uśmiecha się, gdy mówię do jakiej dzielnicy ma jechać.
— Do Balsiai? Fajnie! — mówi mężczyzna, który przedstawił się jako Wadim.

A widząc moje pytające spojrzenie, uściśla swój komentarz:

— Już kilka tygodni wożę klientów najczęściej do Śnipiszek lub Żyrmun. Nie jest to duża odległość. A klientów ostatnio nam brakuje…

Wadim ucieszył się, że dzielnica Balsiai jest dosyć daleko (16-17 km od centrum Wilna) i z tego powodu będzie miał możliwość trochę więcej zarobić. W końcu podróży licznik wskazuje 28 litów. Zapytany o zarobki, taksówkarz znów uśmiecha się, ale tym razem smutno.

Taksówkarze są niezadowoleni z akcji, zainicjowanej przez samorząd Fot. Marian Paluszkiewicz

— Niewiele zarabiam… Mało klientów, eksploatacja samochodu sporo kosztuje. Czasem muszę wykręcić się z 800 litami miesięcznie lub nawet z jeszcze mniejszą sumą. Trochę więcej można zarobić na święta lub w weekendy. Czasem udaje się zarobić kilka dodatkowych litów, gdy ktoś zamawia do domu jakieś towary. Zwykle to robią bawiące się kompanie, gdy kończy się alkohol. Kupuję to, o co prosi klient, dostarczam. Z kolei klient zwraca mi pieniądze za drogę, towar i płaci 10-15 litów za usługę — mówi Wadim.

Trudno uwierzyć, że stołeczni taksówkarze tak źle się mają, gdyż w społeczeństwie ostatnio aktywnie rozpowszechnia się inna opinia.

O chciwości taksówkarzy wśród wilnian już od dawna chodzą różne legendy. Jedne historie są prawdziwe, inne zaś są zbyt niewiarygodne. Na przykład, ktoś wyłudził od naiwnego klienta ponad 100 litów za jazdę od lotniska do centrum miasta (około 5 km), a komuś wystarczyło bezczelności, aby zażądać 125 litów za kurs z centrum Wilna na ul. Lwowską. Czyli z centrum do… centrum.

Najczęściej nabrać się nieuczciwym taksówkarzom dają zbyt ufni obcokrajowcy lub obywatele naszego kraju, którzy nadużyli napojów wyskokowych.

Aby walczyć z problemem nieuczciwych taksówkarzy, samorząd miasta Wilna już zaczął układać plany założenia samorządowej firmy taksówkarskiej. Projekt ten został zainicjowany przez mera stolicy Artūrasa Zuokasa.

Mer stwierdził, że powstanie samorządowej firmy taksówkarskiej byłoby najlepszym wariantem, chcąc obronić prawa pasażerów i zapewnić lepszą jakość usług:

— Firma miałaby ustalone przez samorząd taryfy, m.in. dojazdu na lotnisko czy z lotniska. Pasażer zawsze wiedziałby, za co płaci.
Zuokas zaznaczył, że obecnie projekt powstania takiej firmy już jest szykowany.

— Auta będą jednakowe, czyli wybrana zostanie jedna marka samochodu i będą miały ten sam kolor. Prawdopodobnie będą to samochody zasilane gazem lub hybrydowe. Ma też działać wspólna centrala telefoniczna do wezwania taksówki — mówił mer Wilna.

Warto zaznaczyć, że obecnie lotnisko obsługują cztery firmy taksówkarskie: „Pigus taksi”, „Merselita”, „M&N Logistics” oraz „VIP Taksi”. Ich przedstawiciele powiedzieli „Kurierowi”, że problem zbyt wysokich taryf rozwiązałyby mniejsze ceny za parking przy lotnisku oraz  przetarg na usługi  taksówkarskie.

Kolejnym sposobem na nieuczciwych taksówkarzy jest już od 14 października trwająca akcja zorganizowana przez wileński samorząd, policję, Państwową Inspekcję Podatkową oraz Państwową Inspekcję Pracy. W jej ramach inspektorzy do 14 listopada będą sprawdzać pracę wileńskich taksówkarzy. Już w ciągu pierwszego tygodnia zarejestrowano 113 naruszeń.

Po zakończeniu akcji samorząd ma ogłosić jej wyniki.

Na razie najwięcej kierowców ukarano za to, że nie mieli świadectwa kwalifikacji na przewóz osób taksówką lub w widocznym miejscu w salonie samochodu nie były wywieszone tabele taryf. Taksówkarze otrzymali też sporo kar pieniężnych za to, że pracowali nie w tym czasie, który był ustalony w harmonogramie pracy, nie wypełniali lub błędnie wypełniali kwity za przejazd.

A jaka jest opinia samych kierowców na temat samorządowej firmy taksówkarskiej oraz akcji sprawdzania? Taksówkarzy, chcących podzielić się swoim zdaniem i spróbować obronić własną reputację, prawie nie znalazło się.

— Nic nie powiem. Boję się Zuokasa… — twierdzili prawie wszyscy taksówkarze.

Ale jednak coś powiedzieli:

— Zbyt wielu ludzi wyemigrowało, więc brakuje klientów. Nie ma zarobków, to skąd znajdziemy pieniądze na te mandaty Zuokasa?! A w ogóle, oburza nas sam fakt, że inspektorzy najbardziej polują na nas, chociaż szalone pieniądze za przejazd biorą tamci taksówkarze z lotniska.

Odważnie wyraził swoją opinię Aleksander, prowadzący taksówkę od 10 lat. Powiedział, że sprawdzenia inspektorów nie zawsze bywają uczciwe.
— Wszystkie dokumenty mam w porządku, jednak inspektorzy zawsze znajdą coś, co dla nich się nie podoba. Kilka dni temu na własne oczy widziałem, jak inspektorzy ukarali niewinnego kierowcę. On, siedząc w samochodzie, wypełniał kwit za przejazd. W tej samej chwili podjechał ten samorządowy samochód z niebieskim paskiem na boku. Z auta wysiadł funkcjonariusz i wlepił dla kierowcy mandat w wysokości 25 litów za to, że… tamten nie zdążył z kwitem! — oburzał się Aleksander.

Stwierdził, że zainicjowana przez stołeczny samorząd akcja utrudnia życie taksówkarzom.

— Połowę zarobku oddaję dla firmy. W dzień mam po 4-6 klientów. Czasem ledwo udaje się zarobić nawet 30 litów. Sam muszę płacić za paliwo i naprawę auta — zaznaczył Aleksander. — Nie wszyscy taksówkarze oszukują swoich klientów. Niestety, cierpią również ci, którzy pracują uczciwie…

14 odpowiedzi to Wileńscy taksówkarze boją się Zuokasa

  1. Bardzostarypielgrzym mówi:

    Ja tam po rodzinnym Wilnie tylko dorożką! Nie ma to jak porządna sałata, zaczarowany dorożkarz i wiśta wio!

  2. Viktoras iš Varšuvos mówi:

    Jak wszędzie czy w Warszawie, Wilnie, Krakowie, Poznaniu, Gdńsku – ZŁOTÓWY, CIERPIARZE – (tak się ich u nas nazywa) zawsze narzekają na swój biedny los. Wiem, że wśród tej grypy zawodowej są uczciwi kierowcy ale większść z nich to banda drobnych cwaniaczków co tylko szukają jak by kogoś oszwabić, włączyć “dopałę” w liczniku, skroić pijaka. No i nie zapominajmy o usługach dla pań lekkiego obyczaju. A za komuny to jeszcze handlowali walutą 🙂 ale te czasy już mineły. Mam nadzieję, że tym tekstem nie obraziłem uczciwych taryfiarzy:) pozdrawiam właśnie ich:)

  3. Polak ze Śląska mówi:

    “W salonie samochodu jest ciepło.”

    To limuzyna jakaś była?
    Z łazienką i sypialnią? 🙂

    “Prawdopodobnie będą to samochody zasilane gazem lub hybrydowe”

    Dobra rzecz,ja osobiście bardzo lubię auta elektryczne.Ot weźmy coś takiego:

    http://www.youtube.com/watch?v=qsuF2jKzMd4

    Piękna sprawa,a jakiego to kopa ma:
    http://www.youtube.com/watch?v=KwqjNeqaS54

    To zasługa jednakowego momentu obrotowego.Niestety na taksówkę nie bardzo się nadaje i drogie jak cholera.To jest właśnie minus aut przyjaznych środowisku,byłyby popularne,gdyby były o 40% tańsze niż spalinowe a nie 40% droższe.

    “Kilka dni temu na własne oczy widziałem, jak inspektorzy ukarali niewinnego kierowcę. On, siedząc w samochodzie, wypełniał kwit za przejazd. W tej samej chwili podjechał ten samorządowy samochód z niebieskim paskiem na boku. Z auta wysiadł funkcjonariusz i wlepił dla kierowcy mandat w wysokości 25 litów za to, że… tamten nie zdążył z kwitem! — oburzał się Aleksander.

    Ewidentnie chamskie podejście.

    “komuś wystarczyło bezczelności, aby zażądać 125 litów za kurs z centrum Wilna na ul. Lwowską. ”

    U nas zależy jak się trafi.Jak na zrzeszenie to pół biedy-mniejsza szansa na oszustwo.Jak na “prywaciarza” czyli niezrzeszonego to problem.Mnie taki niezrzeszony naciął raz.Wysiadłem z pociągu po całonocnej jeździe,śpiący i zmęczony,wsiadłem do taksówki pierwszej z brzegu.A ten mnie orżnął równo,co najmniej 100% więcej niż wziąłby zrzeszony.Normalnie bym nie wsiadł,ale byłem zamulony i juz myślałem tylko o ciepłym łóżeczku.A oni na to własnie liczą.

    Teraz przynajmniej mają kasy fiskalne.
    Bo obowiązek.Nawet jak cię oszuka,to na podstawie paragonu możesz mu dupę obsmarować w necie i nikt z nim więcej nie pojedzie.

  4. józef III mówi:

    kilka razy jechałem w Wilnie taksówką – w połowie przypadków (gdy później porównywałem opłatę za kurs powrotny) orżnięto mnie bezczelnie na prawie dwukrotną kwotę – pewnie dlatego, że taksówkarz usłyszał język polski z czego (słusznie) wywnioskował, że nie jestem zorientowany w cenach za kurs.

  5. pani mówi:

    Tez mialam swolacza taksowkarza w Wilnie. Taka gruba swinska morda. Na przystanku za miastem o zimnej porze roku i wieczorem. Powiedzial chcesz miec taniej – wolaj na telefon! Wlaczyl program taryfowy poltora razy drozszy niz sredni. Unikam. Zepsuci ludzie.

  6. Polak ze Śląska mówi:

    U nas aż tak nie szaleją.Głównie przez fiskalne kasy.Paragon to jednak jakis dowód.Nie będzie mógł się wypierać,że ciebie pierwszy raz widzi na oczy i taka osoba nigdy z nim nie jechała.Na Litwie tego chyba nie ma to i facet 2 minuty później zaprzeczy wszystkiemu(chyba,że jest świadek).

    Po drugie u nas Inspekcja Transportu Drogowego co jakiś czas ich trzepie.
    Podjeżdżają pod postój taksówek i wszystkie stojące w kolejce do kontroli dokumentów.

    Po trzecie u nas są pozwolenia.Nie wystarczy zdać egzaminy i kupić auto i już się jeździ.Jest limit taksówek,a pozwolenie na działanie kolejnych wydaje miasto.Ma z góry określone ile ich ma być(u mnie w mieście chyba jest 350 zezwoleń)i już.
    Dzięki temu po mieście nie pęta się chmara cwaniaków,którzy sobie dzień wcześniej postanowili zostać taksówkarzami.I nie jeździ ich za dużo,dzięki temu każdemu skapnie parę złotych dziennie.

  7. MIKE mówi:

    Tak, sa pozwolenia i jakies glupie limity. Potem mozna zobaczyc w TV, jak policja zatrzymuje taksowkarza i ma pretensje, ze jezdzi po Warszawie, a powinien tylko w jakim miescie pod Warszawa. Rachunek za wykonana usluge powinien wystarczyc. A im wiecej taksowkarzy tym lepiej, wieksza konkurencja. Jak ktos malo zarabia, to niech sie zajmie czyms innym, skoro sie nie oplaca.

  8. Wac mówi:

    “Aby walczyć z problemem nieuczciwych taksówkarzy, samorząd miasta Wilna już zaczął układać plany założenia samorządowej firmy taksówkarskiej.”
    A o wprowadzeniu nocnych trolejbusów nie pomyśleli… To jakaś paranoja żeby w stolicy w nocy można było wrócić z centrum do domu tylko taksówką! No chyba, że ktoś chce i ma gdzie poczekać na pierwszy trolejbus o… szóstej. Nawet w moim mieście (w Polsce), jakieś 9 razy mniejszym od Wilna kursują nocne autobusy raz na godzinę.

  9. Polak ze Śląska mówi:

    Do 7
    “A im wiecej taksowkarzy tym lepiej, wieksza konkurencja.”

    To wtedy zwiększyć limit.Ja wolę już z limitami i pozwoleniami niz bez.Bez pozwoleń i limitów jeździłoby tego po ulicy od nasrania.
    A na obniżkę cen-o dziwo- WCALE by się to sie nie przekładało.
    Za to o wiele łatwiej by było trafić na przekręciarza.
    To fajnie brzmi-byle kto zda egzamin,kupi samochód i jazda na ulicę.
    Ale za dużo taksówek to też źle,bo oni wolą inny układ.Lepiej jak jest 50 i robić kilkanaście kursów dziennie niz jak jest 500 i robić jeden kurs dziennie albo wcale.Likwidacja tego wymusi PODWYŻKĘ cen,bo auto trzeba utrzymać-przeglądy nie sa za darmo,olej nie jest za darmo,benzyna czy ropa nie są za darmo,a jeszcze trzeba zarobić na jedzonko dla siebie i dzieci i mieszkanie +opłaty.
    Teraz duzo ludzi jeździ własnymi pojazdami,dużo korzysta z komunikacji miejskiej.W moim mieście taksówki mają największe wzięcie albo pod dworcem albo pod hipermarketami,bo jak ktoś zrobi zakupy duże,a nie ma auta,to mu niewygodnie jechać autobusem.Dlatego u nas taksówki pod Realem mają spore wzięcie.No i jak ktoś jest wygodny i lubi pod same drzwi podjechać,albo mieszka pod miastem na wsi-w tzw.miejskiej sypialni,gdzie komunikacja miejska nie dojeżdża(przynajmniej u nas)a PKS-em nie chcą.Ale to bardziej wersja dla bogatszych bo tam juz inna strefa i drożej wychodzi.

  10. Polak ze Śląska mówi:

    Nie znam się na tym,więc nie wiem jak jest z jazdą taksówkarzy po innych miastach.
    Przeciez mam prawo wziąć taksówkę w Krakowie i zamówić kurs do Szczecina na przykład i nie sądzę,że się Policja przyczepi.

    “policja zatrzymuje taksowkarza i ma pretensje, ze jezdzi po Warszawie, a powinien tylko w jakim miescie pod Warszawa.”

    Zastanawia mnie to co napisałeś.Bo mamy dwie mozliwości:

    1-albo Policja czepia sie ludzi,którzy dojeżdżają taksówką z innego miasta do Warszawy(i tu sie zgadzam,nie może tak być,przeciez nie będę wołać taksówki z Warszawy do np. Katowic,żeby mnie zawiozła do Warszawy)

    2-albo ktoś pracuje na taksówce w innym mieście,ale uważa,że za mało zarabia,bo albo ludzie nie korzystają z jego usług,albo jest……za duża konkurencja czyli za dużo taksówek i ciężko mu wyżyć.
    Więc opuszcza swój rejon i jedzie dorabiać na obcym.

    Taksówkarz też chce żyć,rozumiem-pod warunkiem,że nie oszukuje i nie zdziera za dużo.No,ale sam wspomniałeś,że powinna być większa konkurencja.

    No i chyba jest.Mata co chcieliśta. I co sie okazało? Że jest tak duża,że ludzie się wynoszą zarabiać w innym rejonie.
    A wystarczyłoby zmniejszyć limity(będzie wrzask)
    Albo zmniejszać je w miarę wykruszania sie taksówkarzy np.jakiś taksówkarz umrze,albo zrezygnuje z jeżdżenia,to na zwolnione miejsce nie wydawac pozwolenia.Liczba sie zmniejszy będzie większa ilość kursów na jednego taksówkarza.

  11. rav mówi:

    ja zawsze ustalam cene przed kursem.

  12. rav mówi:

    Ciekawe jaką markę wybierze mer Zuokas i czy jeden egzemplarz tego modelu stanie się jego własnością za ten manewr.

  13. Viktoras iš Varšuvos mówi:

    koledzy i koleżanki! nie chce mi się wierzyć, że w stolicy prawie 4 mln państwa nie ma nocnej komunikacji miejskiej. dla mnie to śmieszne… bez komentarza

  14. Andrzej mówi:

    W kwietniu zapłaciliśmy około 40 litów za transport z dworca PKP na Laisves Prospekt, zaczęliśmy się kłócić, ale ten oczywście nie mówił ani po polsku ani po rosyjsku….

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.