26
Do kogo skierowane jest orzeczenie w sprawie podwójnych nazw ulic?

Zarówno decyzja administracyjna, jak i orzeczenie sądu powinny dotyczyć każdego właściciela z osobna i odnosić się do konkretnie wskazanego budynku oraz zawierać wskazanie, jakie prawo zostało naruszone Fot. Marian Paluszkiewicz

8 lipca 2011 r. Naczelny Sąd Administracyjny w imieniu Republiki Litewskiej orzekł w sprawie tych tablic z nazwami ulic, które nie spełniają wymogów Ustawy o Języku Państwowym. Ostatnio wiele kontrowersji budzi podmiot zobowiązany do wykonania wyroku.

Pełnomocnik rządu na powiat wileński zażądał zmiany na terenie Samorządu Rejonu Wileńskiego tych tablic z nazwami ulic, które nie spełniają wymogów Ustawy o Języku Państwowym. Sąd pierwszej instancji zobowiązał administrację samorządu do wykonania żądania wnioskodawcy, a sąd apelacyjny uznał go za prawomocny i uzasadniony. Orzeczenie weszło w życie i powinno być wykonywane.

Zgodnie z artykułem 642 Kodeksu Postępowania Cywilnego orzeczenie sądu powinno być wykonane przez te osoby, które są wskazane w tytule egzekucyjnym, czyli osoby, których orzeczenie dotyczy. W tym przypadku, zdaniem Fundacji, adresatem wyroku NSA RL
z dnia 8 lipca 2011 r. w sprawie nieprawnie zamieszczonych dwujęzycznych nazw topograficznych w miejscowościach rejonu wileńskiego jest wyłącznie administracja Samorządu Rejonu Wileńskiego.

Zdaniem Fundacji, decyzja administracyjna, która była przedmiotem rozważań NSA, dotyczy jedynie terenów (domów, budynków itp.) podległych samorządowi, nie dotyczy zaś prywatnych posesji. Zarówno decyzja administracyjna, jak i orzeczenie sądu (artykuł 8 Ustawy o Zarządzaniu Publicznym) powinny dotyczyć każdego właściciela z osobna i odnosić się do konkretnie wskazanego budynku oraz zawierać wskazanie, jakie prawo zostało naruszone (nosić charakter konkretny i  indywidualny).

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi o nasyłaniu na mieszkańców rejonu wileńskiego komorników oraz o grożących sankcjach karnych, Europejska Fundacja Praw Człowieka uważa, że interpretacja wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w taki sposób, że dotyka ona poszczególnych właścicieli prywatnych budynków, oznaczałaby, że wyrok z dnia 8 lipca 2011 r. obejmuje wszystkie podobne sytuacje i skierowany jest do nieograniczonego grona osób (ma charakter abstrakcyjny i powszechny). Taka interpretacja oznaczałaby podważenie zasady państwa prawa i byłaby sprzeczna z obowiązującym Litwę artykułem 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, gwarantującym prawo do rzetelnego procesu sądowego. Taka interpretacja byłaby również niezgodna z artykułem 97 Kodeksu Postępowania Administracyjnego, głoszącym, że orzeczenie, które weszło w życie, ma być wykonane przez podmiot, którego czyny albo zaniechanie były zaskarżone.

Zgodnie z artykułem 586 Kodeksu Postępowania Cywilnego podstawą działań egzekucyjnych jest posiadany przez komornika (antstolis) tytuł egzekucyjny (vykdomasis raštas). Bez takiego tytułu egzekucyjnego (wydanego jedynie na podstawie orzeczenia sądowego) komornik lub inny funkcjonariusz nie ma prawa podjąć żadnych działań egzekucyjnych.
Według artykułu 648 Kodeksu Postępowania Cywilnego, tytuł egzekucyjny powinien zawierać:

 

a) nazwę sądu, imię i nazwisko sędziego, który wydał orzeczenie oraz datę jego przyjęcia;
b) sprawę, w jakiej zapadło orzeczenie, czego ono dotyczy, do kogo jest skierowane;
c) nazwę sądu, imię i nazwisko sędziego, który wydał tytuł egzekucyjny, oraz datę jego przyjęcia;
d) termin, w ciągu którego orzeczenie nabrało mocy;
e) dokładna nazwa windykatora i dłużnika, jego adres, PESEL’e (asmens kodas) lub REGON’y (įmonės kodas), i inne dane umożliwiające identyfikację.

Komornik ma prawo wstępu do posesji dłużnika bez jego pozwolenia jedynie wówczas, jeśli możliwość taką przewiduje tytuł egzekucyjny. Warto także zwrócić uwagę na to, że artykuł 592 Kodeksu Postępowania Cywilnego przewiduje ramy czasowe, kiedy egzekucja może się odbyć — nie wcześniej niż od godziny 6.00 rano i nie później niż do godziny 22.00 (dni robocze). Wyjątek stanowią pilne sprawy egzekucyjne. Prawomocność działań komornika nadzoruje sędzia sądu rejonowego, na którego terytorium działa komornik. Ten sam przepis przewiduje również prawo do tłumacza (w wypadku nieznajomości języka państwowego) — wówczas należy zwrócić się na piśmie do komornika.

Należy z całą stanowczością podkreślić, że sąd może w orzeczeniu nałożyć obowiązki jedynie na te osoby, które były stroną postępowania. Tylko takie osoby powinny wykonywać orzeczenie sądowe i podporządkować się komornikowi.  Tym samym orzeczenie sądowe nie dotyczy tych, którzy nie byli stronami sporu i tym samym nie mają prawnego obowiązku realizacji takiego orzeczenia.

Warto również dodać, że alternatywnym zewnętrznym sposobem oznakowania ulic na domach w języku polskim jest tworzenie napisu poprzez malowanie ściany od strony ulicy.

W istocie oznacza to, że nazwa ulicy dużymi literami jest namalowana na ścianie domu. Stanowi to zarówno przekaz informacyjny, jak i pewien sposób dekoracji domu.

Europejska Fundacja Praw Człowieka
www.efhr.eu, e-mail: efhr@efhr.eu
tel. +37069150822

26 odpowiedzi to Do kogo skierowane jest orzeczenie w sprawie podwójnych nazw ulic?

  1. stas mówi:

    do Europejskej Fundacji Praw Człowieka

    Lamanie praw czlowieka w Puńsku!!!

    Nie ma napisow po litewsku na drzwiach gabinetow samorzadu Punska. Takiego skandalu Europa jeszcze nie widziala.

    Dlaczego milczy Europejska Fundacja Praw Człowieka???!!!

  2. ben mówi:

    Dla Kmicica sprawa tablic dwujęzycznych była to “sprawą drugorzędną, i “tematem zastępczym”. Dla mnie była tak samo ważna jak wdrażana nowa ustawa oświatowa, a to z prostej przyczyny, że “gra”, jaką prowadzą nacjonaliści litewscy nie dotyczyła jedynie działań jednotorowych, a toczy się wielotorowo i trzeba było być ślepym lub … (daruję sobie), żeby tego nie zauważyć.
    Przyznaję, że coraz trudniej będzie cokolwiek zrobić, skoro oddało się w pełni inicjatywę drugiej stronie i reagowało się jedynie tak, jak “scenariusz” litewski zakładał.
    Sumując:
    Jeżeli Polacy w RL nie określą jednoznacznie celu nadrzędnego, nie wypracują metod działań, nie dobiorą narzędzi do ich realizacji, a pozostaną bierni, reagując post factum na określone działanie drugiej strony, to “żadne Boże nie pomoże”.

  3. aleksy mówi:

    Od początku o tym mówiłem, by Polacy mówili szanownej władzy litewskiej, że polskiej tabliczki nie ma, a to co wisi to jakiś zbiór literek, którego znaczenia litwini nie znają bo nie znają języków obcych. Literki te są tylko dekoracją domu. Tabliczka z litewską nazwą ulicy wisi? Wisi!

  4. pruss mówi:

    na moim domu zadna lietuvska tabliczka wisiec nie bedzie

  5. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Gdy po raz pierwszy byłem 22 lata temu na Litwie, napisy w miejscach publicznych były dwujęzyczne, litewskie i rosyjskie. Nie widziałem ANI JEDNEGO współczesnego napisu w języku polskim.
    Dzisiaj jest jednak inaczej. Napisy po polsku w miejscach publicznych są wprawdzie nielegalne, ale jest ich naprawdę sporo.
    Co by nie powiedzieć, stanowi to dowód, że na Wileńszczyźnie zachodzą istotne zmiany w świadomości mieszkańców. Polacy się przebudzili !
    A to, że zmiany takie zachodzą powoli i z dużymi oporami ze strony narodu dominującego w RL, to inna sprawa. Zawsze i wszędzie tak to się dzieje.
    Jestem jednak optymistą. Wierzę, że Polacy przełamią ten opór i za kilka lat przestrzeń publiczna na Wileńszczyźnie będzie znowu legalnie dwujęzyczna. Tym razem zamiast języka rosyjskiego drugim językiem będzie polski.

  6. Kmicic mówi:

    Fundacja nadrabia wiele lat zaniedbań w ściganiu bezprawnych działań instytucji prawnych(!) RL.
    Dobrze ,że chociaż teraz ktoś się za to konkretnie zabrał. Dawno powinno to zrobić Stowarzyszenie Prawników Polskich na LT z siedzibą w Domu Polskim w Wilnie.
    Ale lepiej póżno niż wcale. Tylko czy Funadcja ma wystarczające moce przerobowe by nadgonić wieloletnie zaległości i ścigać sadownie każde litewskie bezprawie ?
    Potrzebna jest armia sprawnych i śmiałych prawników i .. środki finansowe.
    Brawa dla EFOPCZ.

  7. Oleniszki mówi:

    Brawo!
    Tak dalej!
    Spokojem!
    Prawem!
    Świadomością swych praw człowieka zostaną pokonani.
    Jednostka w demokratycznym świecie dużo może tylko musi wiedzieć jak zgodnie z prawem osiągać swoje cele.

    1

  8. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Tekst Stasia ( nr 1) to typowy przykład prowokacji politycznej. W Puńsku były dwujęzyczne tabliczki, ktoś je potem zamalował, ale zawisnąć mogą ponownie w KAŻDEJ CHWILI. Sami Litwini z nich zrezygnowali (chociaż władze polskie zadeklarowały pokrycie kosztów postawienia nowych dwujęzycznych tablic), a teraz taki Staś wykrzykuje coś o skandalu i łamaniu praw człowieka w Puńsku.
    Wobec tego rodzi się pytanie : Kto miał interes w zamalowaniu dwujęzycznych tabliczek w Puńsku i na czym ten interes polegał ?
    Każdy średnio rozgarnięty człowiek zna doskonale odpowiedź.

  9. stas mówi:

    do Bydgosc:

    A jak z temi napisami po litewsku na drzwiach gabinetow samorzadu Punska?
    Takie napisy są w Samorzadach wilenskiego i soleczniskiego rejonow. A w Punsku nie ma. Czy Punsk Europa czy nie?

  10. ramus mówi:

    krzysztof, ci ty niezrozumiales co napisal stas? Poczytaj jeszcze raz!

  11. prawnik mówi:

    Bardzo dobry artykul fundacji.

  12. elpopo mówi:

    A pewny jesteś, że nie ma bo nie można? Pytałeś sie stasiu wójta dlaczego nie ma? czy wróżysz z fusów liptona?

  13. laik mówi:

    do stas:

    Zapytaj się wójta Liszkowskiego czemu w swojej litewskiej gminie nie chce tabliczek z językiem litewskim na drzwiach gabinetów. prawo mu tego w Polsce nie zabrania jak na dzikiej Litwie

  14. EFHR mówi:

    Szanowni Panstwo, dziekujemy za dobre slowa i zapraszamy do wspolpracy oraz przegladania naszej strony.Kazde wspracie, w formie poswiecenia swojego czasu lub piniezne jest mile widziane. Na stronie http://www.efhr.eu jest podane nasze konto. Tylko wspolnie wygramy!

  15. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    ramus : Ty zaś niczego nie rozumiesz. Przede wszystkim nie znasz polskiego prawa. To Wójt Puńska decyduje o tym, czy tabliczki na drzwiach jego gabinetu będą jednojęzyczne czy dwujęzyczne. To do niego kierujcie pretensje w tej sprawie.
    Zamiast bezustannie prowokować sięgnijcie w końcu do źródeł prawa. Ile już do tej pory było tych durnych wypowiedzi z waszej strony ? Taka, przykladowo, że według polskiego prawa nie można rzekomo mieć w dokumentach tożsamości nazwiska litewskiego w wersji żeńskiej. Gdzie to jest, do cholery, napisane ? W jakiej ustawie, w jakim rozporządzeniu wykonawczym ?
    Karmicie ludzi głupią propagandą na forach litewskich, ale chociaż tutaj moglibyście zachować jakiś umiar.

  16. Oleniszki mówi:

    Mam pytanie
    Czy taki napis na tym domu może być?

    街學校

    Czy “strażnicy języka” litewskiego każą go zdjąć?

  17. Anonim mówi:

    I to jest prawidłowy sposób podwójnego nazewnictwa, a nie jakieś Witautasa, jak gdiześ, chyba w Solecznikach widziałem – po polsku powinno być Witolda.
    nawiasem móiąc drodzy rodacy, buntujecie sie przeciwko litewskiej pisowni swoich nazwisk. Czemu zatem sami ja stosujecie w praktyce, nawet tu na forum KW mozna znaleźć tego wiele przykladów. Czy to nie dowód schizofremii?

  18. MH mówi:

    @stas

    krzysztof może nie wiedzieć ale czemu nie spróbować bezpośredniego kontaktu?

    http://www.lt.ugpunsk.pl/index.php?id=2

  19. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    MH : Wygląda na to, że Stasiu już taki kontakt nawiązał, skoro twierdzi, że na drzwiach gabinetu wójta nie ma dwujęzycznych tabliczek. No, bo niby skąd miałby o tym wiedzieć ? Czyżby wójt podawał takie informacje w Biuletynie Informacji Publicznej ?
    Ciekawy zresztą jestem, co tam Stasiu lub jakiś jego przyjaciel, robił ?
    Być może nasz Stasiu jest litewskim dziennikarzem i przyszedł do wójta robić wywiad na temat straszliwej dyskryminacji Litwinów w RP. A może przyjechał do Puńska w całkiem innej sprawie ? Mógł, przykładowo, dozorować akcję zamalowywania 28 dwujęzycznych tabliczek przez “nieznanych sprawców” i przy okazji poszedl namawiac wójta, aby o nowe dwujęzyczne tabliczki juz nie zabiegał.
    Tak czy inaczej, widząc, że na drzwiach gabinetu nie ma dwujęzycznej tabliczki, jakoś zapomniał spytać wójta o powód takiego stanu rzeczy.

  20. pani mówi:

    > 17. ” …to nie dowód schizofremii …” tylko wielkiej tolerancji spadkobiercow WKL. Tu rozne opcje kulturowe i religijne miescily sie nawet w jednej osobie, ktora w testamencie mogla zapisac srodki nawet na 3 konfesje. Coz mowic o formach imion – ich roznorodnosc byla taka jak obecnie nickow.

  21. Budzik mówi:

    Pani 20
    …”spadkobiercy WKL” (Magnus Ducatus Lituaniae, Wialikaje Kniastwa Litouskaje)

    Polacy na Litwie, jesteście inni aniżeli my Polacy w Polsce. W nas nie ma już ducha Jagiellonów. W nas ożywa duch polityki Piastów: agresywnej, bezpardonowej, bezkompromisowej.
    Wileńszczyzna jest ostoją tej polskości, której już w rzeczy samej już nie ma. Stąd nasz sentyment do otwartości, wielokulturowości itd. Tylko tu możemy realizować nasze marzenia o czymś więcej niż zasobna, silna i monokulturowa POlska.

  22. stas mówi:

    krzysztof 19

    “Ciekawy zresztą jestem, co tam Stasiu lub jakiś jego przyjaciel, robił?”

    Słuchaj, może nie wiedzieć,zyjemy w UE, pomiędzy Litwa a Polska nie ma granicy, więc mogę swobodnie podróżować i do Punska, i do Lizbony

  23. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Stasiu : Przecież nie zabraniam tobie przyjazdów do Polski. Przyjeżdżaj jak najczęściej, zostawiaj u nas jak najwięcej pieniędzy !
    Mnie tylko interesuje, jaki był cel twojej wizyty w gabinecie wójta gmiby Puńsk ( a może tylko w sekretariacie tego gabinetu). Jedynie to mnie ciekawi, ale domyślam się, że moja ciekawość nie zostanie zaspokojona.

  24. MH mówi:

    @stas
    Napisales do Punska o tych tabliczkach?

    @krzysztof
    Nie musisz byc az tak agresywny.

  25. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Drogi MH, nie jestem agresywny. Dyskutuję i zbijam argumenty Stasia. Nawet nie będę pytał, czy mam do tego prawo, bo mam bez wątpienia. Ty stosujesz inną retorykę i też masz do tego prawo, ale nie wymagaj, abym myślał dokładnie tak jak Ty.

  26. Kmicic mówi:

    Organa sądowe wydawające takie wyroki powinny być same sądzone.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.