15
Poseł Narkiewicz zabiega o większe finanse dla mniejszości narodowych

image-35961

Jarosław Narkiewicz ma nadzieję, że poprawka zostanie uwzględniona w przyszłorocznym budżecie Fot. Marian Paluszkiewicz

Jarosław Narkiewicz, poseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, zabiega o zwiększenie przyszłorocznych asygnacji budżetowych na potrzeby wspólnot mniejszości narodowych.

Poseł złożył w Sejmie odpowiednią nowelizację do projektu Ustawy Budżetowej na 2012 rok, w której proponuje o zwiększenie z 11 mln litów, do 11,5 mln przeznaczonych na projekty kulturalne, z czego pół miliona byłoby przeznaczone na projekty wyłącznie mniejszości narodowych. Ostatecznie decyzję podejmie Sejm podczas głosowania nad przyszłorocznym budżetem.

Poseł Narkiewicz mówi w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”, że proszona kwota nie powinna rozregulować rządowe założenia projektu Ustawy Budżetowej, jednak nie wykluczył, że rząd i Sejm może odrzucić propozycję dofinansowania mniejszości. Tradycyjnie — z powodów politycznych.

— Mam jednak nadzieję, że poprawka zostanie uwzględniona w przyszłorocznym budżecie — mówi nam poseł Narkiewicz. Jego optymizm podbudowuje fakt, że sejmowy Komitet Oświaty, Nauki i Kultury już zaakceptował nowelizację. Dodaje, że również Ministerstwo Kultury i sam minister akceptuje zwiększenie finansowania dla wspólnot mniejszości narodowych na projekty kulturalne.

Irmantas Mielianas, doradca ministra kultury ds. mniejszości narodowych, nie tylko popiera inicjatywę posła, ale uważa też, że dofinansowanie wspólnot narodowych musi być obowiązkowo zwiększone, bo od lat nie zaspakaja nawet podstawowych ich potrzeb.

— W ubiegłym roku udało się nam nieco zwiększyć finansowanie działalności wspólnot narodowych. Mam też nadzieję, że również w tym roku asygnacje zostaną zwiększone. Ale generalnie musimy mówić o zasadniczym wzroście asygnacji, bo obecnych faktycznie nie nic wystarcza — mówi nam Irmantas Mielianas. Zauważa też, że w obliczu kryzysu w 2008 roku finansowanie mniejszości narodowych było drastycznie zmniejszone.

— Nie możemy tu mówić o solidarności społecznej, bo mniejszościom relatywnie obcięto znacznie więcej niż innym grupom społecznym — mówi doradca ministra kultury.

Jego zdaniem, wobec tych cięć dziś należy mówić nie o zwiększaniu finansowania, lecz najwyżej o przywróceniu jego do poziomu sprzed 2008 roku.

Jak zaznacza poseł Jarosław Narkiewicz, co rok rząd proponuje asygnacje na integrację mniejszości narodowych, z których mogą one, na przykład, kupić litewskie stroje narodowe, tymczasem nie ma asygnacji na kultywowanie tradycji narodowych mniejszości.

image-35962

Zespoły artystyczne, jak „Wilia” i „Wileńszczyzna”, czy też dwa polskie teatry, które, niestety, nie mogą liczyć na wsparcie finansowe ze strony rządu Fot. Marian Paluszkiewicz

— Przecież mamy reprezentacyjne zespoły artystyczne, jak „Wilia” i „Wileńszczyzna”, czy też dwa polskie teatry, które, niestety, nie mogą liczyć na wsparcie finansowe ze strony rządu. Proponujemy więc, żeby te pół miliona litów zostały przeznaczone właśnie na potrzeby takich zespołów artystycznych, ale niekoniecznie tylko polskich, bo z tego funduszu mogłyby korzystać również inne wspólnoty narodowe — wyjaśnia nam poseł Narkiewicz.

Poseł łudzi się nadzieją, że Sejm zaakceptuje jego propozycję, aczkolwiek zaznacza, że decyzja nie będzie łatwą nie tylko ze względu na niechęć litewskich polityków do mniejszości narodowych, ale też z powodu rywalizacji międzyresortowych o przyszłoroczne asygnacje budżetowe.

Poseł Narkiewicz zdradza nam, że ma również „plan B” na wypadek, jeśli Sejm odrzuci jego propozycję.

— Będziemy próbowali rozdysponować środki wewnątrz asygnacji, które rząd proponuje na rozwój kultury. Będziemy starali się, żeby część tych środków byłaby przeznaczona na potrzeby mniejszości narodowych – wyjaśnia poseł Narkiewicz. Zaznacza jednak, że będzie to o wiele trudniejsza droga do zwiększenia finansów na potrzeby mniejszości narodowych.

15 odpowiedzi to Poseł Narkiewicz zabiega o większe finanse dla mniejszości narodowych

  1. ben mówi:

    Na rozpowszechnienie wśród Polaków w RL mody na polski język literacki oraz na rozbudzenie dumy z własnej tradycji i kultury nie potrzeba zbyt wielkich sum, a jedynie zaangażowania tych, którzy są w stanie na co dzień takie wartości szerzyć. Polakom od zawsze, w czasach trudnych niepotrzebne były „cepelie”, by się nie dać zrusyfikować, zgermanizować, tudzież zsowietyzować, a jedynie „ostoja”, jakim był tradycyjny polski dom.

  2. HALSZKA mówi:

    Posle Narkiewicz czy wiesz ILE PLACA EMERYCI I RENCISCI ZA LEKI??!!!ciesz sie facet ,ze mieszkasz w NORMALNYM KRAJU!!!!!!!!!!!!!

  3. Ale. mówi:

    Nie mowi sie o planie B,kiedy nie zostal zrealizowany plan A,a tak na marginesie,Tomaszewski obkakal Litwe na arenie miedzynarodowej,a Narkiewicz cos chce prosic?uwazam P.Narkiewicza,On jest tym jedynym z Polakow poslow ktory ma w glowoe rozumu,jest otwartym,dobrze zna jezyk litewski,nie sluchaj tylko dyktatora Tomaszewskiego,wywal jego i sam zajmij jego miejsce- prezesa AWPLu,bedzie wtedy o wiele lepiej dla wszystkich Polakow Litwy,popieram post nr.1 i nr.2,starczy tego co robi finansowo dla nas Polska,wspiera oswiate i kulture,te pieniadze lepiej oddac rencistom,wielodzietnym rodzinom,inwalidom……

  4. ursus mówi:

    Do ben: Zyjemy w czasach dzikiego kapitalizmu. Moda na polski jezyk literacki oraz rozbudzenie dumy z wlasnej tradycji i kultury nikomu sie nie oplaca, chyba ze jakiemus poslowi przed wyborami.
    W miejscowosci, gdzie mieszkam zalozona byla carska rosyjska szkola w 1905 roku.Po polsku nikt w szkole nie uczyl. A jednak z opowiadan starszych ludzi wiem, ze prawie kazdy tutejszy Polak umial poprawnie i czytac i pisac po polsku, mial ukryte na strychu trylogie Sienkiewicza i tomik poezji Mickiewicza. Na dawniejszych pomnikach pogrzebanych tu Polakow nie spotyka sie blednie zapisanych nazwisk i imion. Natomiast na pomniki obecnie tu grzebanych Polakow nieraz az strach jest patrzec. Krewni umarlych zadbali o wszystko i o to zeby pomnik byl wyjatkowy i zeby kwiaty tam wiecznie kwitly, tylko zapis imienia i nazwiska pogrzebanego zazwyczaj jest bardzo niepoprawny. Zdawaloby sie, cmentarz na Litwie jest jedynym miejscem, gdzie zadna wladza nie moze nam zabronic na wykuwanie naprawde polskich danych osobistych. Dlaczego zatem tym zmarlym piszemy „Andzej”, a nie Andrzej, jak nalezaloby sie? Dlaczego Pochowany jest „Wrublewski”, a nie Wroblewski? Dlaczego mamy napis na pomniku: „Bracia Vasilevskie”, a nie Bracia Wasilewscy?Przeciez nikt by nas mandatem nie ukaral za poprawna polska pisownie na cmentarnych pomnikach. Mam pytan wiecej, ale czy ktos mi odpowie chociazby na te?

  5. Ryszard mówi:

    Melianas IMANTAS, a nie Irmantas

  6. Stasiunia mówi:

    Pan Ursus taki wykształcony a nie rozumie jakie uwarunkowania sprawiły ze jest tak jak jest.Z tymi ukrywanymi trylogiami to tak z przymrużeniem oka-bajki są dobre ale dla dzieci.Co innego książeczki do nabożeństw to prawda że były ukrywane i za Cara i za CCCP.A co do napisów jakie są takie są wszak one są dla tych co ich znali.Obcy i tak na to nie zwrócą uwagi i nawet im do głowy nie przyjdzie ze powinno być inaczej.Tacy tępi pseudopatrioci z Polski jak przyjadą tutaj na Wileńszczyznę to tylko na Rossę innych cmentarzy nie znają.A jeżeli ten problem bardzo pana Ursusa dręczy nic prostszego by założyć fundację tu na Wileńszczyżnie pod nazwą”Przywrócić prawdę o nas samych” Lub wzorem tutejszego weterana internetu imć Tomasza naprawiać zaniedbane kaplice cmentarne.Robić coś trzeba nie tylko gadać i stękać jak wielu tu piszących.Rzadko tu zaglądam bo irytują mnie zarozumiali rodacy z ojczyzny często piszący się-my z korony.No ale- cusz srobić -jak to mawia mój tatko ja tam jestem wyznawcą pokory-co to dwie matki ssie.Powodzenia w pogoni za własnym ogonem.

  7. pani mówi:

    ursusie, moim zdaniem to sa skutki izolacji od macierzy. Ludzie zachowuja co potrafia – choc by i strzepy jezyka. Jechalam dzis rudnickim autobusem. Russkoje radio Baltija gadalo, gralo i spiewalo s zawywanjem. Glosno i nieustannie. Mysle ze kierowca byl Rosjanin o sie cieszyl ze takie radio mu towarzyszy w pracy. M.in. uprzedza o awariach i korkach. Inni kierowcy tez to sluchaja. A z nimi i pasazerowie.

  8. ursus mówi:

    Do Stasiunia: Te ukrywane trylogie nie sa bajkami. Znam tez dowody poprawnej pisowni polskiej w postaci wyrzezbionych sentencji nad drzwiami swirna chlopskiego, czy na belce polskiej kresowej chaty. Nikt tym ludziom pieniedzy na takie rzeczy u carskiego rzadu nie wybijal. Polskosc kwitla w duszach naszych przodkow…a w naszych duszach rozkwita wspomniane przez „pani”Ruskoje radijo.
    P.S. Kolejna juz osoba przypisuje mi na tym forum „wysokie polskie ksztalcenie”. Otoz, nie posiadam niestety takiego.

  9. Budzik mówi:

    Ursus 8
    Naprawdę świetnie piszesz polskim, literackim. Powtarzam: jeśli nie uczyłeś się w Polsce, to składam wyrazy mojego uznania.

  10. ursus mówi:

    Do Budzik: Dziekuje za uznanie. Nie bede tez klamal, mam zaliczone w Polsce 2 miesiace szkolen, ale to takich technicznych, ktore nie mialy nic wspolnego z polska literatura badz gramatyka.
    Nie jestem tez tutaj biala wrona. Znam sporo osob, ktore sie posluguja na codzien piekna polszczyzna bez wyzszych studii i dluzszego pobytu w Polsce. Polak, ktory naprawde szanuje swoj jezyk, kulture swoich przodkow, nie potrzebuje dla swojej polskosci dofinansowania litewskiego rzadu.
    Ci zas, co lekcewaza swoje polskie pochodzenie, zaniedbujac jezyk w powszechnym uzytku, nie naucza sie tego polskiego za zadne litewskie pieniadze.

  11. Piotrek Trybunalski mówi:

    do ale: o jakim „obkakaniu Litwy” mówisz? Masz na myśli głośne wypowiedzenie prawdy na arenie międzynarodowej? Rozumiem twoje niezadowolenie, bo według ciebie Polacy powinni siedzieć cicho i „nie przeszkadzać” nacjonalistom litewskim w ich robocie. Co do kierownictwa w AWPL to myślę, że pan Tomaszewski bardzo dobrze się sprawdza na swoim stanowisku, jest politykiem na europejskim poziomie, charyzmatyczny i odważny. Żeby nie było to nie mam nic przeciwko panu Narkiewiczowi, bo ma on wiele załug dla polskości.

  12. Stasiunia mówi:

    Drogi Ursusie bez urazy ale to że starasz się mówić poprawnie po polsku mieszkając w Polsce i pracując między Polakami to żaden cud.Ja też jestem tutejszy i często z racji wykonywanego zajęcia często jestem w Polsce.Ale na mnie wcale nie robi wrażenia fakt że w Wilnie ktoś ze mną stara się mówić poprawną polszczyzną.Dla mnie osobiście ważniejsza jest identyfikacja-przyznawanie się bez wstydu że się jest Polakiem.

  13. ursus mówi:

    Do Stasiunia:Prawde powiedziawszy, sadzilem ze jestej kobieta. Ale tyle z tym…Wedlug mnie wazniejszym jest wlasnie „byc Polakiem”, niz „identyfikowac sie-przyznawac sie bez wstydu…”
    Nie mieszkam w Polsce pomiedzy Polakami. Mieszkam pomiedzy Polakami na Litwie.

  14. Człowiek mówi:

    Wybrańcy AWPL dbają o naszą nie tylko terazniejszość, ale i naszych dzieci przyszłość. Dzięki Europosłowi P.Tomaszewskiemu i Posłom Mackiewiczowi, Talmontowi, Narkiewiczowi, że „czuwają” nad naszymi wspólnymi sprawami. Niepodddawajmy się!!!

  15. Ja mówi:

    Narkiewicz – zuch, i tak dalej odważnie. Niech nam zazdroszczą, że mamy takiego Posła!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.