84
Komisarz OBWE poznał obłudę litewskich polityków

Swoją wizytę na Litwie zakończył wysoki komisarz Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) ds. mniejszości narodowych Knut Vollebaek. Jak mówił, zabiera ze sobą ogromny bagaż wiedzy na temat sytuacji mniejszości polskiej na Litwie oraz bagaż sprzeczności zawartych w tej wiedzy. Komisarz niejednokrotnie podkreślał bowiem, że to, co mówią o swojej sytuacji litewscy Polacy, kategorycznie nie zgadza się z informacją, jaką mu przekazali przedstawiciele litewskich władz.

Wiele sprzeczności komisarz Knut Vollebaek usłyszał też w środę podczas spotkań z ministrem spraw zagranicznych Audroniusem Ažubalisem, ministrem kultury Arūnasem Gelūnasem oraz członkami sejmowych komitetów Oświaty, Kultury i Nauki, a także komitetu Praw Człowieka.

— Mimo tych sprzeczności wizyta komisarza na pewno przyczyni się do rozwiązania naszych problemów — uważa Jarosław Narkiewicz, poseł AWPL z komitetu Oświaty, Kultury i Nauki. I wyjaśnia, że informacja, jaką Knut Vollebaek otrzymał, nawet mimo wielu sprzeczności w niej, pozwoli komisarzowi obiektywnie ocenić sytuację polskiej mniejszości na Litwie.

— Dobrze się więc stało, że komisarz spotkał się nie tylko z przedstawicielami władz, ale też z mieszkańcami Solecznik oraz uczniami szkół i ich rodzicami — zaznaczył w rozmowie z „Kurierem” poseł Narkiewicz.

Nasz rozmówca dostrzega, że po tych spotkaniach komisarz już zweryfikował niektóre swoje sformułowania, które wcześniej opierał na jednostronnej informacji otrzymanej od urzędników rządowych.

— Podczas spotkania z nami (przedstawicielami AWPL i ZPL) było widoczne przekonanie komisarza, że polska mniejszość nie zna języka litewskiego i na dodatek sprzeciwia się wzmocnieniu jego nauki w szkołach. I to komisarz często zaznaczał w rozmowie z nami. Po wizycie w Solecznikach, gdzie mógł przekonać się, że uczniowie polskich szkół mają wystarczającą wiedzę języka litewskiego, pan Vollebaek już nie wracał do poprzednich sformułowań — wyjaśnia poseł Narkiewicz.
Tym niemniej, podczas środowego spotkania z posłami z komitetów Oświaty i Praw Człowieka oraz przedstawicielami resortów Oświaty i Kultury komisarz Vollebaek mógł znowu usłyszeć, że polska młodzież nie zna języka litewskiego, a na dodatek sprzeciwia się regulacjom na wzmocnienie nauki litewskiego wprowadzanym przez nową ustawę, którą posłowie oceniali jako „najlepszą w świecie”. Mówili też, że Polacy na Litwie mają najlepsze w świecie warunki poza granicami Polski do kultywowania swoich tradycji, języka i kultury.

Zdaniem posła Narkiewicza takie wypowiedzi pokazały jedynie przewrotność litewskich polityków, którzy zresztą nie zawsze potrafili ukrywać swoją obłudę w podejściu do spraw mniejszości narodowych. Gdy, na przykład, rozmawiano o problemie braku nowej ustawy o mniejszościach narodowych, a stara ustawa przestała działać już dwa lata temu, przewodniczący komitetu Praw Człowieka, poseł Arminas Lydeka, bez ogródek stwierdził, że nowa ustawa w zasadzie jest niepotrzebna, bo potrzebne regulacje praw mniejszości narodowych zawierają inne ustawy, w tym ustawa o języku urzędowym, która nie dopuszcza możliwości używania języków mniejszości narodowych oraz nowa Ustawa o Oświacie, która ogranicza nauczanie języków mniejszości narodowych.

Z taką opinią nie chciał zgodzić się komisarz OBWE, który podkreślił, że skoro była ustawa o mniejszościach narodowych, to zgodnie z tradycją demokracji europejskiej nie należy jej likwidować bezpowrotnie, lecz zastąpić nową ustawą. Na co Arminas Lydeka oświadczył, że jeśli nowa ustawa i zostanie przyjęta, to nie będzie ona sprzeczna z założeniami ustawy językowej i oświatowej.

— Takie stanowisko tylko potwierdza, że władze litewskie działają na pogorszenie sytuacji mniejszości narodowych, na co też zwróciłem uwagę komisarza — powiedział nam poseł Narkiewicz. Zauważył też, że słowa posła Lydeki dowodzą również obłudę władz. Na pokaz demonstrują zatroskanie sprawami mniejszości narodowych. Między innymi, od kilku lat przygotowując też nową ustawę o mniejszościach, która byłaby przychylna tym mniejszościom, bo zagwarantowałaby podstawowe ich prawa do używania języka ojczystego, do zachowania tożsamości narodowej oraz prawa do nauki w języku ojczystym.

Na koniec swojej wizyty na Litwie Knut Vollebaek otrzymał też oświadczenie posła Gintarasa Songaily i prezesa „Vilniji” Kazimierasa Garšvy.
— Chyba nawet nie warto komentować treści tego oświadczenia — zauważył poseł Narkiewicz.

Po wizycie na Litwie, za tydzień, komisarz Vollebaek odwiedzi Sejny i Puńsk, gdzie zapozna się z sytuacją polskich Litwinów. Później przedstawi stronie polskiej i litewskiej rekomendacje OBWE, które mogłyby zapobiec narastającemu konfliktowi między władzami Litwy i polską mniejszością.

84 odpowiedzi to Komisarz OBWE poznał obłudę litewskich polityków

  1. andrzej mówi:

    Propagandowe kłamstwa litewskich władz i dziennikarzy otumaniły cały naród . Nieraz słyszałem od Litwinów , że trzeba koniecznie znać litewski , tak jak by ktoś nie znał ( pomijając starsze pokolenie ). Zawsze odpowiadam , przecież młodzież zna , widząc niedowierzanie , mówię , człowieku , a ja po jakiemu z tobą rozmawiam , ja , który ma już na karku ponad pół wieku , wychowywałem się w czasach , kiedy w Wilnie litewskiego nie słyszało się zbyt wiele .

  2. elpopo mówi:

    A ja bym z chęcią te światłe oświadczenie panów G i S chciał przeczytać. Jestem ciekaw ile głupot tam popisali.

  3. Adam81w mówi:

    Kolejny polityk z Unii poznał prawdę o dyskryminacyjnych działaniach władz Lt.

  4. @ Adam81w

    Z jakiej Unii? Chyba Kalmarskiej?

  5. stas mówi:

    do Tarasiewicza:

    “którą posłowie oceniali jako „najlepszą w świecie”.

    A gdzie jest lepsza, panie Tarasiewicz?

  6. Ale. mówi:

    ale gdzie o tej obludzie wladz litewskich mozna poczytac?raportu tego W.Pana tez z naszych Polakow nikt nie przeczytal?I chyba nie przeczyta,a wladza zawsze stoi po stronie wladzy,choc i Unijna…..tak co daremne nasze plaskanie jezykami….

  7. Viktoras iš Varšuvos mówi:

    Mam pytanko do kolegów i koleżanek z forum, którzy pamiętali czasy Radzieckiej Litwy. Czy rzeczywiście bez języka litewskiego można było spokojnie żyć, egzystować… itd. To nazwy ulic w jakich językach były napisane??

  8. Czytelnik mówi:

    Do7 Wiktora chyba tak,jezeli z Warszawy.Tak, mozna bylo spokojnie dla wiekszosci obejsc sie,pracowalem w instytucie,ktory podlegal Moskwie,dokumentacja byla prowadzona w jezyku rosyjskim,miedzy soba rozmawialismy po rosyjsku,gdyz kolektyw byl mieszany.W Wilnie nazwy ulic byly pisane w dwoch jezykach.

  9. Viktoras iš Varšuvos mówi:

    do 8 czytelnika:
    dziękuje kolego za informację. Ale podobno w rejonie Solecznickim to za ltsr ulice były opisane po polsku? ciężka była sutuacja dla litwinów jak nie mogli się swobodnie porozumiewać po swojemu, a literatura fachowa mówi, że Litwa Radziecka była najmniej zrusyfikowana. Na rynku jest mało publikacji na ten temat a jeśli już są to informacje są bardzo ogólnikowe i szczątkowe. Ale z tego co wyczytałem to jakoś wszyscy się wtedy dogadywali teraz u Litwinów nastąpiła pomroczność jasna na polski i rosyjski.

  10. Ale. mówi:

    do Czytelnik:napewno tak myslisz?klamiesz bracie,nie byly w dwoch jezykach,albo w litewskim,a na peryferiach po rosyjsku….

  11. Ale. mówi:

    a dokumentacja byla prowadzona nawet w niekturych sowchozach i po litewsku,luz nie muwiac o glebszej Litwie,tylko po litewsku byla dokumentacja,to zalezalo kto tym wszystkim kierowal,litwin czy rosjanin,polak w gre nie wchodzil….

  12. Anonim mówi:

    “Po wizycie w Solecznikach, gdzie mógł przekonać się, że uczniowie polskich szkół mają wystarczającą wiedzę języka litewskiego, pan Vollebaek już nie wracał do poprzednich sformułowań — wyjaśnia poseł Narkiewicz.”
    Perdila potverdila

  13. ursus mówi:

    Do Wiktora: Zrusczone byly za sowietow Wilno i Wilenszczyzna, bo zamieszkiwali tu glownie slowianie. Zas jak ktos juz musial jechac w jakiejs sprawie do Kowna,Poniewieza, czy Szawel to bez litewskiego tam nic by nie zalatwil. Litwini byli uparci i nacjonalistyczni juz wtedy. To prawda, ze Litwa byla najmniej zrusyfikowana za czasow sowieckich.W Solecznikach przy LTSR nie bylo nigdy polskich nazw ulic. Ja tego nie pamietam!

  14. Budzik mówi:

    Knut Vollebaek przybył na Litwę mając świadomość niewyobrażalnego aktu agresji jakiej dopuścił się w jego ojczyźnie Litwin względem Polaka. Fakt ciężkiego pobicia POlaka przez Litwina ostatnio jest bardzo szeroko komentowany w norweskich mediach. Zdziwienie budzi fakt, że do ataku doszło zupełnie bez powodu, stąd ten haniebny akt został wstępnie zakwalifikowany jako skutek nacjonalistycznej nienawiści.
    Należy założyć, że Vollebaek posiadając taką wiedzę, z najwyższą uwagą przyjrzał się sytuacji mniejszości polskiej na Litwie

  15. Kmicic mówi:

    Vollebaek dopiero zacznie naprawdę działać, gdy zacznie się strajk szkolny(jak we Wrześni).To jego obowiązek by reagować na konflikty. Nie ma strajku , nie ma konfliktu, tak rozumuje się w Europie.

  16. stas mówi:

    do Kmicic:

    “Vollebaek dopiero zacznie naprawdę działać, gdy zacznie się strajk szkolny(jak we Wrześni)”

    Vollebaek dopiero zacznie naprawdę działać, gdy zacznie się wojna (jak w 1939)

  17. andrzej mówi:

    Za sowietów we wszystkich litewskich miastach nazwy ulic były pisane po rosyjsku i litewsku , nigdzie nie widziałem po polsku , ale na przykład w polskich szkołach za cały okres nauki nazwisk nam nie zniekształcano , były takie , jak dziecko zostało zapisane przez rodziców . Oczywiście już w świadectwach nazwisko było takie jak w dowodzie osobistym w dwóch wersjach rosyjskiej i litewskiej . Co dotyczy swobodnej egzystencji (Viktoras iŠ V.), to akurat na Wileńszczyźnie język rosyjski był powszechnie znany , po litewsku było domówić się trudniej , bo Litwini na tych terenach byli prawie wszyscy nowymi przybyszami 2,09 % w Wilnie (1916r) , w Solecznikach po dzień dzisiejszy jest 80 % Polaków . Litwini wszyscy znali rosyjski , więc sprawa chyba jest jasna . Co dotyczy innych regionów , to z litewskim nie było problemu , bo człowiek uczy się języka , który słyszy na co dzień , w którym może obcować . Litewski na Wileńszczyźnie był całkowicie nie znany i to normalnie , dla czego autochtoni muszą od zaraz mówić językiem przybyszy ?
    Stas ( 5 ) na przykład we Francji , bo w Alzacji nikt nie zmusza Niemców do nauki francuskiego i język niemiecki ( dialekt alemański ) jest językiem urzędowym na równi z Francuskim , przy okazji przypominam , ze na Litwie językiem urzędowym był polski , który zamienił język białoruski , a litewski był tylko od 1918 roku .

  18. Stasiunia mówi:

    Oj Ursusie to chyba żyliśmy każdy w innej TARYBU LIETUVA.Nigdy nie miałem problemów w Kownie rozmawiając po rosyjsku.Litwini mogli sobie być nacjonalistami ale wiedzieli że z ruskimi nie warto było zadzierać.Bez znajomości rosyjskiego kariery zawodowej by żaden litwin nie uświadczył.
    Ciekawostką jest fakt ze w Kownie przyjemniej było rozmawiać po Polsku jak po rosyjsku i co ciekawe jakoś większość ten język rozumiała i potrafiła się nim posługiwać.To przez te ostatnie 20 lat nabrali do Polaków tak wielkiego obrzydzenia.Kiedy to Polska pociągnęła ich za sobą do NATO i UE.No ale cóż wymagać od plemienia siłą wyciągniętego z lasu co to ani języka czy normalnej kultury nie posiada.To już ruscy mają więcej do zaproponowania.

  19. Kazik mówi:

    W tej sprawie są i pozytywne strony:
    1. Polska elita polityczna, biznesowa i intelektualna zaczyna wreszcie rozumiec z kim ma do czynienia na Litwie. Te wymyslane sentymenty historyczne zamieniaja sie na trzezwy poglad, i to jest wazne.
    Litewska elita polityczna jest kosc od kosci potomek sovietskiej nomenklatury i stąd ten brak w niej honoru i inteligencji. Nie možna do rzadu LR rozmawiac jezykiem dyplomatycznym przyjetym w Europe, to bez sensu. Wladza LR trzeba traktowac tak samo jak i wladza Bialorusi albo Rosji, i wszystko wstanie na swoje miejsce.
    2. Po dosc dlugim czasie, od 1940 roku, gdy zaczeli sie czystki etniczne na Wilenszczyznie i byla wypedzona albo wymordowana wiekszosc wilniukow, a osobiscie inteligencia, i pozniej dlugi czas trwania powolnego wynarodowienia, na Wilenszczyznie powstala zwarta spolecznosc, ona ma swoja inteligencia ktora podaje przyklad, organizuje, pokazuje sposoby walki za swoje prawo bycia tym kim chce byc. I to wszystko stalo sie tylko i wylacznie dzieki niecierpliwosci litewskich ultranacionalistow.

    Moim zdaniem wszystko to co teraz dziala sie, to wszystko na dobre. Litewski nacionalizm pokazal swoja twarz, wypelz na swiatlo jak szczur, teraz trzeba tylko znalezc na niego trucizna.

    Wieksza czesc litwinow to normalne ludzi, ktorym nacionalistyczny rzad LR przemywa glowy ochydna propaganda. Gdy niema innych zrodel informacji, a tylko rozne delfi i lnk, nacionalisci moga robic wszystko co tylko chca. Natomiast na Litwe jest bardzo duzo ludzi inteligentnych i madrych, Litwinow, ktore zdaja sobie sprawy z tego jakie zlo wyczynia dla Litwy prymytywny nacionalizm, do czego on prowadzi. Po prostu dla nich niema szans dostac sie do wladzy.

    Litewska elita polityczna zawsze bierzy przyklad od Rosji, a praktyka w Rosji pokazuje, že ten kto ma w swych rekach wszystkie zrodla informacyjne, ten kontoluje opinia spoleczna.
    To trzeba zmienic u nas na Litwe, i Polska w imieniu UE w tym powinna pomagac. Inaczej Litwa bardzo predko zostanie satelitem Rosji (i czlonkostwo w NATO temu nieprzeszkoda) i to dla samej Polski jest jusz niebiezpiecznie.

  20. Lach mówi:

    Za sowietow ulice byly pisane po litewsku i rosyjsku i to nie tylko w Solecznikach a w kazdym miescie.Gazeta w rejonach zamieszkalych przez Polakow byly wydawane po polsku,litewsku i rosyjsku.Centralna prasa Czerwony sztandar po polsku.W kiosku swobodnie sprzedawano prase z Polski.Nikt nie zamykal polskich szkol.W kosciolach gloszono wiare po Polsku, jak i dzisiaj w czasie polskiej mszy kosciol byl wypelniony i my urodzeni za sowietow przyjeli krzest,pierwsza komunie,birzmowanie slub i namaszczenie w ostatnia droge i nikt nam tego nie zabronil i nie balismy sie tych sowietow.A Moskwa to nie Bruksela niektorych trzymala za morda i nie dawala pyskowac.

  21. Kmicic mówi:

    Oficjalny list ze Stanów:
    Szanowny Panie Prezydencie Zalewski !

    W piatek o godzinie 11-tej w ratuszu odbedzie sie spotkanie Vytautasa Landsbergisa z wladzami wojewodztwa kujawsko-pomorskiego, powiatu Torunskiego, miasta Torunia oraz Uniwersytetu Mikolaja Kopernika.

    Nastepnie o godznie 12:30 odbedzie sie w audytorium maksimum promocja ksiazki wywiadu Mariusza Maszkiewicza z Vytautasem Landsbergisem.

    Zdziwiony jestem ze Pan Prezydent oraz inne osoby popieraja najwiekszego polakozerce jakim jest Vytautas Landsbergis. To on jest tworca polityki dyskryminacji i rugowania z ojcowizny Polakow na Wilenszczyznie. On rowniez jest odpowiedzialny za wprowadzenie dyskryminujacej ustawy oswiatowej na Litwie, ktora zmusza polskie dzieci do nauki niektorych przedmiotow w jezyku litewskim a nie po polsku tak jak to bylo przez ostatnie sto lat. Wladze litewskie prowadza gebelsowska propagande co do slusznosci tej ustawy. W rzeczywistosci jest to beszczelne klamstwo. Polacy na Litwie uwazaja ze sa pod okupacja litewska.

    Wszelkie przyjazne gesty wobec polakozerzcow i antypolakow jakim jest Vytautas Landsbergis sa jawnym dzialaniem przeciwko Polsce i Polakom.

    Dziwi mnie tez ze wladze uniwersytetu w Toruniu rowniez popieraja tego polakozerce, szczegolnie jest to bolesne, poniewaz profesorowie Uniwersytetu Torunskiego zostali wyrzuceni z Wilna przez Litwinow.

    Chce ostro zaprotestowac przeciwko takim uroczystosciom w Toruniu. Jak dlugo wladze w Polsce beda dzialaly na szkode Polski i Polakow.

    Jacek Marczynski

    Polsko Amerykanska Grupa Doradcza

  22. Budzik mówi:

    Kazik 18
    …”na Litwe jest bardzo duzo ludzi inteligentnych i madrych, Litwinow, ktore zdaja sobie sprawy z tego jakie zlo wyczynia dla Litwy prymytywny nacionalizm, do czego on prowadzi”

    Nigdy nie uważałem, że Litwini to “potwory z bagien”. Nie ma po prostu narodów “złych” albo “dobrych”. Świat jest zbyt złożony a przez to bardzo interesujący.
    Szkoda, że nie jest nam dane na łamach forum KW gościć takich Litwinów o których piszesz w swoim poście.
    Skonfliktować się nawzajem jest bardzo łatwo, później niestety nieufność pozostaje na bardzo długo. Szkoda, że Rząd RL wydaje się jakby nie dostrzegać, że wzbudza nieufność po stronie swojego zachodniego sąsiada i wśród swoich własnych obywateli narodowości polskiej. Obserwując sygnały administracji paneuropejskiej, dostrzec można pierwsze przejawy zniecierpliwienia obranym przez Litwę kursem.
    Ciekawy jestem kiedy przyjdzie czas na refleksję i co należy uczynić aby ta refleksja faktycznie nastąpiła…

  23. stas mówi:

    do Kazik:

    Polskie wladze Wilenszczyzny jest kosc od kosci potomek sovietskiej nomenklatury i stąd ten brak w niej honoru i inteligencji. Nie možna do tych samorzadow rozmawiac jezykiem dyplomatycznym przyjetym w Europe, to bez sensu. Wladze tych samorzadow trzeba traktowac tak samo jak i wladza Bialorusi albo Rosji, i wszystko wstanie na swoje miejsce.

  24. ursus mówi:

    Do Lach: Jaki ty tam “krzest” za sowietow przyjmowales w wypelnionym kosciele??? Chrzczono nas w kosciele to prawda, ale nie bylo tam przy sowietach wypelnionych kosciolow.”Nie balismy sie sowietow…”bo ze wszystkim sie zgadzalismy. Nie pamietam ani jednego protestu Polakow przeciwko zruszczaniu mieszkancow Wilenszczyzny. Moze mam zla pamiec i ktos mi przypomni takie wydarzenie?

  25. Stasiunia mówi:

    Oj drogi Ursusie nikt tu na Wileńszczyżnie nikogo nie z ruszczał.Zapanował nowy ład i porządek i wszystko.Kto chciał przeżyć albo zrobić karierę musiał się ruskiego nauczyć.Mój śp.Tatko do końca swoich dni nie umiał dobrze mówić po rusku choć jego ojciec ur.1867 mówił bardzo dobrze po rusku.Tu na Wileńszczyżnie ludzie zawsze byli pragmatyczni bo od tego zależało ich życie.A z tymi pełnymi kościołami to rzeczywiście Lach przesadził bo był taki czas że za książeczkę do nabożeństw można było pójść do więzienia.Więc do kościoła ludzie też bali się chodzić.

  26. Lach mówi:

    Moj dziadek urodzony w 1857r mowil tylko .ludzie slabej wiary bali sie grzmota i kosciola.A niektorzy i teraz bywaja raz do roku w wielkie swieta nie znajac nazwy parafii.Zgadza sie ze ludzie byli progmatyczni na Wilenszczyznie dajac dzieciom nie polskie imiona,oddajac do ruskich szkol,a co dzisiaj inaczej robia pragmatyki bijac siebie w piersc mowiac ja palak ja palaczka.Odezwijcie sie kto w latach 60/90 za ksiazeczke do nabozenstwa lub za chodzenia do kosciola na Litwie odsiedzial w wiezieniu.Z honorem dla wladz Litwy zawsze byli przechylni do wierzacych.

  27. Jaśko mówi:

    Co do wizyty Landsbergisa w Polsce:

    Parę lat temu w Czechach podczas kampanii wyborczej ówczesny przewodniczący partii socjaledemokratycznej Jiří Paroubek (bardzo niepopularny wśród młodzieży) został obrzucony setkami jajek. Jeżeli LT będzie kontynuowała swoją teraźniejszą dyskryminacyjną politykę wobec Polaków, to kto wie, może za parę miesięcy/lat Landsberg też zostanie w Polsce powitany w podobny sposób? 🙂

  28. ursus mówi:

    Do Stasiunia: powiadasz nikt tu nikogo nigdy nie zrusczal? A jakie mamy nazwiska i imiona? Zlituanizowane? Alez nie! Zaloze sie, ze dla przykladu, tamta panienka po lewej stronie tego forum w dowodzie nie jest zapisana Golubauskaite, tylko GolubovskaJA.
    Do dzis dnia mamy zrusyfikowane imiona i nazwiska, ktore przechodza na naszych potomkow.

  29. von Judenstein mówi:

    @ Budzik (23)
    “Nie ma po prostu narodów „złych” albo „dobrych”.

    Różnie to bywa.Ja pamiętam że w 1939 przyszli do nas Niemcy,konkretnie to armia niemiecka czyli krew z krwi,kość z kości Narodu Niemieckiego.To tak jakby przyszedł do nas sam Naród Niemiecki.Tak czy nie? Czy to byli “dobrzy” Niemcy,reprezentanci “dobrego” Narodu? Nie,żli.A gdzie w tym czasie byli ci “dobrzy”? Ich po prostu w tym czasie NIE BYŁO.CAŁY naród niemiecki w tym czasie był jednym wielkim szambem!

    Z narodem sovieckim było podobnie,i w 1920,i w 1944.Wszyscy wiemy jak się wtedy zachowywali.Chyba nie powiesz mi,Budziku,że wtedy przybyły do nas najgorsze szumowiny,margines tego narodu?Nie,przybył do nas wtedy sam jego KWIAT!

    A kto bestialsko mordował Polaków na Wołyniu 1943? czy nie NARÓD ukraiński?

    A kto dzisiaj morduje Palestyńczyków na ich rodzimej ziemi? Armia izraelska w imieniu NARODU żydowskiego.Naród działania swej armii w PEŁNI akceptuje.

    A więc:SĄ narody “złe” i “dobre”.
    Oczywiście, nic nie jest wieczne,kiedyś był zły naród szwedzki (wikingowie,Potop) a dzisiaj? pacyfiści do rany przyłóż! zwykłe cioty powiedziałbym nawet…

  30. von Judenstein mówi:

    @ ursus (29)
    Coś mi się,ursus,zdaje że ty na Litvie pływasz samotnie po wielkim Morzu Sowieckim.Tak?

  31. ursus mówi:

    Do von Judenstein: Nie zupelnie. Od czsu do czasu do swojej arki zabieram jakas niezrusyfikowana przez przypadek panienke:)

  32. von Judenstein mówi:

    @ ursus
    No to mi zdjąłeś kamień z serca! bo już się martwiłem o ciebie.

  33. Maur mówi:

    Do ursus;
    Zobacz przy okazji czy Twój dom stoi w dobrym miejscu. Masz już reklamę na cały świat. A popatrzeć musisz z kosmosu.
    Jak coś nie tak daj znać na maila. 🙂

  34. pani mówi:

    W Wilnie w latach 60-ych XX w. koscioly bywaly przepelnione. Do czasow Brezniewa dookola chodily procesje. Zamozniesi polacy przyprowadzali swoje dziatki w strojach krakowskich. Rowniez, dziatki owczesnych “elit” polskich tylko w bialych anielskich strojach z wianuszkami na glowach chodzily przed procesjami posypujac droge kwiatami. W czasach Brezniewa naciski na kosciol byly znow wieksze a na wiernych i perfidne bo kazda ‘swiadoma” osobe obowiazywal ateizm. Mysle ze oprocz innych przyczyn [tez litewskiego antypolonizmu] religijnosc mogla byc przyczyna niedostania sie na studia.

  35. ursus mówi:

    Do Maur: Sprytnie przeniosles moja kresowa laznie razem z fundamentem na podworko mojego chrzestnego ojca:) W mailu napisze, gdzie jest blad. Pozdrawiam!

  36. Budzik mówi:

    von Judenstein 30
    …”Naród działania swej armii w PEŁNI akceptuje”….
    Ja ze swojej strony dodam do Twojej wypowiedzi… ale jego znaczna część ma mdłości z przerażenia…

    Strasznie upraszczasz, udało Ci się opisać historię, postawić diagnozę i wyrazić opinię w kilkunastu zdaniach. No tak to po prostu się nie da.
    Jasnym jest, że tych “złych” oceniamy ze swojego punktu widzenia, stąd generalna ocena, że w 1939 nie przyszli do nas “dobrzy” Niemcy i “dobrzy” sowieci. Rzezi Wołyńskiej też nie dokonali “dobrzy” Ukraińcy. To fakty bezsporne.
    Obawiam się, że rzeczywistość była nieco bardziej złożona.
    Zatem albo ma się tendencje do uogólniania albo nie.

  37. Budzik mówi:

    …Acha, odnośnie współcześnie “dobrodusznych” Szwedów:) Na misjach pokojowych ONZ, w wielu przypadkach pododdziały szwedzkie budziły przerażenie tubylców. Nie bez podstaw jak mniemam

  38. andrzej mówi:

    Stas , po jaką cholerę tu siedzisz na tym portalu ? Przecież nie masz nic do powiedzenia , tylko wylewasz jad . W swoim poście nr 5 zapytałeś gdzie jest lepsza ustawa dla mniejszości narodowych , podałem przykład francuska Alzacja , mogę dołożyć włoski Południowy Tyrol . To co ty na to ? Zaczynasz pisać bzdury o jakiejś wojnie , oskarżasz polskie samorządy , nawet nie oskarżasz , tylko wieszasz metkę nie podając żadnego konkretnego przykładu , to jest litewski styl . Nie macie argumentów , z tobą bym nie dyskutował , ale wszystkie litewskie władze zachowują się tak , jak ty na tym forum , wyciąganie wniosków , oskarżenia Polaków i zachwalanie siebie . Niejednokrotnie słyszałem , że na Litwie jest najlepsze traktowanie mniejszości , tylko nie podano żadnych porównań . Oskarża się polską mniejszość , polskie samorządy , ale o co ? Wiem , że nie odpowiesz , litewski styl , to uciekanie od dyskusji , zmiana tematu , półprawda .

  39. pięć groszy mówi:

    Moje pięć groszy do dyskusji na temat zrusyfikowanych.Czy ktoś ubolewa nad nazwiskami Polaków mieszkających w Australii?Albo w USA czy Kanadzie?

  40. kazik mówi:

    do Budzik 23
    To prawda, nie bywa zlych albo dobrych narodow. Tylko ze z kazdego naroda, w tym i polskiego, mozna wykleic monstra. Propaganda to potęga ktora robi cuda, tylko nie zawsze dobre.
    Rząd RL wszystko normalnie dostrzega: i ta nieufnosc ze strony RP, i niezadowolenie obywateli RL polskiego pochodzenia i nawet niezdowolenie administracji paneuropeiskiej, tylko ze ma to wszystko w nosie.
    Konflikt z Polska jest na reke rzadzacej koalicji. Jest potrzeba miec wroga i polska mniejszosc razem z Polska na te role bardzo trafnie sie nadaje.

  41. ben mówi:

    Niepotrzebnie się spieszył z publikacją artykułu jego autor i mam nadzieję, że w wersji papierowej KW ukaże się ten tekst po poprawkach.
    Co do sedna sprawy:
    Być może kiedyś pojawią się rekomendacje OBWE o takiej treści, jakiej oczekują Polacy w RL, ale niekoniecznie.
    Nie wyczytałem z wypowiedzi p. Narkiewicza niczego (podobnie zresztą jak z wcześniejszej wypowiedzi p. Tomaszewskiego) nic, co byłoby propozycją dla Polaków w RL, a która dałaby jakąkolwiek nadzieję na zapobieżenie temu, co aktualnie się wiąże z działaniami władz RL względem nich.

  42. Budzik mówi:

    Kazik 41
    Jeśli jest jak przedstawiłeś w swoim poście, to Rząd RL świadomie podjął decyzję o polityce konfrontacyjnej wobec sąsiedniego państwa i własnych obywateli. To bardzo smutne
    Prowadzenie polityki wewnętrznej poprzez użycie “straszaka” w postaci sąsiedniego państwa i mniejszości narodowych to postsowieckie metody prowadzenia polityki.
    Mam nadzieję, że Polacy na Litwie to widzą i wyciągają wnioski.
    Dotyczy to także tych rozsądniejszych Litwinów

  43. von Judenstein mówi:

    @ Budzik (37)
    Upraszczam,oczywiscie,a mam inne wyjście?
    Nie zgadzam się na:
    “tych „złych” oceniamy ze swojego punktu widzenia, stąd generalna ocena, że w 1939 nie przyszli do nas „dobrzy” Niemcy i „dobrzy” sowieci”.

    O, nie! to nie jest MÓJ indywidualny,subiektywny punkt widzenia że np.żli Niemcy i Sowieci napadli na Polskę w 1939.Państwo “Niemcy” i państwo “CCCP” to były wówczas państwa rządzone przez ZŁYCH ludzi,tych złych rzadzących popierała ZŁA większość narodu niemieckiego i sowieckiego.A więc:istnieją (w odpowiednich ramach czasowych) narody ZŁE i DOBRE.Nie dziel,Budzik, włosa na czworo!

  44. andrzej mówi:

    do pięć groszy : co ma piernik do wiatraka ? Australia , Stany – emigracja , my jesteśmy u siebie , to Polska od nas wyjechała , my zostaliśmy na swojej ziemi , to Litwini są na tych terenach emigrantami .

  45. Budzik mówi:

    von Judenstein 45
    Rozumiem co masz na myśli, rozumiem tą “subtelną” różnicę.
    Jednak jestem zbyt “mały” aby oceniać całe narody, czy społeczności. Stąd raczej moja indywidualna skłonności do oceny człowieka jako jednostki. Także tej jednostki, która srała ze strachu w “pludry feldgrau” na przykład pod bunkrami Wizny.
    Żal mi człowieka, nawet jeśli stał po stronie tych “złych”.
    Ten kto widział wojnę wie, że nawet Ci co wygrali, przegranymi zostają do końca swoich dni

  46. Adam81w mówi:

    Ben a jaką wypowiedź posła Narkiewicza uznałbyś za dającą nadzieję litewskim Polakom?

  47. Adam81w mówi:

    “pięć groszy, Listopad 18, 2011 at 11:30 –

    Moje pięć groszy do dyskusji na temat zrusyfikowanych.Czy ktoś ubolewa nad nazwiskami Polaków mieszkających w Australii?Albo w USA czy Kanadzie?”

    Wielu Polaków np. ja.

  48. Adam81w mówi:

    A propos, że nie ma niby złych i dobrych narodów to w ten sposób argumentować mogą używać np. Niemcy (nazizm) albo Rosjanie (komunizm) a nie Polacy. Naprawdę mamy z czego być dumnymi i z czym się obnosić.

  49. von Judenstein mówi:

    Budzik,
    najpierw napisałeś:
    “Nie ma po prostu narodów „złych” albo „dobrych”.
    A teraz piszesz:
    “Jednak jestem zbyt „mały” aby oceniać całe narody, czy społeczności.”

    Piszesz:”Żal mi człowieka, nawet jeśli stał po stronie tych „złych”.
    A mnie jakoś nie żal! Skoro stał to widocznie CHCIAŁ stać.A jesli nawet znalazł się tam wbrew swojej woli to – co to zmienia? Mam na froncie pytać każdego indywidualnie:”Czy jesteś tu z własnej woli?”

    To ciekawe:”Ten kto widział wojnę wie, że nawet Ci co wygrali, przegranymi zostają do końca swoich dni”.
    Kogo masz na myśli? Zwycięzców Amerykanów z 1945 roku?

  50. Adam81w mówi:

    Judenstein Budzik pewnie hołduje głupie zasadzie, że każda wojna jest zła. Choć może się mylę. Dla mnie np. I wojna światowa to cos pięknego bo dzieki niej naród polski odzyskał państwowość.

  51. Budzik mówi:

    von Judenstein 51
    “Jednak jestem zbyt „mały” aby oceniać całe narody, czy społeczności” nie stoi w sprzeczności wobec “Nie ma po prostu narodów „złych” albo „dobrych”.

    “”Żal mi człowieka, nawet jeśli stał po stronie tych „złych”.” – obowiązkowa służba wojskowa + przejrzenie na oczy w chwili faktycznego zagrożenia życia…

    ”Ten kto widział wojnę wie, że nawet Ci co wygrali, przegranymi zostają do końca swoich dni”. – nic dodać, nic ująć nie zamierzam i proszę z tego nie wysnuwać żadnych wniosków

    Piszesz: “Mam na froncie pytać każdego indywidualnie:”Czy jesteś tu z własnej woli?””…
    WYbacz proszę ale to niestosowne pisać w ten sposób o wojnie

  52. Budzik mówi:

    Adam81w 52

    Odpowiadam niezapytany. Piszesz: “Budzik pewnie hołduje głupie zasadzie, że każda wojna jest zła”…

    TO nazbyt pochopne wnioski. Piszesz także: …”I wojna światowa to cos pięknego bo dzieki niej naród polski odzyskał państwowość”
    Piórka, w które obrałeś wojnę jako “coś pięknego” szokują. Pozbieraj się proszę Panie Kolego z emocjami, bo nie widziałeś ludzi z otwartymi ranami jamy brzusznej, całkowicie świadomych, w przerażeniu próbujących włożyć własne poszarpane odłamkami trzewia myśląc, że to coś zmieni…

  53. Adam81w mówi:

    Ech ręce mi opadły.. no to po kolei. Wojna jest zła wg ciebie czy dobra? Wysiłek wojenny nie jest wart tego by odzyskać państwowość? Ogólnie nikt normalny do wojny nie dąży ale czasem jest ona wskazana, nieodzowna. Może jesteś jednym z tych dzisiejszych modnisiów pacyfistów. Wyobraź sobie, że wojna dlatego jest wojną, że są ofiary. Wojna ma to do siebie. To co mieli robić Polacy wtedy? Nie walczyć, dac sie zabijać, nie walczyć o swoje wiedząc, że grozi w tych działaniach śmierć? Polska sama by przyszła? Tak, tamta wojna była piękna. Warto, żeby Polacy to rozumieli. Nie pisałem przeciez o każdej wojnie tylko o tej polskiej narodowowyzwoleńczej. To chyba szczytne ideały? Chyba, że uważasz, że inne narody doskonale zadbały by o nasze interesy (patrz Jałta).

  54. Budzik mówi:

    Adam81w 55
    “Może jesteś jednym z tych dzisiejszych modnisiów pacyfistów” – poważne nadużycie – zupełnie pozbawione podstaw.

    “Ogólnie nikt normalny do wojny nie dąży ale czasem jest ona wskazana, nieodzowna” – jak bym czytał św. Augustyna – dobry trop.

    “Wyobraź sobie, że wojna dlatego jest wojną, że są ofiary” – “Ech ręce mi opadły.. ”

    “Tak, tamta wojna była piękna” – … Żadna wojna nie jest piękna, nawet “wojna sprawiedliwa”. Wojna ma zapach zwierzęcego strachu, fekaliów i wódy. Do tego dochodzą “wartownicze narkotyki”, gwałty i wiele innych złych rzeczy o których nie można zapomnieć.

    Adam, nie bądź głupi proszę i nie pisz już więcej o wojnie.

  55. Budzik mówi:

    Adam81w 55

    c.d. nie pisz już więcej o wojnie, chyba, że poruszasz kwestie historyczne, nie etyczne.

  56. ben mówi:

    do Adam81w:
    Nie w tym problem kolego, co ja bym uznał za dobrą propozycję, ale w tym, że nie ma żadnej.

  57. Kazik mówi:

    do Budzik 44,
    ==Prowadzenie polityki wewnętrznej poprzez użycie „straszaka” w postaci sąsiedniego państwa i mniejszości narodowych to postsowieckie metody prowadzenia polityki.==

    Wlasnie, pytanie tylko dlaczego rząd RL to robi? I dlaczego RP tak malo to obchodzi?
    Ciekawy temat dla dyskusji.

    Co dotyczy dobrych i zlych narodow, kazdy narod, poprzez propaganda, mozna zrobic zlym, w tym i Polakow. Wszystko zalezy od sytuacji i wodzow.

    Natomiast pojedynczy czlowiek malo co može zrobic w warunkach gdy od niego nic nie zalezy. Zadecydowac czasem bardzo trudno, praktycznie niemožliwe.

    Naprzyklad, za czasow radzieckich dužo chlopakow wilniukow walczylo w wojnie afganskiej 1979-1989 po stronie sovietskiej oczywiscie. Wojna byla “zla”, to fakt, ale czy mial wybor ten chlopak? Stac dezerterem? A jak rodzina, dom, koledzy? Tym bardziej že propaganda sovietska z tej podlej wojny zrobila “bohaterska”.
    Przeciež innej, alternatywnej, informacji nie bylo. Jakim sposobem mlodemu czlowiekowi odnalezc ta prawde, jak zadecydowac?

    Teraz w nasze dni, polskie žolnierze walczą w Afganistanie. Jaka ta wojna – “zla” czy “dobra”? Dzis oni walcza za demokracia, a jutro, možliwe, okažy sie že są przestepcami.

  58. Budzik mówi:

    Kazik 59
    …”pytanie tylko dlaczego rząd RL to robi? I dlaczego RP tak malo to obchodzi?”…

    To temat na całą konferencję a nie krótką wymianę myśli w ramach ograniczeń, które narzuca internet.
    Z pewnością nigdy nie dowiemy się co dzieje się w zaciszu rządowych gabinetów. Jednak istnieje powszechne przekonanie zarówno w Polsce, jak i na Litwie, że podejmowane działania są niewystarczające. Być może inicjatywna została przekazana w ręce Wilniuków, którzy powinni lepiej się zorganizować i udowodnić głównie sobie nawzajem, że chcą Polakami pozostać… To są oczywiście tylko moje spekulacje, prawda może wyglądać zupełnie inaczej.

    Druga część Twojego postu zachwyca wnikliwością. Tak sądzę, do kwestii wojny należy podejść z najwyższą pokorą

  59. von Judenstein mówi:

    @ Budzik (56)
    “Wojna ma zapach zwierzęcego strachu, fekaliów i wódy. Do tego dochodzą „wartownicze narkotyki”, gwałty i wiele innych złych rzeczy o których nie można zapomnieć.”

    Dla trefnisia pacyfisty to pewnie tak,ale dla WOJOWNIKA wojna ma inny smak:poczucie dumy ze zwycięstwa nad okrutnym wrogiem,radość z pokonania wroga napadającego mój kraj,moją rodzinę.Wojna to trzask pękającej czaszki obrzydliwego napastnika,to radość słuchania jego jęczenia o litość,to łupy (i niewolnicy) które przywiozę do domu ku radości domowników,to radość słuchania pieśni sławiących moje bohaterskie czyny,to spojrzenie mojej żony i mojego syna mówiące:dziękujemy za uratowanie życia!

    Sytuacja a propos: idą ulicą w nocy,on i ona.Napadają ich bandyci,będą gwałcić i rabować.Co robi on?

  60. ben mówi:

    do von Judenstein:
    Dobrze, że mnie nie zadałeś tego pytania.
    Przyznaję, rozbawiło mnie ono do łez, zwłaszcza gdy wyobraziłem sobie, co może zrobić nie tylko on, ale i ona! 🙂

  61. Budzik mówi:

    von Judenstein 61
    Przyznam, że nie rozumiem skąd te wywody. Pisałem przecież jasno i wyraźnie.
    Natomiast widzę, że Twój post jest zbyt podszyty kinematografią. Niech i tak będzie

  62. von Judenstein mówi:

    @ ben
    A co w tej sytuacji może zrobić ONA?Wrócą do domu,ona zgwalcona,on też,i o czym tu gadać? 🙂

  63. Budzik mówi:

    von Judenstein 61

    c.d. piszesz naiwne pierdoły. Nie zrozumiałeś tego o czym pisałem

  64. von Judenstein mówi:

    @ Budzik
    Uwielbiałem filmy gdzie była scena jak straszny Indianin zdzierał skalp z łba wroga i podnosił ten krwawy strzęp ku górze,rycząc z radości.Żałuję że w realu nie było mi dane.Ale może jeszcze kiedyś?

    A ty,Budzik,jakiś taki delikatny jesteś?

  65. Budzik mówi:

    von Judenstein 66
    Piszesz tak jakbyś miał jakieś poważne problemy.
    Zapytujesz, czy jestem “jakiś taki delikatny”. Być może widziałem trochę więcej niż Ty?

  66. von Judenstein mówi:

    @ Budzik
    A może to ja widziałem “trochę więcej niż TY”?

  67. Budzik mówi:

    :)))))) mam zajady. Proszę nie męcz mnie!

  68. ben mówi:

    do von Judenstein 64:
    🙂 Domyśl się! 🙂

  69. Stasiunia mówi:

    von Judenstein ktoś kto obcuje z nieboszczykami może i widzi więcej tylko z jakiego poziomu?

  70. pani mówi:

    Internet jest lepszy niz filmowane fikcje. W internecie mozna zobaczyc jak, nawet staruszki pokonuja Bandytow torebkami … A dziesiatki mlodych Norwegow wszystkich ras daja sie zastrzelic jednemu zmotywowanemu biorobolowi …// Budziku, jestes wiarygodny.

  71. Andrzej mówi:

    hej a o jakim pobiciu pisaliście bo nie mogę znaleźć informacji???
    Że Litwin Polaka pobił bym prosił o link 😀

  72. Andrzej mówi:

    Kochani znalazłem to cudeńko przypadkiem są tam artykuliki po angieslku o problemach polaków na Litwie. Główny deseń to taki że sparawa polaków to tylko upolitycznienie przez polskie i żadnych dyskryminacji nie ma. Własnie poruszyłem kwestię na tej gazetce że kraj który za urzywanie języka każe się grzywną jest krajem totalitarnym a próba wyjasnienia że tak chronimy język litewski to żałosna wymówka. Proszę jak czujecie się na siłach po angielsku do zamieście kometarz niech jak najwięcej ludzi z zagranicy do wie się co się dzieje na Litwie
    http://www.lithuaniatribune.com/2011/11/18/most-residents-dont-see-the-signs-of-discrimination-of-poles-and-tend-to-approve-the-polish-spelling-of-surnames/#comment-15966

  73. Budzik mówi:

    Andrzej 73
    Ten POlak pobity przez Litwina zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

    Tytuł artykułu:
    katował Polaka – “ślepa, gwałtowna nienawiść”
    portal wp.pl | dodane 2011-11-15 (12:21)

    Do szpitala w norweskim Bergen trafił ciężko ranny Polak. Lekarze określają jego stan, jako niestabilny i krytyczny. Mężczyzna ucierpiał w wyniku brutalnego ataku, który świadkowie określili, jako ślepą, niesprowokowaną przemoc.

    O godzinie drugiej nad ranem w niedzielę policja w Bergen dostała zgłoszenie o bójce, do której doszło na zewnątrz pubu na Strandkaien. Na chodniku leżał ciężko pobity 34-letni mężczyzna, którego odwieziono do szpitala. Do dziś walczy tam o życie, doznał poważnych urazów głowy.

    W obronie własnej?

    Mężczyzna, który pobił Polaka, zbiegł z miejsca zdarzenia, ale szybko został złapany przez policję. To 27-letni obywatel Litwy. W poniedziałek, decyzją sądu został aresztowany na cztery tygodnie. Oskarżono go o poważne uszkodzenie ciała, a policja posłużyła się paragrafem stosowanym tylko, gdy do przemocy dochodzi w szczególnie obciążających okolicznościach.

    Młody Litwin zeznał na razie, że działał w obronie własnej. Z jego wyjaśnień wynika, że chciał przejść obok Polaka i jego kolegi, zrobił się tłok, a on poczuł się zagrożony i uderzył.

    Kobieta trzymała bandytę

    Zdaniem świadków, było jednak zupełnie inaczej. Ci, którzy widzieli zajście, mówią, iż młodszy mężczyzna rzucił się brutalnie na starszego bez żadnego powodu. Uderzył nim o ścianę, a potem bił bez opamiętania.

    Podejrzany początkowo zaprzeczał, że to on pobił Polaka, ale policjanci byli przekonani, że złapali właściwego człowieka. Wszystko dzięki kobiecie mieszkającej w pobliżu pubu, która zapewne stanie się dla oskarżenia głównym świadkiem. Dziennik “Bergens Tidene” pisze, że to ona zatrzymała agresywnego Litwina. Widziała całe zajście, a gdy sprawca zaczął uciekać, pobiegła za nim. Nie dość, że krzepka kobieta wskazała policji, gdzie przestępca się znajduje, to jeszcze przytrzymywała go podczas aresztowania.

    Feralna impreza świąteczna

    Według informacji NRK, pobity Polak jest od wielu lat zatrudniony w firmie Nordvest Miljo AS w Forde. W ostatni weekend jej pracownicy wybrali się do Bergen na tradycyjną imprezę, organizowaną z okazji zbliżającego się Bożego Narodzenia. Kilku kolegów Polaka miało być świadkami jego pobicia.

    – To było absolutnie straszne, po prostu ślepa, gwałtowna przemoc – opowiadał reporterowi NRK szef wydziału firmy, dla której pracuje Polak. – To dla nas bardzo smutny dzień, cała załoga została głęboko dotknięta tym wydarzeniem – dodał.

    Telewizja NRK podała, że pracodawca rannego zaoferował jego najbliższej rodzinie z Polski pokrycie kosztów podróży do Norwegii. Dziś mają wylądować w Bergen. W szpitalu przy rannym są członkowie jego dalszej rodziny zamieszkałej w Norwegii oraz koledzy.

    Policja przesłuchuje wszystkich świadków bójki i prosi o kontakt osoby, które feralnej nocy widziały atak na Polaka. Warto pamiętać, że w podobnych sytuacjach świadkom nie władającym dobrze językiem norweskim przysługuje bezpłatna pomoc tłumacza.

    Z Trondheim dla polonia.wp.pl
    Sylwia Skorstad

  74. Andrzej mówi:

    Dzięki Budzik.
    Co za swołocz! spotkałem się w Anglii z kilkom rasistowskimi komentarzami ze strony litwinów do tej pory to bagatelizowałem ale wydaje mi się że to nie była dobra polityka, Takich wypadków się obawiałem. Tego nie można tłumaczyć tak jak to robią litewskie władze że sprawa polska została upolityczniona. Ktoś kto atakuje Polaka dlatego że jest Polakiem z taką nienawiścią to nie są uczucia kreowane dzisiaj to atawizmy daleko zakorzenione. I to jest chore. Kiedyś mówiono, że Turcja to” chory człowiek europy” dziś stwierdzma jedno Litwa to “chory człowiek europy chory na nienawiść i antypolonizm”

  75. Budzik mówi:

    Andrzej 77
    Co prawda sami Wilniucy na tym forum utrzymują, że nie jest aż tak źle na Litwie, bo przynajmniej nikt ich nie atakuje fizycznie ale marna to pociecha.
    Mam nadzieję, że ten przypadek pobicia ze skutkiem śmiertelnym to odosobniony przypadek chorego człowieka. Byłbym ostrożny w przekładaniu tego aktu bestialstwa na wszystkich Litwinów.
    Na Wyspach brytyjskich nie użytkuje się określenia “nienawiść na tle narodowościowym”, gdyż faktycznie wszelkie tego typu przypadki kwalifikuje się jako “rasistowskie”.

  76. Kmicic mówi:

    do Oleniszki 79:
    Bardzo cenne informacje.

  77. Jotvingis mówi:

    Atleiskit ponai lenkai už kritiką, bet – šūdas tas jūsų straipsnis. Ir štai dėl ko – rašoma apie neva ESBO atstovo vizitą Lietuvoje ir konkrečiai Vilnijoje, tačiau kur interviu konkrečiai su šituo žmogumi? Kur? Tai kas čia per žurnalistai jūsų kurjeryje susirinkę. Net neišmano elementarių žurnalistikos kanonų. Jau buvote už tai kritikuojami 🙂 Nepasimokėte … Visas straipsnis – apie tai, kaip “viena boba sakė” – čia gi pletkų lygis :)))) jūsų straipsnis turėjo vadintis – “powiedział nam poseł Narkiewicz” , va tada būtų teisingas pavadinimas, taikliai nusakantis straipsnio esmę. Netinkama linkme einate ponai lenkai, tokiu elgesiu tik auginate lietuvių neigiamą nusistatymą lenkų atžvilgiu, ir tas nusistatymas auga geometrine progresija. Deja.
    p.s.: nerašau lenkiškai, nes nemoku. Tačiau lenkų kalbą suprantu ir galiu šiek tiek skaityti. Taigi mieli lenkai – supraskite skirtumą – žinoti kalbą, ir ją mokėti. Tuteišiai žino lietuvių kalbą, tačiau jos nemoka. Ir pabaigai – na nenori lietuviai iš jūsų – lenkų padaryti lietuvių. Mums to visiškai nereikia 🙂 ir palyginimui – gėda Lenkijai, kuri nesugeba išlaikyti vos kelių lietuviškų mokyklų Lenkijoje, turėdama bene 40 mln. gyventojų, kuomet Lietuva su 3 mln. gyventojų išlaiko – kiek lenkiškų (o plius dar rusiškų) mokyklų? 🙂

  78. Stasiunia mówi:

    Jotvingis- Jūs Litvin perskaityti Lenkijos rašyti lenkų kalba.

  79. Oleniszki mówi:

    Do 82
    Skoro czytasz te forum to znasz język polski po co wiec paskudzisz piękny język polski tym tekstem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.