24
Bezpośrednie wybory merów — Sejm w rozkroku

image-36583

Sejm ponownie wrócił do samorządowej ordynacji wyborczej, która zakłada bezpośrednie wybory merów Fot. Marian Paluszkiewicz

Sejm ponownie powrócił do odrzuconego już raz pomysłu bezpośrednich wyborów merów jednostek samorządowych. Najwięcej emocji w tej sprawie budzi jednak nie potrzeba nowelizacji Konstytucji, ale przede wszystkim brak zgody dotyczącej samej funkcji mera.

O niezdecydowaniu posłów w tej kwestii świadczy już fakt, że niektórzy z posłów podpisali się pod dwiema absolutnie odmiennymi poprawkami konstytucyjnymi prawnie określającymi stanowisko mera.

Jedna z nowelizacji zakłada, że stanowisko mera powinno podlegać Radzie samorządowej. Inna zaś określa kompetencje mera, jako samodzielnego urzędnika, ale należącego do Rady samorządu i stojącego na jej czele. Za takim wariantem opowiada się głównie opozycyjna Partia Socjaldemokratów.

image-36584

Niektórzy posłowie proponują znieść jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do Sejmu Fot. Marian Paluszkiewicz

Tymczasem poseł Vytautas Krupuvesas, przewodniczący sejmowego Komitetu Zarządzania Państwem i Samorządów, który przygotowała projekt nowelizacyj, uważa, że propozycja lewicy jest trudna do zaakceptowania, bo jest sprzeczna z konstytucyjną zasadą równości radnych Rad samorządowych.

— Ta norma konstytucyjna obowiązuje zarówno posłów Sejmu, jak i radnych Rad samorządowych. Dlatego zmieniając ordynację wyborczą według propozycji socjaldemokratów należałoby dokonać wielu zmian w ustawie zasadniczej, co nie jest łatwe — powiedział w rozmowie z „Kurierem” Vytautas Krupuvesas. Poseł zauważa też, że propozycja lewicy tylko faktycznie zmienia obecny układ w samorządnych, praktycznie zaś sytuacja się nie zmienia.

— Bo nadal będziemy mieli radnego na stanowisku mera, tylko że, byłby on wybierany w wyborach bezpośrednich — wyjaśnia Krupuvesas.

Tymczasem propozycja sejmowego komitetu jego przewodniczącemu wydaje się bardziej logiczna. Zakłada ona, że wybrany w bezpośrednich wyborach mer sprawowałby funkcje z zakresu władzy wykonawczej i byłby odpowiednikiem dzisiejszego dyrektora administracji, którego dziś wyznacza Rada.

— Jest to logiczny rozdział władzy wykonawczej od ustawodawczej, tyle że na płaszczyźnie władz lokalnych — mówi nam przewodniczący sejmowego komitetu. Zaznacza, że za takim rozwiązaniem podpisało się 100 ze 141 posłów, toteż, jeśli ci posłowie nie zmienią swego zdania, tym razem są szanse, że Sejm znowelizuje nie tylko ordynację wyborów samorządowych, ale też dokona potrzebnych w Konstytucji zmian. Dzisiaj bowiem ustawa zasadnicza nie określa odrębności funkcji mera samorządu. Jest on wybierany spośród radnych i przez radnych.

Na razie nie wiadomo jednak nie tylko za jaką nowelizacją opowie się Sejm, a tym bardziej, kiedy może to nastąpić. Poseł Krupuvesas ma nadzieję, że sprawa nie przeciągnie się do następnych wyborów samorządowych, kiedy już będzie za późno na jakiekolwiek zmiany.

— Mam nadzieję, że już w grudniu będziemy mieli pierwsze głosowanie za sobą. Kolejne głosowanie, zgodnie z ustawą konstytucyjną, będziemy mogli przeprowadzić dopiero podczas sesji wiosennej — wyjaśnia poseł.

Tymczasem Sejmowi na pewno zabraknie czasu na zmianę ordynacji wyborów parlamentarnych, bo i takie ostatnio pojawiają się propozycje. Zastanawiają się nad tym posłowie współrządzącej partii konserwatywnej — Związku Ojczyzny/Litewscy Chrześcijańscy Demokracji. Dyskusja ta wywiązała się na tle planowanej nowelizacji Ustawy o Finansowaniu Partii Politycznych. Poprawka zakłada, że partie będą finansowane wyłącznie z budżetu państwa. Przy tej okazji, stojący na czele sejmowego Komitetu Prawa, konserwatywny poseł Stasys Šedbaras oświadczył, że w takim przypadku należy zastanowić się o zniesieniu okręgów jednomandatowych.

Zdaniem Vytautasa Krupuvesasa, nad takim rozwiązaniem należałoby dyskutować, bo ma ono swoje plusy i minusy.

— Ale nie widzę tu związku między wykluczeniem okręgów jednomandatowych i finansowaniem partii — mówi Krupuvesas.

Jego zdaniem, nie ma jednak szans, żeby do początku przyszłorocznej kampanii wyborczej do parlamentu Sejm zdążyłby porozumieć się w tej sprawie.

Należy zauważyć, że proponowana przez konserwatystów ordynacja wyborcza byłaby niekorzystna niezrzeszonym politykom oraz małym partiom, które nie mogą przekroczyć 5-procentowy próg wyborczy, ale zdobywają mandaty w okręgach jednomandatowych.

24 odpowiedzi to Bezpośrednie wybory merów — Sejm w rozkroku

  1. von Judenstein mówi:

    Do Autora artykułu:
    W Niemczech jest Bundestag,w Rosji Duma,w Hiszpanii Kortezy…a w RL jest SEIMAS, nie Sejm.Sejm to jest w Polsce!

  2. pani mówi:

    Dawno juz merowie byli by wybierani bezposrednio gdy nie mafijni lobbysci wolacy miec prowadzane kukielki.

  3. józef III mówi:

    czy znamy w tej sprawie stanowisko AWPL ?

  4. Astoria mówi:

    @józef III:

    Stanowisko AWPL jest oczywiste: Partia jest za utrzymaniem okręgów jednomandatowych i przeciw bezpośrednim wyborom merów. Dopóki AWPL nie może być pewna przekroczenia progu wyborczego, może liczyć na skromniejszy, ale pewniejszy sukces w okręgach jednomandatowych. Natomiast bezpośrednie wybory mera poważnie zagroziłyby status quo czyli rządom miernych polityków AWPL, takim jak mer Rekść. A nuż w szranki z nią stanąłby jakiś polski polityk z głową na karku, z wizją rozwoju rejonu i chęcią jej realizowania. Taki polityk spoza AWPL raczej nie miałby szans w starciu z maszyną wyborczą Partii, która praktycznie kontroluje całą prasę polską na Litwie, choć kto wie. Ale dla AWPL najbardziej niewygodną byłaby sytuacja, gdyby w szranki stanęli politycy pochodzący z AWPL. To się jeszcze na awupeelowskiej Wileńszczyźnie nie zdarzyło, podobnie jak w Korei Północnej.

  5. bywalec mówi:

    Astorio jesteś śmieszny polityk AWPL kadyduje przeciw politykowi AWPL. To jest nierealne 😀
    Ze strony Polaków pani Rekść nie jest zagrożona. Zresztą ze strony nie Polaków również…

  6. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: myślę, że pośrednie czy bezpośrednie wybory mera, pozycja AWPL byłaby niezagrożona. Gdzie są ci twoi rzekomo świetni politycy z wizją? Jeśli są tacy dobrzy, to dlaczego nie stworzą swojej partii i nie staną do wyborów? Jak ktoś jest taki wybitny to chyba pośrednie wybory nie przeszkodziły by mu w wygranej? Na Litwie każdy może założyć swoją partię i próbować szczęścia. Z tego co wiem były już takie próby, nieudane zresztą. Jedyną „winą” AWPL było tylko to, że ludzie im ufają i są zadowoleni z ich rządów. Wyborcy mieli wtedy wybór i wybrali AWPL, to o czymś świadczy. Najłatwiej napisać, że machina wyborcza, że kontrola prasy itp. ale to jest tylko usprawiedliwienie dla czyjejś nieudolności. Wiem, że będziesz dalej stosował takie chwyty bo nigdy nie przyznasz, że wygrali najlepsi. Co do fragmentu o prasie, to zdecyduj się Astorio. Raz piszesz w innych postach, że polskich gazet prawie nikt nie czyta, a potem wskazujesz jako potężne narzędzie wpływu, kształtujące wyniki wyborów.

  7. tomasz mówi:

    Adminie chyba jednak linki do aukcji internetowych to przesada. Patrz post 1.

    ad józefIII 4: A bez wytycznych to nie mamy zdania?

    Moim zdaniem sytuacja z bezpośrednimi wyborami merów właściwie nic nie zmieni a szkody może przynieść. Weźmy taką sytuację że większość radnych w wyborach zdobywa partia X. No ale akurat na mera wybrano kogoś z partii Y lub niezależnego. Nie wiem jak by się to mogła zdarzyć ale przyjmijmy że tak się stało. No i co to za mer będzie który albo będzie musiał realizować to chce partia X albo nic nie robić. Bo tylko to co chce partia X zyska większość w głosowaniach rady samorządu.
    To już lepiej przyjąć że partia wyznacza na mera tego kto jest na pierwszym miejscu na jej liście wyborczej. Czyli stawiając krzyżyk przy tym nazwisku głosujemy jednocześnie na niego jako mera. Tylko że tak już najczęściej jest. A nawet jeśli tak nie jest to też za zgodą partii. Po prostu ten pierwszy z listy zawsze może zrezygnować z objęcia stanowiska i wtedy i tak partia X sama lub z koalicjantami wyznacza kogoś innego.
    Tak naprawdę aby takie wybory miały sens trzeba by całkowicie zmienić system działania samorządów. A to jest już bardzo skomplikowane.Moim zdaniem nawet jak Sejmas to przegłosuje to i tak nic to nie zmieni.

    Ważniejszą sprawą wydają się takie regulacje które w większym stopniu pozwolą przebijać się w wyborach samorządowych lokalnym, wspólnotom mieszkańców które teraz praktycznie nie mają szans z partiami politycznymi. W Polsce w samorządach takie lokalne odideologizowane wspólnoty zdobywają sobie coraz silniejszą pozycję.

  8. tomasz mówi:

    do Piotrek Trybunalski: moim zdaniem mocno sprawę upraszczasz. Począwszy od tego że „wygrali wybory”. W skali kraju tego się tak nazwać nie da. W sakli rejonu i to też z pominięciem Wilna to już tak.
    Stworzenie swojej partii przez „świetnych” w tych specyficznych warunkach faktycznie skazane jest na porażkę.
    Objęcie znaczącej pozycji w istniejącej partii też proste nie jest. Bardzo rzadko się zdarza żeby świetny był pokorny i bez szemrania wypełniał wytyczona linię. bo to jest wręcz odwrotność świetności. A jeśli będzie poddawał w wątpliwość czy chciał dyskusji nad tym żeby inaczej, to zostanie skasowany jako potencjalne zagrożenie.
    Czy wygrali najlepsi i dlatego że ludzie im ufają? Tutaj też mam wątpliwości. Wygrały obawy przed „złym Litwinem” i bez znaczenia był program AWPL (moim zdaniem 90% wyborców) go nie czytało. Podobnie z dotychczasowymi osiągnięciami choć w jakimś stopniu pewnie tak. Tylko że raczej w stopniu narodowym niż takimi stricte samorządowym czyli chodniki, kanalizacja i tak dalej.
    Dlatego uważam że tak jak i Astoria mija się z rzeczywistością w jedną stronę tak i ty tylko w drugą.
    Zgadzam się jednak że dla AWPL to czy mera będzie się wybierało bezpośrednio czy pośrednio znaczenie ma niewielkie tak samo jak i dla innych partii politycznych.

  9. Piotrek Trybunalski mówi:

    do tomasz: pisząc o wygranej miałem na myśli to, że chyba tym rzekomym cudownym politykom, o których pisze Astoria nie przeszkadzało by nic w wygranej (chodziło mi o wygraną oczywiście nie w skali kraju ale o wygraną dającą możliwość obsadzenia stanowiska mera w danym rejonie).
    Nie stawiałbym znaku równości między świetnym a niepokornym. Ktoś kto ma inne poglądy jest tylko tym który ma inne poglądy. Jeśli nie odpowiada mu linia wytyczona przez partię może z niej odejść albo założyć nową, przecież partia z założenia skupia ludzi o podobnych poglądach, ciężko byłoby cokoliwek zrobić jeśli każdy miałby inną wizję.
    Założę się, że większość ludzi czy w Polsce, czy na Litwie nie czyta programu partii, na którą głosuje. A zaufanie do AWPL ludzie mają, nie trzeba czytać programu żeby wiedzieć, że ta partia dobrze reprezentuje interesy polskiej mniejszości.

  10. tomasz mówi:

    do Piotrek Trybunalski: No to sobie tak uważaj. Ja uważam inaczej. Odejść lub założyć nową. Dobre. 🙂
    Przecież wiesz że na to nie ma żadnych szans. I dlatego jest „albo robisz jak ci karzę albo cię wywalę” i …robią. Gdyby AWPL działała w normalnych warunkach politycznych bez „pomocy” Litwinów już dawno byłaby marginalnym ugrupowaniem bez żadnego znaczenia. Dzięki głupiej nagonce Litwinów nie musi właściwie podejmować żadnych starań czy wewnętrznych dyskusji. bo co nie zagłosują na nas? A na kogo? Na Litwinów? To z jednej strony wielka korzyść dla AWPL a z drugiej jej wielka tragedia.

  11. Piotrek Trybunalski mówi:

    do tomasz: jak to nie ma szans? Szanse zawsze są, była już partia
    mająca konkurować z AWPL. Ciekaw jestem jak wyobrażasz sobie kierowanie partią, gdzie każdy robi sobie co chce.

  12. tomasz mówi:

    do Piotrek Trybunalski: Taaaa….no są. Właśnie przykład tej partii pokazał jakie. Wiem że dla niektórych jest to nie pojęcia ale pomiędzy zamordyzmem i „ruki pa szwam” a „każdy robi co chce” jest jeszcze całkiem dużo miejsca na pośrednie rozwiązania. Wiesz dlaczego trzeba mieć rekomendację dwóch członków AWPL aby móc się do niej zapisać?

  13. von Judenstein mówi:

    „Wiesz dlaczego trzeba mieć rekomendację dwóch członków AWPL aby móc się do niej zapisać?”

    No,powiedz,Kaziu,powiedz…

  14. Piotrek Trybunalski mówi:

    do tomasz: no tak winą lepszego jest to, że jest lepszy 🙂

  15. tomasz mówi:

    do Piotrek Trybunalski: Winą? Lepszy? Widać że pochodzimy z „innych planet”. Odpowiesz na moje pytanie?

  16. von Judenstein mówi:

    @ tomasz
    No powiedz,mały Kaziu:
    „Wiesz dlaczego trzeba mieć rekomendację dwóch członków AWPL aby móc się do niej zapisać?”
    Nie wiesz? no to ci powiem:dlatego żeby zabezpieczyć się przed przeniknięciem w struktury AWPL agentów płci różnej,takich mp. jak ty!

  17. Piotrek Trybunalski mówi:

    do tomasz: czemu mam odpowiadać na pytanie, które nie do mnie powinno być kierowane? Po drugie, każda organizacja ustala swoje warunki rekrutacji i ma do tego prawo, więc nie wiem w czym problem.

  18. tomasz mówi:

    do Piotrek Trybunalski 18: Czemu mam nie krytykować AWPL kiedy na to zasługuje? Nawet za zasady rekrutacji. Każda partia polityczna czemuś takiemu podlega i każdy ma do tego prawo, więc w czym problem?
    Krótko mówiąc takie stawienie sprawy jak w poście nr 18 kończy dyskusję.

  19. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do tomasz: drogi tomaszu, który lubi się wymądrzać, wymóg rekomendacji mają praktycznie wszystkie partie litewskie. W czym jest twój problem?

  20. tomasz mówi:

    do Kazimierz Kransztadzk: Drogi Kazimierzu który lubi sobie przeczyć. Czemu się bierze przykład z partii które się krytykuje?
    W tym jest problem i nie jest to mój problem.

  21. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do tomasz: kiedy AWPL krytykowała inne partie za wymóg rekomendacji?

  22. tomasz mówi:

    do Kazimierz Kransztadzki: Rozumiem. Partie litewskie to one złe są. Aczkolwiek akurat to mają dobre. 🙂
    Zresztą o czym tu gadać. Jest już następny przykład (grupa robocza) w tym samym stylu. Czyli mówię co innego robię dokładnie odwrotnie. Znaczy znowu „sukces”. 🙂

  23. Piotrek Trybunalski mówi:

    do tomasz: te rekomendacje to na Litwie standard ale według ciebie AWPL powinna się w 100% różnić od partii litewskich, nawet pod względem tych nieszczęsnych rekomendacji, w przeciwnym razie nie ma prawa ich krytykować. Dawno nie słyszałem takiego nonsensu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.