242
Do pięciu razy nie sztuka — sztuka, to znaleźć kompromis

Po trzech miesiącach pracy i pięciu spotkaniach polsko-litewski zespół ekspertów ds. edukacji mniejszości narodowych nie osiągnięto kompromisu ws. ustawy oświatowej Fot. archiwum

W Trokach w piątek pracę kontynuował polsko-litewski zespół ekspertów ds. edukacji mniejszości narodowych, który wcześniej obradował w Druskiennikach, Warszawie, Wilnie i Augustowie. Trockie, piąte z kolei, spotkanie było końcowym, które miało zakończyć się przyjęciem wspólnego komunikatu.

— Chcemy, żeby w komunikacie znalazły się postulaty rodziców uczniów polskich szkół oraz informacja o braku porozumienia w tych sprawach, bo taki, niestety, jest wynik pracy grupy — przed posiedzeniem powiedział „Kurierowi” Józef Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”.

Jeszcze kilka dni wcześniej przed piątkowym spotkaniem można było przypuszczać, że właśnie żadnego porozumienia nie będzie. Strona litewska odmiennie bowiem niż strona polska, a przede wszystkim przedstawiciele społeczności polskiej na Litwie, ocenia dotychczasowe wyniki pracy grupy eksperckiej. Jeśli strona polska mówi o braku kompromisu, to litewska widzi pozytywne wyniki pracy ekspertów, ale też zarzuca Polakom, że odrzucają zaproponowany im kompromis.

Według przedstawicieli litewskiego Ministerstwa Oświaty i Nauki, proponowanym kompromisem jest zróżnicowanie kryteriów egzaminacyjnych dla uczniów szkół mniejszości narodowych na egzaminie maturalnym z języka litewskiego.

— To, co nam proponują, to żaden kompromis — oburza się Alina Sobolewska z Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie.

Przypominamy, że zgodnie z nową ustawą oświatową, egzamin maturalny z języka litewskiego będzie ujednolicony już od 2013 roku. Przeciw temu stanowczo protestują rodzice uczniów szkół polskich, którzy zrzeszyli się w Forum. Urzędnicy resortu oświaty nie tylko odrzucają argumenty rodziców, ale nie chcą nawet ich wysłuchać. Tak też było w piątek w Trokach, gdzie litewska strona nie wpuściła na posiedzenie komisji przedstawicieli rodziców.

— Czekamy właśnie pod drzwiami. Chcemy jasnych odpowiedzi na nasze postulaty, bo obecne propozycje ministerstwa trudno nazwać kompromisem. Co więcej, propozycje resortu są jedynie słownymi obietnicami — powiedziała nam Sobolewska. Dodała też, że obecność rodziców wyraźnie drażni przedstawicieli litewskiego ministerstwa.

Rodzice chcą odwołania, ich zdaniem, krzywdzących zapisów ustawy dotyczących szkolnictwa mniejszości narodowych. Litewska strona kategorycznie odrzuca taką możliwość, a minister oświaty i nauki Gintaras Steponavičius zarzuca przedstawicielom Forum, że rzekomo reprezentują polityczne interesy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, a nie interesy uczniów i ich rodziców.

Również premier Andrius Kubilius odrzucił kolejny raz możliwość zmian ustawy oświatowej zgodnie z postulatami rodziców.

Wiceminister edukacji narodowej Mirosław Sielatycki, który stoi na czele polskiego składu grupy ekspertów, ocenił, że oświadczenie premiera Kubiliusa pogarsza nastroje przed spotkaniem grupy.

— Zespół sam z siebie nie wyprodukuje żadnego rozwiązania legislacyjnego. My, ze strony polskiej, możemy jedynie wpływać na stronę litewską, by zechciała z Polakami na Litwie siąść przy jednym stole i zmienić krzywdzące zapisy litewskiej Ustawy o Oświacie. Klucz do rozwiązania problemu leży w Wilnie — powiedział dziennikarzom wiceminister Sielatycki.

Strona litewska w piątek zgodziła się „siąść przy jednym stole” z przedstawicielami Forum, ale tylko podczas przerwy obiadowej w pracach zespołu. I to na krótko, żeby kolejny raz odrzucić postulaty polskiej mniejszości.

Tymczasem uczestnicy spotkania nieoficjalnie oceniają, że było ono najtrudniejszym z dotychczasowych, bo jak już zapowiadano wcześniej, litewska strona poszła w zaparte i nie chciała nawet słuchać o jakichkolwiek ustępstwach w zakresie zmian w ustawie oświatowej. Mimo tego, posiedzenie zespołu eksperckiego trwało do wieczora i do zamknięcia numeru „Kuriera” nie mogliśmy poznać ostatecznych wyników jego pracy.

242 odpowiedzi to Do pięciu razy nie sztuka — sztuka, to znaleźć kompromis

  1. Kmicic mówi:

    Straj jest jedynym wyjściuem.To strajkuja stawiaja warunki rządzącym.
    Ps.
    Dla Europejczyków to niewiarygodne.- A to cała prawda o lt. władzach i traktowaniu rdzennej mniejszości polskiej:
    http://www.wilnoteka.lt/pl/artykul/odezwa-do-pracownikow-ab-%E2%80%9Elietuvos-gelezinkeliai%E2%80%9C
    Kara za znajomość jezyków i posługiwanie się nimi z klientami.

  2. stas mówi:

    Brawo! Ile razy sluchalem na Litwie z ust Rosjan i Polakow: “Govori na čelovečeskom jezykie” albo “Mów po europejsku” – to znaczy po polsku.

  3. Jurgis mówi:

    Niezależnie od wszystkiego, lekceważący stosunek do Forum przez litewską stronę w zespole ekspertów jest dowodem braku zgody na jakiekolwiek zmiany w ustawie.
    Koncert nieliczenia się z partnerem,opinią publiczną i wyciągniętą dłonią Polaków.

  4. Polka mówi:

    Najważniejsze osoby (rodzice)pod drzwiami!? ,,Brawo,” eksperci,chyba od chamskich spraw,tylko nie od oświaty.Co teraz powiedzą ci,co obstają za dialogiem.

  5. Kmicic mówi:

    Odmowa uczestniczenia w obradach najbajdziej zainteresowanych jest żelaznym dowodem radykalnie wrogiej polityki antypolskiej lt. władz.
    W normalnym kraju reprezentanci protestujących zajmowali by najbardziej honorowe miejsce.
    Dziwne ,że minister Sielatycki zgodził się na niewpuszczenie na salę obrad nadwilejskich Polaków. Przy braku zgody ze strony Lt. reprezentacja z RP powinna demonstracyjnie opuścić salę obrad i zwołać konferencję prasową.
    A tak, to znowu dali …. .

  6. dobrze mówi:

    faszysci lansberg’a ani mysla udzielic praw obywatelskich juz okradzionym w ramach “prawa” autochtonom

  7. Kmicic mówi:

    Jedyną reakcją na brak zgody w uczestniczeniu w obradach reprezentantów polskich rodziców powinno być demonstracyjne opuszczenie sali obrad przez ekspertów z RP.
    Jak w ogóle można było romawiać O NAS BEZ NAS !
    – To kompromitacja polskiej delegacji.

  8. stas mówi:

    “To kompromitacja polskiej delegacji”.

    Oczywiscie, zeby litewskie ustawy pisala Warszawa – to kompromitacja polskiego panstwa.

  9. Jurgis mówi:

    Dobre chęci Kubiliusa,który z góry zapowiedział ,że nie będzie ŻADNYCH
    ZMIAN w ustawie o szkolnictwie.
    Natomiast strona litewska pozytywnie ocenia wynik spotkań,które zakończyły się FIASKIEM.

  10. Zagłoba mówi:

    Prace tej “komisji” można skwitować krótko – farsa. Zresztą zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami. Wszak Kubilius i spółka od pierwszego dnia powtarzali: żadnych ustępstw, żadnych istotnych zmian, o wycofaniu ustawy nawet nie wspominając.

  11. Zbyś mówi:

    do stas.a twoja babcia Polka wie ze szkalujesz jej rodaków?

  12. Kmicic mówi:

    Tusk po raz kolejny dostał na odlew po twarzy od władz LT:
    http://www.wilnoteka.lt/pl/artykul/w-trokach-forteca-nie-do-zdobycia

    STRAJK

  13. Polak Mały mówi:

    Pozytywna strona wydarzenia – Polska przejrzała na oczy kim są ‘bracia-litwini’

  14. Leszek mówi:

    Też uważam, że polska delegacja powinna wyjść trzaskając drzwiami.

    Nie ma innej rady: trzeba wznowić strajk i demonstracje. Tylko to odbije się szerokim echem w europejskich mediach.

  15. Tomex mówi:

    Strona polska musi zweryfikować czy wykorzystanie zostały już wszystkie możliwości dialogu. Obyś Polak Mały nie miał racji 🙁

  16. kartownik mówi:

    Właśnie przeczytałem tekst z linku Kmicica.
    Jeżeli zakończy się tak jak to sugeruje autorka to będzie to dowód ,że zestaw negocjatorów jaki wystawiła Polska nie dorósł do swej roli. Zapewne dopiero w trakcie negocjacji dowiedzieli się o sytuacji z jaką przyszło im się mierzyć. Dotychczas pewnie tak jak znakomita większość Polaków mieli o Litwie bajkowe pojęcie. A że pewnie zdolności negocjacyjne marne bo i skąd w tym ministerstwie pod rządami Pani Hall mieliby być ludzie zdolni udźwignąć ciężar batalii z przebiegłym, zdeterminowanym i nieuczciwym partnerem. A na sam koniec zapewne wrodzona dupowatość nie pozwoliła im zakończyć rozmowy z hukiem. Jeżeli trzeba godzinami ustalać jedno zdanie to albo podpisuje się protokół rozbieżności albo wyjeżdża bez słowa.
    Litwini wyraźnie wykombinowali sobie, że stworzą litewskim Polakom takie warunki, że albo się wynarodowią albo wyjadą z Litwy. A takiej sytuacji należałoby ich raz i tylko raz ostrzec że albo zmieniają politykę albo wkraczamy na ścieżkę wojenną i to na pełną skalę. Teraz pozostaje stronie polskiej tylko oświadczenie potępiające Litwinów za uczynienie podjętych w dobrej wierze negocjacji farsą i wyzbycie się wszelkich złudzeń ma uzyskanie innych ustępstw niż wymuszone taką czy inną przewagą lub zagrożeniem.

  17. marek mówi:

    To, że rozmowy zespołu do niczego nie doprowadzą, było jasne od samego początku. Pierwszym tego symptomem był fakt wykluczenia z rozmów osób najbardziej zainteresowanych (rodziców). To w jasny sposób pokazywało, iż władz RL zupełnie nie interesowało zdanie obywateli. Tym samym dyskusja nabrała charakteru międzynarodowego. A tutaj trudno było przypuszczać, że szowinistyczne tępaki dadzą sobie z dobrej woli cokolwiek narzucić przez obce państwo. Tak naprawdę przystali na propozycję rozmów licząc na ich przedłużenie na okres po wyborach. Mieli przy tym nadzieję, że aktywność Tuska ma jedynie wymiar PR i skończy się wraz z kampanią wyborczą. Może też po cichu liczyli, że po wyborach Sikorski nie będzie już szefem MSZ i sprawa się rozmyje.
    Na co liczył nasz Rząd trudno powiedzieć, bo jeśli liczył, że w dwustronnych rozmowach przekona do czegokolwiek litewskich szowinistów, to znaczy, że miał słabe rozeznanie.

    Fiasko rozmów było więc pewne i tylko zachodzi pytanie, czy została z naszej strony wykonana praca pod kątem tego co zrobić, jak już nie da się udawać, że prace zespołu mają sens.

    Polska ma póki co cały wachlarz dyplomatycznych posunięć, począwszy od pisania listów do władz RL, poprzez działania na forum międzynarodowym UE i OBWE, aż po groźbę wypowiedzenia traktatu z 1994 roku.
    Tu nie chodzi tylko o polską mniejszość, tu chodzi też o naszą reputację jako państwa oraz nasz brak zgody na tworzenie w ramach UE rezerwatu szowinizmu.

  18. J-2011 mówi:

    Do statas;Już starożytni wiedzieli że;”crescit sub pondere virtus” a Ezop twierdził co się sprawdza:”duobus litigantibus tertius gaudet,oj przykro będzie kiedy obudzi się Pan z głową w nocniku.

  19. MH mówi:

    @stas (8)

    I tu się z tobą zgadzam.
    Bo głównym uczestnikiem powinni być przedstawiciele Polaków na Litwie.
    Polski rząd powinien być siłą wspierającą tych Polaków.
    Niestety jeszcze raz polski rząd zawiódł.

  20. Kmicic mówi:

    Dopiero gdy reprezentanci protestujących rodziców wzięli udział w obradach , zaczęto mówić na temat i lt.eksperci pokazali swoją PRAWDZIWĄ, NIEPRZEJEDNANĄ , PRYMITYWNA , ANTYPOLSKĄ TWARZ.
    Teraz już każde, DOSŁOWNIE KAŻDE rozmowy władz RP z LT powinny się odbywać przy udziale polskich reprezentantów- Wilniuków , którym Lt . wladze nie będą w stanie wcisnąć kitu.
    Dlatego też jak ognia starali się lt. “oświatowcy” unikać udziału w obradach reprezentantów protestujących Polaków, bo wiedzeli ,że natychmiast zostanie obnażona ich obłuda i bezczelne zakłamanie.
    Odtąd już naprawdę obowiązuje ŻELAZNA ZASADA- NIC O NAS BEZ NAS !!!

  21. MH mówi:

    @marek
    Skab Państwa (RP) jako udziałowiec w ORLEN mógłby unieruchomić Możejki (i pół Litwy).

  22. Kmicic mówi:

    do 16:
    Oby Polak Mały miał rację:
    “Pozytywna strona wydarzenia – Polska przejrzała na oczy kim są ‘bracia-litwini’ “.

  23. Kris mówi:

    @J-2011
    Te prawdy które przypomniałeś, do potomków szaulisów nie trafią nigdy. Ten zawodowy troll, któremu odpowiedziałeś, żywi się wyłącznie naszym zainteresowaniem. Olejmy dziada ! Zajmijmy się tym co ważne.

  24. sho mówi:

    ot , chlopi , bez bata chodza w kolko

  25. sho mówi:

    jak olej z woda , jestem duzo czasu za granica i za moja polskosc tak dostalem wpierdol od litwinow , ze wiem o co chodzi , bo nazwisko mam nie tak , bo bylismy tam panami ; teraz tez kce wrocic , bo nie oskarzylem tych wyrosnietych chlopow z litwy , bo mam honor , a nie kartofla w glowie , chce ziemie mojej babci , mùmoze , jak mnie bili litusy w Irlandii to mysleli , ze zdechnne i sie nie upomne o polowe ich kraju po babci

  26. stas mówi:

    “Polski rząd powinien być siłą”

    Jak mowi Rosjanie: “sila jest, uma nie nado”

  27. abc mówi:

    Jaki polski rząd, takie efekty rozmów-kompletne zero.

  28. Jurgis mówi:

    Polski rzad nie rządzi na Litwie,może tylko negocjować.
    Jak negocjować jak Litwa nie ma najmniejszej ochoty do ustępstw a wręcz przeciwnie bo od lat stara się wynarodowić i z asymilować Polaków.

  29. stas mówi:

    od lat stara się wynarodowić i z asymilować Polaków”.

    Paranoja.

  30. Budzik mówi:

    Sho 26

    Zostałeś pobity przez Litwinów w Irlandii na tle narodowościowym?

  31. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    W dzisiejszym ” Expressie Bydgoskim” zamieszczono wywiad z Vytautasem Landsbergisem. To przy okazji jego wizyty w Toruniu. Dziennikarz, trzeba przyznać, zadawał mu trudne pytania i niekiedy polemizował. Ważniejsze jednak jest to co mówił sam Landbergis. Oto na temat AK : “Potem była Armia Krajowa na Litwie. W jej planach Polska miała dostać po wojnie Królewiec, a wszystkich Litwinów planowano wypędzić do Prus Wschodnich. Całą Litwę chcieli zasiedlić Polakami”.
    Jeżeli takie bzdury mówi ikona niepodleglej Litwy, eurodeputowany z tytułem profesora, to co się dziwić, że podobnie myślą przeciętni Litwini ? Czym różni się wypowiedź Landbergisa od pisaniny naszego Stasia ? Przecież to taki sam poziom. A może sam Landsbergis udziela się tutaj pod psedonimem “Stas” ? Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak było.
    P.S. Landbergis nie wie, że Królewiec był stolicą Prus Wschodnich ? Skoro Polacy mieli przejąć Królewiec, to po co było przesiedlać tam Litwinów ? Do Polski, po to aby z Litwy również zrobić Polskę ?

  32. Polak Mały mówi:

    Kris, zgadzam się. Nie da się nie zauważyć, że rozmowy przeważnie skupione są na głupotach trolli. Olewanie + ingerencja moderatora oszczędzi emocji

  33. abc mówi:

    31. Jurgis jak się chce, można wynegocjować. Powiedz, jak się udało J. Kaczyńskiemu “wynegocjować” filię Białostockiego Uniwersytetu?
    Wiadomo, komisje komisjami, ta sprawa musi być jednak załatwiona na poziomie premierów. Ci powinni negocjować, wiadomo coś za coś.
    Jak na dłoni widać, że Litwini olewają polski rząd. Dlaczego? Ponieważ jest do niczego i daje się olewać. Nie do pomyślenia, by sąsiednie ponad dziesięciokrotnie większe państwo nie potrafiło znaleźć argumentów, by przekonać Litwinów. Wiadomo, nie chodzi o argumenty w ruskim znaczeniu.

  34. Budzik mówi:

    Polak Mały 34
    Stasys został dziś zabanowany

  35. Polak Mały mówi:

    abc, trzymanie się obietnic nie jest przekonującym argumentem? ‘obietnicy? Askądżesz!!! Mało kto co komu obiecuje. Deklaracje, pakty, konwencje – olejmy, są mało przekonujące’ 🙂

  36. marek mówi:

    @MH
    Pisałem tylko o posunięciach dyplomatycznych. Ale jest oczywiście jeszcze płaszczyzna ekonomii (surowce energetyczne, korytarze transportowe), jest płaszczyzna wojskowości (niby dlaczego mamy ponosić koszty obrony za szowinistyczny kraik). Wreszcie jest szereg działań pozytywnych, wspierających polską mniejszość, do których w pierwszym rzędzie zaliczyłbym tworzenie programów wspierania uczniów w polskich szkołach, programów wzmacniających potencjał ekonomiczny polskiej mniejszości, czy wreszcie wspierających polską kulturę, z podstawową sprawą polskiej telewizji przeznaczonej dla Wileńszczyzny. Są instrumenty oddziaływania na nawet na takich, jak lietuvisy tępaków, tylko trzeba z nich chcieć skorzystać.

    Kris:
    Masz rację. Kto by się przejmował, co pisze niezbyt rozgarnięty funkcyjny, oddelegowany do każdej żywszej dyskusji. On mi trochę przypomina żebrzącego rumuńskiego Cygana, który próbuje swoją osobą zaabsorbować towarzystwo.

  37. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ciąg dalszy cytatów z wywiadu Landsbergisa : ” Na siłę nic z nami nie wskóracie. Wy, albo obecny Wasz rząd, w naszym odczuciu, używacie siły, a my liczymy na rozmowę i wyrozumialość”. Fajne są te rozmowy z Litwinami, nieprawdaż ? Należy być wobec nich wyrozumiałym. A oni ? Oni nie muszą.
    Inny cytat : ” Nas w Sajudisie, walczącym o niepodległą Litwę, straszono, były nawet głosy lewackich Litwinów, żeby pozostała Armia Czerwona, bo kto nas będzie bronił przed Polską ?”.
    Tu mamy odpowiedź na pytanie, kogo bardziej nienawidzą Litwini. Polakow czy Rosjan ? Wydarzenia z lat 1939-1940 i po roku 1944 niczego widać ich nie nauczyły. Co do przyszłości i ewentualnego zajęcia Litwy przez Polskę : “Póki funkcjonuje NATO i wspólna Europa, to tego nie będzie. Ale gdyby wszystko się rozpadło, to jakieś zwariowane głowy mogą pomyśleć : A może to szansa, może zrobimy jak naczelnik Piłsudski?”.
    Na temat kar za napisy po polsku : ” Głupawe kary. Pewnie pokrywane przez jakąś wspólnotę. Myślenie, że jeśli ci politycy dostaną to, czego chcą obecnie, to zaczną Litwę kochać, byłoby zbyt optymistyczne. Zawsze można zażądać jeszcze czegoś więcej “.
    reasumując to wszystko razem : Jak przy takim stanie umysłów litewskich można prowadzić z nimi jakikolwiek sensowny dialog ?

  38. jednak mówi:

    calkowicie popieram abc@36. Kiedy do wladzy doszedl Sikorski, “negocjowac” zaczeto na chama: albo robcie po naszemu, albo nic. No i Litwa wybiera “nic”, bo wlasnie nic ma z rzekomej “wspolpracy” z Polska przez ostatnie 10 lat. Olewac to, co jest dla nas wazne – Rail Baltica, Via Baltica, lacza, konnektory, bo wam sie “nie oplaca”. Wasze prawo, ale nie dziwcie sie, ze wy was tez bedziemy olewac. Bardzo proste, jak Kuba Bogu, tai i Bog Kubie. Kiedy to zrozumiecie, wtegy moze cos sie i zmieni w dwustronnych stosunkach.

  39. marek mówi:

    Jeszcze tak na marginesie, sami się powoli wykończą:
    http://kresy24.pl/30047/wszyscy-rowno-wkurzeni/

  40. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Panie “jednak” : Jeśli się nawet nic nie zmieni w naszych wzajemnych relacjach, to Polska na tym nie straci. Powinien Pan wiedzieć, że Litwa dla Polski nie jest ŻADNYM partnerem. Bez Litwy Polska może funkcjonować tak samo jak z Litwą.
    Polska walczy jedynie o prawa polskiej mniejszości na Litwie. O nic więcej, bo o więcej nie musi.
    I walczyć bedzie nadal.

  41. Polak Mały mówi:

    do jednak

    kiedy hitlerowcy żydom zabronili poruszanie się chodnikiem, co mogło być kompromisem? Negocjacje ‘na chama’ w tej sytuacji wymagają pełnych praw. Można było pójść na kompromis – w dzień chodnik należy do ‘aryjczyków’, w nocy zaś – do żydów

  42. abc mówi:

    44. krzysztof ( Bydgoszcz) Mylisz się. Litwa powinna być dla nas partnerem. Ze względu na mniejszość polską (im wiele się należy, Polska ich opuściła, a oni zachowali język, tradycje, wywalczyli szkoły u stalina) i nie tylko. W polskim interesie leży, by Litwa, także Łotwa, Estonia były bliżej zachodu niż wschodu.
    Rząd się pyszni, że dla Polski partnerem są Niemcy, Francja. Koń by się uśmiał.

  43. Budzik mówi:

    Premier Litwy powiedział coś w stylu, że ….”lepiej podpalić swój dom, niż pójść na ustępstwa”.
    Zatem Koledzy Litwini, wróćcie do nauki języka rosyjskiego. Może Wam się jeszcze bardzo przydać “na co dzień”. Będziecie taką Skandynawią, jak rosyjska część Laponii…

  44. Budzik mówi:

    abc 46
    Litwa nie będzie dla Polski partnerem, gdyż jest to sprzeczne z litewską “racją stanu”.
    Nie jest partnerstwem “współpraca” kleszcza ze ssakiem. Takie partnerstwo, w którym korzyści odnosi wyłącznie jedna strona nie powinno Rząd RP absolutnie interesować.
    Nie może być tak, aby za stworzenie przez Litwę normalnych warunków do egzystowania mniejszości narodowych Polska musiała ponosić ciężary natury ekonomicznej, czy politycznej. Taki układ świadczył by o tym ,że strona litewska traktowała by mniejszości jako swoje rodzaju “zakładnika”. Przyzwolenie na taki układ byłoby absolutnym skandalem i zarazem ostatecznym dowodem na słabość Państwa Polskiego. Chyba tego nie chcemy

  45. abc mówi:

    43. stas tu masz rację. Polska na pohybel Wilniukom wybiera nic.

  46. Polak Mały mówi:

    abc, co twoim zdaniem powinna uczynić strona litewska w sprawie nowej ustawy oświatowej i jak należy zachować się stronie polskiej?

  47. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    abc : Tutaj chodziło o partnerstwo GOSPODARCZE. Partnerem gospodarczym Litwa jest dla nas żadnym. Nie można ulegać szantażom litewskim, że najpierw współpraca gospodarcza, a potem ewentualnie pomyślimy o prawach dla polskiej mniejszości. Dotychczasowa praktyka wykazuje dobitnie, że Litwa i tak nie wywiązuje się z żadnych zobowiązań prawnych względem praw polskiej mniejszości. Uzależnianie tego od efektów współpracy energetycznej jest zwyczajnym naciąganiem Polaków i kolejną próbą robienia z nich idiotów.
    Tak nawiasem mówiąc, zdradzasz się z tym Stalinem. On zachował szkoły polskie tylko na Litwie. Na Białorusi, gdzie Polaków jest (było) znacznie więcej, nie otworzył żadnej szkoły polskiej. Polacy nie mieli więc w tej sprawie nic do powiedzenia. Stalinowi chodziło o realizację zasady “dziel i rządź” kosztem opornych Bałtów, którzy organizowali partyzantkę antysowiecką.
    Nie uderzaj zatem w fałszywe tony !

  48. WAZNE mówi:

    Powstało nowe anglojęzyczne nagranie o prawdziwej sytuacji Polaków na Litwie! https://www.youtube.com/watch?v=2RyX5vX9Qfs&feature=feedu

  49. Budzik mówi:

    Symptomatyczny jest post nr 41. Internauta “Jednak” pisze:

    – “…No i Litwa wybiera „nic”, bo wlasnie nic ma z rzekomej „wspolpracy” z Polska przez ostatnie 10 lat. Olewac to, co jest dla nas wazne – Rail Baltica, Via Baltica, lacza, konnektory, bo wam sie „nie oplaca”.

    i teraz stosunek wynikania (nie ma wątpliwości):

    -…”Wasze prawo, ale nie dziwcie sie, ze wy was tez bedziemy olewac. Bardzo proste, jak Kuba Bogu, tai i Bog Kubie. Kiedy to zrozumiecie, wtegy moze cos sie i zmieni w dwustronnych stosunkach”

    Czyli innymi słowy, jeżeli Polska nie będzie realizować wspólnie z Litwą inwestycji ważnych dla Litwy jednoczenie nieekonomicznych dla Polki …..to z pewnością sytuacja Polaków na Litwie nie ulegnie poprawie, tylko pogorszeniu.

    Czy mamy już syntezę stosunków polsko – litewskich? Obawiam się, że tak.

  50. OTO mówi:

    Patronem STASA JEST POLSKI SWIETY ,
    JAK ON TO MOZE ZNIESC. CZMU NIE NAZYWA SIE WIEJALIS . ARBA Saulius a tak na prawde to on nie mieszka w Europie a chyba na Litwie.

  51. Ważne mówi:

    Prawda o dyskryminacji Polaków na Litwie w języku angielskim.

  52. Andrzej mówi:

    do jednak:
    “No i Litwa wybiera „nic”, bo wlasnie nic ma z rzekomej „wspolpracy” z Polska przez ostatnie 10 lat. Olewac to, co jest dla nas wazne – Rail Baltica, Via Baltica, lacza, konnektory, bo wam sie „nie oplaca”. Wasze prawo, ale nie dziwcie sie, ze wy was tez bedziemy olewac. Bardzo proste, jak Kuba Bogu, tai i Bog Kubie.”

    No właśnie chyba się trochę dziwimy, że rząd RL gnębi swoich obywateli, żeby szantażować rząd RP.

  53. marek mówi:

    ad 46
    “Litwa powinna być dla nas partnerem. Ze względu na mniejszość polską…”

    Właśnie ze względu na polską mniejszość, Polska dla RL nigdy nie będzie traktowana w charakterze partnera, a jako zagrożenie. No chyba że pozwoli bez protestu na pełną lituanizację tej mniejszości.

    “W polskim interesie leży, by Litwa, także Łotwa, Estonia były bliżej zachodu niż wschodu…”

    A niby dlaczego? W polskim interesie leży przede wszystkim zachowanie polskiego dziedzictwa na Wileńszczyźnie. Natomiast sama RL, jako “strategiczny partner” to mit dla pożytecznych idiotów.

  54. Kmicic mówi:

    Proszę o rozpowszechnienie.O dyskryminacji Polaków na LT.
    LT -SZOKUJĄCA PRAWDA.- Wersja angielska:

  55. Kmicic mówi:

    do Marek 59:
    Masz rację Marku. Jedynie Polacy na LT są naturalnym sprzymierzeńcem Polski. Po lt antypolakach można się spodziewać tylko najgorszego.

  56. genetyczny patriota mówi:

    MH Skarb Państwa (RP) jako udziałowiec w ORLEN mógłby unieruchomić Możejki (i pół Litwy).
    marek Ale jest oczywiście jeszcze płaszczyzna ekonomii (surowce energetyczne, korytarze transportowe
    RZĄD LITEWSKI SAM SIĘ WYŻYWI. Warto czasem przypomnieć J. Urbana, oj warto panowie stratedzy.

  57. NIE mówi:

    Osobiscie to nawet nie wiem czym moze sie skonczyc ta konfrontacja, jezeli strona litewska tak twardo stoi na swoich pozycjach.

  58. marek mówi:

    ad 60
    No i co długo się ten nasz rząd sam żywił? Parę lat. A stało za nim imperium sowieckie, aparat partyjny i resorty siłowe w samej Polsce.

    Kto teraz będzie bronił szowinistycznych pomyleńców, którzy walczą z tabliczkami? Jaką oni dysponują siłą? Może będą strzelać do strajkujących dzieci? Albo internować masowo protestujących? Przykład Urbana ma się nijak do dzisiejszej rzeczywistości.
    Owszem, pewne posunięcia o charakterze ekonomicznym mogą rzeczywiście uderzyć w zwykłych mieszkańców RL. Trudno, będą mieli wybór i bynajmniej nie musi się on sprowadzić do “cierpienia” w imię budowy szowinistycznego państewka. To może też być dla nich dobre otrzeźwienie, że nie warto godzić się na wpływy zaślepionych politykierów, których byt jest oparty na szerzeniu nienawiści do współobywateli.

  59. wioskowy mówi:

    Lietuvisy Polsce kolejny raz utarli nos i zrobili to bez mrugniecia okiem, im te spotkania sie udaly bo swego dopieli, dla tego i trabia o sukcesie.
    Bezczelnosc Lietuvisow nie ma granic, w Ponarach zamordowali 100 000 ludzi, zabijali po wsiach i miasteczkach w czasie wojny bez mrugniecia okiem, i co? Gwizdali na wszystko, i teraz na wszystko gwizdza… dali by im karabiny teraz, to poszli by szczelac, im na wszystko napluc

  60. von Judenstein mówi:

    @ wioskowy
    Jak myślisz,ilu jest Polaków na Wil. myślących tak jak ty?

  61. abc mówi:

    49.Polak Mały, 55.Andrzej 56.Marek ..
    Myślicie, że za piękne oczy Tuska Litwini ustąpią 🙂
    Czy jesteście na tyle naiwni myśląc, że jakieś argumenty słowne trafią do Litwinów?
    Dlaczego Sikorski, Tusk i pozostali nie osiągnęli żadnych rezultatów?
    Przyczyn może być kilka. Np. tak naprawdę mają gdzieś tych Polaków i być może tak jest. Lub np. jako politycy są nieudolni, Litwinów nie omamisz Gazetą Wybiórczą, TVN-em, Polsatem.
    W polityce nie ma przyjaciół, są jedynie interesy. Jeśli naszym interesem jest pomoc wilniukom, na pewno można znaleźć haczyk na Litwinów. Od czego jest przepełnione urzędasami ministerstwo MSZ? Od czego są różne służby? Na dodatek Buzek jest niby przewodniczącym PE, jest niby polska prezydencja, a wszystko do kitu.
    Dlaczego nikt z was nie odpowiedział na pytanie, co takiego zrobił J. Kaczyński, że za owych czasów Litwa nie odważyła się wydać żadnych ustaw przeciw rodakom?

  62. abc mówi:

    50. krzysztof ( Bydgoszcz)
    wiem sporo o spawach historycznych, wiem dlaczego stalin zezwolił na polskie szkoły. z niczym się nie zdradzam.
    Powtórzę się, nasi politycy do kitu.
    A tak na marginesie, może dla nas by nie było tak źle mieć atomówkę w Ignalinie niż na swoim pomorzu?

  63. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    ABC : A za Kaczyńskiego Litwini wprowadzili pisownię polskich nazwisk ? Wprowadzili dwujęzyczne napisy ? Zwrócili całą ziemię Polakom ?
    A już niezależnie od Kaczyńskiego, to co Ty byś zaproponował Litwinom ? Łatwo jest żądać od innych, aby coś wymyślili. Podpowiedz sam !

  64. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    ABC : Skoro wiesz dlaczego Stalin zezwolił na polskie szkoły na Wileńszczyźnie, to dlaczego piszesz, że to Polacy wywalczyli u Stalina ? To jest teza lansowana przez nacjonalistów litewskich. Twierdzą, że Polacy wchodzili Sowietom w cztery litery.
    A niby dlaczego mamy sie uzależniać od litewskiej atomówki w Ignalinie, jeżeli możemy wybudować swoją ?

  65. jednak mówi:

    Krzysztof@50: “Nie można ulegać szantażom litewskim, że najpierw współpraca gospodarcza, a potem ewentualnie pomyślimy o prawach dla polskiej mniejszości.”

    A co jezeli tak to sformulowas – Nie mozna ulegac szantazom polskim, ze najpierw dyskryminacja Litwinow na Wilenszczyznie, a potem ewentualnie pomyslimy o wspolpracy gospodarczej? My juz mamy dosyc “obiecanek-cacanek”. Polska praktycznie wprost juz powiedziala, ze nie robi, i nie zamierza nic robic dla Litwy. Dla was interkonnektor zadna strata nie jest, bo kase daje Unia, ale i tak nic nie robicie, po prostu na zlosc Litwinom. No nie, tak nie. Wiec i my bedziemy robic wam na zlosc.

    p.s. A jednak polowa litewskich szkol w Polsce zostala zamknieta przez ostatnie 10 lat. Otoz mamy duuuuze pole dla popisu na Litwy. Przeciez tak wam zalezie na “parytecie”, no to dostaniecie

  66. Jurgis mówi:

    do 58 Kmicic
    tak to warte upowszechnienia

  67. MIKE mówi:

    Juz troche ludzi ten filmik obejrzalo, sa komentarze.

  68. marek mówi:

    abc
    Nie zamierzam na tym forum wchodzić w dyskusje typowe dla koroniarzy o wyższości Kaczyńskiego nad Tuskiem, albo na odwrót. Nota bene Kaczyńscy w polskiej polityce byli nie od 2005 roku i jakoś wcześniej nie zauważyłem ich zaangażowania w sprawy polskiej mniejszości na wschodzie. Wyniki prowadzonej przez nich polityki wschodniej są marne, a to że RL akurat w ciągu 2 lat rządów PiS nie wprowadziła dodatkowych antypolskich ustaw, nie jest żadnym argumentem. Wystarczy, że przez ten czas nie wykonała żadnego znaczącego ustępstwa wobec polskiej mniejszości i spokojnie prowadziła dalej działania lituanizacyjne.

    Litwini rzecz jasna nie ustąpią, ani na piękne oczy Tuska, ani na zaklęcia obozu niepodległościowego o “strategicznym partnerstwie”. Nie ustąpią, bo myślą, że będzie tak, jak przed wojną, że w razie czego zamkną granice powieszą słomiane wiechy i będą u siebie robić, co będą chcieli. Na szczęście, teraz są inne czasy i trwanie w izolacji od sąsiadów na dłuższą metę nie przejdzie.
    Jak już wcześniej napisałem, są instrumenty oddziaływania na państwo o potencjale RL, pozbawione surowców, położone na uboczu głównych szlaków komunikacyjnych, borykające się z poważnymi problemami demograficznymi. Mogą dalej trwać w uporze, ale będzie ich to kosztowało spadek obrotów gospodarczych i dalszą depopulację.

    Zgodzę się z jednym, w polityce rzeczywiście nie ma przyjaźni- są interesy. Dziś w interesie Polski jest pozbycie się mrzonek o znaczeniu RL dla naszej polityki. I w interesie Polski, niestety, leży osłabienie RL, jako państwa prowadzącego wobec nas nieuczciwą grę. Płacze ostatnich wyznawców Giedroyca nie powinny nam w tym przeszkadzać.

  69. genetyczny patriota mówi:

    62 marek
    To tam jeszcze są jacyś Polacy na tej Litwie,a może restrykcje będą wybiórczo ludzi dotykać, w zależności od tego czy są Polakami, czy Litwinami? Jeżeli tam już Polaków nie ma, to o co ten cały hałas.

  70. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Jednak ( 69): Istota problemu polega na tym, że cała gra rozgrywa się na waszym boisku. Jeżeli chcecie mieć burdel na Litwie spowodowany niesnaskami z mniejszością polską wspieraną przez RP, to proszę bardzo, róbcie tak dalej. Możecie mieć tylko więcej kłopotów niż do tej pory. Polska na tym nie traci nic. Niepokojów na tym tle w Polsce nie będzie. Bez współpracy gospodarczej z wami poradzimy sobie nie odnosząc praktycznie żadnych strat. Most energetyczny ani elektrownia atomowa na Litwie nie są nam do niczego potrzebne.
    A kłopotów możemy narobić wam niemało.

  71. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Genetyczny ( 73) : Znasz zapewne to powiedzenie, że “gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą ?”. W życiu nie ma nic za darmo.

  72. Adam81w mówi:

    58 Kmicic nie wiem kto robił film ale bardzo dobry. Wrzucę gdzie się da.

  73. Budzik mówi:

    Nie dziwi mnie brak porozumienia w sprawie “ustawy oświatowej”, przecież premier Kubilius jeszcze przed rozpoczęciem rozmów oznajmił, że żadnych ustępstw nie będzie.
    Wobec powyższego rozmowy odbyły się, bo były zaplanowane, stąd odbyć się musiały.
    Nie mniej finał rozmów oceniam pozytywnie, gdyż strona Polska wreszcie zaczyna rozumieć z jakim “partnerem strategicznym” ma do czynienia. Każda nauka jest zjawiskiem pozytywnym, gdyż przybliża nas do celu. Polscy decydenci muszą zrozumieć, że polityka Rządu Litewskiego to taktyka “kamikaze”, silnie zdeterminowani nie cofną się przed niczym. Litwa ma jednak swoje słabości. Nie da się zamknąć granic, ubrać ludzi w “klumpie”, to nie XX lecie międzywojenne. Przyjęcie kursu kolizyjnego, amerykańska gra w “cykora” nie wyjdzie Litwie na dobre, bowiem zawsze można trafić na silniejszego przeciwnika. Wątpię aby obecna koalicja w POlsce była zdolna do przełamania litewskiego, nieracjonalnego uporu. Jednak jestem zdania, że w okresie rządów PO – PSL nie uda się Litwie na Polsce nic wyłudzić. Na bardziej racjonalne działania przyjdzie czas przy zmianie sterów władzy w RP

  74. Kmicic mówi:

    Wrzucajcie ten materiał do całego europarlamentu i wszystkich międzynarodowych instytucji zajmujących sie prawami człowieka i rdzennhyh mniejszości narodowych. Dobrze też , przed wizytą w Wilnie 5-6-go grudnia,szeroko uświadomić OBWE, Hilary Clinton i Kongres USA.
    Cała prasa światowa powinna otrzymać ten materiał, stacje TV również.
    To znacznie wzmocni medialnie strajk szkolny, o którym będą pisały wszystkie media światowe.

  75. Budzik mówi:

    Ostatnie spotkanie w Trokach w rzeczy samej jest spotkaniem przełomowym. Przełamuje bowiem polskie skrupuły i altruizm. Kończy tym samym postrzeganie państwowości litewskiej w sposób jaki narzuca Polakom program nauczania w szkolnictwie.
    Odnoszę wrażenie, że stosunki polsko – litewskie nabiorą realnego wymiaru.
    Natomiast ciekawy jestem strategii AWPL na najbliższe tygodnie i miesiące.

  76. Kmicic mówi:

    lt etatowcy znowu próbują wcisnąć kit Koroniarzom, zachęcam do komentowania: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10713616,Polskie_szkoly___Litwini_pokazali_prawdziwe_oblicze_.html
    Nie zaszkodzi też pokazać prównawczą tabelkę PL-LT i to porównanie sytacji oświaty , jeszcze sprzed ustawy:
    wypada zatem zaproponować w pierwszej kolejności:
    1*
    Status placówek mniejszości narodowych dla polskich placówek oświatowych i kulturowych i związane z tym przywileje (jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    2*
    Przywrócenie obowiązku egz. z jęz.ojczystego na maturze i liczenie się oceny do średniej ocen na egz. dojrzałości(jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    3*
    Przekazanie wszystkich publicznych placówek oświatowych(w tym tzw. szkół powiatowych-rządowych), przedszkoli,domów dziecka, pod zarząd demokratycznie wybranym samorządom.(jak odpowiednio u Litwinów w RP).
    4*
    Oficjalne zezwolenie na symbolikę narodową w szkołach i na zewnątrz szkół (flaga , godło państwowe, hymn).(jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    5*
    Dokumentacja szkolna w jęz. ojczystym(jak wolno Litwinom w RP)
    6*
    W dzienniczkach uczniów w rubryce jęz. ojczysty – język polski, a nie jak dotąd litewski,a polski jako jęz. obcy.(jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    7*
    Identyczne zasady finansowania szkół i przedszkoli poprzez samorządy, taki sam poziom koszyka ucznia (150-300% jak odpowiednio u Litwinów w RP).
    8*
    Zerwanie ze skandalicznym tworzeniem konkurencyjnych szkół litewskich (dodatkowo poza już istniejącymi samorządowymi) na terenach, gdzie zwarcie zamieszkują Polacy.(jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    9*
    Wybudowanie sieci szkół i przedszkoli na terenach ,gdzie żyją Polacy , a nie mają w ogóle dostępu do polskich przedszkoli i szkół(patrz komentarze pod artykulem „W spisie stawiam na Polskość” w Kurier Wileński. Dotyczy między innymi Kowna, Kowieńszczyzny, Laudy, Suwalszczyzny, Janowa, Kłajpedy i każdego większego miasta na LT,gdzie żyją Polacy(jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    10*
    Pedagodzy mogą się kształcić w kraju macierzystym i tam zdobywać dyplomy(jak odpowienio u Litwinów w RP)
    11*
    Dodatki finansowe dla pedagogów pracujących w placówkach mniejszości narodowych.(jak odpowiednio u Litwinów w RP).
    12*
    Możliwość przerzucania koszyczka uczniów.(jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    13*
    Najważniejsze decyzje pozostawia się rodzicom, środowiskom szkolnym, organizacjom mniejszości, samorządom (jak odpowiednio u Litwinów w RP)
    14*
    W szkołach litewskich(na całej Lietuvii) jako język obcy ( na życzenie) język polski(jak litewski, na życzenie,w szkołach polskich w RP)
    15*
    Tłumaczenie wszystkich podręczników i ćwiczeniówek na język polski.
    16*
    Wzięcie poprawki na otoczenie, w którym żyją uczniowie obu mniejszości.W Polsce język litewski jako pomocniczy, dwujęzyczność nazw ulic, miejscowości i wszelkiej informacji.Każdy może sobie wywiesić litewską flagę i z nią się przespacerować itd.
    Na Litwie zakazy,nakazy, sądy, nagonka medialna,kary pieniężne.
    Litewski uczeń w RP wychodząc ze szkoły widzi litewską nazwę ulicy,po litewsku reklamy w sklepach,po litewsku informację turystyczną,po litewsku menu w restauracjach i kawiarniach,napisy na pomnikach narodowych bohaterów.Jak spojrzy do swojej legitymacji szkolnej, to wolno mu tam mieć swoje litewskie imię i nazwisko.
    A co widzi polski uczeń po wyjściu ze szkoły? Jeżeli zobaczy jakiś napis po polsku ,to jest on nielegalny i obłożony grzywnami .
    17*
    Należy koniecznie dokonać rzetelnej analizy treści podręczników historii,wychowania obywatelskiego i geografii. Tam nie może być siania nienawiści do polskości i historycznych kłamstw.

  77. diminik mówi:

    wlasciwie postawa litwinow jest bardzo azjatycka, duzo mam do czynienia z azjatami i przekonuje sie ze jestesmy bardzo rozni. Oni moga robic co cha i to jest ok ale jak ktos ma jakies pretensje to jest nie dobrym czlowiekiemi nie chce ich zrozumiec, oni moga miec pretensje ale inni nie maja na to prawa. Nie daremnie litwini szczyca sie ze sa gdzies tam z pulnocnej Indii czy jeszcze gdzies tam, przyszli tak dawno temu ale mentalnosci azjatycka zostala: nachalni, chamscy, bezczelni i bez moralnosci.

  78. Oleniszki mówi:

    Refleksja
    Obojętnie jak skończy się konflikt to w sumie Polacy na Litwie są wygrani.
    1 Polityka rządu litewskiego skonsolidowała Polaków na Litwie.

    2 Problemy naszych rodaków na Litwie stajałą się problemami Polski i Europy.

    3 W przypadku braku zgody na jakiekolwiek zmiany w ustawie, po uzupełnieniu różnic programowych maturzyści z polskich szkól będą lepiej przygotowani do studiowania na europejskich uczelniach.
    W tym przypadku organizacje kresowe i polonijne w kraju i na świecie mogłyby zorganizować zbiórkę funduszy na nauczycieli zespołów wyrównawczych.

    4 Należałoby przeanalizować projekty integracyjne UE(nie mylić z nacjonalizmem litewskim zwanym integracją mniejszości polskiej), które finansowałyby dokształcanie maturzystów polskich szkół.

    Jedno jest pewne “KTO MA WIEDZĘ TEN MA WŁADZĘ”.

    Widziała o tym totalitarna władza sowiecka dyskryminując Polaków na Litwie obecne władze Litwy biorą z tego przykład nieświadome ze w demokracji to daje odwrotny skutek.

  79. diminik mówi:

    na litwie polakom trzeba miec duze rodziny, kupowac jeden od drugiego by utrzymywac finanse w swoim kregu, dawac prace jeden drugiemu, troche tk izolowac sie, mamy Polske na potrzymaniu. Trzeba litwinow szachowac ekonomicznie nas nie tak malo problem w tym nie ma jednosci. a te prawa unijne to utopia i jakies biurokracje nie warto nawet o tym mowic. co do nazw ulic to lekko to rozwiazac. Na domach nic nie pisac a postawic tabliczki przy ogrodzeniu, naprzyklad: traku gatve, a na tabliczce napisac trocka bez slowa ulica. Jak ktos przyjdzie cos mowic to mozna powiedziec ze to nazwa mojego ogrodka, wszyscy beda wiedziec ze to nazwa ulicy ale prawnie udowodnic nic nie beda mogli. Albo dopisac nazwe po angielsku, naprzyklad: latviu gatve, ulica lotewska, latvian street. Zobaczymy co wtedy beda robic. Trzeba cos wymyslec z radiem z nad Wilii bo ruskoje radio robi furore, jakos trzeba przelamac marketingowo, cos zmienic jakos sie dopasowac. To jest prawda my bardzo zruszczeni jestesmy i to tez problem, duzo znam takich w paszporcie polak a na co dzien tylko po rusku i ruskaja kultura eto xoroszo, ruskaje radio podobnie.

  80. Budzik mówi:

    Dominik 81
    Zapewne piszesz o pseudokulturze i moralności dającej się streścić w zdaniu: “co Twoje, to moje a co moje, to nic Ci do tego”…?

  81. marek mówi:

    ad73

    Na początku należałoby postawić pytanie, czy przypadkiem dzisiaj Polacy i tak nie są już poszkodowani. Bo biorąc pod uwagę ograbienie ich z ziemi, opresyjne zwalczanie języka polskiego, czy też “reformę oświaty”, której jednym z celów jest utrudnienie absolwentom polskich szkół dostania się na studia, to nie można nie zauważyć, że nawet bez “represji” i tak mają ciężko.

    Po drugie, Polska nie ma instrumentów działania typu obłożenie RL całkowitymi sankcjami. Więc działania raczej powinny mieć charakter punktowy. Przykładowo storpedowanie litewskich starań o niezależność energetyczną nie uderza bezpośrednio w mieszkańców, bo w pierwszej kolejności problem zasadniczy będą mieć władze. Owszem mieszkańcy też to kiedyś odczują poprzez wzrost cen, ale ten i tak jest nieunikniony. Podobnie jest z zamrożeniem współpracy wojskowej, gdzie większy problem w tym wypadku mają władze niż społeczeństwo, bo albo zmniejszają swój poziom obronności, albo muszą szukać dodatkowych środków na ten cel w budżecie.

    Wreszcie stosowaniu sankcji winny towarzyszyć skuteczne działania wzmacniające poziom rozwoju ekonomicznego i kulturalnego polskiej mniejszości, o których pisałem w poście 39. Owszem nie twierdzę, że takie przyblokowanie korytarza transportowego nie odbije się negatywnie na całym społeczeństwie. No ale coś, za coś. I tak bez zasadniczego przemodelowania polityki RL na mniej konfrontacyjną ze swoimi obywatelami będzie i tak coraz gorzej, nawet bez udziału Polski.

  82. robert mówi:

    Diminik najważniejsze, że problemy zaczynają być nazywane po imieniu. Jak się już je nazwało to można poszukać metod na ich rozwiązanie. Problemy sa dwa :
    – szowinistyczna polityka LT
    – zrusyfikowanie kulturowe, co gorsza często dobrowolne pod wpływem radia i telewizji polskiej populacji wileńszczyzny.
    Od dawna twierdzę, że należy coś z tym zrobić zwłaszcza kluczem jest telewizja. Nasze kanały są lepsze niż rosyjskie ( np. to Rosjanie kupili od nas licencje na kilka seriali np M jak miłość po rosyjsku L jak Lubow my od nich nic nie kupiliśmy )Jaki jest problem z dostępnością satelitarnego Polsatu, Cyfry czy Telewizji N ( wszystkie mają od 50 do kilkuset polskich programów w zależności od wykupionego pakietu ) Rozumiem, że niekażdego stać ale wielu chyba tak ( podstawowy zesaw to ok. 30 – 40 litów )Ponad to 8 głównych kanałów jest za darmo. Czy sygnał dociera na Lietuvę ? Czy rosyjskie telewizje są za darmo i ile kanałów. Wilniucy podajcie te informacje. To naprawdę ważne. Życie uczy że na tym forum obgaduje się różne rzeczy, proponuje się rozwiązania a potem przesiąkają one w Polskę i ostatnio zupełnie szybko docierają do opini publicznej i decydentów. Proponuję więc temat JAK POWSTRZYMAĆ I ODWRÓCIĆ KULTURALNĄ RUSYFIKACJĘ.

  83. robert mówi:

    Podstawową barierą w porozumieniu pomiędzy Polakami z kresów a Polakami z Korony może być właśnie stosunek do rosyjskiej kultury. W Polsce kultura rosyjska i ta wielka i ta masowa zupełnie nie istnieje. W ciągu ostatnich 20 lat widziałem może kilka rosyjskich filmów i to tylko dlatego że o nie prosiłem w wypożyczalni, z muzyki to nieśmiertelne “biełyje rozy” i te dwie pannice pozujące na lesbijki. Ot i wszystko. Młodzież nie zna bukw a i starsi niewiele je pamietają. Tymczasem rusyfikacja kulturalna wśród kresowców postępuje. Wniosek jest prosty skoro kultura rosyjska w Polsce nie potrafi się niemal nigdzie przebić i przegrywa zarówno z kulturą anglosaską jak i rodzimą polską to znaczy, że za mało robimy by stała się dostępna w Wilnie, Grodnie czy Lwowie. Kultura więc jest tylko nie ma pomysłu jak jej użyć.

  84. Zagłoba mówi:

    Czy teraz Tusk wywiąże się z obietnicy złożonej Wilniukom przy Ostrej Bramie? Listowna odpowiedź na Kubiliusowe “propozycje” pozwala mieć nadzieję że Tusk pozbył się złudzeń, ale pewne jest że rozgrywka z antypolsko nastawionymi siłami w LT nie będzie łatwa i szybka.
    Płacimy wysoką cenę za 20 lat udawania, że wszystko jest w porządku, że jakoś to będzie, że trzeba cierpliwie czekać na opamiętanie braci Litwinów. Sprawy zaszły zdecydowanie za daleko. Tusk i Sikorski zderzyli się z litewskim betonem, oby nie zaniechali działań w obronie Polaków na Wileńszczyźnie. Na razie ciągle przegrywamy, ciągle jesteśmy w głębokiej defensywie.

  85. Budzik mówi:

    Tusk może wreszcie sobie uzmysłowi, że wobec poważnych wyzwań nie pomogą mu ani przyjaciele z TVN ani z Polsatu, czy Radia Zet. Tam gdzie zaczynają się poważne sprawy, poważne interesy, kończą się mrzonki i dyrdymały. Warto to sobie uświadomić i raz na zawsze się z tym pogodzić. Tusk, miłośnik piłki nożnej powinien już dawno wiedzieć, że gra się tak jak na to pozwala przeciwnik. Kiedy przeciwnik jest zdeterminowany, silnie zmotywowany, dobrze przygotowany kondycyjnie, to nie rozgrywa się meczu jak boisku za remizą

  86. Wiln. mówi:

    do Roberta
    gdzies 10 lat temu mielismy polską tw.jak Polsat1,Polsat2 i jeszcze kilka.Wieczorami oglądalam filmy przewažnie amerykanskie tlumaczone na polski język.Z czasem polska tw zostala wylączona(oprocz Polonii)i pozostaly rosyjskie.Teraz mogę powiedziec,že jestem zadowolona,že mogę oglądac rosyjkie filmy.Nie mala ich ilosc(nie mam na mysli serialow)jest super.Bylabym zmartwiona,gdyby teraz wylączono rosyjską,a na jej miejsce zostala wlączona tylko polska tw.Nawet moja corka mieszkając w Anglii z przyjemnoscią ogląda rosyjskie filmy po komputerze.Ježeli tam ,w Polsce, Was nie interesują rosyjskie filmy,rosyjskie piosenki,i woogole rosyjska kultura,to nie oznacza ,že to wszystko jest malo warte.Zacznijcie interesowac się,napewno zmienicie zdanie.

  87. robert mówi:

    Do Wiln.
    W tym sęk że my nie interesujemy się kulturą rosyjską bo ta jest obca i mamy własną co najmniej nie gorszą a śmiem twierdzić że nawet lepszą. My jesteśmy zachodem a Rosja tak naprawdę w poczuciu przeciętnego dzisiejszego Polaka to jest ( za Miłoszem )” coś z zewnątrz, spoza kręgu cywilizacji, jakieś półdzikie stepy mentalnie podświadomie porównywalne z Mongolią czy innym Wietnamem.
    Rzecz w tym że bez odwrócenia kulturalnej rusyfikacji trudno będzie utrzymać polskość. Polacy zamienią się w tutejszych a potem zleją się z narodem dominującym. Lekarstwem na to powinna być masowa kulturalna repolonizacja. Moim zdaniem oznacza to że dostępne powinny być kanały polskie w podobnej ofercie jak rosyjskie. A pierwszym wyborem Polaka powinny być oczywiście kanały polskie co nie oznacza, że nie mógłby od czasu do czasu obejrzeć czegoś na kanale rosyjskim. Dlatego ponawiam pytanie do wilniuków – Jak waszym zdaniem należy to zrobić. Być może ta kwestia jest istotniejsza niż polskie szkolnictwo.

  88. Kmicic mówi:

    do Wiln. 90:
    W Polsce kultura rosyjska jest obca nam kulturowo. Kilka rosyjskich filmów;Tarkowski, Michałkow, klasyczna poezja, proza i balet i to wszystko. Bardziej ciagnie nas do Francuzów , Włochów ,Latynosów a ostatnio do anglosasów.Bizancjum , i to Bizancjum kojarzone z bolszewizmem i Putinem jest nam obce kulturowo,mentalnie.
    Tu trudno będzie nam się pogodzić. Media rosyjskojęzyczne zakorzeniają myślenie proputinowskie poprzez znienawidzoną w RP propagandę putinowską.
    A w RP zachwycają talenty:

    Prawdziwy wysyp osobowości:

  89. Darek Prus mówi:

    Turcja w ramach promowania własnej kultury fundowała muzułmanom na Bałkanach anteny satelitarne by mogli oglądać turecką telewizję. Zafundowano takie anteny np. Pomakom w Bułgarii i Grecji, którzy obiektywnie są “poturczeńcami” – mówią dialektem bułgarskim, ale w związku z wyznawaną religią bliżej im jest do Turcji kulturowo

  90. Czytelnik mówi:

    Do robert;Jestem zaciekawiony tym co proponujecie,bo jestem mozliwie fanatykiem pod tym wzgledem,bo kiedys dawno ,gdy jeszcze unas wcale nie bylo zadnego programu polskiego,probowalem znalezc antene,a zeby ogladac,ale nic nie wyszlo,bo zbyt daleka odleglosc.Ale takich ,zaciekawionych jest nie wielu,dzisiaj juz wiele osob ma mozliwosc ogladac wiele programow polskich przez satelite,ale jednak najczesciej ogladaja rosyjskie kanaly.Z innej strony zgadzam sie z wyzej wypowiedziana wilnianka,wiadomo trudno jest porownac programy,gdy oprocz Polonii nic wiecej nie widzimy,po drugie nie wolno byc tak kategorycznym w wypowiedziach o rosyjskie kulturze,nie znajac jej,bo naprawde jest bogata.sluchalem w radiowej jedynce wypowiedzi tych,ktorzy licza siebie szczesliwymi,ze trafili we Wroclawiu na opere “Kniaz Jgor”.Od siebie dodam,ze w naszej rodzinie od dawna spiewane byly piesni rosyjskie,bo sa bardzo piekne,szczegolnie ludowe oraz romanse,zas od tego rodzina nic nie stracila,a polskich znali tyle i do dzisiaj znam oraz inni czlonkowie rodzin,oczywiscie starszych wiekiem, ze napewno malo kto tyle wie w Polsce ,bo o wiele wiem ludowe i patriotyczne piesni malo sa popularne wsrod mlodzierzy i w Polsce.

  91. pani mówi:

    mysle ze dla wiekszosci Polakow w Polsce oferta polskich tv jest wystarczajaca i oni juz nie potrzebuja ru.tv . Tu jest zupelnie inaczej. Mimo ze RL posiada kilka litewskojezycznych TV ich oferta programowa nie zadowala nawet Litwinow, i to patryotow, prawice glosujaca na konserwatystow, czyli elektoratu narodowcow. Mlodsze pokolenie [juz roczniki 1960 i w gore] rzucilo sie na owe popularne produkcje USA Lecz one szybko sie nudza jesli nie jestes ich przysieglym fanem. Wiec, rowniez oni – baltolitwini, a, zwlaszcza, starsi [roczniki od 1950 w gore] przyzwyczajeni do ru kodow chetnie ogladaja rosyjskie talk shou, lepsze filmy i t.p. Zreszte – mozna obejrzec face booki roznych grup i nawet konkretnie kto co lubi.

  92. Czytelnik mówi:

    Przedluzajac dalej ten temat,pragne jeszcze zwrocic uwage na to,jakie ma warunki w tym zakresie Polska,praktycznie zadne,zadne ,zostaje tylko przytoczony wyzej przyklad Turcji,tylko kto bedzi placil,najwazniejsze takze to,ze to mialby byc specialny program,podobny,jakim jest Bielsat,tylko ze i tam zapomniano o Polakach,mieszkajacych na Bialorusi,bo polskie fimy sa dublowane na bialoruski.

  93. lach podlasie mówi:

    Może marsz w kalesowach pomógłby litwinom w zmianie ustawy o oświacie !!! A jak nie to może nabraliby dystansu do zmarzniętego siedzenia 🙂

  94. Kmicic mówi:

    do Pani 94;
    Interesujące jest również ,że większość atrakcyjnych programów międzynarodowych takich jak Planet,Disney, Discovery itp. jest OBOWIĄZKOWO w wersji rosyjskojęzycznej.Rosjanie wiedzą co robią tak kodując sprzedawane pakiety tv.Naprawdę jest trudno znaleść w polskim domu tv z kanałami , gdzie jest dostępna polskojęzyczna wersja w menu.
    Dziecko od maleństwa słyszy media przedewszystkim rosyjskojęzyczne(bajki, wiadomości) i tak to się póżniej koduje mu na całe życie.
    Na LT konieczna jest polska TVP Wilno o ogólnokrajowym zasięgu i kilka ogólnokrajowych stacji radiowych i wiele lokalnych.
    Polacy żyją na całej LT, również poza Wileńszczyzną,- rodziny mieszane, zmiana pracy,wyjazdy urlopowe itd. I wielu z nich nie ma kontaktu w ogóle z polską kulturą , polskimi mediami, nie wspominając już o całkowitym braku polskich żłobków, przedszkoli, szkół.

  95. Piotrek Trybunalski mówi:

    do robert: z polską telewizją satelitarną może być taki problem, że teoretycznie nie można jej używać poza granicami Polski. To by oznaczało, że Polacy na Litwie musieliby mieć kogoś w Polsce, kto podpisałby umowę na swoje nazwisko. Chyba, że można by się jakoś dogadać z dostawcą usług, żeby mogli korzystać z niej także Polacy na Litwie. Z sygnałem nie powinno być problemu. Zestawy startowe mogły by być sprzedawane chociażby za pośrednictwem jakiejś polskiej organizacji.

  96. robert mówi:

    Czy w dyskusji mogą wziąść udział wilniucy w nieco wiekszej liczbie niż dwie osoby. To są kwestie ważne a bez was ta dyskusja nie ma sensu. W postach 86 i 87 zadałem szereg ważnych pytań. Mógłbym uzyskać odpowiedź.
    Ps. Kmicic ty sfinansujesz te ogólnolitewskie liczne polskie rozgłośnie radiowe i telewizyjne ? Pamiętaj zasadę “lepsze wrogiem dobrego” a twój hurraentuzjazm jest hmm. nie zawsze zgodny z realiami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.