21
Oświadczenie „Macierzy Szkolnej”

Po zapoznaniu się z artykułem M. Jackevičiusa „Kto jest winien słabych wyników w szkołach polskich”, zamieszczonym na portalu www.delfi w dniu 30 listopada 2011 r., oświadczamy, że jest to informacja tendencyjna, w której wybiórczo wykorzystano słabsze wyniki szkół, w pełni nieodzwierciedlające stanu realnego. W tabelce zamieszczono nawet wyniki tych szkół, które nie są szkołami mniejszości narodowych oraz nie miały dwunastej klasy z polskim językiem nauczania.

Twierdzenie, że jakoby znajomość języka litewskiego ma wpływ na przygotowanie się do egzaminu z języka angielskiego oraz jego wynik nie ma logicznego uzasadnienia.

Z oficjalnych danych na stronie internetowej NEC (Narodowe Centrum Egzaminacyjne), w przeciwieństwie do publikowanych przez Pana wniosków, wynika rzecz odmienna — średnia wyników egzaminów z wybranych przez Pana przedmiotów w szkołach z polskim językiem nauczania jest 1,5 raza wyższa niż średnia na Litwie.

Odnosi się wrażenie, że tym artykułem specjalnie dąży się do pomniejszenia osiągnięć oświaty polskiej. Społeczeństwu narzuca się opinię, że taka oświata nie ma perspektywy na Litwie.

21 odpowiedzi to Oświadczenie „Macierzy Szkolnej”

  1. pšv mówi:

    Litwin i kłamca – synonimy.

  2. pani mówi:

    Jackiewiczowie sa i w Polsce. A autor jest Litwinem czy to zlituanizowane wedlug prawa litewskiego nazwisko obywatela RP?

  3. elpopo mówi:

    A jak myślisz? Litwin, ale taki którego przodkowie byli Polakami, a tacy są najgorsi.

  4. andrzej mówi:

    Przecież wszystkie środki masowego przekazu od lat okłamują naród w sprawach związanych z Polakami . Społeczeństwo nic nie wie jak się mają sprawy na prawdę , więc na wszystkie polskie aspiracje zapatruje się z wrogością i nieufnością . Kogo tam obchodzą wyniki , jest źle , bo tak piszą gazety . Przecież nawet w istnienie dwujęzycznych tablic w Polsce nikt nie wierzył , bo litewscy dziennikarze twierdzili , że takowych nie ma , tylko występek chuliganów , a może bojówki Vilnii ujawnił prawdę . Pora już dawno uświadomić , że na Litwie mają w ręku tubę szowiniści , chorzy na antypolskość . Jaki jest stosunek do Polaków świetnie ilustruje osoba Czurlanisa ( Čiurlionis ). Obrażali się kiedyś , gdy mówiono o jego związkach z Polską , bo to Litwin z krwi i kości . Teraz , gdy dowiedzieli się jak było na prawdę , kompozytor i malarz doczekał się komentarzy w stylu : po co nam ten polski schizofrenik .

  5. Adam81w mówi:

    Andrzej dlatego artykuły z polskich mediów na Litwie trzeba tłumaczyć na bałtolitewski. Skąd oni mają znać prawdę?

  6. Budzik mówi:

    Adam81w 6
    Wcześniej sceptycznie podchodziłem do pomysłów aby za polskie pieniądze pisać po litewsku. Przecież litewskie media są na tyle silne, że nie potrzebują dodatkowego wsparcia.
    Post Andrzeja przekonuje, że może i warto wydać swoim sumptem słowo pisane w języku litewskim. Faktycznie, ludzie jakoś zupełnie bezkrytycznie podchodzą do największych bzdur usłyszanych w TV, bądź przeczytanych w prasie.
    Stąd być może to dobra myśl aby choć w skromnym nakładzie dotrzeć do “myślących” Litwinów

  7. Nauczyciel mówi:

    A gdzie komentarz Astorii?

  8. ben mówi:

    Oczywiście że te dane przedstawiono specjalnie, postępując konsekwentnie i zgodnie z założeniami polityki względem mniejszości polskiej w RL.
    A co ma zamiar zrobić nie tylko z tą sprawą polska mniejszość? Oczywiście nic. Nie wiedząc tak naprawddę czego się chce i nie prowadząc własnej polityki, jest się zdanym tylko na “pomysły” drugiej strony, protestując, prostując a w końcu… biadoląc nad swoim losem, mając przy tym pretensję do całego świata.

  9. hm mówi:

    a ja mam pewien niedosyt po tym oswiadczeniu, bo jest niekonkretne. Jackevicius zarzucal, ze nie szkoly polskie, ale szkoly polskie w rejonie wilenskim maja generalnie gorsze wyniki niz srednia krajowa, tymczasem “Macierz Szkolna” mowi o wszystkich szkolach polskich na Litwie. Mysle, ze mozna bylo pokusic sie o stworzenie wlasnej tabelki i z argumentami w reku udowodnic ze Jackievicus sie myli/klamie.

  10. B. mówi:

    Niestety, oświadczenie Macierzy Szkolnej jest nijakie. Jeśli pan Jackevicius zaliczył do grona polskich szkół, mających złe wyniki, szkoły niepolskie, to dlaczego pan Kwiatkowski nie podał konkretów i nie wymienił tych szkół? Dlaczego nie podał kilka przykładów polskich szkół, które mają dobre wyniki?
    Diabeł tkwi w szczegółach.
    A tak to tylko puste gadanie.

  11. Jurgis mówi:

    Ta opinia o słabych wynikach w polskiej szkole na Litwie jest na zapotrzebowanie polityczne. To popieranie polityki rządu i ministerstwa szkolnictwa mającego na celu umniejszenie, przedstawienie uzasadnienia i poparcia do systematycznego działania ograniczania wolności i wynaradawiania. Przecież wiadomo że nie o dobro Wilniuków tu chodzi tylko o ich marginalizację i eliminację.
    Załączam ilustrację filmik który
    powinien często to przypominać:

  12. Jurgis mówi:

    Jeszcze dodam.Potrzebna jest szeroka
    kampania informacyjna i walka o prawdziwy obraz sytuacji.Nie może być tak że monopol na fałszywe informacje ma np Delfi, a koroniarze
    nie dbają o naświetlanie sytuacji na forach w Polsce,gdzie większość zabierających głos ma blade pojęcie o faktycznej sytuacji Wilniuków.
    Na polskich forach trzeba być.Trzeba wyjaśniać sytuacje i mobilizować opinię publiczną w Polsce i na świecie a nie wytykać Wilniukom braku działania i pouczać co mają robić.
    Taka brak wiedzy króluje na forach dyskusyjnych dużych dzienników:
    Rzeczpospolita,Gazeta Wyborcza,Onet,Kresy 24,Pogranicze itp.
    Tam trzeba być i wyjaśniać sytuację
    spokojne,rzeczowo w oparciu o fakty i przepisy prawne.

  13. ben mówi:

    Do Jurgis:
    No to wyjaśniaj, nagłaśniaj i mobilizuj! Któż ci broni?
    Ja widzę inną metodę i nie uważam, że mniejszość polska w RL to grupa “specjalnej troski”, która nie poradzi sobie ze swoimi problemami, bez tego “wyjaśniania i mobilizowania”, o ile wreszcie naprawdę zechce. TYLKO MUSI ZECHCIEĆ CHCIEĆ!
    A dlaczego nie chce, tego się niestety od roku nie udało mi się dowiedzieć.

  14. robert mówi:

    Te oświadczenie jest zbyt lakoniczne i nie budzi zaufania. Media Lietuvskie posłużyły się tabelką z przykładem konkretnych szkół. Tutaj zupełny brak konkretów. Wniosek albo Macierz Szkolna próbuje coś ukryć albo pracują tam tototalne nogi z public relation czyli inaczej informacji publicznej. Boże jak można wydać oświadczenie jak za nieboszczki PZPR/KPZR.

  15. Piotrek Trybunalski mówi:

    Ale podane jest w oświadczeniu , na jakiej stronie internetowej można znaleść wyniki polskich szkół z tych trzech przedmiotów. Tabelka by pewnie nie zaszkodziła, ale grunt że podane jest źródło informacji. Każdy może sobie poczytać.
    do robert, do B.: no właśnie Litwini posłużyli się przykładem konkretnych szkół, szkoda tylko, że tych co im pasują, tym samym zakłamując rzeczywistość. Macierz podała wyniki średnie i to nie jest brak konkretów tylko jedyny wiarygodny sposób porównania szkół polskich i litewskich, bo jakie wnioski możemy wyciągnąć porównując najlepszą szkołę litewską z najgorszą szkołą polską? Trzeba brać wyniki średnie i porównywać, to nie jest puste gadanie.
    do Nauczyciel: no ciekawe gdzie ten Astoria? 🙂 takie wyniki mu nie pasują więc pewnie “przeoczy” ten temat

  16. do Piotrek Trybunalski mówi:

    No wlasnie ze zrodlo podali, a mi na podstawie tego zrodla co innego wychodzi niz Macierzy. Owszem srednie wyniki wszystkich polskich szkol sa lepsze niz srednia krajowa(jesli liczyc osoby ktore zdobyly 75-100 punktow), ale gorsze w najwyzszej grupie (90-100 punktow), jesli chodzi o szkoly rejonowe – to generalnie wyniki sa nizsze niz srednia krajowa 🙁
    I badz tu madry.

  17. kartownik mówi:

    Nie ma co się oburzać na artykuł o poziomie polskich szkół . Można na niego odpowiedzieć stosując taką samą metodę. Trzeba tylko oprzeć na tych samych danych źródłowych i przez odpowiednią ich selekcję udowodnić tezę że polskie szkoły są daleko lepsze od litewskich. Natomiast dobór przedmiotów i sposób oceny jako suma wyników z tych akurat przedmiotów wydaje mi się sensowny.
    Problem jest ciekawszy. Można przyjąć że taktyka litewska polegać będzie na tym ,że forsując na silę rozszerzony program litewskiego w dwu ostatnich klasach doprowadzą do pogorszenia wyników maturalnych Polaków między innymi . z trzech branych pod uwagę w tym zestawieniu przedmiotów. Następnie zaś wykorzystają to do udowodnienia że szkoły polskie maja bardzo niski poziom wobec czego należy je likwidować. I ten artykuł jest być może takim próbnym strzałem przed spodziewaną ofensywą.
    Trzeba sobie odpowiedzieć w jaki sposób uczniowie i nauczyciele w polskich szkołach powinni dostosować do forsowanych poprzez nową ustawę oświatową zmian. Na razie odpowiedzią jest strajk i liczne jeżeli chodzi o ilość protesty chociaż ich zasięg pozostawia sporo do życzenia. Ale jak mają zachowywać się na co dzień polscy uczniowie z klas które za dwa trzy lata mają zdawać nową naturę ?. Moim zdaniem nie powinni dać się podpuścić Litwinom i nie skupiać się na gorączkowej pracy nad nadrobieniem dziesięcioletnich braków w edukacji z literatury litewskiej. . Wprost przeciwnie należy uczyć się z takim zaangażowaniem litewskiego jak dotychczas. Szkoła nie ma prawa wymagać jakiś nadzwyczajnych nakładów pracy nad jednym z przedmiotów. Skupiłbym się na pozostałych przedmiotach np. na wspomnianych tu: angielskim, matematyce i historii czy co tam komu jest potrzebne. Jeżeli polskie szkoły za dwa lata osiągną dobre wyniki z tych przedmiotów a bardzo słabe z matury z litewskiego według nowych założeń to będzie to duży problem dla Litwy. To władze tego kraju złamały zasady nakazując uczniom mniejszości narodowych przerabiać w dwa lata program 8-10 letni. W takim wypadku można będzie nawet wystąpić na drogę sądową wobec państwa litewskiego skarżąc go o bezprawne pozbawienie szans życiowych. Jeżeli natomiast słaby stopień z litewskiego skoreluje się ze słabymi ocenami z innych przedmiotów to argumenty o tym że padło się ofiara dyskryminacji będą bardzo znacznie osłabione. Powiedzmy sobie jasno nadrobienie w dwa lata różnic programowych z języka litewskiego możliwe jest tylko w wypadku kilkunastu procent najzdolniejszych językowo uczniów reszta nie ma co się porywać na z góry przegraną bitwę.
    Jest tu też miejsce dla działań ze strony RP. Po polskiej stronie powinien zostać utworzony fundusz pomocy prawnej dla maturzystów których szanse edukacyjne zostały pogorszone na skutek takiego właśnie wprowadzenia ustawy oświatowej. Fundusz taki finansowałby koszty procesów aż do poziomu trybunału w Strasburgu. Drugim polem działania władz polskich powinna być bardzo szeroka akcja stypendialna dla młodzieży ze szkół polskich na Litwie której szanse na bezpłatne studia zostały zmniejszone poprzez mowy rodzaj matury z litewskiego. No i oczywiście nagłaśnianie sprawy na forum międzynarodowym.
    Tak czy inaczej najgorszym wyjściem będzie podążanie po ścieżce wymyślonej przez nacjonalistycznych autorów ustawy oświatowej to znaczy podjęcie gorączkowej próby nadrobienia w ciągu krótkiego czasu wieloletnich różnic programowych. Być może dobrą postawą obok akcji strajkowych byłaby akcja uczniów polskich pod hasłem: „Nie uczymy się więcej litewskiego w klasach 11 i 12 niż etniczni Litwini” Jeszcze raz: złe wyniki z matury na dwa lata z języka litewskiego będą problemem władz litewskich, złe wyniki z tej matury z innych przedmiotów będą problemem wyłącznie polskich szkół i polskich uczniów.

  18. Kmicic mówi:

    do kartownik 19:
    Bardzo mądrze radzisz polskim uczniom i ich rodzicom.w pełni popieram.

  19. Maur mówi:

    Post nr.19 kartownika -badzo sensownie i kompleksowo wyjaśnia plany RL w stosunku do młodzieży polskiej. Nic dodać nic ująć. Kto mądry ten rozumie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.