91
W Wilnie odbywa się sesja Rady Ministrów OBWE

Mieszkający na Litwie Polacy protestowali przy wjeździe do „Litexpo” Fot. Marian Paluszkiewicz

W centrum wystawienniczym „Litexpo” w Wilnie odbywa  się dwudniowa sesja Rady Ministrów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Na to spotkanie przybyli ministrowie spraw zagranicznych ponad czterdziestu krajów, w tym USA i Rosji. Podczas gdy uczestnicy sesji mówili o demokracji i przestrzeganiu praw człowieka, uwagę zagranicznych dyplomatów na łamanie praw mniejszości narodowych w naszym kraju próbowali zwrócić mieszkający na Litwie Polacy. Do Wilna nie przybył także minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski.

„Europo, obroń nasze prawa”, „Europo, proszę, obroń prawa mniejszości narodowych” — m. in. głosiły napisy w języku angielskim na plakatach pikietujących przy wjeździe do „Litexpo”, w którym się we wtorek rozpoczęła sesja. Polacy z Litwy prosili o pośrednictwo wysokich urzędników zagranicznych w obronie interesów mniejszości narodowych.

— Ostatnio mamy coraz więcej do czynienia z upowszechnianiem fałszywych informacji o nas, Polakach, z obłudą, jeśli chodzi o przestrzeganie praw mniejszości. Dlatego cieszy taki przejaw postawy obywatelskiej, demokracji, spontaniczne wyrażanie swojej opinii. Właśnie demokracja gwarantuje bezpieczeństwo, o którym się tyle mówi podczas tej sesji — powiedział „Kurierowi” poseł na Sejm RL z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Jarosław Narkiewicz.

Dziś pod „Litexpo” ma pikietować polska młodzież, która także będzie próbowała zwrócić uwagę dyplomatów na dyskryminacyjne działania władz Litwy, które łamią prawa mniejszości tu zamieszkujących.

Hillary Clinton tymczasem uroczyście mówiła o ogromnym postępie Litwy w dziedzinie demokracji, o tym, jak ogromne wrażenie na nią robi to, że Litwa tak wiele trudu wkłada w obronę praw i godności ludzkiej. Jednak po odwiedzeniu Wilna być może sekretarz stanu wyjedzie z nieco innym zdaniem na temat przestrzegania praw na Litwie.

Podczas wizyty w Ośrodku Tolerancji Państwowego Muzeum Żydowskiego im. Gaona w Wilnie wysłuchała przedstawicieli Koalicji Praw Człowieka, która jednoczy osiem organizacji pozarządowych. Wyrazili oni m. in. opinię, że po wstąpieniu Litwy do Unii Europejskiej w naszym państwie pogorszyła się sytuacja z przestrzeganiem praw człowieka.

Sekretarz stanu USA w swoich przemówieniach z kolei krytykowała naruszenia praw człowieka na Białorusi i wyraziła zaniepokojenie stanem demokracji na Ukrainie i w Rosji.

— Na Białorusi, mniej niż 40 kilometrów stąd, obrońcy praw człowieka są poddawani nieustającym prześladowaniom — oświadczyła Clinton. Odniosła się w ten sposób do skazania przez białoruski sąd 24 listopada szefa Centrum Praw Człowieka „Wiasna” Alesia Bialackiego, który — jak oceniła Clinton — został ukarany za „pomaganie ofiarom represji państwa”. Amerykańska sekretarz stanu oswiadczyła również na spotkaniu w Wilnie, że Stany Zjednoczone są zaniepokojone skazaniem na 7 lat więzienia byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko i możliwymi naruszeniami w czasie niedzielnych wyborów parlamentarnych w Rosji.

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė w trakcie krótkiego spotkania z Clinton omówiła kwestię bezpieczeństwa regionalnego.

— Dla nas przede wszystkim ważne są kwestie związane z bezpieczeństwem w regionie, czyli zapewnienie przez NATO bezpieczeństwa i przygotowanie do Szczytu NATO i G8 w maju w przyszłym roku w Chicago. Także rozmawialiśmy o stabilności na Litwie misji policji lotniczej oraz o możliwościach udziału Litwy w zapewnieniu takiej misji — oświadczyła po spotkaniu Grybauskaitė.

W opinii prezydent, w pobliżu Litwy i państw bałtyckich rośnie liczba armii i uzbrojenia, trwają intensywne ćwiczenia wojskowe, dlatego realna obecność NATO jest szczególnie ważna.

Litwa, która w tym roku przewodniczy OBWE, gości ministrów spraw zagranicznych ponad czterdziestu krajów, między innymi Niemiec, Turcji, Hiszpanii, Holandii, Ukrainy, Białorusi, Gruzji, Łotwy, Estonii, Szwecji, Finlandii, Izraela i Australii. W ostatniej chwili swoją wizytę do Wilna odwołała przewodnicząca Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych Catherine Ashton. Powodem — jak podano — było przedłużające się w poniedziałek posiedzenie ministrów krajów UE ds. europejskich w Brukseli, na którym omawiano m. in. kwestię rozszerzenia Wspólnoty.

91 odpowiedzi to W Wilnie odbywa się sesja Rady Ministrów OBWE

  1. hm mówi:

    Czemuś nieprzyjechali ministrowie spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Francji…z Hiszpanii podobno też nie było

  2. Kmicic mówi:

    Brawo .- Ta akcja jutro powinna mieć o wiele większy zasięg.

  3. Kmicic mówi:

    “kwestia bezpieczeństwa regionalnego- OBWE” wiąże się bezpośrednio z uznaniem praw RDZENNEJ polskiej mniejszości na LT. To podstawowy “atrybut” przynależności do europejskiej cywilizacji. Świadome konfliktowanie mniejszości narodowych(szczególnie RDZENNEJ polskiej) z większością baltolitewską ma decydujący wpływ na osłabienie LT i negatywnie wpływa na cały region(najgorszy z możliwych przykładów,- jak Białoruś ma się demokratyzować skoro mniejszość polska tuż
    za granicą ,w UE i NATO, jest okradana , wynaradawiana , karana za używanię języka ojczystego?!

    do Wilniuków:
    Masowe protesty, wykorzystujcie daną Wam szansę

  4. pruss mówi:

    brawo p.Ministrze Sikorski.Ma Pan to co mezszczyzna miec powinien…..wlasne zdanie i honor

  5. pruss mówi:

    sorry mezczyzna

  6. MIKE mówi:

    W “Newsweeku” cos nowego, tym razem chyba bardziej sensownie.
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/polak-czyli-gorszy-litwin,1,4957130,kiosk-wiadomosc.html

  7. Kmicic mówi:

    Nareszcie ukazało się coś konkretnego, wystraczt przetłamaczyc na ang. i lit. i szeroko rozpropagować..

  8. Kmicic mówi:

    Jesteśmy ciekawi , jak przebiegały dzisiejsze pikiety młodzieżowe i jutrzejsze protesty.

  9. Politolog mówi:

    6
    Świetny artykuł!,zawsze byłem zdania, że aneksja Wileńszczyzny przez LR, to początek końca marzenia lietuviskich patriotów o wolnym demokratycznym państwie. Wladza skoncentrowała się na konsumpcji zdobyczy,okradaniu Polaków, zamiast na budowaniu państwa obywatelskiego,budowaniu nowoczesnych gałęzi przemysłu i nauki. Teraz Lietuva płaci rachunek za dotychczasową politykę,wysoki rachunek,bo własnymi obywatelami,ktorzy masowo emigrują. Młodzież LR nie widzi przyszłości we własnym kraju,czyja wina? Pytanie retoryczne,każdy obywatel LR musi odpowiedzieć sobie samodzielnie.

  10. Adam81w mówi:

    Dobrze, że są te protesty. Kropla drąży skałę.

  11. pani mówi:

    Michal Kacewicz, Jaroslaw Gizinski – chwala im! Nareszcie jest sensowny i trafny docelowy tekst. Zaprosic te osoby do Wilna! Tekst rozbudowac na rozwiniete bojowe watki i rozmnozyc w ulotkach i emailach w Warszawie, Wilnie, Brukseli, Strasburgu, Berlinie, Paryzu, Bratyslawie.

  12. Aikon mówi:

    “Ostatnio mamy coraz więcej do czynienia z upowszechnianiem fałszywych informacji o nas, Polakach, z obłudą, jeśli chodzi o przestrzeganie praw mniejszości”
    Brawo panie pośle Narkiewicz!!!
    Niestety, chyba przez zapomnienie, nie podał pan, że w upowszechnianiu tych fałszywych informacji o sytuacji Polaków na Litwie prym wiedzie AWPL.

  13. Kmicic mówi:

    To skandal ,że litewskim władzom udaje się “omijać w czasie obrad” systematycznie pogarszanie sytuacji mniejszości polskiej.
    Czyżby i w tym przypadku miało sprawdzać się przysłowie,że “Najciemniej pod latarnią ” ?
    – Może ktoś z Wilniuków się jednak przebije przez litewski-antypolski kordon i “oświeci” żyjących w błogostanie ministrów przybyłych tu z całego świata ?
    Przydała by się krótka traściwa informacja w mediach, że zjazd ministrów OBWE odbywa się , o zgrozo, w kraju ,gdzie prawa rdzennych mniejszości narodowych od lat są systemowo, odgórnie , ograniczane i odbierane.
    To tak , jakby na Białorusi odbywały się europejskie obrady o prawach człowieka. Jawna kpina z prawa,z samego OBWE, ze standardów europejskich, ze zwyklej , cywilizowanej Przyzwoitości.

  14. Lubomir mówi:

    OBWE udało się jeszcze zachować status organizacji międzynarodowej. To trudne w czasach szalejącej germanizacji i przekształcania instytucji międzynarodowych w oberkommanda dowodzone przez oberpremiera Merkel. Swoją drogą to marną wizytówkę mają obecnie Niemcy… Minister spraw zagranicznych Westerwelle, którego żoną-mężem jest chłop, to naprawdę hańba a nie zaszczyt. W jakim świetle postawieni są europejscy przyjaciele ministra-pederasty?.

  15. Miroslawa mówi:

    Gdziez sa ci Polacy protestujacy przy wjezdzie do “Litexpo”? 4 osoby???????????????????????????
    A gdzie Tomaszewski, Mackiewicz, Kwiatkowski, Narkiewicz, Talmont?
    To jakies nieporozumienie, a nie protest.Wstyd i hanba! Ciekawe, kto byl organizatorem tego nieporozumienia?

  16. Wilnianka mówi:

    Te sieroty przy drodze swiadcza o braku umiejetnosci i nieudolnosci organizatorow takich imprez! Szkoda, ale sloma z butow coraz bardziej wylazi.

  17. Matka mówi:

    Do Aikon:
    A gdziez wsrod tych czterech jest pan Narkiewicz czy ktokolwiek z naszych wybranych? Kto prym wiedzie, pokaza wybory! Na razie nikt jeszcze nie zasluzyl na brawa. Ustawa o oswiacie bije po naszych dzieciach i polskich szkolach. Gadanie zbrzydlo, a dzialania -0.

  18. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Aikon: a jakie to niby fałszywe informacje podaje AWPL? Sama prawda, wypowiedziana prosto w oczy, a jak wiadomo prawda w oczy kole. Nie pamietasz jak litewska Komisja Etyki próbowała zastraszyć za tą prawdę Waldemara Tomaszewskiego? Nie udało im się to dzięki jego determinacji i woli walki o słuszną sprawę. Po jego stronie stanął wtedy cały Parlament Europejski a Komisja Etyki skompromitowała się.

  19. Aikon mówi:

    Do Matka 17

    Jeżeli nie zauważyłaś to “brawa” dla Narkiewicza były raczej ironiczne. 😉

    Do Piotrek Trybunalski 18

    Masz rację, prawda w oczy kole a jak uderzysz w stół to odezwą się nożyce, doskonale obrazuje to twój post.
    Jeżeli twoim głównym źródłem informacji o Litwie i AWPL jest “KW” to lepiej nie wyrywaj się tak bardzo bo może nie masz oglądu na całą, realną sytuację.

  20. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Miroslawa, Wilnianka, Matka: bardzo dobrze, że istnieje oddolna inicjatywa. Ci ludzie mają wpsarcie i Tomaszewskiego i Narkiewicza i Talmonta, to są ich ludzie, którzy zawsze mogą liczyć na nich. Ich sprawa stoi, stała i stać będzie zawsze na pierwszym miejscu. Formy działania mogą być bardzo różne, nie zapominajcie, że Tomaszewski, Narkiewicz to politycy, ich sprawą jest przede wszystkim robić politykę, rozpracowywać wszystko strategicznie itp. Nie można być wszędzie, nikt się nie rozdwoi. Na największych wiecach nasi politycy zawsze są obecni.

  21. Anonymous mówi:

    Aikon ( 19) : Opisz nam tę “całą, realną sytuację”. Będę szczerze zobowiązany.

  22. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Aikon ( 19) : Opisz nam tę “całą, realną sytuację”. Będę szczerze zobowiązany.

  23. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Aikon: te nożyce to ci chyba w twój czuły punkt trafiły. Też jestem ciekaw tej twojej “realnej sytuacji”.

  24. Kmicic mówi:

    do Aikon (kolejne wcielenie)19;
    Jedynymi wiarygodnymi żródłami info na LT są żródła polskie takie jak KW, TW, MW.Od dawna wszystkim wiadomo ,że żródła lt. posługują się rutynowo(!) przekłamaniem i “odkręcaniem kota ogonem”. Można je traktować poważnie jedynie czytając je na opak.
    Podobnie jest z partiami lt
    i z AWPL,polska(nie tylko polską )partią, która jest jedyną formacją polityczną broniącą praw polskiej mniejszości i reguł demokratycznych na LT.

  25. hem mówi:

    do p.p. 21,22,23:
    Żeby zrozumieć sens sformułowania “cała,realna sytuacja” (Litwa,AWPL,p.19) musielibyście na początek spróbować odpowiedzieć na parę pytań:
    – Jak robiona przez Tomaszewskiego “polityka” przekłada się na realny byt naszego zwykłego człowieka tu, w Wilnie ( może warto by poczytać i komentarze na niektórych litewskich portalach)?
    Mianowicie, jak przekłada się na stosunki miedzyludzkie i międzysąsiedzkie, na przykład, na relacje w pracy (tym ,kto jeszcze ma pracę), na problemy przy poszukiwaniu pracy (tym, kto nie ma pracy), na atmosferę wewnątrzrodzinną w rodzinach mieszanych, na klimat międzyludzki w placówkach pomocy społecznej i opieki socjalnej, ochrony zdrowia, w szpitalach, urzędach itd. itp.?

  26. Kmicic mówi:

    do 25:
    Zgłoś się ze swoimi pytaniami do władzy LT. – Ze wszystkimi pytaniami…

  27. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    hem (25) : Jak rozumiem, za wszystkie niepowodzenia Polaków odpowiada Tomaszewski. Jeżeli jakiś Polak nie ma pracy, winny Tomaszewski. Jeśli Litwini nie chcą go przyjąć do pracy, winny Tomaszewski. Jeśli źle odnoszą się w szpitalach lub przychodniach lekarskich, winny Tomaszewski. Jeśli warczą na petentów w urzędach, winny Tomaszewski. Gdy mąż Litwin kłóci się z żoną Polką ( lub odwrotnie), winny Tomaszewski.
    Żaden litwin nie jest temu wszystkiemu winien w najmniejszym stopniu. Jedynym winowajcą jest Tomaszewski ( plus jego ludzie). Jest zaś winny dlatego, że ma czelność przypominać Litwinom, iż na Wileńszczyźnie żyją Polacy i mają prawo żądać realizacji zapisanych w umowach i konwencjach międzynarodowych praw mniejszościowych.
    Rzeczywiście ” obiektywne’ spojrzenie na przyczyny sytuacji na Wileńszczyźnie. Nie ma co !

  28. Piotrek Trybunalski mówi:

    do hem: lubisz zadawać pytania ale sam sobie powinieneś odpowiedzieć na kilka pytań m.in. na pytanie jak wpływa na stosunki międzuludzkie ciągłe szczucie na Polaków przez litewskich nacjonalistów, nazywanie Polaków V kolumną, dzieci polskich hitlerjugend, odbieranie Polakom prawa do własnych nazwisk, ograbianie ich z ziemi, traktowanie ich jak obywateli drugiej kategorii itp. Usilnie starasz się tymi swoimi pytankami stworzyć wrażenie, że wszystkiemu winna jest AWPL, ale myślę, że twoje wysiłki idą na marne i nikt nie da się przekonać do twojej zakłamanej wizji rzeczywistości.

  29. Aikon mówi:

    do krzysztof( Bydgoszcz)21 i Piotrek Trybunalski 22

    Jaki sens bym pisał wam jaka jest ta realna sytuacja skoro z waszych postów wynika, że wy przecież i tak wiecie lepiej mając ze swoich miast w Polsce lepszy ogląd sytuacji na Litwie. Stąd pewnie wasze bałwochwalcze uwielbienie dla AWPL i jej lidera Tomaszewskiego.
    To uwielbienie AWPL-u i bezkrytyczne przyjmowanie jej działań, bo przecież nie wolno krytykować JEDYNEJ polskiej partii na Litwie przypomina mi nieco, oczywiście z zachowaniem proporcji, uwielbienie niektórych zachodnieuropejskich lewaków z lat powojennych dla Stalina i sowieckiej partii. Też uważali, że nie wolno ich krytykować bo to zaszkodzi idei a drobne wypaczenia są nieuniknione. Wszak tam gdzie drwa rąbią, wióry lecą.
    Życzę towarzysze powodzenia.

  30. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Aikon : Poza złośliwymi porównaniami do zachodnich lewaków z czasów stalinowskich, niczego konkretnego nie napisałeś. Argumentów merytorycznych ZERO.
    W tej sytuacji rzeczywiście nie warto dłużej z tobą dyskutować, bo widzę, że nie ma z kim.
    Dyskusja nie polega na obrzucaniu uczestników epitetami lecz na sensownym argumentowaniu swoich racji.
    Tak nawiasem mówiąc, jaką mogę mieć gwarancję, że jesteś mieszkańcem Litwy ? Piszesz w każdym razie bezbłędną polszczyzną, bez naleciałości gwary kresowej, posługujesz się klawiaturą z polskimi znakami diakrytycznymi, co też nie często wśród litewskich internautów się zdarza. Coś mi się zdaje, że znasz sytuację na Wileńszczyźnie tak samo jak ja. No, ale może się mylę.

  31. Kmicic mówi:

    do Krzysztof?(Bydgoszcz)30:
    Jeszczemjeden napalony na AWPL. Jeżeli w ogóle porównywać AWPL to jedynie porównanie z ruchem Solidarność jest “trochę” adekwatne wobec zwartej koalicji litewskich partii antypolskich=anty AWPL.

  32. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Aikon: co nam będziesz tłumaczył… 😉 jasne, nie masz co powiedzieć i tyle. Zawsze rozbawiały mnie teksty w stylu “jest tak i tak, ja to wiem bo jestem stąd” ale argumentów brak, o przepraszam jest koronny “argument” to “bo ja tu mieszkam”. Tobie to mieszkanie chyba nie wyszło na dobre bo przesiąkłeś litewską propagandą, że ogólnie jest super, Litwini kochają Polaków, tylko Tomaszewski sobie coś wymyślił. Może i jesteś z Litwy, ale przydałoby ci się spojrzeć na sprawę z boku.

  33. kazik mówi:

    do Aikon

    ==Jaki sens bym pisał wam jaka jest ta realna sytuacja skoro z waszych postów wynika, że wy przecież i tak wiecie lepiej mając ze swoich miast w Polsce lepszy ogląd sytuacji na Litwie.==

    Hm… a jaka jest, twoim zdaniem, realna sytuacja?
    Ja mieszkam w Wilnie, wszystko co tu sie dzieje widze na wlasne oczy.
    Podaj swoje argumenty, zobaczymy czy masz racja.

  34. Mykolas mówi:

    Widze, ze Aikon prawdziwym polskim patriotom na Wilenszczyznie z kraju pochodzenia Polski bardzo ie nie spodobal… bo wyraza inna prawde, niz raz na zawsze objawiona prawda o dyskryminacji… Nioe bylem tutaj kilka miesiecy, ale widze, ze nic sie nie zmienilo… :-)nadal Polacy z POlski czuja sie dyskryminowani przez Litwinow na litwie… 🙂
    A zaszedlem do Was, bo przypomnialem sobie zadane przed kilkoma miesiacami pytanie na temat roznego postrzegania sytuacji POlakow na Litwie i Lotwie. O prawa POlakow na Litwie Polacy z Polski i rzad w warszawie walcza jak lwy, o prawa POlakow na Lotwie, jak myszki… I ktorys z tutejszych lwow zapewnial mnie goraco, ze to nie prawda i on doskonale wie, bo jest blosko, ze w wladze poslkie intensywnie prowadza rozmowy z Lotyszami na temat rozszerzenia praw Polakow na lotwie. I twierdzil, ze do listopada obecnego roku uslyszymy o nowych rewelacyjnych rozwiazaniach… Mamy juz polowe grudnia i jakos cisza w temacie rozwiazania problemow np. ze szkolnictwem Polakow lotewskich. I gdzie sa zapowiadane rozwiazania, o ktorych nawet glosno bano sie tutaj pisac? Poki co lotewscy Polacy masowo angazuja sie w zorganizowanie referendum na temat podwyzszenia statusu jezyka rosyjskiego do rangi panstwowego w tym kraju. Jakos reakcji Warszawy na ten temat nie slychac…

  35. Zagłoba mówi:

    Mykolas
    Polacy na Litwie to jednak nieco inny przypadek niż Polacy na Łotwie czy w innym kraju. Jeśli ktoś nie zauważa tej “subtelnej” różnicy, być może ma problem z oczami. Oczywiście głęboko wzrusza twoja “troska” o Polaków na Łotwie, może jeszcze doznasz olśnienia i szczerze zatroskasz się losem Polaków na Litwie.

    Aikon
    Musisz bardzo kochać AWPL i Tomaszewskiego, w każdym razie z twoich wpisów przebija gorące zaangażowanie emocjonalne. Wprawdzie trudna to miłość, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.

  36. Mykolas mówi:

    Zagloba. Polacy na Lotwie to absolutnie ten sam przypadek… Malo etniczni, bardziej spolonizowani miejscowi albo przybysze z bialoruskiej czesci Wilenszczyzny. Tak samo to Polska ich “zostawila” a nie oni wyjechali. Tym bardziej, ze i ci i ci to Polacy z Wilenszczyzny. tej historycznej. Tylko dlaczego Polska inaczej ich traktuje?

  37. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Mykolas : Wygląda na to, że macie pecha. Przykre to, ale prawdziwe. Polska nie troszczy się o Polaków z Łotwy, ani o Polaków z Zimbabwe lub z Dominikany, rozdziera zaś szaty w obronie Polaków z Litwy.
    A przecież i ci łotewscy i ci litewscy Polacy są “mało etniczni”.
    Nie chce mi się Mikołajku wyjaśniać ci rzeczy oczywistych. Zwrócę jedynie uwagę na twoje niedouczenie. Polska nie “zostawiła” Polaków z Łotwy, bo oni polskimi obywatelami nigdy nie byli( pomijam przynależność Polskich Inflantów do roku 1772 do Rzeczpospolitej). Natomiast Polacy z Wileńszczyzny to potomkowie polskich obywateli, a najstarsi spośród nich to nawet byli obywatele RP. Jest różnica ?

  38. Zagłoba mówi:

    Jest i różnica inna. 50 tysięcy Polaków na Łotwie żyje w spokoju, zrzesza się w Związku Polaków, jest trochę szkół, działań kulturalnych – nikt nie rzuca im kłód pod nogi, nikt nie pozbawia elementarnych praw, nikt nie próbuje na siłę wynaradawiać.
    Ćwierć miliona Polaków na Litwie musi walczyć o zachowanie polskości, z wrogim aparatem państwowym, nagonką administracyjną, medialnymi kłamstwami. Do niedawna byli też “zapomniani” przez państwo polskie, co miejmy nadzieję wreszcie się zmienia.

  39. elpopo mówi:

    Jak widzę nadal Litwin nie widzi różnicy między osobnikiem twierdzącym, że dzieje mu się krzywda i osobnikiem który krzywdy nie zauważa. Mykolas czy wstawiłbyś się za Litwinem masochistą któremu lanie po tyłku sprawia przyjemność w równym stopniu co za Litwinem, któremu sprawia takie lanie ból? Ja nie słyszałem żeby Polacy na Łotwie narzekali. Widać lanie sprawia im przyjemność w przeciwieństwie do Polaków z Litwy.

  40. Mykolas mówi:

    Zagloba, wiec wychodzi, ze potomkowie obywateli polskich maja jakies szczegolne przywileje? I wcale tu nie chodzi o polskosc? CZyli jest lepsza polskosc i giorsza? No ladnie… Tylko potwierdzacie, ze tak naprawde to POlakow macie gleboko w d… i wszystkim chodzi tylko io dopieprzenie Litwinom.. Klania sie miedzydwojnie… Nikt Polakow na Lotwie nie probuje wynaradawiac? Ladnie to ujales… a masz jakies komentarze do ustawy oswiatowej na Lotwie? Moze tam jest 100 proc. jezyka polskiego? POlacy na Lotwie nie tylko byli zapomniani, ale sa i beda nadal “zaomniani”bo nikogo ich los tak naprawde nie obchodzi. Obchodzi za to los POlakow na Wilenszczyznie… Mam takie wrazenie, ze to jedyni Polacy, ktorzy tak naprawde “obchodza” waldze w Wilnie… A szczegolnie zapis ich nazwisk… Pozdrawiam wszystkich Kmicinow… zenada…

  41. elpopo mówi:

    My wyrośliśmy z romantyzmu. Nie chcemy uszczęśliwiać na siłę tych co uszczęśliwiani nie chcą być. Mam w dupie ustawę oświatową na Łotwie jeśli łotewscy Polacy twierdzą że jest zajebista. zacznie mnie to obchodzić jak się zaczną skarzyć. Na tą chwile skarżą się polacy z Litwy i to mnie obchodzi. Nie proponuję się pomocy tym którzy jej nie potrzebują, ale taki chłopiec śniegowy jak ty nie jest tego w stanie pojąć.

  42. Kmicic mówi:

    Dla Polakow na LT najlepszym rozwiązaniem byłyby te same prawa , jakimi od lat dysponują Szwedzi w Finlandii. Już nawet KE dochodzi do wniosku ,że 20% populacji to za zbyt skromne kryterium , by autochtoniczne mniejszości korzystały z pełnych praw.
    Najwyższa pora , by język polski stał sie pełnoprawym lokalnym na terenie całej Wileńszczyzny i w Wilnie.Tylka taka sytuacja wygasi konflikty i uspokoi coraz bardziej napinaną przez lt władze atmosferę.

  43. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Mykolasie : Zamiast zajmować się Polakami na Łotwie, zajmij sie lepiej Polakami na Litwie. Jesteś przecież obywatelem RL.
    Nam, tak sie jakoś składa, potomkowie byłych obywateli RP są bliżsi niż inni. Na zasadzie ” bliższa ciału koszula”. Wielu Polaków z RP, w tym większość tutaj dyskutujacych, posiada korzenie na Wileńszczyźnie. Wyobraź sobie, że nigdy nie spotkałem obywatela RP, który byłby potomkiem mieszkańców dawnych Polskich Inflant. Wilniuków zaś spotkalem w Polsce wielu.
    Dlatego też nie narzucaj nam, kim mamy się interesować bardziej, a kim mniej. Jest zresztą oczywiste, że Tobie los Polaków na Łotwie jest zupełnie obojetny. Usiłujesz wygrywać te sprawy na korzyść litewskich nacjonalistów. Nieudolnie zresztą.

  44. Mykolas mówi:

    Lepopo… pieknie to ujales… cale sedno tego waszego tutaj ujadania… Super!… Kmicic… to kiedy w POlsce zostanie zmieniona ustawa o mniejszosciach/ Przeciez Litwinow w Polsce, jak i NIemcow czy Ukraincow wariant szwedzko-finski takze urzadza… Kmicic, aby jezyk polski stal sie jezykiem pomocniczym na calej Wilenszczyznie (masz na mysli ktora Wilenszczyzne? historyczna czy te okrojaona na Litwie?) i w Wilnie, nalezy wzmocnic nauke tego jezyka, bo tak naprawde, to rosyjski powinien stac sie jezykiem pomocniczym na Wilenszczyznie a nie polski. Ludzie dobrze mowiacy po polsku, doskonale posluguja sie i litewskim. A ci, co slabo mowia po litewsku, to raczej na codzien posluguja sie rosyjskim lub jakas miejscowa mieszanka jezykow… Krzysztofie, jestem obywatelem polskim i mnie obchodza losy wszystkich Poalkow na swiecie, a nie z wybiorczego wyboru, na zasadzie… popatrzmy komu mozna dolozyc? Na pewno slabszemu ale nie silniejszemu. Polacy w Niemczech tez domagaja sie roznych praw. I zdecydowana wiekszosc z nich nie jest potomkami obywateli RP a jest obywatelami RP. Dlaczego wiec nie gardlujesz na forach niemieckich? Bo Niemczy sa wieksze i doskonale wiesz, ze nic nie wskorach tylko wybuch smiechu…

  45. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Mykolasie : Pozwól, że będę “gardłował” na tych forach, które sam wybiorę. A ty, jako rzekomy “obywatel polski” “gardłuj” sobie, gdzie tylko chcesz. Na forach łotewskich, niemieckich, francuskich, paragwajskich. Nic mi do tego. Ja nawet gotów jestem wesprzeć ciebie w tym ‘gardłowaniu” na forach niemieckich. Sam zacznij jednak tę akcję.
    Nieminiej, przywiązuję dużą wagę do tego, czy mam do czynienia z ludnością autochtoniczną, czy też napływową. To dla mnie jest bardzo istotne. Rosjanie na Litwie to ludność napływowa. Polacy w DZISIEJSZYCH Niemczech także. Polacy na Wileńszczyźnie są ludnością autochtoniczną. Niezależnie od tego jaką mieszanką językową posługują się na codzień, domagają się uznania języka polskiego za pomocniczy język urzędowy na Wileńszczyźnie. I jako Polacy maja do tego prawo. Tak samo jak mają ( i jest to realizowane) prawo do używania języka niemieckiego jako pomocniczego języka urzędowego Niemcy na Opolszczyźnie, chociaż oni akurat mówią na codzień po polsku.

  46. Mykolas mówi:

    Krzysztofie… Ladnie to ujales… “rzekomy obywatel Polski”… i skad my to znamy?… Zreszta tylko potwierdzasz moje slowa, ze forumowicze KW z Polski to po prostu PiS-owskie oszolomy… 🙂
    A co do forow na ktorych mozesz sie wypowiadac, to oczywiscie towja sprawa, tylko nie nasladuj Delfi komentatorow… Zreszta jestescie nudni jak flaki z olejem. Tak samo, jak ci Z delfi.
    A swoja droga Polacy na Lotwie to ludnosc autochtoniczna czy naplywowa? Bo jak piszesz interesuja cie POlacy autochtoni, ale olewasz Polakow na Lotwie, wiec rozumiem, ze w twoim mniemaniu sa ludnoscia naplywowa? A swoja droga, ciekawe czy wogole choc w minimalnym zakresie znasz historie tych ziem? Czy tez nabzdryvgoliles sieniezdrowa papka propagandowa typu “Bog Honor Ojczyzna” a wszystkim innym na pohybel?

  47. Budzik mówi:

    Zawsze bawi mnie do łez sytuacja w której osoba, która ujawnia przywiązanie do wartości tradycyjnych jest z automatu utożsamiana z elektoratem partii Prawo i Sprawiedliwość:)))))
    O! – wywiesił falgę… PISOWIEC
    O! – chodzi do kościoła… PISOWIEC
    O! – ustąpił staruszce miejsce w tramwaju… PISOWIEC
    O! – nie pozwala dzieciom przeklinać na ulicy… PISOWIEC
    O! – nie daje się okraść ani nie pozwala sobie ubliżyć… to musi być jakiś PISOWIEC:)))
    Mykołas, nie mam pojęcia czyim wyborcą jest Krzysztof (Bydgoszcz) oraz inni internauci piszący z terenu Polski i nic mnie to nie obchodzi.
    Ale Ty Mykołas możesz mieć jakąś poważną obsesję:)

  48. Mykolas mówi:

    Budzik… aco ma piernik do wiatraka? Tutaj wogole nie ma mowy o przywiazaniu do wartoisci tradycyjnych. I ja przytnajmniej tegho nie krytykowalem, bo sam jestem dosc mocno przywiazany do tych wartosci, chociaz kwestie tolerancji wobec innych wartosci postrtzegam inaczej niz PiS. I popieram wszystkie twoje O!… :-).
    Powiem nawet wiecej… samochodem jezdze bardzo konserwatywnie, nie szarzuje, nie zajezdzam innym drogi, nie strasze staruszek na przejsciach dla pieszych, zawsze wlaczam kierunkowskaz, nie przeskakuje po dwa – trzy pasy, aby zjechac z trasy… itd. itp..
    Wydaje mi sie wiec, ze nie ma tutaj sensu dyskutowac o wartosciach tradycyjnych? Ja wspominalem, czy tez zarzucalem tutaj te pisowskie zacietrzewienie i widzeniu wszedzie zla i wrogow, takze tych wartosci. Te tendencje widac wyraznie szczegolnie w ostanim czasie. I tutaj tez znajduje swoje odzwierciedlenie. Pozdrawiam!

  49. Budzik mówi:

    Mykolas 48
    Można być “zacietrzewionym” jak piszesz ale jednocześnie nie być “Pisowcem”:) Śmieszy mnie przypisywanie pewnych zachowań do konkretnych partii politycznych. Podam dla przeciwwagi: czy homoseksualista z automatu staje się wyborcą Palikota, czy SLD?
    Tylko do tego chciałem się odnieść, w nieco przejaskrawiony sposób. Pozdrawiam wzajemnie!

  50. Zagłoba mówi:

    Mykolas: “Tylko potwierdzacie, ze tak naprawde to POlakow macie gleboko w d… i wszystkim chodzi tylko io dopieprzenie Litwinom.”
    No to barwnie przedstawiłeś swój punkt widzenia. Pozwól jednak łaskawie innym mieć własny. Na forum Kuriera głównie poruszane są sprawy Polaków na Litwie. I skoro mamy tu wiele problemów i ograniczanie należnych nam praw, to o tym chcemy mówić i mówimy.

    “…nie strasze staruszek na przejsciach dla pieszych” – znaczy jednak jesteś ludzki gość.

  51. Mykolas mówi:

    Budzik… no dobra… 🙂 Zgadzam sie, ze nie kazdy musi byc zwolennikiem PiS-u i nie lubic Litwinow… Ale to i tak nie zmienia mojego ogladu sytuacji, ze Jarek Kaczynski w swoim zacietrzewieniu zmierza wprost nad krawedz…
    Zagloba… Hmm, masz racje, ze na forum KW dyskutuje sie i mowi glownie o Polakach na Litwie. Ale mam tutaj dwa ale… :-)Po pierwsze, to nie powinno oznaczac takiej nienawistnej szarzy na wszystko co litewskie, co czesto mozna tutaj zauwazyc. Po drugie, To tez nie oznacza, ze nie mozna podyskutowac i o Polakach mieszkajacych gdzie indziej i poanalizowac ich sytuacje i stosunek Warszawy do nich. Ja kilka miesiecy temu probowalem wlasnie przeanalizowac taka sytuacje i znalezc normalne argumenty, czy tez raczej wyjasnienie dlaczego stosunek do Polakow na wschod od linii Bugu zalezy od stosunkow ze stolica danego panstwa. Jesli chodzi o Lotwe, to ktos tutaj, juz niepamietam kto, solennie mnie zapewnial, ze warszawa i Ryga juz za moment, najpozniej w listopadzie porozumieja sie w zasadniczych kwestiach pisowni nazwisk, uzywania jezyka polskiegi itd. itp… Ale on szczegolow zdradzic nie moze… Mamy juz grudzien i o zadnych przelomach w sytuacji Polakow na Lotwie nie slychac. Slychac za to kwestie referendum w sprawie statusu jezyka rosyjskiego. Lotewscy Polacy popieraja te referendum. A Warszawa? Z wypowiedzi Krzysztofa wynika, ze wladze powinny popierac zadania Polakow w ich wlasnych krajach… Na zasadzie, ze litewscy Polacy domagaja sie zmiany ustawy o oswiacie, to Warszawa tez zada zmian w ustawie. Czyli, ze jesli lotewscy Polacy popieraja podwyzszenie statusu jezyka lotewskiego na Lotwie, to warszawa tez od wladz lotewskich powinna zadac tego?.. To zart oczywiscie… Ale tylko pokazuje wykrzywiona optyke forumowiczow…

  52. Aikon mówi:

    Mykolas

    Chyba nie oczekujesz rzeczowych argumentów od Bojowników za Wolność Polaków na Litwie którzy przecież z definicji wszystko wiedzą lepiej 😉

  53. Zagłoba mówi:

    Mykolas
    Nie szarżujemy na wszystko, co litewskie. Akcentujemy i krytykujemy te działania litewskich władz, mediów czy “autorytetów”, które w oczywisty sposób godzą w polską mniejszość, pogarszają jej sytuację, odbierają należne prawa, zakłamują rzeczywistość.
    A o Polakach w innych krajach oczywiście też można pogadać, jeśli kto ma taką ochotę.
    Czy optyka forumowiczów bywa wykrzywiona? Jasne że tak, i to w każdą stronę. Ale to tylko forum…

  54. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Mykolasie , co ty bredzisz bez sensu ? Gdzie ja pisałem, że Polska powinna popierać żądania wprowadzenia języka rosyjskiego jako urzędowego na Łotwie ? Nie uprawiaj takiej prymitywnej propagandy, bo nie wypada. Ja uważam ( i rząd polski również), że Warszawa powinna popierać żądania Polaków na Litwie. Pomiędzy Litwą a Łotwą jest pewna różnica.
    Na Łotwie Polacy też są autochtonami, ale potomkami obywateli RP już nie są.Ponadto, co jest bardzo ważne, w żadnym rejonie ( jednostce administracyjnej) Łotwy nie stanowią większości, ani nawet znacznej mniejszości ( tj. powyżej 20 procent ogółu mieszkańców). Nie można przykładać jednej sztancy do wszystkich problemów z udziałem Polaków w różnych państwach.
    Dlaczego nie wierzę w twoje polskie obywatelstwo ? Otóż gdybyś był Polakiem lub nie-Polakiem, ale obywatelem RP, nic by ci nie przeszkadzały postulaty dotyczące dwujęzyczności na Litwie. Bo niby z jakiego powodu ? W końcu w Polsce postulowane rozwiązania już kilka lat temu weszły w życie. Dlaczego więc miałby obywatel RP protestować przeciwko próbom wprowadzania takich samych unormować prawnych na terenie Litwy ?
    Dla mnie jest oczywiste, że oponentem w tej materii może być tylko litewski nacjonalista, obywatel RL.
    I na koniec : Wydawało mi się, że czytelnicy moich postów zdążyli się zorientować, że historię znam dosyć dobrze. Również historię Litwy i Łotwy. I w związku z tym wiem, że Polacy z Wileńszczyzny są autochtonami, a Polacy z Niemiec nimi nie są. I o tym właśnie pisałem w poscie numer 45. Ty natomiast, jak na wytrawnego, choć niezbyt mądrego demagoga przystało, prawem kaduka przeniosłeś te konstatację na Polaków łotewskich.

  55. Autochton mówi:

    do 54 krzysztof( Bydgoszcz)

    Muszę przyznać, że znasz swoją wrtość i wcale się tego nie wstydzisz – “Ja uważam ( i rząd polski również)” oto właściwe postawienie akcentów. A kto ci zabroni!? 😀 😀 😀

    Skoro twierdzisz, że tak dobrze znasz historię to może wyjaśnisz skąd się na Litwie wzięli etniczni Polacy jak podaje SJP PWN autochton to rdzenny mieszkaniec danego obszaru? Nie jestem tak wytrawnym znawca historii dlatego pewnie tkwiłem dotąd w chyba mylnym przekonaniu, że owi litewscy Polacy to w istocie spolonizowani Litwini i Białorusini, pogląd ten zresztą podziela wielu historyków polskich ale to pewnie wina wrogiej propagandy litewskiej.
    Jeszcze jedna uwaga a propos autochtonów polskich na Wileńszczyźnie, otóż wielu z nich to potomkowie przybyszów z Białorusi którzy zajęli miejsce expatriowanych po wojnie Polaków.

  56. Mykolas mówi:

    Krzysztofie… zapewne znasz historie jednitorowo, wiec dla mnie nie znasz. A co do obywatelstwa, to na ten temat wszystko. NIe bede nic udowadniac. A co do dwujezycznosci. To jestem nie tylko za swujezycznoscia, ale za czterojezycznoscia a nawet pieciojezycznoscia Wilenszczyzny. Po polski na Wilenszczyznie to jeden z kilku uzywanych tutaj jezykow. Byc moze nawet dominujacy (co do tego mam pewne watpliowsci). Ale na pewno jeden z dominujacych. A ten piaty jezyk to juz tylko wylacznie symboliczny hold dla wilenskich Zydow…

  57. Mykolas mówi:

    Autochtonie, to nie jest tak do konca, jak twierdzisz. Polacy litewscy to tak naprawde dwie spolecznosci wilenska, ktora w swojej zdecydowanej wiekszosci sklada sie wlasnie z osob, ktore przyjechaly po wojnie z terenow dzisiejszej Bialorusi, ale to historyczna Wilenszczyzna. Bardzo czesto to ludzie polskiej kultury, ktorzy w zwiazku ze swoja slaba albo dosc srednia swiadomnoscia narodowa zgadzali sie na zapisywanie jako Bialorusini. I oni przede wszystkim zasilali fabryki w Wilnie lub podwilenskie kolchozy. Na wsi mieszka wielu tych, ktorzy nie wyjechali do Polski. Z roznych powodow, np. zobacz ilu jest POlakow z nazwiskami litewskimi… oni czuli ogromny zwiazek z ziemia przodkow a nie z mityczna (dla nich) Polska. Zpolonizowani, ale nie wyrzekaja sie tej polskosci. Z tym, ze najczesciej jest to polskosc miejscowa, a nie warszawska. Czesto dla nich nie za bardzo zrozumiala. Polska szkola na Litwie narzuca im taki miejscowo-warszawski mix, co, moim skromnym zdaniem, nie wychodzi im na dobre, bo polskosc mlodego pokolenia nie jest juz polskoscia ich dziadkow…

  58. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Autochton ( 55) : Sam sobie odpowiedziałeś, w dodatku prawidłowo, na pytanie co rozumiemy pod słowem ” autochton”. Miejscowi Polacy rzeczywiście są potomkami spolonizowanych kilka lub kilkanaście pokoleń wstecz, Litwinów i Białorusinów. Właśnie dlatego są ludnością autochtoniczną, a nie napływową.
    Nie rozumiem w czym problem ?
    A co do ekspatriowanych po wojnie Polaków ( czyli ekspatriowanych w większości potomków spolonizowanych kiedyś Litwinów i Białorusinów), to ich miejsca mogli równie dobrze zająć rdzenni Litwini, tak jak stało się to w Wilnie. Nie wiem więc dlaczego uporczywie twierdzicie, że miejsca te zajęli wyłącznie przybysze z BSRR. Ponadto chciałbym zwrócić uwagę, że po białoruskiej stronie granicy litewsko-białoruskiej w większości mieszkaja również Polacy. Są to równiez potomkowie spolonizowanych przed laty Białorusinów. Historycznie rzecz ujmując była to kiedyś jedna, wielka Wileńszczyzna ( odpowiednio : przerozbiorowe województwo wileńskie, później gubernia wileńska). Ci przybysze, o których wspominasz, przybyli właśnie stamtąd, a nie z głębi Białorusi.Dlatego czują się Polakami, a nie Białorusinami.
    Mykolas : Zamiast bredzić trzy po trzy, zapoznaj się z tekstami konwencji i umów międzynarodowych ratyfikowanych przez Litwę. Tam są precyzyjne wytyczne co do przeslanek ustanawiania języków pomocniczych w danym regionie. Zapewniam cię, że w świetle tych unormowań ani jidysz, ani język karaimski lub tatarski, nie miałyby szans na uzyskanie statusu pomocniczego języka urzędowego na Wileńszczyźnie.
    Obywatelem zas jesteś litewskim. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. czy jesteś narodowości litewskiej, tego nie wiem. Być może nawt Polakiem ( co zresztą jest bardziej prawdopodobne). Służysz jednak wyłącznie Litwinom.

  59. Piotrek Trybunalski mówi:

    Spolonizowani czy nie, to bez znaczenia. Istotne jest poczucie przynależności narodowej, to kim się czuje człowiek. Jeśli czuje się Polakiem to nim jest. Jeśli by pogrzebać w przeszłości wielu Polaków w Polsce pewnie by się okazało, że ich przodkowie albo przyjechali z innych państw, albo byli innej narodowości. Tutaj jednak nikt nie ma wątpliwości, że te osoby to Polacy, bo mają to szczęście posiadać polskie obywatelstwo. Polakom litewskim natomiast na każdym kroku chce się wmówić, że nie są “prawdziwymi” Polakami. Moim zdaniem to wyjątkowo podłe.

  60. hem mówi:

    Teraz chcę znów wtrącić swoich parę groszy.
    do krzysztof (Bygdoszcz) 27:
    “Jak rozumiem, za wszystkie niepowodzenia Polaków odpowiada Tomaszewski” – ciekawa nadinterpretacja, ale czy ja gdzieś coś podobnego twierdziłem? Proszę uważnie przeczytać post 25.
    Rozmawiamy o AWPL, stąd i pytanie, proste pytanie: Jak robiona przez Tomaszewskiego “polityka” przekłada się na realny byt naszego zwykłego człowieka tu, w Wilnie? A zatem jak?
    I dalej. Kto tu wątpi, że na Wileńszczyżnie żyją Polacy i mają prawo żądać realizacji zapisanych w umowach i konwencjach międzynarodowych praw mniejszościowych? No i spójrzmy co właściwie chce zrobić dla swoich wyborców współrządząca Wilnem AWPL:
    — Praca – podstawa egzystencji ludzkiej i godności człowieka.Ale, jak wiadomo, problemy z jakimi borykają się rodacy na litewskim rynku pracy partię wcale nie interesują (swoi, szwagrostwo, kuzynostwo urządzeni, a wódz w ogóle nie zaprząta sobie tym głowy).
    — Tabliczki informacyjne w Wilnie dla AWPL też nieaktualne.
    — Pisownia nazwisk nie w gestii samorządu ( oby tak nie wyszło jak z Kartą Polaka, gdy nawet posłowie na Sejm RL z ramienia AWPL nie chcą brać Karty.
    — Co jeszcze? Aha, dążenie do wzniesienia w Wilnie Sanktuarium Miłosierdzia Bożego – przy zadłużeniu miasta dorównywającemu prawie że rocznemu budżetowi ( 1 miliard lt) !!!

  61. Kmicic mówi:

    do hem 60:
    Bredzisz coś Waćpan.
    do Mykolas, krzysztof:
    Polacy na Lt mają identyczne prawa do nazwy autochton , jak Lt w Puńskiem].- Osiedlali w większości ruską Wileńszczyznę jeszcze zanim Lt osiedlili się w Puńsku.Myślę, że lt “nadinterpretacje ” historyczno -etniczne biorą swój początek w kompleksach osiadłego tu od niedawna , na złodziejskim prawie, osadnictwa lt.
    Jedno jest pewne- Polakom na LT należą się minimum te same prawa , jakimi dysponują potomkowie rdzennych rybaków szwedzkich w Finlandii. Należą im się minimum te same prawa.- I basta.

  62. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    hem ( 60): Po kolei : Praca – jest oczywiste, że w pierwszym rzędzie kwestiami tymi zajmuje się administracja państwowa (rządowa). AWPL – jak słusznie zauważyłeś – jedynie WSPÓŁRZĄDZI miastem Wilnem. Nie jest nawet największą partią lokalnej koalicji sprawującej władzę. Politykę AWPL w tym zakresie należy oceniać mając na uwadze stosowne ramy, w jakich ma ona wpływ realny na sprawowanie władzy.
    Tabliczki informacyjne w Wilnie – w mieście Polacy stanowią mniej niż 20 procent ogółu mieszkańców. Gdyby nawet Litwa odwzorowała polskie standardy prawne w tym zakresie, w Wilnie regulacje takie nie byłyby zastosowane. Trzeba być realistą i walczyć na tym odcinku, gdzie możliwe jest osiągnięcie pożądanego celu. Chodzi, rzecz oczywista, o rejon wileński oraz rejon solecznicki. Myślę, że po wprowadzeniu takich regulacji we wspomnianych rejonach, przyjdzie czas na Wilno, ale też na drodze małych kroczków, a nie jednej regulacji generalnej.
    Sanktuarium – nie znam tego tematu. Jeśli rzeczywiście AWPL zgłosila taki projekt, to należy uznać to za błąd.

  63. Mykolas mówi:

    Kmicic… Polakom na Litwienie naleza sie minimalne prawa rybakow szwedzkich w Finlandii, bo to zupelnie dwa rozne panstwa nie majace ze soba nic wspolnego. Takie stawianie sprawy jest po prostu niemadre.
    Polacy na Litwie jako mniejszosci narodowej nalezza sie prawa wynikajace z dwoch zrodel. Piersze to jest kwestia poszanowania tej mniejszosci przez wiekszosc i uznania ich praw do mieszkania na swojej ziemi. Drugie zrodlo to kwestia podejscia obecnej Europy do kwestii mniejszosci narodowych i wynikajacych z tego pewnych minimalnych standartow… Tylko, ze te minimalne standarty to sa z reguly wyobrazenia mniejszosci, jak ich sytuacja powinna wygladac. W rzeczywistosci te wszystkie konwencje okreslaja naprawde minimalne prawa. Jak ktos gdzies okreslil… Tych zapisow nie przestrzega tylko ten, kto za przynaleznosc narodowa karze kara smierci…

    Krzysztof… wybacz, ale to naprawde glupie omawianie mojego obywatelstwa, bo to ja wiem, jakie mam obywatelstwo a nie ty… A co tego kto komu sluzy to mam wrazenie, ze czlowiek piszacy na tym forum i pdopisujacy sie Krzysztof (Bydgoszcz) sluzy Kremlowi… 😉

  64. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Szanowni Państwo, hem jest etatowym szczekaczem antyAWPL-owskim, który przez kilka lat zadaje jedne i te same pytania, chociaż odpowiadało mu już wielu forumowiczów, a najwięcej przychodziło się mnie. Ze swoimi pytaniami powinineś przede wszystkim zwrócić się do rządu litewskiego. A co się tyczy działalności i osiągnięć AWPL to mówią za to fakty. Ta partia to fenomen nie tylko w skali Europy ale i świata. Zdobywa coraz większe poparcie mieszkańców Wilna, Wileńszczyzny, nie tylko narodowości polskiej. W czasie totalnego kryzysu państwa litewskiego, w tak ciężkich warunkach, przy ciągłej nagonce władz LT na AWPL i wszystkiego co polskie, nie tylko nie zamyka się placówek oświatowych, kulturalnych, sportowych itp. jak to się dzieje w innych regionach Litwy, ale buduje się i otwiera nowe, dając tym samym pracę miejscowej ludności np. otwarcie szkoły muzycznej i sztuk pięknych w Rudominie, otwarcie biura turystycznego w Muzeum Syrokomli, otwarcie dwóch pieknych placówek sportowych ze sztuczną nawierzchnią w Wesołówce starostwo podbrzeskie, dużego stadionu ze sztuczną nawierzchnią i sztucznym oświetleniem oraz placem do koszykówki i siatkówki, otwarcie przedszkoli w Mickunach, Rudominie, Mejszagole, otwarcie Ośrodka Interwencji Kryzysowej Rodziny i Dziecka Rejonu Wileńskiego w Kowalczukach, Centrum Wspólnoty Bujwidzkiej i in. Na uwagę zasługuje fakt, że te wszystkie inwestycje udaje się realizować bez zadłużenia, co tylko świadczy o tym, że AWPL dobrze rządzi i umiejętnie gospodaruje finansami. Przyjdzie też czas na tabliczki informacyjne w Wilnie, krok po kroku do celu. Teraz są wdrażane projekty, które są na tą chwilę bardziej realne. Sanktuarium to bardzo dobra idea. Pieniądze na to idą nie tylko z budżetu miasta ale przede wszystkim z Kurii i od ludzi dobrej woli. Korzyści będą nie tylko materialne, bo przecież przy budowie znajdzie zatrudnienie wiele osób, zwiększy się również liczba turystów w mieście, ale również będą to korzyści natury duchowej i moralnej.
    Podsumowując, hem jest nieudacznikiem, który szuka jakiejś satysfakcji na łamach forum, nie udaje mu się to jednak bo ludzie widzą, że to nic wiecej jak człowiek nikczemny i zawistny.

  65. Kmicic mówi:

    Potwierdzam opinię Kazimierza Krandsztadzkiego o AWPL (64).
    Polacy na LT mają szczęście ,że wytworzyli taką swoją (i innych narodów na LT) partię.
    Uczciwa, konsekwentna,dotrzymująca przedwyborczych obietnic, walcząca o demokratyczne prawa na LT itd.
    Wybrażmy sobie,że Polaków na LT reprezentowała by któraś z partii litewskich rutynowow unurzana po uszy w korupcji i aferach ? Na tym “litewskim tle” AWPL jeszcze bardziej zyskuje , i nikogo nie dziwi ,że przekonuje do siebie coraz szersze rzesze(nie tylko polskich wyborców).
    Cieszmy się tym co mamy , bo mamy bardzo, bardzo wiele.

  66. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Mykolas : Ty oczywiście wiesz jakie posiadasz obywatelstwo, ale tutaj zwyczajnie kłamiesz. Nie neguję zatem twojej wiedzy lecz twoją prawdomówność.
    A co służby na rzecz Kremla, to myślę, że nikt im się lepiej nie wysługuje niż litewscy nacjonaliści. Zrażają do siebie Polskę , która jest jednym z dwóch sąsiadów Litwy należących do UE. Sąsiadem zresztą znacznie większym, silniejszym i przez to bardziej wpływowym niż Łotwa.

  67. Budzik mówi:

    Polska kultura w procesie historycznego tworzenia wyrobiła sobie kilka tez, które uchodzą nawet za doktryny prawne. Na przykład “Regni Poloniae” oraz “Corona Regni Poloniae” (polecam zgłębianie tej doktryny forumowiczom:).
    Jednak nie do tego chciałem się odnieść.
    Polska w przeciwieństwie do wielu krajów nie uczyniła z rasizmu podstawy bytu swojej państwowości (mocno brzmi ale czym że jest “ius sanguinis” dla przykładu we współczesnych Niemczech). Polska doktryna prawna zawsze stała na straży zasady “ius soli” dla swoich obywateli (członków Narodu). Prawo krwi miało znaczenie jedynie dla “warstwy szlacheckiej”, która dziś już zanikła. Dlatego być może warto zmienić “święto narodowe” z “dnia odzyskania Niepodległości” na “dzień zniesienia pańszczyzny”:))))
    Tymczasem dzięki “ius soli” we współczesnej Polsce jest aż tyle osób posiadających LITEWSKIE nazwiska. Uważają się za POLAKÓW i za Polaków są słusznie uważani.
    Zastanawia mnie jedynie fenomen nazwiska “LENKAJTIS”, które jest spotykane w Polsce. Jest w tym coś jakby “bajkowego”:))))

  68. Kmicic mówi:

    Z prawdziwych Litwinów w Polsce znam przede wszystkim prof.Strumiłłę z Maćkowej Rudy(wcześniej z Rogu nad Śniardwami).- Godny Litwin

  69. Kmicic mówi:

    Tak sytuacja się rozwija: albo pełnia(!) praw dla polskiej mniejszości, albo walka o autonomię (też prawa).
    Innego wyjścia nie ma.Nadwilejscy Polacy zasługują na te same prawa, jakie mają rdzenne mniejszości w cywilizowanych krajach.
    Innego wyjścia nie ma..

  70. Autochton mówi:

    Krzysztof (Bydgoszcz) 58

    Czyli jednak nie Polacy są autochtonicznymi mieszkańcami Wileńszczyzny ale potomkowie spolonizowanych Litwinów.
    Zareagowałem gdyż z twojego postu wynikało, że masz na myśli jakiś etnicznych Polaków którzy są autochtonami na Litwie. Właściwie też w swoim poście użyłem podobnego skrótu pisząc o ekspatriowanych Polakach zamiast o spolonizowanych Litwinach, czy jeszcze lepiej Litwinach polskojęzycznych.
    Myślę, że to ostatnie określenie jest najbardziej adekwatne. Jednak pewnie znienawidzone zarówno przez etnolingwistów w rodzaju Songajły jak i tutejszych, forumowych i nie tylko nacjoszłomów. A przecież tych ludzi poza językiem z Polską nic nie łączy, no może obecnie część działaczy stara się wykorzystać Polskę w swoich politycznych celach a parę osób na swojej polskości zarabia pieniądze ale jednak ani etnicznie ani kulturowo nie są związani z Polską o czym zresztą opisał chociażby Michał Römer, również wielu polskich przecież pisarzy podkreślało odmienność kulturową mieszkańców tzw. Kresów.
    O tę odmienność można zapytać chociażby jeszcze gdzieniegdzie żyjących ekspatriantów.
    Oczywiście jeżeli jakaś część z nich chce się uważać za Polaków to ich prywatna sprawa.
    Uważam jednak, że władze Litwy powinny znaleźć jakiś sposób by przekonać tych ludzi do dobrowolnego powrotu do litewskości. Jest oburzające, że przez dwadzieścia lat litewskie koła polityczne oraz kulturalne nie były w stanie wypracować żadnej koncepcji poza, co tu dużo ukrywać, prymitywnymi sposobami w postaci zakazów, nakazów i kar, myślę, że sporą rolę odegrali tu etnolingwiści.

    Pisałeś w swoim poście nr 54, że interesują ci Polacy na Litwie ponieważ są potomkami obywateli przedwojennej Polski ale pamiętajmy, że obywatelstwo to zostało im narzucone w wyniku zdradzieckiej akcji Polaków, którzy w jeden dzień podpisywali porozumienia i zapewniali o pokojowych zamiarach, wiedząc o mającym nazajutrz nastąpić “Bunt Żeligowskiego”. A dlaczego Polacy musieli uciec się do sfingowania buntu? Ponieważ doskonale wiedzieli, że łamią Traktat Wersalski i nie będzie to dobrze przyjęte przez państwa Ententy.
    Natomiast przed rozbiorami Litwa była jednak oddzielnym bytem, z własnym władcą, którym był Wielki Książę a nie Król Polski, własnym skarbem, własnym wojskiem itd połączonym z Polską Unią a nie inkorporowana przez Polskę, o tym wielu tutaj zapomina. Może gdyby poczytali coś innego oprócz trylogii …

  71. Mykolas mówi:

    Autochtonie… Piszesz straszne herezje. Zostaniem za to przez hurrapatriotow z Korony, ktorzy czuja sie strasznie dyskryminowani przez wladze litewskie… skazany na banicje… i trzyletni pobyt w Skandynawii…

  72. pani mówi:

    tu hem ma sporo racji “…– Praca – podstawa egzystencji ludzkiej i godności człowieka.Ale, jak wiadomo, problemy z jakimi borykają się rodacy na litewskim rynku pracy partię wcale nie interesują (swoi, szwagrostwo, kuzynostwo urządzeni, a wódz …” ZPL i AWPL powinni wypracowac wobec kwestii Polacy na litewskim rynku pracy WLASNA STRATEGIE I TAKTYKE dotyczace ogolu a nie tylko elit skupionych w tych i sateliternych wobec nich organizacjach. /// Kwestia polskosci w RL wciaz budzi glebokie spory. Oznacza to ze potrzebny w Rl osobny polski instytut historyczno-antropologiczny. Mimo debat i polemik – od totalitarnego pojmowania dziejow narodowych odchodzimy zbyt powoli. Ciagle wracaja totalne totalitarne wyobrazenia o dziejach narodow jak o dziejach mas. Natomiast zbiorowosci ludzkie postrzegane jako “masy” [czego? masy ludzkie? – strasznie tepy frazeologizm, choc tworcy marksizmu-leninizmu mieli intelegencje?] sa z zalozenia traktowane instrumentalnie, przedmiotowo. A to juz krok do przestepstw przeciwko ludzkosci.

  73. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Autochton ( 70) : Masz ewidentne kłopoty z logicznym myśleniem. Skoro ci ludzie są potomkami Litwinów lub Białorusinów, to znaczy, że są na tej ziemi autochtonami. Autochton to mieszkaniec danego regionu, którego przodkowie przynajmniej od kilku pokoleń tam mieszkali. Przodkowie Polaków z Wileńszczyzny kiedyś, dawno temu, byli Litwinami lub Białorusinami ( był tez pewien odsetek osiedleńców z Korony), ale ich potomkowie stawali się Polakami, bo przyjmowali polską świadomość narodową. Taki sam proces miał miejsce np. na Śląsku. Tam potomkowie Polaków stawali się Niemcami.
    Nie ma mniej lub bardziej “etnicznych” Polaków, Niemców czy Litwinów, gdyż w przyrodzie nie istnieją geny przynależne tylko tym nacjom. Kto czuje się Polakiem, a na dodatek miał ojca i dziadka Polaka, ten z całą pewnością jest rdzennym Polakiem. Jeśli ktoś miał przodków Niemców, którzy nosili nazwisko Landsberg, a sam ( już w trzecim pokoleniu) nosi nazwisko Landsbergis, to efekt tego może być taki, że staje on na czele litewskiego ruchu ” Sajudis”, jest litewskim eurodeputowanym itd. A nie można przecież powiedzieć, że Landsbergisowie są autochtonami w pełnym słowa tego znaczeniu. O wiele bardziej “autochtoniczni” od nich są polscy mieszkańcy Wileńszczyzny.
    Wspomniany przez ciebie Michał Romer też miał niemieckich przodków, nieprawdaż ?
    Obywatelstwo polskie Polakom z Wileńszczyzny nie zostało narzucone, bo sami przyłączenia do Polski chcieli. W tamtym czasie mieli już ugruntowaną polską świadomość narodową. Nie chce mi się ustawicznie polemizować z waszymi tezami propagandowymi na ten temat, ale tak właśnie było.
    Co do oczytania, to dobrze byłoby abyś sam wziął się za lektury źródłowe. Traktat Wersalski nie zajmował się wcale wschodnimi granicami Polski. Państwa Ententy uznały przynależność Wileńszczyzny do Polski w roku 1923 ( czyli w rok po przyłączeniu tej ziemi do Polski).
    Co do przedrozbiorowego WKL, to też upraszczasz sprawę. WKL było oddzielnym członem konfederacji,to prawda, ale monarcha był wspólny dla Korony i WKL i to niezależnie od tytulatury. Wybierała go wspólnie szlachta Polski i WKL . Na sejmie, który też był wspólny dla obydwu członów konfederacji.
    Ponadto chciałbym zwrócić uwagę, że WKL obejmowało dzisiejszą Białoruś ( większa część państwa) oraz dzisiejszą Litwę ( mniejsza część). Językiem urzędowym w WKL był najpierw język ruski (starobiałoruski), potem język polski. Powstała w roku 1918 Republika Litwy nie była sukcesorem prawnym danego WKL. A ponieważ w tamtym czasie ziemie białoruskie należały albo do ZSRR albo do Polski ( co zostało zatwierdzone Traktatem Ryskim), kwestią sporną pomiędzy Polską a Litwą był przebieg granicy na Wileńszczyźnie właśnie.

  74. Mykolas mówi:

    Im czesciej czytam posty Krzysztofa, tym czesciej przychodzi mi na mysl, ze ten styl jest mi znany Delfi, gdzie, jak wiadomo, najczesciej wypowiadaja sie ludzie z ulicy Latviu… Krzytstof byc moze nie pisze bezposrednio z ulicy Latviu, ale to ta sama isntytucja.. Coraz bardziej sie utwierdzam, ze Krzysztof realizuje zadania zlecone…

  75. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Mykolasie, a może byś tak odniósł do meritum moich wypowiedzi, np. tej zawartej w poscie numer 74 ?
    Ty najwyraźniej wolisz posługiwać się jakimiś insynuacjami.
    Cóż, widocznie tylko tyle ciebie nauczono.
    Tak na marginesie, nie mam zielonego pojęcia co to za instytucja mieści się na ulicy Latviu. Nie wiem też na jakiej ulicy mieści się instytucja, gdzie ty pracujesz.

  76. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Autochton:

    “Czyli jednak nie Polacy są autochtonicznymi mieszkańcami Wileńszczyzny ale potomkowie spolonizowanych Litwinów.”

    Dlaczego nie Polacy? Kto ma prawo decydować o tym czy są Polakami czy nie? Państwo czy oni sami? Od ilu pokoleń trzeba mieć polską tożsamość narodową żeby być uznanym za Polaka a nie za spolonizowanego np. Litwina? Czy za 500 lat mieszkańcy Wileńszczyzny uważający się za Polaków będą w koncu “prawdziwi” czy dalej tylko spolonizowani?

    “Uważam jednak, że władze Litwy powinny znaleźć jakiś sposób by przekonać tych ludzi do dobrowolnego powrotu do litewskości.”

    Ale dlaczego ci ludzie powinni wrócić do litewskości??? Co złego jest w tym, żeby na Litwie mieszkali i Polacy i Litwini? Dlaczego władze Litwy nie zajmą się dobrowolnym powrotem do niemieckości np. pana Landsbergisa?
    A tak w ogóle dobrowolny powrót jak dla mnie wyklucza jakąkolwiek ingerencję ze strony władzy.

  77. Kmicic mówi:

    do PT 76:
    A po co Polacy mieli by zostać novo-litwinami ? Gdyby to im odpowiadało, to dawno by to już zrobili.Z Polaka stać się antypolakiem ?- przecież to chore ! Polacy na LT chcą pozostać Polakami i mają do tego PEŁNE prawo. I novo-litwinom nic do tego.

  78. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Kmicic: przecież nic nie pisałem, że Polacy mieli by zostać novo-litwinami. Wręcz przeciwnie.

  79. hem mówi:

    do pani 72:
    Dzięki za zrozumienie.Dobry komentarz.
    Pozdrawiam

    P.S. Notabene,kiedyś miałem z Aspiranturą podobne problemy jak pani, i to przy już zaliczonych egzaminach кандидатского минимума.

  80. Kmicic mówi:

    do PT 78;
    😀

  81. pani mówi:

    O, hemie, tak. Mi na kursach przygotowawczych anglistka wprost powiedziala ze z TAKIM! [tarymu] niekada nie zdam angielskiego. Jasne ze jest systemowy problem. Nawet kika. Niestety to temat tabu. Jesli chodzi o historie. Natomiast dzis o korupcji to sie mowi a niepotyzm jak by byl nierozpoznany. Choc czas od czasu jest “zwalczany” snajperskim partyjnym naprawadzaniem.

  82. Mykolas mówi:

    Antek Rozpylacz… Zle interpretujesz Lapinskasa… 🙂 To nie jest nagonka na polskie szkoly a ostra krytyka Warszawy w sprawie ustawy oswiatowej. Jakby tam nie bylo, to sa dwie rozne sprawy…

  83. Autochton mówi:

    krzysztof( Bydgoszcz) 73

    Widać, że nie ma sensu z tobą dyskutować gdyż masz z góry założone tezy i wg ciebie wszystko je potwierdza.
    Żałosne jest to, że w części dotyczącej Litwinów polskojęzycznych usiłujesz polemizować z tezami których nie stawiałem.

    Wybacz, że nie sięgam do tekstów źródłowych, ty pewnie Traktat Wersalski znasz na pamięć, lecz opieram się na książkach napisanych przez zawodowych historyków, np. prof. A. Garlickiego który pisał jakie były powody dla których Piłsudski zdecydował się na “Bunt Żeligowskiego” ale on, w odróżnieniu od ciebie, pewnie też nie znał tekstów źródłowych.

    Jeżeli chodzi o relacje między WKL a Polską widać, że nie przebrnąłeś nawet przez trzy pierwsze tomy “czworaczków” (Historia Polski J. Wyrozumskiego, J.A. Gierowskiego i J. Buszki) kiedyś prawie “obowiązkowej” lektury maturzystów. Jeżeli jest to dla ciebie zbyt trudna lektura proponuje chociaż “Polskę Jagiellonów” i “Rzeczpospolitą Obojga Narodów” P. Jasienicy, książki łatwe i przyjemne.
    Jak napisałem we wstępie dalsza dyskusja z tobą jest bezcelowa.
    Miłej lektury.

  84. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Autochtonie : W takim razie zapoznaj się z tekstem Traktatu Wersalskiego i dopiero wówczas dyskutuj.
    Powrórzę raz jeszcze : W Traktacie Wersalskim nie ustalano granicy pomiędzy Polską a Litwą. Przynalezność Wileńszczyzny do Polski państwa Ententy uznały już w roku 1923 ( w reakcji na zajęcie przez RL Kraju Kłajpedzkiego, co akurat było ewidentnie sprzeczne z ustaleniami Traktatu Wersalskiego).
    Co do tych relacji między Polską a WKL, to zamiast pouczać mnie jakimi lekturami powinienem się zająć, wykaż gdzie popełniłem błędy ( innymi słowy sprecyzuj na czym one polegają). Czy naprawdę nie potrafisz prowadzić merytorycznej dyskusji ?

  85. Kmicic mówi:

    do 83:
    “To nie jest nagonka na polskie szkoly a ostra krytyka Warszawy w sprawie ustawy oswiatowej. Jakby tam nie bylo, to sa dwie rozne sprawy…”
    – Przeciez to jedno i to samo,. chodzi o walkę o polskie szkoły i konieczność anulowania kuriozalnej antypolskiej ustawy “oświatowej”
    Chyba nie sądzisz ,że masz do czynienia z idiotami ?
    A zdanie Łapińskiego na polskie tematy jest znane wsród polskich internautów – to jeden z etatowych, na zawołanie , antypolskich pismaków. Jeden z najbardziej prymitywnych pismaków

  86. hem mówi:

    do Krzysztof (Bygdoszcz) 62:
    Jest trochę czasu i …. staram się Pana zrozumieć. Sam mam połowę Rodziny w Polsce, ale oni wolą nie wtrącać się i nie komentować nasze polsko-polskie spory tu na Litwie.
    (p.62) “Praca – jest oczywiste, że w pierwszym rzędzie kwestiami tymi zajmuje się administracja państwowa (rządowa)” — właśnie, a tabliczkami i pisownią nazwisk kto zajmuje się? Co?
    Dlaczego takie “wybiórcze” traktowanie problemów przez Akcję Wyborczą? Problemy rodaków na litewskim rynku pracy partię nie interesują (swoi, szwagrostwo
    , kuzynostwo urządzeni), a tabliczki i pisownia nazwisk owszem (Czyt.p.60). Co tu jest grane?
    Rządy w Wilnie.
    (P.62) “Politykę AWPL w tym zakresie należy oceniać mając na uwadze stosowne ramy, w jakich ma ona wpływ realny na sprawowanie władzy” — zgoda, jaki realny wpływ na sprawowanie władzy mają reprezentanci AWPL we władzach Wilna, naturalnie, zależy nie od ilości zajmowanych stołków, ale od kompetencji tych reprezentantów.
    Będąc w składzie rządzącej kaolicji w Wilnie, w której żadna partia nie ma absolutnej większosci, AWPL ponosi jednakową odpowiedzialność za wszystkie decyzje podejmowane na Radzie i na Kolegium Rady, także za jakość pracy kontrolowanej przez Radę administracji samorządowej.
    Dzisiaj nawet babcia z wileńskiego Zaścianka nie uwierzy, że mer miasta (1 głos) może podjąć jakąś ważniejszą decyzję bez aprobaty kaolicjantów.

  87. pani mówi:

    Hem’ie – reaguj czesciej w przyszlym roku. Twoje komentarze i takie argumentowane dialogi sa bardzo dla nas warosciowe.

  88. Kmicic mówi:

    do hem 87;
    Tak się składa, i doskonale o tym wiesz, że decyzje w sprawach Polaków na LT są grupowo, przez pozapolskich koalicjantów,głosowane przeciw AWPL. Inaczej byśmy mieli pełny zwrot ziemi w Wilnie i świetną sytuację polskich szkół w Wilnie. Nieprawdaż ?
    AWPl może co najwyżej łagodzić i kontrolować decyzje litewskiej antypolskiej większości.
    Więc nie kręć , bo AWPL nie ma większości w Wilnie i w sprawach polskich robi co może,jako mniejszość.

  89. hem mówi:

    do pani 88:
    Pozdrawiam Ciebie z Nowym 2012 Rokiem i życzę wszystkiego najlepszego!
    Jestem pewien, że inna Wileńszczyzna jest możliwa.
    P.S. Ostatni post 89 ortodoksa Kmicica jest, jak zawsze, rozliczony na niezorientowanego, ,łatwowiernego, naiwnego i bezkrytycznego odbiorcę.
    Właśnie dlatego dzisiaj nie będę komentował jego komentarz komentujący mój komentarz…

  90. Piotrek Trybunalski mówi:

    do hem: dzisiaj nawet babcia z wileńskiego zaścianka wie, że skoro żadna partia z koalicji (w tym AWPL) nie posiada większości absolutnej to wynik głosowania jest jakąś tam kombinacją głosów wszystkich koalicjantów, dlatego nie wszyscy ponoszą jednakową odpowiedzialność za przyjęte decyzje, zwłaszcza jeśli byli przeciw. No ale co ja ci będę tłumaczył…

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.