2
Przemoc w rodzinie. Stop! Sprawa nie tylko rodziny

W roku ubiegłym na Litwie zmarło 26 zakatowanych w rodzinie kobiet Fot. Marian Paluszkiewicz

„Nie chciał drugiego dziecka. Uległam jego presji i usunęłam ciążę. Kiedy znów dowiedziałam się, że będę miała dziecko, postanowiłam, że urodzę. Nalegał, żebym i je zabiła… Tym razem się nie poddałam. Bił mnie przez całą ciążę.”

Za kilka dni w życie wchodzi Ustawa o Przeciwdziałaniu Przemocy w Najbliższym Otoczeniu. Przez wiele lat omawiana i na wiosnę br. przyjęta ustawa daje nadzieję ofiarom przemocy na lepsze jutro, bo znęcanie się nad domownikami — czy to fizyczne, czy psychiczne — przestaje być wyłącznie sprawą prywatną rodziny.
Dla Litwy to szczególnie ważny dokument, bo skala przemocy w kraju, w tym tzw. przemocy domowej, jest ogromna. W ubiegłym roku Litwa pod względem liczby przypadków przemocy w rodzinie wśród innych państw Unii Europejskiej zajęła „honorowe” pierwsze miejsce.

Co czwarte zgłoszenie na policję wiąże się z przemocą w najbliższym otoczeniu. Choć wiadome jest, że ofiarami przemocy w rodzinie czasami są również mężczyźni, jednak absolutną większość stanowią kobiety. Aż w 98 proc. przypadków…

Statystycznie aż 63 proc. kobiet w wieku od lat 16 przynajmniej raz w życiu doznało przemocy. Średnio w kraju co roku na skutek przemocy w najbliższym otoczeniu ginie ok. 20 kobiet. W roku ubiegłym zmarło 26 zakatowanych w rodzinie kobiet. Cierpią również dzieci. Nawet jeśli same nie są bezpośrednio ofiarami maltretowania, ale „jedynie” świadkami znęcania się jednego z rodziców nad drugim…

Nierzadko odbierają sobie życie po tym gdy stają się świadkami morderstwa jednego z rodziców przez innego. Tymczasem realna kara dosięga zaledwie jednego sprawcę na 800.

— Nie chciał drugiego dziecka. Uległam jego presji i usunęłam ciążę. Kiedy znów dowiedziałam się, że będę miała dziecko, postanowiłam, że urodzę. Nalegał, żebym i je zabiła. Tym razem się nie poddałam. Bił mnie przez całą ciążę. Kiedy urodziłam synka, nosił mnie na rękach. Zapomniałam o krzywdzie. Myślałam, że to początek naszej lepszej przyszłości. Myliłam się. Co prawda, ostatnio rzadko się zdarza, żeby mnie uderzył, ale nadal poniża, wyzywa, wyśmiewa się. Wszystko to się dzieje w obecności dzieci. Potem obiecuje poprawę i ja znów wierzę, że będzie lepiej — zwierza się 35-letnia Regina (imię zmienione).

Nigdy nie zgłosiła się na policję. Dotychczas skrzętnie swoją sytuację ukrywa przed rodziną. Argumentuje to tym, że trudno będzie jej udowodnić, że doznaje przemocy. I wstydzi się o tym mówić… Poza tym — jak mówi — boi się, że nie poradzi sobie sama w życiu…

To tylko jedna historia z wielu. Takie sytuacje można mnożyć. Często ofiary czują się bezbronne, nie wiedzą, gdzie się zgłosić i nie ufają instytucjom prawnym, że je ochronią, że prawo stanie po ich stronie.

Nowa ustawa ma wzmocnić ochronę ofiar przemocy, którymi najczęściej w rodzinie stają się kobiety i dzieci Fot. Marian Paluszkiewicz

Zgodnie z nowym dokumentem proces karny zostanie wszczęty nie zważając na to, czy będzie pisemna skarga ofiary przemocy. Wystarczy, że przez funkcjonariusza policji zostanie zarejestrowany sam fakt przemocy, odtąd — fakt dokonania przestępstwa, bo nowa ustawa przemoc domową uznaje nie za sprawę prywatną, a kwalifikuje do kategorii przestępstwa.

— Jestem przekonany, że nowa ustawa, przynajmniej w jakimś stopniu, zmieni myślenie mieszkańców. Nasi funkcjonariusze na służbie mają bardzo często do czynienia z konfliktami i przemocą w rodzinie. Niestety, problem ten przybiera na sile. Skala problemu jest naprawdę ogromna. Uważam, że trzeba o takich sytuacjach jak najwięcej mówić i uświadamiać ofiarom, że nie są same. A sprawcy powinni wiedzieć o konsekwencjach swojego postępowania — jest przekonany nadkomisarz Józef Kuźmicki, kierownik Komisariatu Policji Rejonu Wileńskiego Głównego Komisariatu Policji Powiatu Wileńskiego.

Jak poinformował „Kurier”, Komisariat Policji Rejonu Wileńskiego bardzo intensywnie się przygotowuje do realizowania w życie nowej ustawy.

— Organizujemy spotkania z mieszkańcami, rodzinami grup ryzyka i samymi sprawcami. Takie osoby są u nas na ewidencji i informujemy je o odpowiedzialności karnej, jaka na nich może czekać, jeżeli się dopuszczą przemocy — poinformował nadkomisarz Kuźmicki i dodaje, że taka swego rodzaju praca prewencyjna już daje owoce, bo liczba zgłoszeń dotyczących przemocy już się zaczęła w rejonie zmniejszać.

Nie trzeba mieć sińców i złamanych kości, aby być ofiarą przemocy domowej. Poniżanie i obelgi bolą tak samo, jak bicie. O tym wiedzą tysiące kobiet.

— Mąż nigdy mnie nie uderzył, ale kilka lat życia małżeńskiego były dla nas z małym synkiem horrorem. Nie miałam prawa ubrać się tak, jak chcę, nie mogłam kupić synkowi smakołyków, bo to było w mniemaniu męża niepotrzebne rozpieszczanie. Ograniczał używanie wody. Nie mogłam się wykąpać, kiedy chciałam! Nie pozwalał kupować środków czystości. Mówił, że da się obejść bez nich, że to zbędny luksus. Może dla kogoś to się wyda pestką, ale z takich niby szczegółów składa się przecież życie. Odchodziłam od męża kilkakrotnie. Za trzecim razem już nie wróciłam. Po prostu miałam dokąd odejść. Ale mimo wszystko nie była to łatwa decyzja. Prawie wszyscy bez wyjątku znajomi mnie osądzali, że jestem głupia, bo nie potrafię docenić męża — przecież jest taki zaradny, nie pije, nie pali, że jest taki porządny… — opowiada 30-letnia Marzena.

Nowa ustawa pojęcie przemocy rozszerzyła o pojęcie przemocy psychicznej, ekonomicznej i seksualnej.
Zgodnie z dotychczasowym trybem ofiary przemocy domowej były zmuszone uciekać od swoich katów i szukać tymczasowego schronienia. Policja mogła aresztować sprawcę nie na dłużej niż 2 doby. Tymczasem zgodnie z nową ustawą dopuszczająca się przemocy osoba zostanie operatywnie odizolowana od swojej ofiary, w której obronie stanie państwo, bo sprawa trafi od razu do sądu i sędzia wyda orzeczenie.

— Na tę ustawę czekała również policja. Bo dotychczas mieliśmy związane ręce. Za sprawą nieskutecznej bazy prawnej większość spraw o stosowanie przemocy w rodzinie nigdy nie znajdowało swojego finału w sądzie. To było jakieś zaklęte koło, bo bez pisemnej skargi ofiary nie można było wszcząć śledztwa. Zresztą i kat pozostawał mieszkać ze swoją ofiarą. A kobiety po prostu się bały zwracać do sądu — wyjaśnia Kuźmicki.

Na razie przedstawiciele organów praworządności niejednoznacznie oceniają ustawę i wskazują na jej usterki.

— Widzimy sporo utrudnień w realizowaniu nowej ustawy. Przeczy innym aktom prawnym, a mianowicie — Kodeksowi Karnemu i Kodeksowi Procesu Karnego — oświadczył Tomas Babravičius, kierownik Wydziału Kontroli Ryzyka Zarządu Policji Publicznej Departamentu Policji. Powiedział, że od połowy grudnia, odkąd wejdzie w życie ustawa, nic się nie zmieni. Jak powiedział, jeśli dojdzie do przemocy w rodzinie, sprawca zostanie aresztowany na dwie doby, ale nie wiadomo, czy zostanie zatrzymana osoba, która się dopuściła przemocy psychologicznej, ekonomicznej czy seksualnej. Tymczasem zdaniem wiceministra sprawiedliwości Tomasa Vaitkevičiusa, najistotniejszy jest fakt, że ta ustawa nadaje znaczenie społeczne — to znaczy, że ofiara nie będzie musiała pisać skargi i państwo będzie ją chroniło, bo prokurator w każdym razie będzie upoważniony do wszczęcia śledztwa przygotowawczego, a sędzia będzie mógł w tym czasie wydać orzeczenie o odizolowaniu sprawcy od ofiary, jeśli to będzie konieczne.
Obecnie różne organizacje państwowe i pozarządowe intensywnie się przygotowują do wcielenia w życie nowego dokumentu. Nad spornymi i zagmatwanymi kwestiami, których nie brakuje, pracują specjalnie ku temu stworzone grupy robocze.

Minister opieki społecznej i pracy Donatas Jankauskas przyznaje, że nie jest możliwe natychmiastowe urzeczywistnienie całego systemu wcielenia w życie nowej ustawy.

Jednym z najważniejszych punktów i jednocześnie sprawiających niemały kłopot, jeśli chodzi o realizację w życiu, jest to, że sprawca ma być wysiedlony z domu, gdzie dopuścił się przemocy. Szkopuł w tym, że ustawa nie przewiduje, dokąd ma zostać wysiedlony sprawca. Rozważa się nawet kwestię powstania w przyszłości swego rodzaju placówek kryzysowych dla mężczyzn, które by przyjęły osoby, które się dopuściły przemocy. Na razie również wejście w życie nowej ustawy nie oznacza, że powstaną specjalne centra pomocy, do których będą się mogły zwrócić ofiary przemocy. Bo dotychczas nie jest przewidziane finansowanie na ten cel. Nie ma na razie również programów, które by określały działalność takich centrów oraz długoterminowe finansowanie i świadczoną przez państwo pomoc ofiarom. Tymczasem, jeśli wysiedlony z domu sprawca przemocy wbrew postanowieniu sądu postanowi wrócić do domu, będzie to dla niego groziło dodatkową karą.

Jak nas poinformował nadkomisarz policji rejonowej, monitorować sytuację będą specjalnie wyznaczeni funkcjonariusze.

— Nasi funkcjonariusze będą sprawdzali, czy nakaz sądowy jest wykonywany, czyli czy oprawca nie wrócił do domu i nie terroryzuje znów ofiary — uściślił nadkomisarz.

— Jeśli się człowiek dopuszcza przemocy, musi sobie zdawać sprawę z konsekwencji swojego zachowania. Niech myśli dokąd pójdzie — do krewnych czy wynajmie mieszkanie. To już niech będzie jego ból głowy. Może to też w jakimś stopniu przyczyni się do zmniejszenia liczby przypadków przemocy — rozważał Kuźmicki.

Dobitnie odpowiedziała na to pytanie parlamentarzystka Aušra Marija Pavilionienė na jednym z posiedzeń: „(…) a dokąd w środku zimy z dwójką małych dzieci idzie kobieta, która stała się ofiarą przemocy?”…


PRZERAŻAJĄCA STATYSTYKA

Zgodnie z danymi organizacji pozarządowych, 30-40 tys. zarejestrowanych co roku zgłoszeń z powodu przemocy w rodzinie stanowi zaledwie 10 proc. wszystkich przypadków!

W ciągu pierwszego półrocza br. na Litwie zarejestrowano:

– 25 673 zgłoszeń z powodu konfliktów w rodzinie;
– 6 549 zgłoszeń z powodu przemocy w rodzinie;
– 4 268 zgłoszeń z powodu przemocy przeciwko kobietom;
– 3 080 przypadków, gdy zaniechano śledztwa w przypadkach przemocy wobec kobiet.


PRZEMOC MOŻE PRZYBIERAĆ RÓŻNE FORMY

Przemoc fizyczna — bicie, kopanie, popychanie, odpychanie, obezwładnianie, przytrzymywanie, policzkowanie, duszenie, rzucanie przedmiotami, używanie niebezpiecznych narzędzi lub grożenie ich użyciem, porzucanie w niebezpiecznej okolicy, nieudzielanie koniecznej pomocy, itp.

Przemoc psychiczna — straszenie zabójstwem, użyciem przemocy fizycznej, zabraniem dzieci, wyśmiewanie, upokarzanie, używanie wulgarnych słów, wmawianie choroby psychicznej, izolacja społeczna, ograniczanie snu i pożywienia, itp.

Przemoc seksualna — zmuszanie do odbycia stosunku lub poddania się innym zachowaniom seksualnym, lub też wymuszanie współżycia w nieakceptowanej formie, itp.

Przemoc ekonomiczna — odbieranie zarobionych pieniędzy, uniemożliwianie podjęcia pracy zarobkowej, niezaspokajanie podstawowych materialnych potrzeb rodziny, itp.

2 odpowiedzi to Przemoc w rodzinie. Stop! Sprawa nie tylko rodziny

  1. B. mówi:

    Co tu się dzieje? Wczoraj było tu kilka komentarzy, a dziś “jeszcze nie ma komentarzy”? Gdzie się one podziały?

  2. Renata mówi:

    jestem ofiara domowej przemocy ale zostałam z tym sama i nikt nie chce mnie słuchać. piec lat walczyłam o rozwód i eksmisje męża lecz sad nawet nie chciał dołączyć do sprawy akt ze sprawy karnej o znęcanie, w rezultacie uciekłam z dziećmi i wynajmujemy mieszkanie. w maż nadal mieszka w naszym wspólnym mieszkaniu wraz z konkubina, zadłużył mieszkanie i spółdzielnia pociąga mnie do zapłaty zadłużenia ale ja zwyczajnie nie dam rady płacić za dwa mieszkania , boje się ze stracę to mieszkanie ale nikt nie chce mi pomoc w eksmisji męża a mieszkać z nim się boje . BŁAGAM O POMOC

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.