19
„Swedbank” uspokaja panikujących klientów

image-37854

Na razie sprawa „Swedbanku” wywołała więcej ażiotażu wśród mediów, a nie wśród litewskich obywateli Fot. Marian Paluszkiewicz

Na Litwę na razie nie przeniosła się panika, jaka rozpoczęła się na Łotwie z powodu niesprawdzonych informacji o możliwych problemach finansowych szwedzkiego banku „Swedbank”.

Łotewscy depozytorzy tego banku zaczęli niepokoić się w miniony piątek masowo pobierając pieniądze z bankomatów. Tymczasem przedstawiciele „Swedbanku” zapewniają, że klienci nie mają powodu, by się martwić.

— Informacje o problemach „Swedbanku” to tylko plotki, których źródło nawet nie jest wiadome. Łotewskie i szwedzkie służby regulacji finansów potwierdziły, że wszystkie główne banki Szwecji pracują stabilnie. A więc klienci na Litwie mogą być spokojni — powiedział w poniedziałek na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Antanas Danys, kierownik „Swedbanku” na Litwie.

Zaznaczył, że w opublikowanym w listopadzie raporcie o stabilności systemu finansowego szwedzkiego banku centralnego konstatowano, że ryzyko bankructwa szwedzkich banków jest znacznie niższe niż innych banków Europy, działających na rynkach międzynarodowych.

image-37855

Wszyscy, którzy chcą pobrać pieniądze z bankomatów, mogą to wykonać bez problemów Fot. Marian Paluszkiewicz

— Na razie nie zauważyliśmy żadnej paniki, klienci na Litwie są spokojni, zachowują się racjonalnie. Bank pracuje w zwykłym trybie i ma dostatecznie środków. 98 proc. naszych bankomatów działa bez żadnych usterek — powiadomił Danys. — Co prawda, w niektórych wydziałach banku może być odnotowana większa aktywność, ale tylko dlatego, że dzisiaj są wypłacane emerytury. Na razie sprawa „Swedbanku” wywołała więcej ażiotażu wśród mediów, a nie wśród litewskich obywateli.

Z kolei Vitas Vasiliauskas, przewodniczący zarządu Banku Litewskiego, również zapewnił, że informacje o problemach w jednym z największych banków komercyjnych na Litwie nie mają żadnej podstawy.

— Ze „Swedbankiem” nie ma żadnych problemów. Wszyscy, którzy chcą pobrać pieniądze z bankomatów, mogą to wykonać bez żadnych przeszkód, bo gotówki bank ma więcej niż potrzeba — zapewniał Vasiliauskas.

„Swedbank” na Litwie w poniedziałek zwrócił się do Departamentu Bezpieczeństwa Państwowego z prośbą o powstrzymanie rozprzestrzeniających się błędnych informacji i wykrycie ich źródeł. „Swedbank” na Łotwie również już zwrócił się w tej sprawie do organów ścigania.

Na razie wiadomo tyle, że niesprawdzone wiadomości zostały rozpowszechnione za pomocą sieci socjalnych. Zdaniem łotewskich analityków, istnieją dwie wersje źródeł błędnych informacji. Pogłoski mogły być sprowokowane przez konkurentów lub po prostu przez „psychicznie niestabilną osobę”.

Kierownik zarządu „Swedbanku” na Łotwie Maris Mančinskis poinformował prasę, że największe napięcie w sprawie „Swedbanku” początkowo odnotowano w miastach Ventspils i Jelgava, a w końcu weekendu kolejki przy bankomatach były już w Rydze.

Jedynie w niedzielę depozytorzy pobrali z „Swedbanku” ponad 10 mln łatów (50 mln litów). Pieniądze zabrało ponad 10 tys. klientów. Jednak Maris Mančinskis jest pewien, że to nie będzie miało większego wpływu na pracę banku, gdyż ogólna suma pobranych pieniędzy stanowi około 1 proc. wszystkich depozytów.

Tymczasem, mimo że na Litwie jeszcze nie odnotowano takiego ażiotażu z powodu pogłosek o problemach „Swedbanku” jak na Łotwie, kolejki przy niektórych bankomatach były dłuższe niż zwykle. Wśród czekających były też osoby, które przyszły po to, aby zabrać wszystkie środki ze swego konta. Jedną z nich była 47-letnia Janina z Wilna.

— Rozumiem, że wiadomości o problemach „Swedbanku” prawdopodobnie okażą się jedynie plotkami. Ale nie chcę ryzykować, szczególnie po tym, co stało się ze „Snorasem”, w którym również miałam konto — powiedziała Janina. — Oczywiście, nie będę zamykała konta w „Swedbanku”, ale zabiorę z niego pieniądze. Nie jest to wielka suma, może około 600 litów, lecz bardzo przyda się na świąteczne zakupy.

19 odpowiedzi to „Swedbank” uspokaja panikujących klientów

  1. rav mówi:

    co to za słowo „ażiotażu” ??

  2. pani mówi:

    to z fracuzka travestacja, oznacza stan przedpaniczny. Ktos z doswiadczonych frankofonow napisal by to w oryginale ja narazie nie moge.

  3. andrzej mówi:

    do rav : Niestety wielu naszych dziennikarzy , nauczycieli , działaczy polonijnych operują rosyjskimi i litewskimi terminami , z czego wnioskuję że nie czytają polskich gazet , książek , nie słuchają radia , telewizji . Z okazji zbliżających się świąt , można będzie usłyszeć o tym , że św. Mikołaj przybywa z Laplandii zamiast Laponii .
    Skora mowa o świętach , to jedno z życzeń , dla naszych obywateli , aby kłopoty Swedbanku okazały się plotką .

  4. Jerzy mówi:

    Laponia – ojczyzna Świętego Mikołaja. Przed 14 laty minister spraw zagranicznych Finlandii uroczyście przekazał Laponię Świętemu Mikołajowi.

  5. Anonim mówi:

    co to kurka wodna jest ” ażiotażu „?

  6. andrzej mówi:

    do Anonim : chodzi o agiotage – spekulacja giełdowa , Rosjanie i Litwini zapisują to według wymowy , w języku polskim , zdaje się że ten wyraz nie występuje w mowie potocznej , używają go jedynie zawodowcy .

  7. pani mówi:

    Chyba to od czasownika agir – dzialac, w ros. tradycji – dzialac goraczkowo. Litwini to zaakceptowali i Polacy rowniez. Mam to slowo w takiej jak tu transkrypcji w slowniku Polsko- ruskij slowar, Moskwa, 1963, opr. przez M.F. Rozwadowska

  8. pani mówi:

    Slowo Termin rowniez rzadko uzywaja Polacy.

  9. pani mówi:

    mam aziotaz rowniez w slowniku polsko-litewskim V. Vaitkeviciute, 1994 r. nie mam w slowniku polszcyzny, PWN, 1978.

  10. andrzej mówi:

    W niektórych słownikach to słowo jest np. Słownik Ortograficzny Jodłowskiego i Taszyckiego 1968 . Dzisiaj słowo ażiotaż padło w radiu Z Nad Wilii . Cóż , widocznie nasi celebryci mało interesują się polską kulturą , używają rosyjsko-litewskich kalk językowych , bo właśnie tam ażiotaż jest bardzo popularny w różnych dziedzinach nawet nie związanych z finansami , np. jako wyrażenie uczucia fałszywej paniki . Mała dygresja co do słowników litewskich . Możliwe , że są w opłakanym stanie , bo zawsze znajduję w nich pewien błąd . Moimi testowymi słowami są żmija i wąż , Litwini nawet często nie wiedzą , że żmija to angis ( bywa ,że w ogóle nie znają tego słowa ), gyvatė – wąż , a žaltys to jest zaskroniec . Litewscy Polacy mylą te słowa , bo kojarzą się z podobnie dźwięczącymi rosyjskimi , które oznaczają wcale nie to samo . Litwini i Rosjanie klną mówiąc : ach ty , wężu , po polsku to lepiej dźwięczy : ach ty , żmijo , no i w końcu przecież żmija też jest wężem ino jadowitym . Jeżeli ktoś to czyta z poza Litwy , to nie wie o co mi chodzi , po prostu większość słowników litewskich tłumaczy słowo wąż w jedynym znaczeniu jako zaskroniec , a litewskie słowo gyvatė , które znaczy wąż , tylko jako żmija .

  11. andrzej mówi:

    jeing , większość słowników polskich tego słowa nie zawiera , przejrzałem wiele , ale chodzi o to , że w polskiej mowie potocznej jakoś nie słyszałem aby było używane , co innego rosyjskiej i litewskiej , gdzie jest bardzo popularne . U nas to raczej makaronizm .

  12. schlange mówi:

    ażiotaż w Uniwersalnym Słowniku języka polskiego z 2006 r. pod redakcją prof. Stanisława Dubisza:
    cyt.: ,,fr. ajour ekon. bank. sposób spekulacji na giełdzie, polegający na wykorzystywaniu różnic kursów papierów wartościowych”
    Natomiast w Wielkiej Encyklopedii PWN z 2001 r. czytamy
    cyt. ;,, ażiotaż [agiotaż, ekon. rodzaj spekulacji na giełdzie; polega na wykorzystywaniu różnic kursów – ma krótkookresowy charakter, oczekiwanie zaś na szybki wzrost kursu zwykle jest oparte na wcześniej uzyskanych, nieoficjalnych informacjach.”
    Moim zdaniem zwrot jest prawidłowy.

  13. andrzej mówi:

    do schlange : jak sam widzisz , „ażiotaż ” jest w języku polskim jedynie terminem z ekonomiki związanym z giełdą , Kurier użył tego słowa po prostu zamiast słowa ” panika ” w dosłownym znaczeniu , według mnie , po polsku takiego zwrotu nie ma , ale jest popularny w języku litewskim i rosyjskim .

  14. schlange mówi:

    andrzej: te słowo jest w przytoczonych pozycjach książkowych, które min. określają zakres mowy polskiej, czyli jest używane w języku polskim. Zgadzam się, że nie jest używane na co dzień, nie jestem ekonomistą, nie wiem więc, czy finansiści używają tego słowa – sądzę, że tak, jak to między specjalistami. Dobrze jednak, że Kurier Wileński używa słów, które rozszerzają zakres mowy potocznej, jest to przydatne, by zrozumieć zjawiska otaczającego na świata.

  15. andrzej mówi:

    Do schlange : Nie proszę w sklepie budowlanym o anhydryt wapnia , tylko o gips , dla tego wolę starogreckie słowo panika niż ażiotaż . To Rosjanie i Litwini często używają tego słowa , ostatnio też stało się u nich modne słowo ” gurman ” , być może Kurier rozszerzy nasz zakres , bo polskie słówko ” smakosz ” już się nam jakoś przejadło 🙂 .

  16. andrzej mówi:

    Posługując definicją słowa „ażiotaż” ze słowników języka polskiego , rozumiem , że Kurier napisał tak : … sprawa wywołała więcej spekulacji na giełdzie wśród mediów … . To jakiś bezsens . To słowo nie oznacza ani paniki , ani spekulacji , ażio to tylko różnica kursu między wartością nominalną i rynkową , ażiotaż – kiedy można to wykorzystać , tyle słowniki polskie . Słowniki rosyjskie podają dodatkową definicję , która oznacza także podniecenie , panikę .

  17. schlange mówi:

    andrzej: niestety zamiennym słowem w przytoczonych przeze mnie książkach jest spekulacja, a jak podałeś słowo panika jest w słownikach rosyjskich.

  18. schlange mówi:

    andrzej: dokładnie rodzaj spekulacji. Wczytując się w artykuł powyższy, uważam, że ten termin jest odpowiedni do zaistniałej sytuacji.
    To, że ludzie panikują, lub wyczuwa się podniecenie, jest rezultatem spekulacji, rodzaju spekulacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.