35
„Wigilia Polska na Litwie” — rokrocznie coraz inna

Gospodyni witając zebranych zaznaczyła, że myślą przewodnią tego wieczoru będzie temat dobroci Fot. Jerzy Karpowicz

Jest w roku taki szczególny wieczór, kiedy rodzina zasiada do stołu wigilijnego, by przełamać się opłatkiem — Chlebem Bożym.

Jest w Wilnie rodzina szczególna — rodzina przyjaciół, których przed dwudziestu z górą laty złączyło Centrum Kultury Polskiej na Litwie im. St. Moniuszki. Rokrocznie dołącza nowych ludzi, którzy w ten wieczór chcą być tu, w Wileńskim Domu Nauczyciela, na tej rokrocznej „Wigilii Polskiej na Litwie”.

Wigilię tę zainicjowała i po raz pierwszy na Litwie przeprowadziła prezes tego Centrum pani Apolonia Skakowska. Zainicjowała i świetnie ją kontynuuje wzbogacając każdego roku o nowe doznania artystyczne, by ten wieczór przyjaciół, którzy są tu stale od lat 24 i tych, którzy może po raz pierwszy tu się znaleźli.

Gospodyni tegorocznego spotkania wigilijnego witając zebranych zaznaczyła, że myślą przewodnią tego wieczoru będzie temat dobroci. Temat niby tak znany, a tak deficytowy w dzisiejszych zabieganych czasach.
Pani Apolonia świetnie dobrała wiersze, myśli znanych ludzi o dobroci, chlebie. Tym podstawowym i tym, którym ludzie łamią się podczas Wigilii.

„Każdy ze stałych bywalców dobrze wie, że na moich corocznych zaproszeniach są zawsze te same słowa: „Przyjaciele, którzy wspólnie zasiadają do stołu wigilijnego, na zawsze pozostaną razem…” — powiedziała.

Zdjęcie wprost rodzinne — rodziny przyjaciół Fot. Jerzy Karpowicz

A więc i tym razem stół wigilijny zgromadził wileńskich poetów, malarzy, dyrektorów szkół, dziennikarzy prasy i radia. Na 24. „Wigilię Polską na Litwie” przybył I Sekretarz Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Wilnie Piotr Wdowiak oraz dwaj duszpasterze: ks. dziekan z parafii mejszagolskiej Józef Aszkiełowicz oraz ks. Mirosław Grabowski z Szumska.

Na wstępie była poezja. Przepiękna. Zaprezentowana przez znanych poetów wileńskich — Wojciecha Piotrowicza oraz Aleksandra Śnieżko.

— Swą „Wigilię” napisałem trzydzieści lat temu, a po raz pierwszy wiersz opublikowany został przed dwudziestu laty — powiedział Piotrowicz. — Dzisiaj chciałbym tym wierszem, tak jak i opłatkiem podzielić się z zebranymi.
Natomiast Aleksander Śnieżko przedstawił trzy wiersze. „Betlejem” — który, jak zaznaczył poeta, jest owocem pielgrzymki do Ziemi Świętej. Trzy lata dojrzewał w sercu poety, by te wzruszające słowa przelać na papier.
Nie mniej piękne i wymowne były strofy poetyckie „Skąd tyle miłości” i „Przed nowym spotkaniem”.

Nic więc dziwnego, że po tak pięknym przeżyciu poetyckim z wielkim wzruszeniem Piotr Wdowiak powiedział: „Ja tę ziemię wileńską wspominać będę długie lata, tę tradycję spotkań wigilijnych. Jestem w Wilnie cztery lata i chyba już czas na podsumowanie. A taki wieczór, gdzie spotyka się dobro, gdzie jest radość oczekiwania, jest ku temu wspaniałą okazją, bo ta chwila zmusza do refleksji.

I jaka by to była Wigilia bez kolędy, bez pastorałek, które zaprezentował zespół „Sużanianka” pod kierownictwem Margarity Krzyżewskiej.

Poezja, kolęda oraz wspaniałe słowa duszpasterzy. Ks. Mirosław Grabowski m. in. powiedział: „Dzisiaj bardzo dużo mówiono o chlebie codziennym, który, by trafić na nasz stół, wymaga bardzo dużo pracy. Ale istnieje także chleb duchowy. Tym chlebem jest Chrystus, który przychodzi do nas w pokorze, miłości i zapełnia naszą pustkę. Taka tradycja spotkań wigilijnych znana w Polsce i na Litwie — to wzruszająca potrzeba podzielenia się miłością, przebaczeniem. Pamiętajmy, aby usłyszeć serca kochających — trzeba samemu kochać”.

Ks. Józef Aszkiełowicz kontynuując myśl poprzednika, witając zebranych dodał: „Pan Jezus przychodzi do nas i mówi: »Ja ciebie kocham«. Zaprasza nas na pielgrzymkę, na tę życiową wspinaczkę — niełatwą, ale przynoszącą jakże wiele satysfakcji”.

Atmosferę wigilijnego spotkania była szczególna… Bieluchnym obrusem nakryty stół, 12 tradycyjnych potraw, palące się świece, jaśniejąca kolorowymi bombkami choinka. W centrum opłatek, którym przełamała się ta rodzina przyjaciół, życząc tego, czego nam wszystkim najbardziej w życiu trzeba — miłości, dobroci i błogosławieństwa narodzonej Dzieciny.

35 odpowiedzi to „Wigilia Polska na Litwie” — rokrocznie coraz inna

  1. Alabaster mówi:

    “rokrocznie” to jakaś nazwa?

  2. Kmicic mówi:

    Polskie opłatki są niepowtarzalne, tylko u nas panuje taka atmosfera..

  3. aloes mówi:

    alabastrze, zajrzyj do slownika; apolonio, rozpusc wlosy; heleno, nie pisz banalow:)

  4. józef III mówi:

    Szczęść Boże !

  5. jeremi mówi:

    Ciekaw jestem czy Pani Apolonia pamietała o jednym pystym nakryciu dla wspomnienia Czesława Kujawskiego,który przez tyle lat przyjeżdżał do Wilna partycypując w kosztach przygotowań przywożąc dolary dla Pani Skakowskiej.Jakoś dziwnie nikt już nie pamięta ile razy z pomocą nie tylko jako choreograf ale i sponsor Wspólnoty Polskiej z Elbląga przyjeżdżał do Wilii,Wileńszczyzny i innych zespołów.Wszyscy sie chwalą ale o tych co odeszli to pamięć wyjątkowo krótka palacy na Litwie.

  6. schlange mówi:

    Wigilia
    por. najcieplejszy dzień w roku, choć grudniowy …
    Łamię się z Wami opłatkiem bieluchnym jak śnieg, naszym najgorętszym chlebem …

    Rokrocznie nie jest pomyłką.
    W Słowniku języka polskiego PWN czytamy cyt. ,,książk. każdego roku, co rok; corocznie. Rokrocznie jeździła nad morze. Rokrocznie przelatują tędy wędrowne gołębie” Morze tylko mieć taką uwagę, że właśnie jest to forma książkowa. Lecz w tym sensie jest dobrze.

  7. Budzik mówi:

    A czemu Ty “Schlange” mianujesz się, jeśli tak ciepło …”choć grudniowo” piszesz?

  8. schlange mówi:

    Budzik, z Tobą również chcę połamać się opłatkiem.

    Opacznie odczytałeś moje intencje.

  9. schlange mówi:

    Wigilia to szczególny dzień
    w polskiej kulturze. Przyjmuje się Oczekiwanego, w niektórych domach długo na Niego się czeka …
    Jest zwyczajem polskim, że zostawia się jedno miejsce dla niespodziewanego gościa … który może przyjść. Łamiemy się wtedy naszym gorącym chlebem – opłatkiem życząc sobie nawzajem wszelakiego dobra.
    Dlatego ten wieczór jest tak ciepły, choć grudniowy – Budzik.
    Nie mianuje się, opacznie Budzik zrozumiałeś moje intencje.

  10. Budzik mówi:

    Schlange
    To ja się źle wyraziłem. Miałem na myśli Twój nick o który zapytałem. Użyłem przy tym zwrotu pochodzącego z języka czeskiego miast polskiego. “Mianować” czyli “jmenovat” – po prostu nazywać się. Nie miałem złych intencji ani podtekstów. Do opłatka oczywiście przyłączam się.
    Jako dowód dobrej woli przesyłam link do piosenki czeskiego zespołu “Buty” pt. “Chtěl bych se jmenovat Jan”:))))) Twórczość z przymrużeniem oka ale za to bardzo sypatyczna

  11. schlange mówi:

    Budzik: u nas przy stole na każdego czeka miejsce. Wystarczy wrócić do artykułu powyższego i uważnie przeczytać.

    Nie rozumiem aluzji do mojego nicka. Co ma piernik do wiatraka?
    A i kom. nr 10 jest dla mnie nie zrozumiały. Cóż schlange znaczy wąż, nick jak nick, lecz co to ma w odniesieniu do Świąt Bożego Narodzenia? – nie rozumiem.

  12. Budzik mówi:

    To nie aluzja a tylko pytanie. Przyznaje, nie wnoszące nic do wątku powyższego artykułu.
    Skojarzenie dotyczyło jak piszesz “węża” (Schlange), siedzącego na drzewie wiadomości złego i dobrego, kuszącego pierwszych rodziców.
    Powtarzam: żadna aluzja, tylko skojarzenie. Jeśli moje skojarzenie było jak piszesz “opatrzne”, załatwia to sprawę kończąc wątek i zarazem zaspakajając moją ciekawość. Pozdrawiam i życzę wesołych świat!

  13. schlange mówi:

    Budzik: cha cha cha – rozbawiłeś mnie przyznam. Życzę zdrowego poczucia humoru. Pozdrawiam.

    Bożych, pełnych ciepła rodzinnego, wzajemnego zrozumienia w gronie rodzinnym i wśród przyjaciół,
    Niech Narodzi się Wam Chrystus!!!
    Z Panem Bogiem!!!

  14. Budzik mówi:

    Schlange 13
    Nie, nie. Moje poczucie humoru jest jak najbardziej zdrowe, choć może nieco niemieckie:))))
    (żart dla jasności:))) Pozdrawiam wzajemnie także wypatrując nadejścia Zbawiciela!!!

  15. schlange mówi:

    Budzik: cyt.:,, (…) choć może nieco niemieckie:)))”
    Budzik jest przysłowie polskie
    cyt.:,,kto z kim przystaje, takim się staje”.
    Zbyt jesteś wrażliwy na akcent, może to negatywne doświadczenia z przeszłości, a może taka natura?

    Polak i Katolik to jedno, myślę, że równanie 3=1 jest proste do rozwiązania, tylko trza trochę życzliwości …

  16. Budzik mówi:

    Schlange 15
    Nie jestem specjalnie wrażliwy na brzmiący obco akcent. Wydaje mi się, że jestem raczej tolerancyjny, choć to moja osobista a zarazem być może mało miarodajna ocena.
    Natomiast prawdą jest, że doświadczenia nas kształtują. W efekcie jesteśmy hartowani samym życiem, które według mojej opinii dotyka mnie z jak najlepszej strony.
    Jednak użyty przez Ciebie zwrot w formie równania “Polak = Katolik” jako teza dla dalszych przemyśleń wydaje mi się dosyć karkołomnym “rachunkiem wariacyjnym”:)))
    Nie odbiorę ewangelikom, prawosławnym etc. prawa do zasiadania przy “stole polskości”.
    Waśnie z powodu przytaczanej przez Ciebie życzliwości, która przyznaję w dzisiejszym świecie staje się produktem deficytowym a dobrem rzadkim. Pozdrawiam!

  17. schlange mówi:

    Budzik: właściwie Twój ostatni komentarz wyjaśnia wszystko, nic dodać, nic ująć.

    Z Każdym łamiemy się opłatkiem, z Każdym, tylko niech Ten, Kto do nas przychodzi na Wigilię, przychodzi do nas z dobrem, a nie z negatywnym nastawieniem – b. delikatnie mówiąc. My tyle już przeżyliśmy w przeszłości, przeżywamy też dużo zła obecnie, że jak tu myśleć pozytywnie?

  18. Budzik mówi:

    Schlange 17
    Proponuję myśleć pozytywnie “na przekór” temu złu którym dotknęła nas nieraz historia, na przekór złu które puka współcześnie do naszych drzwi oraz na przekór temu złu które do nas jeszcze nie raz (choć nie proszone) przyjdzie.
    Nie traćmy nadziei!

  19. schlange mówi:

    Budzik? – hm, zaczynasz mówić rozsądnie, czasami akcent myli.
    Tak trudno nie raz rozpoznać ,,kto przyjaciel, kto zaś jest wróg (…)”
    Budzik – hm …

  20. Budzik mówi:

    Schlange 19
    To o czym piszesz w poście to cała prawda o nas samych.
    Staramy się każdego dnia być lepsi niż dnia poprzedniego. Wystarczy jednak jeden zły dzień aby przesłać przekaz złego świadectwa. Czy to nas przekreśla jako dobrych ludzi? Kto pierwszy rzuci kamieniem?
    Dodatkowo pech stanowi, iż kontaktujemy się poprzez nowoczesne medium, które w pewien sposób upośledza przekaz. Wykluczony jest bezpośredni kontakt, który dzięki mowie ciała oraz intonacji głosu, pracy źrenic etc. pozwala odróżnić “wrogów od przyjaciół”. Czytając posty jesteśmy zdani na intuicję, która często zawodzi. Wiele osób próbuje pisać możliwie jak najprostszym językiem aby nie dopuścić do różnic interpretacyjnych. Wielu jest pozbawionych tej jakże użytecznej umiejętności. Rodzi to w efekcie sporo problemów z wzajemnym zrozumieniem.
    Być może właśnie dlatego, dzięki tym ułomnościom internet jest tak atrakcyjną formą wzajemnej komunikacji. NIkt nie jest doskonały i właśnie tu widać to jak na dłoni

  21. schlange mówi:

    Budzik: czy na Litwie, jest przynajmniej jedno radio, może telewizja, katolicka, katolicka prawdziwie? Czy jest jakaś gazeta, lub czasopismo katolickie? Może za dużo powiedziałem, może przynajmniej chrześcijańskie? Może za dużo powiedziałem , przynajmniej prawe, sprawiedliwe? Czy jest?

  22. pani mówi:

    Budzi budzik
    Schlange wezem
    Che sie wiedziec
    Co sie weszy
    Katolickie radio
    To – Maria?
    Takie jest. Lecz po litewsku …

  23. Budzik mówi:

    Schlange 21
    Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Pytanie to niesie wiele treści. Automatycznie pojawia się kolejne, to jest: czy istnieje choć jedno obiektywne medium litewskojęzyczne?
    To pytanie na które mogą subiektywnie odpowiedzieć wyłącznie forumowi koledzy i koleżanki z Litwy

  24. schlange mówi:

    Budzik:
    Zamieniam się w słuch 🙂

  25. pani mówi:

    Obiektywizm jak i tendecyjnosc sa nieodlacznymi polami kazdego humanistycznego werbalnego przekazu. Gdy w RL dazy sie do wiekszego obiektywizmu wowczas tak jak w moim pierwszym zdaniu uzywa sie wiecej miedzynarodowych, przewaznie lacinskiej prowinencji, slow. Jak na tym forum trafnie zauwazyl przykladem wypowiedzi polskiwgo kosmonauty jeden z szacownych forumowiczy, jest to wynik ksztalcenia sie w warunkach zssrr. Ucieczki od ideologicznej sieczki do nauk przyrodniczych w 2 pol. XX w. od niej uwolnionych.

  26. pani mówi:

    do wezyka – zajrzyj do prtalu bernardinai.lt Jak wskazuje nazwa, ma byc bernardynski, wiec katolicki. Tam tez bywa o radju Marija/Maryja/Maria[?].

  27. schlange mówi:

    Pani:
    Maryja.
    Zajrzę.
    Od siebie polecam: http://www.radiomaryja.pl
    Zajrzyj koniecznie na tę stronę. Klikając odpowiednie zakładki można wybrać Radio Maryja, Telewizję Trwam, internetowe wydanie gazety: Nasz Dziennik, stronę Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu
    i wiele innych interesujących, obiektywnych informacji n.t. kraju sąsiadów i świata.
    Jeszcze na drugi dzień Świąt: Oratorium na Boże Narodzenie:
    http://youtu.be/DUiXKYELJBY
    Mamy zdolnych wśród nas, tylko trzeba czasami ich szukać, jak grzyby w styczniu i wręcz wyciągać.
    Wszystkiego Dobrego!

  28. schlange mówi:

    Dziwicie się? drań też ma sumienie?
    ostry jak chili, wali w ryj itd. Lecz i łagodny jak Baranek …
    Odsyłam do:
    http://youtu.be/OUCNcns5jJM

  29. Budzik mówi:

    Z “draniem” się nie rozmawia. Draniem zajmuje się policja i prokuratura a dalej sądownictwo i więziennictwo.
    Tymczasem prawdopodobnie masz na myśli pospolitego “chama”. Tego nie zachwyci żadne oratorium, pozostanie nieczuły na jakąkolwiek wrażliwość powołując się na rzekomo powszechnie obowiązującą wykładnie przekazu “mainstream”. To jak ta “lawa” o której pisał Mickiewicz w “Dziadach”

  30. schlange mówi:

    Budzik: rozwiń proszę temat, to jest bardzo interesujące.

    Drań, czy bandyta – jak ich zwał, też był na Golgocie, lecz w innym charakterze. W dodatku było ich dwóch, każdy po swojej stronie.
    każdy z nich zasłużył na karę, tylko jak napisałem wcześniej, w innym charakterze – lecz to okazało się na końcu …

    Cham? proszę jeszcze raz, rozwiń ten temat.

  31. Budzik mówi:

    To taki stan ducha wynikający z kompleksów oraz braku samoakceptacji. Z reguły osoby niepogodzone ze swoimi ograniczeniami są groteskowe. W przypadku wystąpienia dodatkowego pierwiastka w postaci agresji, kiełkuje i rozkwita nic innego, tylko zwykłe chamstwo…

  32. schlange mówi:

    Budzik czy Ty jesteś kobietą?

  33. Budzik mówi:

    Schlange: a to dobre:))))))

  34. schlange mówi:

    Jesteś mężczyzną? To po męsku z Tobą będę rozmawiał. Nawiążę przy tym do wcześniejszych Twoich i moich komentarzy z tego forum, jak i innych. Temat tego forum jest jasny: Wigilia. My Polacy od 1939 r. dużo złego doświadczyliśmy od sąsiadów: bliskich i dalekich. Połamałem się z Tobą opłatkiem, Ty natomiast powołując się na wykładnie przekazów medialnych – mainstream,określasz , zręcznie zresztą, moje draństwo – chamstwem.
    Ile my jeszcze obelg mamy znosić – choćby tylko na tych forach: jeden: ,,tosiek” posunął się do obrażania Jednej z Dziewczyn biorących udział w konkursie Miss Polka Litwy. Drugi: ,,von Judestein” zachowywał się jakby dopiero co wyszedł z karczmy. Ty Budzik natomiast robisz w białych rękawiczkach to z siebie, czym mnie określasz; w myśl polskiego przysłowia: ,,powiedz coś o mnie, a powiem Ci kim jesteś”
    Kończę tę jałową dyskusję, nie przynoszącą pożytku obu stronom, przynoszącą za to, puste ,,ugrzecznione” – mainstreamowe gadanie.

  35. Budzik mówi:

    Niespecjalnie rozumiem tę zmianę kontekstu ale niech tak już będzie. Acha, znowu chyba szukasz ataku tam gdzie go nie ma. Tymczasem pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.