9
Sąd odroczył wyrok w sprawie Paleckisa

Na razie sąd nie ogłosił wyroku dla „torującego drogę drugiej okupacji Litwy” kontrowersyjnego polityka Fot. Marian Paluszkiewicz

Sąd na razie odroczył ogłoszenie wyroku w sprawie Algirdasa Paleckisa, polityka działającego na marginesie życia politycznego, syna litewskiego eurodeputowanego Justasa Paleckisa. Kolejne posiedzenie sądu ma się odbyć 30 grudnia br., wyrok ma zostać ogłoszony później. Do odpowiedzialności karnej został pociągnięty po tym, gdy publicznie zanegował winę jednostek radzieckich podczas wydarzeń styczniowych przed 20 laty.

Wileński Sąd Dzielnicowy nr 1 orzekł w środę, że należy wznowić postępowanie dowodowe, ponieważ na język państwowy nie został przetłumaczony materiał, na który się powoływał obrońca oskarżonego. Nie przetłumaczono jednego tomu sprawy związanej z wydarzeniami 13 stycznia 1991 r., który jest napisany w języku rosyjskim i jest przechowywany w Wileńskim Sądzie Okręgowym.

Politykowi grozi grzywna pieniężna, ograniczenie wolności, areszt lub pozbawienie wolności na okres do dwóch lat. W środę, by poprzeć oczekującego na wyrok Paleckisa, do sądu przybyło ponad sto jego zwolenników.

W styczniową noc 1991 r. zginęło 14 osób i setki zostało rannych Fot. Marian Paluszkiewicz

Litewski polityk, przewodniczący Litewskiego Socjalistycznego Frontu Ludowego został pociągnięty do odpowiedzialności karnej po tym, gdy odważył się podważyć politykę historyczną Litwy. Podczas jednej z audycji telewizyjnych oświadczył, że 13 stycznia 1991 r. w trakcie ataku jednostek wojsk radzieckich OMON i Alfa na Wieżę Telewizyjną w Wilnie, gdy zginęło 14 bezbronnych obrońców Litwy, „swoi strzelali do swoich”. Paleckis dodał także, iż dysponuje świadectwami, że za rozlew krwi odpowiedzialni są ówczesny przewodniczący Rady Najwyższej Litwy Vytautas Landsbergis i dyrektor Departamentu Ochrony Kraju Algirdas Butkevičius.

Według Paleckisa, obecnie na Litwie dominuje „landsbergisowska wersja tamtych wydarzeń”, że śmierci bezbronnych osób winni są radzieccy żołnierze. Paleckis twierdzi natomiast, że pewne fakty i źródła świadczą o tym, że do ludzi strzelali swoi.

„Tacy jak Paleckis torują drogę drugiej okupacji Litwy” — stwierdził poseł partii konserwatywnej Kęstutis Masiulis, który sprawę zgłosił do prokuratury.

Prokuratura wówczas wszczęła postępowanie. Zgodnie ze znowelizowanym kodeksem prawnym, obecnie karze do 2 lat pozbawienia wolności podlega publiczne negowanie lub umniejszanie radzieckich i faszystowskich zbrodni wobec mieszkańców Litwy. Nowelizacja, której dokonano w roku ubiegłym, miała zapobiegać nasilającym się próbom docierania do opinii publicznej głosów negujących odpowiedzialność Federacji Rosyjskiej za zbrodnie na narodzie litewskim i straty Litwy w okresie, gdy wchodziła w skład ZSRR. Takie próby krzewienia na Litwie rosyjskiej polityki historycznej podejmowała m. in. filia litewska rosyjskiego centrum Strategia Kremla, powołana przez Paleckisa w 2009 roku. Pogłoski o tym, że do obrońców młodej litewskiej niepodległości strzelali litewscy prowokatorzy, krążyły od dawna. Takie poglądy głosił między innymi słynny przywódca „Jedinstwa” Walerij Iwanow. I dostał za to wyrok.

Adwokat oskarżonego Jurij Biniewicz zwrócił się do sądu o uniewinnienie swego klienta, bo, jak powiedział, jedynie wypowiedział swoje zdanie. Prokuratorzy wystąpili o karę roku więzienia w zawieszeniu z odroczeniem wykonania wyroku o dwa lata. Zgodnie z propozycją prokuratora, Paleckis uniknąłby realnego pozbawienia wolności, gdyby przez dwa lata przestrzegał wyznaczonych wymagań.

***

Przed 20 laty, w nocy, 13 stycznia, w Wilnie od kul i pod gąsienicami czołgów stacjonujących tu wojsk radzieckich zginęło 14 osób, a kilkaset zostało rannych. Tej nocy tysiące bezbronnych osób zebrało się przy strategicznych obiektach: przy Sejmie, budynku Litewskiego Radia i Telewizji i Wieży Telewizyjnej, by nie dopuścić do zajęcia ich przez siły sowieckie.

Wydarzenia te stanowiły decydujący zwrot w walce o niepodległość Litwy.

Odradzającej się niepodległości Litwy przed 20 laty przewodniczył ówczesny przewodniczący Rady Najwyższej Litwy, obecnie honorowy przewodniczący litewskich konserwatystów, eurodeputowany Vytautas Landsbergis.

9 odpowiedzi to Sąd odroczył wyrok w sprawie Paleckisa

  1. Czyrzniech mówi:

    A co ze zbrodniami Litwinów , np w Ponarach ?

  2. Kmicic mówi:

    “Pogłoski o tym, że do obrońców młodej litewskiej niepodległości strzelali litewscy prowokatorzy, krążyły od dawna..”- o tym mówi się od dawna, śledzwo w tej sprawie umorzono, zniknęły dowody itd.
    co nie umniejsza faktu ,że Lt wydobyli się na niepodległość, którą tak przez ślepy antypolonizm od 20 lat tracą .

  3. atut mówi:

    do kmicic:jak zrozumiec …nie umniejsza faktu?

  4. Budzik mówi:

    Czyli są osoby, które za tragedię 13 stycznia 1991 oskarżają bezpośrednio działaczy litewskich, w tym osobiście samego Vytautasa Landsbergisa.
    Mówią wprost o twardych dowodach oraz bronią swojej niewinności przed sądami powszechnymi Republiki Litwy.
    Doprawdy ciekawe

  5. Bronislaw mówi:

    szydlo zaczyna wylazic z worka,swiadki co widzieli i podpisywali žeby milczec zaczynają mowic prawdę,te ludzie co pracowali na wierzy w ten czas musieli milczec,dlatego i byla wypuszczona ustawa po uplywie lat za umniejszenie zbrodni,bo czas uplywa milczec,jakiemu diablu podoba się prawda,wolnosc wypowiedzi,myslienia,wolnosc slowa w sluch karane na Litwie,to Stalinowska podejscie,jak mowil ježeli jego ludzie boją się jego to on Bug,system Litewski polityczny chyba i chce zaliczyc siebie jak Boga žeby bali się.

  6. zozen mówi:

    żadnych twardych dowodów nie ma. Ot takie ploty rozpuszczane przez agentów KGB i wielbicieli komuny. O tym, że trupy zwożono z całego Wilna i okolic, że strzelali wcale nie żołnierze sowieccy.
    Przecież w Polsce żadnego stanu wojennego nie było – tylko prowokacja Solidarności, ludzie sami spadali ze schodów, żeby potem oskarżyć niewinnych ubeków, a w kopalni Wujek to po prostu górnicy popili i pobili.

  7. Bronislaw mówi:

    zozen nie rownai Solidarnosci w Polsce z sajudisam na Litwie gdzie byli tež agenci KGB,w Polsce to zaczelo się od dolu o wolnosc a na Litwie z gory bylych komuchow,oni wlasnie i žądzą,czyli zamienili się z czerwonych na sraczkoburaczkowych,idiologia w glowach zostala,dlatego i ustawy podobne w sensie,že prowokacyi byli to byli,tylko že te ludzie boją się jeszcze mowic bo tu mieszkają co nažywo widzieli,niekture dostali jako poszkodowane i jeszcze nie na rencie a žyc za cos trzeba,ja osobiscie bylem tam no nie dlugo bo pracowalem w tą noc.

  8. Budzik mówi:

    Temat nośny a zainteresowanie internautów jakże mizerne.
    Boicie się?

  9. pani mówi:

    Niewiele osob zna prawde. Co maja komentowac?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.