7
Przedświąteczny test o szatach i naczyniach liturgicznych

Ojciec Jerzy z wielkim zaangażowaniem opowiadał o każdym szczególe szat i naczyń liturgicznych Fot. archiwum

.

Wielu z nas chodzi do kościoła i nawet dość często. Uczestniczy w Mszach św., innych nabożeństwach, ale daleko nie wszyscy z pewnością wiedzą, jak się nazywają szaty i naczynia liturgiczne, których ksiądz używa podczas modlitwy.

Dziś rozmawiamy na ten temat z ojcem dominikaninem Jerzym Latawiec OP.


Często „ubranie” księdza nazywamy szatami liturgicznymi, nie zawsze jednak wiedząc, co to znaczy, jak się one nazywają i do czego służą. Może tak po kolei, jak się ubiera kapłan i dlaczego?

Jesteśmy aktualnie w szczególnym okresie, okresie świąt, to ten temat jest chyba jak najbardziej na czasie. Wszak wielu z nas z dzieciństwa jeszcze pamięta, że tuż po świętach (do Trzech Króli) jest okres tzw. świętych wieczorów, kiedy to dawniej zbierała się cała rodzina, sąsiedzi na śpiewanie kolęd, czytanie Biblii oraz innego dokształcania się religijnego.
Bliższe zapoznanie się z szatami i naczyniami, których kapłan używa, jest również takim dokształcaniem się. Bo wszak każdy szanujący się katolik musi wiedzieć, co i do czego się używa w Kościele. Myślę, że to będzie całkiem niezłe domowe zadanie na okres świąteczny.

Mszał (księga modlitw mszalnych), patena, kielich, ampułki Fot. Marian Paluszkiewicz

Zacząć chyba wypada od długiej, zapinanej na wiele małych guziczków, czarnej sutanny, która jest w pewnym sensie mundurem służbowym księdza. W obecnym kształcie ukazała się ona dopiero w XVI wieku. Noszą ją duchowni katoliccy, prawosławni, starokatoliccy, anglikańscy, ewangeliccy i prezbiteriańscy. Sutanna wyróżnia duchownego (tak jakby określa jego zawód) i musi on ją nosić wszędzie tam, gdzie się ukazuje niejako „służbowo”.

ALBA — jest to długa biała szata (nie długa koszula, jak niektórzy nazywają), którą kapłan ubiera na sutannę i przepasuje długim grubym sznurem po obu końcach zakończonym frędzlami, który się nazywa cingulum żeby np. alba nie przeszkadzała w klękaniu. Sznur ten jednak nie jest obowiązkowy. Albę ubiera się po to, by inne wierzchnie drogo wyszywane i trudne do czyszczenia szaty mniej się brudziły.

Do innej posługi (spowiedź, odwiedziny chorego) kapłan używa krótkiej białej szaty, która się nazywa komżą. Komż używają także osoby posługujące do Mszy św., czyli zakrystian, ministranci.

ORNAT — to wierzchnie okrycie alby kapłana odprawiającego Mszę św. Ornaty są po to, żeby podkreślić, jaki okres roku liturgicznego w tej chwili obchodzimy, ale do odprawiania Mszy św. nie są konieczne. Niezbędna jednak jest stuła (wąski długi szal na szyi) — symbol kapłaństwa. To właśnie stuła w sposób szczególny podkreśla kapłaństwo przy ołtarzu.

Ornaty bywają różnych kolorów. Jakich? Co te kolory oznaczają i którego z kolorów kiedy się używa?

Ornat i stuła muszą być zawsze w tym samym kolorze. W liturgii używamy kilk kolorów: czerwonego, fioletowego, zielonego, białego lub złotego. Dawniej był też kolor czarny i był to kolor żałoby i smutku. Dziś zastąpił go fiolet.
Czerwony kolor symbolizuje męczeństwo i Ducha Świętego. Używamy więc go na Zielone Świątki i wtedy, gdy przypada święto jakiegoś świętego męczennika.

Fiolet jest kolorem pokutnym i poniekąd żałobnym, ale symbolizuje też wielkie oczekiwanie. Używamy go w Adwencie, Wielkim Poście oraz podczas pogrzebów.

Kolor zielony jest kolorem nadziei i używany jest chyba najczęściej, bo we wszystkie tak zwane zwykłe niedziele i zwykłe dni.
Białe ornaty generalnie symbolizują czystość. Używamy ich na wszystkie uroczystości Matki Bożej, na Wielkanoc oraz podczas udzielania ślubów. Ornat biały może być używany także podczas pogrzebu, bo jest on równocześnie kolorem żałoby. Używany jest wówczas, gdy umiera małe dziecko.

Dwa razy do roku, w połowie Adwentu i w połowie Wielkiego Postu, używamy różowego ornatu na znak radości, że zbliża się Narodzenie i na znak radości, że zbliża się Zmartwychwstanie, bo i jedno i drugie wydarzenie daje nam wielką nadzieję na życie wieczne.

Mówiliśmy o szatach liturgicznych, ale jest także bielizna liturgiczna, nazywana jeszcze kielichową. Co do niej zaliczamy i do czego służy?

Moment podniesienia (kielich z winem i wodą) Fot. Marian Paluszkiewicz

Z tych najważniejszych to: puryfikaterz, korporał i palka. Puryfikaterz, to chusta, którą się kładzie na kielich i służy ona do wycierania kielicha, ust i palców celebransa. Chusta ta wygląda jak ręczniczek i kładzie się ją na kielich. Następnie na kielich kładzie się palkę (sztywny wyszywany kwadracik). Na palkę kładziemy korporał (kwadratowa serwetka), który potem przed rozpoczęciem Mszy św. rozkłada się na ołtarzu i na tym ustawia kielich.

Od czasu do czasu ksiądz używa kapy: białej w okresie świątecznym i fioletowej podczas pogrzebów.

I teraz już chyba powinniśmy przejść do naczyń liturgicznych używanych podczas Mszy św. Które z nich są najważniejsze i do czego służą?

Moment podniesienia hostii, czyli ciała Chrystusa (ks. Sergiusz Ivanovs) Fot. Marian Paluszkiewicz

Jeśli chodzi o naczynia liturgiczne, to wszystkie są bardzo ważne, tylko że jedne z nich są częściej używane, inne rzadziej.
Zacznijmy od tabernakulum, które zwykle jest albo w centralnym ołtarzu, albo nieco na uboczu i przed którym stale pali się lampka, nazywana jeszcze wieczną lampką. W tabernakulum są przechowywane komunikanty oraz hostie konsekrowane, czy już w postaci Ciała Chrystusa. Lampka przed tabernakulum gaśnie tylko raz do roku, wieczorem w Wielki Czwartek i Wielki Piątek, gdy monstrancja z Ciałem Chrystusa jest przenoszona do tzw. Ciemnicy, a potem do Grobu Pańskiego.

Ksiądz z ampułki umywa palce Fot. Marian Paluszkiewicz

Podczas Mszy św. najczęściej używamy kielicha, który jest centralnym naczyniem, a służy do wlewania wina i wody, które podczas konsekracji przez kapłana mocą Ducha Świętego przemieniają się w Ciało i Krew Chrystusa.

Do Mszy św. niezbędna jest też patena, mówiąc po ludzku — płaski mały posrebrzany lub pozłacany talerzyk, na którym kapłan układa hostię, którą potem przemienia w Ciało Chrystusa. Pateny, tylko o nieco innym kształcie, używa się podczas udzielania komunii św., by czasem Ciało Chrystusa przypadkiem nie upadło na podłogę.

Codziennie używamy także puszki. Jest ona też w kształcie kielicha i w niej przechowuje się komunikanty, z niej też udziela się komunii św.

Z lewa monstrancja Fot. Marian Paluszkiewicz

Znacznie rzadziej używamy monstrancji. Służy ona do przechowywania hostii, a używa się jej podczas adoracji Przenajświętszego Sakramentu oraz podczas uroczystych procesji.

Należy zaznaczyć, że wszystkie naczynia liturgiczne muszą być zrobione z trwałego metalu i najczęściej są pozłacane lub posrebrzane.

Podczas każdej Mszy św. jak też wielu innych nabożeństw ministranci używają dzwonków, podkreślając tym dzwonieniem ważniejsze momenty nabożeństwa. Raz do roku, wieczorem w Wielki Czwartek od połowy Mszy św. przestają dzwonić dzwonki i biją drewniane kołatki. Tak trwa do sobotniego wieczora, gdy uroczyście zaczynają bić dzwony i oznajmiają już zmartwychwstanie. Gdy kapłan wychodzi do ołtarza, zakrystian zwykle dzwoni takim jednym większym dzwonkiem pociągając go za szarfę. Dzwonek ten nazywa się sygnaturką i oznajmia rozpoczęcie Mszy św. lub jakiegoś innego nabożeństwa.

Skoro jesteśmy już przy najważniejszych sprawach Mszy św., może zahaczmy jeszcze o jedną rzecz. Pozycje, czyli postawy modlitewne wiernych podczas Eucharystii i co one oznaczają.

W kościele katolickim generalnie są trzy postawy modlitewne: klęcząca, stojąca i siedząca. Klęcząca jest pozycją pokutną i klękamy wtedy, gdy chcemy w sposób szczególny uwielbić Boga lub za coś Go przeprosić. Postawa stojąca oznacza naszą gotowość do pójścia i pełnienia woli Bożej, gotowość służenia bliźniemu i czynieniu dobra. Siedząca pozycja, wbrew pozorom, nie jest pozycją hultaja, a osoby gotowej do słuchania tego, co Bóg chce nam powiedzieć.

Myślę, że to są podstawowe rzeczy dotyczące Mszy św. i innych obrzędów, które powinien znać każdy katolik.

Życzę, by jak najwięcej osób to przeczytało i zapamiętało. Natomiast z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę redakcji, Czytelnikom i Sympatykom radości i spokoju ducha, dobrej rodzinnej atmosfery i błogosławieństwa Dzieciny Bożej.

 

Rozmawiała Julitta Tryk

7 odpowiedzi to Przedświąteczny test o szatach i naczyniach liturgicznych

  1. Wilno mówi:

    Ojciec Jerzy jest niesamowity! Polecam celebrowane przez niego Msze św.

  2. Marianna mówi:

    Dziękuję za bardzo potrzebny artykuł, zwłaszcza dla katolików praktykujących. Mam jeszcze jedno pytanie. W jednym z kościołów wileńskich kapłan powiedział, że znak krzyża czyni się tylko rozpoczynając i kończąc mszę św. Tymczasem w kościele obserwuję, że ludzie żegnają się wielokrotnie. Nie bardzo wiem również, w jakich momentach mszy należy klękać, np po trzecim Baranku Bożym, czy przed pierwszym. Słyszałam też, że nie należy się żegnać i klękać po komunii św. Prosiłabym Panią Julitę o wyjaśnienie tych spraw z Ojcem Jerzym. Byłoby to kontynuację poprzedniego tematu, mile widzianą w okresie tak wielkich świąt i nie tylko…

  3. andrzej mówi:

    Coś mi się wydaje , że Marianna niezbyt uważnie słuchała słów księdza , myślę , że on mówił nie o mszy , a o modlitwie . Jak się nie wie kiedy klękać w czasie mszy , to można obserwować ministrantów i klękać razem z nimi .

  4. andrzej mówi:

    Skoro mamy okres świąteczny , to chciał bym napisać o kolędach , których mamy aż tyle , że pozazdrościć mogą ich nam inne narody . Dziwi mnie to , że mając tak uroczyste arcydzieło jak ” Bóg się rodzi ” zaczynamy pasterkę austriacką ” Cicha noc ” ( Shtille Nacht ), piękny tekst , ale chciało by się polską kolędę na początek . Nigdy tej kolędy nie lubiłem , tu nie chodzi o szowinizm narodowy , bo jeszcze będąc dzieckiem wolałem kolędy oparte na polskich melodiach , nie miałem wtedy pojęcia o polonezach , mazurach , kujawiakach , muzyce góralskiej , o Mazowszu , Śląsku , nawet naszej Wilii nie znałem , oczywiście , o tym , że ” Cicha noc ” pochodzi z Austrii też nie wiedziałem . Widocznie to kolędy wpłynęły na moje upodobanie w polskiej muzyce ludowej . Smutno mi że nie słychać teraz w Ostrej Bramie takich kolęd , jak ” Przybieżeli do Betlejem ” , ” Lulaj że Jezuniu ” , ” Jezus malusieńki ” , ” Wśród nocnej ciszy ” i innych , które zna każdy Polak , które śpiewa się po domach . Jakaś prymitywna rymowanka na melodię ” Jingle bells ” , wrzaskliwa ” Angelus – Adeste Fidelis ” wcale nie oddają ducha polskich Świąt . Całe szczęście , że czasami można usłyszeć ” Gwiazdeczkę ” ” Lirnika ” , jakieś mniej znane , ale piękne , bo oparte na krakowskich rytmach kolędy , także ” Bracia , patrzcie jeno ” , ” Nie było miejsca dla Ciebie ” . Słyszałem zdanie , że trzeba iść w nogę z czasem , stare kolędy już wyszły z mody , ale ja się z tym nie zgadzam .

  5. andrzej mówi:

    I jeszcze o śpiewie . Nie wiem jak to się nazywa , co śpiewa się przed czytaniem Pisma Świętego , chyba Psalmy . Otóż czasami nie możliwe jest zrozumieć słów . Kiedyś pani od polskiego mówiła , że należy szczególnie wyraźnie wymawiać spółgłoski , aby tekst był wyraźny . Jeżeli śpiewacy nie posiadają dykcji , to warto na początku podać tekst słowami . Zauważyłem , że ludzie chcą śpiewać , bo na Alleluja donosi się więcej głosów , z tego wnioskuję , że gdyby znali tekst , to śpiewali by też i Psalmy . W okresie Świąt warto też chociaż kilka kolęd zaintonować na jeden głos , aby mogli śpiewać wszyscy obecni .

  6. ** mówi:

    Czarny nie jest zniesiony!

  7. Brak szacunku dla swojego Pana. mówi:

    Podniesienie Hostii Sw. (ciala P.Jezusa )podczas Mszy Sw.powinno sie wyniesc w gore ponad glowe (wywyzszajac Boga ponad siebie)-kaplana ,a nie jak tutaj na zdjeciu podnosi na wysokosci nosa.Traktuje w tym momencie P.Boga na rowni ze soba.UNIZ SIE KAPLANIE PRZED SWOIM STWORCA.Masonska szkola to widac jak przekrecaja kaplanow na na swoja zniewalajaca srone.Myslcie kaplani kim jestescie przed swoim Panem,tylko sluga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.