16
Rok Smoka powitał nas drakońskimi cenami

image-38995

Drożej za ciepło zapłacą na razie tylko mieszkańcy Wilna i Kowna Fot. ELTA

Nowy Rok Smoka powitał nas nowymi — oczywiście wyższymi — cenami.

Od 1 stycznia zdrożeje prąd oraz energia cieplna, rachunki za którą i w roku ubiegłym przyprawiały o zawrót głowy.

Co prawda, drożej za ciepło w swoich domach zapłacą na razie tylko mieszkańcy Wilna i Kowna, ale biorąc pod uwagę wzrostową tendencję cen gazu, nie można wykluczyć, że energia cieplna niebawem zdrożeje w całym kraju.

Od nowego roku w Wilnie drożeje również zimna woda. Po nowym roku w Wilnie drożej o 30-50 ct za kilometr płacimy za taksówkę, a taksówkarze, którzy w większość działają na podstawie zaświadczeń o indywidualnej działalności gospodarczej, zapłacą za nie dwa razy więcej niż w roku ubiegłym, czyli 1 440 litów za rok.

Jeszcze w ubiegłym roku też, Państwowa Regulacji Komisja Cen i Energetyki zatwierdziła nowe taryfy energii elektrycznej. W zależności od taryfy prąd dla odbiorców indywidualnych zdrożeje od 1 do 4 centów za kWh.

Jak poinformowano nas w spółce LESTO, litewskich sieci rozdzielczych, podstawowa taryfa zdrożeje o 1 cent i wyniesie 46 centów/ kWh. Według danych LESTO, aż 71 proc. odbiorców indywidualnych płaci za prąd według taryfy podstawowej.

Odbiorcy zaś prądu korzystający z taryfy mieszanej, a takich jest około 13 proc., zapłacą za energię zużytą w dzień 49,7 ct/kWh, nocna taryfa zaś wyniesie dal nich 37,1 ct/kWh. Do końca ubiegłego roku płacili oni według stawki 49 ct/kWh i 34 ct/kWh.

Drożej też zapłacą pozostali odbiorcy, używający kuchenek elektrycznych. Dla nich cena prądu wzrośnie z 43 do 44,2 ct/kWh w taryfie podstawowej, oraz 45,6 i 34,9 ct/kWh w taryfie mieszanej dzień/noc. Dotąd było odpowiednio 44 i 31 ct/kWh.

Rzeczniczka prasowa LESTO, Edita Sirutienė, powiedziała „Kurierowi”, że podstawową przyczyną wzrostu cen na energię elektryczną było przesunięcie podatku od obowiązku świadczenia usług publicznych z odbiorców gospodarczych na odbiorców indywidualnych.

— Trudno powiedzieć, jak długo będą obowiązywać nowe taryfy, bo ich ustalenie zależy od cen prądu na giełdzie energii elektrycznej. Mamy nadzieję, że ceny będą obowiązywały co najmniej przez pół roku — powiedziała nam Edita Sirutienė.

Mieszkańcy Wilna od nowego roku zapłacą również drożej za zimną wodę. Według nowych stawek zatwierdzonych przez Radę, od stycznia wilnianie zapłacą 4,37 Lt za m3 oraz miesięcznie 3,24 lita tzw. opłaty licznikowej. Ostatni raz cena zimnej wody były zatwierdzone w 2001 roku i wynosiła 4,22 Lt za m3. Stołeczny samorząd uspokaja mieszkańców, twierdząc, że nawet po podwyżce, wilnianie wciąż będą płacili za wodę mniej niż mieszkańcy innych miast. Według samorządowej informacji, cena wody w Kłajpedzie wynosi 4,83 Lt, w Szawlach — 6,63 Lt, a w Kownie — 4,61 za m3.

Spółka „Vilniaus energija”, główny dostawca energii cieplnej i ciepłej wody w Wilnie również poinformowała o wzroście cen na swoje dostawy. Według komunikatu spółki, od 1 stycznia mieszkańcy stolicy energię cieplną zapłacą 29,23 ct/kWh, za wodę ciepłą zaś zapłacą 20,66 Lt za m3. Wzrost wyniesie odpowiednio 1,8 i 1,4 proc. w porównaniu z cenami w grudniu 2011 r. Jeszcze więcej za ciepło i ciepłą wodę zapłacą mieszkańcy Kowna — odpowiednio 31,5 ct/kWh i 21,99-22,3 Lt za m3.

Wiadomo więc, za co i o ile więcej zapłacimy od 1 stycznia. Tymczasem na większe przychody w nowym roku mogą liczyć jedynie emeryci i renciści, bo od 1 stycznia ich emerytury i renty zostaną zwiększone do poziomu sprzed obniżki kryzysowej. Emeryci i renciści nie mogą jednak liczyć, przynajmniej na razie, na rewaloryzację zmniejszonych przychodów za lata 2010-2011.

— Prawo zakłada, że renty i emerytury zostaną zrewaloryzowane po osiągnięciu odpowiednich gospodarczych i finansowych wskaźników kraju. Na razie jednak trudno powiedzieć, kiedy te wskaźniki zostaną osiągnięte — powiedziano nam w Ministerstwie Opieki Socjalnej i Pracy.

Wiadomo natomiast, że już od stycznia resort będzie płacił mniejsze zasiłki socjalne. Zobowiązuje go do tego nowelizacja „Ustawy o pieniężnych zasiłkach socjalnych dla osób ubogich”, na mocy której zostanie zróżnicowany zasiłek socjalny w wysokości minimalnego dochodu wspieranego przez państwo. Do 1 stycznia każda osoba pozbawiona dochodów mogła otrzymywać zasiłek w wysokości 90 proc. (315 litów) minimalnego dochodu wspieranego przez państwo (350 litów). Teraz wysokość zasiłku będzie zależała od ilości osób w rodzinie otrzymujących ten zasiłek. Tak więc zasiłek w wysokości 100 proc. minimalnego dochodu wspieranego przez państwo będzie przysługiwał jednej osobie w rodzinie. Jeśli w tej samej rodzinie będzie druga i kolejne osoby rozbawione dochodów, to będą one mogły liczyć odpowiednio na zasiłek w wysokości 80 proc. i 70 proc. minimalnego dochodu wspieranego przez państwo.

16 odpowiedzi to Rok Smoka powitał nas drakońskimi cenami

  1. Marcela z Sałaty mówi:

    Już by przynajmniej na Święto pan Tarasiewicz oszczędził czytelników złymi wiadomościami ,jeżeli nie ma nic dobrego do powiadomienia. Dziękuję! Panie WAMPIRZE!Życzę wzajemnie tego samego!!!

  2. Anonim Gall mówi:

    Co za bzdura!”Rok Smoka powitał nas drakońskimi cenami” Rok smoka wg chińskiego kalendarza zaczyna się dopiero w lutym.Po cóz więc te bradnie?

  3. pani mówi:

    Kto nie lubi prawdy?

  4. Astoria mówi:

    Ceny energii elektrycznej na Litwie będą rosły, bo zależą od dyktatu Rosji. Nawet gdy Litwa połączy się kablem na prąd zmienny ze Szwecją, to ceny nie spadną, bo kabel będzie musiał spłacać litewski odbiorca energii. Podobnie, gdyby nawet Litwa zbudowała elektrownię atomową, co jest wysoce wątpliwe, to też będzie ją spłacał litewski odbiorca. Litwa jest w każdym z tych scenariuszy skazana na rosnące ceny energii elektrycznej w przewidywalnej przyszłości. Jedynym wyjściem dla Litwy z tej pułapki byłby most energetyczny z Polską, łączący Litwę z europejską giełdą energii elektrycznej, która ma charakter czysto handlowy, a nie polityczny, jak giełda rosyjska. Żeby taki most Polska zbudowała, Litwa musiałaby zacząć lepiej traktować polską mniejszość, zgodnie z doktryną Tuska. Nic na to jednak nie wskazuje. Antypolską retoryką pochwaliła się ostatnio prezydent, po niej szef MSZ i, jak zwykle, ojciec nowoczesnego litewskiego szowinizmu Landsbergis.

    Ceny ciepłej wody też całkowicie zależą od Rosji, bo Litwa skazana jest na rosyjski gaz w swoich ciepłowniach. Rozwiązaniem byłby terminal gazu ciekłego dotowany przez UE. Ale taki gaz byłby, po pierwsze, droższy od rosyjskiego, a, po drugie, Litwa toczy wojnę z Łotwą o jego lokalizację i kto wie, kiedy się ona zakończy.

    Litwa jest dzić energetycznie całkowicie w mackach Rosji, jak 20 lat temu, a sugerowane przez władze sposoby uniezależnienia się od dostaw z Rosji spowodują tylko wzrost cen energii na Litwie. Litwa jest więc między rosyjskim młotem i kowadłem własnej głupoty.

  5. Ryszard mówi:

    Ale kiciuś jest śliczny

  6. Kmicic mówi:

    Kot jest królewski.

  7. pani mówi:

    I tytul blyskotliwy i Astoria grzezcznie smutna prawde mowi. Tylko ze Litwini (w tym Polacy) pouciekali w wiekszosci ze zbyt drogich w zimowym utrzymaniu mieszkan do podmiejskich domkow i chalupek ogrzewaniem biopaliwem. A elity na odebranych Polakom podwilenskich gruntach w swoich nowobogackich palacach maja dotowanie do goracej wody i ogrzewania przez dbaly rejonowy Samorzad.

  8. Liss mówi:

    Kot? Wygląda na kotkę, a patrząc jej w oczy – zdecydowanie łowna.
    A może jednak kot – zbyt zjeżona sierść. Smok?

    Ceny wody są bardzo niskie. Unijny standard to około 20 złotych za metr sześcienny. Kwestia czasu, może dopiero przy następnym „kryzysie”.
    Ciekawa zachęta do zużycia prądu w kuchenkach – no i niewielka różnica pomiędzy taryfą dzienną i nocną.

  9. Budzik mówi:

    Zajmujący post Astorii. Litwa znajduje się pod wieloma względami w „kleszczach” ograniczających jej rozwój ekonomiczny.
    Tymczasem polityka zagraniczna pomimo dostrzegalnych „gestów sympatii” na polu międzynarodowym, w wymiarze praktycznym koncentruje się do eskalowania konfliktów. Raz po raz polskie powiedzonko odnośnie „pobrzękiwania szabelką” zyskuje nowy – litewski wymiar. Kiedy Litwa wreszcie „sparzy się” dyktując politykę „gry o maksymalną stawkę”, bez próby osiągnięcia racjonalnego kompromisu?

  10. Albert mówi:

    A na zdjęciu to smok, czy drakon?

  11. pięc groszy mówi:

    Albert to uliczny kot.Drugich takich jak w Wilnu nigdzie nie ma.

  12. Tadeusz mówi:

    Do Astorii: Dobrze że za wodę Litwa nie musi płacić Rosjii…

  13. Albert mówi:

    do 11: Na zdjęciu dachowiec na urlopie, tylko trochę wystraszony, bo nie lubi, jak go fotografują w neglizu. Najslynniejsza rola w niezapomnianym serialu „Alf”.

  14. pani mówi:

    Srodkowoeuropejski dachowiec w pomieszaniu z domowcem. Dobrze ze ma jeszcze gdzie sie zagrzec.

  15. Boguś mówi:

    na zdjęciu ładny kotek na grzejniku ale grzejnik powinien chyba wisiec w domu a nie na elewacji…

  16. Budzik mówi:

    Kot w domu kładzie się zwykle w okolicach telewizora…
    Czyżby kot poszedł za trendem utraty wiarygodności wobec telewizji państwowej i w geście protestu wobec tendencyjnych audycji obrał sobie całkiem nowe (apolityczne) leże?
    Brawo dla kota za genetycznie zdeterminowaną inteligencję:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.