3
Coraz mniej stróżów prawa na Litwie

image-39514

Cięcia finansowe w policji powodują, że zostaje w niej coraz mniej funkcjonariuszy Fot. Marian Paluszkiewicz

O bezpieczeństwo społeczeństwa wkrótce będzie musiało dbać samo społeczeństwo — na Litwie coraz bardziej maleje liczba funkcjonariuszy służb policji. W ubiegłym roku do policji przyjęto pięć razy mniej funkcjonariuszy, niż z niej zwolniono.

W roku 2011 z policji wycofało się 1 018 stróżów prawa. Do końca roku bieżącego prawdopodobnie policja utraci jeszcze więcej funkcjonariuszy.
Vytautas Bakas, przewodniczący Narodowego Zjednoczenia Związków Zawodowych Funkcjonariuszy (NZZZF) powiedział w rozmowie z „Kurierem”, że tendencja malejącej liczby funkcjonariuszy z biegiem czasu może jeszcze bardziej się zaostrzyć.

— Ten fakt nie obiecuje nic dobrego ani dla litewskiego systemu spraw wewnętrznych, ani dla samego społeczeństwa — mówił Bakas.
Zaznaczył, że z policji odchodzą najbardziej doświadczeni pracownicy, którzy pracują najbliżej ludzi — patrolują, jadą na miejsca wydarzeń, badają przestępstwa. Z kolei nowych pracowników na ich miejsce prawie nie przybywa.

Przewodniczący NZZZF stwierdził, że jedną z podstawowych przyczyn pogarszającej się sytuacji litewskiej policji jest nieadekwatna rządowa polityka oszczędzania.

— Za bezpieczeństwo obywateli przede wszystkim odpowiedzialny jest rząd, a nie funkcjonariusze. Ale widocznie polityków zbyt mało obchodzi naród, bo planując budżet, zupełnie nie zastanowili się nad bezpieczeństwem ludzi i mechanicznie pościnali po 4 proc. z ogólnego finansowania we wszystkich dziedzinach, z powodu czego ucierpiał też system spraw wewnętrznych. Nie widzę żadnej logiki w takich działaniach — oburzał się Bakas.

Zaznaczył, że szczególnie bolesnym ciosem dla policji było bankructwo banku „Snoras”.

— Utracono ponad 17 mln litów! — mówił przewodniczący NZZZF. — Zlikwidowano też komercyjną funkcję ochrony obiektów przez policję, a to znaczy jeszcze minus 25 mln litów.

Rozmówca stwierdził, że ogólna suma strat policji obecnie sięga prawie 50 mln litów.

— To ogromna suma. Chcąc wykręcić się z tym, co pozostaje, trzeba zwolnić jeszcze 1 000 pracowników lub uciąć wynagrodzenia. Któż będzie chciał pracować w takich ciągle pogarszających się warunkach? — pytał retorycznie Bakas.

Dodał, że specjaliści nie mają motywacji pozostawać na państwowej służbie i szukają pracy w sektorze prywatnym.

— Najwięcej policjantów przyjęto do pracy w latach 1991-1992, gdy formowały się ograny ścigania niepodległej Litwy. Po upływie 20 lat stróże prawa wychodzą na emeryturę. Wielu mogłoby jeszcze zostać, ale nikt nie ma motywacji. Większość moich znajomych w policji tylko czeka, kiedy będą mogli opuścić swoje stanowiska — mówił Bakas. — Pójdą pracować tam, gdzie będą mogli więcej zarobić.

Stwierdził, że w policji zostaną młodsi funkcjonariusze, którzy są mniej doświadczeni i którym można mniej płacić.
— Z powodu braku specjalistów spadnie też jakość badania prowadzonych spraw — powiedział rozmówca. — Sądzę, że najszybciej i najbardziej to odczują mieszkańcy wsi, znajdujących się dalej od miast.

3 odpowiedzi to Coraz mniej stróżów prawa na Litwie

  1. Roland mówi:

    Policja litewska ma jakieś pretensje do naszego Głównego Urzędu Statystycznego- GUS?.
    Na transparencie są napisy PIGUS, NESAUGUS- może to jest po łacinie?.

  2. Polak ze Śląska mówi:

    Nie wiem,czy mają pretensję,za to wiem jak sie odegrają.

    Własnie zapadła decyzja,że Polska w strefie Euro nie ma nic do gadania i o niczym się nie dowie.
    Mamy grzecznie płacić składki,ściepywac się na pomoc dla innych ,dawać się wydupczyc na wszelkie mozliwe sposoby i morda w kubeł.

    O ile osobiście nie mam nic przeciwko temu,że nie mamy wpływu na decyzje jakie zapadną na szczytach strefy Euro,bo skoro nie mamy Euro to nie nasza sprawa o tyle uważam,że powinnismy byli miec choćby prawo obserwowania jakie decyzje zapadną.Po prostu dlatego,żeby inni nie próbowali sobie naszym kosztem robić dobrze.
    A tu figa.Wypier….
    Teraz cała strefa Euro będzie robić przewały i kręcić lody I NIGDY sie o tym nawet nie dowiemy!!
    Juz zresztą zaczęli.W radiu mówili,że juz ponoć pokręcili lody,żeby nie było kar za przekroczenie dopuszczalnego deficytu,bo to uderza w żabojadów i szkopów.

    Jeszcze nas Niemcy,Francuzi i Ruscy do spóły przepieknie zrobią w….
    I dowiemy sie po fakcie bo nas nawet nie wpuszczą,żebyśmy się dowiedzieli jak nas chca udupić.

    Zastanawiam się po co my w UE jesteśmy,jak nas każdy roluje jak chce.
    Byłoby wyjść z UE i z Schengen też.Ja sobie moge na granicy postać,czemu nie.Ale wtedy oni tez będa stać.A to oni robią biznes z Ruskimi i Wschodem nie my.Więc wiz nam nie wprowadzą.Zresztą akurat nie trzeba być w UE żeby być w Schengen.

  3. Polak ze Śląska mówi:

    A Litwa pędzi do Euro.A jak będzie to na pierwszym zebraniu przedstawiciel Litwy wstanie i powie.

    My MOCARSTWA wiemy,że Polska to wrzód na dupie.Nikt ich nie lubi i my też.Dlatego proponuję zrobic tak,żeby Euro tylko dla Polaków było po 20 zł za 1 Euro.
    Będzie ubaw.Jedyni frajerzy w UE,hi,hi.
    Zrobią miny jak sie dowiedzą,oczywiście nie teraz,mimo,że jakiś Polaczek z delegacji skamle pod drzwiami,żeby go wpuścić 🙂 🙂 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.