45
Ogrzewanie: AWPL proponuje plan pomocy wilnianom

image-39692

Wanda Krawczonok, Maria Rekść i Waldemar Tomaszewski na konferencji prasowej przekonywali, że samorząd wileński ma obowiązek pomagać swoim mieszkańcom Fot. Marian Paluszkiewicz

Stołeczni radni Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) proponują, żeby z budżetu miasta zrekompensować częściowo wydatki wilnian za ogrzewanie. Plan pomocy AWPL miałby im pomóc zaoszczędzić 200 litów na rachunkach za ogrzewanie.

— Jest to rozwiązanie sprawdzone w rejonie wileńskim, gdzie samorząd kierowany przez radnych AWPL już od trzech lat częściowo rekompensuje swoim mieszkańcom wydatki za ogrzewanie — powiedział wczoraj na konferencji prasowej prezes AWPL, europoseł Waldemar Tomaszewski.

Tymczasem mer rejonu wileńskiego Maria Rekść zauważyła, że samorząd rejonu również częściowo rekompensuje swoim mieszkańcom wydatki za zimną i ciepłą wodę.

— Samorząd ma obowiązek pomagać swoim mieszkańcom, co też robimy od lat. Ta pomoc jest szczególnie ważna w obecnej trudnej sytuacji kryzysowej — zauważyła Maria Rekść.

Uczestnicy konferencji poinformowali, że radni AWPL w stołecznej Radzie wystąpili z inicjatywą, żeby również samorząd Wilna wsparł finansowo swoich mieszkańców, którzy otrzymują horrendalne rachunki za ogrzewanie.

Starosta frakcji AWPL w miejskiej Radzie, Wanda Krawczonok, powiedziała, że projekt zawierający propozycję został złożony w Radzie.

— Wstępnie planujemy, że Rada rozpatrzy nasz projekt podczas posiedzenia 25 stycznia. Do tego czasu członkowie naszej frakcji dokładnie zapoznają kolegów z innych partii oraz w komitetach z naszymi propozycjami. I jeśli Rada nie będzie zwlekała z przyjęciem postanowienia, to mieszkańcy Wilna będą mogli otrzymać pieniądze jeszcze przed Wielkanocą — powiedziała Wanda Krawczonok.

Przypominamy, że w kwestii rachunków za ogrzewanie w Wilnie toczy się ostry spór między rządem i samorządem. Rząd, na czele z premierem Andriusem Kubiliusem, winą za wysokie rachunki obarcza władze Wilna.

Mer miasta, Artūras Zuokas odpiera te zarzuty i twierdzi, że wina leży po stronie rządowej. Sprawę rachunków badała specjalna komisja. Teraz sprawą zajęła się również prokuratura.

— Nie chcemy uczestniczyć w tym detektywie i szukać winnych, lecz proponujemy konkretne rozwiązanie, które zmniejszy straty finansowe mieszkańców Wilna oraz pozwoli przejść do porządku dziennego nad sprawą dostaw energii, żeby do następnego sezonu grzewczego można byłoby uporządkować gospodarkę cieplną i zmniejszyć przyszłe rachunki — powiedział europoseł Waldemar Tomaszewski. Zaznaczył jednak, że winę za ogromne rachunki za ogrzewanie ponosi głównie rząd, który nie tylko nie potrafił wynegocjować korzystniejszych cen na gaz ziemny, który głównie jest używany do produkcji energii cieplnej, jak też nie ma koncepcji przejścia do produkcji biopaliw, co zdaniem Tomaszewskiego, mogłoby obniżyć o połowę koszt produkcji energii cieplnej.

— Trzeba przyznać, że rząd ponosi fiasko w polityce zagranicznej i wewnętrznej. Nie ma strategii na rozwój i nie ma myślenia strategicznego, ale żeby zamaskować swoją bezradność, rząd próbuje szukać winnych gdzie indziej — powiedział Tomaszewski.

Lider AWPL pokrótce przedstawił też plan rozwoju produkcji biopaliw, które w produkcji energii cieplnej mogą w pełni zastąpić import drogiego rosyjskiego gazu.

— W kraju jest około 800 tys. hektarów ziemi leżącej odłogiem, którą można byłoby wykorzystać do produkcji biomasy. Według naszych obliczeń, moglibyśmy w ten sposób całkowicie zastąpić gaz biopaliwem, co z kolei pozwoliłoby obniżyć o połowę cenę energii cieplnej. Co więcej, mielibyśmy kilkadziesiąt tysięcy nowych miejsc pracy i oczywiście niższe rachunki za ogrzewanie — wymieniał Tomaszewski zalety przejścia w sektorze energetycznym na biopaliwo. Tomaszewski zaznaczył jednak, że ta kwestia musi być priorytetową dla rządu, który powinien znaleźć środki na potrzebne w tym sektorze inwestycje.

— Wymaga to inwestycji na poziomie około 3 mld litów, ale biorąc pod uwagę, że zwrot kosztów inwestycyjnych nastąpi już po 8-10 latach, to rząd mógłby zaciągnąć kredyt na te inwestycje — wyjaśnił Tomaszewski. Dodał jednak, że pożyczka byłaby ostatecznością, gdyż możliwe jest wykorzystanie wewnętrznych możliwości zarówno finansowych, jak i produkcyjnych.

Tymczasem nie wiadomo, czy zadłużonemu na sumę około 800 mln litów stołecznemu samorządowi wystarczy środków na sfinansowanie propozycji AWPL. Lider tej partii uważa, że budżet miasta poradzi z tym problemem.

— Według naszych obliczeń, na rekompensaty za ogrzewanie potrzebowalibyśmy około 24 mln litów, co stanowi zaledwie 2 proc. od budżetu miasta. Uważam, że nie są to relatywnie duże pieniądze dla miasta, szczególnie biorąc pod uwagę przykład rejonu wileńskiego, który przy znacznie mniejszym budżecie przeznacza około 4 proc. na rekompensaty za ogrzewanie — zaznaczył Tomaszewski.

Według propozycji AWPL, o jednorazową rekompensatę mogłyby ubiegać się gospodarstwa domowe, których miesięczny przychód wynosi do 700 litów na jedną osobę. Dotyczyłoby to głównie emerytów oraz rodzin nisko uposażonych. Według danych stołecznego samorządu, dotyczyłoby to około 50 tys. osób. Dodatkowo o rekompensatę mogłoby ubiegać się około 95 tys. emerytów. W sumie pomoc objęłaby około 120 tys. gospodarstw domowych, czyli statystycznie ponad 400 tys. mieszkańców Wilna.

45 odpowiedzi to Ogrzewanie: AWPL proponuje plan pomocy wilnianom

  1. Paweł1 mówi:

    Co z tym detektywem, chodzi chyba o detektor czyli urządzenie służące do wykrywania (detekcji) i ewentualnie rejestracji.
    W roku wyborczym dobrze jest wywoływać ducha szczodrości i równości zarazem.

  2. pani mówi:

    Kryminal bylo by po koroniarsku a po ruslitpolsku tylko taki stary klasyczny niepolski detektyw co chodzi,, chodzi, szuka szuka az do ostatnich kadrow filmu. Moze tryler w RP. Jasne ze biopaliwa to zloty interes. Nawet ze zwyklej trawy mozna produkowac granule i innych form paliwo i karme dla koni i bydla. Technologie sami mozemy miedzy soba uzgodnic by nie placic franczyz innym.

  3. Paweł1 mówi:

    Aha, komedia kryminalna. I to by nawet pasowało, jest taka sztuka „Szalone nożyczki” Paula Pörtnera. W salonie fryzjerskim zostało popełnione morderstwo i aktorzy razem z widzami szukają winnego. Najbardziej interesujące dla widza będzie to, że w pewnym momencie komisarz, który prowadzi śledztwo przeprowadzi głosowanie wśród widzów, którzy zdecydują kto jest mordercą. Szalone nożyczki” zostały wpisane do księgi rekordów Guinnessa jako najdłużej grane przedstawienie (z wyjątkiem musicali) w Stanach Zjednoczonych – spektakl nie schodzi z afiszy już od ponad 30 lat.

  4. tomasz mówi:

    Normalnie już czytać nie mogę o tej głupocie. Tak to AWPL „patrzy na ręce” obecnemu koalicjantowi a przedtem oszustowi.
    I teraz kolejny „świetny pomysł”. Energetyka wileńska w znacznej części będąca własnością samorządu wileńskiego soli ludziom opłaty aż ci przykucają. No ale przecież opłat zmniejszyć nie można. A skąd! Wskazują to przecież liczniki zamontowane przez firmę Rubikon z którą od dawien dawna jest powiązany Zuokas.Mer czyli, obecnie szanowny koalicjant. Zatem koalicjant pod nazwą AWPL ma „lepszy” pomysł. Z budżetu samorządu dopłacać do rachunków. Czyli najpierw współwłasność samorządu (energetyka wileńska) ustawia wysoki rachunek a potem samorząd za niego płaci. Genialne! Normalnienie czapki z głów.
    A jak jeszcze ten gnój (biomasa czyli) będzie wożony do Wilna to już dopiero będzie pięknie. Szkoda że w rejonie wileńskim przez tyle lat na to palenie gnojem jeszcze nie wpadli. A już wiem – rząd nie pozwolił.

  5. Rejtan mówi:

    Niewierny tomaszu,wieczny malkontencie. Nikt cie nie zmusza do czytania, jesteś wolnym człowiekiem, tu nie Północna Korea. W trosce o własne zdrowie odpocznij, zwolnij trochę.

  6. zozen mówi:

    mi się nie podoba pomysł z dopłatami za ogrzewanie. Wilno i tak nie ma pieniędzy na bieżące potrzeby. Raczej trzeba dokładnie przyjrzeć się działalności „Vilniaus Energija”, a w szczególności temu co jest wpisywane w rachunki.
    A tak na marginesie biomasa – to nie gnój.

  7. AWPL górą mówi:

    Bardzo trafne i na czasie propozycje AWPL. Natomiast przykład samorządu rejonu wileńskiego jest wręcz wzorowy. Cenią podobne działania nawet Litwini. Tomaszu nie o gnój chodzi a o słomę, opiłki czy zwykłą łozę. W rejonie za ostatnie 2 lata zostały otwarte aż 3 nowe kotłownie na biopaliwo.

  8. pani mówi:

    Podwilenscy dzialkowiczy za krowami z czapkami biegaja.

  9. Wnioskowiec mówi:

    Do tomasz. A dlaczego gnój? A dlaczego nie ekologiczny węgiel z biomasy. Na pierwszy rzut oka to zwykły węgiel drzewny, jaki możemy kupić. Biowęgiel może być produkowany z surowców odnawialnych: roślin, pozostałości po produkcji drewna w tartakach, czy hodowanej specjalnie na potrzeby biowęgla wierzby energetycznej. Taki węgiel jest niemal tak samo kaloryczny jak tradycyjny. Przy okazji jest neutralny pod względem emisji CO2. Rośliny zużywane do produkcji opału przyswajają dwutlenek węgla z atmosfery. Przy przerabianiu ich na biowęgiel i później przy spalaniu w elektrowniach uwalnia się dokładnie tyle samo CO2, ile rośliny zużywały w czasie wzrostu. Przy spalaniu takiego węgla z biomasy w porównaniu ze zwykłym węglem do atmosfery ulatnia się 15 razy mniej siarki i 10 razy mniej chloru, a po spaleniu pozostaje 3 razy mniej popiołu. Fabryki biowęgla powstają w Polsce to i na Litwie nie mogą powstać?

  10. pani mówi:

    Pawle1, dobry wzorzec skojarzyles. Obecnie tego typu przedstawien u nas mnostwo. Co dzien nowe. Dzis, przykladowo, szukaja winnych w MSW. W innych sprawach.

  11. Anonim mówi:

    Trzeba tylko przyznac ze biopaliwo nie jest otkryciem,bo juz w rejonach tym sie zajmuja,ale jakos tego nie widac w rejonach podstolecznych,mimo ze ziemi odlogiem bardzo duzo lezy,mozliwie to ruszy,gdy wprowadza wiekszy podatek na zaniedbana ziemie.

  12. Czytelnik mówi:

    Biopaliwo nie jest odkryciem,w rejonach juz sie tym zajmuja,ale to nie jest widoczne w podstolecznych rejonach,mozliwie to ruszy gdy wprowadza wiekszy podatek na zaniedpana ziemie.

  13. Kmicic mówi:

    Jedynie AWPl ujmuje się za mieszkańcami Wilna. Lt aparatczyki maja wszystko gdzieś i wolę zająć się braniem łapówek i atakami na Polaków.

  14. Astoria mówi:

    Awupeelowskie rekompensaty grzewcze w rejonie wileńskim nie mają gospodarczego uzasadnienia. Kto bowiem za nie płaci? Państwo nie daje władzom samorządowym żadnych pieniędzy na rekompensaty. Te pieniądze pochodzą z kieszeni podatnika rejonu wileńskiego. AWPL zbija populistyczny kapitał na tym, że „wspomaga” mieszkańców rejonu z ich własnych pieniędzy.

    Zamiast przeznaczyć nadwyżki z podatków na rozwój rejonu kulejącego gospodarczo, inwestować, ściągać kapitał, tworzyć miejsca pracy, AWPL je marnuje na rekompensaty.

    Ceny ogrzewania na Litwie zależą od ceny rosyjskiego gazu, którą dyktuje Moskwa. Konsekwentnie, mieszkańcy rejonu wileńskiego subsydiują Moskwę i jej imperialne ambicje, skierowane m.in. przeciwko nim, ze swoich skromnych podatków, dzięki genialnej polityce AWPL. Co zrobi AWPL, jeśli Putin podniesie ceny gazu na Litwie dwu- albo trzykrotnie? Czy zwiększy podatki w rejonie proporcjonalnie, żeby z nich wypłacać jeszce większe rekompensaty?

    Pomysł AWPL z biopaliwami, które miałyby zastąpić rosyjki gaz, jest zupełnie nierealny:

    1. Skąd biedna Litwa po kryzysie i przed prawdopodobnie następnym weźmie pieniądze na przebudowę infrastruktury grzewczej: na budowę nowych ciepłowni lub przestawienie starych z gazu na biopaliwa?

    2. Produkcja biopaliw wymaga intensywnego rolnictwa. Litwa posiada pokołchozowe rolnictwo ekstensywne, tak odległe od intensywnego jak Ziemia od Marsa.

    3. Produkcja biopaliw jest ekonomicznie nieopłacalna i wymaga wielkich rządowych subsydiów. 90% bipaliw produkują USA i Brazylia, które na tym tracą krocie. Skąd rząd Litwy wziąłby na subsydia pieniądze?

    4. W końcu, jaki pożytek z biopaliw miałby rejon wileński, gdzie nie ma gleb zdatnych do intensywnej produkcji rolnej o takim przeznaczeniu? Biopaliwowa kukurydza tam nie urośnie, a plony z biopaliwowego rzepaku – jakże popularnego w rejonie, z niezrozumiałych powodów – są na Wileńszczyźnie najniższe na Litwie.

    Każdy z kroplą oleju w głowie doskonale wie, że rejon wileński nie nadaje się do rolnictwa, które jednak z donkichoterską fantazją od lat promuje tam AWPL.

    Litwa przez 20 lat suwerenności nie potrafiła w najmniejszym stopniu uniezależnić się energetycznie od Rosji. Rosja kontroluje ceny litewskiej benzyny. Wysadziła w powietrze ropociąg i zmusiła Orlen Lietuva do sprowadzania droższej ropy drogą morską. Całkowicie kontroluje dostawy energii elektrycznej, dyktując ceny w godzinach szczytu, bo Litwa nie ma połączenia z siecią europejską ani możliwości składowania elektryczności. Całkowicie kontroluje cenę gazu, a przez to cenę ogrzewania i ciepłej wody, bo Litwa nie ma możliwości sprowadzania ciekłego gazu drogą morską, kłócąc się obecnie z Łotwą o lokalizację subsydiowanego przez Unię terminalu; nie posiada nawet możliwości składowania ciekłego gazu. Litwa płaci za rosyjski gaz najwięcej. Nawet jej bałtyckie koleżanki, Estonia i Łotwa, potrafiły coś utargować z Putinem. Litwa nic. To świadczy o bardzo niskich kwalifikacjach polityków litewskich, którzy składają praktyczny interes państwa na ołtarzu własnych nacjonalistycznych ambicji. Moskwa reaguje na litewski nacjonalizm alergicznie i nakłada sankcje. Całkiem podobnie jak Warszawa.

  15. Stary mówi:

    Bardzo dobry pomysl. Rzeczywiscie w walkach miedzy Rzadem a Samorzadem Wilna cierpia tylko mieszkancy. AWPL ma wlasciwa pozycje w tej sprawie.

  16. Oleniszki mówi:

    do Astoria
    Czytając Twoje argumenty wniosek jest jeden
    PRZYŁĄCZYĆ LITWĘ DO KORONY
    Czy szybciej tym lepiej, bo gdy rozpadnie się Unia Europejska, co jest nieuniknione, Litwa na kolanach będzie o to prosić.

  17. tomasz mówi:

    Najpierw co do biomasy. Radzę sobie poczytać troszkę na ten temat.
    Choćby najpierw to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Biomasa

    Dobrze nie będę tego nazywał ani zgniłymi roślinami ani gnojem. Ani kompostem nawet. Skoro tak to nie których razi to niech będzie elegancko. Choć w istocie najczęściej, jest to tym tylko wysuszone i sprasowane.

    Co do opłacalności to jest z tym bardzo ale to bardzo różnie. Opłacalne jest to wtedy kiedy rząd dopłaca. Czyli w istocie dopłacają obywatele. To tak jak z tym pomysłem AWPL. Nie mówiąc już o tym że to ogromna i bardzo kosztowna inwestycja w przypadku ogrzewania Wilna i może za pięć lat do zrealizowania. Co do szkodliwości spalania to nie ma dwutlenku węgla ale są inne szkodliwe substancje.

    Teraz co do mojego braku entuzjazmu. No już tak mam że uważam iż władza jest do krytycznej i merytorycznej oceny a nie do bicia jej braw.

    Jeszcze kilka pytań:
    Czy jak się jest udziałowcem spółki produkującej energię to się chce aby była ona sprzedawana jak najtaniej czy jak najdrożej?

    Kto z samorządu zasiada we władzach Wileńskiej Energii i jaki jest jego udział w ustalaniu cen energii?

    Czyj budżet (dochód) w wyniku tej operacji pozostaje taki sam? Czy nie Wileńskiej Energii aby?

    Dlaczego nie można po prostu obniżyć tych rachunków tylko trzeba WE dopłacać w imieniu mieszkańców?

    A kto ponosi straty? Czy nie mieszkańcy Wilna w sposób bezpośredni (rachunki) i pośredni (zwany dopłatami).

    Jaka była reakcja AWPL kiedy przetarg na liczniki energii (latem) wygrała spółka Rubikon?

    Gdzie są te ciepłownie na biomasę w rejonie wileńskim? I kto jest ich właścicielem?

    Ile płacą odbiorcy energii z tych ciepłowni na biomasę?

    Czy tym odbiorcom energii z takich ciepłowni samorząd rejonu wileńskiego też dopłaca do rachunków?

    Tak na marginesie – Sytuacja w Wilnie jest chyba tak tragiczna jak w favelach Brazylii. Na ok 500 tys mieszkańców aż ponad 400 tys nie daje sobie rady ze spłatą rachunków.

  18. stary mówi:

    populizm poulizm ijrsze populizm

  19. katapulta mówi:

    o wywodach 14-tki

    Moskwa rozebrała tory do Możejek aby Orlen musiał płacić więcej kolejowym lietuvisom, za przewóz ropy sprowadzanej drogą morską nie mogąc przewieźć jej najkrótszą linią kolejową do Możejek?

    Moskwa zablokowała Orlenowi zakup terminalu paliwowego w Kłajpedzie ?

    Moskwa podnosi Orlenowi koszty sprowadzanej ropy, stosując monopolistyczne taryfy na przewóz ropy koleją ?

    Obecnie Moskwa czy Lietuva, jest głównym przeciwnikiem Orlenu w Możejkach dążącym do jego bankructwa ?

  20. Wnioskowiec mówi:

    Do Astoria: Jakie rozwiązanie energetyczne i uniezależnienie się od Rosji możesz zaproponować? Litwa niema własnego gazu, albo kopalń węgla jak Polska. Twoim zdaniem Litwa na wszystkie czasy jest skazana i uzależniona energetycznie od Rosji?
    Właśnie Tomaszewski od dwóch lat dobrze proponuje, żeby poważnie zastanowić się jak zacząć nareszcie wykorzystywać do produkcji energetycznej biomasę – to powinna być strategia państwowa na przyszłość. Ale tym poważnie powinien zaciekawić się naprzód rząd. Tutaj wcale nie chodzi tylko o rejon podstołeczny, odłogiem leży wiele ziemi na całej Litwie.
    Alternatywą dla gazu, oleju i prądu może być ekologiczny węgiel.
    instalacjeb2b.pl/wydarzenia/gospodarka/4479-ekologiczny-wegiel-z-biomasy-recepta-na-redukcje-emisji-co2

  21. semo mówi:

    Do produkcji biopaliwa nie sa potrzebne zyzne gleby.Bo biomasa to takze szybkorasnace rodzaje lozy.

  22. Wnioskowiec mówi:

    No właśnie rośliny energetyczne urosną nawet na najniższej jakości glebie, na której nic innego nie wyrośnie. Za tonę biomasy na przykład w Polsce proponuje się ponad 100 zł. Z hektara można uzyskać nawet 25 ton.

  23. semo mówi:

    do Astoria:pieniadze na rekompensaty pochodza nie z kieszeni podatnika r.wilenskiego,(nie tylko)a z kieszeni podatnika calej Litwy,poniewaz budzet rejonu jest dopelniany z republikanskiego budzetu.W koncu to jest lepsze niz finansowanie zakupu przez panstwo przestarzalej broni lub finansowanie wypraw do Afganistanu.

  24. Zagłoba mówi:

    Propozycje AWPL odbieram przede wszystkim jako zachętę do dyskusji o wysokich (zawyżonych?) cenach ogrzewania w Wilnie. Trudno przymykać oczy i udawać, że nie ma sprawy. Dobrze że polska partia reaguje na bolączki mieszkańców, ujmuje się za nimi, poszukuje rozwiązań.
    Przykład rejonu wileńskiego pokazuje, że można zmierzyć się z tym problemem.

  25. pani mówi:

    Biopaliw uzywa sie w Wilnie do ogrzewania dzielnicy Zarzecze, w ktorej mieszka mer miasta A. Zuokas. Pamietam jego usline starania o to za poprzedniej kadencji. Ostatnio prezes seimowej komisji ochrony srodowiska zachecal obywateli do produkcji granul ze zwyklych traw. Zdazyl, nawet powiedziec ze zalozenie produkcji tych granul kosztuje zaledwie 20000 litow. Nie wiem tylko czyja to technologia bo posel zostal glosno sciszony. Jacys lobbysci podliczyli ze to zloty interes i nie mozna dopuscic do niego prostych wlascicieli „zaniedbanych” gruntow. Trzeba wymusic na nich pozbycie sie gruntow wysokimi podatkami i brakiem doplat a wowczas zmonopolizowac produkcje fitogranulek przydatnych jak na karme tak i na opal.

  26. pani mówi:

    PS jako cd Technologie biopaliw z fitomasy sa najrozniesze jak „wysokie” tak i „plaskie” i „glebokie”, z uzyciem lokalnych i introdukowanych roslin. Suszenie, prasowanie i porcjonowanie siana jest baza a szczegoly i osobliwosci moga wynikac ze skladu biochemicznego. Glebokimi technologijami przerobki biomasy na plynne paliwa w RL zajmuje sie rosyjska spolka naftowa Lukojl.

  27. pani mówi:

    Gdy by interes panstwa i jego spoleczenstwa byl uwzgledniany to juz teraz musial by ruszyc na szeroka skale program szacowan walorow fitomasy naszych lak i lasow. Takie programy nawet dzialaja. Niestety niezbyt jawnie i przejrzyscie. Nie dla masowego klienta. Tylko dla poswieconych, pomazanych i t.p.

  28. Szop mówi:

    Zastanawiam się, jaki jest powód tego, że bloki w Wilnie na ogół nie są docieplane styropianem, jak to się powszechnie dzieje w Polsce? Może nie jest to szczególnie piękna metoda, ale parę groszy pozwala oszczędzić.

  29. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Litwa nie ma właściwie innej alternatywy jak biopaliwa jeśli chce się uniezależnić energetycznie od Rosji. Krytycy co macie innego do zaproponowania? Myślę, że trzeba powoli wszystko przygotowywać do użytkowania biopaliw, bo jeśli ceny gazu będą dalej rosnąć trzeba go będzie jakoś zastąpić. Dlatego warto zacząć, nie bez znaczenia jest to, że powstaną miejsca pracy, dla ludzi trochę kopiejki i mniejsza degeneracja.
    Co do dopłat do biopaliw to z czasem może okazać się, że ceny gazu są tak wysokie, że bardziej opłaca się dopłacić do biopaliw. Warto myśleć o tym zawczasu.

  30. pani mówi:

    tak „Warto myśleć o tym zawczasu.”

  31. Astoria mówi:

    Wszędzie na świecie energia ze źródeł odnawialnych (biopaliwa, biomasa, słońce, wiatr, fale morskie) jest droższa od energii z paliw kopalnych (ropa, gaz ziemny, węgiel, torf) i przez to wymaga subsydiów państwowych. Stać na to państwa zamożne, które w tych poczynaniach motywuje głównie ochrona środowiska, a nie opłacalność. Stawianie na biopaliwa przez małą, biedną i chorobliwie szybko kurczącą się Litwę dla oszczędności lub uniezależnienia się od dostaw paliw kopalnych jest pozbawione ekonomicznego sensu i krzty realności.

    Produkcja energii na dużą skalę z niskoenergetycznej słomy, siana, liści opadłych w lasach czy łozy (wierzby) jest szczególnie nieopłacalna. Do masowej produkcji biopaliw używa się roślin wysokoenergetycznych (na mniejszą skalę tłuszczy i odchodów zwierzęcych) – a i to nie przekłada się na opłacalność. Biopaliwowy etanol produkuje się z kukurydzy i trzciny cukrowej ze względu na dużą zawartość cukru. Biodiesel produkuje się z rzepaku, o wysokiej zawartości oleju, którego – powtórzę – wydajność z hektara jest na Wileńszczyźnie najniższa na Litwie.

    Jak można przeczytać w Wikipedii, która cytuje źródło tej informacji: „uprawa roślin pod biopaliwa jest o 36% mniej efektywna energetycznie niż w celu produkcji żywności”. Innymi słowy, żeby na biopaliwach energetycznie zyskać, trzeba w nie energetycznie jeszcze więcej włożyć. Produkcja biopaliw powoduje wzrost cen żywności. Szacuje się, że w USA produkcja kukurydzy pod biopaliwa zwiększyła cenę kukurydzy o przeznaczeniu żywnościowym o 20-30%, ponieważ mniej opłaca się uprawiać kukurydzę dla ludzkiej konsumpcji i na paszę dla zwierząt od subsydiowanej federalnie kukurydzy pod biopaliwa.

    W USA nieopłacalną produkcję etanolu wymyśliło i trzyma w garści lobby rolnicze (które należałoby nazwać adekwatniej mafią rolniczą). Przekłada się to na zyski dla niewielu subsydiowanych rolników i straty dla całej reszty konsumentów. Ceny m.in. cukru, mięsa i Coca-Coli byłyby niższe, gdyby konsument nie musiał płacić za subsydiowanie etanolu. Ponieważ etanol jest nieopłacalny, mafia rolnicza wymusiła na Kongresie ustawę o przymusowym dodawaniu go do benzyny (w ilości 10%), zwiekszając jej cenę.

    Etanol ma też dobrą stronę i wypada o tym wspomnieć. Autobusy komunikacji miejskiej w Nowym Jorku używają etanolu z kukurydzy, co wyeliminowało zanieczyszczenie powietrza spalinami z diesla. Ale to nowojorczycy muszą płacić za szybko rosnące ceny komunikacji miejskiej, mając w tej sprawie mniej do powiedzenia od mafii rolniczej.

    Litwa od 20 lat gada o niezależności energetycznej, planuje, podpisuje porozumienia i nic praktycznego z tego nie wynika. Należy przypuszczać – na zasadzie recydywizmu polityków litewskich, charakteryzujących się nacjonalistyczną upartością, zabijającą praktyczny rozsądek, stawianiem interesu plemiennego ponad interes państwa i praktyką pijarowskiej propagandy, której przeczą realia – że w następnych dwóch dekadach nic się nie zmieni na lepsze. Przeciwnie, może być tylko gorzej, zważywszy nierealne pomysły energetyczne obecnego rządu i samorządów. Zaliczyć do nich trzeba plan budowy elektrowni atomowej w Wisaginie i elektrociepłowni opartej na biomasie w Kownie.

    Elektrociepłownia w Kownie jest typowym mrzonkowym projektem litewskim, którego esencją jest polityczny pijar, zastępujący ekonomiczną kalkulację i praktyczną realizację. Ma zostać zbudowana w ciągu 3 lat, ale nie wiadomo kiedy. Może za 20, a może za 40 lat? Ma zmniejszyć koszty elektryczności i ogrzewania o 20-25% – co byłoby ewenementem na skalę światową czyli cudem w Kownie. Pijar niższych cen nie uwzględnia, oczywiście, kosztu budowy samej elektrociepłowni – szacowanego na 270 milionów litów, który należałoby podwoić albo potroić ze względu na brak realistycznej daty rozpoczęcia budowy – i tego, że pożyczkę na budowę będzie musiał ostatecznie spłacić konsument wyższymi rachunkami za elektryczność i ciepło. Cały ten nonsens ma zaspokoić tylko 1/5 potrzeb energetycznych Kowna. Teoretycznie. O pozostałe 4/5 projektów biopaliwowych bije się 10 firm, których nie motywuje opłacalność projektów, ale wizja permanentnych subsydiów rządowych, pochodzących z kieszeni klientów i podatników.

    Równie pozbawiony ekonomicznego sensu jest projekt elektrowni atomowej w Wisaginie, której wielomiliardowy koszt budowy spłacałby przede wszystkim litewski konsument. Litwa produkuje obecnie więcej elektryczności, niż zużywa, eksportując nadwyżki. Przy tym kurczy się demograficznie i nie przybywa w niej przemysłu energochłonnego – co będzie zmniejszać jej potrzeby elektryczne w przyszłości. Litwa nie potrzebuje zatem kosztownej elektrowni atomowej, a chce ją zbudować wyłącznie w ramach geopolitycznej fantazji obecnego rządu.

    Problemem Litwy jest to, że w godzinach szczytu musi importować drogą elektryczność z Rosji, nie mając konkurencyjnych źródeł dostaw ani infrastruktury do magazynowania elektryczności. Planowany kabel elektryczny ze Szwecją ma temu zaradzić i w jakimś stopniu uniezależniłby Litwę od elektryczności rosyjskiej, ale to nie oznaczałoby niższych cen, bo kabel będzie drogi i litewski konsument będzie go musiał spłacić.

    Jakie są opcje energetyczne Litwy? Marne. Nawet jeśli Litwa połączy się kablem ze Szwecją lub, co zupełnie nieprawdopodobne, zbuduje elektrownię atomową, zwiększy to ceny elektryczności na pokolenia.

    Litwa miała lepszą opcję wcześniej, ale ją zmarnowała. Było nią połączenie się z Europą przez Polskę, gdy Polska wierzyła jeszcze w możliwość partnerstwa strategicznego z Litwą i szła jej na rękę. Dwa lata temu miał być ukończony most energetyczny, łączący Litwę z Europą przez Polskę. Polska go nawet nie zaczęła budować, a obecnie w jego ramach rozbudowuje własną infrastrukturę bez żadnego pożytku dla Litwy. Istnieją szczegółowe plany podłączenia Litwy do polskiej sieci gazowej…na papierze. Ostatnim projektem energetycznym Polski na Litwie w ramach partnerstwa strategicznego był nieekonomiczny zakup Możejek. Polska dopłaciła i dopłaca do niego miliardy złotych. Ponieważ Orlen Lietuva jest największym litewskim podatnikiem, to znaczy, że polski podatnik w dużym stopniu subsydiuje państwo litewskie. Należy mieć nadzieję, że to się wkrótce skończy i do Możejek będzie dopłacał ktoś inny: np. podatnik litewski albo rosyjski.

    Litwa zabiła partnerstwo strategiczne z Polską polityką racjonalnie niewytłumaczalnej nieufności do Polski, niewywiązywaniem się z Traktatu, który z Polską podpisała, i patologiczną polityką asymilacji polskiej mniejszości. W konsekwencji Polska zmieniła politykę pomagania Litwie na Doktrynę Tuska: dobre stosunki RP z Litwą zależą od dobrego traktowania przez Litwę polskiej mniejszości. Nic nie wskazuje na to, żeby obecny rząd albo jakikolwiek inny wyłoniony z obecnych elit politycznych Litwy zmienił antypolską politykę w przewidywalnej przyszłości. To raczej prognozuje długą żywotność Doktryny Tuska, a przez to energetyczne odcięcie Litwy od Europy i pogłębianie jej uzależnienia od Rosji.

    Rosja prowadzi politykę odbudowy imperium małymi krokami. Nie wszędzie jest ona skuteczna. Estonia, wykorzystując kulturowe i etniczne pobratymstwo z Finlanią, jak i wysoką jakość swoich polityków, w znacznym stopniu uniezależniła się od Rosji i jest jedną nogą w Skandynawii, nie wspominając o jej sensownej polityce prounijnej i pronatowskiej, która przysporzyła jej przyjaciół i zwiększa jej bezpieczeństwo. Łotwa, którą kryzys dotknął najbardziej spośród krajów bałtyckich, coraz bardziej godzi się na postępującą rosyjską dominację. Niestety Litwa wydaje się coraz bardziej iść drogą Łotwy, raczej niż Estonii.

  32. pani mówi:

    Wiec tak droga energia dla RL i siak droga. Sianai lisci przynajmniej jeszcze mamy w brod i kwestia jest dostepnosc niedrogich technologii komercjolizacji tych odnawialnych surowcow do produkcji ciepla dla mieszkancow. Wlasnie Litwa powinna postepowac wg wizji niejakiego Rifkina. Znaczna czesc mieszkancow tak wlasnie postepuje uzywajac do ogrzewania pomieszczen drewna. Myslac o nasrepnych pokoleniach powiinnismy nauczuc sie i opanowac niedrogie technologie suchich koncentratow nizkoenergetycznej fitomasy. Jeszcze lepiej bylo by gdy by mozna bylo palic w domach cala smiweciowa organike. Czy opakowania latwiej z powrotem zrobic z papieru czy zminiaturyzowac palarnie smieci, czy filtry doskonolacic to juz zrobia raczej skandynawowie, Niemcy czy amerykanie.

  33. pani mówi:

    Trzeba miec swiadomosc tego ze wszystko bardzo oplacalne, skuteczne ekonomicznie, finansowo prowadzi do degradacji. Srodowiska. Nie tylko naturalnego. Kulturowego takze. Wiedza z encyklopedii i, w tym, wikipedii nie moze stanowic powaznego, szglebionego kometentnego zrodla informacji. To tylko sygnalna orientacyjna wiedza.

  34. pani mówi:

    Walka o odnawialne zrodla ogrzewania jest tu tak samo beznadziejna jak i o inne. Dobrym przykladem ostatnich lat jak walka interesow gubi INTERES jest walka o smieciowe interesy czy surowce. Co roku jedna, dwie lub trzy osoby polityczne zostaja w to wpetane, nasrepnie pietnowane przez prase i innych politykow. A smieci nikt nie segreguje, a jesli i segreguje, to i tak jada do wspolnych smietnikow.

  35. janko piewca kołchozu mówi:

    Pani, czy ty nie jesteś alkoholikiem jakim, piszącym w stanie głębokiego upojenia? Bo sprawiasz takie akurat wrażenie swoją pisaniną.

  36. pawel mówi:

    „Rewelacyjny” plan – doplacic z kieszeni wszystkich podatnikow do kieszeni Rubikonu i Dalkii. Te firmy maja za male zyski? Super. Roznica pomiedzy rejonem wilenskim i Wilnem jest taka, ze a) rejon ma nadwyzke budzetowa (wiec moze sobie na ulanska fantazje doplacania do rachunkow pozwolic), a Wilno jest zadluzone powyzej rocznego budzetu; b) spolki zarzadzajace ogrzewaniem w rejonie naleza do samorzadu (wiec samorzad moze je kontrolowac), a w Wilnie to prywatne podmioty. Swoja droga dlaczego – jesli to taki genialny plan- AWPL nie wykorzysta go w rejonei solecznickim, w ktorym ceny za ogrzewanie sa o 3 lity wyzsze niz w nawet w Wilnie?
    PS. no i na koniec – rzad zadluzony na 40 proc. PKB, majacy 6 miliardowa dziure w tegorocznym budzecie, ktoremu brakuje 800 mln na zwrocenie emerytur „powinien znalezc 3 miliardy na inwestycje”, bo tak powiedzial krol rzepaku W.T. Cud!

  37. Maur mówi:

    Do Astoria 32;
    …”Litwa zabiła partnerstwo strategiczne z Polską polityką racjonalnie niewytłumaczalnej nieufności do Polski, niewywiązywaniem się z Traktatu, który z Polską podpisała, i patologiczną polityką asymilacji polskiej mniejszości”…

    Słowa warte sztambucha.
    Nie umniejszając znaczenia reszty.

  38. Zagłoba mówi:

    Paweł (Styczeń 16, 2012 at 16:34) martwi się zadłużeniem i dziurą budżetową RL. A rząd wspierany przez autorytety pokroju Landsbergisa za priorytetowe uznaje czepianie się Karty Polaka – takie są wyzwania dzisiejszej Litwy. Co tam gospodarka, warunki życia ludności, brak perspektyw. Jest perspektywa, trzeba walczyć z Polakami.

  39. pani mówi:

    s pi[e]wcami kolchozow ni sopjomsia ni spojomsia

  40. hem mówi:

    Wilnianie powinni dobrze przetrzeć oczy, spojrzeć na rachunki za ogrzewanie i przypomnieć sobie:
    Kto dzisiaj w Wilnie w składzie rządzącej kaolicji z ramienia AWPL zajmuje stołki, gabinety z sekretarkami, telefonami i komputerami, jeżdzi w służbowych limuzynach, otrzymuje niemałe wypłaty z kasy samorządowej — (www.vilnius.lt)…

  41. Kmicic mówi:

    Jedynie AWPL ujmuje się za mieszkańcami Wilna. Lt aparatczyki mają wszystko gdzieś i wolę zająć się braniem łapówek i atakami na Polaków.
    W Brukseli to Tomaszewski upominał się w imieniu wszystkich litewskich rolników i konsumentów o zrównanie dopłat do rolników.

  42. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do pawel: polityka państwa doprowadziła do takiej sytuacji jeśli chodzi o ogrzewanie i teraz trzeba po prostu myśleć jak pomóc ludziom, zwykłym szarym obywatelom. To co piszesz o rejonie to kolejny dowód na to, że jest on dobrze zarządzany i można wygospodarować pieniądze na pomoc mieszkańcom w opłaceniu rachunków. Co do biopaliw to lepiej coś robić, myśleć i małymi kroczkami dążyć do celu. Jaką inną alternatywę ma Litwa? Te 3 miliardy litów może się okazać pestką za kilka, kilkanaście lat wobec cen ciągle drożejącego gazu.

  43. pani mówi:

    Lukaszu, masz racje bardzo ciekawe do poczytania! Chociaz tu Polacy narzekaja na Niemcow, w wielu przypadkow nie moge ich nie podziwiac: „… do PGNiG zgłosiła się niemiecka firma G.E.N, spółka zależna koncernu VNG będąca właścicielem sieci gazociągów w kilku pomorskich gminach, która chce odkupić gaz wydobyty przy okazji testów. Będzie go przesyłać swoją siecią do ok. 3,5 tys. odbiorców …”. U nas nad morzem Niemcy postawili pierwsze wiatraki-silownie. Na granicy z Polska zapraszaj niedrogo do pustostanow – by tylko nie niszczeli! Jak nie lubic takich dbalych? Jasne sa wsrod nich i tacy ktorzy sklonni od innych wymagac wiecej ordnungu niz sami potrafia stworzyc lub tacy aroganccy ze plakac sie chce, lub strasznie pazerni … Lecz na takich trzeba solidarnej bacznosci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.