1
Kto wita Stary Nowy Rok

W państwach z dominującym prawosławiem, tradycja obchodów Starego Nowego Roku, zwanych „małankami”, jest coraz bardziej popularna Fot. ELTA

Ci, którzy z powodu świątecznego chaosu nie zdążyli w pełni odczuć magii nocy sylwestrowej, mogli „doświętować” w nocy z 13 na 14 stycznia obchodząc Stary Nowy Rok.

Jest to niezwykle rzadki fenomen historyczny, w pewnym sensie dodatkowe święto, którego tradycje ukształtowały się wskutek zmiany obliczania dat.

Po zmianie kalendarza z juliańskiego na gregoriański w Związku Radzieckim, powitanie Nowego Roku przesunęło się z prawie środka stycznia na ostatnią noc grudnia. W Rosji, na Ukrainie i innych państwach z dominującym prawosławiem, tradycja obchodów Starego Nowego Roku, zwanych „małankami”, jest coraz bardziej popularna. Jest też bogata w różne obrządki. Na przykład jako główne danie na stołach są stawiane pierożki z niespodzianką (bywają słodkie, słone i z monetą w środku). Jeżeli ktoś z domowników wybierze pierożek z monetą, będzie miał bogaty rok. Jeżeli komuś trafi się słony pierożek — będzie miał problemy w nowym roku. Zaś słodki pierożek oznacza rok dobry, pełen miłości i powodzenia.

— Na stole mojej rodziny bywają tylko słodkie pierożki, nie robię słonych. Czasy obecnie są trudne, więc po co dodatkowo ryzykować? — żartowała w rozmowie z „Kurierem” 62-letnia wilnianka Tamara. — Tak naprawdę, obchodzimy aż dwa nowe roki.

Stwierdziła, że bardziej uroczysty (chociaż to nie odpowiada prawosławnej tradycji z powodu surowego 40-dniowego postu), bywa ten pierwszy Sylwester.

— Staroobrzędowy Nowy Rok zwykle witamy w gronie rodziny, dosyć spokojnie. Więcej zabaw na pewno bywa w Rosji, u nas zaś z największym zapałem świętują w noc z 31 grudnia na 1 stycznia. Tradycja prawosławna tego nie pozwala, bo w tym czasie jeszcze trwa post, podczas którego nie wolno używać napojów alkoholowych, jeść mięsa ani tłustych potraw — powiedziała Tamara. — Staram się przestrzegać tradycji. Co prawda, wypiłam na Nowy Rok lampkę wina, ale to wszystko. Z kolei moje dzieci weselą się w sposób bardziej świecki. Zresztą sama też, gdy byłam jeszcze młoda, nie zawracałam sobie głowy i bawiłam się ze wszystkimi.

Na Litwie data obchodów tzw. staroobrzędowego Sylwestra zbiega się ze smutnym Dniem Obrońców Wolności. Zwyczaj noworocznej zabawy w tradycji prawosławnej nie jest rozpowszechniony po całym kraju. Miłośników witania Starego Nowego Roku nie brakuje jednak w Wilnie, Kłajpedzie i innych regionach, w których zamieszkuje spory procent ludności rosyjskojęzycznej.

Zwykle jednak zabawy „staronoworoczne” nie mają prawie nic wspólnego z tradycjami.

— Stary Nowy Rok jest po prostu takim dodatkową okazją do spotkania się z przyjaciółmi. Sam nie jestem zbytnio religijny i nie mam takich znajomych, którzy w nocy 31 grudnia poszczą, a na całego świętują dopiero za dwa tygodnie — stwierdził 30-letni Aleksander z Wilna. — Tak, to paradoksalne, że prawosławne Boże Narodzenie bywa po Nowym Roku. Ale mnie cieszy fakt, że można bawić się więcej, przedłużając obchody Nowego Roku aż do 14 stycznia. Nie sądzę, że to komuś przeszkadza.

Rosnąca popularność staroobrzędowego Sylwestra szczególnie cieszy handlowców oraz przedstawicieli biznesu restauracyjnego. Litewskie centra handlowo-rozrywkowe doczekały się w tym roku ogromnej liczby klientów z Rosji i Ukrainy. Także z nadzieją więcej zarobić, wiele stołecznych restauracji i klubów nocnych zaoferowało klientom specjalne programy z okazji „Starego Nowego Roku”.

Zofia Gajdukiewicz, administratorka jednej z restauracji sieci „Carskoje selo” w Wilnie, powiedziała „Kurierowi”, że każdego roku w nocy z 13 na 14 stycznia dla klientów są organizowane oryginalne noworoczne programy, podczas których ludzie nieraz bawią się prawie do rana.

— W ubiegłym roku na świętowaniu Starego Nowego Roku było nawet weselej niż na tradycyjnej imprezie sylwestrowej. Ludzie byli jacyś bardziej zrelaksowani — chyba dlatego, że było już po świętach i tym chaosie organizacyjnym, który zwykle doprowadza do szału i przeszkadza świętować — mówiła Zofia Gajdukiewicz.

Powiedziała, że w tym roku na imprezę powitania Starego Nowego Roku zostały zarezerwowane wszystkie miejsca przy stołach. Zaznaczyła, że w większości jest to publiczność rosyjskojęzyczna, lecz wśród gości ma być też niemało Polaków i Litwinów:

— Sala będzie pełniutka! Zresztą, nic dziwnego — przecież w programie będzie hojny „Dziadek Mróz”, świetny sobowtór Wierki Serdiuczki, muzyka na żywo i, oczywiście, wesołe tańce aż do utracenia sił. Przy wejściu gości będzie spotykał car. Mężczyzn poczęstuje kieliszkiem wódki, a kobiety — kielichem szampana. Jednym słowem, zapowiada się uroczysta i niezwykle wesoła „balówka”, więc chyba na pewno będę miała dużo pracy do późna. Ale pracy przyjemnej…”

Jedna odpowiedź do Kto wita Stary Nowy Rok

  1. pani mówi:

    Wilenski miejski folklor. Fajny tekscik, Brygita.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.