25
Ludzie chcą chleba, politycy — ducha…

Rządzący wolą zarzucać społeczeństwu „prymitywny materializm” niż dostrzec sedno problemu, dlaczego dla społeczeństwa dobrobyt stał się ważniejszy od wartości Fot. Marian Paluszkiewicz

Litwa w piątek cała, jak długa i szeroka, obchodziła Dzień Obrońców Wolności, aczkolwiek okolicznościowe imprezy upamiętniające ofiary tragicznych wydarzeń stycznia 1991 roku rozpoczęły się kilka dni wcześniej. Podczas tych uroczystości, spotkań i składania wieńców było wiele przemówień w duchu patriotyzmu.

Mówiono głównie o wolności i cenie życia, jaką Litwini zapłacili za wolność swojego kraju. Z kolei nie mniej wymownye okazały się wyniki sondażu opublikowanego w przeddzień uroczystości styczniowych, w którym aż 70 proc. Litwinów mówi, że dziś woleliby żyć w dostatku niż wolności…

Pierwszy przywódca niepodległej Litwy, obecnie eurodeputowany Vytautas Landsbergis uważa, że te wyniki sondażu świadczą o zmaterializowaniu się społeczeństwa, dla którego „mieć” jest ważniejsze od „być”. Nie przebierając w słowach Landsbergis krytykuje wybór społeczeństwa i uważa, że jest to „skutek sowieckiego wychowania”.

— To świadczy o niskim poziomie świadomości społeczeństwa. Sedno niepodległości musi być wyraźne. Może więc ludzie nie rozumieją, o czym jest mowa. (…) Te odpowiedzi odzwierciedlają polityczną niedojrzałość, zmaterializowanie. Prymitywny materializm. „A co ja będę z tego miał? Czy będę miał z tego korzyści, czy nie?” — taka postawa wyniszcza wszystko na Litwie i nie tylko w kontekście międzynarodowym. (…) Filozofia „co ja będę z tego miał?” jest spuścizną sowieckiego wychowania — powiedział Vytautas Landsbergis w rozmowie z portalem DELFI.

Warto tu jednak zaznaczyć, że badania przeprowadzono pod koniec listopada ubiegłego roku, czyli ponad 20 lat po odzyskaniu niepodległości. Świadomość więc sporej części respondentów sondażu formowała już wolna i niezawisła Litwa, na czele której stał miedzy innymi sam Landsbergis.

Dziś zaś krajem rządzą jego polityczni uczniowie — konserwatyści premier Andrius Kubilius, przewodnicząca Sejmu Irena Degutienė, minister spraw zagranicznych Audronius Ažubalis, czy też minister obrony kraju Rasa Juknevičienė. Nie dziwi więc to, że właśnie ze strony tych polityków posypały się pod adresem sondażu i redakcji portalu słowa krytyki, że badania przeprowadzono nieprofesjonalnie, a nawet sugestie, że wyniki badań są korzystne dla Rosji.

— W kontekście państwa demokratycznego ten sondaż jest nieprofesjonalny i absolutnie niekompetentny, bowiem tu bardziej próbowano formować opinię publiczną, niż odpowiedzieć na pytanie. Tak robi się w krajach, w których właśnie i próbuje się w tak tani i mocny sposób formować opinię — oświadczyła w programie „Ant svarstyklių” telewizji publicznej minister Rasa Juknevičienė. Okazało się jednak, że konserwatyści nie tylko publicznie zaatakowali organizatorów sondażu, ale też robili naciski, oskarżając ich o działanie na korzyść „nieprzyjaznych” Litwie państw.

Oznajmiła o tym redaktor naczelna portalu Monika Garbačiauskaitė-Budrienė.

— Nie będę ukrywała, że wyniki sondażu zaszokowały zarówno redakcję DELFI, jak też „Spinter tyrimai”. Nie od razu odważyliśmy się publikować ten wynik, więc dokładnie szukaliśmy, kto mógłby nam fachowo skomentować te wyniki. Obawy okazały się niebezpodstawne, bo po ukazaniu się publikacji doczekaliśmy się zarówno otwartej krytyki, jak też niebezpośrednich nacisków, że próbujemy nieodpowiedzialnie przeciwstawiać aktualne pytania oraz formujemy opinię przychylną nieprzyjaznym nam państwom (czyli Rosji). Co poniektórzy wrażliwi i sympatyzujący konserwatywnym wartościom dziennikarze również wcześniej czepiali się metodyki sondażowej DELFI i „Spinter tyrimai”, szczególnie gdy wyniki nie zgadzały się z ich przekonaniami. Jednak nigdy wcześniej nie zarzucano nam, że świadomie działamy na szkodę państwa — przyznała Monika Garbačiauskaitė-Budrienė. Redaktorka odpiera te zarzuty i twierdzi, że niezadowoleni z wyników sondażu politycy i politolodzy po prostu nie chcą dostrzec sedna problemu, że dla zawiedzionych państwem Litwinów dobrobyt stał się ważniejszy od wartości. Na co wskazują również wyniki innych sondaży przeprowadzonych przez niezależne organizacje Stanów Zjednoczonych, które — jak słusznie zauważa redaktorka DELFI — trudno posądzać o sympatie wobec Rosji.

Rozczarowanie krajem zmusza Litwinów szukać dobrobytu na emigracji, gdzie, ku zaskoczeniu litewskich polityków, znajdują również patriotyczne wartości Fot. Marian Paluszkiewicz

O rozczarowaniu Litwinów swoim państwem, rządzonym — między innymi właśnie przez najbardziej krytycznie oceniającą sondaż minister Rasę Juknevičienė — konserwatystów świadczy również poziom emigracji z Litwy. O tym mówią również wyniki danych statystycznych europejskich agencji, które obliczyły, że w 2011 roku z Litwy wyemigrowało prawie 2 proc. ludności. Jest to jeden z najwyższych wskaźników wśród krajów Unii Europejskiej. Warto też zauważyć, że pod względem poziomu emigracji, rok 2011 był dla Litwy kolejnym rekordowym rokiem. I na razie nic nie wskazuje, że sytuacja odmieni się w tym roku, bo — jak podała w piątek Giełda Pracy — od początku roku liczba bezrobotnych stale rośnie. W ubiegłym tygodniu padł kolejny rekord — prawie 9 tys. nowych bezrobotnych. Po tyle osób tygodniowo Giełda rejestrowała w najgorszym dla kraju 2009 roku.

25 odpowiedzi to Ludzie chcą chleba, politycy — ducha…

  1. Edmuk mówi:

    Idzie sobie Żydek przez ciemny zaułek. Z bramy wyskakuje zbir i do Żydka: “Pieniądze, albo życie!”
    Żydek mu na to: “Panie, a po co mi takie życie?”

  2. pruss mówi:

    Postsowieckie “elity” w skorze lisa. Sami nakradli ile mogli szczegolnie polskiej ziemi a gebe maja pelna frazesow o patriotyzmie.Niech sie Landsmann zamieni miejscami z jednym z tlumu a 100% sam spakuje walizy i wyjedzie bo to kraj bez przyszlosci zacowfany nie tylko technologicznie.Ludzie zrozumieli,ze maja tylko jedno zycie i 0 przyszlosci w piaskowych lasach

  3. Piast mówi:

    Polacy i Litvini łączcie się aby pokonać hydrę międzynarodową i ponadnarodową która spowadza Wasze Państwa do poziomu żebraków , bezrobotnych i zarabiających po 300 dolarów……oraz Was usiłuje jeszcze skłócić…..

  4. Apk mówi:

    Sausio 13-oji (gal snaiperiai?)
    youtube.com/watch?v=UjQ1iNISugU

  5. Budzik mówi:

    “Klumpiakojsy” muszą zauważyć, że świat się zmienia.
    Nie wystarczy usztywnić kurs lita do euro aby nie stać się “przystawką” na unijnym “stole” interesów.
    Nie jestem stanie zrozumieć wyższości triumfu “ducha” nad triumfem “żołądka”:)
    Przecież w praktyce nie idzie zapełnienie “brzucha”, lecz o los przyszłych pokoleń.
    Tymczasem należy założyć, że każde pokolenie jest bardziej “zdolne” oraz skłonne do budowania samodzielnych opinii.
    Stąd należy założyć, że pokolenie “Klumpiakojsów” wymrze a ich miejsce zajmą Litwini uwolnieni z zawiści odziedziczonej pańszczyźnie, dybach, piechocie łanowej czy dziesięcinie

  6. schlange mówi:

    a czy wymrą potomkowie tych co są przy korytach? Od nich trza zacząć, bo to oni tworzą swoje pałacyki dla swoich dzieci. Co jest winny szary człowiek, jak ma grosze na przeżycie, gdzie mu szukać wartości, jak patrzy na swoje dzieci, które nie mają, tak jak i on, perspektyw. Nie myślę o kolejnych rewolucjach, lecz o powrocie do wartości, takich, gdzie rządzący kieruje się Bożymi Prawami dla dobra swojego Narodu.

  7. Zbyś mówi:

    panie Landsbergis.oddaj pan zagrabiona ziemie i potem pogadamy jak pan odbierasz 20 lat po zamieszkach

  8. katapulta mówi:

    “redaktor naczelna portalu Monika Garbačiauskaitė-Budrienė.

    — Nie będę ukrywała, że wyniki sondażu zaszokowały zarówno redakcję DELFI, jak też „Spinter tyrimai”. Nie od razu odważyliśmy się publikować ten wynik, ”

    No proszę w Lietuvie trzeba okazać sie taaaką odwagą aby opublikować FAKTY.

    I pomimo taaakiej odwagi wykazanej przez panią rednacz. panowie Lietuvy kopnęli swoją wierną su ę-rednacz. DELFI a ta teraz, skamle “Jednak nigdy wcześniej nie zarzucano nam, że świadomie działamy na szkodę państwa”
    tak strasznie skrzywdzona.

  9. Viktoras iš Varšuvos mówi:

    Jak powiedział I Gajowy III RP ” Litewska kozna nigdy nie przyjdzie do polskiego woza…” i miał rację! Zapomniał tylko dodać, że przyjdzie do ruskiego woza, zbliża się wielkimi krokami. I teraz właśnie widać tożsamość WIELKIEGO NARODU LITEWSKIEGO. Zawsze byli, są i będą ruskimi (sowieckimi) wasalami! Oczywiście głównym wrogiem Lietuvisów i tak będzie Polska bo przecież my w Wilnie rządziliśmy tylko 20 w okresie II RP a ZSRS tylko 50 z małymi przerwami. No i RP nie organizowało im tych wspaniałych “wycieczek” na Sybir to jednak i tak my jesteśmy Ci źli o Rosjanie są Ci fajni z kasą, z biznesem, łatwymi pieniędzmi z wesołą muzyką z garmoszki przy ognisku takie swojaki a nie Polskie PANY!!! Tak sie zastanawiam, że Ci którzy zgineli pod tą wieżą TV to chyba przewracają się w grobach… taki sondaż pokazuje jakim sprzedajnym narodem są Lituvisy 🙂 ale najważniejsze by nie mieć za sąsiada Polaka tylko pojechać Polski na tańsze zakupy.

  10. Senbuvis mówi:

    Viktoras – jak już chcesz pisać swój nick po litewsku to pisz go poprawnie.

  11. pani mówi:

    Senbuvi, a gdzie ty widzisz blad?

  12. Senbuvis mówi:

    dp pani – w nicku widzę, przecież napisałem.

  13. Senbuvis mówi:

    a mój nick to nie Senbuvi – proszę dbać o poprawność chociaż nicków:)

  14. czarek mówi:

    Po raz kolejny nie zgodzil bym sie z p.Landsbergisem .Ja tez bylem wychowany w “sowieckej “atmosferze .U nas nazywalo sie jednak socjalistyczne wychowanie . Jezeli dobrze pamietam to ciagle nam wpajano “jak zgnily jest zachodni materializm .Jak dobrze i szlachetnie jest zyc dla idei swietlnej przyszlosci. Jak godni poszanowania sa ludzie ktorzy pracuja dla idei i nie za zaplate.” Przypomne ze na cenzurowanym byla ksiazka ” Farma zwierzeca (Animal farm )-George Orwella w ktorej wyszydza sie naiwne myslenie o pracy dla idei .
    Nazywanie sowieckim wychowaniem jakze normalne darzenie do poprawy bytu jest delikatnie mowiac “nietaktem “

  15. pani mówi:

    Senbuvis, Viktoras – to imienniki (vardininkai lt), natomiast wolacze (s[sz]aukininkai) bedzie SENBUVI, VIKTORAI. Tak jest w normowanej litewskiej gramatyce. Viktoras to zlituanizowane Wiktor popularne w XX w. u Rosjan. A z Warszawy rowniez jest uzyte poprawnie. Chyba taki copy-paste. A rezolutny. Wiec moze i nie copy.

  16. pani mówi:

    Czarku, wszystko pamietasz. A tu jak piszesz? Naiwnie czy madrze? A na serio to dobrze odpowiadasz Profesorowi. Tez mam takie skojarzenia na takie teksty. Bardzo, bardzo stare. Z poprzedniego tysiaclecia!

  17. Senbuvis mówi:

    pani – robisz tyle blędów literowych i nie tylko, że uznałem pisanie Senbuvi za błąd. Chyba jednak lepiej nicków nie odmieniać. Co do “z Warszawy” to wiesz doskonale, że to jest błędnie napisane – i nie usprawiedliwia copy-paste bo to nie to, tylko translator internetowy.

  18. andrzej mówi:

    Czarku , nie farma , tylko ” Folwark zwierzęcy ” , z resztą się zgadzam 😉

  19. Oleniszki mówi:

    “Vytautas Landsbergis uważa, że te wyniki sondażu świadczą o zmaterializowaniu się społeczeństwa, dla którego „mieć” jest ważniejsze od „być””

    Obecnie władza -“mieć”
    społeczeństwo -“być”

    a społeczeństwo chce “mieć” “żyć” i “być”.

  20. Kmicic mówi:

    Znowu L (delfi)wrzuca zstępczy temat wyborczy w formie Karty Polaka.-“Tonący brzytwy się chwyta”
    Jak długo ten z sowieckim dyplomem profesorek będzie dalej kompromitował , konfliktowal i osłabiał Lietuvę ?
    Litwini,przecież to przez takich , jak L musicie żyć bez nadziei na poprawę standardu życia i masowo emigrować.
    Przecież trzeba przede wszystkim zająć się katastroficzną sytuacją gospodarki i finansami państwa , a nie dać się nabrać na tematy zastępcze.
    Zamiast na wynikach gospodarki , chce L zarobić punkty wyborcze na antypoloniżmie, oslabiniu pańtwa, a co za tym idzie i na prosowieckości.

  21. pšv mówi:

    to Kmicic
    On nie “kompromituje, konfliktuje i osłabia Lietuvę” – on ją uosabnia. Jako typowy Litwin.

  22. LT-PL mówi:

    Społeczeństwo Republiki Litewskiej staje przed strategicznym wyborem, musi sobie odpowiedzieć na kilka pytań.Pierwsze i zasadnicze pytanie, to czy chce dalej brnąć w nacjonalistyczny euro-azjatycki skansen pod przywództwem skompromitowanych konserwatystów i jesli odpowiedź jest pozytywna, to marzenie obywateli o Republice Litewskiej jako wolnym i demokratycznym kraju można już między bajki włożyć.Poparcie dla takich ludzi jak Landsbergis zaowocowało emigracją, którą można tylko porównać z obszarami na których toczy się wojna. Zwykły obywatel musi zadać sobie pytanie, czy władza działa w jego, czy też we własnym interesie.Użycie czasu przyszłego „co ja będę z tego miał?” w przypadku Landsbergisa jest nieadekwatne, bo on już ma, nawet sporo i walczy o to,żeby jego złodziejstwo nie wyszło na jaw a prawowici własciciele zagrabionego mienia nie wyrwali mu go, bo on już zdążył się do niego przyzwyczaić

  23. Zbyś mówi:

    do23
    tak wlaśnie

  24. Kmicic mówi:

    do 23:
    100% racji.L to przykład fobii pasera.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.