4
Światowy Dzień Walki z Trądem — dniem solidarności z trędowatymi

W ostatnią niedzielę stycznia obchodzony jest Światowy Dzień Walki z Trądem. Trąd na Litwie, na szczęście, jest chorobą zapomnianą, ale dla wielu zapewne mało znany jest fakt, że to właśnie w Kłajpedzie prawie do końca II wojny światowej działało ostatnie w Europie leprozorium.

Zapomniana w krajach rozwiniętych choroba wciąż rozwija się w środowiskach biedy i zacofania. Światowa Organizacja Zdrowia tylko w roku 2009 odnotowała blisko ćwierć miliona nowych przypadków tej choroby.

Światowy Dzień Trędowatych ogłoszony został w 1954 roku przez wielkiego francuskiego filozofa, dziennikarza i humanistę Raoula Follereau, który całe swoje życie poświęcił ludziom biednym, chorym i wyrzuconym na margines życia społecznego. Stowarzyszenia i Fundacje Follereau są wciąż najpoważniejszą instytucją w świecie niosącą pomoc trędowatym. Mimo niekwestionowanych wyników pracy fundacji i stowarzyszeń Follereau do ostatecznego wyeliminowania trądu jest jeszcze daleko. Dotyczy to zwłaszcza krajów południowo-wschodniej Azji. Dlatego 29 stycznia 2012 roku przed kościołami i na ulicach wielu miast na świecie pojawią się wolontariusze z zielonymi puszkami. W zamyśle inicjatora Dnia Walki z Trądem Raoula Follereau dzień ten ma być przede wszystkim wielkim spotkaniem miłości, a nie samym tylko przeciwdziałaniem chorobie, bo jak sam kiedyś stwierdził: „Cóż z tego, że damy coś trędowatym, a nie podamy im ręki”.

Oddział młodzieżowy stowarzyszenia Follereau w Wilnie powstał w 2000 r. przy Światowym Stowarzyszeniu Lekarzy „W Obronie Życia Człowieka”. Wkrótce po tym wydelegowane przez oddział osoby uczestniczyły w Warszawie w zbieraniu datków na rzecz trędowatych. To właśnie z inicjatywy stowarzyszenia przełożona na język litewski została „Księga Miłości” autorstwa Follereau.

Przed 11 laty Dzień Walki z Trądem po raz pierwszy obchodzono również na Litwie.

— Odbyły się wykłady na temat różnych chorób, w tym też na temat trądu. Nasze społeczeństwo słabo zna te choroby, bo nas raczej nie dotyczą, ale są wciąż żywe. W tym roku nie zamierzamy organizować jakichś specjalnych akcji w tym dniu, skupiamy się raczej na Światowym Dniu Chorych, który przypada 11 lutego. W samorządzie stołecznym zostanie zorganizowana konferencja — poinformowała „Kurier” lekarz Janina Tartilienė, wiceprezes wileńskiego oddziału Stowarzyszenia Lekarzy „W Obronie Życia Człowieka”.

Dla wielu mieszkańców Litwy zapewne mało znany jest fakt, że to właśnie w Kłajpedzie prawie do końca II wojny światowej działało ostatnie w Europie leprozorium, czyli dom dla chorych na trąd. Zlikwidowane w 1944 r. było ostatnią taką instytucją w Europie. W odróżnieniu od działających w innych krajach w leprozorium w kraju kłajpedzkim chorymi opiekowały się nie zakonnice, a pielęgniarki. Niektóre źródła podają, że chorzy nie byli w nim leczeni, a tylko odizolowani od reszty społeczeństwa, inne — że chorych dwa razy tygodniowo wizytował lekarz.

Trąd, mimo ogromnego postępu medycyny, wciąż jest aktualnym problemem na świecie i wciąż trędowaci najczęściej mogą liczyć na najodważniejszych misjonarzy, którzy zapewniają chorym nie tylko diagnostykę, terapię antybiotykową, ale stałą opiekę.

Dokładna liczba trędowatych nie jest znana. Możemy tylko mówić o przypadkach, do których dotarły służby medyczne bądź misjonarze. Najnowsze dane Światowej Organizacji Zdrowia dotyczą roku 2009 i obejmują liczby nowo odkrytych przypadków według stref geograficznych: Afryka (31 krajów) 28 935, Ameryka (25 krajów) 40 474, Wschodni Basen Morza Śródziemnego (22 krajów) 4 029 Pacyfik Zachodni (33 kraje) 5 243, Azja Południowo-Wschodnia (10 krajów) 166 115.

Twarzą tegorocznej kampanii medialnej 59. Światowego Dnia Trędowatych jest młody Nigeryjczyk Boubé, u którego w 1998 roku nauczyciel zauważył dziwne plamy na policzku. Chłopiec był przerażony, gdyż w swojej wiosce widział trędowatych bez palców, bez rąk. Ale pielęgniarz zapewnił go, że jeśli weźmie lekarstwo, nie będzie, jak oni. Wkrótce powrócił do zdrowia. Później skończył szkołę medyczną i dziś jest pielęgniarzem niosącym pomoc nie tylko ludziom trędowatym, ale biednym rodzinom, a szczególnie dzieciom.

 

 

4 odpowiedzi to Światowy Dzień Walki z Trądem — dniem solidarności z trędowatymi

  1. Kris mówi:

    Czyżby redakcja nie miała już o czym pisać ? Kilka dni temu minęła rocznica powstania styczniowego i nikt się nawet o tym nie zająknął, a o pierdołach to piszą.

  2. dream mówi:

    Rewelacja:
    “Chłopiec był przerażony, gdyż w swojej wiosce widział trędowatych bez palców, bez rąk. Ale pielęgniarz zapewnił go, że jeśli weźmie lekarstwo, nie będzie, jak oni. Wkrótce powrócił do zdrowia.”

    Po wzięciu lekarstwa powrócił do zdrowia? No więc w czym problem z tym trądem? Po co ten cały jazgot?
    Ja biorę lekarstwa od lat i do zdrowia nie wracam a pies z kulawą nogą mną się nie interesuje.

  3. LT-PL mówi:

    Niestety,leprozorium w Kłajpedzie, które działało do 1944 r nie było ostatnim w Europie.
    Jeszcze parę lat temu działała kolonia trędowatych w Delcie Dunaju (Rumunia), nie wiem jak sytuacja przedstawia się dzisiaj.

  4. AnnaS mówi:

    Trochę dziwny dwa pierwsze komentarze – trąd to nie jakaś grypa, tylko choroba w skutek której kilka milionów ludzi, żyje w gettach, odizolowani od społeczeństwa – tracąc pomału czucie, a dużo szybciej poczucie godności. A inni zamiast im pomóc – w czasach gdy antybiotyki mogą wyleczyć chorobę i nie doprowadzić do kalectwa – boją się lub wolą nie wiedzieć, że problem istnieje.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.