14
Litwa rośnie w potęgę… wśród dłużników

Żeby sprostać zobowiązaniom finansowym w tym roku, nasz kraj będzie potrzebował dodatkowo około 10,5 mld litów Fot. Marian Paluszkiewicz

Litwie z powodzeniem udało się sprzedać obligacje skarbowe o wartości 1,5 mld USD (około 3,975 mld litów). O tym z triumfem w środę ogłosili rządzący.

Opozycja oburzyła się na rządzących, że nadal zadłużają państwo. Eksperci zauważają, że każda ze stron sporu ma prawo do swoich emocji, bo bez kolejnej pożyczki Litwa nie mogłaby obsługiwać bieżących rachunków, w tym dotyczących spłaty już zaciągniętych pożyczek. Z kolei nowa pożyczka zwiększa zadłużenie państwa, co też nie najlepiej wpływa na wskaźniki gospodarcze.

— Nie widzę żadnych powodów do radości, no bo i z czego możemy się cieszyć, skoro zadłużyliśmy państwo na kolejne miliardy litów? — oburza się w rozmowie z „Kurierem” poseł Julijus Veselka, wiceprzewodniczący sejmowego Komitetu Gospodarki. Posła jednak najbardziej oburza nie sama pożyczka, bez której żaden rząd nie mógłby zachować płynności finansowej kraju, lecz fakt, że rząd Andriusa Kubiliusa nadal zapożycza się na światowych rynkach finansowych, a nie w instytucjach strukturalnych, jak na przykład, w Międzynarodowym Funduszu Walutowym.

— Zaskakuje upartość naszego rządu zapożyczać się u bankierów światowych przy odsetkach na poziomie prawie 7 proc., gdy z MFW czy Bankiem Światowym możemy negocjować pożyczki na poziomie 3-3,5 proc. odsetek — mówi Julijus Veselka. Nie przekonują jego tłumaczenia rządzących, że międzynarodowe instytucje, jak chociażby MFW, pożyczając pieniądze, stawia pewne warunki, na które rząd Kubiliusa rzekomo nie chce się zgodzić.

— MWF owszem stawia warunki, ale zobaczmy, jakie to warunki. Po pierwsze, ewentualne odwiązanie lita od euro. Ale taka decyzja w dzisiejszych warunkach ekonomicznych byłaby dla nas jak najbardziej logiczną i korzystną. Po drugie, wprowadzenie podatków od nieruchomości. Ale te podatki nasz rząd wprowadza i bez nalegania Funduszu Walutowego. Jeżeli więc zobaczymy ogólnie, to widzimy, że nasz rząd i tak idzie w kierunku, jaki wyznaczałby MFW, ale pożycza u bankierów i to znacznie drożej niż w MFW! — zauważa poseł Veselka.

Jak podają nieoficjalne źródła, 10-letnie obligacje o stopie dochodu na poziomie 6,75 proc. Litwie udało się sprzedać, bo pobyt na nie był trzykrotnie większy niż podaż. Toteż chęć inwestorów zarobienia na litewskich obligacjach przezwyciężyła obawy przed ryzykiem kupowania papierów wartościowych kraju, który nie cieszy się najlepszą oceną agencji ratingowych — Baa1 (Moody’s), BBB (S&P) i BBB (Fitch). Litwa będzie musiała wykupić obligacje do 1 lutego 2022 r.

Jak wynika z zapowiedzi rządu, środowa pożyczka nie była ostatnią w tym roku, bo według ocen ekspertów Ministerstwa Finansów, żeby sprostać zobowiązaniom finansowym w tym roku, nasz kraj będzie potrzebował dodatkowo około 10,5 mld litów. Ponad połowa z nich pójdzie na obsługę wcześniejszych zadłużeń, bo już w maju Litwa będzie musiała wykupić swoje euroobligacje o wartości 1 mld euro (3,45 mld litów). Pozostałe miliardy zostaną przeznaczone na łatanie dziury budżetowej oraz na dofinansowanie zakładu ubezpieczeń socjalnych SoDra, która w tym roku będzie potrzebowała ponad 3 mld litów dodatkowych wpływów.

Ostatnio Litwa sprzedała swoje obligacje w listopadzie ubiegłego roku. Ich wartość wynosi 750 mln USD, czyli prawie 2 mld litów.

14 odpowiedzi to Litwa rośnie w potęgę… wśród dłużników

  1. Maur mówi:

    Wcale się nie dziwię, że był POPYT na tak wysoko oprocentowane obligacje.
    Pożyczając teraz 1,5MLD dolarów RL odda inwestorom/bankierom 101,25MLN rocznie x 10 lat. W sumie RL odda 2,51 MLD DOLARÓW

    Co tam. Pół MLD dolarów więcej czy mniej dla RL.? ;(

  2. sho mówi:

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=e2XP5cc-AAQ bardzo pokojowa melodia dla Litwinow , choc to czytaja tylkoç Polaki i litewskie MI7

  3. sho mówi:

    odkad zadalem sie z KW , to trzepia mnie na wszystkich EU lotniskach , bo puszczam niby homofobicznne teksty , a uzywam lotnisk dosyc czesto ,wiec sie nie mecze bo fajne laski obsciskuja na lotniskach za to :
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ZB9vVC6v674

  4. sho mówi:

    WOLNE WILNO !

  5. Ryszard mówi:

    A Polska sprzedała 10 letnie obligacje o wartości 1 mld USD oprocentowane 4,901 %.

  6. marek mówi:

    maur

    Pytanie czy rzeczywiście odda.

  7. Maur mówi:

    Do 5, Ryszard;

    Polecam do lektury ten artykuł. W miarę przystępnie wyjaśnia mechanizm długów państw. A ta konkluzja jest the best …” “Trzeba po prostu anulować wszystkie długi publiczne, nie tylko państw peryferyjnych, ale i centralnych. I niech wielcy wierzyciele państwa nie protestują przeciwko zbrodni wywłaszczenia; wygaśnięcie ich wierzytelności nie będzie niczym innym niż ściągnięciem podatków, których państwo od dawna miało prawo się domagać. Niech się cieszą, że nie każe im się płacić kar za zwłokę”.”…

    Tu art. http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/kto-pozycza-panstwu

  8. Maur mówi:

    Do marek, 6;
    Skoro pytasz nie wypada nie odpowiedzieć. 🙂
    Celem mojego postu nr. 1 było zwrócenie uwagi na prawidłową pisownie pierwszego słowa dużymi literami. W art. jest użyte niepoprawnie co sugeruje brak rozumienia autora – pojęć z zakresu ekonomii. Reszta jest dodatkiem.

    Czy odda? Raczej tak.

    PS.
    Mnie w ogóle zadziwia beztroska rządów w zadłużaniu państw. Dlaczego sprzedają obligacje z 5% i wyższym % ? Dlaczego podstawowa stopa % EBC w grudniu została obniżona do 1% i tam rządy nie zaciągają kredytów 5 i więcej razy tańszych?
    Wygląda na to, że tego rodzaju operacje “otwartego rynku” pozwalają rządzącym ukryć braki własnej kompetencji w prawidłowym sterowaniu państwem. I tak nie oni ponoszą konsekwencje a społeczeństwo. Oni się przy okazji dorobią. A pomagają im w tym ci z drugiej strony. Ci, którzy płacąc – nie swoimi pieniędzmi- na tym zarabiają.

    W RP obecna ekipa rządząca obejmowała stery państwa z 527MLD zł długu w 2007 roku. Dziś jest ponad 966 MLD (925,25D +40,75’O’). Dług przyrasta w tempie powyżej 10 MLD zł miesięcznie. Czyli do końca rządów obecnej ekipy zostało jakieś 45 miesięcy to poziom długu przekroczy 1,5 BILIONA zł.
    Dokąd to nas zaprowadzi? Nie mam pojęcia.
    Widzę tylko, że jeśli mamy przyrost PKB na poziomie 2-3-4-5 % a “pożyczamy” sprzedając obligacje na parę p. % drożej to przy kwocie “pożyczki” równej naszemu DN jesteśmy “in minus”. Ten “in minus” powiększa stopa inflacji. A obecne zadłużenie RP jest gdzieś w pobliżu tego poziomu.

  9. Oleniszki mówi:

    Rzad Polski zamiast wspomagać finansowo kryzysową kasę UE powinien wykupić długi Litwy.
    Po bankructwie przyłączyć do Polski.

    A tak na marginesie
    Kto wykupił te obligacje?

  10. e tam mówi:

    Chiny wykupują długi Europejskie. Nie zdziwiłbym się, że to Chiny wykupili litewskie obligacje

  11. Budzik mówi:

    Oleniszki 9
    Zamiast litewskich obligacji wolałbym widzieć w polskich portfelach ze dwie może trzy litewskie gazety:)

  12. kartownik mówi:

    Do Maur
    Sprzedaje się obligacje na zasadzie licytacji : kto zgodzi się pożyczyć na mniejszy procent ten kupuje obligacje, widocznie nikt nie godził się taniej pożyczyć.
    Wyższe oprocentowanie obligacji oznacza mniejsze zaufanie do danego państwa. Obecne oprocentowanie obligacji litewskich jest bardzo zbliżone do oprocentowania obligacji włoskich w chwilach zwiększonej paniki .( w roku 2012 Włosi zadłużają się już wyraźnie taniej) Podobnie rating Litwy jest taki jak rating Włoch po ostatniej obniżce- czyli marny. To że sprzedano z procentowaniem np. 7% nie oznacza że tyle realnie będzie się spłacać oznacza to że oprocentowanie będzie o tyle wyższe od stopy procentowej FED w USA . Ta ostatnia jest ostatnio na symbolicznym poziomi 0,25 % ale to zapewne jest po części prezent przedwyborczy Obamy. Po wyborach prezydenckich w USA może być różnie. Obligacje nominowane w euro też są realnie oprocentowane na zasadzie wylicytowana stopa procentowa + stopa EBC – obecnie coś 1,25%. Jakiś miesiąc temu Niemcy sprzedały swoje krótkoterminowe obligacje z ujemnym oprocentowaniem więc nie wszyscy pożyczają na wysoki procent tylko trzeba znaleźć chętnych na takie pożyczanie . Obecnie polskie MF robi wszystko by obniżyć oprocentowanie polskiego długu do poziomu nieco ponad 4% oby się udało bo np. Czesi mają dług wyceniony na ok. 3%. Za kilka tygodni dowiemy się decydującej rzeczy czyli o ile wzrósł poziom litewskiego długu w ciągu ostatniego roku. Niektórzy pamiętają jakie cyrki były w Polsce w ostatnim dniu grudnia z tym aby poziom polskiego długu nie przekroczył zapisanej w konstytucji granicy 55%. Wielu znawców twierdzi że poziom 7% jest wartością graniczną powyżej której państwo prawie na pewno zwróci się o pomoc do instytucji międzynarodowych. Ostatnio tak było z Grecją, Irlandią i Portugalią. I stąd zawsze wybucha panika gdy oprocentowanie długu dużych państw czyli Włoch czy Hiszpanii zbliża się do tej granicy. W ostatnich tygodniach EBC kilka razy interweniował skupując dług Włoch i Hiszpanii by obniżyć jego oprocentowanie tylko że powoli zaczyna mu brakować tych setek miliardów euro potrzebnych do takich interwencji i o to właśnie kłócą się liderzy europejscy . Kto i jak ma wyłożyć kasę na ratowanie sytuacji.
    Do Oleniszki 9. Wykup obligacji kraju w kłopotach to kiepski interes . Obecnie szacuje się że wierzyciele Grecji stracą 60-70% tego co im się z papierowych umów należało. Więc lepiej nie kupujmy obligacji litewskich a martwmy się by tanio sprzedać własne.

  13. tomasz mówi:

    Jak ktoś ma problem z kasą to najczęściej robi zły interes. Litwa taki problem ma. Dlatego interes zrobiła taki jak zrobiła.

  14. Maur mówi:

    Do 12, kartownik;
    Dobre spostrzeżenia. A juz ten przykład z ujemnym % obligacji Niemiec jest rewelacyjny. Podobną akcję wykonali z 10 lat temu Japończycy. (Istnieje też teoria mówiąca o pożyteczności rozrzucania pieniędzy z helikopterów w sytuacji braku siły nabywczej ludności -dla pobudzenia gospodarki).
    Też obserwowałem te sztuczki kuglarskie naszego MF. Mnie bardziej interesuje inny aspekt tego kuglarstwa. Weźmy OFE. Zobacz jaka to maszynka do robienia kasy. Przymusowo dostają składkę. Prowizję od tej przymusowej składki mają zagwarantowaną z góry. Srednio składka w chwili pobrania była mniejsza o 7% (nawet 12% w pierwszych latach w CU). Zostawało 88-93% kwoty operacyjnej do zainwestowania. Aby tę kwotę operacyjną spowrotem przywrócić do 100% wartości otrzymanej składki należało osiągnąć zysk powyżej 7,5% (dla 7% prowizji) i powyżej 13,6% dla 12% prowizji. Teraz mamy kolejną prowizję od wartości zarządzanego portfela NIEZALEŻNĄ od wyników tego zarządzania. Czyli tu OFE “ustawiły” się lepiej niż mafia. Już z tego widać, że OFE nie mają żadnego interesu w efektywnym zarządzaniu portfelem przyszłych emerytów. Stąd np. w 2008 roku w ogólnym kryzysie wartość portfela OFE zmniejszyła się o ponad 40MLD zł lecz same OFE odnotowały rekordowe zyski. Tyle, że były to ICH zyski z należnej IM prowizji.
    Teraz drugi akt związany z OFE. Otóż te OFE kupowały obligacje RP w operacjach otwartego rynku (MF przez NBP) -co tu nazywało się inwestowaniem porfela. Tu biedne państwo na dorobku dorzucało kolejną bonifikatę w postaci % obligacji w sumie od własnych pieniędzy które przymusowo skierowało do OFE, te zabrały na dzień dobry swoją prowizję i tymi nie swoimi pieniędzmi zarobiły kolejną prowizję za pożyczenie tych samych pieniędzy temu durnemu państwu.

    Wycena długu pomiędzy 3 a 4 % to różnica 33,33%. A przecież widać, że to tylko 1 punkt %. Tu musimy brać pod uwagę to co napisałem wyżej. Istotne jest wzięcie pod uwagę kilku czynników. Jaki mamy PKB realny? Jego przyrost do przyrostu konsumpcji z uwzględnieniem zmian demograficznych. Dynamika przyrostu zadłużenia do dynamiki wzrostu PKB. Inflacja i bezrobocie.
    Pole do manipulacji dla rządzących, z którego korzystają bez umiaru. Czasem pojawi się ktoś taki jak R. Gwiazdowski -kilkoma celnymi komentarzami obnażając “ściemę” powszechnej propagandy sukcesu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.