118
Szkoły polskie na Litwie. Czy aby na pewno słabe wyniki?

Szkoły polskie w niczym nie ustępują szkołom litewskim Fot. Marian Paluszkiewicz

Litewski portal internetowy Delfi opublikował wybiórcze dane, dotyczące wyników egzaminów maturalnych kilkunastu szkół z polskim i rosyjskim językiem nauczania pod tytułem „Kto jest winien słabych wyników szkół polskich”.

Dane te zostały opatrzone komentarzem V. Strazdasa — publicysty niezależnego tygodnika oświatowego „Dialogas” oraz V. Stundysa — przewodniczącego Sejmowego Komitetu Oświaty, Nauki i Kultury. Stwierdzili oni jednoznacznie, że winę za słabe wyniki (na podstawie przytaczanych wskaźników) ponosi niedostateczna znajomość języka litewskiego wśród maturzystów szkół mniejszości narodowych na Litwie. „Sądzę, że to, że nie pobierają oni nauki w języku państwowym jest bezpośrednią i najpewniej jedyną przyczyną słabszych wyników” — komentuje V. Strazdas. Wtóruje mu i podobnie tę kwestię komentuje również poseł na Sejm RL V. Stundys.

Ze swej strony stwierdzamy, że zarówno wybór danych, jak też zawarte tam komentarze mają charakter całkowicie tendencyjny.

Wynik porównania zawsze zależy od obranej metodyki, obiektu oraz celu badań. W tej sytuacji, najbardziej obiektywne i odzwierciedlające realny stan rzeczy będzie porównanie wyników egzaminów maturalnych w szkołach, funkcjonujących w tym samym osiedlu, miasteczku czy samorządzie rejonu wileńskiego, solecznickiego, trockiego oraz święciańskiego z polskim, ojczystym językiem nauczania, i litewskim (który w większości nie jest językiem ojczystym), których kontyngent uczniów charakteryzuje się podobnym statusem materialnym rodziny, możliwością pobierania nauki i dostępnością szkoły.

Poniżej zamieszczamy tabelę zawierającą porównanie wyników egzaminów maturalnych uczniów ze szkół z polskim ojczystym i litewskim (w większości nieojczystym) językiem nauczania w 2010/2011 roku szkolnym.

Z zamieszczonych w tabeli wyników egzaminów maturalnych szkół średnich rejonu wileńskiego (dokonując porównania odpowiednio siedmiu szkół z polskim oraz siedmiu — z litewskim językiem nauczania, funkcjonujących obok, w tych samych miejscowościach rejonu), wynika, że lepszymi wynikami na egzaminach państwowych wykazały się szkoły z polskim językiem nauczania.

Wśród siedmiu szkół z polskim językiem nauczania 262 maturzystów ogółem złożyło 315 egzaminów państwowych z wynikiem 50-100 punktów, czyli na jednego maturzystę przypada średnio 1,2 złożonych egzaminów, zaś z wynikiem 90-100 punktów — odpowiednio 47 egzaminów, czyli 0,18 złożonych egzaminów na jednego maturzystę. W szkołach zaś z litewskim językiem nauczania 215 maturzystów złożyło z wynikiem 50-100 punktów 197 egzaminów, czyli na jednego maturzystę średnio przypada 0,92 egzaminów, zaś z wynikiem 90-100 punktów — odpowiednio 31, czyli 0,14 egzaminów na jednego maturzystę.

W poszczególnych szkołach różnica wyników, a tym samym i poziomu zdobywanej wiedzy uwidacznia się jeszcze bardziej. Dla przykładu w Szkole Średniej im. J. Słowackiego w Bezdanach (z polskim językiem nauczania) liczba egzaminów złożonych z wynikiem 50-100 punktów jest 10-krotnie większa niż wśród maturzystów funkcjonującej obok Szkoły Średniej w Bezdanach z litewskim językiem nauczania.

W Szkole Średniej im. ks. J. Obrembskiego w Mejszagole średnia liczba egzaminów złożonych z wynikiem 50-100 punktów jest trzykrotnie wyższa niż w Szkole Średniej im. Wielkiego Księcia Litewskiego Olgierda w Mejszagole, dodatkowo zaś maturzyści ze szkoły polskiej z ośmiu egzaminów państwowych osiągnęli wynik 90-100 punktów, gdy dla porównania taki wynik wśród maturzystów szkoły z litewskim językiem nauczania równa się zeru.

Średnia liczba egzaminów złożonych z wynikiem 90-100 punktów również w Szkole Średniej im. St. Moniuszki w Kowalczukach jest trzykrotnie wyższa niż w działającej obok szkole litewskiej.

Jeszcze wyraźniej na przewagę szkoły z polskim, ojczystym językiem nauczania wskazuje porównanie wyników egzaminów państwowych wśród maturzystów rejonu solecznickiego.

Z porównywanych czterech szkół rejonu solecznickiego trzy — z polskim językiem nauczania — mają lepsze wyniki z egzaminów państwowych w zakresie 50-100 punktów i 90-100 punktów.

Ogólnie maturzyści czterech szkół z polskim językiem nauczania rejonu solecznickiego w przedziale 50-100 punktów mają wyniki lepsze 1,4 raza, zaś w przedziale 90-100 punktów — 1,8 raza, niż maturzyści odpowiednich czterech szkół z litewskim językiem nauczania.

Na szczególną uwagę zasługuje porównanie wyników egzaminów państwowych maturzystów Gimnazjum im. J. Śniadeckiego i Gimnazjum Tysiąclecia w Solecznikach. Wskazuje ono, że wyniki egzaminów państwowych złożonych przez maturzystów z gimnazjum z litewskim językiem nauczania w przedziale 50-100 punktów są gorsze 1,6 raza, zaś w przedziale 90-100 punktów — nawet 3,1 raza.
Z ogólnej liczby składanych egzaminów państwowych maturzyści szkół polskich nie złożyli 34 egzaminów, zaś ze szkół litewskich — nawet 80 egzaminów, czyli 2,4 raza więcej.

Reasumując dokonane porównanie trzynastu funkcjonujących obok siebie szkół — w dziewięciu, z polskim językiem nauczania, wyniki okazały się lepsze.

W tej sytuacji nasuwa się logiczne i zasadne pytanie — dlaczego? Co na to panowie — redaktor V. Strazdas i poseł V. Stundys? Czy naprawdę nauczanie w języku państwowym (w większości nieojczystym) daje predyspozycje do dobrego opanowania wiedzy z poszczególnych przedmiotów?!

Najprawdopodobniej sedno odpowiedzi tkwi w tym, że znaczna większość uczniów ze szkół z litewskim językiem nauczania, wymienionych w tabeli, pochodzi z rodzin nielitewskich, w domu na co dzień niekomunikujących się w tym języku. Swój wysiłek kierują więc oni przede wszystkim na opanowanie języka, nie zaś na nauczanie przedmiotu.

Przytoczone dane potwierdzają, że tylko nauczanie w języku ojczystym w połączeniu z ogromną determinacją, rzetelnością i zaangażowaniem ze strony nauczycieli szkół polskich umożliwia pełne i wszechstronne opanowanie przedmiotów, zaś nauka w języku nieojczystym wydłuża okres adaptacji dziecka w szkole, hamuje jego rozwój intelektualny, ogranicza możliwości nawet najbardziej zmotywowanych do nauki uczniów.

Józef Kwiatkowski
prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”



118 odpowiedzi to Szkoły polskie na Litwie. Czy aby na pewno słabe wyniki?

  1. Kmicic mówi:

    Panie Jozefie, ta odpowiedz dopiero bedzie miala sens,jak zostanie opublikowana na pierwszych stronach lt mediow.
    A zeby skonczyc wreszcie z tymi zarzutami nalezy doprowadzic do uznania języka polskiego jako pelnoprawnego lokalnego, wystarcza 10% populacji, i niech Lt zaczna sie tlumaczyc z nieznajomosci polskiego.
    To nic radykalnego, norma europejska.

  2. Adam81w mówi:

    Przetłumaczcie to na litewski i wrzuccie na EFHR albo tu.

  3. Rozważalski mówi:

    Nacjonaliści litewscy dokładnie nie zbadawszy sprawy ośmieszyli się w swych wywodach! Szkoda, że na Delfii nikt nie sprostował tych tendycyjnych wywodów, jakie złe są polskie szkoły. Słowem litewska propoganda przeciw mniejszościom narodowym aż skrzypi jak stary tank.

  4. Oleniszki mówi:

    Dziwna litewska logika

    Skoro szkoły polskie osiągają gorsze wyniki nauczania to Litwini powinni się cieszyć bo:

    1 Polacy będą gorzej przygotowani do życia
    2 Prędzej się lituanizują
    3 Rodzice sami będą, dla dobra dzieci, przenosić je do szkół litewskich

    Władze litewskie przejawiają mordercza troskę o dobro dzieci polskich???

  5. Kmicic mówi:

    do rozważalski 3:
    Co z tego ,że my wiemy, że lt propaganda przypomina północnokoreańską skoro do przeciętnego obywatela LT dociera tylko ta, zakłamana wersja. W ten sposób prymitywne kłamstwo staje się “medialną prawdą” i do niej jest przekonany przeciętny odbiorca na LT. A my możemy sobie drukować różne sprostowania, które i tak nie zostaną powszechnie opublikowane(chociaż dobrze ,że są , i że jest internet).

  6. tomasz mówi:

    Uważam że “Macierz Szkolna” i jej prezes zrobiła tą publikacją bardzo dobrą robotę. Wreszcie. Tak właśnie trzeba. Bez zacietrzewiania się i darcia szat. Tylko tabelki, dane, czarno na białym. Tak się takie sprawy załatwia.

    Inną sprawą o której co jakiś czas mówię jest co innego. Owszem polskie szkoły nie odstają od średniego poziomu szkół na Litwie. Moim zdaniem ten poziom niestety za wysoki nie jest. Dotyczy on i szkół litewskich i polskich i rosyjskich. Uważam że polskie szkoły będą naprawdę bezpieczne i przyciągające uczniów, kiedy ich poziom nie będzie tak jak teraz dorównywał tej nie najwyższej średniej, tylko będzie od niej dużo wyższy. Samymi hasłami o patriotycznym obowiązku, tych szkół się nie obroni. Czy to się komuś podoba czy nie. To jest możliwe choćby biorąc pod uwagę wsparcie z Polski. Tylko samo to wsparcie nie wystarczy. Konieczny jest też swój wkład. A to oznacza trudne decyzje ze strony kadry ze strony litewskiej. Ze strony polskiej natomiast pewną…szczerość. Polegającą na powiedzeniu “drugiego zdania”. “Pierwsze zdanie” jest wypowiadane brzmi ono mniej więcej tak: “Bardzo pięknie razem z dziećmi ułożyliście portret Marszałka z kasztanów”. “Drugie zdanie” natomiast brzmiałoby tak: “Jednakże metodologia nauczania jest taka sama jak u nas 2o lat temu.” Wydaje mi się że coraz więcej osób to dostrzega. Tylko brak woli lub odwagi do podjęcia tego wyzwania. To źle. Bo chyba lepiej podjąć to wyzwanie teraz niż wtedy kiedy i tak sytuacja to wymusi. A moim zdaniem tak się stanie. Oczywiście dodatkową trudnością jest nieprzychylne nastawienia władz litewskich. To się nie zmieni nie ma co się łudzić. Tylko co z tego? Był czas przywyknąć przecie…

  7. B. mówi:

    Bardzo potrzebna ta tabelka.Przynajmniej można operować konkretami.

  8. pani mówi:

    Na dniach zauważyłam na starym mieście w Wilnie nowoupieczony szyld – Vilnius International School. Powstaja tu takie placowki jako odpowiedz wyzwaniom globalizacji. Od lat istnieje American School …, chyba jeszcze para specyficznych w ktorych uczysień tych religii i ich kultur codziennosci, tradycji. Warto bylo by opisac i te szkoly – jakie przedmioty w nich wykladane, języki, oraz istniejaca specyfike szkolnych mikrokultur.

  9. banku mówi:

    Potrzebna jest systematyczna kampania prostująca w mediach litewskich po litewsku! Trzeba tłumaczyć i pisać wszędzie gdzie się da, nawet w komentarzach swoje racje.

  10. Kmicic mówi:

    do banku 9:
    Potrzebna jest nie tylko kampania prostująca przekłamania w lt mediach. Potrzebna jest codzienna(!) kampania ukazująca zwykłym Lt plusy polskiej obecności na Wileńszczyżnie, osiągnięcia polskiej mniejszości i jej pozytywny wkład w dorobek całego państwa.To nie jest łatwe przy zmasowanym oporze lt-ros mediów, ale warto się przebić , tym bardziej ,że zbliżają się wybory.

  11. Astoria mówi:

    @ Józef Kwiatkowski:

    Szanowny Panie Prezesie,

    mam do Pana kilka pytań, ale zanim je zadam, pragnąłbym zwrócić Panu uwagę, że organizacja, której jest Pan prezesem, zmieniła nazwę kilka lat temu i nie nazywa się tak, jak to widnieje pod Pana nazwiskiem w tekście powyżej. Pełna nazwa Pana organizacji brzmi: Stowarzyszenie Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie “Polska Macierz Szkolna”. Być może umknęło Pana uwadze, w nawale obowiązków partyjnych i edukacyjnych, że w nowej nazwie pojawił się dodatkowy przymiotnik “polska”, albo jest to niedopatrzenie redakcji “Kuriera Wileńskiego”.

    Przechodząc do pytań merytorycznych, szczerze liczę, że znajdzie Pan czas, żeby na nie odpowiedzieć:

    1. Podczas Pana prezesury w PMS liczba uczniów w polskich szkołach na Litwie dramatycznie spadła z ponad 22 tys. w roku 2000 do ponad 13 tys. dzisiaj i spada zgodnie z zauważalnym trendem o około tysiąca rocznie. Czy nie uważa Pan, że jako prezes PMS ponosi Pan w jakimś stopniu osobistą odpowiedzialność za tę postępującą tragedię polskiego szkolnictwa?

    2. Czy uważa Pan, że spadek uczniów w polskich szkołach jest efektem skutecznej polityki asymilacyjnej Litwy względem mniejszości narodowych, czy raczej wynika on z problemów wewnętrznych polskiego szkolnictwa, czy może z obu tych powodów albo z jakichś innych przyczyn?

    3. Łączy Pan dwie funkcje: prezesa PMS i polityka AWPL na stanowisku w samorządzie Wilna. Podobnie Jadwiga Sinkiewicz jest prezesem rejonowym PMS i radną w samorządzie rejonu solecznickiego z ramienia AWPL. Czy nie uważa Pan, że przez łączenie funkcji edukacyjnych z partyjnymi członków zarządu PMS, w efekcie AWPL kontroluje PMS? Czy taka kontrola jest dla polskiej edukacji na Litwie korzystna? Pytam, bo cele partii politycznej nie muszą być tożsame z celami organizacji edukacyjnej. Przykładowo, AWPL całą winę za problemy polskiego szkolnictwa wydaje się zawsze zwalać wyłącznie na politykę asymilacyjną państwa litewskiego, przy tym problemy wewnętrzne tego szkolnictwa tuszując lub całkiem zamiatając pod dywan. To uniemożliwia krytyczną samoocenę polskiego szkolnictwa i przeprowadzenie w nim reform. Czy Pan jako polityk AWPL uczestniczy w tym domniemanym procederze AWPL tuszowania i zamiatania pod dywan problemów wewnętrznych polskiego szkolnictwa? Czy też jako prezes PMS krytycznym okiem patrzy Pan na polskie szkolnictwo i stara się je zreformować? Jakie reformy, Pana zdaniem, należałoby przeprowadzić w polskim szkolnictwie, żeby stało się ono atrakcyjniejsze dla Polaków na Litwie, którzy masowo z niego rezygnują?

    4. W roku 2007 Stowarzyszenie Naukowców Polaków Litwy zaapelowało do AWPL w następujących słowach:

    “Odnotowujemy spadek liczby uczniów w szkołach polskich średnio o 1000 rocznie (z 22 tys. w 2000 r. do 17 tys. obecnie), co grozi likwidacją szkolnictwa polskiego w przyszłości. Proponujemy by AWPL opracowała konkretny program działań skierowanych na odbudowanie zaufania do szkolnictwa polskiego zarówno wśród rodziców, jak i dzieci”.

    Czy Pan na ten apel zareagował w jakikolwiek sposób jako polityk AWPL lub jako edukator PMS? Jeśli tak, to jak? Jeśli nie, to dlaczego nie? Czy uważa Pan, że prezes SNPL i zarazem były dziekan filii UwB w Wilnie, Jarosław Wołkonowski, który podpisał się pod tym apelem, miał rację czy się mylił? Jeśli się mylił, to jak wytłumaczyć, że przewidział istnienie trendu ubytku uczniów w polskich szkołach o średnio tysiąc rocznie, który się sprawdził, gdyż od roku 2007 do dziś z polskich szkół ubyło kolejne 4 tys. uczniów?

    5. Podczas gdy liczba uczniów spadła w ciągu ostatnich 12 lat o 40%, to liczba nauczycieli w polskich szkołach utrzymała się na niezmiennym poziomie. Z jednej strony, powinno to być korzystne, gdyż mniej uczniów przypada na jednego nauczyciela. Z drugiej jednak strony, wielkość puli zarobków nauczycieli zależy od ilości uczniów. Przez co dramatycznie malejąca liczba uczniów w polskich szkołach przekłada się na dramatycznie malejące zarobki polskich nauczycieli. W konsekwencji, nauczyciele w polskich szkołach muszą szukać dodatkowych zajęć, żeby się utrzymać przy życiu. Czy, Pana zdaniem, nie wpływa to na obniżenie morale ciała pedagogicznego w polskich szkołach, które zamiast w pełni poświęcać się edukacji polskiej młodzieży, musi walczyć o przeżycie z pomocą dodatkowych zajęć zarobkowych?

    6. Czy utrzymując sztucznie zawyżoną liczbę nauczycieli w kurczących się polskich szkołach, nie przekłada się to na zahamowanie naturalnej wymiany ciała pedagogicznego? Czy efektem tego nie jest brak zainteresowania absolwentów polskich szkół zawodem nauczyciela w polskich szkołach? Czy przez to polonistyce na Litwie nie grozi zagłada, gdyż ma ona bardzo poważne problemy z rekrutacją kandydatów, którzy zamierzaliby pracować po studiach polonistycznych w polskich szkołach? Kto bowiem rozsądny poświęci kilka lat dla studiów polonistycznych z zamiarem pracy w polskiej szkole, jeśli te szkoły się kurczą i nie przyjmują nowych nauczycieli, gdyż mają za dużo obecnych?

    7. Dlaczego uczniowie polskich szkół w przerwach lekcyjnych mówią do siebie po rosyjsku, po litewsku lub w nowopowstałej w Wilnie hybrydzie języka polskiego, rosyjskiego i litewskiego, a rzadko porozumiewają się między sobą w języku polskim nauczanym w tych szkołach? Dlaczego spośród tysięcy absolwentów polskich szkół nikt nie komentuje na forum jedynej polskiej gazety codziennej na Litwie, co sugerowałoby, że nikt z nich jej nie czyta? Dlaczego?

    8. Czy zgodzi się Pan z tym, że absolwenci polskich szkół nie kultywują języka i kultury polskiej, lecz raczej od polskości natychmiast odchodzą po ukończeniu polskich szkół? Jeśli to prawda, to dlaczego polskie szkoły tak słabo wpajają wychowankom przywiązanie do języka i kultury polskiej?

    9. Polskie szkoły od 20 lat uczą języka litewskiego jako państwowego, co bardziej jest adekwatne dla imigrantów, niż obywateli. Dlaczego AWPL, PMS i Pan osobiście preferujecie uczenie litewskiego w polskich szkołach na poziomie niższym od szkół litewskich? Czy to nie oznacza preferowania gorszej edukacji, zamiast lepszej? Czy nie wydaje się Panu, że w konsekwencji tej polityki absolwent polskiej szkoły ma gorszy start życiowy na Litwie od absolwenta szkoły litewskiej?

    10. Czy nie uważa Pan, że dla zreformowania polskiego szkolnictwa koniecznym jest odejście obecnego zarządu PMS i powołanie nowych ludzi z nowymi pomysłami na uatrakcyjnienie i uratowanie polskiego szkolnictwa? Czy przy tym nie należałoby też całkiem uniezależnić PMS od AWPL?

  12. pantałyk mówi:

    Wybór danych, a zwłaszcza komentarze obu panów są oczywiście „całkowicie tendencyjne“, jak słusznie zauważa pan Józef Kwiatkowski. Jednakże prostowanie wybranych danych i polemizowanie z komentarzami na ich temat mija się z celem. Mamy tu bowiem do czynienia nie z głosem w merytorycznej dyskusji, lecz z atakiem propagandowym na szkolnictwo mniejszości na Wileńszczyźnie – jednym z wielu. Przyznają to całkiem otwarcie autorzy komentarza, przypisujący winę za rzekomo słabe wyniki maturzystów szkół mniejszości narodowych na Litwie niedostatecznej znajomości języka litewskiego (pardon – „państwowego“). Zresztą zdaniem jednego z nich, rzecz nie sprowadza się tylko do niedostatecznej znajomości języka państwowego, chodzi o to, że maturzyści pobierali nauki w ogóle w niewłaściwym języku! („Sądzę, że to, że nie pobierają oni nauki w języku państwowym jest bezpośrednią i najpewniej jedyną przyczyną słabszych wyników” — powiadaV. Strazdas). Czyli jedynym remedium na słabości szkolnictwa mniejszości jest jego likwidacja czy przekształcenie w szkoły litewskie. Autorzy pisma oświatowego „Dialogas” z pewnością doskonale znają stan szkolnictwa mniejszości na Litwie i nie mylą się co do środków, jakie chcą stosować i stosują dla jego „uzdrowienia“. Stawanie z nimi w polemiczne szranki jest w istocie przyjmowaniem narzucnej przez nich płaszczyzny „dialogu“. Włąściwą odpowiedzią na ataki, jak ten zaprezentowany w litewskim „Dialogas”, nie jest dowodzenie, że polskie szkoły doskonale uczą jzyka „państwowego“ – to nie jest ich pierwszoplanowe zadanie. Zadaniem polskich szkół jest przede wszystkim umożliwienie doskonałego opanowania języka polskiego i nauczanie innych przedmiotów w tym języku. Spełnią one swoje zadanie, jeżeli przy tym umożliwią opanowanie języka litewskiego w takim stopniu, w jakim jest to konieczne do funkcjonowania w państwie litewskim. Nie muszą (i prawdopodobnie nie wszyscy mogą) w tym dorównać Litwinom.I to trzeba uświadomić stronie litewskiej. Rozumiem, że nie jest to łatwe.

  13. banku mówi:

    Pierwszy raz sądze że Astoria ma poniekąd racje. Potrzeba opracować plan przeciwstawienia się spadkowi liczby uczniów w polskich szkołach. Być może potrzeba troche świeżej krwi i młodych ludzi do działań organicznych jak w Wielkopolsce w XIX wieku. Warto rozważyć zmiany.

  14. Tutejszy. mówi:

    Do 11.Astoria
    Na wiele Twoich pytań znamy odpowiedzi. Podejrzewam, że Sam też na niektóre znasz. Ale dobrze, że je zadałeś. Odpowiedzi Prezesa PMS oczekujemy. A członkowie Zarządu PMS wypowiedzą się, czy zrobią unik (jakoby tego nie czytali?)

  15. Ciekawski mówi:

    No dobre pytania Astoria zadał Kwiatkowskiemu, tylko czemuś wątpię, że taki Kwiatkowski czyta te wydanie internetowe Kuriera.

  16. Piotrek Trybunalski mówi:

    mam kilka uwag i pytań do wypowiedzi Astorii:

    ad 3: dlaczego uważasz polskie szkoły na Litwie za nieatrakcyjne? Czym się one, oprócz języka nauczania, różnią od litewskich?

    ad 4: 60 tysięcy podpisów (ewenement na skalę Litwy) przeciwko ustawie oswiatowej, strajki, protesty rodziców itp nie wskazują na utratę zaufania do polskich szkół, wręcz przeciwnie

    ad 5: skąd masz informacje o walce o przeżycie nauczycieli z polskich szkół? To po pierwsze, a po drugie myślę, że praca na dwa etaty (a wszyscy wiemy jak wygląda etat nauczycielski)wcale nie musi wpływać negatywnie na jakość pracy, a w przypadku nauczycieli, którzy mogliby “odpocząć” od dzieci przy innej pracy, może nawet wpływać na plus.

    ad 6: naturalna wymiana nauczycieli jest wtedy, gdy jedni odchodzą na emeryturę a na ich miejsce przychodzą nowi. Nie sugerujesz chyba, że w polskich szkołach nie istnieje coś takiego jak emerytura? Nigdzie nie spotkalem się z taką praktyką by po prostu zwalniać ludzi aby “odświeżyć” sobie grono pedagogiczne… A studia polonistyczne w samej Polsce nie cieszą się zbytnią popularnością, młodzież woli iść na ekonomię, prawo itp., kierunki bardziej przyszłościowe. Na Litwie na pewno jest tak samo, a ci którzy decydują sie na polonistykę często wybierają naukę w Polsce, co jest przecież z wiadomych względów zrozumiałe i oczywiste.

    ad 7: juz to kiedyś pisałem, że naturalne jest dla tej młodzieży posługiwanie się gwarą wileńską i nie uważam, że konieczne jest używanie polskiego literackiego. W samej Polsce w niektórych regionach gwara jest bardzo popularna i nikt nie myśli by na podwórku używać oficjalnej formy polskiego. Gwara jest bogactwem języka, które przecież nie wyklucza znajomości odmiany literackiej. Skąd wiesz kto czyta Kuriera i kto się na nim udziela?

    ad 8: skąd wnioski o odchodzeniu od polskości?

    ad 9: czy nieznajomość kilku pozycji z literatury litewskiej to gorszy start w życiu? bo do tego sprowadza się de facto różnica w nauce litewskiego jako państwowego a ojczystego

  17. Kmicic mówi:

    Astoria znowu próbuje odwracać kota ogonem stosując pseudoobiektywną ocenę polskich szkół na LT.
    Wiele daje do myślenia,że czyni to akurat pod artykułem jednoznacznie zbijajacym fałszywe mity rozpowszechniane przez lt media. na temat polskiej oświaty.Widocznie mu nie w smak jakość polskich szkół na LT(wszystko zawsze można poprawić, to nie argument). Zajmuje się tutaj tanią propagandą obleczoną w psudointelektualne ”niby niezależne” opakowanie.
    Ci z internautów , którzy już poznali jego sposób myślenia z pewnością nie zaliczą astorii do obrońców polskich szkół na LT , raczej wręcz przeciwnie.
    To już problem astorii, ze nasiąkł lewacką , kosmopolitycną ideologią promującą dziwactwa Rozy Luksemburg, z pewną domieszką lt nacjonalizmu.
    Zatem tych kilka słów kieruję do internautów i do polskich pedagogów i rodziców dzieci na LT.
    1*
    Po pierwsze astoria powinien zacząć od wieloletniej antypolskiej presji wywieranej na rodziców polskich dzieci.
    2*
    Po drugie powinien zacząć od żądania od władz litewskich należytego finasowania polskiego szkolnictwa na LT.
    3*
    Powinien zacząć od przekazania wszystkich szkół litewskich –antypolskich(to fakt)-rządowych demokratycznie wybranym samorządom.
    4*
    Powinien zacząć od jednoznacznego opowiedzenia się za uznaniem języka polskiego za pełnoprawny lokalny(!)
    5*
    Powinien jednoznacznie optować za SWOBODNYM ROZWOJEM SZKOLNICTWA AUTOCHTONICZNEJ LUDNOŚCI POLSKIEJ.
    6*
    Wpływ na malejącą ilość dzieci w polskich szkołach ma też masowa emigracja, wynikiem której do szkół uczęszcza mniej dzieci w ogóle(proces ten ma miejsce też w Macierzy , chociaż w mniejszym stopniu niż na LT)
    Powodem jest:
    a)
    masowa emigracja ludzi młodych
    b)
    coraz mniej dzieci w rodzinach – zmiany demograficzne
    7*
    Astoria nie przedstawia drastycznie malejącej ilości dzieci w litewskich(!) szkołach, w porównaniu z którymi polskie placówki wypadają nader korzystnie – szyta grubymi nićmi hipokryzja astorii.
    8*
    Polskie szkoły na LT tym różnią się od litewskich –antypolskich (to fakt), że WYCHOWUJĄ !!!
    Wychowują wg. najlepszych wzorców polskiej i europejskiej pedagogiki.
    9*
    W Macierzy obecnie furorę robią szkoły katolickie, do których wysyłają swoje pociechy laickie nieraz, polskie elity.
    Dlaczego te szkoły przeżywają swój RENESANS ?
    – Bo WYCHOWUJĄ młodzież w duchu otwartości na inne kultury i narody, a jednocześnie WYCHOWUJĄ młodzież w świecie wartości uniwersalnych, a zarazem i narodowych. W tym samym nurcie mieści się większość polskich szkół na LT.
    Drodzy Wilniucy, drodzy pedagodzy,możecie być dumni ze swojego szkolnictwa i przytoczę tu przysłowie kierowane do niektórych „mądrali” z Korony i lewackiej emigracji – „swego nie znacie , cudze chwalicie”
    10*
    Groteskowy(!) jest zarzut astorii co do przynależności działaczy Macierzy Polskiej do AWPL. A gdzie to oni niby mają należeć ? Przecież prawie wszyscy (aktywni) działacze polscy należą do AWPL, a polscy nauczyciele tworzą jej trzon kadrowy i ideowy. Przecież to jedynie AWPL broni polskich szkół i polskiego języka. To co , zabronić oświatowcom polskim bronić polskiej oświaty ? Polskim „siłaczkom „ zabronić przynależności do AWPL ? ! Żałosny i bełkotliwy zarzut Astorii.
    11*
    Zanim cokolwiek astoria napisze, powinien odwrócić sytuację i wyobrazić sobie tak traktowanych Litwinów , jak to teraz traktuje się Polaków na LT.Czy też miałby podobne „zarzuty”?
    12*
    Proponuję w pierwszej kolejności przeczytać uważnie postulaty strajkujących uczniów i ich rodziców(artykuł obok), to prawie wszystko wyjaśnia..
    Szczególnie warto zwrócić uwagę na ten fragment ustawy niszczącej polskie szkolnictwo, gdzie jeżeli w danej miejscowości są dwie szkoły(masowo rząd LT buduje wszędzie na Wileńszczyżnie nikomu niepotrzebne szkoły litewskie ) to gdy zbraknie uczniów w szkole litewskiej , zlikwidowana zostanie liczniejsza szkoła polska(!) , a uczniowie z niej przejdą (!) do szkoły litewskiej –antypolskiej, by uzupełnić „braki”.
    Jeżeli już , to powinny być szczególnie chronione szkoły mniejszości. To oczywiste , tylko nie dla Astorii.
    13*
    Dlaczego astoria nie domaga się od państwa lt budowy sieci przedszkoli i szkół na terenach zarządzanych przez lt samorządy, tam gdzie ludność polska nie ma w ogóle dostępu do polskiej oświaty ?
    14*
    Polskiej Macierzy Szkolnej na LT rzeczywiście przydałby się dolew młodej krwi, ludzi z pomysłami ,szczerze zaangażowanych, działających z ROZMACHEM, przedsiębiorczych, cechujących się naturalną odwagą i nie „patyczkującej się” z władzami LT. Potrzeba takich , dla których polecenie do Brukseli czy Strasburga i wystąpienie tam, byłoby codziennością i rutynowym działaniem.
    Cieszy ,że to się powoli dzieje, że młode kadry w tej instytucji dojrzewają i dołączają do tych bardziej doświadczonych.
    15*
    Co do Pana Józefa Kwiatkowskiego .
    To działacz wielce zasłużony i posiadający bezcenną , szczegółową wiedzę na temat polskiej oświaty.Działacz od lat wykonujący pozytywistyczną pracę u podstaw, pracę nie do przecenienia. W pewnych okresach mógłby wykazać się znacznie większą odwagą i rozmachem. Za dużo było cichej skromności ,wręcz nieśmiałości,gdy trzeba było jednoznacznie żądać od władz RP ze sto(!) razy więcej.
    Już dawno powinno dojść do masowych protestów i strajków szkolnych.
    Z drugiej strony były to inne czasy, nic do polskiej i europejskiej opinii publicznej nie docierało z Wileńszczyzny, nic istotnego. Starano się nie zauważać problemów ,dano się zbywać obietnicami bez pokrycia, realia „zamiatano pod dywan”. Dopiero internet zdarł zasłonę obłudy i pokazał prawdę o tym co tu się naprawdę dzieje.
    – I lawina powoli , ale rusza..

    16*
    Szkoły polskie na LT powinny oczywiście się unowocześniać,ale równocześnie zachowując swoje dotychczasowe atuty(patrz wyżej).- I czynią to.- Ostatnio ruszyły ze skromną pomocą władze RP.
    Drodzy Wilniucy ,Kownianie, Laudzianie, brońcie swoich szkół , przedszkoli, swojej mowy , tożsamości narodowej , kultury i obyczaju. . – BROŃCIE JAK WŁASNEGO ŻYCIA.
    Tylko dzięki własnym korzeniom jesteśmy ludżmi, Nikt godny chyba nie chce być byle jaką przylepką do lt szowinistów ?
    Macie prawo być sobą , macie prawo czuć się u siebie, z pełnią przysługujących Wam prpraw, i nikt nie ma prawa wam tego zabraniać..
    Ps.
    Polecam uważną lekturę stanowiska komitetów strajkowych polskich szkół na LT(artykuł obok). To tylko żądania powrotu(!) do sytuacji sprzed ustawy niszczącej polskie szkolnictwo.-Punkt wyjścia do rozpoczęcia jakichkolwiek rozmów: polska mniejszość- władze LT – władze RP.
    Takie żądania nie biorą się z powietrza. Wesprzyjmy nadwilejskich Rodaków , każdy na swój sposób , jak tylko może.

  18. Kmicic mówi:

    do Pantałyk 12;
    Bardzo prawdziwy i trafiający w sedno post.
    Z jedna uwagą , bardzo często uczniowie po polskich szkołach posługują się lepszym litewskim niż po szkołach litewskich.
    – Wiedzą,że będą na cenzurowanym i przy pomocy polskich nauczycieli opanowują litewski perfekcyjnie w formie literackiej.
    Szczerze mówiąc, w normalnym kraju, wystarczyłaby zwykła umiejętność posługiwania się językiem państwowym, ale nie na LT.
    Wniosek z tej nagonki jest jeden , czas walczyć o uznanie polskiego za pełnoprawny język pomocniczy(wystarcza 5-10% populacji, żadne 20 czy 33%!), i po kłopocie !
    Patrząc na to, co się dzieje w tym regionie, język polski będzie coraz bardziej przydatny i nie wolno go tracić na rzecz niszowego lt.
    ps.
    Nie obrażając powyższym zdaniem Lt..

  19. pšv mówi:

    Astorio (o nieposzanowaniu pisać nieładnie, a kłamać nie bedę, ograniczę się wysiłkiem tłumienia odruchowego pragnienia pisania do Ciebie „matem“),
    miałeś do Kwiatkowskiego kilka pytań, pragnąc zwrócić na siebie uwagę, szczerze licząc, że potrafisz dokopać Kwiatkowskiemu, awupeelom, wszystkim tumanom wileńszczyzny. Mam nadzieję, że Kwiatkowski nie wdepnie w dyskusję z anonimem, ale ja, jako też anonim, Ci odpowiem.
    Ad 1. Nie obarczaj Kwiatkowskiego problemami demografii. Może i widzisz w tym „tragedię polskiego szkolnictwa“, ale płaczka z Ciebie nieco fałszywa.
    Ad 2. Sam się uważasz za znawcę problemów wewnętrznych polskiego szkolnictwa, czy może jeszcze ktoś Cie za takowego uważa?
    Ad 3. Nie jestem członkiem AWPL ani ich sympatykiem, jestem częścią ich elektoratu (to zasługa Litwinów, ale o tym gdzie inniej, nie do Ciebie). W organizacji Kwiatkowskiego znaczna część członków należy do AWPL i znacznie ponad 50% głosuje na AWPL. Uważam więc, że łączenie funkcji edukacyjnych z partyjnymi jest do przyjęcia. AWPL może i chciałaby kontrolować PMS, ale cierpi na wyraźny brak kontrolerów. Ja nie całą winę za problemy polskiego szkolnictwa zwalam na politykę asymilacyjną państwa litewskiego, ale zabieranie nam czasu na unowocześnienie zwalam! Nasze szkoły muszą się zajmować problemami re-, anty- i po prostu lituanizacji – zamiast normalnego uczenia! To właśnie uniemożliwia krytyczną samoocenę naszego szkolnictwa i przeprowadzenie w nim reform. Prezes PMS (jak i cała prawie organizacja) patrzy na to wszystko okiem strzelca, przez otwór strzelniczy w barykadzie, wypatrując manipulacje wroga i dbając o kamienia na szaniec. Reformy w naszym szkolnictwie potrzebne, ale jak, po jakim gwałcie mózgu w twoim łbie poczęta została myśl o nieatrakcyjności naszych szkół dla nas, Polaków na Litwie???
    4. Stowarzyszenie Naukowców Polaków Litwy zaapelowało do AWPL… Ciemniak jestem! Nie znam tych ludzi… AWPLowców znam, tych od PMS znam, od teatru, od hydraulików i inżynierów, od prawników… Kilkanaście doktorów wszech nauk razem z Wołkonowskim też znam. Brazisa znałem z czasów nieudanej próby z uniwersytetem… I nagle nie potrafię nikogo poza wymienionym przez Ciebie prezesodziekanem skojarzyć z SNP! Czemu więc musi Kwiatkowski rzuczć wszystko i kierowa się myślą przewodnią szerzej nie znanej grupki ludzi sprzed pięciu lat?
    A edukator – to kto? (ciemniak jestem raz jeszcze).
    „Jasnowidzenie“ dziekana wynika z obserwacji trendów demograficznych istniejących od 20 lat.
    5. Czy Ty sobie wyobrażasz, że organizacja zrzeszająca nauczycieli musi dążyć do zmniejszenia liczby nauczycieli? I to wbrew działaniom litewskiego MoiN?
    Wielkość puli zarobków nauczycieli zależy nie od liczby dzieci, ale od taryfikowanej ilości komplektów klasowych i w efekcie – godzin lekcyjnych. Malejąca liczba uczniów przekłada się nie na malejące zarobki nauczycieli, lecz na ilość etatów.
    6. Naturalnej wymiana ciała pedagogicznego została naruszona w wyniku libertyńskich reform ogólnolitewskich, nie Kwiatkowskiego to dzieło. Brak zainteresowania absolwentów nauczyciela też nie jest dziełem PMS. Może dla Ciebie to i będzie sensacją, ale WTC9/11 też nie jest sprawą Kwiatkowskiego ani nawet AWPL.
    7. Tak, uczniowie polskich szkół w przerwach lekcyjnych mówią do siebie po rosyjsku, być może po litewsku (jakoś nie spotkałem), w nowopowstałej hybrydzie językowej, po wsiach – i w starej wersji „po prostu“ i po polsku! I w domach, z rodziną, z kolegami obcują tak samo! I w rodzinach mieszanych i w „czystych“. I tak samo porozumiewali sie ich rodzice i dziadkowie, i pradziadkowie, łącznie z tymi od Dąbrowskich, Andersa, Berlinga i Szendzielarza. Skąd wiesz, że „spośród tysięcy absolwentów polskich szkół nikt nie komentuje na forum jedynej polskiej gazety codziennej na Litwie“? Czy nie atak wszechwiedzy?
    8. „Absolwenci polskich szkół nie kultywują języka i kultury polskiej“… Nikt chyba nie wie, co to jest ta „kultywacja“. „Kultywator“ to taka forma pługa, chwasty wydrapuje z korzeniami… A i „polskość“ też zjawisko szersze niż mozliwe definicje. W jakiej skali obliczasz „słabość wpajania“?
    9. Polskie szkoły od 20 lat uczą języka litewskiego tak, jak im Litwa każe, a nawet więcej, dążąc do komfortowego poziomu językowego studentów. Preferujemy uczenie języka (w sensie gramatyki), nie dziwacznej literatury litewskiej.
    10. Czy sugerujesz, że koniecznym jest odejście obecnego zarządu PMS i powołanie nowych ludzi z rekomendacją od Ciebie? Bo w zwyczajne wybory podczas zjazdu chyba nie wierzysz.

  20. Astoria mówi:

    @ Piotrek Trybunalski:

    –>60 tysięcy podpisów (ewenement na skalę Litwy) przeciwko ustawie oswiatowej, strajki, protesty rodziców itp nie wskazują na utratę zaufania do polskich szkół, wręcz przeciwnie

    Ilu z tych 60 tys. posyła dzieci (wnuki) do polskich szkół? Jesteś pewny, że większość? Ja nie. Trzeba też wziąść po uwagę, że większość tych podpisów pochodzi z rejonów wiejskich, kontrolowanych przez AWPL, gdzie szkolnictwo polskie jeszcze się jako tako trzyma. Połowa Polaków mieszka w Wilnie. Ile podpisów pochodzi z Wilna? 10%? 20%?

    –>juz to kiedyś pisałem, że naturalne jest dla tej młodzieży posługiwanie się gwarą wileńską i nie uważam, że konieczne jest używanie polskiego literackiego.

    Nie mam nic do gwary polskiej młodzieży ani jakichkolwiek preferencji językowych Polaków na Litwie. To ich prywatne sprawy. Natomiast istotne jest to, że dziekan filii UwB skarży się, że mu polskie szkoły przysyłają absolwentów za słabo posługujących się polskim do studiowania w polskiej szkole wyższej. Artykuł o tym był w “Kurierze”. (* Moja interpretacja słów dziekana.)

    To, że się czegoś broni dla zasady, nie znaczy, że się samemu chce w tym uczestniczyć. Polacy na Litwie bronią polskich szkół, ale coraz niechętniej posyłają do nich swoje dzieci. Bronią polskości, ale 90% niczego nie czyta ani nie ogląda po polsku, a połowa gada po rosyjsku w domu. (Powtórzę: ja tego nie oceniam, takie są udokumentowane fakty.)

    @ Kmicic:

    –>Wpływ na malejącą ilość dzieci w polskich szkołach ma też masowa emigracja, wynikiem której do szkół uczęszcza mniej dzieci w ogóle(proces ten ma miejsce też w Macierzy , chociaż w mniejszym stopniu niż na LT)
    Powodem jest:
    a)
    masowa emigracja ludzi młodych
    b)
    coraz mniej dzieci w rodzinach – zmiany demograficzne
    7*
    Astoria nie przedstawia drastycznie malejącej ilości dzieci w litewskich(!) szkołach, w porównaniu z którymi polskie placówki wypadają nader korzystnie – szyta grubymi nićmi hipokryzja astorii.

    Spadek uczniów w szkołach litewskich jest proporcjonalny do spadku ludności Litwy. Spadek uczniów w szkołach polskich jest trzykrotnie wyższy od spadku liczby Polaków na Litwie. Od ostatniego spisu powszechnego ubyło około 13% Polaków i 40% uczniów w polskich szkołach. Nie da się tego wytłumaczyć emigracją i demografią. Nie ma danych wzkazujących, by emigracja Polaków była wyższa od emigracji Litwinów. Polacy zamieszkują rejony o najkorzystniejszych wskaźnikach demograficznych na Litwie.

    Nie bardzo rozumiem sens waszej polemiki. Jak wy chcecie obronić polskie szkolnictwo? Negując fakty wskazujące na jego wieloletni i postępujący kryzys?

  21. banku mówi:

    Może trzeba zebrać pieniądze w Polsce (i na Litwie) i stworzyć kampanię promującą polskie szkoły po rosyjsku i litewsku w najpopularniejszych litewskich mediach?

  22. banku mówi:

    Może ktoś z polskich organizacji typu ZPL założy konto na które będą zbierane pieniądze na tą kampanię promującą w językach polskim, rosyjskim i litewskim polskie szkoły. Pieniądze można zbierać na kwestach w polsce i USA+z Litwy i tendencja spadkowa w szkołach się zmienia. Do roboty Rodacy;) Ja pierwszy wpłacę pieniądze na ten cel, tylko musi być te konto. Pozdrawiam.

  23. Astoria mówi:

    @ pšv:

    –>Astorio (o nieposzanowaniu pisać nieładnie, a kłamać nie bedę, ograniczę się wysiłkiem tłumienia odruchowego pragnienia pisania do Ciebie „matem“)

    Nic z tego nie rozumiem.

    –>miałeś do Kwiatkowskiego kilka pytań, pragnąc zwrócić na siebie uwagę,

    Jak mogę chcieć zwrócić na siebie uwagę, pisząc pod nickiem?

    –>Nie obarczaj Kwiatkowskiego problemami demografii

    Niczego takiego nie robię. Jak odpisałem wyżej Kmicicowi, Polacy zamieszkują rejony o najkorzystniejszych wskaźnikach demograficznych na Litwie: Polaków się rodzi więcej od Litwinów.

    –>Sam się uważasz za znawcę problemów wewnętrznych polskiego szkolnictwa…

    Kiedy kilka lat temu zacząłem komentować na tym forum, nie miałem bladego pojęcia o Litwie i polskiej mniejszości. Przez rok polegałem wyłącznie na informacjach z tej gazety, aż mnie coś podkusiło – nie pamiętam już co – żeby skorzystać z innych źródeł informacji. Przez co odkryłem, że ta gazeta maluje bardzo fałszywy obraz polskiej mniejszości i jej zmagań z państwem litewskim. Od tego czasu celem mojego komentowania stało się m.in. przedstawienie obiektywniejszego obrazu – od malowanego przez tę gazetę, media kontrolowane przez AWPL, media litewskie oraz litewskich i polskich nacjonalistów.

    –>…czy może jeszcze ktoś Cie za takowego uważa?

    Niestety chyba mało kto. Liczyłem – przyznam szczerze – że moje (przepraszam za megalomanię) obiektywne, oparte na dowodach, przemyślane, dopracowane i często kontrowersyjne komentarze uczynią forum tej gazety ciekawszym i skłonią Polaków na Litwie, szczególnie młodszego pokolenia, do jej czytania. Niestety, całkiem się przeliczyłem. Grono komentujących jest ciągle mniej więcej takie samo, nieliczne i nie widać, żeby zasilili je młodzi po polskich szkołach. Pod koniec lutego ruszy polska wersja językowa Delfi, sponsorowana przez litewskich nacjonalistów. Kto wie, czy się tam nie przeniosę z komentarzami, bo może tam byłby z nich większy pożytek, niż tu.

    –>Czy Ty sobie wyobrażasz, że organizacja zrzeszająca nauczycieli musi dążyć do zmniejszenia liczby nauczycieli?

    Nie, nie mogę sobie tego wyobrazić. Dlatego twierdzę, że dopóki PMS będzie kontrolowana przez AWPL, to nie będzie racjonalnej polityki zatrudnienia w polskich szkołach. Gdy liczba uczniów spada o 40%, to liczba nauczycieli nie może pozostać na tym samym poziomie, bo nie ma to ekonomicznego sensu i blokuje napływ nowych kadr. Czego efektem jest upadek polonistyki na uniwersytetach litewskich.

    –>Wielkość puli zarobków nauczycieli zależy nie od liczby dzieci, ale od taryfikowanej ilości komplektów klasowych i w efekcie – godzin lekcyjnych. Malejąca liczba uczniów przekłada się nie na malejące zarobki nauczycieli, lecz na ilość etatów.

    Czy to nie wychodzi na to samo? Nauczyciele w polskich szkołach zarabiają mniej, gdyż ubyło uczniów i godzin lekcyjnych, ale nie ubyło ich.

    –>Skąd wiesz, że „spośród tysięcy absolwentów polskich szkół nikt nie komentuje na forum jedynej polskiej gazety codziennej na Litwie“? Czy nie atak wszechwiedzy?

    Ależ skąd. Komentuję tu od kilku lat, więc po licznych dyskusjach wiem mniej więcej, lub się domyślam, kto jest kim i skąd pisze. Jeśli się mylę, to bardzo łatwo możesz to udowodnić. Po prostu wklej tu listę komentatorów, którzy są młodymi wychowankami polskich szkół. Możesz na niej umieścić również siebie.

    –>„Absolwenci polskich szkół nie kultywują języka i kultury polskiej“… Nikt chyba nie wie, co to jest ta „kultywacja“. „Kultywator“ to taka forma pługa, chwasty wydrapuje z korzeniami… A i „polskość“ też zjawisko szersze niż mozliwe definicje. W jakiej skali obliczasz „słabość wpajania“?

    Jeśli nikt nie wie, co to jest kultywowanie języka i kultury polskiej, to wyjaśniam, że moim zdaniem polega ono m.in. na chęci czytania polskich gazet, polskich książek, oglądania polskiej telewizji, polskich filmów – np. na festiwalach polskich filmów, tworzenia kultury w języku polskim i na posługiwaniu się polskim w polskim domu i gadaniu po polsku na przerwach w polskiej szkole. Jeśli w polskiej szkole na przerwach uczniowie nie porozumiewają się między sobą po polsku, to dla mnie znaczy, że nie uważają tego języka za ojczysty, ale raczej za nauczany w szkole. A przecież polskie szkoły mają uczyć polskiego i wpajać go jako ojczysty, ucząc litewskiego na niższym poziomie – jako języka państwowego.

    –>Polskie szkoły od 20 lat uczą języka litewskiego tak, jak im Litwa każe, a nawet więcej, dążąc do komfortowego poziomu językowego studentów.

    Litwa już nie każe uczyć litewskiego państwowego, bo teraz każe uczyć litewskiego ojczystego. Również, Litwa nie kazała uczyć litewskiego państwowego, ale był to raczej pomysł Polaków na Litwie, pod presją których Litwa na to przystała.

    –>Preferujemy uczenie języka (w sensie gramatyki), nie dziwacznej literatury litewskiej.

    Z pewnością literatura litewskojęzyczna jest dalece uboższa od polskojęzycznej, ale czy obywatel Litwy powinien ją tak arogancko deprecjonować? Osobiście uważam, że Litwini postąpiliby mądrzej zaliczając literaturę Litwinów polskojęzycznych do literatury litewskiej. Np. Pana Tadeusza, ale bez nacjonalistyczno-cenzorskich zmian. Podobnie, Polacy postąpiliby mądrzej zaliczając literaturę łacińską obywateli I RP do dzieł literatury polskiej szeroko rozumianej.

    –>Czy sugerujesz, że koniecznym jest odejście obecnego zarządu PMS i powołanie nowych ludzi z rekomendacją od Ciebie?

    Tak, koniecznym jest odejście obecnego zarządu PMS i powołanie nowych ludzi. Przez ostatnie 12 lat Kwiatkowski był kapitanem tonącego statku i nie znalazł recepty na zahamowanie postępującego upadku polskiego szkolnictwa. Na jego stanowisko rekomenduję Pana Jezusa, króla Wileńszczyzny, namaszczonego przez AWPL.

  24. Piotrek Trybunalski mówi:

    Astoria, sens tej polemiki jest taki, że aby bronić polskiego szkolnictwa nie należy atakować tych, którzy działają na jego korzyść i zarzucać im jakieś absurdalne rzeczy.
    Skąd wiesz kto był na wiecach? Ile z tych osób pochodziło z Wilna a ile z rejonu? Skąd wiesz ile osób z tych 60 tysięcy posyła lub nie swoje dzieci do polskich szkół? Jak widzisz, swoje tezy opierasz wyłącznie na domysłach. To samo dotyczy dziekana: dziekan powiedział to tak jest, a inny powie zupełnie coś innego i kto ma rację?
    Co do czytania po polsku to niestety w samej Polsce jest z tym tragicznie a na Litwie dostęp do polskich tytułów jest jednak troszkę trudniejszy niż w PL. A co do TV to jak można porównywać sentymentalną TV Polonia z kanałami rosyjskimi oferującymi mnóstwo programów rozrywkowych itp? Oczywiste jest kto wygra w tym pojedynku. To nie jest więc dla mnie żaden dowód na odchodzenie od polskości a raczej na nieatrakcyjność TV Polonia, zwłaszcza dla młodych ludzi.

  25. pšv mówi:

    to Astoria
    1. Nadal nie masz bladego pojęcia o Litwie i polskiej mniejszości. I “przedstawienie obiektywniejszego obrazu” nie jest synonimem trollingu i obsierania.
    2. “Litwini postąpiliby mądrzej zaliczając literaturę Litwinów polskojęzycznych do literatury litewskiej” – jak sobie to wyobrażasz? Mamy czytac tegoż Mickiewicza w tłumaczeniu? Czy pisać rozprawki w innym języku niż czytamy utwór??? A “mniej mądre” zachwanie się Litwinów według Ciebie spowodował Kwiatkowski?
    3. “Rrekomenduję Pana Jezusa, króla Wileńszczyzny” – to tu Cię boli? To by wiele tłumaczyło.
    4. Może byś zdradził nam, ciemniakom, te magiczne “inne źródła informacji”? Zwyczajny Maciejkianiec czy jaki tajemniczy Wikileaks?

  26. Kmicic mówi:

    do Piotrek Trybunalski 27:
    astoria, pomimo pozorów inteligencji totalnie się kompromituje(żeby nie użyć mocniejszych określeń) 60 tys podpisów też do niego nie przemawia.Czerpie swoja wiedzę z litewskich gadzinówek i taki oto mamy wynik 🙁
    D….. nie przeliczył sobie ilu Amerykanów musiałoby złożyć swoje podpisy by zmieścić się w 60% całej populacji.
    Zatem jeszcze raz do astorii , jak do obrazu:
    ..Astoria znowu próbuje odwracać kota ogonem stosując pseudoobiektywną ocenę polskich szkół na LT.
    Wiele daje do myślenia,że czyni to akurat pod artykułem jednoznacznie zbijającym fałszywe mity rozpowszechniane przez lt media. na temat polskiej oświaty.Widocznie mu nie w smak jakość polskich szkół na LT(wszystko zawsze można poprawić, to nie argument). Zajmuje się tutaj tanią propagandą obleczoną w psudointelektualne ”niby niezależne” opakowanie.
    Ci z internautów , którzy już poznali jego sposób myślenia z pewnością nie zaliczą astorii do obrońców polskich szkół na LT , raczej wręcz przeciwnie.
    To już problem astorii, ze nasiąkł lewacką , kosmopolitycną ideologią promującą dziwactwa Rozy Luksemburg, z pewną domieszką lt nacjonalizmu.
    Zatem tych kilka słów kieruję do internautów i do polskich pedagogów i rodziców dzieci na LT.
    1*
    Po pierwsze astoria powinien zacząć od wieloletniej antypolskiej presji wywieranej na rodziców polskich dzieci.
    2*
    Po drugie powinien zacząć od żądania od władz litewskich należytego finansowania polskiego szkolnictwa na LT.
    3*
    Powinien zacząć od przekazania wszystkich szkół litewskich –antypolskich(to fakt)-rządowych demokratycznie wybranym samorządom.
    4*
    Powinien zacząć od jednoznacznego opowiedzenia się za uznaniem języka polskiego za pełnoprawny lokalny(!)
    5*
    Powinien jednoznacznie optować za SWOBODNYM ROZWOJEM SZKOLNICTWA AUTOCHTONICZNEJ LUDNOŚCI POLSKIEJ.
    6*
    Wpływ na malejącą ilość dzieci w polskich szkołach ma też masowa emigracja, wynikiem której do szkół uczęszcza mniej dzieci w ogóle(proces ten ma miejsce też w Macierzy , chociaż w mniejszym stopniu niż na LT)…

    Panie astorio , zacznij Pan argumentację poczynając od bicia polskich dzieci za używanie języka polskiego(litewscy uczniowie nie są katowani za używanie jęz. litewskiego), a skończ na przekazaniu demokratycznie wybranym samorządom wszystkich szkół (również tych luksusowych rządowych). – I gdy już powalczysz o to , dopiero wtedy zabieraj głos na temat polskiego szkolnictwa.
    do pśv 25:
    astoria jest zdeklarowanym antyklerykałem i widocznie nie wie ,że nie ma czego szukać z takimi poglądami na Wileńszczyżnie 🙂

  27. Anonim mówi:

    O Astorii.
    Nareszcie znalazłem coś prawdziwego u Astorii. To megalomania, co Astoria potwierdza. Tak się stało, że wiem,kto się kryje pod tym nickiem. To nasza (przepraszam)megalomańska miałka istota,która nienawidzi szkolnictwa polskiego i chce poprzez swoje wypociny przylożyć AWPL. Znając życiorys i dzisiejsze ambicje Astorii -rozumiem dlaczego. Najciekawiej,że wszystkie komentarze w zasadzie się powtarzają,proszę przeczytać wcześniejsze.Dla zainteresowanych moge przesłać na e-mail.To świadczy o ograniczonych możliwościach intelektualnych tej osoby i nic więcej. Ale jest coś bardzo optymistycznego. Astoria deklaruje, że swoje komentarze będzie zamieszczała na polskiej stonie DELFI. Oby jak najszybciej tę stronę uruchomiono..,.

  28. janko piewca kołchozu mówi:

    To wal do mnie na pgr@dobramama.pl, anonimowy anonimie.

  29. Piotrek Trybunalski mówi:

    do anonim: jestem bardzo ciekawy 🙂

    pio_try@interia.pl

  30. zozen mówi:

    drogi Astorio, ukończyłem szkołę polską w Wilnie, komentuję na stronach KW i Wilnoteki. Z rodziną i znajomymi staram się rozmawiać jak najbardziej prawidłowo po polsku. Czytam też polskie książki, oglądam TV z Polski i nawet do telefonu komórkowego grałem oprogramowanie z językiem polskim.
    Tak naprawdę g… wiesz o Wileńszczyźnie i jak widzę Twoja “obiektywna” informacja pochodzi od R.Maciejkiańca.
    No ale cóż, Ameryka robi swoje. Zauważyłem, że często osoby które wyjechały od USA od razu zadzierają nosa, uważaja się za lepszych i lubią pouczać innych.

  31. Astoria mówi:

    @ pšv:

    ad 1 Powołuję się na powszechnie dostępne dane i wyciągam z nich wnioski.

    ad 2 Chyba się nie zrozumieliśmy. Litwini wykluczają ze swojego narodowego dorobku kulturowego całą litewską literaturę polskojęzyczną, zamiast ją traktować jako swoją. A gdy coś zaakceptują na pół gwizdka – jak Pana Tadeusza – to przekład na litewski pozostawia wiele do życzenia, gdyż jest pełen przekłamań, pomniejszających polskie aspekty historii szlacheckiej na Litwie. Nie do tego stopnia, ale podobnie dzieje się w Polsce, gdzie cały dorobek literacki obywateli I RP, nie piszących po polsku, nie jest standardowo zaliczany do dorobku literatury polskiej. Tymczasem należałoby odróżnić literaturę polską od polskojęzycznej. Dlaczego do literatury polskiej nie miałyby należeć dzieła pisane przez obywateli I RP po łacinie, czy po niemiecku? Były to języki oficjalne na równi z polskim. To jest moje zdanie. Nie musisz się z nim zgadzać.

    ad 3 Namaszczać Pana Jezusa na króla Wileńszczyzny może kółko różańcowe i nic mi do tego. Ale gdy robi to partia polityczna, to jest to mieszanie religii do polityki i skandal…dla mnie komiczny.

    ad 4 Inne źródła obiektywnych informacji: Lietuvos Statistikos Departamentas:

    http://www.stat.gov.lt/lt/?PHPSESSID=9de5948da76c63bb256f0a2ade4f7e13

    Otwierają one oczy na problemy Litwy i polskich rejonów.

    Do innych źródeł obiektywnych informacji i rozsądnych opinii zaliczam blog Radczenki. Właśnie toczy się na nim ciekawa dyskusja z udziałem Rajmunda Klonowskiego. Polecam:

    http://rojsty.blox.pl/2012/01/Fenomen-prasy-rosyjskojezycznej.html

  32. Astoria mówi:

    @ zozen:

    Pokaż, która informacja podana kiedykolwiek przeze mnie pochodzi od Maciejkiańca.

    –>drogi Astorio, ukończyłem szkołę polską w Wilnie, komentuję na stronach KW i Wilnoteki. Z rodziną i znajomymi staram się rozmawiać jak najbardziej prawidłowo po polsku. Czytam też polskie książki, oglądam TV z Polski i nawet do telefonu komórkowego grałem oprogramowanie z językiem polskim.
    Tak naprawdę g… wiesz o Wileńszczyźnie

    To ślicznie. Mieścisz się w statystykach:

    http://www.infopol.lt/pl/naujienos/detail.php?ID=3418&PRINT=Y

    –>No ale cóż, Ameryka robi swoje. Zauważyłem, że często osoby które wyjechały od USA od razu zadzierają nosa, uważaja się za lepszych i lubią pouczać innych.

    Jesteś bardzo bystrym chłopcem. Jak jeszcze coś ciekawego zauważysz, to daj mi znać. Uwielbiam ciekawostki.

  33. Kmicic mówi:

    do zozen 30:
    Podziel się swoją wiedzą , jak najprościej do komórki wgrać oprogramowanie w języku polskim (telefonu z takim oprogramowaniem nie uświadczysz w lt. sklepie.

  34. pšv mówi:

    to Astoria
    ad 1 “Powołuję się na powszechnie dostępne dane i wyciągam z nich wnioski” – Schtirlitz czy co?.0
    ad 2 Literatura tłumaczona- w Polsce nikt nie wpada na pomysł wciągnięcia n.p. Klemensa Janickiego do tematów maturalnych. Na litwie jakieś (nie potafię ocenić) tłumaczenia z łaciny Radvaniusa i niezgodne z oryginałem (tak to oceniam) tłumaczenie z polskiego Mickiewicza jest na liście lektur maturalnych.
    ad 3 “Namaszczać Pana Jezusa na króla” – a jednak tu cię boli. Partia polityczna wyraża opinię większości swoich członków. To nie jest komizm, to cię po prostu boli. Jak u nas mówią – Czort dusi.
    ad 4 Litewskie statystyki twierdzą m.in., że w mojej wiosce w r. 1897 tylko po litewsku mówiono i że w latach 1944-1989 cały naród (“visa tauta”!) nic nie robił oprócz walki z okupantem. Ale możesz to uznawać za źródło objektywne i otwierac na to oczy “objektywnie”. Raczej refleksywnie, jak blondynka buzię klękając.
    Blog Radczenki – siła! Arcydoświadczenie ze “Słowa” (no jakżesz – “Zjazd pijaków”!!!). Czynny “nieudział” w życiu naszym (możesz czytać “awupeelowskim”).
    “Dyskusja” – no jakżesz, 8(osiem) postów od 2(dwóch) dyskutantów!
    Ale “rojsty” w nazwie – to szczerze. Bagno jak bagno.

  35. Anonim 57 mówi:

    Anonim
    A tu już był taki co lubił grzebać w życiorysach i okazało się że był agentem SB.

  36. Bronislaw mówi:

    ja tam nie jestem takim wyksztalconym ale zrozumcie dopuki system litewski będzie wojowal z polskoscią tu to litewskie spoleczenstwo nie będzie przyjmowac polakow do swego grona,choc i profesor i będzie znac bardzo dobže litewski,dlaczego czasami rozmawiają po rosyjsku,moje 2wnuczki uczą się w polskiej szkole i wybrali jako język obcy angielskii rosyjski,pewniej znają lepiej rosyjski bo jest slyszany i jest slowianski,na sląsku zaciągają z niemieckiego i co zle,nie litwini jako spoleczęnstwo wina a system ich,za czasy radzieckie czasami posylano dzieci do szkul rosyjskich bo jakoby byla większa možliwosc ale z Wilna a nie z Moskwy dotkryna byla žeby nie bylo polakow na wielkim stanowisku co robi się i teraz i zlatwoscią pod ružnym pretekstem,te mify že chcą nam žycie ulatwic to bzura,trzeba przyznac že w UE i litwa itrocho cos tam podpisala že musi wypelniac,ježeli wniknąc w sprawy gdzie idzie rozmowa o polskim szkolnictwie tu to možno zauwarzyc przeciw zawsze bo jest przyszlosc a w litewskim niema bo trzeba uciekac,nie zrobią jednolitego czystego litewskiego panstwa bo to bajka ich i systemu,toniący chwyta się za ruzga.

  37. majka mówi:

    Jak najbardziej rozumiem i popieram Astorie. spojrzcie krytycznie i r e a l n i e

    dzieciaki mowia bardzo zle i coraz gorzej po polsku, nie znaja czolowych nazwisk polskiej kultury wspolczesnej. awpl jest wylegarnia osobek “raczka raczke myje” i w “dupcie caluje” byleby tylko stanowisko miec. na krzeselkach siedza nie eksperci, ale zatwardziale glaby-szwagry. Stanowisko w Macierzy jest chyba dozywotnie, kto wie czy nie dziedziczne. nie dzieje sie nic oprocz od czasu do czasu wystosowanej noty i podrecznikow z polski dla biednych dzieci z Litwy. Polskie szkoly na Litwie sa nieatrakcyjne, bo maja przestarzaly system edukacyjny, przestarzaly system zarzadzania i nauczania, przydaliby sie nauczyciele z Polski, ktorzyby powiali nowoscia, ale na to od lat nie ma zgody P. Macierzy Szkolnej.
    A ustanowienia Jezusa krolem Wilenszczyzny uwazam za zalosne – ani Bogu ani ludziom od tego lepiej nie jest – do modlitwy, do roboty! pokora i praca a nie szukanie wrogow i “wszystkiemuwinnychinnych”

  38. zozen mówi:

    Astoria, przywołałem Maciejkiańca, bo piszesz prawie dokładnie to samo co pisze ten działacz w prasie litewskiej.
    Tak a propos może jesteś innym wcieleniem Kowboja z Wilnoteki? Barwna postać, też pisuje z Ameryki.

    co do wgrywania softu – można to również zrobić w salonach lub u osób zajmujących się remontem telefonów. Można i samemu jak się ma soft do flashowania, kabelki, product code oryginalny i docelowy.

  39. Kmicic mówi:

    do “dziwnie” znajomej “majki”37:
    “przydaliby sie nauczyciele z Polski, którzyby powiali nowoscia, ale na to od lat nie ma zgody P. Macierzy Szkolnej.”
    – To zwykłe kłamstwo!!!
    To oświatowe władze lt zabraniają nauczycielom z Polski prowadzenia lekcji w szkołach polskich na LT.
    TO SĄ REALIA.
    ps.
    Co do reszty , pozostawiam bez komentarza . Znowu anty AWPL, najazd na polskie szkoły i sympatie i obyczajowość naszych bezcennych Rodaków na LT. Ich to wybór i żadnej laickiej “Majce” nic do tego.
    ps
    Ciekawe,że ta masowa krytyka polskich szkół i jedynej partii broniącej Polaków – AWPL jest pod artykułem jednoznacznie pokazującym znacznie(!) wyższą jakość polskich szkół w porównaniu z litewskimi (i to pomimo ich wszechstronnej dyskryminacji.
    Należy zadać pytanie,- co by było, gdyby polskie szkoły mogły się swobodnie rozwijać , a język polski był pełnoprawnym lokalnym ?! ). Patrz artykuł wyżej .

  40. pšv mówi:

    to Majka
    A u nas w “nietrakcyjnej” szkole każde dziecvko od klasy piątej umie polską czcionkę włączyć i nawet duze litery na początku zdania pisać! Czy, według Ciebie, to świadczy o słabości naszych ekspertów czy tylko o przestarzałości metodyki?

    “maja raczke, tepo rzadza ja, zolwia sciezka ida, zolcia leja ze az zolto” – to r e a l n i e po jakiemu?

  41. bywalec mówi:

    Do pšv:
    Jeśli chodzi o statystyki to mówisz bzdury. To nie statystyki mówią, że w twojej wiosce w XIX czy XX w. mieszkali sami Litwini, tylko pewni historycy, a to pewna różnica. Natomiast dane departamentu są jakie są, (podobno nawet za Stalina Departament Statystyki nie fałszował danych, tylko nie podawano ich do wiadomości publicznej) po prostu rejestruje dane takie jakie są.

    Co do blogu to inna sprawa, blog to jest odautorski komentarz, z którym mozna zgadzać się lub nie… Jednego nie rozumiem, twojej uwagi odnośnie dyskusji, jeśli tam dyskusja jest be, bo mało osób, to najbardziej rzetelna i poważna dyskusja jest na Delfi, tam komentarzy jest od groma 😉

  42. Senbuivs mówi:

    System edukacyjny polskich szkół na Litwie jest identyczny z systemem szkół litewskich. Inaczej być nie może. W zakresie przedmiotu “język polski” realizowany jest program, tak jak wszystkich przedmiotów, obowiązujący na Litwie a nie w Polsce. Nauczyciel z Polski musi przejść drogę krzyżową, żeby uzyskać zgodę na nauczanie w polskich szkołach, ponadto zarobki są dużo niższe niż w Polsce, więc i trudniej pewnie o chętnych. No i wynajęcie mieszkania, znajomość litewskiego itp.

  43. bywalec mówi:

    do pšv:
    Ty lepiej naucz ich, aby w czasie przerw czy poza szkołą rozmawiały po polsku. W granicach rozsądku oczywiście nikt nie mówi, aby w Solecznikach była Warszawa. Jak rozumiem jesteś nauczycielem, więc chyba tobie za to płacą forsę, a nie za wypisywanie … na forum Kuriera 😉

  44. Zagłoba mówi:

    Delfi takimi artykułami wykonuje swoją parszywą robotę. Ma urabiać opinię, jątrzyć i uzasadniać bandyckie praktyki władzy, uderzającej w oświatę mniejszości, przede wszystkim, co oczywiste, polskiej.
    Od wychowania i nauczania młodzieży zależy przyszłość narodu – to stara, znana i sprawdzona maksyma. Wiedzą o tym Kubilius, Landsbergis i ich uniżeni słudzy, dlatego tak uparcie wprowadzają “poprawki” oświatowe.
    Dlatego też zrozumiały i zasadny jest stanowczy opór wielu polskich rodzin, środowisk i organizacji.

  45. pšv mówi:

    to Bywalec
    Jesteś od kontroli wydawanej dla mnie forsy? Jeszcze jeden kontroler???

  46. Piotrek Trybunalski mówi:

    do majka: no to opisz proszę ten niby supernowoczesny sposób nauczania w szkołach litewskich i porównaj z polskimi. Piszesz tylko żeby pisać, żeby dokopać AWPL, obrazić ludzi wierzących a sama sobie wystawiłaś świadectwo swym postem.

  47. Astoria mówi:

    Krytyka partii politycznych, polityków i instytucji publicznych jest sprawą normalną i pożądaną w całym demokratycznym świecie. Z wyjątkiem polskiej Litwy, gdzie etnokoteria superPolaków (miejscowych i ich pomagierów z RP) uważa krytykę lokalnej polskiej partii etnicznej, polskich instytucji etnicznych i polskiej prasy etnicznej za niedopuszczalną i szkodliwą. Przeto krytyków należy – jej zdaniem – natychmiast klasyfikować jako osoby: niespełna rozumu, megalomanów, prowokatorów, o podejrzanych życiorysach, etatowych pracowników służb specjalnych wrogich krajów, zdrajców lub apologetów zdrajców i, jak się okazuje nawet, kowbojów z Ameryki. Czym się to różni od metod sowieckich, należałoby zapytać.

    Cele tej etnokoterii są racjonalnie niezrozumiałe. Oto na ich oczach od lat upada polska społeczność na Litwie, której kibicują, a mimo to nie są zdolni nawet zaakceptować samego tego faktu, a co dopiero szukać lepszych rozwiązań dla jej przetrwania. Zawzięcie i bezkrytycznie bronią partii etnicznej – którą można by nazwać ośmiornicą, z powodu jej predylekcji do kontrolowania wszystkiego, co się da, w tym gospodarki, oświaty i prasy, i eliminowania krytyków czyli, w jej słowniku, zdrajców polskiej sprawy. Zupełnie ignorują to, że ta partia rządzi dwoma polskimi rejonami od kilkunastu lat z tragicznym skutkiem, utrzymując je w permanentnym niedorozwinięciu – nie realizując żadnej, bo nie mając żadnej dla nich wizji postępu gospodarczego i kulturowego. Partia, która zamiast stwarzać miejsca pracy, szukać inwestorów z Litwy i zagranicy, ratować polskie szkolnictwo, woli namaszczać Syna Bożego na króla i szukać przyszłości w opatrzności bożej raczej, niż we własnej pracy i incjatywach dla dobra społeczności. Zapewne część polityków tej partii – jak mer Rekść – to po prostu dyletanci i wariaci. Macka tej ośmiornicy – “Polska Macierz Szkolna” – patronuje polskiemu szkolnictwu, które od 12 lat stacza się prostą drogą w niebyt, pod – należy przypuszczać – dożywotnią prezesurą Józefa Kwiatkowskiego.

    Pan Kwiatkowski ma ewidentnie monopol na mądrość i słuszne metody w oczach etnokoterii, choć pod jego prezesurą polskie szkolnictwo skurczyło się o 40%, od lat ubywa z niego tysiąc uczniów rocznie i grozi mu niebyt w ciągu pół pokolenia.

    Na świecie można merytorycznie krytykować w wolnych mediach Tuska z PO, Kaczyńskiego z PiS, Obamę z Ameryki, Merkel z Niemiec, ale na polskiej Litwie nie można w polskiej prasie merytorycznie krytykować Józefa Kwiatkowskiego, ani jego szefa Waldemara Tomaszewskiego.

    Źle to rokuje polskiej prasie, polskiej mniejszości, jej uczestnictwu w polskości, polskiemu szkolnictwu. Większość polskich mediów na Litwie jest bezpośrednio kontrolowana przez AWPL i służy interesom tej partii, które nie są apriorycznie tożsame z interesem polskiej mniejszości. “Kurier Wieleński”, choć jest jedyną polską gazetą niezależną na Litwie, jest w zasadzie smutną tubą AWPL. Nie ma w gazecie absolutnie żadnej merytorycznej krytyki i polemiki z dorobkiem i metodami AWPL i PMS. Przeciwnie, gazeta bezkrytycznie promuje awupeelowską propagandę sukcesu, przemilczając niedołęstwo, brak inicjatywy i pospolitą głupotę jej polityków.

    Kilka dowodów na stan polskości po 20 latach suwerenności Litwy i po 18 latach reprezentowania Polaków na Litwie przez AWPL i organizacje od niej zależne:

    Spadek uczniów w ostatnich 12 latach:

    Szkoły litewskie: 13%
    Szkoły polskie: 40%

    Osoby z wyższym wykształceniem:

    Etniczni Litwini: 12,8%
    Polacy na Litwie: 6,3%

    Bezrobotni (styczeń 2012):

    Średnia Litwy: 11%
    Rejon wileński: 14,5%
    Rejon solecznicki: 13%

    Bezpośrednie inwestycje zagraniczne na głowę mieszkańca w tys. litów):

    Średnia Litwy: 11
    Rejon wileński: 2,8
    Rejon solecznicki: 0,05

    To jest tragedia polskiej mniejszości w zaledwie paru danych gospodarczych i edukacyjnych. Tragedia postępująca, niestety. Jeśli się Państwo nie przebudzicie z letargu pokorności i nie zaczniecie domagać się od partii, która Was reprezentuje, rezulatów, to jeśli nie Wasze dzieci, to z pewnością Wasze wnuki będą miały taką polskość na Litwie, jaka jest diś na Łotwie, by nie powiedzieć na Białorusi.

  48. pšv mówi:

    Bez strachu zginiemy, wiedząc że gdzieś tam w mrocznej waginie tego świata tkwi diamentowy plemnik odrodzenia przyszłej Prawdziwej Polskości – Astoria!!!

  49. bywalec mówi:

    Pšv płacę podatki, które idą między innymi na nauczycieli, czyli na ciebie. Ty będąc nauczycielem w polskiej szkole powinieneś dzieci uczyć. W tym szacunku do języka polskiego. I nie ważne jaki przedmiot wykładasz. Natomiast jeśli dzieci na przerwach i poza szkołą rozmawiają nie po polsku, to znaczy się nie sprawiasz się ze swoim obowiązkiem. Dlatego taka twoja alergiczna reakcja na krytykę szkół czy macierzy szkolnej 😉

  50. Paweł1 mówi:

    Dodałbym jeszcze do tego, stale pogarszające się relacje miedzy zwykłymi Litwinami i Polakami, w czym AWPL ma swoje niezaprzeczalne zasługi. Czas otworzyć okna i wpuścić nieco świeżego powietrza

  51. zozen mówi:

    Astorio, pięknie napisane, mądrze, z danymi statystycznymi. Statystyki to taka rzecz, że za ich pomocą można wykazać dużo rzeczy. Na przykład to, że samorząd rejonu Mażeikiai jest super wspaniały, bo tam inwestycje zagraniczne są największe.

  52. banku mówi:

    Astoria ochłoń. Miałeś troche racji, ale teraz to już przeginasz. W jedności siła dlatego AWPL to jedyna szansa dla Polaków na Litwie. Tylko mając duże poparcie będą mogli obronić polską oświate od zmasowanych ataków nacjonalistów litewskich.
    Nie rozumiesz, że AWPL jest osamotniona w walce z resztą. Człowieku ochłoń bo szkodzisz tylko. Urodziłeś się tam lub wychowałeś. Jeśli nie to skończ.

  53. Senbuivs mówi:

    A jakie byłyby statystyki, gdyby nie było AWPL tylko partie ogólnolitewskie, gdyby nie było Macierzy Szkolnej i ZPL.?
    Może tak:
    Szkoły litewskie: 13%
    Szkoły polskie: 100%

    Osoby z wyższym wykształceniem:

    Etniczni Litwini: 12,8%
    Polacy na Litwie: 0%

    Bezrobotni (styczeń 2012):

    Średnia Litwy: 11%
    Rejon wileński: 50%
    Rejon solecznicki: 80%

    Bezpośrednie inwestycje zagraniczne na głowę mieszkańca w tys. litów):

    Średnia Litwy: 11
    Rejon wileński: 1
    Rejon solecznicki: 0

    Czytam Astorię a widzę Radczenko. Czy to fata morgana?:)

  54. pšv mówi:

    to Bywalec
    Nie sądzę, że Twoje podatki upoważniają Cię do bezposredniej kontroli mojej pracy. Więc o ile nie będziesz mi mówił co ja muszę robić – nie powiem gzie możesz pójść i w co pocałować.
    Uczę dzieci takie jakie mam w szkole. W tym całkiem sporo z rodzin wcale nie używających polszczyzny. Nie jest czymś niecodziennym sytuacja, kiedy o sprawach ucznia polskiej szkoły rozmawiam z jego rodzicami po rosyjsku czy po litewsku (po białorusku nie potrafię, a wersja “po prostu” zbyt biedna dla omawiania spraw oświaty) – bo wolę mieć żywy kontakt, a nie milczącego z powodu nieznajomości polskiego rodzica. I ani mi się śni dotykać tak intymnej sfery, jak język obcowania dzieciaka z mamą i tatą. Całkiem mi wystarczy kontrola słownictwa i mowy na lekcji. Na przerwach kontroluję to znacznie mniej, poza szkołą – wcale. Wystarczy, że do mnie ten dzieciak (tak samo jak i byli uczniowie) zwraca się po polsku.
    A co do alergicznej reakcji na krytykę szkół czy macierzy szkolnej – tak, użytkownicy takich argumentów jak u Ciebie czy u Astorii budzą we mnie i reakcje alergiczne i takie odruchy jak chęć umycia rąk.

  55. bywalec mówi:

    pšv upoważniają, jeszcze jak upowazniają… To jest podobnie jak z rozliczaniem polityków. Płacę to i wymagam i krytykuję, nawet jeśli głosowałem na inną opcję niż ta która obecnie jest u władzy…
    To że rozmawiasz z rodzicami po rosyjsku czy litewsku jest normalnie. Podobnie tylko pogratulowac rodzicom, że chociaż sami nie mówią po polsku, ale oddają dzieci do polskiej szkoły. Gdy jednak odają do polskiej szkoły, tzn chcą aby ich dzici rozmawiały po polsku, w miarę poprawnie. Natomiast jeśli dla ciebie jest obojętnie jak oni mówią poza klasą. To widać taki z ciebie nauczyciel. Widząc takich nauczyciele, nie dziwie się, chociaz nie popieram tych rodziców, że odają do lit. szkół. Bo po co jeśli nauczyciele nie potrafią nawet dzicku wpoic szacunek do rodzimego języka…
    Więc kiedy będzie kolejny spadek dzieci w polskich szkołach pisząc o “typowych litwinach” nie zapomnij coś powiedzieć i pod swoim adresem…

  56. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Szanowny Astorio, w szkalowaniu AWPL i jej liderów osiągnąłeś szczyt perfidii i praktycznie demaskujesz sam siebie jako osobę zainteresowaną w systematycznym i z podłym cynizmem, według wypróbowanych metod Goebbelsa i Stalina, w niszczeniu polskości na Wileńszczyźnie. Nienawiść do AWPL nie da się zamaskować w twoich jakoby “pięknych” i “logicznych” tekstach, nawet dla wiarygodności popierasz wszystko “faktami” wyssanymi niewaidomo z jakich źródeł. Cel twojej pisaniny dla logicznie myślącego człowieka jest jasny tzn. zniszczenie polskości na Wileńszczyźnie, w kraju gdzie zachowały się najpiękniejsze tradycje polskie i największa spuścizna kulturalna Rzeczpospolitej. Życzliwy człowiek jeśli głosi o jakichkoliwek niedociągnięciach w sprawach politycznych, gospodarczych lub edukacyjnych proponuje swoje warianty na poprawę danej sytuacji. Ty natomiast na chama wciskasz ludziom dezinformację i ciemnotę, używając takich określeń jak “ośmiornica” czy “nieudolne zarządzanie”. Te wyrazy nie są nowością, już niejdnokrotnie padały z ust takich naszych “przyjaciół” jak landsberg, garsva, karosas czy songaila. Teraz do tej kompanii przyłączyłeś się i ty, nasuwa to na myśl, że z poleceniem wyżej wymienionych osób.
    Mówisz nieudolne rządzenie? A jak ci się zdaje skąd powistają nowe obiekty jak przedszkola, szpitale, obiekty sportowe itp, o których niejdnokrotnie było pisane? Podaj dla mnie przykład jaki samorząd na dzisiejszej Litwie tyle buduje dla swych mieszkańców, nie mając przy tym zadłużenia? Kto daje gwarancje, że te wszystkie dane przez ciebie przedstawione są obiektywne? Dlaczego nie pochwalisz danych o polskich szkołach przedstawionych przez Kwiatkowskiego, z których wynika, że polskie szkolnictwo jest na bardzo dobrym poziomie i w nichym nie ustępuje litewskiemu?

  57. Do Kazimierz K mówi:

    Panie Kransztacki Kazimierzu Jeżeli obrońców tej partii stać tylko na wyzwiska od Gebelsów, Stalinów i landsberg, garsva, karosas czy songaila, a na okrase przedszkole, to robisz wieksza szkode niż Astoria. Ty ustosunkuj się do tego co on podał, albo podaj swoje dane.A może ty glowny ideolog tej partii i nic wiecej nie umiesz.

  58. Kmicic mówi:

    do Kazimierza Kransztadzkiego 56:

    Odezwał się “obrońca”(57) antypolskiego astorii i wszelkich łachmytów w rodzaju Garszwów ,Widackich, Maciejkańców i Landsbergisów.
    Wyborcy oceniają AWPL i docenią w najbliższych wyborach.I wielu antypolakom wybór ten nie będzie się podobał.
    Cała Polska zazdrości Wam takiej partii , jak AWPL.Partii wyraziście – korzystnie wyróżniającej się(pomimo nagonki medialnej),uczciwej do bólu,otwierającej się na nowe-inne elektoraty i konsekwentnie realizującej swoje przedwyborcze obietnice. Na dodatek jest to ugrupowanie doskonale przystające do obyczajowości większości elektoratu.Te bezkonkurencyjne i oczywiste zalety zalety AWPL są celowo pomijane przez tychże “obiektywnych”.
    Bardzo ładnie opisałeś Waść w poście (56)przedwyborcze zaczepki niektórych “internautów”.
    Serdecznie pozdrawiam

  59. łachmyt mówi:

    A co ty mowisz że cała Polska zazdrości. A mój szwagier mowi że nie zazdrosci i jego kolega zroboty też nie.Pojde jeszcze po sasiadach i popytam. Jak kogo znajde to dam tobie znac.

  60. Piotrek Trybunalski mówi:

    Astorio, krytykować nikt ci nie zabroni, nikt nie wycina twoich postów, nikt cię nie strącił do lochu ale licz się z tym, że ludzie nie będą milczeć czytająć twoje „rewelacje”. Tak się obruszasz, że ktoś cię nazwał megalomanem czy kowbojem, nazywasz to sowieckim metodami a sam bez przerwy obrażasz rzeszę ludzi kpiąc z ich wiary, nazywając niektórych personalnie, tylko w tym jednym poście, wariatami i dyletantami. To jakie są w takim razie twoje metody?
    Tak bardzo krytykujesz rządy AWPL i jej wpływ na gospodarkę i bezrobocie, ale pozwól, że ci przypomnę iż
    Rada Samorządu Rejonu Wileńskiego uchwaliła zmniejszenie stawki podatku dochodowego od osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Dzięki takiemu posunięciu zmniejszono bezrobocie,
    awedług danych statystycznych Urzędu Skarbowego Samorząd Rejonu Wileńskiego pod względem liczby nabytych zaświadczeń na prowadzenie działalności gospodarczej uplasował się na 6. miejscu wśród 60 samorządów Litwy. Jak widzisz to był bardzo dobry krok w stymulowaniu przedsiębiorczości i walce z bezrobociem. Chyba nie ma lepszego sposobu jak właśnie obniżenie podatków. Taki przedsiębiorca tworzy miejsce pracy dla siebie ale i zatrudnia innych ludzi, więc nie pisz że AWPL nie robi nic żeby tworzyć nowe miejsca pracy.
    Astoria wszystkie pozytywne fakty o samorządzie rejonowym albo przemilcza albo przeinacza. I to są fakty.

    Inwestycji jest bardzo dużo i są to inwestycje z myślą o mieszkańcach i dla polepszenia jakości ich życia. Jeśli Astoria chciałby żeby Wileńszczyzna była drugą Doliną Krzemową, to faktycznie może być zawiedziony, że powstają placówki oświatowe, ośrodki dla niepełnosprawnych, szpitale, przedszkola itp.
    Na koniec poproszę o link do tych twoich danych. PS jak słyszę o jakichś danych litewskich to przypomina mi się od razu ta ich “żonglerka” danymi na własne potrzeby.

  61. Zagłoba mówi:

    Być może Astoria (47.) nie zauważył, jakie epitety i “czułostki” są wypisywane o Kmicicu i kilku innych internautach, którzy śmią dobrze oceniać AWPL i jej działaczy. Oszołomy – to jedno z delikatniejszych określeń.
    Tak zmasowanej, konsekwentnej, miażdżącej (w większości nieuzasadnionej) nagonki, jakiej doświadcza AWPL na Litwie – w litewskich mediach, od wielu polityków i tzw. ekspertów – nie doświadcza dziś chyba nikt nigdzie. No może jedynie ostatnio Orbán smagany przez “postępową i nowoczesną” Europę.

  62. majka mówi:

    Jedynej słusznej partii i ideologii nie należy krytykować. Dzieci mówią po polsku pięknie jak Pani Rekść, przybywa ich w szkołach polskich. Jak się pójdzie do samorządu rejonu wileńskiego w jakiejś sprawie to sami specjaliści, ostatnio projekt budowlany podpieczętowano mi zaledwie w ciągu 5 tygodni. Starostwa kwitną życiem kulturalnym i gospodarczymi inicjatywami. Przez tydzień dzwoniłam pod podany w KW numer w sprawie dofinansowania dla jednmoosobowych firm z rejonu, niestety nikt nie odebrał, ani nie odpisał na e-maila. Nieszkodzi. Litwini dzięki ciężkiej pracy polityków AWPL coraz bardziej nas nie lubią, nieszkodzi. Polska, oprócz kilku ostatnich senatorów, już nawet nie składa deklaracji. Dzięki Ci Partio!

  63. Kmicic mówi:

    do majka 62:
    Czy odwiedzasz też litewskie urzędy, by odzyskać własną rodzinną ziemię? Ile to trwa i jak jesteś traktowana ?
    Czy powiesiłaś w swojej pracy i na własnym domu dwujęzyczną tablicę , również w Twoim ojczystym -polskim języku ?
    Czy wolno w tych litewskich urzędach urzędnikom rozmawiać z Tobą i załatwiać wszystko po polsku ?,- rejon tradycyjnie ze zwarcie zamieszkującą polską ludnością.

  64. majka mówi:

    Czyli uważasz, że jest dobrze, bo Litwini są jeszcze gorsi? Czy mamy budować swój wizerunek na porównywaniu sie do kogoś? Nie uczyła Cię mama, “nie porównuj się do gorszych, a bierz przykład z lepszych”? to, że ktoś jest gorszy nie czyni nas lepszymi

  65. majka mówi:

    Uważam, że uzasadniona krytyka władzy jest potrzebna, wręcz niezbędna do normalnego funkcjonowania społeczeństwa demokratycznego. Według mnie AWPL rości sobie prawo wypowiadania się w imieniu każdego Polaka mieszkającego na Wileńszczyźnie. Ja lubię i szanuję Litwinów, uważam, że nie powinno się mieszać państwa z religią, uważam, że polska społeczność na Litwie rozwijała by się lepiej i szybciej, gdyby AWPLZPL dopuścił do jakichkolwiek stanowisk ludzi myślących inaczej – pluralizm rodzi kreatywność, nowe pomysły, świeże spojrzenie. Niestety ze strachu o ewentualną konieczność podzielenia się władzą zrodził się ideologiczny monolit, żywy trup – wystarczy spojrzeć na Polską Macierz Szkolną, czego dokonała, jak funkcjonuje, co robi…

  66. majka mówi:

    czemu oprócz forów internetowych nikt nigdzie nie ma prawa ich skrytykować? Czy ktoś kiedyś widział w Tygodniku Wileńszczyzny, Naszej Gazecie, Magazynie Wileńskim jakąś krytykę AWPLZPL? Nie, bo to są ich własne gazety. Czy to jest normalne?

  67. Kmicic mówi:

    Do dziwnie znajomej majki 66:
    AWPL,ZPL, Macierz Polską, EFHR, Forum Rodziców Szkół Polskich i w ogóle Polaków na LT, wystarczająco krytykują WSZYSTKIE(!) media litewskie.To nawet nie jest krytyka , to nawet nie jest nagonka, to zaplanowana strategia kodująca w lt społeczeństwie etniczną nienawiść do wszystkiego co polskie.I to trwa już 20 lat..
    ps.
    Ze swomi pytaniami zgłoś się do czołowych mediów lt. – dlaczego nie piszą niczego dobrego o polskiej rdzennej mniejszości ?
    Tam kieruj swoje pytania.

  68. Senbuvis mówi:

    majka – normalnie będzie wtedy, gdy zaczniesz wydawać własną gazetę, wtedy krytyka AWPL będzie na pierwszej stronie, zawsze na pierwszej stronie. Nie czekaj aż inni zrobią coś za ciebie – weź sprawy w swoje ręce.

  69. do majki mówi:

    To jest normalne, bo jak napisalas to sa ICH gazety, nie jest normalne, ze takiej krytyki nie ma w Kurierze Wilenskim.

  70. do Senbuivs mówi:

    A jakie byłyby statystyki, gdyby nie było AWPL tylko partie ogólnolitewskie, gdyby nie było Macierzy Szkolnej i ZPL.?””

    Sluszna uwaga, ale tez mozna zadac pytanie: Ä jakie statystyki bylyby gdyby w polskim srodowisku istnialy autentyczne media, ktore pisza nie tylko laurki ku chwale Wodza, ale i krytyczne artykuly (nie tylko o Litwinach)? Gdyby istniala konkurencja polityczna? Gdyby w ZPL istniala dyskusja a nie jednomyslne “hailowanie”na czesc Prezesa?”Byc moze duzo lepsze niz obecne? Ostatecznie polskie szkolnictwo, liczba dzieci w szkolach roslo najszybciej w pierwszej polowie lat 90-ych, odzyskujac dzieci ze szkol rosyjskich, gdy w polskim srodowisku wrzalo, gdy bylo duzo charyzmatycznych liderow o nieraz calkowicie przecwistawnych pogladach? Istanialy rozne gazety, rozne opcje?

  71. majka mówi:

    Niestety nikt w szanownej RP nie dostanie dotacji na gazetę krytykującą ogólnie panującą władzę i jej partię. Dlatego właśnie, ze strachu o dotację, jak przypuszczam, nie krytykuje się WODZA na łamach KW.

  72. pšv mówi:

    Czy tylko mnie niepotrafiące wymyslić sobie nawet nick’a anonimi “do …” kojarzą się z (pro)litewskim gównem?

  73. Kmicic mówi:

    do majka 71:
    Rozumiem ,że jesteś za nie mówieniem prawdy o litewskim , jaskrawym antypoloniżmie ?
    Walkę Polaków o należne im prawa też byś pominął ?
    Czyli chciałbyś zamienić KW w gadzinówkę zeszmaconego Maciejkańca ?

  74. Astoria mówi:

    @ Kmicic:

    Gadzinówka oznacza prasę kontrolowaną przez władzę i postrzeganą jako kolaboracyjną. W tym sensie – moim zdaniem – ani “Kurier Wileński” ani portal Maciejkiańca nie są gadzinówkami. Te publikatory są wolne i promują to, co ich prywatni właściciele uważają za stosowne. Portal Maciejkiańca jest dotowany przez Litwę, ale o takie dotacje zabiega też pozbawiony ich “Kurier Wileński”. A więc ta gazeta nic przeciwko nim z zasady nie ma, a sprzeciwia się jedynie niesprawiedliwej arbitralności ich przyznawania przez Litwę.

    “KW” umożliwia istnienie tego wolnego forum dyskusyjnego, z którego korzystam w sposób wolny i nieograniczony cenzurą, mimo iż często narzekam na jakość gazety. To wielki plus “KW”. Z drugiej strony, nie ulega dla mnie wątpliwości, że “KW” jest tubą AWPL, gdyż w tej gazecie jest niemożliwym znaleźć jakąkolwiek krytykę partii i polityków AWPL. Bycie tubą nie jest równoznaczne z byciem gadzinówką. Gadzinówkami są media kontrolowane przez AWPL. “KW” jest tylko tubą AWPL – z prywatnego wyboru właściciela i redakcji gazety.

  75. Astoria mówi:

    @ pšv:

    –>Czy tylko mnie niepotrafiące wymyslić sobie nawet nick’a anonimi „do …” kojarzą się z (pro)litewskim gównem?

    Ponieważ przyjacielsko poprawiłeś mojego orta, to czuję się przyjacielsko zobowiązany poprawić twoje:

    anonimi–>anonimowie
    nick’a–>nicka

    Poza tym, jeśli to prawda, że jesteś nauczycielem, to czy nie za dużo w twoich komentarzach etnicznych stereotypów i skatologii. Przyznam, że czytając takie komentarze nauczyciela, miałbym wątpliwości przed oddaniem swoich dzieci pod jego kuratelę. Pragnę ci również zwrócić uwagę, że coraz powszechniejszym na świecie jest śledzenie przez pracodawców aktywności pracowników w internecie. W USA etniczne, rasistowskie i wulgarne komentarze pracownika w internecie, nawet w jego czasie prywatnym, są podstawą do wyrzucenia z pracy. Nie wyobrażam sobie, żeby nauczyciel w Nowym Jorku pozostał nauczycielem po komentarzu takim, jak twój. Gdyby jego personalia zidentyfikowała FBI lub NYPD – co nie jest wcale takie trudne – to straciłby pracę następnego dnia.

  76. Zagłoba mówi:

    Właściwie, czego chce majka, wie ona sama, albo i to nie.
    “Litwini dzięki ciężkiej pracy polityków AWPL coraz bardziej nas nie lubią” – wyrokuje.
    Czytając jej wpisy mam głębokie przekonanie, że gdyby w kontaktach z Litwinami społeczność polską reprezentował ktoś tak subtelny i wyważony w opiniach jak majka, to Litwini by nas znienawidzili. Całkowicie i nieodwracalnie. I mieliby niestety rację.

  77. Kmicic mówi:

    do astoria 74:
    Prawdziwą “tubą” AWPL są Polacy na LT , którzy na AWPL coraz bardziej masowo głosują. “Tubą” AWPL są też coraz częściej inne narodowości, w tym i Litwini, którzy doceniają uczciwość, konsekwencję i szczerą dbałość tej partii o wszystkich obywateli wspólnego państwa:
    http://www.awpl.lt/index.php?option=com_content&view=article&id=258%3Avaldemar-tomaevski-mes-nesakome-kad-reikia-gyventi-siningai-mes-taip-gyvename&catid=42%3Aaktualia&Itemid=59&lang=pl
    “Waldemar Tomaszewski: „Nie mówimy, że trzeba żyć uczciwie. My tak żyjemy.” ”
    ps.
    Pomimo bladego krętactwa sam określiłeś gadzinówkę kolaboranta- M gadzinówką(2 razy).

  78. Kmicic mówi:

    pśv 72;
    rozumiem o kim mówisz.

  79. pšv mówi:

    tio Astoria
    1. Za gramatykę dzięki.
    2. Kiedy USA zacznie bombardowanie mojej wioski? Powodem będą ogłoszone czystki etniczne, przyznanie mnie sprawcą 9/11 czy zgromadzona u nas w szkole broń masowego rażenia? Tylko Chuck’a Norris’a do nas nie wysyłaj – nie zdzierżymy, uznamy go Čaku Noriu i się zlituanizujemy ku Twojej radości.

  80. Astoria mówi:

    @ pšv:

    USA się wycofują z Europy. Licz raczej na bombardowanie Litwy przez Rosję…cenami gazu, prądu i pośrednio ropy.

    Mnie jest wszystko jedno czy się lituanizujecie, rusyfikujecie, czy polonizujecie. To wasze wybory. Fakty są takie, że garnęliście się do polskości za Sowietów i w latach 90. Od roku 2000 liczba uczniów w polskich szkołach zaczęła spadać, z 22 do 13 tys. dzisiaj i maleje o około tysiąca rocznie. Połowa z was gada w domu po rosyjsku. Jeden na dziesięczu czyta i ogląda coś po polsku. Systematycznie się depolonizujecie, lituanizujecie, pozostając w znacznym stopniu zrusyfikowanymi. Jeśli to są problemy, to są wasze problemy, nie moje. Wasza jedyna partia, z jedynym wodzem, nie potrafiła tym procesom zapobiec, szczególnie w rejonach, którymi rządzi – które zasadniczo monopolistycznie kontroluje – od kilkunastu lat. Polityków trzeba rozliczać. Szczególnie łatwe jest to w demokracji. Wy polityków AWPL nie rozliczacie, ale ich głaskacie po głowie na swoją, ewidentnie, zgubę.

  81. Kmicic mówi:

    do Astorii 80:
    Czyli proponujesz wojnę z LT, by uzyskać pęłnię praw i uznanie języka polskiego jako pełnoprawnego – lokalnego ?
    Powodzenia..

  82. Piotrek Trybunalski mówi:

    do majka: we wszystkich urzędach, czy to w Polsce czy na Litwie, obowiązują pewne procedury i dlatego załatwienie pewnych dokumentów trochę trwa. AWPL wypowiada się w imieniu swoich wyborców, z twoich wypowiedzi wynika, że nie głosujesz na tą partię, więc w czym problem? Nie chcesz mieszania polityki i religii, głosuj na tych, którzy tego nie robią, twoje prawo, ale zauważ że ludzie wierzący też mają swoje prawa. Mało ci krytyki AWPL w litewskich gazetach, że tak bardzo przeżywasz, że ktoś pisze o nich pozytywnie? Jak widzisz są ludzie myślący inaczej niż ty i tu cię boli.

  83. Piotrek Trybunalski mówi:

    do “do Senbuvis” : a czy oprócz AWPL nie istniały inne partie? Co się z nimi stało? Wyborcy mieli wolny wybór i wybrali AWPL, sami zdecydowali co jest dla nich lepsze i myślę, że to był bardzo dobry wybór.

  84. Astoria mówi:

    @ Kmicic:

    Wojnę pozostawiam tobie. Nie mam drewnianej szabelki i nie lubię wymachiwać patykiem.

    Nie to, żebym był temu przeciwny, ale co zmieni uznanie polskiego jako pełnoprawnego-lokalnego? Połowa Polaków na Litwie, która gada w domu po rosyjsku, nagle przestanie? Zacznie czytać polskie gazety? Niedawno Sąd Administracyjny w sprawie sponsorowanej przez EFHR zawyrokował – jeśli dobrze rozumiem decyzję – że polski jest dozwolony jako dodatkowy w pismach urzędowych. Czy samorządy kontrolowane przez AWPL wystawiajają pisma urzędowe po litewsku i po polsku? Co im w tym przeszkadza?

    Popieram pisownię nazwisk po polsku. Ale ilu by z tego w praktyce skorzystało? Tylu co z Karty Polaka – 2,5%?

    W sprawie zwrotu ziemi nie znam wiarygodnych danych, ale raczej ewidentnie Polacy są dyskryminowani. Pytanie co z tym fantem robi AWPL, która rządzi polskimi rejonami od kilkunastu lat i jest w rządzącej koalicji w Wilnie? Nic nie słyszę, żeby cokolwiek zrobiła i robiła. Tak, tak, wiem – to sprawa sądów, nie nasza. Czy tą sprawą zajmuje się sponsorowane przez RP EFHR?

    Polskie szkolnictwo sypie się od lat, niezależnie od ustawy oświatowej.

  85. Kmicic mówi:

    do astoria :
    “Co zmieni uznanie polskiego języka za pełnoprawny urzędowy?” – Nie Twoja sprawa .Zostaw to Polakom na LT, którzy od lat o to walczą. Jakie to będzie miało znaczenie dla całej LT ?- Z faszyzującego antypolskiego pańtwa stanie się normalnym krajem szanującym odrębność innych nacji. Proste ?
    Znowu posuwasz się do insynuacji w stosunku do AWPL w stylu Maciejkańca i Widackiego..Chyba masz fobię 🙂 .
    Nie odpowiadają Ci wartości katolickie ,które kultywują nadwilejscy Polacy ?
    Nie podoba Ci się uczciwość i konsekwencja tej partii ?
    Od lat zwrotem ziemi w polskich rejonach zawiadują antypolskie władze LT i ani razu nie dopuszczono, by najważniejsze decyzje zależały od reprezentantów Polaków.
    Polskie szkolnictwo(i polski język) od 20 lat jest oficjalnie i nieoficjalnie ,wszechstronnie i wielopłaszczyznowo, dyskryminowane, a lt na wszelkie sposoby wspierane. – I dobrze wiesz o tym.
    Zajmujesz się taką tania demagogią ?
    Chwała Wilniukom ,że pomimo takiej wieloletniej nagonki na polskie szkoły i polski język , tyle jeszcze zdołali ocalić.
    ps.
    A ja mam wrażenie ,że to cała LT się sypie, szczególnie przy takich rządach. I wcale mnie to nie cieszy.

  86. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Astorio, przeinaczasz fakty. Samorządy mogą od osób fizycznych przyjmować pisma w jakimkolwiek języku, w tym po polsku ale już od organizacji czy instytucji tylko w języku państwowym. To jedna sprawa, a druga jest taka, że odpowiedź czy to dla osoby prywatnej czy instytucji, samorząd musi udzielić już tylko w języku litewskim.

  87. Astoria mówi:

    @ Kmicic:

    –>„Co zmieni uznanie polskiego języka za pełnoprawny urzędowy?” – Nie Twoja sprawa. Zostaw to Polakom na LT…

    O tym, co jest albo nie jest moją sprawą, to pozwolisz, że będę decydował sam. Wypowiadam się wyłącznie we własnym nicku, gdy ty ciągle sugerujesz, że wypowiadasz się w imiemiu Polaków na Litwie i Polaków w Polsce i Bóg wie kogo, nie posiadając na to mandatu od nikogo.

    Zgodnie z decyzją Państwowej Inspekcji Językowej (nie Sądu Administracyjnego, jak błędnie napisałem) nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pisma urzędowe na Litwie były również w języku polskim, o ile są tłumaczeniami oryginalnych dokumentów w języku państwowym. Tu o decyzji:

    http://kurierwilenski.lt/2011/10/11/inspekcja-oczyszcza-ministra-z-pisania-po-polsku/

    Nic nie stoi na przeszkodzie zatem, żeby pisma urzędowe samorządów rejonu wileńskiego i solecznickiego były dwujęzyczne: po litewski i po polsku. Czy polskie samorządy z tego korzystają? Może się tu wypowiedzą osoby, które tam mieszkają, czy otrzymują pisma z samorządów kontrolowanych przez AWPL po polsku.

    Wątpię, by to miało nawet sens, bo skoro połowa Polaków na Litwie rozmawia po rosyjski nawet w domu, to ilu Polaków z rejonu wileńskiego byłoby zdolnych przeczytać pismo urzędowe w języku polskim ze zrozumieniem? W skrajnie zrusyfikowanym rejonie solecznickim, zapewne zdecydowana mniejszość to potrafi.

    –>Znowu posuwasz się do insynuacji w stosunku do AWPL w stylu Maciejkańca i Widackiego..Chyba masz fobię 🙂

    Twoje skojarzenia, to nie moja sprawa.

    –>Nie odpowiadają Ci wartości katolickie, które kultywują nadwilejscy Polacy?

    Nie wszyscy Polacy są katolikami. Religia jest prywatną sprawą i partia polityczna, szczególnie gdy ma władzę, nie powinna promować kultu religijnego, tak samo jak nie powinna promować laickości. Religia powinna być odseparowana od polityki. Co w żadnym razie nie zakazuje politykom uczestniczenia w obrządkach religijnych, tak samo jak świeckich.

    –>Nie podoba Ci się uczciwość i konsekwencja tej partii?

    Nic mi nie wiadomo o nieuczciwości polityków AWPL. Uczciwość w polityce jest supercenna i za to AWPL ma duży plus. Natomiast konsekwencja z jaką bezmyślni politycy AWPL i prezesi PMS prowadzą polskie szkolnictwo do ruiny jest zadziwiająca. Podobnie zadziwiająca jest konsekwencja samorządów kontrolowanych przez AWPL w utrzymywaniu polskich rejonów w permanentnym zacofaniu. Jeszcze bardziej zadziwiająca jest zgoda na to polskich wyborców i twoja.

    –>Od lat zwrotem ziemi w polskich rejonach zawiadują antypolskie władze LT i ani razu nie dopuszczono, by najważniejsze decyzje zależały od reprezentantów Polaków.

    AWPL rządzi dwoma rejonami od kilkunastu lat i jest obecnie w koalicji rządzącej Wilnem. Proszę o jakikolwiek dowód inicjatywy AWPL w tej sprawie. W rejonach wiejskich AWPL czasem o tym gada, ale nie wykazuje żadnej inicjatywy, żeby coś zmienić. Ma do dyspozycji ziemię samorządową, którą mogłaby rozdać i wiele innych sposobów postawienia się państwu litewskiemu. AWPL jest mocna w gębie, a nie w czynach. Zresztą, będąc obecnie w koalicji rządzącej Wilnem, gdzie istnieje największy problem ze zwrotem ziemi Polakom, AWPL nie jest nawet mocna w gębie. Milczy. Nic nie robi, żeby ten problem rozwiązać. Nic. Zero. To po co jej władza, której nie umie lub nie chce wykorzystać?

    –>Polskie szkolnictwo(i polski język) od 20 lat jest oficjalnie i nieoficjalnie ,wszechstronnie i wielopłaszczyznowo, dyskryminowane, a lt na wszelkie sposoby wspierane. – I dobrze wiesz o tym.

    I tak i nie. Litwa prowadzi politykę asymilacyjną, ale jednocześnie umożliwia istnienie polskich szkół w liczbie zależnej od chętnych. Chętnych ubywa od 12 lat katastrofalnie szybko. Polskie szkolnictwo się sypie samo z siebie. Sami Polacy stracili do niego zaufanie. Najwięcej dzieci posłali do polskich szkół w roku 2000 (22,5 tys.), a i to nie stanowiło nawet połowy polskich dzieci. W ubiegłym roku posłali zaledwie 13,5 tys. Oblicz sobie sam, jaki to procent polskich dzieci na Litwie.

    –>Zajmujesz się taką tania demagogią ?

    Opinię zawsze można uznać za demagogię; to kwestia gustu. Ale ja opieram opinie na danych, które cytuję z oficjalnych źródeł. Nigdy tych danych nie podważyłeś, bo nie istnieją prawdziwsze.

    –>Chwała Wilniukom ,że pomimo takiej wieloletniej nagonki na polskie szkoły i polski język , tyle jeszcze zdołali ocalić.

    Co to za nagonka w porównaniu do zdelegalizowania polskich szkół i języka polskiego w zapisie łacińskim za czasów caratu w XIX w.? Wtedy polskość na Litwie była silna i przetrwała bez problemu na wysokim poziomie. Obecna mniejszość polska na Litwie jest karykaturą tamtej mniejszości polskiej. Jest to mniejszość uciekąjąca od polskości: od polskiej prasy, książek, telewizji, od polskiej kultury i od polskich szkół. Masowo.

    I na ten stan rzeczy przystaje i na ten stan rzeczy się godzi, i niczego, by to zmienić, nie robi: AWPL, PMS, ZPL i cała etnokoteria polska na Litwie z pomagierami z zewnątrz, jak ty, i ta, niby niezależna, gazeta na dokładkę.

    Trudno o bardziej durnowatą politykę ropolską, której efektem jest odchodzenie Polaków od polskości.

    –>A ja mam wrażenie ,że to cała LT się sypie, szczególnie przy takich rządach. I wcale mnie to nie cieszy.

    Mam podobne wrażenie. Jeszcze z 10 lat takiej litewskiej polityki, a Litwa będzię kolonią Rosji. Już teraz 70% obywateli woli mieć co do garnka włożyć od suwerenności. Co kraj to obyczaj. To oznacza zupełną klęskę konserwatystów i nacjonalistów z Landsbergisem na czele. Popularność Landsbergisa na Litwie jest podobna do popularności Tomaszewskiego, warto zauważyć. Jak można z tego wnosić, większość społeczeństwa litewskiego to nie nacjonaliści i idealiści, ale realiści. Część z tych ostatnich po prostu ucieka z kraju.

  88. Astoria mówi:

    *propolską

  89. Astoria mówi:

    @ Kazimierz Kransztadzki:

    –>odpowiedź czy to dla osoby prywatnej czy instytucji, samorząd musi udzielić już tylko w języku litewskim.

    Nie musi. Zgodnie z decyzją Państwowej Inspekcji Językowej (link do artykułu w poście do Kmicica) samorząd rejonu wileńskiego, solecznickiego i każdego innego samorządu na Litwie może do oficjalnych pism w języku litewskim dołączać tłumaczenie polskie, a nawet – jeśli dobrze rozumiem decyzję PIJ – może oryginał litewski trzymać w szufladzie i wysłać pismo urzędowe wyłącznie w języku polskim, jak to zrobił minister oświaty i nauki Gintaras Steponavičius. Czy samorządy wileński i solecznicki mają druki urzędowe i wysyłają pisma urzędowe w języku polskim? Jeśli nie, to czemu nie?

  90. bywalec mówi:

    Do Astorii:
    piszesz, że “Wątpię, by to miało nawet sens, bo skoro połowa Polaków na Litwie rozmawia po rosyjski nawet w domu, to ilu Polaków z rejonu wileńskiego byłoby zdolnych przeczytać pismo urzędowe w języku polskim ze zrozumieniem” to jest nieprawda, bo wszyscy rozumieją po polsku. większosć ukończyła polskie szkoły. Na Wileńszczyźnie jest taka sytuacja, że faktycznie w domu czy ze znajomymi rozmawia się albo takim dziwacznym mixem polsko – rosyjsko – litewski, albo po rosyjsku czy litewsku (to jednak nadal nie jest duży procent). Więc ze zrozumieniem pisma nie ma problemu. Problem może być naprawdę z rozmawianiem np. z Polakiem z Polski, mniejszy zasób słów, rusycyzmy czy lituanizmy…

    Piszesz również “AWPL rządzi dwoma rejonami od kilkunastu lat i jest obecnie w koalicji rządzącej Wilnem. Proszę o jakikolwiek dowód inicjatywy AWPL w tej sprawie” no naprzykład jeden z liderów AWPL Kamiński odzyskał ziemię w Lazdynai (dzielnica Wilna), to się nazywa polityka małych kroków. Pierw swoim, a póxniej wszystkim pozostałym 🙂

  91. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astorii: powtarzasz ciągle o zacofaniu rejonu wileńskiego i pozostajesz jednocześnie głuchy i ślepy na pewne argumenty. Chcesz żeby tam budowano fabryki, zakłady i Bóg wie jeszcze co, nieważne, że w samym Wilnie stoją one nieczynne i opuszczone, AWPL ma wybudować nowe bo tak chce Astoria, a jak wybudują to powie, że to marnowanie pieniędzy podatników, bo przecież w Wilnie stoją nieczynne…
    Informacje takie np jak ta, że Rada Samorządu Rejonu Wileńskiego uchwaliła zmniejszenie stawki podatku dochodowego od osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą dzięki czemu udało się zmniejszyć bezrobocie, Astoria przemilczał, a wręcz obwiniał AWPL, że nie tworzy nowych miejsc pracy, a jak wiadomo obniżenie podatków stymuluje przedsiębiorczość. Według danych statystycznych Urzędu Skarbowego Samorząd Rejonu Wileńskiego pod względem liczby nabytych zaświadczeń na prowadzenie działalności gospodarczej uplasował się na 6. miejscu wśród 60 samorządów Litwy. Przedsiębiorcy dają pracę nie tylko sobie ale też zatrudniają innych, tworząc nowe miejsca pracy. Jednocześnie nie doceniasz w ogóle inwestycji samorządowych, mających poprawić jakość życia swoich mieszkańców. Zamiast szpitali, ośrodków dla osób starszych czy niepełnosprawnych, przedszkoli, szkół chciałbyś chyba same fabryki. No ale nic, myślę, że wyborcy doceniają działania AWPL.
    Przypomnę ci jeszcze, że sam premier Litwy wielce „brał się“ za Wileńszczyznę i jej rozwój gospodarczy. Możesz mi opowiedzieć o jego sukcesach w tej dziedzinie? Przecież według ciebie tylko AWPL nie potrafi przemienić rejonu w Dolinę Krzemową… Gdzie te fabryki wybudowane przez Kubiliusa, te wielkie zagraniczne inwestycje?

  92. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Astorio, AWPL zrobiła bardzo dużo w sprawie zwrotu ziemi prawowitym właścicielom. Do twojej wiadomości samorząd zajmuje się formowaniem działek a zatwierdza je apskirtis, co niestety hamuje proces zwrotu ale AWPL udało się i tak dużo co zrobić np. ujednolicić system kartografii (był różny w samorządzie i apskirtisie), co pozwoliło przyspieszyć zwrot ziemi. Wyciągnij wnioski sam z faktu że jak kiedyś AWPL była w koalicji udało się sformować kilkaset działek do zwrotu, a przez kolejne 2 lata, kiedy AWPL już nie była w koalicji proces zwrotu ziemi właściwie sie zatrzymał, bo sformowano zaledwie kilkanaście działek do zwrotu.

  93. łachmyt mówi:

    Ty Piotrek Trybunalski, dawaj my teraz wybierzem tech co umiejo Krzemowe Doline u nas zrobic a nie tech co tylko szkoly. Bedzie robota bendo dzeciuki bedo szkoly.

  94. Astoria mówi:

    @ Kazimierz Kransztadzki:

    –>AWPL zrobiła bardzo dużo w sprawie zwrotu ziemi prawowitym właścicielom. Do twojej wiadomości samorząd zajmuje się formowaniem działek a zatwierdza je apskirtis, co niestety hamuje proces zwrotu ale AWPL udało się i tak dużo co zrobić np. ujednolicić system kartografii (był różny w samorządzie i apskirtisie), co pozwoliło przyspieszyć zwrot ziemi.

    Wynika z tego, że samorząd nie tylko może, ale wręcz ma istotne osiągnięcia w zwrocie ziemi. Tymczasem pół roku temu argumentowałeś w odpowiedzi do hema:

    “Co do zwrotu ziemi to pięknie wiesz, że to nie od samorządu zależy ale chcesz wprowadzić w błąd ludzi nieuświadomionych aby byli nastawieni przeciwko AWPL”.

    Komu wierzyć? Któremu Kazimierzowi Kransztadzkiemu? Przyznam, że bardziej mnie przekonują argumenty hema, który sytuację zna lepiej ode mnie, bo na Litwie mieszka. Tak pisał w odpowiedzi do ciebie:

    “2. Zwrot ziemi. Wiemy , że w latach 2000-08 (2 kadencje) podczas bytności AWPL w składzie krajowej rządzącej kaolicji, poseł Tomaszewski, onże przewodniczący Sejmowej komisji d.s. zwrotu ziemi na Wileńszczyżnie zarejestrował tylko jeden projekt ustawy – Ustawa o ochronie życia poczętego.
    Może jeszcze coś, to napisz, podaj link gdzie szukać informacji o zwrocie ziemi.
    Dalej „przenosiny” ziemi (od roku 1998).Skandal wybuchł, że 40 proc. ziemi w rejonie wileńskim oddano dla przybyszy, gdy tej ziemi do zwrotu już zabrakło prawowitym właścicielom. A dotychczas władze rejonu nic nie słyszały i nic nie wiedziały? Co?
    A i dzisiaj nikt poprawek o przenosinach w ustawie nie anulował. Na co czekacie, gdzie inicjatywy posłów z ramienia AWPL?
    3. Wilno. Znów mącisz wodę.
    M. in. wspomniane niszczejące wileńskie zabytkowe nekropolie.
    Ubiegła kadencja – lata 2007-09 – AWPL u władzy. Dalej mała przerwa – lata 2010-11 – AWPL znów u władzy. Lata 2007-11 – okres za który przed wyborcami nie złozono żadnego sprawozdania.
    I dzisiaj AWPL w Wilnie u władzy. Ile stołków przejeliście – apartamenty, limuzyny, sekretarki, komputery, telefony – ach jak przyjemnie kołysać się wśród fal.A na jakich warunkach i co z tego będą mieli szeregowi wilnianie?
    Pokażcie nareszcie ludziom te wasze „tajne protokoły” umów kaolicyjnych”.

    Cytaty stąd:

    http://kurierwilenski.lt/2011/08/24/studia-polonistyczne-na-litwie-coraz-mniej-popularne/

    Rodzi to pytanie zasadnicze, jaki pożytek mają Polacy na Litwie z AWPL i Tomaszewskiego? Polskie szkolnictwo, finansowane przez RL, dotowane przez RP i kontrolowane przez AWPL i zależną od niej PMS, sypie się od 12 lat i za pół pokolenia pozostaną z niego szczątki. Kontrolowane przez AWPL samorządy nie posiadają żadnej wizji rozwojowej, utrzymując polskie rejony w pemanentnym zacofaniu gospodarczym. Zerowa urbanizacja, brak nowotrzorzonych miejsc pracy i przez to wyższa od średniej litewskiej stopa bezrobocia i życia z zasiłków. Brak rozwoju bazy turystycznej i zasadniczo czegokolwiek, co świadczyłoby o postępie w jakimkolwiek kierunku. Przy tym stawianie na nieopłacalne rolnictwo na niewydajnej ziemi.

    Gdy AWPL rządzi, to źle rządzi. Gdy Tomaszewski był w Sejmie, w komisji ds. zwrotu ziemi, to co zrobił? Co zrobił w Europarlamencie, poza wygłoszeniem pięciominutówki? Co zrobili dla Polaków radni AWPL w rządzącej Wilnem koalicji? AWPL gada, ale nic konkretnego nie robi, maskując swoje nieróbstwo gadaniem.

    Ponieważ trwa to już od kilkunastu lat, trudno nie zgodzić się z hemem, że jedyną korzyść z władzy AWPL mają jej politycy i nikt poza nimi. Władza dla władzy i związane z tym apanaże wydają się być jedynym osiągnięciem Tomaszewskiego, AWPL, PMS i na dokładkę ZPL.

  95. Astoria mówi:

    @ Piotrek Trybunalski:

    Argumentowałem za wzrostem miejsc pracy. To chyba oczywiste, skoro w polskich rejonach bezrobocie jest wyższe od średniej krajowej. Natomiast nie przypominam sobie, żebym namawiał specyficznie do budowania fabryk lub kopii Doliny Krzemowej. Od wizji rozwoju gospodarczego są politycy, którzy do ich konkretyzacji i realizacji zatrudniają ekspertów. Ja się ograniczam do podważania kłamliwej propagandy awupeelowskiego sukcesu, której zaprzeczają oficjalne dane. Wielokrotnie te dane cytowałem, podając do nich linki. Wynika z nich niezbicie, że polskie szkolnictwo jest w stanie postępującego kryzysu, a polskie rejony pozostają w tragicznym dla ich mieszkańców zacofaniu gospodarczym. Pod kilkunastoletnimi rządami AWPL.

  96. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Astorio, czytaj ze zrozumieniem, nie od AWPL zależy bezpośrednia decyzja o zwrocie ziemi. AWPL robi co może żeby ten proces przyspieszyć tzn starano się uformować jak najwięcej działek do zwrotu, ujednolicono system kartografii itp. Więc argumenty, że AWPL jest winna niezwracaniu ziemi są zwykłym szkalowaniem i ma to tylko wprowadzić zwykłego obywatela w błąd. Ty powtarzając kłamliwe tezy niejakiego hema tylko pomagasz oczerniać partię, która walcząc z całą machiną państwową stara się pomagać ludziom, chcesz zniszczyć ostatnią “przeszkodę”, która stoi w obronie praw Polaków przed litewskimi nacjonalistami.

  97. Kmicic mówi:

    do astoria,kazimierz Kransztadzki..:
    Wnioski dwa,
    1*
    By zwrócić ziemię prawowitym właścicielom trzeba cofnąć wszelkie tranzakcje-grabieże związane z “przenosinami ziemi”, lub wyrównać wszelkie straty(wg. cen rynkowych) poszkodowanym.
    Wystarczy sięgnąć do przedwojennych map , by zorientować się ,że to ograbienie (z dorobku wielu pokoleń) polskich autochtonów ma przerażający zasięg.
    2*
    Uzyskanie dla języka ojczystego większości rdzennych mieszkańców LT statusu pełnoprawnego-lokalnego(wystarcza 5-10% populacji, jak w wielu krajach UE.).
    To rozwiąże wszelkie problemy polskich szkół i otworzy drogi awansu zawodowego dla dyskryminowanych absolwentów polskich szkół i uczelni.
    ps.
    Z astorii wyszło ostatnimi czasy “szydło z worka”.Okazało się ,że zwalcza nie tylko tożsamość narodową nadwilejskich Polaków , ale i sprzyja niszczycielom polskich szkół i nienawidzi AWPL, partii,która jest jedyną liczącą się i skuteczną reprezentacją polskiej mniejszości.
    Astoria kiedyś oceniany był jako umiarkowany “hamulcowy”, a tu kłamstwa wyjęte wprost z lt antypolskich mediów ,fobia na punkcie AWPL i jej liderów,
    “argumenty” w stylu Maciejkańca, Landsbergisa, Widackiego. FUJ…

  98. Kmicic mówi:

    Internautom polecam wczytanie się w fakty na stronie AWPL 🙂
    ps.
    Dobrze ,że polska młodzież ma możliwość podjęcia studiów w Macierzy , który to kraj wyrasta na jednego z najbardziej atrakcyjnych liderów w UE.
    Niestety masowo zmuszeni do emigracji absolwenci po lt szkołach nie mają takich możliwości. Muszą jechać do odległych kulturowo krajów , często “na zmywak”.
    Warto kończyć polską szkołę ,z wielu, wielu , względów..

  99. hem mówi:

    Zdawałoby się już dawno wszyscy przejrzeli czołowego awupelowskiego agitatora, ideologa i “teoretyka”, obrońcy praw partyjnej nomenklatury do wygodnego życia, etatowca K.Kransztadzkiego. A nie, nie uspokaja się, dalej szerzy dezinformację i uprawia tanią demagogię populistyczną.
    Twierdząc, że samorząd zajmuje się formowaniem działek a zatwierdza je apskritis (p.92), wypisuje kolejne bzdury. Bo to Rada samorządu zatwierdza plany detaliczne sformowanych działek, a dalsze decyzje o zwrocie zapadają w apskritisie (dzisiaj Nacionalinė žemės tarnyba).
    Własnie w apskritisie, w latach 2000-08 w ramach umów kaolicyjnych z ramienia AWPL i zasiadali wicenaczelnicy do spraw zwrotu ziemi. Co im przeszkadzało w pracy? Dlaczego sytuacja ze zwrotem taka tragiczna?
    O działalności Tomaszewskiego na stanowisku przewodniczącego Sejmowej komisji do spraw zwrotu ziemi na Wileńszczyżnie już nie wspomnę. Ludzie nie doczekali się także odpowiedzi na pytanie: Kto przeszkadzał, albo co przeszkadzało Tomaszewskiemu, będącemu w składzie rządzącej kaolicji, zasiadającemu w Sejmie RL w latach 2000-08 ( 2 kadencje) wyjść z inicjatywą anulowania sławetnej poprawki o przenosinach ziemi (40 proc. ziemi do zwrotu w rejonie wileńskim, za zgodą samorządu, oddano dla przybyszy).

    do bywalec (90):
    –“…jeden z liderów AWPL Kamiński odzyskał ziemię w Lazdynai (dzielnica Wilna)…Pierw swoim, a pózniej wszystkim pozostałym”–
    Dodam:I tu apskritis nie przeszkadzał.I nic w tym dziwnego, bo, kuzynek Kamiński jest osobą wielce zasłużoną dla miasta:
    W ubiegłej kadencji był doradcą mera paksisty Imbrasasa, gdy ten budował stadion Tysiąclecia w Szeszkinie, potem na stanowisku wicemera popierał konserwatystę Aleknę, gdy konserwatyści przyjmowali Ustawę o oswiacie.
    Dzisiaj na stanowisku wicemera wspiera Zuokasa, który obiecał zmniejszyć ceny za ogrzewanie w Wilnie o 20 proc. (a tymczasem wilnianie otrzymali rachunki o 50 proc. wyższe)…

    p.s. PMS:
    Tu sytuacja doprawdy trochę dziwna i dwuznaczna — Prezes PMS, emeryta Kwiatkowski, wyuczywszy (na wszelki wypadek) swoich dzieci i wnuków w szkołach litewskich, dzisiaj z namaszczenia AWPL kieruje oświatą polską na Litwie.

  100. Kmicic mówi:

    Widzę ,że już zaczynają pracę lt etatowcy (99), – wybory na horyzoncie 🙂
    Ciekawe czy (99) będzie obecny razem z rodziną na marszu i wiecu w obronie polskich szkół na LT 17-go marca ?
    I w jakiej roli?

    Warto by prześledzić skrupulatnie(!) drogę ,jak przybysze lt z głębi kraju masowo zagarnęli ziemię polskich właścicieli.Każde takie “przenosiny” to afera na pograniczy mafii-kryminału-polityki . Polecam tym bardziej stronę AWPL.lt 🙂

    Fakty z pięciu rejonów:

    Miasta Wilna:
    http://www.awpl.lt/index.php?option=com_content&view=article&id=270%3Asprawozdania-oddziaow-akcji-wyborczej-polakow-na-litwie&catid=42%3Aaktualia&Itemid=59&lang=pl

    Wileńskiego:
    http://www.awpl.lt/index.php?option=com_content&view=article&id=278%3Asprawozdania-oddziaow-akcji-wyborczej-polakow-na-litwie&catid=42%3Aaktualia&Itemid=59&lang=pl

    Szyrwinckiego:
    http://www.awpl.lt/index.php?option=com_content&view=article&id=273%3Asprawozdania-oddziaow-akcji-wyborczej-polakow-na-litwie&catid=42%3Aaktualia&Itemid=59&lang=pl

    Trockiego:
    http://www.awpl.lt/index.php?option=com_content&view=article&id=273%3Asprawozdania-oddziaow-akcji-wyborczej-polakow-na-litwie&catid=42%3Aaktualia&Itemid=59&lang=pl

    Solecznickiego:
    http://www.awpl.lt/index.php?option=com_content&view=article&id=276%3Awierzy-we-wasne-siy-i-nie-zwalnia-tempa&catid=42%3Aaktualia&Itemid=59&lang=pl

    ps.
    Mam nadzieję ,że tych linków prowadzących bezpośrednio do podsumowana roku na Wileńszczyżnie i w Wilnie admin nie wykreśli ?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.