11
Chętnych studiować w Polsce znów jest dużo

Zainteresowanie studiami w Polsce stale rośnie, konkurencja i w tym roku będzie duża Fot. archiwum ASRS

Sądząc z liczby maturzystów, którzy wzięli udział w spotkaniu informacyjnym dla osób zainteresowanych podjęciem studiów na uczelniach w Polsce, konkurencja podczas tegorocznej rekrutacji znów będzie duża. Zainteresowanie studiami w Polsce stale rośnie, liczba stypendiów rządowych jest jednak ograniczona. W roku ubiegłym stypendia Rządu RP otrzymało sześciu solecznickich absolwentów.

W trakcie zorganizowanego przez Wydział Konsularny Ambasady RP w Wilnie spotkania, jakie odbyło się 4 lutego br. w auli administracji samorządu rejonu solecznickiego, zostały m. in. przedstawione zasady rekrutacji, wymagane dokumenty i warunki, jakie należy spełnić, by móc ubiegać się o stypendium Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, kierunki studiów objętych programem stypendialnym, tryb zgłaszania się na studia w Polsce na warunkach stypendialnych, a także oferta poszczególnych uczelni. W spotkaniu wzięli udział mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz, kierownik Wydziału Konsularnego, radca-minister Stanisław Kargul, referent Wydziału Konsularnego Jolanta Sawczyńska-Kargul, dyrektor Biura Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej Bogusław Szymański, a także około 40 maturzystów, rodziców i nauczycieli.

Zagajając spotkanie mer rejonu Zdzisław Palewicz podziękował zebranym za kolejny rok konkretnych i potrzebnych ofert.

— Inwestujemy w to, co jest najważniejsze — w młodzież i naukę. W ciągu ostatnich lat na studia do Polski wyjechało kilkaset młodych osób. Dziękuję Konsulatowi za zorganizowanie tak ważnego spotkania, przedstawicielom uczelni za prezentowane oferty, a maturzystom życzę z nich skorzystać — powiedział mer rejonu Zdzisław Palewicz.

Zasady rekrutacji na studia do Polski przedstawił dyrektor Biura Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej Bogusław Szymański. O studia w Polsce mogą ubiegać się osoby narodowości polskiej, które ukończyły polskie szkoły (wyjątek stanowią osoby, zamieszkujące w miejscowościach, gdzie brak szkół z polskim językiem nauczania). Absolwenci składają dwa testy kierunkowe i po pozytywnej ich ocenie otrzymują stypendium Rządu RP na okres pięciu lat, są też zwolnieni od opłat za akademik.

Wnioski kandydatów na kształcenie w Polsce będą przyjmowane w Wydziale Konsularnym Ambasady RP w Wilnie od 12 do 30 marca, w godz. 9.00-13.00. Wzór wniosku oraz szczegółowa informacja na temat studiów jest dostępna na stronie internetowej Wydziału Konsularnego www.wilnokg.polemb.net w rozdziale Sprawy bieżące/Studia w Polsce.

Podczas spotkania własne oferty studiów zaprezentowało pięć uczelni polskich: Akademia Morska w Szczecinie, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. prof. E. Szczepanika w Suwałkach oraz Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. S. Tarnowskiego w Tarnobrzegu. Na niektórych z zaprezentowanych uczelni, tak jak na Akademii Morskiej, SGGW czy PWSzZ w Suwałkach, są studenci pochodzący z rejonu solecznickiego. Rekrutacja na te uczelnie odbywa się na zasadach obowiązujących studentów w Polsce. Praktycznie wszyscy nasi studenci studiujący na tych uczelniach są zwolnieni od opłat za naukę, otrzymują stypendia socjalne, jednak muszą płacić za akademik.

Po przedstawieniu informacji przez organizatorów oraz prezentacjach uczelni chętni mogli zadać pytania, uzyskać szerszą informację na temat studiów.

11 odpowiedzi to Chętnych studiować w Polsce znów jest dużo

  1. Kmicic mówi:

    To wspaniale ,że polska młodzież może podjąć studia w Macierzy ,w kraju, który to wyrasta na jednego z najbardziej atrakcyjnych liderów w UE.
    Niestety masowo uciekający z LT absolwenci po lt szkołach, nie mają takich możliwości. Muszą jechać do odległych kulturowo krajów , często „na zmywak”.
    Coraz bardziej warto kończyć polską szkołę ,z wielu, wielu , względów.. I wracać póżniej do siebie, do rodzin, na Wileńszczyznę,na Laudę.

  2. Joasia mówi:

    Zachęcam przed egzaminami do zajęć w Szkółce sobotniej w Lelewelu dla maturzystów – nauczyciele z Polski, znają program, jest geografia, historia, polski. Informacja na stronie polskaszkola.lt. W zeszłym roku tam chodziłam, teraz studiuję na Uniwersytecie Warszawskim, myślę, że bardzo mi pomogły te zajęcia

  3. pani mówi:

    6 stypendiów na cały rejon Solecznicki, to bardzo mało. Napewno są inne stypendia. Może też dostają się na studia do Polski na innych zasadach??

  4. Stokrotka mówi:

    Litwini powiadają, że polskie szkoły należy pozamykać, bo ich absolwenci nie mają przed sobą przyszłości. Kto jednak powiedział, że studiować trzeba na Litwie ? Z punktu widzenia rodziców posyłających dzieci do polskich szkół, ich pociechy mają lepsze perspektywy niż litewscy rówieśnicy.

  5. Kmicic mówi:

    Za kilka lat to i filia białostockiego uniwersytetu rozrośnie się i powstanie tu prawdziwa Alma Mater z wieloma wydziałami..A i status języka polskiego na LT zostanie podniesiony do pełnoprawnego-lokalnego.

  6. józef III mówi:

    po kilku latach “posuchy” – znów młodzież z Litwy ! Większość studentów Polaków (?) na naszych uczelniach to ob. Kazachstanu i Ukrainy

  7. mohort mówi:

    Wszystko pięknie, a w Polsce tymczasem ogranicza się w gimanzjach zgodnie z planem b. min. Oświaty Hall lekcje matematyki, polskiego, historii. Za to wiecej będzie o tym jak być pięknym, piekną.
    Kiedyś Hans Frank uważał, że Polakom dużo do szczęścia nie potrzeba. Wystarczy, że będą umieli liczyć do stu i się podpisać..

  8. Waldek z Gdańska mówi:

    Gdzieś słyszałem o buszującym “akwizytorze” wyższych szkół morskich z Polski. Może on podpowie jak dostać do na statki handlowe, jak ułozyc swoje zycie, jak być KIMŚ?

  9. augustyn mówi:

    Fajnie, beda mogli zapelnic fabryki angielskie, bo tam akurat brak rak do pracy. Tym latem jakos wedrowalem po UK. Jezu, w jednej fabryce to sami Polacy: Kaska ukonczyla prawo w Warszawie, a pracuje w fabryce, nosi skrzynie, pakuje orzechy, Malgosia akurat przyjechala, zeby na takie studie zarobic, Anka w ogole z mezem zwiala z Polski, bo nie mieli za co dzieci do szkoly wypuscic (oba po wyzszym). Jedyny Jedrzej tam sie dobrze czul, bo byl superwizerem, dostawal 3 razy tyle co oni i chodzil po fabryce jak paw (prawda nie wiem, czy mial wyzsze). Bylo chyba 3 z 10, co nie mieli zadnego wyksztalcenia, nawet nie umieli po angielsku (niektorzy tam pracuja od 2 lat) i ciagle sie pytali kumpli, co ten anglik powiedzial. A reszta Polakow tam sie czuje cudownie. Prawda mi jakos tak zostawil niesmak pewiem Anglik, co sie zapytal – Are you fucking Polish? Ja mowie przestraszone – Oh no. A tamten – Good, I hate those rats. Brrr… Innym razem to mi podchodzi, how are you? Ja mowie fine. Tamten – Are you from Poland? Mowie – some kind of, from Lithuania. Ten mi – Enjoy our benefits. 🙂 To roscmy dalej pokolenia benefitowcow.

  10. pani mówi:

    Augystynie. Zadroszcze ludziom pracujacym w UK. Nie zadroszce Anglikom zyjącym od pokoleń tylko na sojałach. I bez wykształcenia i bez pracy. A prawnicy w fabryce dobrze rokują kolegom pracownikom. Co do obrażliwych powiedzeń – takowe zdradzaja ludzi nizkich lotów umysłowych. Taki płaz chcący być gadem – krokodylem.

  11. Ali mówi:

    Augustynie, naucz się poprawnie pisać po polsku. Nie “tym latem” ale “tego lata”. Nie “oba po wyższym” ale “oboje po wyższym”.
    A poza tym wszystko w porządku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.