122
Prezydent Komorowski przyjeżdża na Litwę

Spotkania polskiego prezydenta z Polakami na Litwie dodają im otuchy i napawa nadzieją. Czasami zbyt wielką nadzieją... Fot. Marian Paluszkiewicz

W czwartek na Litwę przyjeżdża prezydent Polski Bronisław Komorowski.

W Wilnie weźmie on udział w oficjalnych obchodach Dnia Odrodzenia Niepodległości Litwy. Prezydenta Polski na uroczystości z okazji Dnia Odrodzenia Niepodległości Litwy zaprosiła prezydent Dalia Grybauskaitė.

Bronisław Komorowski weźmie udział m. in. w nabożeństwie w Katedrze Wileńskiej oraz w uroczystościach na Placu Daukantasa przed Pałacem Prezydenckim. Podobnie jak podczas ubiegłorocznej swojej wizyty na Litwie, tak też w tym roku prezydent Komorowski spotka się również z przedstawicielami polskiej mniejszości na Litwie. Tym razem prezydent RP odwiedzi Soleczniki, gdzie w Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego spotka się z miejscowymi Polakami.

— Przede wszystkim powiedziałbym, że bardzo mu współczuję — mówi „Kurierowi” prezes Polskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Solecznikach, Antoni Jankowski, zapytany, co chciałby przekazać polskiemu prezydentowi podczas jutrzejszego spotkania. Jak wyjaśnia zasłużony dla polskości na Litwie wybitny solczanin, prezydent jest postawiony w sztywne ramy dyplomacji swego urzędu i musi ważyć każde słowo.

— Polityk takiej rangi jest ograniczony zasadami pewnej gry dyplomatycznej i nie zawsze może powiedzieć co tak naprawdę czuje lub chce powiedzieć — zauważa Antoni Jankowski. Dlatego nie wiąże wielkiej nadziei, że wizyta prezydenta Polski cokolwiek zmieni w sytuacji polskiej mniejszości na Litwie.

— Mimo to, takie spotkania naszym rodakom są bardzo potrzebne, bo dodają otuchy i napawają nadzieją. Najważniejsze jednak, żeby ta nadzieja nie była zbyt wielką, bo nie raz spotykało nas wielkie rozczarowanie — mówi Antoni Jankowski.

Solczanie będą gościli polskiego prezydenta nieco ponad godzinę. Bo o godzinie 11 Bronisław Komorowski wyruszy w podróż do Wilna. Po drodze zatrzyma się na krótko w Jaszunach, gdzie na miejscowym cmentarzu złoży kwiaty na grobie wybitnego Polaka, rektora Uniwersytetu Wileńskiego, Jana Śniadeckiego.

W ubiegłym roku prezydent Bronisław Komorowski spotkał się ze społecznością polską na Litwie w Mejszagole Fot. Marian Paluszkiewicz

W Wilnie, na Placu Daukantasa, prezydent Polski weźmie udział w ceremonii wciągnięcia flag trzech krajów bałtyckich, gdzie też wygłosi krótkie przemówienie. Potem polska delegacja weźmie udział w Mszy św. w Katedrze Wileńskiej.

Przed odlotem do Warszawy prezydent Bronisław Komorowski w podwileńskich Ponarach uczci pamięć tysięcy wileńskich Żydów i Polaków pomordowanych podczas II wojny światowej przez nazistów i ich litewskich sprzymierzeńców.

Prezydent Komorowski tradycyjnie już uczestniczy w litewskich obchodach święta odrodzenia niepodległości 16 lutego. Tradycyjnie też spotyka się na Litwie z mieszkającymi tu Polakami. W ubiegłym roku prezydent Polski odwiedził Mejszagołę, gdzie spotkał się z polską mniejszością oraz odwiedził prałata Wileńszczyzny, śp. księdza Józefa Obrembskiego.

Prezydent Bronisław Komorowski, którego rodzina pochodzi z Litwy, zawsze podkreśla swoją sympatię do naszego kraju.

122 odpowiedzi to Prezydent Komorowski przyjeżdża na Litwę

  1. marek mówi:

    Ciekawe w jakim języku będzie ta msza św. w Katedrze?

  2. Kmicic mówi:

    Pan Jankowski pewnie zna z historii innych polskich polityków , którzy , jak było trzeba, nie przebierali w słowach.Dzisiaj też są tacy np. na Węgrzech.
    Nie współczułbym tak polskiemu prezydentowi, raczej twardo wymagał i żądał.
    Bardzo mnie ciekawi , czy prezydent Komorowski to samo powie publicznie w czasie państwowych uroczystości co powie Polakom w Solecznikach.
    Jak na razie minęły już prawie dwa miesiące od oddania prezydencji UE przez polskie władze, co miało niby hamować stanowcze reakcje polskiego rządu po całkowitym fiasku osławionej komisyji, a polskie władze- NIC.
    Miejmy nadzieję ,że nie jest to kolejna wizyta polskiego dostojnika mająca za cel spacyfikowanie protestów polskiej mniejszości przeciwko antypolskim zapisom w ustawie niszczącej polskie szkolnictwo.Jaka szkoda ,że nie mamy za Prezydenta mężczyzny Orbana, w miesiąc zrobiłby z tym porządek.
    Czekamy na dużo więcej niż tylko na kolejne słowa.Był czas, by się Pan przygotował Panie Prezydencie..

  3. Kmicic mówi:

    do marek:
    W katedrze zaprojektowanej i zbudowanej przez Polaków, dopóki kardynał Backis żyje,msze tylko po lt.Sam tak przyrzekł..

  4. Anonim 2 mówi:

    Panie Prezydencie Komorowski.Czas bronic Polaków Wilenszczyzny.dosyć usmieszków i bla,bla,bla

  5. ViP mówi:

    Pan Prezydent w sercu nosi ślad mordu w Ponarach. Po swoim stryju, Bronisławie tam zabitym przez nacjonalsitów litewskich na pamiątkę nosi Jego Imię. Ponary czas odkryć i pokazać światu, na nic tu sztywne ramy dyplomacji, tej na najwyższym szczeblu, kiedy pod Domem Kultury Polskiej biją Polaków młode pokolenia litewskich nacjonalistów.
    Najwyższa to już pora przypomnieć Litwie jej prawdziwą historię we współczesnej Europie.

  6. Jan mówi:

    Drżę z emocji,a tak naprawdę to Prezydent pomimo pewnych “dyplomatycznych reguł” jest też Polakiem i jak twierdzi – Kresowym.Chciałbym przypomnieć też że jako reprezentant wszystkich Polaków ma prawo,ba wrecz obowiązek pilnować interesów rodaków na całym świecie.Jeszcze żadnemu prezydentowi nie spadł włos z głowy,gdy wypowiedział się w obronie praw swych rodaków.W nawet wrogim kraju.

  7. Senbuvis mówi:

    Cytat: “Polityk takiej rangi jest ograniczony zasadami pewnej gry dyplomatycznej i nie zawsze może powiedzieć co tak naprawdę czuje lub chce powiedzieć — zauważa Antoni Jankowski. Dlatego nie wiąże wielkiej nadziei, że wizyta prezydenta Polski cokolwiek zmieni w sytuacji polskiej mniejszości na Litwie.”
    Czy Pan Jankowski uważa, że słowa zmieniają rzeczywistość? Tak tylko Sovieci uważali. Rzeczywistość zmieniają fakty. Dlatego p. Komorowski nie musi nic mówić. Niech działa.
    A msza będzie po litewsku. Bo dlaczego ma być po łotewsku czy estońsku?

  8. Kaligula mówi:

    Do Kmicica: Kmicic sienkiewiczowski też bywał nieodpowiedzialny…A co do nabożeństw w katedrze to zabronił kard. Sladkiewiczius, a później także bp Stepanawiczius, więc nic nowego.

  9. Warmiak52 mówi:

    do Kmicica.
    “Nie współczułbym tak polskiemu prezydentowi, raczej twardo wymagał i żądał.”

    Zawsze z uwagą czytam Twoje opinie i w zdecydowanej części podzielam je. Tym razem nie mogę się z Tobą zgodzić.Jeśli przyjmuje się zaproszenie na tak ważną uroczystość dla Litwinów jak Święto Niepodległości to nie można w takiej chwili czynić im dyshonorów. “Twarde” teksty źle byłyby przyjęte w cywilizowanym świecie i źle by służyło i Polsce i Polakom z Wileńszczyzny.
    Jest natomiast miejsce, gdzie można odnieść się zdecydowanie do polityki litewskiego rządu wobec mniejszości polskiej. Tym miejscem
    są Soleczniki, ale przede wszystkim są Ponary. Byłoby dobrze gdyby właśnie w miejscu kaźni Żydów i Polaków dokonanej przez hitlerowców i Litwinów, przypomnieć ten mord całemu światu.Ponary na Wileńszczyźnie powinny się stać dla Polaków tym czy jest Katyń w Rosji.

  10. Neron mówi:

    do Kaliguli : Sladkevicius był biskupem kowieńskim, a nie wileńskim. Metropolitą wileńskim był natomiast wspomniany Steponavicius. Po nim urząd objął Backis.

  11. Stokrotka mówi:

    Powiedz Pan coś o Polakach Panie Prezydencie ! Niczego Pan nie powiedział ? Nawet w Solecznikach ? To po co Pan tam pojechał ? Soleczniki to nie Jurata, ani Zakopane. W Solecznikach nie ma wywczasów. Tam Prezydent RP powinien powiedzieć coś o losie Polaków z Wileńszczyzny.

  12. tomasz mówi:

    Sam fakt tej wizyty w takiej formie i spotkania tam gdzie będą już jest wymowny i niejako siłą rzeczy wyciągający temat stosunków polsko -litewskich.
    Kmicic chciałby aby każdy wypowiadał się tak jak on na forum pod dość infantylnym (jak na ponad pięćdziesięcioletniego chłopa) pseudonimem.

    Podczas poprzedniej wizyty Komorowski zwrócił uwagę na sytuacje Polaków na Litwie i podczas tej też to zrobi.
    A już chrzanienie o pacyfikowaniu polskich protestów przez polskiego polityka jest…chrzanieniem właśnie. Na dodatek podważającym samodzielność litewskich Polaków.

  13. Jurgis mówi:

    # 2 Kmicic i #9 Warmiak52
    Bardzo rozsądne komentarze.
    Nie mam tylko pewności czy nie będzie jakiejś medialnej “szpilki”, ze strony litewskiej, takiej jak z ogłoszeniem w czasie ostatniej wizyty Prezydenta Kaczyńskiego uchwały Sejmasu w sprawie kontynuowania abolicji pisowni polskich nazwisk.

  14. Lubomir mówi:

    Przydałby się ktoś w rodzaju elekcyjnego Stefana Batorego. Byłaby sytuacja jak w Hiszpanii. Prezydent Asturii, prezydent Katalonii i król Hiszpanii. Prezydent Litwy, prezydent Polski i król, powiedzmy Konfederacji Polskiej, Konfederacji Państw Międzymorza.

  15. Warmiak52 mówi:

    13. Jurgis
    Nie sadzę, żeby Litwini pokusili się o jakąkolwiek “szpilkę”. Skończyły się czasy, kiedy to można było grać na nosie bezwstydnie i wileńskim Polakom i Polsce . Winę za to ponosił łatwowierny prezydent Lech Kaczyński i nieudolny premier Jarosław Kaczyński.Litwini wiedzą, że Komorowski jest ich jedyną nadzieją na w miarę poprawne stosunki z Polską. Pragmatyczny premier Tusk i zdecydowanie negatywnie nastawionym do litewskiej antypolskiej szef MSZ Radek Sikorski nie pozwolą się wodzić za nos, jak czyniono to z rządem PiS-u.Przypomnę tylko deklarację Tuska: “Relacje między Polską a Litwą będą tak dobre, jak dobre są relacje państwa litewskiego z polską mniejszością”.

  16. ben mówi:

    Będzie okazja pokazania się z prezydentem RP przed wyborami. Będzie okazja na “uściślenie stosunków” miedzy przedstawicielami AWPL a Kancelarią Prezydenta RP. Będzie okazja do ustalenia potencjalnych spotkań, dających możliwość zaistnienia tej partii w świadomości Polaków z RP. Itd.
    Ciekawe czy cokolwiek z takich możliwości zostanie wykorzystane przez polityków AWPL. Dziwne, że się tu na forum zapomina, że prezydent to nie tylko osoba, która tę funkcję sprawuje…

  17. Sowa mówi:

    ben
    Celne spostrzeżenie!, nie wiem tylko, czy machina wyborcza AWPL jest gotowa to przekuć w czyny.

  18. marek mówi:

    Senbuvis;
    “A msza będzie po litewsku. Bo dlaczego ma być po łotewsku czy estońsku?”

    Widzisz, jest taka dobra tradycja, że msze mogą być odprawiane w dwóch, albo i więcej różnych językach, w takich, w jakich modlą się ich uczestnicy, w tym wypadku byłoby to po litewsku i polsku. Często też są żeby nikogo nie urazić odprawiane po łacinie.

    Tak, tak, rozumiem, na Litwie takie coś jest niemożliwe, na Litwie to nawet sam Pan Bóg musi przestrzegać ustawy o języku państwowym.

  19. Kmicic mówi:

    do 16:
    Popieram.
    Do jurgis,Warmiak 9, 52 :
    Szpilek pewnie będzie kilka , jedna- to premiera teatralna wyszydzająca i porównująca Piłsudskiego z Dzierżynskim ,druga- pochód “narodowców”(pewnie tylko lekko wygładzony), co jeszcze ?
    Lt szanują wyłącznie stanowczość, jakiekolwiek grzeczności traktują jako słabość polskiego przeciwnika.
    Polecam sięgnąć do youtube i posłuchać co mówił Komorowski rok temu w Mejszagole i póżniej w Wilnie , i co mówił Tusk w Ostrej Bramie.
    Minął rok i NIC.
    Czekamy na dużo więcej niż tylko na kolejne słowa.Był czas, by się Pan przygotował Panie Prezydencie.
    Przede wszystkim do Polaków na LT Pan tu przyjeżdża, a polscy wyborcy obserwują Pana bardzo uważnie i oceniają wyłącznie po czynach.

  20. Kmicic mówi:

    Dobrze ,że w zwyczaj polskich dostojników wchodzi najpierw odwiedzenie repreyentacji nadwilejskich Rodaków i póżniej złożenie kwiatów w Ponarach lub przy sercu Marszalka na Rossie. Z tego co pamietam ostatnio była chyba mowa o rekonstrukcji Zułowa ?

  21. jeing mówi:

    @Warmiak52, PISofobie, może nie trzeba przenosić polskich przepychanek na Litwę. Wreszcie może twój PO zadziała, chyba rządzi nie nie pierwszy rok. Mniej oglądaj TVN i Superstację. Kiedy wreszcie my wilniucy coś doczekamy się…

  22. Kris mówi:

    @ben
    To jeden z tych nielicznych momentów kiedy przyznaję że się zgadzam z benem.

  23. pani mówi:

    Dwukrotnie czytałam w poslkich portalach w czasie kampanii prezydenckiej. Wielmożny Komorowski odcina się od Wilniuków. Tak jak Litvini. Rozumie ich.

  24. Wojtek mówi:

    Mysle ze to duzy blad Komorowskiego Nie powinien przyjezdzac dopoki sytuacja Polakow nie zostanie wyjasniona. Wstrzymac wyjazd natychmiast bo Litwini to wykorzystaja dla swoich celow wyborczych.

  25. ben mówi:

    Do Sowa:
    Jóż wkrótce się okaże.

  26. Senbuivs mówi:

    A wg mnie zacieśnianie stosunków pomiędzy AWPL i RP to utrata, przynajmniej częsci, elektoratu litewskiego a może i rosyjskiego. AWPL, jako partia litewska, powinna dbać o wyborcę z Litwy a nie o świadomość Polaków z Polski. Bo co im ta świadomość da? Nic.
    Komorowski powinien przede wszystkim reprezentować godność RP, a dopiero w dalszej kolejności zajmowac się sprawami Polaków na Litwie. Bo na to jest czas cały rok, a nie właśnie w święto państwowe Litwy.

  27. Piłołówski mówi:

    To może tutejsi rycerze walczący o wolność waszą i naszą spotkają naszego prezydenta na Wileńskim placu Katedralnym.Najlepiej w strojach husarzy.

  28. Anonim 2 mówi:

    Panie Prezydencie.Jesli teraz Pan nie ujmie się za Rodakami .to kiedy?Odnoszę wrażenie ze zaproszenie na Litwę jest znakomitą okazją dla Pana aby odwiedzić Ponary,i tylko to się dla Pana liczy.Powinno nagłaśniać Ponary ale i tego Pan nie robi

  29. robert mówi:

    Też mam wątpliwości czy powinien pojechać. Z drugiej strony najpierw spotkanie z rodakami, później Ponary a na końcu dopiero spotkanie z władzami Lietuvy. Dość symboliczny i jednoznaczny program wizyty. Najpierw wilniucy później historia a na końcu stosunki z LT. Żadnych dyshonorów nie będzie bo władze LT zorientowały się jak bardzo zależą od Polski w kwesti gazu, energi elektrycznej, elektrowni jądrowej i bezpieczeństwa. Bedą więc honorować prezydenta bo to ich ostatnia już osoba mająca dla nich czas i chęci na dyskusje w Polsce. Ja bym jednak wolał, żeby w dniu tego smutnego dla nas święta ( wymuszona siłą utrata wileńszczyzny na rzecz nie ZSRR a dobrowolna na rzecz malutkiej Lietuvy )prezydent spotkał się tylko z rodakami a oficjalne uroczystości zbojkotował. No na pewno jeszcze nie tym razem.

  30. ursus mówi:

    Do Wojtek: W jaki sposob Litwini wykorzystaja wizyte prezydenta Komorowskiego dla swoich celow wyborczych?
    Do ben: Pokazanie sie AWPL z polskim prezydentem przed wyborami nie moze w zaden sposob wplynac na wyniki wyborow. AWPL uzyskiwala i uzyska w najblizszych wyborach w Solecznikach maksymalna z mozliwych ilosc glosow.
    Wolalbym tez, zeby pan prezydent Komorowski zlozyl raczej wizyte w Ejszyszkach(jednej z najstarszych miejscowosci Wilenszczyzny) nizeli w Solecznikach. Ziemia ejszyska od czasow powstan antycarskich(oddzial Narbutta) poprzez bohaterskie czyny AK i po dzisiejsza rzeczywistosc jest bardziej nasiaknieta polskim patriotyzmem nizeli narzucony nam przez sowietow osrodek rejonowy Soleczniki.

  31. mohort mówi:

    Prezydent Mościcki uwielbiał polowania i nie potrafił sie im oprzeć traktując je jako formę dyplomatycznej rozgrywki. Komorowski zwany złośliwie przez tych, którzy dogrzebali się u niego jakichś pokrewieństw i podobieństw z Rosją, Komoruskim bez polowań również żyć nie może, ale pod naciskiem TOZ-u sztucer powiesił na ścianie i żal mu duszę ściska, bo lasy na Wileńszczyźnie przepastne. Padło też pytanie Kmicica i marka o Mszę św. w katedrze.
    Dla mnie te pytania są bezasdne czy będzie ona sprawowana po polsku czy litewsku, skoro prezydent z racji swych poglądów jako katolik(?)zasługuje na ekskomunikę.

  32. mohort mówi:

    warmiak 52 15

    Opowieści o sile pragmatycznej medialnego premiera III RP można między bajki włożyć. Tą siłą jest jedynie arogancja łączona ze strachem a nie umiejętność dowodzenia, dlatego prezydent Komorowski wpisujący się w ten nurt może i coś szepnie na uszko szefowej Litwy, ale będzie to pewnie wypowiedziane w tonie proszącym, jakim prosi się kumpla o coś, co może nie być ze względów zrozumiałych załatwionym.
    A propos Kaczyńskich. Fakt, Lech Kaczyński był łatwowiernym politykiem, chociaż starał się wzorować na silnej wizji państwa polskiego stworzonej przez Marszałka, ale Piłsudski potrafił pieprznąć ręką w stół gdy było tego trzeba. Bracia czynili to zbyt słabo, a Tusk od tego wraz ze swoimi ministrami notorycznie ucieka.

  33. tomasz mówi:

    do mohort: E tam ekskomunika. Proponuję aby “Prawdziwy, Polscy, Patrioci” (3XP) spalili Prezydenta RP na stosie. Koniecznie w obecności delegacji krajów ościennych.
    A następnie osadzili sobie nowego władcę. Koniecznie kogoś nie z Polski. Batory? Orban? Może Napoleon?
    Skąd się bierze takie upodobanie do obcokrajowców jako władcach Polski u tych co siebie uważają za 3XP? Nie mam pojęcia. Jakieś kompleksy czy coś?

  34. Jurgis mówi:

    Oto wkład w polepszenie stosunków polsko-litewskich i wychowanie młodzieży w duchu patriotyzmu na Litwie.
    http://www.rp.pl/artykul/38,811616-Sztuka-zaogni-stosunki-polsko-litewskie-.html

  35. Powilas mówi:

    Ostrzeżenie
    Nie należy wchodzić w polemikę z osobą o pseudonimie MOHORT
    Udowodnił bowiem ze jest nowym wcieleniem znanego tu kiedyś VIDOQ’a

  36. tomasz mówi:

    do Powilas: Nie wierzę. To “nasz” jak w … strzelił. Żaden obcokrajowiec by nie potrafił tak idealnie się wcielić.

  37. Powilas mówi:

    36 tomasz
    Vidoq też był doskonale zorientowany w tematyce i trudny do rozpoznania

  38. tomasz mówi:

    Moim zdaniem jak już pisałem ta wizyta w takiej formie ma sens. Ważnym jest to co wielu słusznie zauważa; co Komorowski powie podczas spotkań szczególnie z litewskimi politykami.
    Moim zdaniem naśladując nieco jego styl, powinno to być coś takiego:

    “Tak to jest w życiu że pozyskanie sobie wroga jest stosunkowo łatwe. Dużo trudniej o dobrego przyjaciela. Przyjaźń trzeba pielęgnować i dbać o nią każdego dnia. Bo najgorszym jest zrobienie sobie wroga z dawnego przyjaciela. Niepokoją mnie sygnały świadczące o tym że nasze zaprzyjaźnione kraje może coś takiego spotkać. Naszą rolą, nas polityków, jest aby zrobić wszystko by te tendencje odwrócić. A nie jest to wcale takie trudne. Wystarczy jeśli Litwini w Polsce i Polacy na Litwie będą traktowani tak samo. Aby nasze mniejszości narodowe zamieszkujące w naszych krajach stały się nie ogniskiem zadrażnień tylko fundamentem przyjaźni między naszymi krajami. Życzę wszystkim obywatelom Litwy w imieniu obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, wszystkiego dobrego w dniu ich święta. Dziękuję.”

    Oklaski. 🙂

  39. tomasz mówi:

    do Powilas 37: No nie wiem. Ja dość szybko się orientowałem.

  40. mohort mówi:

    Pewnie tomaszu że NASZ, cudzysłów nawet zbędny a nie konieczny w tym względzie. Powiłas ze swoją wersją spiskową więc na powidła szagom marsz ha-ha!
    Tomaszu, jesteś jako socjalista, europejczyk z oczami z brukselki liberalnym człowiekiem, więc jako taki powinieneś wiedzieć, że Polacy zawsze, od wieków, gdy tylko skończyła się dynastia Piastów szukali sobie bardziej wzorca u obcych niż u siebie. Wtedy to obcy brali sobie nasz kraj za naszą zgodą lub bez naszej zgody, ale zawsze za zgodą zdemoralizowanej acz ustosunkowanej i bajecznie bogatej mniejszości. Jeden tylko Walezy zwiał skrycie mimo danego mu berła i korony do domu nad Loarę. Reszta brała chetnie coś ze sobą jednak niosła i co istotne wniosła! (Pomijam Romanowów, utwierdzaczy ciemnoty i zacofania społecznego. Z idiotycznej polityki dynsatii wobec własnego narodu wylągł się potem na zgubę i udrękę świata oraz ich samych – Lenin.)
    A co jeszcze ciekawsze, to właśnie Litwa i Litwini przysporzyli Polsce chwały przez duże “CH” równej chwale i potędze Bolesława Chrobrego.
    Przy okazji, kto lubi palić na stosie co własne ten pali w imię źle pojmowanej własnej wolności. Ja wolę co swoje/polskie zostawić a nie palić, bo “po co zmieniać coś co jest dobre” – uważają Anglicy. A Orban? Na stos go za to że broni własnego kraju przed zamordyzmem socjalistów brukselskich? Doprawdy socjalistyczne masz poglądy i zapędy.

  41. Zagłoba mówi:

    Wizyta prezydenta RP niewiele zmieni, nie polepszy ani nie pogorszy stosunków PL-LT.
    Zapewne będzie wsparciem (bardziej moralnym niż realnym) polskiej mniejszości, padnie trochę krzepiących słów i zapewnień. Symboliczne i ważne są miejsca, które odwiedzi (Soleczniki, katedra wileńska, Ponary).

    Strona litewska traktuje te wzajemne rewizyty prezydentów do poprawy swojego wizerunku, pokazania że we wzajemnych relacjach wszystko jest w najlepszym porządku, i właściwie nie ma żadnego problemu z polską mniejszością – tak powtarzają od lat, szczególnie głośno w ostatnich miesiącach.

    Dla polskiej społeczności i jej politycznego reprezentanta AWPL to okazja do “wzrostu ducha”, jeszcze większej determinacji, zwarcia szeregów, by w jesiennych wyborach uzyskać jak najlepszy wynik. Bo tak naprawdę o swoje sprawy najlepiej i najskuteczniej zatroszczą się i zawalczą oni sami.

  42. pantałyk mówi:

    Senbuvis 7:…msza będzie po litewsku. Bo dlaczego ma być po łotewsku czy estońsku?
    Msza będzie po litewsku, ale mogłaby być po polsku. Tak z uprzejmości. Prezydent Komorowski nie Pan Bóg – po litewsku raczej nie rozumie i mógłby się nudzić. Poza tym na tej mszy będzie pewnie sporo Polaków – byłoby im miło.

  43. zozen mówi:

    Do funkcji prezydenta RP należą wizyty podczas takich uroczystości, więc to i robi. Tym bardziej, że pani Grybauskaite była w Warszawie w listopadzie. Jak widzę co poniektórzy politykę zagraniczną widzą jako zabawę dzieci w piaskownicy. Jasio nie dał wiaderka, to odwrócę się plecami i będę obrażony siedział.

  44. mohort mówi:

    Ogólnie lepiej by było gdyby nic nie było. Żadnej mszy, żadnych kwiatów i nic nieznaczących przemów, bo jaki prezydent taka i jego “polityka nadzieji w bulu”.

  45. robert mówi:

    Nie jest specjalnie ważne co powie ( chyba że dla Wilniuków )prezydent. Realnej władzy i tak w RP nie ma, ważne co zrobi później. Czy zostanie kolejnym bezkrytycznym “przyjacielem” Lietuvy w RP patronującym kolejnym farsom pojednania, mówiącym coś o “wspólnych” winach i potrzebie wzajemnego wybaczenia. Czy też ostatecznie przeidzie na pozycję reprezentowaną już przez większość Polaków czyli – OK jesteśmy odrębnymi narodami, nie wiążą już nas dłużej żadne specjalne więzi. A skoro tak to polityka musi znormalnieć na zasadzie coś za coś. Albo więc Lietuvisy zachowujecie się jak normalny, cywilizowany naród i nasz sojusznik zwłaszcza w aspekcie dotrzymywania traktatów, praw mniejszości i polskich inwestycji w LT albo decydujecie się na jawny i niczym już nie maskowany konflikt z dużo silniejszym sąsiadem.

  46. Senbuivs mówi:

    pantałyk – najwięcej będzie w Katedrze Litwinów, święto litewskie – co to za uprzejmość “msza po polsku” przy takiej okazji. Trzeba upominac się o msze po polsku w Katedrze każdej niedzieli a nie przy takiej akurat okazji. Poza tym gośćmi bedą Łotysze, Estończycy, pewnie nie zabraknie i innych nacji – dlaczego wyróżniać tylko Polaków mszą po polsku?

  47. tomasz mówi:

    do mohort: Ty natomiast jako biedny szaleniec z oczami w słup, powinieneś choćby to wiedzieć że szukanie wzorca dla siebie u innych świadczy o własnej nieporadności. Przez duże “NIE”. Pozdrawiam specjalistę od dużego “CH”. 🙂

  48. tomasz mówi:

    do Zagłoba: Wcale nie tak jednoznacznie twierdzą litewscy politycy że wszystko jest dobrze. I to właśnie ostatnio.

  49. mohort mówi:

    re robert 45

    Ostatnie zdania nie wejdą w grę, bo za nacjonalistami litewskimi stoi Rosja. Oni to wiedzą i dlatego tak podkskują wykorzystując przy okazji słabowitą dyplomatycznie Polskę będącą na dodatek w “braterskim, uścisku brukselskim”. Napisałeś też, ze realnej władzy nie ma. Moim zdanie on ogólnie władzy nie ma i mieć nie powinien żadnej, bo się prozaicznie na tym nie zna – jest jedynie marionetką. jest takim prezydentem jak był marszałkiem – kiepskim. Poza tym, gdyby tak wrócić do katastrofy smoleńskiej, to też się wtedy wygłupił jak w tym kawale premierze pewnego państwa, co to składał kondolencje, ale musiał ich zaprzestać, bo dowiedział się że ofiary jeszcze nie doleciały…

  50. pantałyk mówi:

    Senbuvis 46
    Dla Ciebie gotów byłbym wysłuchać mszy w katedrze nawet po estońsku.

  51. ben mówi:

    Do Kmicic i Kris:
    Zbytek łaski.
    Nie przypominam też bym kiedykolwiek o “wsparcie”, tudzież “zgodę” u panów zabiegał. 🙂

  52. Jurgis mówi:

    do 15 Warmiak52
    Oto premiera przedstawienia pt “Serce zostało w Wilnie” – która powinna być natychmiast wstrzymana po wymianie not dyplomatycznych i przeprosinach ze strony litewskiej.
    http://kresy24.pl/34648/ten-okrutny-dyktator-pilsudski/

  53. mohort mówi:

    Komentarz usunięty. [2]

  54. Zagłoba mówi:

    do tomasz 48:
    Jeśli już zauważą, że nie wszystko jest dobrze, to jednoznacznie wskazują “winnych”: przede wszystkim AWPL i jej lidera albo szefa MSZ Sikorskiego z jego ambicją albo naciski Polski na małą biedną Litwę.
    Wystarczy posłuchać “góry”: prezydent Grybauskaitė, premiera Kubiliusa, szefa MSZ Ažubalisa czy patriarchy konserwatystów Landsbergisa. Swoich błędów nie zauważają, łamanie praw mniejszości polskiej trwa i nic się nie zmienia na lepsze. Wręcz przeciwnie np. ustawa oświatowa.
    Głosy rozsądku bywają, choć nieliczne i raczej jakieś takie ciche.

  55. ben mówi:

    do ursus:
    Napisałeś:
    “Pokazanie sie AWPL z polskim prezydentem przed wyborami nie moze w zaden sposob wplynac na wyniki wyborow. AWPL uzyskiwala i uzyska w najblizszych wyborach w Solecznikach maksymalna z mozliwych ilosc glosow”.
    Zgoda.
    Ale
    dzięki mediom “zasięg” nie ogranicza się tylko do Solecznik.
    poza tym pisalem i o innych możliwościach…
    Pozdrawiam

  56. ben mówi:

    do Senbuivs 26:
    Napisaleś “polemicznie” do mojego postu nr 16:
    “A wg mnie zacieśnianie stosunków pomiędzy AWPL i RP to utrata, przynajmniej częsci, elektoratu litewskiego a może i rosyjskiego”.
    A zwróć uwagę, że pisałem zupełnie o zupełnie innej sprawie:
    “Będzie okazja na „uściślenie stosunków” miedzy przedstawicielami AWPL a Kancelarią Prezydenta RP”.
    Różnica, prawda? 🙂

  57. tomasz mówi:

    do Zagłoba 55: Po pierwsze jak zauważają a ostatnio zauważają. To powstaje śmieszna sytuacja bo sami sobie przeczą. Najpierw mówili (głównie Ażubalis) że wszystko ok a teraz chcą “uspokojenia”. Warto to wykorzystać wizerunkowo-medialnie. Dziwię się że tego się nie robi. Zamiast … ale obiecałem sobie że jak ktoś inny nie zacznie o tym gadać to ja też nie.
    A co do wskazywania “winnych” tej sytuacji to doprawdy nie wiem czego się spodziewałeś. 🙂

  58. mohort mówi:

    Do admina.
    Proszę się nie wygłupiać i być być obiektywnym w ocenach, chyba że admin i internauta tomasz to jedna i ta sama osoba.

  59. mohort mówi:

    tomasz, Grudzień 4, 2011 at 23:10 –

    No i co Judenstein? Wyleczyłeś się już? Bo podobnie jak „schlange” ja także mam wielką ochotę dać ci w ryj.

    Czy mohort kiedykolwiek pod czyimś adresem napisał taki post i zostałby on zostawiony?

  60. Senbuvis mówi:

    ben – no to wytłumacz na czym ta różnica polega?:)

  61. ben mówi:

    do Senbuvis:
    Nie przesadzaj. 🙂

  62. kreal mówi:

    mohort 60
    “Co wolno wojewodzie,to nie tobie smr..dzie!”

    Jeszcze ,mohort,nie zauważyłeś że są tu równi i równiejsi?

  63. Beniek mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

    Jeszcze jedna próba trollowania pod wieloma nickami, a pan Gratulat dostanie bana.

  64. Astoria mówi:

    Komorowski składa wizytę na Litwie w odpowiedzi na wizytę Grybauskaitė w Polsce. W interesie obu krajów leży kontynuowanie prezydenckich wizyt kurtuazyjnych z okazji świąt państwowych, choćby dlatego, że nieco łagodzą konflikt polsko-litewski. Suwerenność jest ważna dla obu krajów i jej świętowanie je łączy. Szkoda, że od kilku lat niewiele więcej, niż to. (Warto przy tym wspomnieć, że suwerenność wydaje się ważniejsza dla Polaków, niż dla Litwinów, którzy w niedawnym badaniu opinii publicznej uznali zamożność za ważniejszą od suwerenności.)

    Narzekanie, że Komorowski za mało robi dla Polaków na Litwie, jest nieusprawiedliwione. Polski prezydent, zgodnie z konstytucją, nie może prowadzić własnej polityki zagranicznej. Ma obowiązek reprezentować politykę rządu i choć ma prawo do własnych inicjatyw, musi je wpierw konsultować z rządem. Komorowski prowadzi na Litwie politykę rządu RP, którą zresztą prywatnie popiera.

    Po drugie, warto zauważyć, że Komorowski pozwala sobie na znacznie więcej na Litwie, niż Grybauskaitė w Polsce. Kiedy prezydent Litwy świętuje polską niepodległość, to udaje się prosto do Warszawy, wygłasza przemówienie (po polsku) i wraca do Wilna. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby prezydent Litwy najpierw odwiedził/a litewską mniejszość w Polsce, poparł/a jej aspiracje, a potem udał/a się na obchody rocznicowe do Warszawy. Komorowski najpierw spotyka się z polską mniejszością i popiera jej prawa, potem oddaje hołd zasłużonemu Litwinowi i Polakowi, po czym udaje się do Wilna na obchody święta państwowego. W języku dyplomacji, to czytelny przekaz polskich priorytetów i bolączek.

    Pokazuje to też hegemonię Polski w relacjach z Litwą. Komorowski pozwolił sobie wcześniej na niedyplomatyczne i słynne już: “Litewska koza nie przyjdzie do żadnego woza”. Podobna w charakterze wypowiedź prezydent Litwy o Polsce jest trudna do wyobrażenia.

    Politycy litewscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że Litwa jest myszą w porównaniu do polskiego kota. Polska jest po prostu krajem ludniejszym i o dalece większym i rosnącym znaczeniu gospodarczym i politycznym w Europie. Co w relacjach bilateralnych znaczy: Polska jest krajem ważniejszym dla Litwy, niż Litwa jest dla Polski. Stąd ciągłe liczenie Litwy, że Polska zbuduje most energetyczny, gazociąg, tory kolejowe i autostradę, łączące Litwę z Europą, by nie wspomnieć o powrocie Polski do mrzonkowego projektu litewskiej elektrowni atomowej. Polska ma w tym wszystkim nikły interes własny, choćby dlatego, że musiałaby więcej za to wszystko zapłacić od Litwy, nie mając z tego istotnych korzyści gospodarczych i politycznych, bo dalece większe czerpie z relacji z Niemcami i innymi mocarstwami europejskimi, niż z malutką Litwą.

    Litwie bezsprzecznie zależy na dobrych stounkach z państwem polskim i korzyściach z tego płynących, ale nie może się przy tym samouleczyć z patologicznej polonofobii i permanentnego dobijania polskiej mniejszości. W efekcie Litwa prowadzi z Polską politykę schizofreniczną. Polska pewnie machnęłaby ręką na złe traktowanie jakiejś innej mniejszości na Litwie, ale nie może machnąć ręką na złe traktowanie mniejszości polskiej. To wynika i z polskiej konstytucji, która zmusza polskie władze do opieki nad Polakami za granicą, i z traktatu Polski z Litwą. Polska się z tego traktatu wywiązała. Litwa nie. Mało tego, Litwa systematycznie pogarsza sytuację polskiej mniejszości, co przeczy literze traktatu i czyni traktat w praktyce martwym.

    Gdyby Polska formalnie wypowiedziała traktat Litwie, to konsekwncje mogłyby być znaczące. Mogłyby odżyć roszczenia Polski do Wileńszczyzny i do traktowania Polaków na Litwie jako obywateli Rzeczypospolitej. Polska się tego całkowicie wyrzekła 18 lat temu, podpisując traktat z Litwą, ale za cenę dobrego taktowania polskiej mniejszości i nie pogarszania jej sytuacji.

    W ocenie obecnych władz RP, Litwa nie wypełniła postanowień traktatu i systematycznie pogarsza sytuację polskiej mniejszości – od czego jest tylko krok do formalnego wypowiedzenia traktatu.

  65. mohort mówi:

    re Kreal 63

    Oj, zauważyłem Kreal, dość szybko to zauważyłem, że jest tutaj kółko wzajemnej adoracji o wyrazistym pomarańczowym kolorze z Korony, grono jego sympatyków (także z Korony) plus nieliczni internauci wyklęci (też z Korony), ale tak jest niemal wszędzie.
    Zaskakują mnie natomiast nie wzajemne przepychanki, ale dość wyrachowany nieobiektywizm admina, o którego mam zamiar zapytać Naczelnego Kuriera Wileńskiego. Pismo jeśli się pojawi (wszystko teraz w zachowaniu admina) będzie zasadne, bo trzeba zadać sobie proste pytanie: Jakim dziennikiem jest Kurier Wileński. Jeśli reprezentuje on na Wileńszczyźnie interesa rządzącej od kilku lat w Koronie PO i jej spółek córek (PSL, Ruch Palikota, SLD), to zwracam honor i się wycofuję z pisania tutaj, bo wszystko staje się dla mnie jasne, że będę kneblowany na forum tego dziennika. Jeśli jest to gazeta neutralna z zasady i dopuszczająca na swoje łamy (forum) różne nurty polityczne- w tym mój – bardzo tutejszym zwolennikom PO niewygodny, to należy zbadać skąd się bierze taka a nie inna reakcja admina. Może być więc tak, zakładam w dobrej wierze, że redaktor naczelny po prostu z nawąłu obowiązków nic nie wie o forumowych przyjaźniach i wynikających z nich działań admina, o jego wybiórczych, tendencyjnych sądach forumowch postów, które mają przełożenie na swobodne pisanie…. Dlatego oficjalnie, w pierwszej kolejności poprosiłem admina o obiektywizm oraz wkleiłem dla przykładu z jego własnej strony administracyjnej obraźliwy post tomasza. Być może, że było to wołaniem na puszczy, bo prosząc prosiłem akurat tego, który sam znieważa drugiego bez konsekwencji. O te konsekwencje mam więc zamiar, o ile nic się nie zmieni, zapytać pana Mickiewicza redaktora naczelnego Kuriera Wileńskiego.
    Ostatecznie mamy demokrację, a ta wdług prawa jest dla wszystkich a nie tylko dla wybranych.
    Pozdrawiam i przepraszam za zakółcenie dyskusji.

  66. połaniec mówi:

    Spotkałem kiedyś P. Komorowskiego, wtedy Wicemarszałka naszego Sejmu- było to chyba z 6 lat temu – w Vilniusie, koło pomnika Adomasa Mickieviciusa. Na pytanie co robi w Wilnie, odpowiedział: jestem u siebie. Ciekawe co dzisiaj powie, szczególnie na herbatce u P. Dalii?
    A swoją drogą to taka refleksja: po kilkunastu latach wyjazdów na Wileńszczyznę: jeżdżąc tam spotykaliśmy w olbrzymich ilościach, posłów, senatorów, ministrów, dyrektorów różnych szczebli i maści – i pytanie: co z tego, że wszyscy chcą i co dalej. O dwudziestu lat stoimy w miejscu! Jedyny plus dla Koroniarzy to taki,że łatwiej ich (ministrów, senatorów , etc..) tam spotkać i porozmawiać nam niż np. w Warszawce. Miejscowi Polacy muszą ich wozić, gościć, robić akademie, tudzież spełniać inne zachcianki…. Proszę nie odpowiadać na tym forum!!!

  67. Zagłoba mówi:

    Politycy z RP lubią wizyty na Wileńszczyźnie. Są tu podejmowani z prawdziwie staropolską gościnnością, spotykają się z oznakami szczerej sympatii. Może zabrzmi to nieco patetycznie, ale wśród Wilniuków wciąż czuć ducha dawnej Rzeczpospolitej, głęboki patriotyzm, przywiązanie do tradycji, konserwatyzm w dobrym rozumieniu tego słowa. Te cechy zostały utrwalone w wyniku trudnych losów i zmagań podczas wojny, później w latach LSSR, wreszcie i teraz w niełatwym czasie niepodległej Litwy.
    Taką postawę trudno dziś odnaleźć w Polsce.
    Politycy z RP lubią się “pogrzać” w tej atmosferze, poprawić pijar (np. wrześniowa przedwyborcza wizyta Tuska), trochę poobiecują i tak do następnego razu.
    Czas na realne i skuteczne wsparcie rodaków z Wileńszczyzny.

  68. Senbuivs mówi:

    Zagłoba- masz jakieś propozycje wsparcia? Chętnie się dołączę.

  69. mohort mówi:

    To fakt bezsporny, że polscy politycy, w tym prezydent, uwielbiają bywać na Wileńszczyźnie. A uwielbiają tym bardziej gdy im – jak słusznie zauważył “Zagłoba” – coś z tego wyniknie.
    Wydaje mi się, że obok wizerunku dobrego wujka realizują się również na niwie psychologiczno-socjologicznej jako bardziej światli i bardziej zachodni niż odwiedzane przez nich społeczeństwo wileńskie. Chyba jednak to prawda, którą kiedyś usłyszałem, że pokutuje w myśleniu polskich polityków prostackie pojęcie, że Kresy to jedynie zacofana, czarna dziura i dzika dżungla, z której zawsze coś wartościowego dla siebie można ułowić.
    Odnośnie zaś prezydenta, może i będzie pił herbatkę z p. Dalią i pewnie w trakcie picia owej się nie ząjaknie bardziej na temat szkolnictwa wileńskiego, tak jak się słowem nie zająknął 14 lutego o 70 rocznicy powstania AK. Wolał za to prawić o miłości i Walentynkach stanowiących istotę bycia Polakiem. Nie dziwię się takiemu postepowaniu, przecież swoimi politycznymi korzeniami nadal tkwi w Partii O’miłości Donalda Tuska.

  70. Senbuivs mówi:

    Wizyta, a właściwie rewizyta, na szczeblu państwowym, z okazji święta odzyskania niepodległości, jest okazją do oceny wizyt na szczeblu gminnym czy nawet wiejskim – gratuluje odwagi i przenikliwości w głoszeniu swoich spotrzeżeń, opartych bardziej na swoich domniemaniach niż faktach. No, ale grunt zaistnieć, chociażby tylko wirtualnie. I opluć nawet bohatersko tego z PO za to, że przeciw i tego z PIS za to, że za.

    Jeszce raz zacytuję Lema “Gdyby nie internet to nie wiedziałbym, że na swiecie jest tylu durni”.

  71. LT-PL mówi:

    Muszę powiedzieć,że bardzo mi się spodobała krótka, rzeczowa analiza Astorii (post nr 65)
    Jestem podobnego zdania,że proces samoistnego “samouleczenia” z polofobii litewskich elit politycznych nie nastąpi pod wpływem delikatnych upomnień ze względu na to,że władze litewskie próbę dialogu rozumieją jako słabość i tylko nahajka może spowodować zmianę ich poglądów, na bardziej demokratyczne i europejskie.

  72. robert mówi:

    Ludzie nie samym patryjotyzmem człowiek żyje. Wersja patryjotyzmu np. takiego mohorta tzn. zamiast walentynek rocznica powstania AK, zamiast urodzin rocznica powołania sprzysiężenia kościuszkowskiego, a zamiast rocznicy ślubu odwiedziny na mogile powstańców dajmy na to styczniowych musi doprowadzić właśnie do zaniku patryjotyzmu poprzez jego zupełne ośmieszenie i odrealnienie. Powiedzmy sobie wprost prezydent w Walentynki mógł wspomnieć o rocznicy powołania AK tylko, że ta rocznica nikomu nic nie mówi. AK pod innymi nazwami ( SZP, ZWZ ) powstawało od września 1939 praktycznie do połowy 44 kiedy to scalono ostatnie odrębne organizacje. To może czcijmy rocznice powołania każdej z nich i przyłączenie przynajmniej głównych innych organizacji ( BCH, NOW, NSZ )Naprawdę odrobina zdrowego rozsądku przyda się wszystkim.
    Ps Na polskich portalach są już pierwsze artykuły o wizycie Komorowskiego. Tymczasem na internetowej KW nie podwieszono jeszcze żadnego materiału. Jak to może być, że warszawski portal wpolityce.pl zamieścił relację z solecznik wcześniej niż wileński KW ?
    ttp://wpolityce.pl/wydarzenia/23247-prezydent-obiecuje-wspierac-polskie-szkoly-na-litwie-kwestie-szkolnictwa-niewatpliwie-byly-sa-i-beda-w-centrum-uwag

  73. pani mówi:

    Dobre pytanie Robercie. Napewno sam wiesz odpowiedż.

  74. mohort mówi:

    Opóżnienia z korespondencjami w KW, wynikają zapewne z oszczędności i cięć. Tak myślę. Co do “w polityce. pl”, to jeden z najbardziej wiarygodnych portali.
    Nie wiem jak tutaj, ale była zasada, może teraz przetrącona przez ACTA, która mówiła, że zamiast wrzucać kod w wyszukiwarkę, wklejało się interesujący piszącego artykuł z podaniem autora, daty i tytułu gdzie został zamiszczony.

    Ps.
    Odmienianie patriotyzmu na wsze sposoby i wypychanie nim z życia osobistego świętowania urodzin czy rocznic ślubu nie jest i nigdy nie było moją intencją. Coś się widać w tym temacie “Robertowi” pomyliło. Zauważam natomiast przed i za dziennikarzami z Korony, że jeżeli jest się prezydentem RP, to ma się wręcz obowiązek wspominania rocznic istotnych dla historii państwa, czy to się podoba czy się nie podoba. Można było przecież powiedzieć kilka ciepłych słów pod adresem i kombatantów i na temat samej rocznicy, jak można też było zauwżyć równolegle i Walentynki. Obie sprawy się wzajmenie nie wykluczały. Ale trzeba to starać się zauważać a nie pomijać temat, bo zaściankowy albo nie “trendy”.

  75. mohort mówi:

    Przy okazji, przeczytałem reportaż. I co? I nic. Bo nic z tej wizyty nie wynika i nie wyniknie. Samo zakończenie jest fajne, cytuję z pamięci: “Przyjechałem tutaj świętować niepodległość Litwy (…)”
    Tymczasem nagłowek portalu bije w oczy przedwojennym plakatem:
    “Matko pamiętaj o mnie.”
    Ani matka ani ojciec jak widać nie pamiętają, bo nie mają ochoty, a bracia z siostrami wolą się kłócić i tyle.

  76. mohort mówi:

    Senbuivs zauważył i zacytował:

    “I opluć nawet bohatersko tego z PO za to, że przeciw i tego z PIS za to, że za.

    Jeszce raz zacytuję Lema „Gdyby nie internet to nie wiedziałbym, że na swiecie jest tylu durni”.

    Powinieneś też wiedzieć Senbuivsie, że “Nikt nic nie czyta a jeśli czyta to nic nie rozumie, a jeżeli nawet rozumie, to nic nie pamięta.”
    To również Lem, wziąłem ten cytat z tej samej strony co ty, dlatego byłoby dla mnie zaszczytem gdybyś tak sam montował złote myśli pod moim adresem bez pomocy klasyka. Pozdrawiam.

  77. pani mówi:

    Na litewskich portalach alfa.lt, delfi.lt, lrytas.lt rOwnież są aktualizowane reportaże, jak i komentarze. Są fajne fotki

  78. Ali mówi:

    Bardzo ciekawa i sensowna analiza Astrii w poscie 65. Z jednym zastrzeżeniem dotyczącym Jana Śnadeckiego. Nie był Litwinem i Polakiem. Śniadecki był typowym “koroniarzem”, który w drugiej połowie życia mieszkał na Litwie i tam umarł.

  79. Czytelnik mówi:

    Do pani 74;proszę podac odpowiedz,bo naprawdę nie wiem.

  80. marek mówi:

    Na marginesie, wizyty Prezydenta. Święto nazywa się “Dzień Odrodzenia Niepodległości Litwy”.
    Właściwym byłoby zapytać, jaką to “niepodległość” odradzało w 1918 roku państwo, które nazwało się “Lietuva” i przeciwko komu ta niepodległość była skierowana?

  81. Lucjan mówi:

    Do Astoria #65: Trafna analiza! Myślę , że czas aby polski rząd oraz sejm , wziął na serio pod uwagę wypowiedzenie i tak martwego w zasadzie traktatu. J. Borkowski ,sekretarz stanu w polskim MSZ, jak pisał W. Wojniłło na łamach Wilnoteki w październiku zeszłego roku , stwierdził , że polski rząd w relacjach z Wilnem “wyczerpał już środki dyplomatyczne”. Otóż nie wyczerpał. Można jeszcze wypowiedzieć ów traktat. Myślę , że wywołało by to pewien szok wśród litewskich polityków ( nie tylko polityków) i zwróciło uwagę na problemy polskiej mniejszości na arenie europejskiej. W obecnej sytuacji , uważam że byłby to rozsądny krok.

  82. tomasz mówi:

    do robert 73: Zgadzam się z tobą. Po raz drugi ostatnio. Poprzednio w twojej dyskusji z “Janem” w innym miejscu.

    Do Astoria: Trafna analiza. Moim zdaniem o możliwości wypowiedzenia traktatu powinno zacząć się “dyplomatycznie przebąkiwać”.

  83. Tutejszy. mówi:

    Byłem na spotkaniu w Solecznikach. Wrażenie o wiele lepsze, aniżeliśmy się spodziewali (treść wystąpień już dobrze naświetlona w polskiej i litewskiej prasie). Powiedział konkretnie i dobitnie. Oby to się urzeczywistniało. Zaproszonych było około 200 osób (tyle mogła pomieścić sala) coś znaczących w zachowaniu i rozwoju polskiej kultury i oświaty nie tylko na Wileńszczyźnie, lecz i z Laudy, Inflant i innych miejscowości na Litwie. Podwójna korzyść, żeśmy z sobą kolejny raz szczerze poobcowaliśmy, uzgodniliśmy taktykę działania.

  84. tomasz mówi:

    do Tutejszy.: Mówiłem? Za dużo się już wydarzyło aby mogło być tak jak kiedyś. A co się jeszcze wydarzy?

  85. Lucjan mówi:

    Jestem pewien , że wiele się jeszcze wydarzy…

  86. robert mówi:

    Może by ktoś z obecnych na spotkaniu opisał własne wrażenia. Pewnie nie ja jeden byłbym wdzięczny.

  87. pani mówi:

    Czytelnikowi. Wiem co tu czytałam. rakuje im finansów. Prenumerata mizerna … Rząd Rl nie udziela środków …

  88. pani mówi:

    BRAKUJE FINANSÓW

  89. Senbuvis mówi:

    mohort – jeśli wziąłeś do siebie to co napisałem, to twoja sprawa, muszę tylko dodać, że nie każdy potrafi siebie tak samokrytycznie ocenić.

  90. Zagłoba mówi:

    Podobno w głównych wiadomościach TVP1 ani słowa o wizycie Komorowskiego na Litwie.

  91. kreal mówi:

    mohort 66
    “Jakim dziennikiem jest Kurier Wileński. Jeśli reprezentuje on na Wileńszczyźnie interesa rządzącej od kilku lat w Koronie PO…”

    KW jest gazetą wspieraną finansowo przez rząd RP,w RP aktualnie rządzi peło.Bez wsparcia ze strony rządu peło KW dawno przestałby istnieć.A więc twoje pytanie “czyje interesy reprezentuje KW?” jest dla mnie raczej retoryczne. Spróbuj tu na forum skrytykować Tuska, Komorowskiego lub Jewrosojuz – Admin tylko na to czeka,ban od razu.
    Swoją drogą to im się nie dziwię – nie gryzie się ręki która karmi,logiczne. Szkoda jednak Wilniuków którzy są przez KW utrzymywani w kłamstwie.
    Obserwuję KW i to forum od kilku lat i wiem że to jest Gazeta Wyborcza w wersji dla Wilniuków. Zauważyłeś np. co się działo z wpisami pod info o śmierci Szymborskiej? Zauważyłeś że KW nie pisze że w Ponarach mordowali Niemcy lecz “naziści”?

  92. pani mówi:

    Tu kreale ty przesadzasz
    Sam na kłamstwa już wysadzasz,
    Jeśli wilniuk troche czyta,
    Kropka. I w pl. przczyta!

  93. mohort mówi:

    re Kreal

    Smutne to, bo tak właśnie przypuszczałem a teraz staje się jasnym dlaczego pisze tutaj tak wielu ludzi z Korony a tak mało rdzenia z Wileńszczyzny (jeśli już, to o poglądach umiarkowanolewicowych), bo rdzenni wiedzą czym był komunizm i jakie opcje prezentują obecnie tutaj piszący internauci,wolą się nie wychylać aby nie zarobić, co jest dość prostą sprawą w kraju zarządzanym przez wrogich im ludzi. Dlatego i ja nie mam zamiaru wchodzić w głębsze polemiki z tutejszymi POinternautami mającymi jak widzę totalnie odmienną wizję własnego państwa oraz odmienne od mojej postawy wobec mego kraju-Ojczyzny. Dlatego szkoda czasu wojownika na dzieło najemnika, bo najemnik nie walczy nigdy o lud, jak to czyni zawsze wojownik. Dla najemnika liczy się tu i teraz, osobisty zysk i osobiste szczęście – wie on doskonale co stawia na szali i co może ewentualnie stracić, więc ryzykuje. A utracić może rzecz najceniejszą – własne życie – w imię przyszłego bogactawa, za które został wynajęty. Nikt go jako bezimiennego nie będzie więc opłakiwał, bo wynajął się dla możnego, podjął trud walki i poległ. Wojownik natomiast nie bije się dla własnego zysku i szczęścia, częstokroć też się boi walki którą ma podjąć, lecz walczy dla szczęścia i wolności własnego ludu i zrobi wszystko by żył. Gdy zginie nawet bezimiennie pamięć o nim nie gaśnie, chociaż bogactwa w walce nie zdobył, dzieci swych nim nie obdarował.
    Ta diametralna różnica między pojęciem wojownika a najemnika była, jest i będzie.

    “Zauważyłeś np. co się działo z wpisami pod info o śmierci Szymborskiej? Zauważyłeś że KW nie pisze że w Ponarach mordowali Niemcy lecz „naziści”?”

    Tak, dostrzegłem ten “motyw europejskiej poprawności politycznej”, według której Polacy w niczym nie moga się narzucać ani wyskakiwać przed szereg.
    Co do Szymborskiej, to nagroda Nobla została przez nią zdobyta za całokształt pracy twórczej. Ciekawe, czy nagradzający o tym wiedział? Że dał nagrodę osobie która w latach powojennych hymny pochwalne pod adresem zbrodniczego systemu pisała. Ale taki jest właśnie świat, wybiórczy, eliminujący ze swojego życia fakty niewygodne a zostawiający fałszywy lukier, na których lęgnie się potem masa niedoimformowanych, bywa że i świadomie zakłamanych internautów powielających również świadomie błędy i wypaczenia.

  94. Jotvingis mówi:

    Vilniaus (Kalvarijų) Šv. Kryžiaus Atradimo parapija
    Šv. Kryžiaus Atradimo bažnyčia
    1662-69 (1), >1755-72 (2), 1793 (2), mūr. 1989 (2), p. 1850

    Kalvarijų g. 327, LT-08420 Vilnius, tel. (5) 269 74 69

    Svetainė internete: http://www.vilniauskalvarijos.lt

    Kleb. Virginijus Česnulevičius 1970 05 17 * 1994 05 28 * 2006 05 23
    Kalvarijų g. 329, 08420 Vilnius, tel. (5) 269 77 79, el. pašto adresas: virginijusc@takas.lt

    Vik. muzikos mgr. Povilas Narijauskas 1974 03 02 * 2008 04 12 * 2008 04 14
    el. pašto adresas:pnarijauskas@gmail.com

    Vik. Marek Butkevič 1982 04 10 * 2008 04 12 * 2011 08 29

    Diak. Stanislav Valiukevič 1985 08 29 * 2011 01 15 * 2011 05 30

    Pamaldų tvarka (vasaros laiku):

    Šiokiadieniais: 18.00 (lenk.), 19.00 (liet.)
    Sekmadieniais: 9.00 (lenk., vaikams), 10.30 (liet., vaikams),
    12.00 (liet.), 13.30 (lenk.), 16.00 (liet., jaunimui).
    Pamaldų tvarka (žiemos laiku):

    Šiokiadieniais: 17.00 (lenk.), 18.00 (liet.)
    Sekmadieniais: 9.00 (lenk., vaikams), 10.30 (liet., vaikams),
    12.00 (liet.), 13.30 (lenk.), 16.00 (liet., jaunimui).

    Bažnyčia atidaryta: 9.00-14.00 ir 15.00-19.30.
    Kunigas budi šiokiadieniais 9.00-19.00, sekmadieniais: 9.00-15.00.
    Bažnyčios raštinė dirba darbo dienomis nuo 10.00-19.00.

    Adoracija vyksta pirmaisiais mėnesio penktadieniais po Šv. Mišių.

    9. ŠV. APAŠT.PETRO IR POVILO

    Atidaryta: 6.00 – 18.30; kunigas budi 6.30 – 9.00 ir 15.00 – 18.30

    Šiok.: 7.00 lt., 7.30lt., 17.00 lk., 18.00 lt.

    Sekm.: 7.30 lt., 8.30 lk.(jaun.), 10.00 lt.(jaun.), 11.30 lt., 13.00 lk., 18.00 lt.

    10. ŠV. APAŠTALO BALTRAMIEJAUS

    Atidaryta: šiok.:16.00 – 19.00, sekm.: 9.00 – 14.00

    Šiok.: 15.00 lk arba baltarusių k.

    Sekm.: 10.00 baltarusių k., 12.00 lk.

    12. ŠV. JONO BOSKO

    Atidaryta: šiok.: 17.00 – 20.00; sekm.: 7.30 – 16.00, 18.00 – 20.00

    Šiok.: 7.00 lt., 18.00 lk., 19.00 lt.

    Sekm.: 8.00 lt., 9.30 lk., 11.00 lt., 13.00 lk., 15.00 lt.(vaik.), 19.00 lt.

    14. ŠV. TERESĖS. AUŠROS VARTŲ

    Atidaryta: bažnyčia – 7.00 – 12.00; 16.00 – 19.15; koplyčia – 6.00 – 19.00

    Kun. budi: 7.30 – 12.00; 15.00 – 19.00

    Šiok.: bažnyčioje: 7.30 lot., 17.30 lk., 18.30 lt.; koplyčioje: 9.00 lt., 10.00 lk.

    Sekm.: bažnyčioje: 9.00 lk., 11.00 lt., 13.00 lk., 17.30 lk., 18.30 lt.; koplyčioje 9.30 lt.

    15. PALAIM. JURGIO MATULAIČIO

    Atidaryta: 11.30 – 19.00; kunigas budi: 16.00-17.00 ir 17.30-18.30 val.;

    Šiok.: 8.30 lt.(III, V), 10.00 lt (VI), 17.00 lk.(I – VI), 18.30 lt (I – VI)

    Sekm.: 8.00 lk., 9.30 lt., 10.30 lt. (vaik.), 12.00 lt, 14.00 lk., 18.30 lt.

    16. VISŲ ŠVENTŲJŲ

    Atidaryta: 8.30 – 18.30; kunigas budi: 10.00 – 18.00

    Šiok.: 17.00 lk., 18.00 lt.

    Sekm.: 9.00 lt., 10.30 lk., 12.00 lt.

    17. ŠVČ. M. MARIJOS, TAIKOS KARALIENĖS (NAUJOSIOS VILNIOS)

    Atidaryta: 10.00 – 20.00

    Šiok.: 17.00 lk., 18.00 lt.

    Sekm.: 8.00 lk., 10.00 lk., 12.00 lt., 14.00 lk., 18.00 lk., lt.

    Veliučionių koplyčioje sekm.: 15.30 lk., lt.

    18. ŠV. KAZIMIERO (NAUJOSIOS VILNIOS)

    Atidaryta: šiok: 16.30 – 19.00, sekm.: 7.00 – 14.00; kunigas budi 16.00 – 19.00

    Šiok.: 17.00 lt., 18.00 lk

    Sekm.: 9.00 lk., 11.00 lt., 13.00 lk.

    5. ŠVČ. M. MARIJOS ĖMIMO Į DANGŲ (PRANCIŠKONŲ KONVENTUALŲ)

    Atidaryta: 10.00 – 20.00; kun. budi: 14.00 – 20.00

    Šiok.: 17.30 lt., 19.00 lk.

    Sekm.: 10.00 lt., 11.30 lk., 13.00 lk.(jaun.).

    Jums nėra kur lenkiškai melstis? 🙂

  95. mohort mówi:

    Ps odnośnie wcześniejszego postu nr 95.

    Drętwe to forum, nie ma nawet edycji wysłanych postów.
    Poprawiam wię, bo napisałem w poście 95 “by żył”, dotyczyło to oczywiście życia ludu a nie wojownika.

  96. tomasz mówi:

    ad 95: Matko, jeszcze jeden internetowy bojownik. 🙁

  97. kreal mówi:

    tomasz
    95 to,jak widzę,tzw.pani.Uważasz że pani jest bojownikiem?

    mohort
    Wojownicy z tego forum już dawno zostali wycięci,pozostali tylko sami niewolnicy (poczytaj np. wpisy niejakiego tomasza).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.