49
Wyburzenie taboru początkiem kampanii przedwyborczej mera?

image-41545

W domku Zory Rinkevič mieszka ponad 20 osób Fot. Marian Paluszkiewicz

Inicjatywa mera Wilna Artūrasa Zuokasa dotycząca wyburzenia nielegalnie wzniesionych budynków w taborze jest początkiem jego kampanii przedwyborczej — takiego zdania są obrońcy praw człowieka i sami Romowie.

Przed tygodniem w wileńskim taborze usunięto 3 samowolnie wzniesione budynki. W kolejce na wyburzenie „czeka” jeszcze 12 budynków.

— Czy oni to zbudowali, że teraz przychodzą i rujnują nasze domy?! — oburzała się w rozmowie z „Kurierem” mieszkanka taboru Zora Rinkevič. — W chatce, którą wyburzono w ubiegły poniedziałek, mieszkała moja córka z dwojga dziećmi. Na razie schroniła się u mnie. Miejsca brakuje, bo mieszkają tutaj inne moje dzieci i wnuki, ogółem ponad 20 osób w dwóch pokoikach…

Stwierdziła, że rodzina przebywa w taborze od kilku miesięcy — przyjechała spędzić tutaj zimę.

— Jeszcze w 1991 roku wydzielono nam domek przy ulicy Verkių. Warunki tam są okropne, zimą jest strasznie chłodno. Dwa razy był tam pożar, a pieniędzy na remont nie mamy. Wróciliśmy do taboru, bo nie mamy środków na utrzymanie tamtego domu, a tutaj przynajmniej nie marzniemy. Obecnie w piecu palimy tym, co zostało z mieszkanka mojej córki… — powiedziała rozmówczyni, wskazując na leżące w kącie kawałki desek.

Zaznaczyła, że jej córce po wyburzeniu zaproponowano do wynajęcia pokój w Naujininkai.

— Pokoik jest maleńki i zimny, a płacić za to „dobro” trzeba po 500 litów miesięcznie. Skąd wziąć takie pieniądze, jeżeli obecnie jest niemożliwie znaleźć pracę? Szczególnie jeżeli należysz do narodowości cygańskiej, których społeczeństwo wypycha za margines — stwierdziła Zora Rinkevič.

Skarżącej się sąsiadce wtórowali inni mieszkańcy taboru.

— Gdzie są te wszystkie wyreklamowane projekty integracji Romów? Nic z tego nie mamy, bo prawie wszystkie pieniądze z funduszów władze zabierają sobie. Kiedyś nam obiecano, że zostaną zbudowane zakłady, w których będziemy mogły szyć ubrania, a nasi mężczyźni również zostaną zatrudnieni. Oszukali nas, a teraz wypędzają z domów — mówiła 60-letnia Onutė.

Dodała, że sama chętnie by wyprowadziła się z taboru z powodu trudnych warunków życia, ale nie ma dokąd pójść.

image-41546

Romowie podkreślają, że wypędzanie ludzi na ulicę jest nieadekwatnym sposobem rozwiązania problemów taboru Fot. Marian Paluszkiewicz

— Nikogo my nie obchodzimy, bo dla wszystkich Cygan kojarzy się z narkotykami i innym złem! Rzeczywiście, ten problem jest bardzo aktualny i cierpią od niego również nasi ludzie. Ale rujnowanie naszych domów i wypędzanie na ulicę nie jest rozwiązaniem. Dajcie pracę i możliwość wykupić swoją własność, to byłoby na początek — powiedziała Onutė. — A to, co teraz robi Zuokas, jest zwykłą samo reklamą.

Podobnego zdania są obrońcy praw człowieka. Henryk Mickiewicz, dyrektor litewskiego Instytutu Monitoringu Praw Człowieka, stwierdził „Kurierowi”, że działania mera są zbyt chaotyczne i wykonywane w nieodpowiednim czasie.
— Zanim zrównać tabor z ziemią, należało sporządzić plan strategiczny, przewidzieć konkretne miejsca do przesiedlenia i sposoby integracji Romów w społeczeństwo i rynek pracy. Można tego pouczyć się na przykład u Hiszpanów czy Słowaków. Na Litwie mniejszość cygańska nie jest liczna, więc mając chęć i życzenie, to jej problemy można rozwiązać — powiedział Henryk Mickiewicz.

Zaznaczył, że inicjatywa mera bardziej przypomina początek kampanii przedwyborczej niż próbę załatwienia problemu taboru.

— Próba pokazania się silnym kosztem niepopularnej mniejszości narodowej jest typową strategią przedwyborczą. Romowie są „niedobrzy”, są „problemem”, a mer jest takim „zuchem”, który rozwiązuje ten niemiły „problem”. Takie podejście do sytuacji oceniam negatywnie, potrzebny jest inny plan — stwierdził Henryk Mickiewicz.

49 odpowiedzi to Wyburzenie taboru początkiem kampanii przedwyborczej mera?

  1. LT-PL mówi:

    Mówiąc szczerze to działania władz w pale się nie mieszczą, jak można burzyć, nawet nielegalne domki, kiedy mróz za oknem poniżej 20 stopni i nie daje się mieszkań zastępczych.

  2. pšv mówi:

    Chyba pała za mała 🙂
    Wyobraź sobie – Schtadtfuehrer bałtoaryjczyków udaje że broni swój Volk od czarnych Untermenschów.
    Sam sobie się widzi na plakacie, taki ładny, pokazujący “ile śniegu naje…”.
    Cień dumnych ponarskich dziadków za nim się ściele.
    Dzisiaj rozwala pusta chałupę, jutro mu się marzy podpalanie z zamkniętymi wewnątrz czarnuchami. Dzisiaj komisja czystości językowej, jutro czystości rasowej z pomiarem czaszek.
    Lietuva lietuviams.
    Be juodų, žydrų, raudonų ir be taboro čigonų.
    Ačiū dievui, kad esu baltas…

  3. Anonymous mówi:

    Szok! Zrównywać ludziom domy z ziemią w zimie?!

  4. Oleniszki mówi:

    Prawo jest prawem ale mógłby poczekać do lata.

  5. ben mówi:

    Co na to koalicjanci?

  6. zozen mówi:

    kolejny płaczliwy reportaż o “biednych” Romach. Rudery były niezamieszkałe, a po wiadomości o burzeniu raptem w nich mieszkają wielodzietne rodziny.
    Cyganie pracy nie potrzebują, daj im pieniądze. Za prąd, wodę nie płacą, jak im samorząd proponuje nie porąbane drzewo na opał to kręcą nosem.

  7. Kris mówi:

    Nie chcę być niegrzeczny ale osoba która pisała ten artykuł powinna go szybko poprawić. Całość wygląda tak, jakby została wypluta z translatora. Wiem że język polski jest trudny i czasem się wkradnie jakiś błąd, jednak dziennikarzowi nie wypada popełniać takiego grafomaństwa. Szanowny autorze – chętnie ci pomogę i ewentualnie poprawię twój tekst, wystarczy że mi go przyślesz do korekty. Zrobię to z przyjemnością i nie oczekuję udziału w zyskach 😉

  8. Leszek z Poznania mówi:

    Może za chwilkę wpadnie na pomysł burzyć domy innej mniejszości narodowej?

  9. Astoria mówi:

    @ Kris:

    W twoim komentarzu roi się od podstawowych błędów interpunkcji – co przywodzi na myśl powiedzenie: szewc w dziurawych butach chodzi.

    W tekście Łapszewicz jest parę błędów gramatycznych i stylu oraz użycie swoistej wileńskiej deklinacji (co trudno uznać za błąd). Zgoda, że ten fragment:

    Zanim zrównać tabor z ziemią, należało sporządzić plan strategiczny, przewidzieć konkretne miejsca do przesiedlenia i sposoby integracji Romów w społeczeństwo i rynek pracy. Można tego pouczyć się na przykład u Hiszpanów czy Słowaków.

    jest pożałowania godną konstrukcją w języku polskim.

    Ale to nie jest grafomania. Polecam definicję grafomanii w słowniku PWN i, ogólniej, używanie słów, których znaczenie znasz.

  10. Astoria mówi:

    @ zozen:

    Niektórych Polaków nie stać na ogrzewanie, dlatego im AWPL dotacje daje. Niektórych Romów nie stać na mieszkanie, to ich AWPL ze slamsów na mróz wyrzuca? Ciekawe, co o tym sądzi Pan Jezus, ukoronowany przez AWPL na króla Wileńszczyzny?

  11. as mówi:

    Jakie zakony? A czy w Litwie oni dzialaja>? O boze dopomoz nam.

  12. tomasz mówi:

    do ben 5: Okazja podana na tacy.

    do zozen 6: Wiem że taki obraz Cyganów pokutuje na Litwie a i w Polsce. Jednostronny. Nie mówię nie uzasadniony ale jednostronny właśnie. Nie wszyscy Cyganie są tacy. Tutaj opieram się na własnych doświadczeniach i mogę też wskazać na cechy godne szacunku. Moja rodzina od czasów wojny cieszy się dużym poważaniem wśród nich. A minęło przecież już tyle lat. Trzy tygodnie temu moja żona się o tym przekonała zupełnie niespodziewanie. Dlatego i ja nie będę w swoich ocenach taki jednostronny.
    w tej konkretnej sytuacji to np “Oleszniki” twierdzi że prawo jest prawem. Słusznie. Jest też prawo które nie pozwala mu na wpis do dokumentów nazwy “Oleszniki”. Drugim aspektem jaki porusza i tu się już zgadzam w całej rozciągłości jest to poczekanie do lata. Cyganie oprócz tego że Cyganami są to jednak najpierw są ludźmi. Burzenie im nawet i nielegalnych chałup w takie mrozy jest natomiast nieludzkie.

  13. ben mówi:

    do tomasz:
    Jeżeli po nią nie sięgną, to znaczy, że “przyklaśnięte”!
    I cały rwetes wokół mera, nie dotyczy tylko mera.

  14. tomasz mówi:

    do ben: Może tak być. Ze strachu. Bo nie czarujmy się niechęć wobec Cyganów nie jest cechą właściwą tylko Litwinom. Kwestia kalkulacji. Moim zdaniem opłaca się. Już tam nie wspominając o … moralności czyli czymś co w polityce jest towarem tak deficytowym jak lód (nie lud! 🙂 na pustyni.

  15. Anonymous mówi:

    Do lata czekac Zuokas nie mogl gdyz teraz te baraki nie byly zasiedlono bo jest zimno a latem tam by mieszkali ludzie.

  16. ZULA mówi:

    JFKIE NIEPRZYJEMNE WSZE POSTY

  17. ZULA mówi:

    p.s.jakie nieprzyjemne WASZE POSTY

  18. zozen mówi:

    panowie, jedziecie tu płaczliwym “na mróz wyrzucaniem”, tylko że wyrzucania nie było – zburzono puste rudery.

  19. Pingback: media.efhr.eu » Is the demolition of a rolling stock a beginning of mayor’s pre-elections campaign?

  20. Anonymous mówi:

    Oj Zula, nasze posty nie służą robieniu Tobie przyjemności, przyjemność musisz sobie zrobić sama.

  21. tomasz mówi:

    do zozen: Może i tak. Może i puste rudery. Może i Daniel dostał po twarzy za to że pił piwo na ławce a tak nieletnim nie wolno, nocami. Może?

  22. zozen mówi:

    rozumiem Twoją pozycję Tomaszu – jak już bronimy praw mniejszości, to już wszystkich.
    Tylko coś trzeba robić z taborem. Jakoś to miejsce uporządkować. Czy też postulujesz za tym, żeby wyłączyć teren taboru spod jurysdykcji Litwy, niech się rządzą i robią co chcą. Dotychczasowe próby pomocy mieszkańcom taboru nic nie dały, dzieci do szkoły nie chodzą, dorośli do pracy się nie garną. Jak tylko policja próbuje walczyć z handlem narkotykami, od razu obrońcy praw człowieka podnoszą larum.
    Zresztą byłeś kiedykolwiek w tamtej okolicy?

  23. pani mówi:

    Dzieci bogatych Romów uczęszczaja do szkół, czytają po litewsku, angiwlski i niemiecku ładnie i głośno nawet w autobusach. Ciakawe jednak skąd tyle bogatych wsród tej niepracującej społeczności? ściągają do taboru krewnych z innych regionów byłego ZSSR, kupują też dla nich mieszkania, rejestrują, wówczas i tamci mogą już podróżować po całej Europie jeśli ich na to stać, a wielu stać …

  24. Astoria mówi:

    @ pani:

    Proszę się nie kompromitować. Broni Pani praw jednej mniejszości, a inną miesza z błotem? Mam nadzieję, że nie usłyszymy Pani teorii o spisku Żydów przeciwko Litwie.

  25. tomasz mówi:

    do zozen: O! I teraz z sensem. Nie, nie byłem w taborze w Wilnie. Rozmawiam natomiast z Cyganami w Polsce. Oni wiedzą że na pewne sprawy już nie ma rady. Muszą je przyjąć. Chcieliby jednak aby te praktyczne zasady jak to zrobić, były z ich udziałem i aby coś z ich zasad i tradycji przy ustalaniu tych zasad było uszanowane. Chcą zbyt wiele?

    do Astoria: Złudne nadzieje.

  26. ben mówi:

    Tak czy inaczej była to decyzja “odważna”, bo barbarzyńska. Skoro tabor znajdował się w tym miejscu już od dłuższego czasu i stanowił problem, co jest zresztą zrozumiałe, można te sprawę było rozwiązać nawet w ten sposób jeszcze jesienią albo najzwyczajniej poczekać do lata.
    Czyżby kampania wyborcza miała na te decyzję i “przyklaśnięcie” wpływ? 🙂
    Dodam tylko, że nie czuję ani sympatii, ani antypatii do Cyganów. Widzę natomiast tu ludzi, których się w lutym na śnieg wyrzuca. Tak się nie robi i tyle!

  27. Kmicic: mówi:

    O Romach, mniejszościach etnicznych i narodowych w RP, w kontekście sytuacji Polaków na LT:
    http://kurierwilenski.lt/2009/06/17/w-polsce-z-szacunkiem-do-praw-mniejszosci-narodowych/

  28. Kris mówi:

    @Astoria 9

    Grafomania
    1. «pisanie utworów literackich przez osoby pozbawione talentu»
    2. «bezwartościowe utwory literackie»

    Grafomania (z greckiego: “gráphein” – rysować, pisać i “mania” – szaleństwo), patologiczny przymus pisania utworów literackich. Określenie o wydźwięku pejoratywnym.

    W większości wypadków pojęcie to dotyczy natręctwa pisarskiego występującego u osób, o których sądzi się, że nie mają odpowiedniego talentu. Jednak grafomania nie musi wiązać się z brakiem predyspozycji pisarskich, może wynikać z rozmijania się z percepcją sztuki i literatury właściwej dla danej epoki. Grafomania jest bardziej zauważalna u autorów, którzy łączą przymus pisania z dążeniem do upowszechniania swoich utworów, mimo negatywnej oceny ich poziomu artystycznego.

    Powtórzę jeszcze raz, że w omawianym artykule dopuszczono się czynu grafomaństwa ponieważ jego poziom zdecydowanie odbiega od dobrej praktyki dziennikarskiej. Skoro jak twierdzisz, w moim wpisie “aż się roi od podstawowych błędów interpunkcji”, to bądź tak miły i pokaż wszystkim ten rój zamiast rzucać ogólne oskarżenia.

  29. pani mówi:

    Myślę, Astorio, że pisząc o uczących sie z sukcesm dzieciach Romów właśnie wskazuje błędność klisze o nieukach cyganiakach.// Podnosząc kwestie migracji, żródeł dobrobytu również nie odnoszę sie do etniczności lecz odnoszę się do przedsiębiorczości.// odnoszę się do kwestii rejestracji w RL obywateli trzecich państw niezależnie od ich narodowości nie po raz pierwszy. Litewskie media o tym piszą. PAP i inne światowe agencje informacyjne również. KW równiez mógł by. Nawet kurier dziś zamieszcza przedruk o migracji do Kanady m.in. z wątkim o cyganach. // ?????

  30. ben mówi:

    Dlaczego tak nerwowo reagujesz Krisie, zamiast z pokorą przyjąć do wiadomości, że w tak krótkiej wypowiedzi popełniłeś aż 5 błędów interpunkcyjnych?! 🙂

  31. pani mówi:

    cd, cytuję :” …Užsieniečiai padaro devynis iš dešimties su narkotikų platinimu susijusių nusikaltimų …” – Obcokrajowcy dokonuja 9 z 10 przestępstw związanych z rozpowszechnieniem narkotyków. Narkotraffik’i należą do międzynarodowych, chyba, globalnych org. W Wilnie węzłem tych narkotykowych logistyk jest opisywana miejscowośc leżąca na “starej ” czyli historycznym szlaku – Via Regia. Na nim powstają wciąż nowe punkty sprzedaży tej broni chemicznej niszczącej setki młodych ludzi. Powstają nowe ośrodki też w północnej Wileńszczyżnie. Sa w Wilnie knajpy w których do alkoholu pijakom dolewa się inne narkotyki tym samym uzależniając od tych knajpuszek z ich narkotykami i starszych pijaków. Burzeniem chałupek wyborców sobie juz nie przysporzysz. Chyba jedyne wyjście – legalizacja narkotyków w osrodkach farmaceutyczno-leczniczych.

  32. LT-PL mówi:

    Artūrasa Zuokasa należy zapytać ile osób, dzieci umarło z wychłodzenia w wyniku jego inicjatywy wyburzenia nielegalnych domostw w środku zimy, kiedy temperatura powietrza spadała poniżej – 20 stopni i czy prokuratura zajęła się tym przestępstwem uczynionym przeciwko obywatelom L.R.

  33. Astoria mówi:

    @ Kris:

    Brakujące przecinki policzył ci ben. Z dwóch mógłbyś zrezygnować – lepszym stylem wypowiedzi:

    Nie chcę być niegrzeczny(,) ale osoba(,) która pisała ten artykuł(,) powinna go szybko poprawić.–>Nie chcę być niegrzeczny, ale autorka powinna artykuł szybko poprawić.

    Czy nie prościej i logiczniej? Znasz płeć autorki, a zwracasz się do niej: Szanowny autorze?

    Sam się zgłosiłeś na korektora, więc powinieneś się liczyć z tym, że komuś się zechce sprawdzić twoje kwalifikacje. Z zasady nie czepiam się polszczyzny w komentarzu (chyba że jest zupełnie nieczytelny) dlatego, żeby zachęcić słabiej piszących po polsku Polaków na Litwie do częstszego tu komentowania. To forum jest, niestety, zdominowane przez Polaków spoza Litwy, jak ja.

    Jakość polszczyzny w artykułach “KW” to inna sprawa: powinna być na najwyższym poziomie. “KW” pełni rolę nie tylko informacyjną i opiniotwórczą, ale też edukacyjną: ma kultywować poprawną, standardową polszczyznę, która dominuje w polskich mediach, nauce, kulturze i pozwala na łatwiejsze komunikowanie się pomiędzy sobą Polaków posługujących się w życiu codziennym różnymi odmianami polskiego.

    Problemem nie jest znajomość polszczyzny przez polskich dziennikarzy na Litwie, ale korekta. Korekta w tej gazecie działa różnie. Działa znacznie lepiej teraz, niż działała parę lat temu, ale wciąż zdarzają się wpadki. Ten tekst ewidentnie nie przeszedł korekty, ale błędy Łapszewicz nie są – moim zdaniem – rażące i nie przeszkadzają w czytaniu i zrozumieniu sensu artykułu. Bywało tu znacznie, znacznie gorzej.

    Ciągnąc dalej ten temat, w korekcie nie ma nic wstydliwego. Wszystko co jest publikowane na wysokim poziomie, wcześniej przechodzi korektę. Każda powieść, każdy wiersz autorski, nawet noblisty, jest sprawdzany przez wydawcę, a wcześniej nawet przez agenta literackiego autora. Synonimem perfekcyjnej korekty jest nowojorski “The New Yorker”. Ten tygodnik zatrudnia sztab korektorów, których zadaniem jest sprawdzenie tekstu przed publikacją pod każdym możliwym względem merytorycznym i językowym. Jeszcze się nie spotkałem z tym, żeby “New Yorker” napisał polskie nazwisko, czy jakiekolwiek polskie słowo lub zdanie, błędnie i bez polskich znaków diakrytycznych. Z drugiej strony, “The New York Times” – powszechnie uznawany za najlepszą gazetę na świecie, moim zdaniem, słusznie – też ma sztab korektorów, ale popełnia masę błędów, gdyż gazeta, w odróżnieniu od tygodnika, działa pod większą presją czasową. Każdego dnia można w “New York Timesie” znaleźć kilkadziesiąt korekt artykułów z dnia poprzedniego, korekt głównie merytorycznych. Raz do roku korektorzy gazety publikują najbardziej żenujące błędy gramatyczne, ortograficzne, stylistyczne, które sami przepuścili do publikacji pod presją czasu i z nieuwagi.

    Względem grafomanii, określenie to używa się przede wszystkim w odniesieniu do utworów literackich na niskim poziomie artystycznym, lub do czyjejś maniakalnie płodnej produkcji autorskiej na niskim poziomie artystycznym. Dowodzi tego zresztą sama definicja przez ciebie cytowana. Jeszcze się nie spotkałem z nazwaniem tekstu dziennikarskiego grafomanią. Artykuł Łapszewicz jest przyzwoitą relacją dziennikarską z błędami językowymi. To nie wina Łapszewicz, że “KW” opublikował jej tekst bez korekty. Winę za publikację tego tekstu z bykami ponosi wyłącznie gazeta.

    Teksty przesyłane do redakcji przez dziennikarzy, szczególnie piszących pod presją czasu, są naturalnie pełne byków, nieścisłości, wątpliwości. To redakcja ma te teksty ocenić, zredagować, poprawić przed dopuszczeniem do publikacji.

  34. Piotrek Trybunalski mówi:

    No, no nawet info o likwidacji taboru jest dla Astorii okazją żeby przyczepić się do AWPL. To się nazywa prawdziwa gorliwość…

  35. ben mówi:

    do Piotrek Trybunalski:
    Czy mógłbyś mi wyjaśnić, gdyż nikt tego do tej pory nie zrobił tu na forum, jaki był stosunek koalicjanta AWPL do ww. decyzji mera? Zaprotestowali, czy byli za?

  36. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Astoria: w artykułe wyraźnie jest napisane, że była to inicjatywa mera, czy było jakieś głosowanie i jak głosowali ludzie z AWPL nie wiem, bo nie jestem radnym. Ale odpowiedz mi może na pytanie:
    1. Jak tam u was w Ameryce władze rozwiązują taki problem, gdy ktoś bez żadnych pozwoleń i projektów stawia dom, w dodatku na państwowej ziemi? Jakie są u was ustawy, można tak robić czy nie można?
    2. Jakie kroki powinno podjąć państwo wobec osób, które masowo handlują narkotykami?

  37. pani mówi:

    Tu optymistyczny tekst Astoria wydał. uż myślalam że zawód korektora nie istnieje nigdzie a zwłaszcza w USA. Bardzo przyjemna wiadomość że tam gdzie produkują korektory zdgitylizowane pracują i biologiczni korektorzy. Są niezbędni. A są lingwiści z predyspozycjami do pracy korektorskiej. I tacy są najlepsi. Choć, może nawet, korektorzy, swoje teksty robią zbłędami. Pamiętam zawsze przyjemnie bywało łapać błędy w tekstach kolegów a we własnych strasznie ujemnie.

  38. Astoria mówi:

    @ Kazimierz Kransztadzki:

    –>w artykułe wyraźnie jest napisane, że była to inicjatywa mera, czy było jakieś głosowanie i jak głosowali ludzie z AWPL nie wiem, bo nie jestem radnym

    A mnie się wydawało, że ty wszystko wiesz o dobrych uczynkach AWPL, a tu proszę, taka niespodzianka.

    –>Jak tam u was w Ameryce władze rozwiązują taki problem, gdy ktoś bez żadnych pozwoleń i projektów stawia dom, w dodatku na państwowej ziemi? Jakie są u was ustawy, można tak robić czy nie można?

    W mieście postawienie domu bez pozwolenia, bez oceny projektu przez architekta i bez kontroli budowy, jest praktycznie niemożliwe. Każda budowa i każdy remont domu musi mieć pozwolenie miasta, które musi być wywieszone w widocznym miejscu, wraz z numerem telefonu, pod którym mieszkańcy mogą zgłaszać zażalenia na niewłaściwie przeprowadzaną budowę lub remont. Gdy na budowie nie wisi pozwolenie, to natychmiast reaguje na to policja lub mieszkańcy i budowa jest zamykana.

    Jest możliwe zbudowanie domu gdzieś w terenie odludnym, ale po niebie krążą satelity i robią zdjęcia. Wcześniej czy później do właściciela nielegalnie postawionej posesji zgłosi się inspekcja z hrabstwa i każe mu za jego pieniądze przeprowadzić inspekcję solidności budowy i jeśli ją posesja przejdzie, to każe mu płacić podatek za posiadanie domu.

    Czesem ludzie wybudują sobie basen przy domu bez pozwolenia. To tylko kwestia czasu, żeby odwiedził ich inspektor ze zdjęciem z satelity, a potem asesor, który podwyższy wartość rynkową domu z basenem i dołoży podatek.

    –>Jakie kroki powinno podjąć państwo wobec osób, które masowo handlują narkotykami?

    Moim zdaniem, państwo nie powinno podejmować kroków wobec osób, ale powinno stać na jednej nodze, jak bocian.

    Poważniej, w kontekście artykułu, twoje pytanie nie wydaje mi się dotyczyć handlu narkotykami przez indywidualne osoby lub grupy przestępcze, niezależnie od ich etniczności, ale jest raczej generalizującą sugestią, że to Cyganie zbiorowo odpowiadają za handel narkotykami i tego powodu powinni być zbiorowo karani.

  39. ben mówi:

    Czyli wykorzystała AWPL przedwyborczo tę ewidentną wpadkę mera, czy też … przyklasnęła jego “inicjatywie”?

  40. Piotrek Trybunalski mówi:

    do ben: nie wiem jaki był stosunek AWPL do tej sprawy ale zauważ, że samowolka budowlana jest po prostu zabroniona i nie sądzę żeby Rada decydowała czy można stawiać sobie budynki gdzie się chce, w dodatku bez pozwolenia, takie jest po prostu prawo. Oczywiście mer mógł wybrać inny termin realizacji swojego planu, można było zaproponować dla tych ludzi lepsze lokale itd.

  41. ben mówi:

    Sądząc po milczeniu i “niewiedzy” mogę wnioskować, że jednak AWPL przyklasnęła inicjatywie mera. Skoro tak, to moja opinia w tej sprawie w poście 26. Przykre.

  42. Piotrek Trybunalski mówi:

    ben: OMG, to teraz AWPL powinna się przed tobą tłumaczyć bo jak nie, to milczenie uznajesz za przyklaśniecie merowi. Jeśli wyciągasz jakieś wnioski z mojej niewiedzy to jesteś po prostu śmieszny, bo skąd jak mam wiedzieć o pewnych sprawach? Szklaną kulę mam czy co?

  43. ben mówi:

    Do Piotrek Trybunalski:
    Inicjatywa wymaga poparcia tych, którzy tworzą większościową koalicję i de facto decydują o przebiegu głosowania w radzie. Mer nie jest władny samodzielnie, bez poparcia partii koalicyjnych i głosowania na radzie, takowej decyzji podjąć.
    Mały cytacik, byś lepiej zrozumiał:
    “Przed tygodniem w wileńskim taborze usunięto 3 samowolnie wzniesione budynki. W kolejce na wyburzenie „czeka” jeszcze 12 budynków”. Bez zgody rady, czyli większości głosów mer mógłby sobie co najwyżej w ogrodzie altankę zburzyć.
    Do tej pory AWPL jednoznacznie odseparowywała się od takich pomysłów, a tu proszę, cisza!
    I na koniec, być może w tobie budzi śmiech wyrzucanie ludzi na mróz, ale mnie nie. Resztę masz w poście 26.

    Do czytelników KW:
    Jakie jest oficjalne stanowisko radnych AWPL w ww. sprawie?
    Głosowała za wyburzeniem, czy nie?!

  44. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do najbardziej opornych i zarozumiałych (ben): mogę ci teraz powiedzieć, że pytanie o likwidację taboru w ogóle nie padło na radzie więc i nie było żadnego głosowania. I masz swoją ciszę… Na Litwie jak w każdym cywilizowanym kraju nie można budować gdzie popadnie bo jest to niezgodne z prawem, nie wiem przy czym tu rada?

  45. Piotrek Trybunalski mówi:

    no i co ben, nie było głosowania na radzie. Nie wiesz co i jak? To do szkoły!

  46. ben mówi:

    do 44 i 45:
    Rozumiem, że panowie coś mieli do powiedzenia w interesującej mnie sprawie. Tylko zapomnieli co. I pozostało wielkie NIC 🙂

  47. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do ben: taką decyzję mogła przyjąć albo inspekcja ds budownictwa albo sąd. Jest ustawa i odpowiednie instytucje, które zajmują się takimi sprawami. Naruszeń podobnych jak budowa taboru jest wiele i nikt nie będzie zwoływał za każdym razem Rady.

  48. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    ben, poczytaj sobie post Astorii nr 38 to się dowiesz jak jest w Ameryce i kto zajmuje się nielegalnymi budowami. Na Litwie jest tak samo.

  49. andrzej mówi:

    Do 1-48.Nikt nie upomnial,ze Romowie są ludzmi mieszkającymi w RL i mający takie same prawa i obowiązki,jak i inni mieszkancy.Rząd powinien stworzyc ku temu warunki i kontrolowac ich wykonanie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.