8
Litwa | Sprawa listu ministra oświaty do rodziców uczniów polskich szkół nie jest zamknięta

Sprawa listu ministra Oświaty i Nauki RL Gintarasa Steponavičiusa z września 2011 r. do uczniów szkół mniejszościowych wciąż nie jest zamknięta. 27 lutego (poniedziałek) Wileński Sąd Okręgowy wydał decyzję w tej sprawie.

Przypominamy, że w sierpniu 2011 r. minister G. Steponavičius do rodziców szkół mniejszościowych na Litwie wysłał aż 26 tys. Pism, uzasadniających nowelizację Ustawy o oświacie. Już we wrześniu tegoż roku Fundacja złożyła dwa wnioski do Prokuratury Generalnej Republiki Litewskiej z prośbą o pociągnięcie do odpowiedzialności ministra G. Steponavičiusa na podstawie art. 168 Kodeksu Karnego RL, który zabrania bezprawnego przetwarzania albo ujawnienia informacji o prywatnym życiu osoby oraz art. 170 KK, który odnosi się do podżegania przeciwko osobom należącym do narodowej, rasowej , etnicznej, religijnej czy innej grupy osób, jednakże oba wnioski prokuratura odrzuciła. Motywowano to tym, że list miał charakter ogólnikowy, a więc nie zawierał konkretnego odbiorcy, jego danych osobowych. Poza tym stwierdzono brak skargi ze strony osób bezpośrednio zainteresowanych (czyli rodziców, opiekunów itd.). Wniosek dot. art. 170 został uznany za bezpodstawny. Te decyzje prokuratury Fundacja w listopadzie zaskarżyła do Sądu Dzielnicowego nr 1 miasta Wilna.

Kwestię naruszenia art. 170 sąd oddalił, natomiast ws. naruszenia art. 168 zaopiniowano pozytywnie. Decyzję prokuratora Prokuratury Generalnej RL sąd uznał za niezgodną z prawem i ją odwołał, nakazując ponowne rozpatrzenie wniosku Fundacji. Jednakże instytucja ta ponownie przyjęła podobną nieprzychylną dla EFPCz decyzję. Nowym jej argumentem był brak naruszenia art. 409 kodeksu postępowania karnego, na podstawie którego może być wszczęte postępowanie karne dot. czynów przestępczych mających znaczenie społeczne lub czyniących szkodę osobie, która z poważnych przyczyn sama nie może obronić swych praw. Poza tym prokuratura ponownie stwierdziła, że nie otrzymała skargi osoby poszkodowanej lub jej opiekuna, na podstawie której mogłaby nadać sprawie bieg.

W końcu 2011 r. Fundacja złożyła kolejną skargę apelacyjną. W niej poddano krytyce m.in. decyzję prokuratury, że selekcjonowanie odbiorców listów według narodowości, języka i wysyłanie ich do wyraźnie określonych grup nie miało wagi publicznej, a znamię to powinien nosić każdy czyn przestępczy. Czy wywołany rezonans w mediach w danej sprawie oraz liczba zebranych podpisów (2423) pod petycją Fundacji przeciwko gromadzeniu i przetwarzaniu przez rząd RL danych, ujawniających pochodzenie etniczne nie świadczą o skali znaczenia publicznego tego wydarzenia?

W styczniu br. Sąd Dzielnicowy nr 1 miasta Wilna odrzucił jednak skargę EFPCz, po raz kolejny stawiając akcent na brak skargi ze strony osób poszkodowanych. Na początku lutego br. na podstawie kolejnego odwołania się sprawa listu trafiła do Wileńskiego Sądu Okręgowego. W piątek, 17 lutego, tuż po dniu wolnym na Litwie, o godz. 8:45 rano w minionej sprawie odbyło się posiedzenie sądowe, o którym Fundacja nie była poinformowa. Rezultatem posiedzenia było wyznaczenie ogłoszenia decyzji na 27 lutego o 8.30 rano. Decyzja ta, jak się Fundacja dowiedzieła w poniedziałek, również jest nieprzychylna, sąd skargę oddalił.

O tym, że wątpliwości Fundacji o prawomocności działań G.Steponaviciusa, są podstawne świadczy nie tylko uznana za dopuszczalną zgodnie z Regulaminem Parlamentu Europejskiego i przyjętą do rozpatrywania przez Komisję Petycji UE petycja Fundacji w tej sprawie, ale również decyzja Inspekcji Ochrony Danych Osobowych RL. Fundacja prosiła Inspekcję, by ta zbadała możliwe naruszenie prawa w związku z gromadzeniem i wykorzystaniem danych osobowych uczniów szkół mniejszościowych przez ministra. Inspekcja nie uznała wniosek Fundacji za podstawny. Stwierdziła, że ministerstwo realizowało swój cel, jakim jest efektywne zarządzanie systemem oświaty, działało w interesie rodziców i uczniów informując o zmianach w Ustawie oświatowej. Równocześnie, co jest zaskakujące, Inspekcja wystosowała do Ministerstwa Oświaty i Nauki rekomendację dotyczącą przetwarzania danych osobowych. Zaleciła, aby Ministerstwo korzystając w przyszłości z informacji zgromadzonej w Rejestrze, oceniało niezbędność, stosowność i zgodność z prawem zamierzanych działań. Tym samym zaprzeczając swoim wcześniejszym wywodom i potwierdzając, że ich decyzja nie była oparta na przesłankach merytorycznych.

Europejska Fundacja Praw Człowieka zwraca się do rodziców, których dzieci otrzymały list od Ministra Oświaty i Nauki Gintarasa Steponavičiusa o kontakt. Gromadzenie i ujawnienie danych osobowych przez władze litewskie, jak również wysyłanie listów do osób niepełnoletnich, bez zgody rodziców jest ewidentnym naruszeniem zasad państwa prawa m.in. do prywatności oraz ochrony danych osobowych. Zapraszamy osoby, których prawa zostały naruszone przez ww. pismo, do siedziby Fundacji (Liepkalnio g. 103), bądź o kontakt telefoniczny +370 6 91 50 822 lub mailowy efhr@efhr.eu. Europejska Fundacja Praw Człowieka udzieli Państwu bezpłatnej konsultacji i pomocy prawnej. Więcej na stronie www.efhr.eu.

 

Europejska Fundacja Praw Człowieka

8 odpowiedzi to Litwa | Sprawa listu ministra oświaty do rodziców uczniów polskich szkół nie jest zamknięta

  1. Kmicic: mówi:

    do EFHR:
    Zbierzecie chętnych w czasie marszu i wiecu 17-go marca.
    Do biura prawdopodobnie nikt się nie zgłosi.To tak nie działa. – Trzeba wyjść do ludzi.
    Masowy protest 17-go marca warto wykorzystać do kolejnego składania podpisów pod tą samą lub nową petycją- petycjami. Np. do PE i OBWE ?

  2. ben mówi:

    Ciekawi mnie ile osób wreszcie się odważy wziąć swoje sprawy w swoje ręce. Wychodzi na to, że ci, którzy powinni być najbardziej zainteresowani swoją sytuacją, są nią najmniej zainteresowani.
    Dziwne.

  3. hm mówi:

    Ej, fighterzy “o polskosc”, a was nie zastanawia fakt, ze nikt z rodzicow nie czuje sie poszkodowany przez ten list? No ale oczywiscie EFHC i Kmicic lepiej wiedza niz jakis tam ciemny, wilenski lud.

  4. Lukasz mówi:

    Lud sie boi, wystarczy, ze obejrzysz ten program i zrozumniesz: http://www.efhr.eu/2012/02/26/polska-mowi-litwa-nie-widzi-problemu/#more-1818

    Skoro sedziow prasa moze zniszczyc w kraju UE, to co za problem z Kowalskim.

  5. hm mówi:

    tak, tak na wiec przyjsc sie nie boi, strajkowac nie boi, wyglaszac przemowienia nie boi, a tutaj raptem sie… zaczal bac. Po prostu na sile rozdmuchujecie nie istniejacy problem (tj. z punktu widzenia prawniczego moze on i jest, ale z punktu widzenia zwyklego czlwoieka – nie; no dostalem ten list, przeczytalem i wyrzucilem). zajmijcie sie lepiej czyms powaznym, a nie szukaniem dziury w calym

  6. Kmicic: mówi:

    Przecież za 1/100 czegoś takiego minister oświaty w 5 minut powinien wylecieć, i to z czarnym biletem.

  7. Kmicic: mówi:

    do EFHR;
    Polecam post 1.

  8. Andrzej mówi:

    Litewskie gnidy, nawet prawo traktują jako instrument szowinistycznej polityki tego faszystoiwskiego państewka.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.