4
Wiosna może ożywić rynek nieruchomości

Cena nieruchomości tej wiosny wzrośnie średnio o 2-3 proc. Fot. Marian Paluszkiewicz

Specjaliści spodziewają się ożywienia na litewskim rynku nieruchomości i nieco wyższych cen. W ciągu roku ceny nieruchomości prawie nie zmieniły się. Najdroższe mieszkania i domy nadal pozostają w Wilnie, a kilkakrotnie taniej nieruchomość mieszkaniową można nabyć w Szawlach i Poniewieżu.

— Na rynku nieruchomości nadal jest odczuwalna stagnacja. Tegoroczne ceny mieszkań, w porównaniu do cen w styczniu-lutym ubiegłego roku, prawie się nie zmieniły. Liczba oferujących i kupujących nieruchomości również pozostaje podobna jak przed rokiem — powiedział w rozmowie z „Kurierem” Remigijus Pleteras, kierownik głównego biura spółki developerskiej „Ober-Haus” w Wilnie. — Spodziewamy się, że wiosną obywatele będą nieco aktywniejsi, a ceny lokali mieszkalnych w stolicy wzrosną o 2-3 proc.

Ekspert ds. nieruchomości zaznaczył jednak, że będą to zwykłe sezonowe zmiany, a nie nowa tendencja.

— Wiosna zawsze jest najbardziej wygodnym okresem na sprzedaż mieszkania, bo pojawia się więcej klientów chętnych do nabycia — powiedział rozmówca.

Ekspert stwierdził, że klientów obecnie najbardziej interesują lokale w nowo zbudowanych blokach w obrębie Wilna. Według danych  „Ober-Haus”, w styczniu w takich dzielnicach jak Santoryszki, Justyniszki czy Lazdynai 1 mkw 1-pokojowego mieszkania w nowym bloku kosztował 3,5-5,5 tys. litów, a 3-pokojowego — 3-4,9 tys. litów.

— Chociaż 1 mkw w starym bloku mieszkalnym kosztuje średnio o 500-1 000 litów taniej, klienci wolą nowe lokale. Są one bardziej ekonomiczne, można więc zaoszczędzić na ogrzewaniu, a to w dobie obecnej wiele znaczy — stwierdził Pleteras.

Najtaniej — od 1,8 tys. litów za mkw — w styczniu mieszkania kosztowały w takich dzielnicach jak Grzegorzewo, Nowa Wilejka, Ponary. Z kolei najdroższe apartamenty do nabycia były w Starym Mieście i na Zarzeczu — 5,2-9,8 tys. litów za mkw.

Z powodu niestabilnej sytuacji gospodarczej w Europie ludzie jeszcze nie chcą ryzykować biorąc pożyczki na nowe mieszkania. Dlatego też obywatele często postanawiają wynajmować lokale mieszkalne zamiast nabycia własnych czterech kątów. Cena wynajęcia 2-pokojowego mieszkania w Wilnie waha się (w zależności od umiejscowienia) od 600 do 2 000 litów.

Również coraz więcej ekspertów twierdzi, że wynajem apartamentów bardziej opłaca się niż ich kupno. Jest to jednak dosyć sprzeczna opinia.

— Nie wolno tak stanowczo twierdzić, że wynajem lokum jest bardziej wygodny. Rozwiązanie kwestii zamieszkania zależy od prowadzonego trybu życia — powiedział Pleteras. — Owszem, wynajmując mieszkanie, zapłacimy mniej niż stopniowo zwracając pożyczkę bankowi. Wynajem apartamentów jest także atrakcyjny dla młodych dynamicznych osób, które wiele podróżują i lubią zmieniać otoczenie. Wynajmując cztery kąty nie jesteś przywiązany do jakiegoś konkretnego miejsca.

Ekspert podkreślił jednak, że ten aspekt jest najbardziej atrakcyjny dla osób młodszych. Zaś ludzie w wieku starszym pragną stabilności, którą daje własny dom.

— Wynajmując mieszkanie nie stajesz się jego gospodarzem. Z jednej strony masz spokojną głowę, bo nie masz zadłużeń wobec banków. Z drugiej strony — nie posiadasz też własności, nie możesz remontować, meblować i dekorować cudzego kąta według własnego gustu — mówił Pleteras. — Jednym słowem, każda decyzja ma swoje zalety i wady.

4 odpowiedzi to Wiosna może ożywić rynek nieruchomości

  1. Kris mówi:

    Podobnych bredni już dawno nie czytałem. Pękła bańka spekulacyjna i mieszkania prawie w całej Europie tanieją. Pan ekspert jako deweloper wyraża w tym artykule jedynie swoje marzenia o tym, że ceny wzrosną a mieszkania zaczną się sprzedawać. To tylko jego pobożne życzenia ale rynek wygląda trochę inaczej. Po pierwsze – rośnie bezrobocie i coraz mniej ludzi stać na mieszkanie.
    Po drugie – banki zaostrzyły procedurę przyznawania kredytów hipotecznych i tym samym zakup mieszkań.
    Po trzecie – ceny mieszkań w Wilnie są mocno zawyżone i ludzie słusznie czekają na spadek cen.
    Po czwarte – już pojawiają się mieszkania (z odzysku, czyli te które bank przejął od niewypłacalnego kredytobiorcy. Takich mieszkań będzie zapewne coraz więcej i ceny wtedy polecą na łeb.
    Panie ekspercie deweloperze – komu chce pan wciskać ciemnotę ?

  2. Astoria mówi:

    Po piąte – na Litwie przybywa mieszkań, a ubywa ludzi.

    Po szóste – co dotyczy relatywnie zamożnego Wilna, mało dotyczy reszty Litwy.

  3. pani mówi:

    Jak znam litewskie kody kulturowe – jest to zapowiedż sterowanej obniżki cen w celach krótkotrwałego, chociażby minimalnego ożywienia rynku. Każdą minmalnie optymistyczną wypowieź miejscowych rynkowych graczy trzeba tęz rozpatrywać przez pryzmat zblizajacych się wyborów. Wszystkie globalne firmy przychodziły w czasach jednej lub drugiej głównych opcji politycznych i ich miejscowi namiestnicy-menedżerowie zwykle są powiązani z wymienionymi opcjami partyjnymi.

  4. LT-PL mówi:

    Na Litwie nie należy spodziewać się ożywienia na rynku nieruchomości, raczej to będzie tąpnięcie. Wystarczy popatrzeć na przecenę mieszkań w Rydze i Wilnie.( 50% i poniżej 30%)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.