42
Gimnazjaliści „Parczewskiego” podbili Strasburg!

Niemenczyńska młodzież z rówieśnikami państw członkowskich podczas posiedzenia plenarnego

Na sali Parlamentu Europejskiego w Strasburgu Waldemar Tomaszewski siedzi w fotelu pod numerem 159, Wiktor Uspaskich — 408, pozostali europosłowie z Litwy również mają swoje stałe miejsca. Jednak 23 lutego zajęli je i po raz pierwszy nasz kraj reprezentowali w ramach programu Euroscola uczniowie z Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego w Niemenczynie.

W jaki sposób decyzje Parlamentu Europejskiego mają wpływ na życie codzienne obywateli całej Europy? Dlaczego posiedzenia odbywają się na przemian to w Strasburgu, to Brukseli? Na co są przeznaczane pieniądze unijne? Czy Europa dużo kosztuje?

Pamiątkowe zdjęcie zwycięzców konkursu Euroscola, przedstawicieli Litwy w Parlamencie Europejskim

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań młodzież z Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego w Niemenczynie szukała (co może zrobić każdy) szperając na stronach internetowych, w książkach… Jednak uczestnicząc w konkursie Euroscola, pokonując rówieśników z litewskich szkół, uczniowie z Niemenczyna otrzymali możliwość uczestniczyć w tzw. symulowanych posiedzeniach komisji parlamentarnych, obradować z rówieśnikami państw członkowskich podczas posiedzenia plenarnego.

Gimnazjaliści „Parczewskiego” weszli w skórę europarlamentarzystów reprezentujących Litwę i wraz z opiekunkami — nauczycielką biologii Reginą Komar oraz lituanistką Nijolą Baliukonienė, przeżyli swój jeden dzień w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Czy rzeczywiście jest to pełna odpowiedzialności, żmudna a jednocześnie bardzo prestiżowa praca? Czy o niej marzą młodzi Europejczycy z Gimnazjum „Parczewskiego”? Czy jednak zabawa w europarlamentarzystów zostanie tylko jednodniową przygodą?

Albert Komar, maturzysta, inicjator udziału młodzieży z Niemenczyna w programie Euroscola:

Albert przedstawia Litwę i Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego w Niemenczynie

„Od dawna ciekawi mnie Europejski Parlament oraz polityka, jaka w nim wre. Aktywnie uczestniczę w różnych dyskusjach, konferencjach organizowanych przez Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego w Wilnie. Więc kiedy dowiedziałem się o konkursie Euroscola i możliwości zwiedzenia Strasburgu, nie miałem wiele wątpliwości. Zebrałem grupę osób i zabraliśmy się do pracy, której wynikiem był pobyt w Parlamencie. Moim zadaniem było zaprezentować skąd jesteśmy. Założyłem szalik z napisem »Lietuva« i wyszedłem przed ponad 400-osobowe audytorium. Trwało to jedynie kilka minut, ale przyniosło mnóstwo satysfakcji. Aby te chwile przedłużyć, do przyszykowanego wcześniej tekstu dodałem jeszcze kilka zdań. Myślę, że wystąpiłem dobrze. Później pracowaliśmy w grupach i wszyscy spotkaliśmy się już na plenarnym posiedzeniu, które nieraz oglądałem w internecie.
Było tak, jak sobie wyobrażałem. Czasami burzliwe dyskusje, czasami bezsensowne twierdzenia. Przyznam, że wiele przedstawionych rozwiązań problemów wydały się mnie dalekie od realności. Nie chciałbym na przykład, aby po kilku dziesiątkach lat imigranci próbowali tworzyć litewski rząd, a więc nie zgadzam się z poparciem imigrantów. Nie zgadzam się z tym, że imigranci mogą być rozwiązaniem problemów demograficznych w Europie, jak to było przedstawione w raporcie. Dlatego podczas glosowania zaakceptowałem jedynie 2 raporty z 7. Bycie europarlamentarzystą to duży obowiązek. Planując przyszłość Europy, trzeba wiedzieć, jaką miała przeszłość, jaki jest jej dzień dzisiejszy. Parlament przyjmuje decyzje wpływające na życie ok. 500 milionów obywateli z 27 państw, od których jest daleko. Parlament jest daleko od ludzi i nie zawsze zna realia ich życia. Bo to, co jest pożyteczne Niemcom, nie zawsze może wyjść na dobre na przykład Malcie. To właśnie mnie od niego odpycha. Marzę o pracy, w której byłbym blisko tego, za co lub za kogo niosę odpowiedzialność”.

Helena Trusulewicz, uczennica 11 klasy:

„Pierwszy etap konkursu to była praca twórcza. Musieliśmy przyszykować prezentację pt. »Parlament Europejski a prawa człowieka« oraz przedstawić osobę, obywatela Litwy, która naszym zdaniem, jest warta nagrody im. A. Sacharowa na rzecz wolności myśli. Wytypowane zostały 3 najlepsze prace, które trafiły do finału. Nasza praca została bardzo dobrze oceniona. Byliśmy na pierwszym miejscu, bo z 15 możliwych punktów, zebraliśmy najwięcej, czyli 13,88.

Drugi etap był testem z wiedzy o całej Unii Europejskiej.

Helena Trusulewicz i Grzegorz Germanowicz

Trzeci test — z 50 pytań po litewsku 15 było w różnych językach Unii. Pytanie dotyczące Holandii na przykład było sformułowane w języku francuskim. Oprócz tego, przedstawiono nam 15 portretów zasłużonych dla UE osobowości. Musieliśmy wskazać, kim są i jakie są ich zasługi. Kiedy ogłaszano zdobywców drugiego miejsca, już wiedzieliśmy, że ten metrowy dyplom zwycięzców będzie nasz! Byliśmy dumni z siebie. Jednak był to dopiero półmetek naszej pracy. Finansowanie na pobyt w Strasburgu otrzymaliśmy dla 24 osób, a więc musieliśmy swoją grupę zwiększyć. Podzieliliśmy się na 6 różnych komisji, które szukały rozwiązania problemów nurtujących mieszkańców Europy. W parlamencie podzieleni zostaliśmy jeszcze raz na grupy, które tworzyli przedstawiciele wszystkich 18 państw. Podczas intensywnych dyskusji sporządziliśmy raporty, które później przedstawiliśmy podczas posiedzenia plenarnego. Dzień w Parlamencie Europejskim — to bardzo ciekawe doświadczenie, choć — przyznam — nie chciałabym tu pracować. A propos, obserwując w telewizji, na jakim luzie pracują nasi posłowie w litewskim Sejmie, ucieszyłam się, że jeszcze jest miejsce na ziemi, gdzie ludzie poważnie zajmują się polityką — w Europarlamencie”.

Grzegorz Germanowicz, maturzysta:

„Odpowiedzialność, odpowiedzialność i jeszcze raz odpowiedzialność — tak bym określił pracę europarlamentarzysty. Szykując się do konkursu, czytając mnóstwo literatury, którą Albert nas „karmił” dosłownie każdego dnia, wiele nowego dowiedzieliśmy się. Unia Europejska stała się dla nas bliższa. Takie konkursy, zabawy w europosłów, rozwijają intelektualnie, kształcą. Biorąc udział w posiedzeniach poczułem się ważny, jakby rzeczywiście przyszłość Europy była w moich rękach. Jednak czy wszystkich posłów do tego parlamentu przyprowadziła odpowiedzialność i chęć zmienienia Europy? Chciałoby się w to wierzyć.
Ale biorąc pod uwagę brak aktywności podczas posiedzeń setek posłów, można zrobić różne wnioski. Bo jest to bardzo dobrze opłacalna praca…”.

Beata Drozdowska, maturzystka:

Beata Drozdowska

„Angielski jest moim drugim językiem obcym, a więc czasami ta bariera językowa była bardzo odczuwalna. Wydaje się, że chcesz tyle powiedzieć, a słów odpowiednich w języku angielskim brakuje. Takie sytuacje tylko zmotywowały do bardziej aktywnej nauki języka Szekspira. Jeszcze przed wyjazdem otrzymaliśmy tematy dyskusji, jakie będą prowadzone w Europarlamencie. Moim zdaniem, były bardzo powierzchowne. Chciało się więcej dowiedzieć o problemach z jakimi borykają się konkretne państwa członkowskie, a nie globalnie oceniać całą Unię. Jeżeli mowa o prawach człowieka, to chcę wiedzieć, jaka jest sytuacja pod tym względem na Łotwie, a jaka na przykład w Portugalii. Co dotyczy samych uczestników, młodych europarlamentarzystów… Nawiązaliśmy wiele nowych znajomości. Teraz będziemy mieli znajomych też w Grecji, Łotwie, a nawet na Malcie”.

Regina Komar, nauczycielka biologii, opiekunka młodzieży w Strasburgu:

Regina Komar

„Po raz pierwszy w historii programu Euroscola, w ramach którego uczniowie z Litwy do Strasburgu jeżdżą od 2007 roku, Litwę w Parlamencie Europejskim reprezentowała młodzież polska. Uczniowie naszego gimnazjum sami zdecydowali się na udział w konkursie. Każdy z nich, oprócz lekcji w szkole, ma mnóstwo zajęć dodatkowych. Wielu tańczy w zespole pieśni i tańca »Wileńszczyzna«. Oprócz tego, szykują się do egzaminów maturalnych. A i organizowanie tradycyjnych studniówek pochłonęło wiele czasu. Jednak znaleźli czas na pogłębienie swojej wiedzy na temat Unii Europejskiej. Wzięli udział w konkursie i zwyciężyli. Co więcej, w Strasburgu wypadli bardzo dobrze. Gimnazjum jest dumne ze swoich wychowanków!”.

 

Ewa Gedris
Strasburg
Fot. autorka

 

42 odpowiedzi to Gimnazjaliści „Parczewskiego” podbili Strasburg!

  1. Regina mówi:

    Ale super! Gratulacje!

  2. Tadeusz mówi:

    Byłem w lipcu w Niemenczynie, więc się cieszę z Waszego sukcesu.
    Pozdrawiam.

  3. Maur mówi:

    Fantastyczny artykuł. Wreszcie powiało świeżością…

  4. Senbuvis mówi:

    Zazdroszczę uczniom ich strojów uczniowskich. Piękny zwyczaj, w Polsce już praktycznie nie ma miejsca. A widziałem takie “mundurki” w Kownie – wspaniała sprawa.
    No i gratuluję wyprawy – pewnie duża w tym zasługa p. Waldemara Tomaszewskiego i dyrektora gimnazjum p. Tadeusza Grygorowicza, któremu przesyłam najserdeczniejsze pozdrowienia i życzenia, aby wreszcie znalazł sobie wybrankę serca i przysporzył Wileńszczyźnie paru nowych Polaków-patriotów czyli swoich synów i córek!:)Tyle pięknych Wilnianek się do Pana Dyrektora uśmiecha, że aż żal nie skorzystać!:)

  5. Kmicic: mówi:

    Czy polska reprezentacja Lietuvy przemawiała również w swoim podstawowym-ojczystym -polskim języku ? – Tak jak to robi przy każdym wystąpieniu europoseł Waldemar Tomaszewski ?
    To ważne by międzynarodowe towarzystwo tak odebrało Polaków i ich walkę o zachowanie tożsamości narodowej.
    Czy wśród omawianych tematów były też prawa rdzennych mniejszości narodowych , lub czy chociaż polska młodzież do tego nawiązała ?
    Czy polska młodzież z Parczewskiego będzie uczestniczyła w marszu i wiecu w obronie polskich szkól 17-go Marca ?
    A może stworzycie petycję , pod która podpiszą się uczniowie i ich rodzice ?

  6. Zbyś mówi:

    Brawo młodzi.Wrota PE przed Wami

  7. Astoria mówi:

    Mnie się podoba zwyczajność tej wycieczki. Oto uczniowie polskiej szkoły na Litwie reprezentują w instytucji unijnej siebie – swoją otwartość na Europę, ciekawość instytucji unijnej, własne, być może, aspiracje – swoją szkołę i swoje państwo: Litwę. Nie ma tu śladu konfliktu etnicznego, który zżera niektórych dorosłych. Ignorując go, czyż uczniowie polskiej szkoły nie mówią mu nie? Są mądrzejsi od polityków i etnicznych koterii, które grają w swoje nienawistne gry ponad ich głowami. Do czasu – miejmy nadzieję – kiedy ta tolerancyjna młodzież odbierze władzę superpatriotom i etnicznym maniakom. W Stasburgu powiało litewsko-polską normalnością.

  8. Karolina mówi:

    Gratuluje mlodziezy z Parczewskiego i ich paniom, bo to ich zasluga, ich wygrana. Dyrektor gimnazjum i p. Waldemar na pewno sa dumni z takiej mlodziezy, z ich osiagniec. Natomiast co do ich zaslug w tej sprawie to moze Senbuvis raczylby wtajemniczyc 🙂
    Do Kmicicia: uwazam, ze ta mlodziez w najwlasciwszy sposob walczy o zachowanie swojej narodowej tozsamosci. Ich zwyciestwo jest dowodem, ze Polacy uczacy sie w polskiej szkole moga wiele osiagnac! To konkretny przyklad, konkretna praca. Czyny mowia wiecej niz slowa. Ich wygrana jest swoista petycja w obronie polskich szkol.
    Gratuluje mlodziezy i paniom raz jeszcze i zycze kolejnych sukcesow. Sadzac z artykulu to najwieksze brawa naleza sie Albertowi Komar – inicjatorowi i sile napedowej oraz pani Reginie Komar, ktorym zycze niegasnacej energii. Powodzenia!!!

  9. ... mówi:

    Zasługi Waldemara Tomaszewskiego w tym, że młodzież gimnazjalna z Niemenczyna wygrała wyjazd do Strasburgu oczywiście, że nie ma. O tym, że jego rodacy gościli w Parlamencie myślę, że dowiedział się właśnie po przeczytaniu tego artykułu. Co dotyczy dyrektora placówki… O udziale uczniów w Euroscola myślę, że dowiedział się tylko wtedy, kiedy zawiadomiono go o nieobecności na lekcjach uczniów… A więc, jeśli mowa o zasługach.. To wielki pokłon nauczycielom, którzy nie tylko przekazują swoją wiedzę, ale też motywują do działania, uczą mieć cel i do jego dążyć. Z artykułu zrozumiałem, że to była inicjatywa Alberta, a więc gratulacje i powodzenia. Jako były uczeń Niemenczyńskiej Szkoły Średniej nr.1 dziękuję, że godnie przesdstawiacie naszą szkołę w Litwie oraz oczywiście za granicą. Powodzenia oraz aby takich uczniów w Niemenczynie było jak najwięcej.Pozdrawiam

  10. Budzik mówi:

    Widzę tu życzliwe posty. Internauci są dumni z młodych Polaków, zresztą powód ku temu jak najbardziej zasadny.
    Tymczasem Astoria nie omieszkał dosypać tutaj trochę swojego “eternitu”.
    Dobrze, że na zdjęciu znajduje się szalik w kolorach żółto – zielono – czerwonych wraz ze znakiem Pogoni.
    Gdyby szalik był biało – czerwony a zamiast Pogoni umieszczony był Orzeł Biały… Astoria srogo ukarałby młodych, zdolnych Wilniuków długim postem traktującym o “etno – koterii”, “maniakalnych super – patriotach”, “eskalowaniu konfliktów” itd.
    Wówczas młodzi przestaliby w oczach Astorii “być otwarci na Europę”, “tolerancyjni” i “normalni”….
    Takie pozycjonowanie to czysty “eternit”, manipulacja jak się patrzy

  11. wania mówi:

    Rozumienie takiej europejskości jakie lansuje na forum Astoria jest tym rozumieniem ,jakie mają osobnicy nie rozumiejący właśnie(z rożnych powodów) wartości, które legły u samych podstaw EU.

    Podkreślanie SWOJEJ tożsamości jako składowej części, wspólnej EUROPY jest do głębi
    EUROPEJSKIE.

    Astoria tego najwyraźniej nie rozumie.
    Niektórzy gorzej wyposażeni przez Stwórcę osobnicy (lub tacy którzy otrzymane talenty zmarnowali)tak mają.
    Nie należy traktować treści wpisów takich osobników, jako źródło wiedzy.

  12. Anonymous mówi:

    Chyba wyłączyli ogrzewanie na sali skoro ludzie do garnituru musieli ubierać szaliki.

  13. Kmicic: mówi:

    do Karolina:
    W pełni się zgadzam ,że pełna młodzież pięknie udowodniła, pokazała,że polskie szkoły mogą skutecznie konkurować.
    Ale chodzi mi o coś innego, o pokazanie tego nie tylko tutaj, w polskim środowisku na LT, ale również w PE.
    Waldemar Tomaszewski pokazuje się w PE jako reprezentant nie tylko LT ale i polskiej mniejszości wypowiadając się przede wszystkim w swoim ojczystym języku. Młodzi Polacy , moim zdaniem , powinni tym bardziej zaakcentować swój rodowód, a już szczególnie w europarlamencie.

  14. Senbuvis mówi:

    Na każdym kroku “polskie piekło”:
    1. Astoria dostrzegł polsko – litewską normalność i oczywiście atakuje tych co zawsze i przy każdej okazji
    2. Karolina wskazuje, że udział w programie odbył się za plecami Dyrektora lub nawet wbrew niemu – to może w tej szkole głos decydujący w sprawach remontów ma sprzątaczka?
    3. anonim z 10 jest najlepiej w tej sprawie zorientowanym czytelnikiem KW i wie wszystko, łącznie z tym kto i z kim i dlaczego.

    Pogratulować Wam, drodzy rodacy zza granicy – niczym się nie różnicie od Polaków z Polski – nawet w pluciu na własne gniazdo!

  15. Zagłoba mówi:

    Bravo! Młodzież polskiej szkoły z Niemenczyna w konkursie Euroscola pokonała rówieśników z litewskich szkół. Kolejny mocny dowód, że jednak poziom polskich szkół nie taki słaby, panie i panowie litewscy nacjonaliści i krytykanci polskiej oświaty?

    “…z 50 pytań po litewsku 15 było w różnych językach Unii. Pytanie dotyczące Holandii na przykład było sformułowane w języku francuskim.”
    Zatem nie tylko szczegółowa wiedza o Unii i Parlamencie Europejskim, ale też znajomość języków, w tym coraz rzadziej nauczanego francuskiego.
    A i z litewskim jak widać żadnych problemów.

    Czemu zatem służy nowa ustawa oświatowa i uderzenie w szkolnictwo polskiej mniejszości?

  16. Anonim mówi:

    >senbuvis
    ad 2.
    Nu nie sprzątaczka, ale może pewna pani “z recepcji”?

  17. Kmicic: mówi:

    do Zagłoba 16:
    Postawiłeś Waszmość wyjazd polskiej młodzieży do Brukseli na właściwym miejscu.
    -“Czemu zatem służy nowa ustawa oświatowa i uderzenie w szkolnictwo polskiej mniejszości?”
    ps.
    Ja w swoich postach tym razem chyba zagalopowałem się 🙂
    Chodziło mi tylko o to , czy w Brukseli wszyscy dowiedzieli się ,że konkurs wygrała właśnie młodzież z polskiej szkoły, a nie jedna z wielu litewskich.
    – Niezorientowanym
    Europejczykom trzeba wszystko tłumaczyć jak dzieciom.Może w rozmowach kuluarowych to wynikło, i może Waldemamar Tomaszewski i polscy europosłowie wykorzystają ten argument w PE ?

  18. Karolina mówi:

    do Senbuvis: prosze zacytowac w ktorym miejscu napisalam, ze udzial w konkursie odbyl sie za plecami Dyrektora lub nawet wbrew niemu??? Znam osobiscie dyrektora wspomnianego gimnazjum, szanuje go jako osobe i jako dyrektora, ale to nie przeszkadza mi nadal najwiecej zaslug w tej sytuacji przypisac Albertowi i p. Reginie oraz wszystkim uczestnikom. A dyrektora zasluga jest dobra kadra, ktora ksztalci taka mlodziez, tego nie neguje.

  19. Adam81w mówi:

    Cieszy mnie, że polska młodzież z Litwy bierze aktywny udział w życiu politycznym kraju.

    I zgadzam się z Kmicicem. Należy tłumaczyć jak dzieciom.

  20. Astoria mówi:

    @ Budzik:

    Aha, czyli jestem manipulatorem w oparciu nie o to, co napisałem, ale o to, co w twoim mniemaniu napisałbym, gdyby rzeczywistość była inna od tej, która była. Stosując tę żelazną logikę można komuś udowodnić, że jest złodziejem nie dlatego, że coś ukradł, ale dlatego, że mógł ukraść w mniemaniu Budzika. Manipulacją jest w istocie twój post.

    Swoją drogą, możesz jeszcze pospekulować, co by Astoria napisał, gdyby uczeń:

    1. nie nosił szalika
    2. nosił dwa szaliki: litewski i polski
    3. nosił jeden szalik w połowie litewski i w połowie polski
    4. nosił szalik z napisem Budzik po łacinie

    Zapewne zainteresuje to szerokie grono wielbicieli logiki Budzika.

  21. Uczestnik konkursu mówi:

    Oh, jeżeli wam na tym tak bardzo zależy… Albert mówił w jęz. angielskim, bo w poleceniu było podkreślone: przedstawić się, w którymś z jęz. europejskich, ale nie w ojczystym. Przedstawiając szkołę powiedział, że są Polacy, że jest to polska szkoła i że po raz pierwszy szkoła mniejszości narodowych przedstawia Litwę w dniu Euroscola w EP.

  22. uczestniczka mówi:

    i ja tam byłam, i z dumą reprezentowałam nie tylko swoją ojczyznę, którą oczywiście jest Litwa, ale też polskie gimnazjum w Niemenczynie. Między innymi w końcu posiedzenia, wszyscy uczestnicy, którzy przedstawiali skąd przyjechali musieli wyjść z flagami. Zgadnijcie z jaką wyszedł Albert? 😀 Nie specjalnie, ale z polską 🙂

  23. Adam81w mówi:

    @Uczestnik no… zależy nam 😀
    @Uczestnik i uczestniczka, Dzięki za te fajne informacje.

  24. Budzik mówi:

    Astoria
    Logika nie może być jak piszesz w poście “żelazna” (chyba, że traktujesz o logice potocznie).
    Swoim pisarstwem wykształciłeś chcąc, nie chcąc sposób dokonywania przez internautów egzegezy swoich tekstów. Jak się okazuje sam padłeś ofiarą swoich postów.
    Tym samym nie rozumiem Twojego zdziwienia wyrażonego w poście 21.
    Jednakowoż pisząc zainspirowałeś mnie. Postanowiłem zamówić koszulki z napisem “LOGIKA BUDZIKA”:) Po łacinie dana sentencja brzmi bardzo stylowo, klasycznie

  25. Zagłoba mówi:

    Uczestnicy konkursu i wycieczki – dobrze, że uzupełniacie informacje. Zyskujemy przez to pełniejszy obraz.

    I cieszy, że zaglądacie na forum KW. Może niektórzy zostaną tu na dłużej…

  26. Kmicic: mówi:

    do uczestniczki i uczestnika konkursu 23,22:
    I tak właśnie trzymajcie.
    To ważne ,by godnie reprezentując LT pokazywać równocześnie i swoje narodowe polskie korzenie. Taka jest norma europejska, to naturalne zachowanie.
    Serdecznie pozdrawiam.

  27. Kmicic: mówi:

    cd.26:
    Rozmawiałem w czasie Zgierskich Kaziuków z Rodakami z Wileńszczyzny. W Wilnie jest chora sytuacja ,- toleruje się każdy język, niemiecki , angielski, francuski, hiszpański, nawet rosyjski.. byle nie polski. To chore..Dlatego tak trzeba , przy każdej okazji i bez okazji, akcentować posługiwanie się swoją rodzimą mową.

  28. pani mówi:

    Niestety chorobę antypolskości w paradoksalny sposób zgłębiają, poszerzają i chronizują wszytkie polskie instytucje z urzędu pielęgnujące polsko-litewskie więzi.
    Poczynając od polskiej ambasady w Wilnie i kończąc UJ-em czy u i in akademickich i regionalnych centrów.
    Dzieje się to już ponad 20 lat. Wyraża się najróżniejszym systematycznym i sukcesywnym nagradzaniem urzędasów rugujących Polaków ze swoich instytucji; po odbiorze polskich zaszczytów, honorariów i stypendiów w litewskich zgromadzeniach publicznie szkalujących polskość, Polskę i Polaków {z całego świata (nawet z Nowego Jorku [do wiadomości internauty Astoria i podobnym]…
    Jeśli, jeszcze można zrozumieć, [a propos, w XXI wieku daleki] Kraków, – to oficjeli polskich placówek dyplomatycznych w Wilnie już się nie da.{!} :
    Polononihiliści (ANTYPOLACY?) na stanowiskach, z wściekłoscią odstraszający wiernych obywateli Polaków w instytucjach RL, a na polskich przyjęciach praktykujący knikseny i od dziadków, z familijnych domów odziedziczony polski, są zapraszani do stołu na wszystkie POLSKIE Uroczystości. Bez żenady z tego korzystają by po pogawędkach przy pysznym jadle i wytwornym piciu z co raz większą intensywnością rozpowszechniać infowirusy niszczące świadectwa przez wieki wspólbudującej europejską cywilizację tu polskości.
    Czy nie można przy okazjach pytać ile i na jakich stanowiskach w tych instytucjach jest Polaków? Sugierować by nastepnym razem ze sobą wzeieli kolegów czy podwładnych otwarcie deklarujących swą przynależnośc do narodu polskiego??? Gdy by tak dyplomatycznie od lat integrowano Litwinów, to by [i wyłączni Litvini] nie wpadali na pomysł masowego zastraszania z powodu dziecinnie niewinnej Karty Polaka. Dawno by już (przynajmniej w ramach aktualnych geopolitycznych sojuszy) tolerowali podwójne obywatelstwo!!

  29. pani mówi:

    Errata: końcówka drugiego akapitu miała byc ” …UJ-em czy urzędów miast Krakowa, Torunia i in akademickich i regionalnych centrów.
    Całośc postu 29 pani – uzupełnienie części postu Kmicica 28: Kmicic:, Marzec 3, 2012 at 23:13 – …

    To ważne ,by godnie reprezentując LT pokazywać równocześnie i swoje narodowe polskie korzenie. Taka jest norma europejska, to naturalne zachowanie

  30. Maur mówi:

    Do 22 i 23, uczestniczki i uczestnika;

    Dzięki za info.
    Gratuluję fantastycznych wrażeń.
    Macie prawo do dumy własnej i wielu innym tej dumy przysparzacie.
    Wygrywając konkurs pokazujecie innym pożyteczne strony własnej aktywności.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę wymarzonej kariery. 😛

    PS. A i zajrzyjcie tu czasem. Odrobina świeżości przez Was wniesiona ożywi to forum i trochę “stęchlizny” wywieje.
    Teraz, z lepszym humorem, biorę się za przygotowanie obiadu. Oczywiście o Waszym sukcesie powiem żonie i córeczce 😉

  31. jeremi mówi:

    Oto co znaczy prawdziwe środowisko inteligenckie!!!Tylko w Niemenczynie jest prawdziwa inteligencja pochodząca z rodzin nie tylko polskich ale i prawdziwych inetligentów,gdzie nie zajmuje sie kołtuńskimi rozgrywkami ale pielęgnuje sie polską kulturę.I wychowuje sie dzieci na prawdziwych intelektualistów dzieki mądrym pedagogom.

  32. Jurgis mówi:

    # Kmicic 28
    komentarz żartobliwy do :
    ” .. przy każdej okazji posługiwać się swoją rodzimą mową…”
    dodałbym: jeśli chce się zaryzykować przy okazji dostać w dziób …
    ( w ramach swobód obywatelskich na Litwie)

  33. B. mówi:

    Doprawdy, serce rośnie, gdy się czyta o takich sprawach. Brawo, młodzieży niemenczyńska!

  34. Senbuvis mówi:

    do Jurgis – to nie tak! W dziób się dostaje nie za za rozmawianie rodzimą mową tylko za rozmawianie po polsku.

  35. Kmicic: mówi:

    do Jurgis 33, Senbuvis 35;
    Czyli skonkretyzujmy: – W dziób się dostaje za rozmawianie rodzimą polską mową.
    ps.
    Co by to było, gdyby ktoś skatował Lt za mówienie po lt ?

  36. Tadeusz mówi:

    Czy to nie dziwne, że niektórzy tu piszący tak świnią? W czyim interesie to czynią?

  37. pani mówi:

    Róznie jest. Wczoraj na jarmarku Kaziukowym wiele osób po obu stronach straganów z przyjemnością konwersowało po polsku. Inni normalnie to odbierali. Łatysze mówili po rusku a estończycy starali się po litewsku. Trudno tym ugrofińskim potomkom było wyartykulować czesnakas, choć to i tak, nepewno lżej niz czosnek. A mieli migdały w czosnku. Anglicy i włowsi chodzili z przyjaciółmi Litwinami tłumaczącymi konwersacje handlowe. Było tak samo po europejsku jak na jarmarkach odpustowych w miastach eu przez setki lat. Były stragany małych polskich firm. Jedynym ich zmartwieniem stał sie mniejszy niż w poprzednim roku obrót. Wilniucy po szoku płac za ogrzewanie wciąż nie mogą dojść do siebie i więcej liczą za nim coś kupią. Natomiast przybyli Rosjanie kupowali chętnie obrazy wileńskich malarzy. Zachodniacy natomiast, sowiecką atrybutykę symboliczno-ideową.

  38. Michał Kleczkowski mówi:

    Najważniejsze jest to, że Albert zdołał zebrać dookoła siebie grupę rówieśników i tak ją dobrać by jak najszerzej ogarnąć możliwe aspekty tematów. Z poprzedniego artykułu na ten temat można wyczytać, że nie wybierał wzorowych uczni, tylko konkretne osoby pasjunujące się konkretnymi tematami. ZUCH! Dopełnił ekipę w tematach – w których sam może nie był najlepszy! Lider co stworzył ZWYCIĘSKĄ DRUŻYNĘ. Albert, powodzenia w przyszłości! TAKICH LIDERÓW TRZEBA NAM JAK NAJWIĘCEJ!!!
    Brawo Niemenczyn, że takie osoby ma i wykorzystał jedyną póki co szansę jaka mu się trafiła 🙂

  39. Kmicic: mówi:

    Brawa dla Adama, i brawa dla całej niemenczyńskiej reprezentacji.
    Ma racje Michał Kleczkowski (39),że poprowadzenie polskiej młodzieży do zwycięstwa i wyjazdu do Brukseli to duży sukces wszystkich.

  40. do Astoria 8 mówi:

    do Astoria 8 Doskonale wyczuwasz rzeczywistość. Umysł otwarty, bystry, niezależny, bez uprzedzeń i nienawiści. Podoba mi się twoja ocena zdarzenia, bowiem myślę tak samo. Ponadto, podobnie jak ty, wierzę właśnie w mądrość młodych ludzi, którzy będą kształtowali relacje polsko – litewskie we właściwy sposób.

  41. Jurgis mówi:

    Taki wyjazd i obecność w Strasburgu to działanie wielu osób zakończone powodzeniem.Jak zwykle sukces ma wielu ojców … dyskusja o podziale zasług może być równie gorąca jak szukanie winnych w przypadku niepowodzenia.Zasługi leżą zazwyczaj w najbliższym otoczeniu wygranych.
    Słowem praca u podstaw,inicjatywy w środowisku szkolnym,nauczyciele i zmotywowana pozytywnie młodzież tam szukałbym sukcesów i tam wskazywałbym potencjał.Wspomaganie z zewnątrz też pożyteczne (Koroniarze) ale jednak ograniczone.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.