0
Słoneczna burza uderzyła w Ziemię

W Ziemię uderzyła najpotężniejsza burza słoneczna w ciągu ostatnich pięciu lat. Do erupcji na Słońcu doszło we wtorek wieczorem. Olbrzymi koronalny wyrzut masy dotarł do naszej planety w czwartek w południe, co spowodowało nagłe zmiany pola magnetycznego Ziemi, czyli burzę magnetyczną.

Jej skutki mogą być odczuwalne w ciągu kilku dni. Amerykańscy i rosyjscy uczeni informują, że wybuch na Słońcu był tak silny, że może zakłócić łączność satelitarną, działanie urządzeń GPS i sieci przesyłowych energii elektrycznej. Z tego powodu przewoźnikom lotniczym polecono tak zmienić trasy lotów, by nie przebiegały nad rejonami polarnymi.

― Słońce ciągle traci część swojej masy, ciągle wyrzucając naładowane cząstki w przestrzeń. To normalne zjawisko ― twierdzi w rozmowie z „Kurierem” Šarūnas Mikolaitis, pracownik naukowy Instytutu Fizyki Teoretycznej i Astronomii Uniwersytetu Wileńskiego. ― Nie ma powodów obawiać się z powodu tego zjawiska, bo pole magnetyczne Ziemi chroni nas przed skutkami wybuchów na Słońcu. Co prawda, część plazmy trafia do naszej atmosfery nad biegunami magnetycznymi. Czasami erupcja bywa tak mocna, że naładowane cząstki docierają do dalszych regionów planety. Właśnie tę niezwykłą aktywność nazywamy burzą magnetyczną.

Wciąż więcej lekarzy twierdzi, że to zjawisko może spowodować odpowiednie problemy zdrowotne. Badania prowadzone przez rosyjskich naukowców wskazały, że liczba ataków serca w czasie burz magnetycznych rośnie niemal dwukrotnie. Obserwuje się aż o 90 proc. więcej dławicy piersiowej oraz o 83 proc. więcej udarów.

Na Litwie również zanotowano podobną tendencję. Już od kilku dni do kardiologów zwraca się kilkakrotnie więcej osób z powodu zakłóconego rytmu serca. Lekarze twierdzą, że po tym, gdy burza magnetyczna kończy się, szybko ma zmniejszyć się też liczba pacjentów. Na razie specjaliści zalecają (szczególnie osobom cierpiącym od chorób serca i układu krążenia) unikać wielkiego obciążenia fizycznego, napojów alkoholowych, papierosów oraz tłustych potraw.

Šarūnas Mikolaitis podkreśla jednak, że burze magnetyczne nie stanowią wielkiego niebezpieczeństwa dla osób zdrowych.
― W rzeczywistości możliwe są tylko jakieś minimalne zmiany w samopoczuciu i przeważnie dotyczą one osób podróżujących samolotem. Ale zwykle, podczas burz magnetycznych, samoloty nieco zmieniają kierunek, lecą dalej od regionów polarnych. Co prawda, mocny słoneczny wiatr nic dobrego nie znaczy dla astronautów, bo wtedy otrzymują oni większe niż zwykle dawki promieniowania.
Ale cóż, na to już człowiek wpłynąć nie może… ― mówi Mikolaitis.

Specjaliści NASA twierdzą, że nasilenie erupcji na Słońcu (ostatnia miała miejsce 23 stycznia roku bieżącego) jest normalnym zjawiskiem związanym z 11-letnim cyklem jego aktywności. Najbardziej intensywny okres cyklu powinien przypaść na rok 2013. Okresy wzmożonej aktywności następują na przemian z okresami „uśpienia” Słońca.

Jednak trudno powiedzieć czy nasza gwiazda zachowuje swój cykl, gdyż w ciągu ostatnich lat można było upewnić się w tym, że Słońce może być aktywne nawet w okresie oczekiwanego „spokoju”. Można było to obserwować, na przykład, na przełomie lat 2005 i 2006.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.