25
W Polsce protestowano przeciwko dyskryminacji Polaków na Litwie

W sobotę, 17 marca, o godzinie 11, w wielu miastach Polski (Warszawie, Szczecinie, Gdańsku, Toruniu, Poznaniu, Łodzi, Siedlcach i Katowicach) odbyły się manifestacje i pikiety solidarnościowe z demonstrującymi w tym samym czasie Polakami w Wilnie. Zorganizowała je Prawica Rzeczpospolitej. W Warszawie organizatorów wspierała Federacja Organizacji Kresowych; znacząco zaznaczyło swoją obecność stowarzyszenie „Memoriae Fidelis”.

Kilkudziesięciu (ok. 50) uczestników zebrało się pod ambasadą Litwy, w Alejach Ujazdowskich. Rozwinięto używane poprzednio transparenty protestujące przeciwko dyskryminacji Polaków na Litwie, a także nowe: „gigantyczny” (5m x 1,5m), z polsko– i angielskojęzycznym napisem: „Władze litewskie rabują Polakom ziemię, niszczą szkolnictwo i sieją nienawiść” oraz „Wilno Warszawa wspólna sprawa”.

Manifestację otworzył Lech Łuczyński, sekretarz generalny Prawicy Rzeczpospolitej, po czym przekazał głos przewodniczącemu partii marszałkowi (były marszałek Sejmu RP — red.) Markowi Jurkowi. Marszałek, odwołując się do szczytnych tradycji współżycia Polaków i Litwinów w jednym państwie oraz wspólnej walki o wolność z carskim zaborcą i sowieckim totalitaryzmem, podkreślił, że Polska i Litwa mając wspólne interesy powinny ze sobą współdziałać. Nie jest to jednak możliwe, ponieważ litewskie władze dyskryminują Polaków na Litwie, łamiąc w ten sposób traktat polsko-litewski. Dlatego Prawica Rzeczpospolitej postuluje powołanie rządowo-sejmowej Komisji do zbadania realizacji postanowień Traktatu wobec Polaków na Litwie.

Następnie zabrał głos niżej podpisany, wiceprezes Federacji Organizacji Kresowych. Najpierw odnosząc się do rozpowszechnianych ostatnio tez (np.: w programie I polskiego Radia) jakoby nasze manifestacje (w Polsce i w Wilnie) nie sprzyjały dobrym stosunkom polsko-litewskim oświadczyłem, że zły stan wzajemnych stosunków jest rezultatem szykanowania litewskich Polaków przez władze litewskie, a organizowane przez nas manifestacje, zarówno dzisiejsze jak i poprzednie, służą poprawie tych stosunków, ponieważ stosunki polsko-litewskie będę tylko wtedy dobre, kiedy Polacy na Litwie będą swobodnie korzystali z przysługujących im praw.

Poinformowałem również zebranych o rozpętanej na Litwie hecy w kwestii terminu manifestacji (jakoby w 74. rocznicę polskiego ultimatum przedstawionego Litwie Kowieńskiej, a nie w pierwszą rocznicę uchwalenia ustawy o reformie szkolnictwa) oraz o reakcji posłów litewskich (postulat zmiany terminu demonstracji) i polskich (to posłowie koalicji rządowej ustalili przed rokiem termin protestu). Jako ewenement odnotowałem zachowanie władz Wilna, które nie ugięły się przed naciskiem i zezwolenia na demonstrację nie cofnęły.

Kończąc omówiłem przygotowany dla Forum Rodziców Szkół Polskich „Raport o wynikach polskich szkół (…) Wileńszczyzny”. Zwróciłem uwagę, że Raport całkowicie obala głoszone przez władze litewskie „mity” (faktycznie kłamstwa) mające świadczyć o niskim poziomie polskiej oświaty oraz podważa założenie leżące u podstaw uchwalonej przed rokiem reformy oświaty. Na zaczerpniętych z Raportu przykładach pokazałem skalę dokonywanych przez władze litewskie manipulacji.

Kolejny mówca, Aleksander Szycht — prezes Stowarzyszenia „Memoriae Fidelis” — przypomniał mniej znane opinii publicznej postanowienia reformy, których skutkiem będzie zamykanie polskich szkół niezależnie od tego, czy będą chętni do pobierania w nich nauki, czy nie. Mówił również o fiasku rozmów polsko-litewskich o reformie oświaty i przestrzegał przed bezczynnością. Zwracał również uwagę na inne problemy Polaków, tj. kradzież ziemi czy wymierzone w ich prawa polityczne próby zmian granic okręgów wyborczych.

Następnie odczytał skierowany do mieszkańców Wileńszczyzny Apel Komitetów Strajkowych Szkół Polskich na Litwie.

Krzysztof Kawęcki — wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej — wyrażając poparcie dla manifestujących w Wilnie Rodaków, odczytał „Rezolucję solidarności z Polakami na Litwie” wzywającą władze litewskie do rezygnacji z ujednolicenia wymagań maturalnych z języka litewskiego, wprowadzania nauczania po litewsku różnych przedmiotów, likwidacji polskich szkół oraz do uczciwej reprywatyzacji, umieszczania dwujęzycznych nazw miejscowości i ulic, polskiej pisowni polskich nazwisk, rezygnacji z zamiarów zmian granic okręgów wyborczych.

Uczestnicy manifestacji przyjęli Rezolucję przez aklamację — jednomyślnie i bez głosowania. Podobnie postąpili uczestnicy manifestacji i pikiet w innych miastach.

Profesor Andrzej Czachor przypomniał o silnych więzach łączących Polskę i Litwę, deklarował solidarność z walczącymi o swoje prawa Polakami na Litwie i wyraził nadzieję na poprawę ich sytuacji.

Po wystąpieniu prof. Czachora manifestacja została zakończona.

Przebieg manifestacji relacjonowały i nagrywały liczne stacje telewizyjne i rozgłośnie radiowe.

W przededniu manifestacji jej organizatorzy zwrócili się do premiera RP Donalda Tuska — Prawica Rzeczypospolitej z „Listem otwartym” (w dniu 15 marca), a Federacja Organizacji Kresowych z „Apelem” (w dniu 16 marca) — postulując w tych dokumentach powołanie rządowo-sejmowej Komisji do zbadania realizacji postanowień Traktatu wobec Polaków na Litwie. W przypadku stwierdzenia naruszeń zagwarantowanych w Traktacie praw Polaków Prawica Rzeczypospolitej domaga się podjęcia przez władze państwowe stosownych działań w stosunkach dwustronnych i na arenie międzynarodowej. Federacja Organizacji Kresowych postuluje natomiast renegocjacje Traktatu.

Adam Chajewski
wiceprezes Federacji Organizacji Kresowych

25 odpowiedzi to W Polsce protestowano przeciwko dyskryminacji Polaków na Litwie

  1. mak mówi:

    ,,Kilkudziesięciu (ok. 50) uczestników zebrało się pod ambasadą Litwy, w Alejach Ujazdowskich.” – NIEPRAWDA! Byłem tam i widziałem. Było ok. 20-25 osób, przy czym połowę stanowili dziennikarze. Jak zawsze przesadzacie z liczbami swoich manifestacji. ŻENADA!

  2. Kmicic: mówi:

    DO SKUTKU. TO DOPIERO POCZĄTEK.
    Az LT stanie się normalnym nieantypolskim krajem.

  3. Kmicic: mówi:

    do 1:
    Mediów rzeczywiście było bardzo dużo.
    Swoją drogą to interesujące, z jakiego powodu i w jakiej roli internauta mak tam trafił ?
    ps.
    Protestów będzie dużo więcej , a Polaków na LT już popiera cała Polska i Polonia. Rząd RP też się będzie musiał obudzić.

  4. pšv mówi:

    to \mak
    No kurde, jak aleją Giedymina szło “iki 3500”, jak jesienią przy prezydenturze było “apie 1500”, no to w polsce 25 można smiało zaokąglić do 10000.

  5. tomasz mówi:

    do mak: Potwierdzam też widziałem.
    do Kmicic: A ty nie piernicz bo ciebie nie było.

  6. Warmiak mówi:

    Czy 50-ciu, czy 20-stu uczestników protestu nie stanowi z pewnością imponującej liczby. Polacy w RP stają się coraz bardziej leniwi i kosmopolityczni. Ważny jest jednak fakt, że o sprawach Polaków na Wileńszczyźnie jest coraz głośniej w polskich i europejskich mediach. Akurat w TVN24 toczyła się debata z udziałem Eldoradasa Butrimasa z Lietuvos Rytas i posła Artura Górskiego. Butrimas w bezbłędnym języku polskim powiela stare litewskie stereotypy o korzyściach, jakie dla Polaków z Litwy niesie nowa oświatowa reforma. Ucieka jednocześnie od komentowania spraw pisowni nazwisk i dwujęzycznych nazw miejscowości w kontekście standardów europejskich.
    Można powiedzieć, że to są właśnie litewskie “standardy”.

  7. Alabaster mówi:

    Do Warmiak 6:
    On nie dyskutował. On próbował nie dojść do słowa posłowi Górskiemu, cały czas przerywał. Ale to nie zmienia faktu, że Litwin nie dość, że wypadł żenująco, to jeszcze był podobny do posła Biedronia XD

  8. Kmicic: mówi:

    Do Alabaster 7:
    Dziwne ,że temu lt etatowcowi jakiekolwiek media w RP udzielają głosu.Identycznie zachowywał się w czasie rozmowy ze mną rok temu w lt ambasadzie, przerywał ,zero merytorycznej dyskusji, drażliwość i powtarzanie tylko to, co sam chciał powiedzieć(kłamliwie). Żenujące.
    Jedyny plus ,co prawda mało pocieszający, że w prawdziwym świetle pokazuje lt media.
    ps.
    Mamy nowego KLS (post 1)
    Ciekawe ,że na te pikiety coraz częściej przychodzą “tacy” różni, żeby nie pomóc ,tylko żeby skrytykować i ponarzekać.
    ps2.
    Całe szczęście ,że partii i organizacji popierających Polaków na LT jest multum.To dopiero początek 🙂
    I tak od czasu do czasu, na spokojnie , do wyborów.

  9. Zagłoba mówi:

    Akurat mniej ważna ilość osób w Warszawie czy Szczecinie, liczyła się łączność i zwrócenie uwagi na problemy Rodaków na Litwie. Istotne były przyczyny, które zgromadziły (przynajmniej niektórych) zebranych i treść wystąpień.
    W tym dniu najważniejsze były tysiące protestujących w Wilnie.

  10. Kmicic: mówi:

    W tym dniu najważniejsze były tysiące protestujących w Wilnie.

  11. Janek mówi:

    Tutaj jest link do starszej dyskusji z Butrymem w TVN24. Jest on typowym człowiekiem robiącym dobrą minę do złej gry. http://uwaga.tvn.pl/333809,reportaze,llitewscy_polacy,wideo_detal.html

  12. pani mówi:

    Vivat Panie Adamie! Pozdrawiam polską młodzież o nas pamiętającą! W Warszawie Pana Aleksandra Szychta, a u nas w Wilnie Roberta Winnickiego (charyzmatycznie ujętego na wideo i foto). I inne osoby narazie wężej znane lecz głęboko zaangażowane w Wilnie a Warszawie jako łącznej sprawie.

  13. czarek mówi:

    Troche nie na temat ale ?
    Dlaczego to wlasnie “prawica ” przywlaszczyla sobie prawo do wspierania WIlenszczyzny? Czyzby ludziom o pogladach lewicowych napewno obojetne bylo co sie dzieje za wschodnia granica? Zapewne dla Wilnukow jest obojetne kto ma i jakie poglady polityczne . Jak to mowil Czarnecki “ja nie z soli ani roli ale z tego co mnie boli “

  14. Ali mówi:

    Czarek : Myślę, że ludziom o poglądach lewicowych rzeczywiście jest zupełnie obojętne to, co się dzisiaj dzieje z Polakami na Wileńszczyźnie. Oni uważają takie zainteresowanie za przejaw nacjonalizmu polskiego, a jak wiadomo, nacjonalizm potępiają. Dodatkowo u wielu z nich łączy się to z sentymentem do ustroju komunistycznego,a w czasach PRL o kresach wschodnich nie mówiono wcale, bo to były ziemie należące do ZSRR.

  15. Janek mówi:

    Do Czarka: O ile się dobrze orientuję, to najważniejsi działacze lewicy głoszą poglądy ugodowe. Przykłady:

    1. Przed wyborami do Sejmu w ubiegłym roku podczas dyskusji w TVN na temat polityki zagranicznej panowie Sikorski, Kowal i Kalinowski jednogłośnie poparli litewskich Polaków. Reprezentant SLD natomiast mówił, że “relacje między dwoma państwami nie mogą stać się zakładnikiem jednej mniejszości”, itp. 2. Po ogłoszeniu strajku polskich szkół w ubiegłym roku i “nadzwyczajnej” wizycie Tuska na LT w tygodniku Nie ukazał się artykuł, gdzie Widacki i jego kolesie krytykowali “żądania Litwinów polskiego pochodzenia”.

  16. Kmicic: mówi:

    do Czarek , Ali:
    Nikt sobie nie “przywłaszczył” prawa do wspierania Polaków na LT.
    Wilniucy czekają na wsparcie ze strony i prawicy i lewicy i centrum i świata artystów, i ze strony środowisk naukowych i studenckich , szkolnych i od polskich rolników, sportowców, biznesu…itd.
    I takie wsparcie , okazywane w różny sposób, otrzymują.Faktem jest ,że to wsparcie jest często zbyt ciche i mało zdecydowane , a czasem możemy w Koronie zauważyć i postawy godzące się z przegrana lt Polaków.
    Dlatego tym bardziej trzeba nagłaśniać ten temat, by stał się rutynowym , obecnym na co dzień w polskich i europejskich mediach i stawał się coraz bardziej tematem wyborczym i budził ludzkie sumienia. Olbrzymią większość opinii publicznej mamy już za sobą .Tylko ją zorganizować i mądrze poprowadzić, bez tego miauczenia i popiskiwania wszelkich “hamulcowych”..
    Nikt sobie nie “przywłaszczył” prawa do wspierania Polaków na LT.
    Każdy może organizować akcje w RP i w środowiskach polonijnych ..
    Do Wilna też każdy może wyjechać, byle zachowywał się z klasą i nie przynosił wstydu naszym Rodakom.
    Wszyscy jesteśmy Polakami na Litwie.

  17. Czyrzniech mówi:

    Do 1 mak
    Pikieta to nie wiec. Nie ma znaczenia ilu ludzi w niej uczestniczy. Ona jest po to by dzisiejsze władze litewskie wiedziały że optyka Polaków względem Litwy jest dziś zupełnie inna niż onegdaj. Pan Landsbergis już raczej nie pobryluje na polskich “salonach”.

  18. Budzik mówi:

    Landsbergis zapewne pobryluje jeszcze na polskich “pseudo – salonach”. Tymczasem znaczenie opiniotwórcze tych “salonów” każdego miesiąca traci na znaczeniu. Za kilka lat będzie to upadłe towarzystwo wzajemnej adoracji, które być może będzie zapraszać do swojego stolika i Butrimasa i Landsbergisa i im podobnych. Tymczasem nie będzie to miało najmniejszego znaczenia dla obiegu opinii oraz ewolucji myśli politycznej.
    Koniec zbliża się milowymi krokami

  19. Adam81w mówi:

    Moi drodzy 25 osób to na pewno nie było. Ja sam doliczyłem się 36 osób. To co prawda mało i żenujące jest to, że Polakom w Koronie nie chce się ruszyć tyłka w słusznej sprawie ale należy pamiętać, że to pikieta a w takiej formie protestu nie jest najważniejsze ile osób przyjdzie a intencja protestu. Uważam, ze akcja dobra i potrzebna. Trzeba podtrzymywać temat, informować ludzi, zachęcać do działania. Miłe było poczucie, że w tym samym czasie co my pikietujemy w Warszawie, w Wilnie idzie marsz przeciw niszczeniu oświaty.

  20. Adam81w mówi:

    PS Kmicic a jak ma cię nie być na pikiecie to lepiej bądź.

  21. Boruta mówi:

    !!!Pomylili 11 marca z 17 marca – 11 marca było ponad 50 osób – 17 była połowa tego!!! “Kilkudziesięciu (ok. 50) uczestników zebrało się pod ambasadą Litwy, w Alejach Ujazdowskich.” – NIEPRAWDA! Byłem tam i widziałem. Było ok. 20-25 osób, przy czym połowę stanowili dziennikarze. Jak zawsze przesadzacie z liczbami swoich manifestacji”

  22. Kmicic: mówi:

    do Adam81w 20:
    W tym czasie “obsługiwałem” Łódż.
    Pewnie niebawem się zobaczymy.
    do Boruta 21;
    11-go organizował Memoriae Fidelis, 17 -go była to część ogólnopolskiej akcji organizowanej przez Prawicę Rzeczypospolitej (Marian Jurek):
    W-wa, Szczecin,Trójmiasto, Łódż, Katowice, Toruń, Poznań, Siedlce..
    Będą i duże demonstracje , we właściwym czasie.
    Organizacji, partii, Stowarzyszeń w RP jest mnóstwo.

  23. alex mówi:

    Myślę że społeczeństwo w Polsce już się “przejadło” polonizacją Wilna. a ten temat,czy też problem staje się coraz mniej znaczącą kiełbasą wyborczą dla polityków w obliczu bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej społeczeństwa w Polsce. Po prostu przeciętny obywatel czuje się zagrożony ekonomicznie i martwi się o swoją przyszłość. Każda wypowiedż polityka o finansowym poparciu kogokolwiek budzi w ludziach niechęć popartą epitetami

  24. Kmicic: mówi:

    do 23:
    Mam zupełnie przeciwne spostrzeżenia. Do serc i sumień Koroniarzy coraz bardziej dochodzi świadomość ,że ich problemy są niczym w porównaniu z codziennością nadwilejskich Rodaków. I Polacy z Macierzy coraz bardziej wspierają Wilniuków i Laudzian w ich słusznej walce przeciwko zlitewszczeniu -wynarodowiemiu.

  25. Budzik mówi:

    Zainteresowanie Polaków sprawami nazwijmy je trywialnie “kresowymi” cały czas rośnie.
    Być może zmienia się postrzeganie tych spraw, które kończą swój “romantyczny” byt w polskiej świadomości zbiorowej. Romantyzm jest coraz słabszy i z pewnością wkrótce zakończy swoje istnienie w szerszej skali.
    Natomiast stały postęp znajduje wymiar praktyczny odniesień w relacjach czy to polsko – litewskich, czy polsko – ukraińskich. Nadchodzi czas, kiedy wszystkie karty trzeba będzie wyłożyć na stół, nie zostawiając pola dla “mrzonek”. Wtedy wszyscy zrozumieją, że mamy do czynienia z klasycznym zjawiskiem “wypierania”. Ten kto to zrozumiał, ten zdaje sobie sprawę, że to jedno z bardziej pasjonujących zagadnień z pogranicza polityki, historii najnowszej, ekonomiki, socjologii a nawet językoznawstwa oraz nauk prawnych

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.