5
Kasztanowy Chór liczy na Wasze „półfinałowe” głosy!

Katarzyna Niemyćko

Już w niedzielę, 25 marca, o 19.30 na kanale TV3, po trwających ponad dwa miesiące muzycznych walkach w „Wojnach Chórów”, spotkają się trzej ich uczestnicy, którzy dzielnie wytrwali do półfinału.

Jednym z nich jest kierowany przez Katarzynę Niemyćko Kasztanowy Chór Wileńszczyzny. Walka staje się coraz bardziej zacięta, bo po najbliższej edycji pozostaną tylko dwa chóry, które się zmierzą w finale.

„Kasztanowi” są obecnie jednym z liderów tego projektu telewizyjnego. Już kilka razy zwyciężali w poszczególnych odcinkach. Są już coraz bliżej zwycięstwa i teraz bardzo liczą na głosy swoich fanów. W ubiegłą niedzielę utwór chóru został wysoko oceniony przez jury, jednak w telewizyjnym głosowaniu dostał najmniej głosów. Dlatego podczas najbliższej edycji reprezentujący Wileńszczyznę chórzyści bardzo liczą na wsparcie widzów.

Zbliżający się występ dla trzech uczestników półfinału będzie szczególnie trudny — będą musieli przygotować po dwa nowe utwory, których dotychczas nie słyszeli widzowie.

Dwa chóry, które trafią do finału, otrzymają nagrody pieniężne — zdobywcy pierwszego miejsca będą mogli swojemu miastu przekazać czek na sumę 25 tys. Lt, drugiego — 15 tys. Lt.

E. Sz.

5 odpowiedzi to Kasztanowy Chór liczy na Wasze „półfinałowe” głosy!

  1. miejscowy mówi:

    Miastu? Churzystom co prawie codziennie uczęstniczą w próbach to w pierwszą kolej coś się należy, czy nie?
    I nie rozumiem dlaczego tylko pierwsze i drugie zostaną obdarowane dla swoich miast?
    A te trzecie co też pokonały wiele churów, dlaczego im się nic nie należy?

  2. miejscowy mówi:

    Tak dla informacji, której właśnie czemuś tutaj brakuje: z jednego numeru telefona możno wysłać maksimum 5 SMS-ów za numer chóru. Jeden SMS kosztuje 1 lit.

  3. Maria mówi:

    ja tez nie rozumiem dlaczego musza oddac miastu? Przeciez tyle pracy, nerwow uczestniczy traca, mogli by te pieniazki im oddac .na cele CHORU..co juz takie “zbiedniale” nasze miasta…

  4. Gosia mówi:

    25tysięcy i na miasto? Jakis absurd!

    W Polsce również obecnie nagrywany jest program, ktory bazowany jest na tym samym pomyśle, tylko, że tam stawka jest o wiele, wiele wyższa, a pieniądze sie przekazuje na jakiś szczytny cel – domy dziecka, ośrodki pomocy, w ogóle na działalnośc charytatywną i dobroczynną. Dla miasta, koszmar jakiś. Mam nadzieję, że jak już, to dla Rejonu..

  5. Kmicic: mówi:

    Jeżeli już koniecznie na miasto to Katarzyna mogłaby publicznie , przy odbiorze nagrody wskazać , do której z polskich szkół w Wilnie przekazuje nagrodę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.