39
Aleksander Sudujko zwycięzcą ogólnokrajowej olimpiady z polskiego

image-43266

Dziesięciu najlepszych uczestników w kwietniu pojedzie do Warszawy na etap ogólnopolski Fot. Marian Paluszkiewicz

Dobiegła końca XXIII Olimpiada Literatury i Języka Polskiego na Litwie. Dziesięciu najlepszych uczestników w kwietniu pojedzie do Warszawy na etap ogólnopolski. Zwycięzcą został Aleksander Sudujko ze Szkoły Średniej im. Szymona Konarskiego w Wilnie.

— „To, co widzą nasze oczy, głęboko wnika w nasze serca (…) mowa jest drzwiami serca (…) Niech jasność mowy przeniknie nasze serca (…) Mowa to pieśń duszy naszej” — odwołała się do poezji podczas uroczystej gali podsumowania wyników XXIII Olimpiady Literatury i Języka Polskiego Żaneta Jankowska, dyrektor Gimnazjum im. Ferdynanda Ruszczyca w Rudominie. Właśnie drzwi tej szkoły otwarły się w piątek, 23 marca, przed miłośnikami mowy ojczystej. Odbyło się tu podsumowanie wyników tego święta mowy ojczystej, jakim często się określa olimpiadę.

Rudomińskie gimnazjum rzeczywiście stworzyło dla wszystkich obecnych prawdziwe święto — zarówno dla olimpijczyków, jak i honorowych gości. Wśród obecnych byli m. in. ambasador RP na Litwie Janusz Skolimowski, Stanisław Kargul, kierownik wydziału konsularnego ambasady RP w Wilnie, mer rejonu wileńskiego Maria Rekść, mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz, posłowie na Sejm Michał Mackiewicz oraz Jarosław Narkiewicz, prezes „Macierzy Szkolnej”, radny m. Wilna Józef Kwiatkowski, wiceprezes „Macierzy” Krystyna Dzierżyńska, przedstawiciele Ministerstwa Oświaty i Nauki, przedstawiciele samorządów — wileńskiego, rejonu wileńskiego, solecznickiego i trockiego, dyrektorzy szkół.

image-43267

Uroczyście i bardzo nastrojowo rozpoczęli uroczystość uczniowie rudomińskiego gimnazjum Fot. Marian Paluszkiewicz

Uroczyście i bardzo nastrojowo rozpoczęli uroczystość uczniowie rudomińskiego gimnazjum jeszcze raz przybliżając wszystkim wydawałoby się tak dobrze znane obrazki z „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Ale wciąż odkrywane na nowo… Po takim pięknym wstępie przyszedł czas na ogłoszenie laureatów.

Do finałowych zmagań przystąpiło w tym roku 33 uczniów ze szkół Wileńszczyzny, zwycięzców eliminacji rejonowych i miastowych. W tym roku mottem olimpiady były słowa Bolesława Prusa: „Musimy się starać, aby każdemu naszemu uczuciu i myśli towarzyszył czyn”.

Olimpiada była poświęcona także dwóm wydarzeniom — w tym roku mija 100 lat od śmierci Bolesława Prusa i przypada 200. rocznica wydarzeń odzwierciedlonych w „Panu Tadeuszu” A. Mickiewicza. Olimpiada rozpoczęła się dla jej uczestników tradycyjnie od zmagań pisemnych. Do wyboru mieli 6 tematów. Największą popularnością cieszył się temat pod nr 3, czyli „Kim jest człowiek? Marionetką, lalką czy kowalem swojego losu? Uzasadnij swój sąd, odwołując się do wybranych przykładów literackich”. Aż 15 uczestników próbowało odpowiedzieć na to pytanie. W drugim dniu odbyły się eliminacje ustne. Uczestnicy mieli do wyboru 2 tematy z zakresu literatury i 2 z zakresu językoznawstwa. Najczęściej uczniowie sięgali po temat „Język polski wśród języków słowiańskich”. Popularny też był temat związany z etykietą językową, a także dotyczący terytorialnego zróżnicowania polszczyzny i związków frazeologicznych.

image-43268

„Macierz Szkolna” uhonorowała wszystkich nauczycieli, instruktorów uczestników olimpiady Fot. Marian Paluszkiewicz

— Wszystkie tematy dawały możliwość przywołania wielu tekstów, możliwość popisania się erudycją i wiedzą. To są pytania uniwersalne, wszystkim bliskie — skomentowała tematy rozprawek dr Barbara Dwilewicz, przewodnicząca komisji oceniającej.

W skład komisji tradycyjnie weszli wykładowcy Uniwersytetu Edukologicznego oraz Centrum Polonistycznego Uniwersytetu Wileńskiego.

Jak powiedziała dr Dwilewicz, członkowie komisji w ocenianiu prac oraz odpowiedzi ustnych uczniów brali pod uwagę przede wszystkim to, jak rozumieją temat, czy umieją motywować swoją wypowiedź, na ilu utworach się opierają. Również — na oryginalność, poprawność językową, z którą, jak podkreśliła, niestety, było nie najlepiej. Kolejnym mankamentem, na który zwróciła uwagę przewodnicząca komisji, było to, że prace uczestników były zbyt krótkie, choć na ich napisanie mieli cztery godziny.

— Niestety, nie było takiej pracy, którą by się czytało jednym tchem. Najwyższej liczby punktów, czyli 40, tym razem nie zebrał nikt — musiała przyznać przewodnicząca komisji. Jednak dodała, że jak co roku byli różni uczestnicy — zarówno lepiej przygotowani, jak i gorzej. Zaakcentowała, że w tym roku w porównaniu z latami ubiegłymi w olimpiadzie wzięło udział więcej chłopaków.

image-43269

Ambasada RP w Wilnie wręczyła nagrody również nauczycielom, którzy przygotowali olimpijczyków Fot. Marian Paluszkiewicz

10 najlepszych — zdobywcy trzech miejsc oraz cztery osoby wyróżnione — pojedzie do Polski na eliminacje ogólnopolskie. Już samo uczestnictwo w tych eliminacjach da tej szczęśliwej dziesiątce przepustkę na studia polonistyczne na uczelniach w Polsce. Tegorocznym zwycięzcą został Aleksander Sudujko, maturzysta ze Szkoły Średniej im. Szymona Konarskiego w Wilnie. Do olimpiady Aleksander Sudujko przygotowywał się pod czujnym okiem swojej polonistki Lucyny Jaglińskiej. A na rozprawkę wybrał drugi z proponowanych tematów: „Czy »Pan Tadeusz« Adama Mickiewicza pozostaje lekturą obowiązkową dla każdego Polaka? Przedstaw i uzasadnij swój sąd”. Praca pisemna zwycięzcy zwróciła uwagę jurorów śmiałością myśli.

image-43270

Dr Paweł Kuciński, kierownik organizacyjny ogólnopolskiej Olimpiady Literatury i Języka Polskiego omówił z laureatami szczegóły kolejnego etapu Fot. Marian Paluszkiewicz

Aleksander Sudujko ma rozległe zainteresowania i olimpiada z polskiego to nie jedyna, w której brał udział, m. in. w tym roku po raz pierwszy. Ma również wspaniałe wyniki w innych olimpiadach przedmiotowych. Przyszłości jednak nie wiąże ze studiami polonistycznymi. Jak mówi, myśli raczej o medycynie czy stomatologii.

Każdy z uczestników finału otrzymał dyplomy uznania i nagrody. Zaś trud laureatów fundatorzy nagród wynagrodzili szczególnie atrakcyjnymi nagrodami. Najlepsi otrzymali m. in. aparaty fotograficzne, kamery wideo, laptopy, nagrody pieniężne. Nie pominięto także organizatorów święta i nauczycieli, którzy włożyli sporo trudu i poświęcili wiele czasu, by przygotować swoich uczniów do olimpiady.


TEMATY OLIMPIADY

1. Trzeba żyć, aby być użytecznym, trochę szczęśliwym i dosięgnąć możliwej doskonałości (B. Prus). Rozwiń tę myśl, odwołując się do wybranych przykładów (nie tylko) literackich.
2. Czy „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza pozostaje lekturą obowiązkową dla każdego Polaka? Przedstaw i uzasadnij swój sąd.
3. Kim jest człowiek? Marionetką, lalką czy kowalem swojego losu? Uzasadnij swój sąd, odwołując się do wybranych przykładów literackich.
4. Interpretacja wiersza K. Iłłakowiczówny „Inwokacja”.
5. Interpretacja fragmentu powieści S. Żeromskiego „Przedwiośnie”.
6.Różne sposoby ujęcia tematu nieśmiertelnej sławy poetyckiej. Interpretacja porównawcza wierszy W. Szymborskiej „Nagrobek” i L. Staffa *** „Ostatni z mego pokolenia”.


LISTA LAUREATÓW I OSÓB WYRÓŻNIONYCH

 

I miejsce: Aleksander Sudujko, uczeń kl. 12 Szk. Śr. im. Sz. Konarskiego w Wilnie, naucz. — Lucyna Jaglińska
II miejsce: Tomasz Czunkiewicz, ucz. kl. 11 Szk. Śr. im. J. I. Kraszewskiego w Wilnie, naucz. — Joanna Szczygłowska; Beata Kowalczuk, ucz. kl. 11 Gimn. im. A. Mickiewicza w Wilnie, naucz. — Elwira Bielawska
III miejsce: Anna Andruszkiewicz, ucz. kl. 11 Gimn. w Ejszyszkach, naucz. — Wacława Iwanowska; Gabriela Erdman, ucz. kl. 11 Gimn. im. Jana Pawła II w Wilnie, naucz. — Anna Jasińska; Beata Magdalena Sudejko, ucz. kl. 12 Gimn. im. A. Mickiewicza w Wilnie, naucz. — Stanisława Wielisiejczyk;

Osoby wyróżnione:

Jelena Kudelina, ucz. kl. 12 Szk. Śr. w Kowalczukach, naucz. — Regina Jaświn;
Agnieszka Matusewicz, ucz. kl. 11 Gimn. im. Jana Pawła II w Wilnie, naucz. — Anna Jasińska;
Krzysztof Adam Górski, ucz. kl. 11 Szk. Śr. w Lazdynai w Wilnie, naucz. — Halina Gulbinowicz;
Dorota Stankiewicz, ucz. kl. 11 Gimn. im. A. Mickiewicza w Wilnie, naucz. — Ludmiła Siekacka

39 odpowiedzi to Aleksander Sudujko zwycięzcą ogólnokrajowej olimpiady z polskiego

  1. LT-PL mówi:

    Szczere gratulacje Laureatom oraz Nauczycielom!

  2. ben mówi:

    „Praca pisemna zwycięzcy zwróciła uwagę jurorów śmiałością myśli” –
    Jak to rozumieć w kontekście wypowiedzi:
    „Niestety, nie było takiej pracy, którą by się czytało jednym tchem. Najwyższej liczby punktów, czyli 40, tym razem nie zebrał nikt — musiała przyznać przewodnicząca komisji”?

  3. Astoria mówi:

    –>„To, co widzą nasze oczy, głęboko wnika w nasze serca (…) mowa jest drzwiami serca (…) Niech jasność mowy przeniknie nasze serca (…) Mowa to pieśń duszy naszej”

    Jak można takimi przedpotopowymi andronami karmić młodzież? Czy czas w szkołach polskich na Litwie zatrzymał się na romantyzmie z XIX wieku, z dawką pozytywizmu, Staffa i Szymborskiej? Najlepszą odtrutką na polski romantyzm jest Gombrowicz? Czemu w tematach nie ma Ferdydurke? Czy jest w ogóle w lekturach szkolnych? Czemu w tematach nie ma dzieł współczesnych polskich pisarzy i poetów? Gdzie Tokarczuk, Rylski czy Dehnel? Nic dziwnego, że po takiej dawce polskiego folkloru literackiego, uczeń jest kompletnie wyalienowany od współczesnej, żywej literatury i poczuca polskość lub grawituje do Pulaków z Wili.

  4. Astoria mówi:

    * porzuca

  5. Kmicic: mówi:

    Brawa dla laureatów.
    Do redakcji:
    Czy nie warto by udostępnić czytelnikom KW nagrodzonej pracy ? Myślę ,że nikt nie miałby nic przeciwko temu.

    do 3:
    Skąd u Ciebie tyle agresji w stosunku do tego, co najlepsze w polskiej tradycji literackiej.Polska klasyka jest nie tylko atrakcyjna i bardzo różnorodna,to nie tylko wzorzec dla kształtowania się ojczystego języka, to również samo żródło Polskości.
    Skąd u Ciebie tyle agresji w stosunku do polskiej literatury klasycznej ?- Jesteś chory. Mówię serio, lecz się.
    Ta Twoja pseudoliberalna „nowoczesność” już dawno wyszła z mody , a wielu już i „wychodzi bokiem” . Pewnie nie zauwazyłes ,że od dłuższego czasu w modzie jest powrót do tradycyjnych wartości, do czystego literackiego języka.Po prostu lepsze wypiera gorsze.
    ps.
    Zapomniałeś o popularnych na Wileńszczyżnie Witkacym,Herbercie i Łysiaku.

  6. towarzysz mówi:

    do Kmicic, redakcja nie dysponuje pracami laureatów i nie ma dostępu do nich

  7. Gall mówi:

    Do Astorii
    A swoją drogą Astoria jest niekonsekwentna. Kiedyś upominała się bardzo o Cat-Mackiewicza,a teraz zwraca się do nazwisk późniejszych.Zabrakło jeszcze Pilcha,Masłowskiej. A z pytaniem czy jest Ferdydurke należy zwracać się nie do forumowiczów,tylko zerknąc do programu literatury. Taki znawca polskości, literatury polskiej musiał to dawno uczynić.
    A zwycięzcom i finalistom Olimpiady brawo!!!

  8. Kmicic: mówi:

    do 6:
    Jaki problem poprosić o udostępnienie tekstui zgodę na jego opublikowanie ? To zajmie kilka minut.

  9. got mówi:

    spokojnie, Na pewno jest ,,Ferdydurke”

  10. ben mówi:

    Do Astoria:
    Nie bardzo rozumiem powód twego oburzenia. Zmarły niedawno autor wiersza „Patrzenie sercem” (To co widzą nasze oczy,/głęboko wnika w nasze serce./Nasze oczy są oknami serca./Otwórzmy je dla światła./Dla słońca w ciągu dnia/i dla gwiazd w nocy./Jeżeli jasność przeniknie nasze oczy,/wejdzie też w nasze serce.) Phil Bosmans owszem, nie był noblistą, nie był też Polakiem, ale to co prezentował zarówno swoim życiem, jak i twórczością, raczej wstydu mu nie przyniosło.
    Czy to, co napisał można nazwać „przedpotopowymi andronami? Zapewne. Jak wszystko, co z jakiegoś powodu nas uwiera.
    Mnie raczej zastanawia fakt doboru akurat tego wiersza jako wprowadzenia w uroczystość przez p. Żanetę Jankowską. Raczej pasowałaby tu „sentencja” któregoś z polskich poetów.
    Co do twojej krytyki tematów, proponowałbym baczniejsze przyjrzenie się każdemu z nich.
    Temat 1.
    „Trzeba żyć, aby być użytecznym, trochę szczęśliwym i dosięgnąć możliwej doskonałości (B. Prus). Rozwiń tę myśl, odwołując się do wybranych przykładów (nie tylko) literackich”.
    Któż broni realizującemu ten temat sięgnąć po Dehnela, Huellego, Masłowską albo po Herberta, Szymborską czy Miłosza? 🙂
    Temat 2:
    2. „Czy „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza pozostaje lekturą obowiązkową dla każdego Polaka? Przedstaw i uzasadnij swój sąd”.
    Jakież pole do popisu zarówno dla tych, którzy uznają „Pana Tadeusza” za obowiązkową, jak i dla tych, którzy mogą, niczym Gombrowicz, potraktować to dzieło za jedno z wielu, które przeczytać można, ale niekoniecznie.
    Temat 3:
    „Kim jest człowiek? Marionetką, lalką czy kowalem swojego losu? Uzasadnij swój sąd, odwołując się do wybranych przykładów literackich”.
    Wbrew pozorom wcale niełatwy do realizacji, ale umożliwiający odwołanie się do filozofii i literatury od ich powstania po chwilę obecną.
    Temat 4:
    4. „Interpretacja wiersza K. Iłłakowiczówny „Inwokacja”.
    Trudno byłoby mi tę poetkę nazwać przedstawicielką polskiego romantyzmu.
    Fr. wiersza do interpretacji też przytoczę, a ty się zastanów, jakie treści z niego płyną:
    „O miasto, twoje mury dziecku nie były przychylne!
    Pamiętam nędzę srogą na jakimś poddaszu w Wilnie
    i ciężką matki chorobę, i nudne gderanie niańki,
    i cerkwi nad miastem kopuły jak kolorowe bańki,
    generalskie srogie wąsiska, kozackie czerwone lampasy…
    …Surowe, ubogie dzieciństwo, dalekie, dalekie czasy… (…)
    (…) Ja, która nie mam domu ani stałego osiedla,
    widzę cię myślą czasami, śród twoich dębów i jedli.
    Jak ktoś osierocony wspomina daleką familię,
    tak ja cię – dalekie – wspominam i Górę Trzykrzyską i Wilię (…)
    Rzeczywiście „przedpotopowe”? 🙂
    Temat 5:
    „Interpretacja fragmentu powieści S. Żeromskiego „Przedwiośnie”. – nie wiem, jaki to fragment, więc się nie wypowiem. 🙂
    Temat 6:
    „Różne sposoby ujęcia tematu nieśmiertelnej sławy poetyckiej. Interpretacja porównawcza wierszy W. Szymborskiej „Nagrobek” i L. Staffa *** „Ostatni z mego pokolenia”.

    Ciekawi mnie, ilu uczestników w ogóle za ten temat się wzięło. 🙂
    Wcale nie był łatwy.
    Oba utwory wcale swoją wymową nie nawiązują do „idei romantycznych” w twoim rozumieniu. Prawda? 🙂
    (Nie będę cytował, znajdziesz je sam).
    Nie mogę się więc zgodzić z tobą, że Polak z RL po dawce takiej „lektury”, dla ciebie także i „folkloru literackiego”, mógłby poczuć się gdziekolwiek wyalienowany, o ile ci, którzy pracowali z nim nad tymi i podobnymi tekstami, wykonali swoją pracę rzetelnie.
    Mimo że na tym forum nawołuję do wylansowania mody na używanie języka polskiego na co dzień wśród młodzieży polskiej w RL, zamiast miksu, który właśnie czyni z nich
    „Pulaków z Wili”, niestety ale z twoim stanowiskiem zgodzić się nie mogę.

  11. uczestnik mówi:

    Dzieki ZPL-owi za wartosciowe nagrody dla laureatow. Dla „Macierzy Szkolnej” za dlugopisy, katologi etc.,- zreszta, tez. Tylko czemu informacja nie pelna?1

  12. uczestnik1 mówi:

    Racja, wielkie dzięki za nagrody wszystkim organizatorom oraz organizacjom, które się do tego przyczyniły! No i jest kilka błędów, nie mieliśmy do wyboru 2 tematów w każdej dziedzinie, ale po jednemu 🙂

  13. ksoa mówi:

    Do ben
    Interpretacje porownawcza czyli temat nr6 wybrala tylko jedna osoba. Uczestnik, ktr zajal II miejsce.

  14. ben mówi:

    do ksoa:
    Naprawdę gratuluję temu uczestnikowi. To był odważny krok.

  15. Adam81w mówi:

    Brawa dla organizatorów i uczestników tej pięknej akcji afirmującej polszczyznę. Mówcie w domach po polsku moi drodzy!

  16. Astoria mówi:

    @ ben:

    Phil Bosmans nie był poetą, ale grafomanem. Tu zbiór jego superbanalnych przemyśleń na poziomie drugiej klasy szkoły podstawowej:

    http://pl.wikiquote.org/wiki/Phil_Bosmans

    Cytowanie grafomanii na konkursie literackim jest symptomem szerszego problemu. Polskie szkoły nie uczą o romantyzmie i Młodej Polsce, ale wpajają uczniom te trendy. Romantyzm zdechł w pierwszej połowie XIX w. Młoda Polska nie żyje od kilkudziesięciu lat. Ta literatura jest martwa i całkiem nierelewantne do współczesności. Tymczasem polskie szkoły uparcie karmią swoich uczniów literackimi dinozaurami, w konsekwencji produkując abolwentów literacko niepełnosprawnych, którzy nie potrafią się znaleźć w otaczającym ich świecie i jego języku. Od lat śledzę polskie portale poetyckie i mam pewne doświadczenia. Typowy absolwent polskiej szkoły średniej, który jest zainteresowany pisaniem poezji, nie jest zdolny wyrazić się we współczesnej polszczyźnie, zastosować współczesnych środków poetyckiego wyrazu, lecz powiela romantyczną i młodopolską emocjonalność, metaforykę i technikę pisania, którymi został nafaszerowany w szkole. Zabiera mu najczęściej lata, żeby się spod tego balastu uwolnić i zacząć pisać nowocześnie i oryginalnie.

    Chcę być dobrze zrozumiany: „Pan Tadeusz” jest arcydziełem literatury światowej. Ale jego przesadne wałkowanie, podobnie jak wałkowanie innych „dziadów” Mickiewicza i Słowackiego, w połączeniu z młodopolską (głównie) grafomanią, na czele z Przerwą-Tetmajerem i na dalszym planie Iłłakowiczówną, tworzy koktajl, który kształtuje młody mózg na przebrzmiałych kliszach. Nic dziwnego, że polska młodzież, której bliżej jest do Masłowskiej i Dehnela, która słucha Lady Gaga, rocka i hip hopu, ucieka od takiej narzuconej jej przedpotopowej polskości. Na Litwie, Pulaki z Wili są symptomem tej choroby, trawiącej polskie szkolnictwo.

  17. ben mówi:

    do Astoria:

    Jego poezja (przekład), bez względu na to czy był w twojej opinii grafomanem, czy nie był, nie ma nic wspólnego z tematami olimpiady, prawda? 🙂
    Co do twojej oceny zarówno szkoły polskiej, jak i polskiej literatury.
    Po pierwsze, szkoła od dawna już niczego „nie wałkuje”, nie czyni „absolwentów literacko niepełnosprawnych”, nie „kształtuje mózgów na przebrzmiałych kliszach”.
    Owszem, mogą to robić jeszcze „epigoni”, dla których „Słowacki wielkim poetą był… bo wieszczył… a dlaczego wieszczył? Bo wieeeeelkim poetą był” Baranów znajdziesz wszędzie.
    Co do polskiej poezji współczesnej. Ja także ją śledzę. Co ją kształtuje? A właśnie to, że o poetyce nie ma pojęcia, zatem to, co „tworzy”, przypomina właśnie „bełkot” Bosmansa. 🙂
    Zresztą, to jakby odrębna sprawa i nie dotyczy zupełnie naszej dyskusji.
    Podkreślam, tematy zaproponowane ww. olimpijczykom dawały możliwość zaprezentowania swojej wiedzy (a nie twórczości własnej!) z zakresu literatury polskiej oraz zaprezentowania swojej opinii na temat WARTOŚCI poszczególnych dzieł. I to się liczy.

  18. ben mówi:

    do Adam81w 15:
    No proszę! „Natchnęło” cię wreszcie? 🙂

  19. do Astorii mówi:

    Chcę poinformować, że młodzi „pulaki z Wili” mieli możliwość zapoznania się osobiście i z Jackiem Dehnelem, i z Dorotą Masłowską (Instytut Polski dba o taki kontakt młodzieży ze współczesną literaturą polską), bo były organizowane takie spotkania na Uniwersytecie Edukologicznym i dla studentów, i dla uczniów. Nie wiem jednak, co z nich ostało się, czy te spotkania zachęciły ich do sięgnięcia po książki tych autorów. Nie jest to literatura z najwyższej półki. Nie sądzę, że są to nazwiska, które sie powinny pojawić na Olimpiadzie Języka Polskiego.
    „Pan Tadeusz” jest może rzeczywiście „wałkowany” w szkole. A można go odczytać całkiem inaczej – jako satyrę na nasz polski kundlizm itd., żywy note bene do dzisiaj. I – jak wynika z artykułu – jeden z laureatów i zinterpretował ten utwór niekonwencjonalnie.

  20. do Astorii mówi:

    Pardon… powinno być „nota bene”. zaraz mi Astoria zarzuci „nieuctwo znad Wili”.
    A tak w ogóle, co my tu dyskutujemy. A może tak by sami uczestnicy olimpiady ocenili tematy i powiedzieli, czy woleliby znaleźć w nich takie nazwiska, jak Masłowska czy Denhel

  21. Tak mówi:

    Jestem czowiekiem dosc tolerancyjnym. Ale takim Astoriom, osobom uwazajacym siebie za najmadrzejszych, wprost pepkiem swiata, uwielbiajacym wulgaryzm Maslowskiej, nie majacym nic wspolnego z prawdziwa sztuka i literatura, uwielbiajacym wszystko, co zdechnie wczesniej niz jej autorzy… to bym loil skore, bo to zlo, ktore powinno byc wytrzebione jak kazde lopiany. Br-r., obrzydliwce

  22. wnoe mówi:

    Właśnie Pan Tadeusz jest utworem odzwierciadlającym społeczeństwo polskie, które teraz godnie reprezentujecie poprzez waśnie i kłótnie

  23. Astoria mówi:

    @ ben:

    –>Jego poezja [Phila Bosmansa] (jego przekład), bez względu na to czy był w twojej opinii grafomanem, czy nie był, nie ma nic wspólnego z tematami olimpiady, prawda?

    Nie, nieprawda. Ma ścisły związek z tematami olimpiady, zdaniem Żanety Jankowskiej, dyrektor Gimnazjum im. Ferdynanda Ruszczyca w Rudominie, która się do tej grafomanii odwołała podczas uroczystej gali podsumowania wyników XXIII Olimpiady Literatury i Języka Polskiego. Cytuję artykuł:

    „— „To, co widzą nasze oczy, głęboko wnika w nasze serca (…) mowa jest drzwiami serca (…) Niech jasność mowy przeniknie nasze serca (…) Mowa to pieśń duszy naszej” — odwołała się do poezji podczas uroczystej gali podsumowania wyników XXIII Olimpiady Literatury i Języka Polskiego Żaneta Jankowska, dyrektor Gimnazjum im. Ferdynanda Ruszczyca w Rudominie”.

    Dla mnie jest to szokujące, że dyrektor polskiej szkoły na Litwie cytuje flamandzkiego grafomana podczas gali polskiego konkursu literackiego. To źle świadczy o literackim rozeznaniu, o kalibrze, kadry w polskich szkołach na Litwie.

  24. ben mówi:

    do Astoria:
    Ależ olimpiada Astorio rozegrała się PRZED „podsumowaniem”, prawda? 🙂
    To, czym natomiast chciała się popisać p. dyrektor PODSUMOWUJĄC olimpiadę(tak jak napisałem, ja także nie rozumiem, dlaczego odwołała się akurat do Bosmansa), nie ma żadnego znaczenia.
    Pozdrawiam

  25. Kmicic: mówi:

    Podobno Songajła z Garszwą i Landsbergisem starają się o dotacje na unijny projekt: Polacy na LT myślą po litewsku.

  26. Kmicic: mówi:

    astoria podobno ma zapewniony stołek ministra oświaty w następnym rządzie RL .

  27. ben mówi:

    A ja myślałem Kmicicu, że ten stolec będzie twój! 🙂
    Oczywiście nie tylko ten… 🙂

  28. B. mówi:

    Benowi dzięki za opinie o polskiej literaturze i olimpiadzie. Przyjemnie czytać wypowiedzi człowieka, który zna temat.
    A tak na marginesie: przemądrzały Astoria daje plamę, pisząc, że Młoda Polska – to literatura sprzed kilkudziesięciu lat. To literatura z końca XIX i początku XX wieku. Trochę więcej niż kilkadziesiąt.
    A co do (niewątpliwie zdolnej) Doroty Masłowskiej,którą chciałby widzieć Astoria na olimpiadzie, mam jej wywiad sprzed kilku lat. Z dumą mówiła, że w „Wojnie polsko-ruskiej” użyła 137 razy wyrazu „kurwa”.
    No to w sam raz materiał na
    olimpiadę, no nie?

  29. Astoria mówi:

    @ B.:

    –>przemądrzały Astoria daje plamę, pisząc, że Młoda Polska – to literatura sprzed kilkudziesięciu lat. To literatura z końca XIX i początku XX wieku. Trochę więcej niż kilkadziesiąt.

    Za Wikipedią:

    „Młoda Polska – polska odmiana modernizmu w literaturze, muzyce i sztuce polskiej przypadającego na lata 1891 – 1918”.

    Zgodnie z tą chronologią, od końca Młodej Polski do dziś upłynęło 94 lata. To nie trochę więcej niż kilkadziesiąt, ale kilkadziesiąt lat. Jeszcze przez 6 lat mogę używać określenia „kilkadziesiąt”.

    Definicja „kilkadziesiąt” z Wiktionary:

    „oznaczenie w sposób przybliżony liczby od dwudziestu do dziewięćdziesięciu dziewięciu”

    –>A co do (niewątpliwie zdolnej) Doroty Masłowskiej,którą chciałby widzieć Astoria na olimpiadzie, mam jej wywiad sprzed kilku lat. Z dumą mówiła, że w „Wojnie polsko-ruskiej” użyła 137 razy wyrazu „kurwa”.
    No to w sam raz materiał na
    olimpiadę, no nie?

    Czy sugerujesz, że Masłowska powinna używać w dziele literackim, dziejącym się w blokowiskach, języka kardynała Dziwisza z kazań w Kościele Mariackim? Co złego z „kurwą” – prawdopodobnie najpopularniejszym słowem w polszczyźnie od kilkuset lat? To, że młodzież polska na Litwie preferuje wulgaryzmy rosyjskie, nie powinno dyktować polskiej młodzieży w Polsce i autorom polskich powieści, pragnących przedstawić autentyzm życia jakiegoś środowiska, czy i jakimi wulgaryzmami mogą się posługiwać. Zamiast licealną młodzież polską na Litwie traktować poważnie, to swoim kompletnie durnym wpisem przyprawiasz jej tylko gombrowiczowską pupę.

  30. ben mówi:

    do Astoria:
    Bardzo dobra riposta! 🙂
    Pozdrawiam raz jeszcze!

  31. B. mówi:

    Do bena, post 30
    Czy na pewno taka bardzo dobra riposta Astorii?
    Być może język Masłowskiej w doskonały sposób ilustruje język blokersów, jednak mowa była o czym innym. O tym, że nie jest to utwór odpowiedni na olimpiadę szkolną, jak chciałby Astoria.
    Jeśli chodzi o Gombrowicza, był on kilka razy reprezentowany na olimpiadach. Poza tym cenię twórczość Gombrowicza i uważam, że młodzież powinna ją znać. Tak więc przypisywanie mi jakiegoś upupiania młodzieży jest co najmniej nadużyciem, jeśli nie zwykłą nieuczciwością.

  32. ben mówi:

    do B.
    Nie chcę zakłócać waszej dyskusji swoimi uwagami, natomiast nie widzę powodu, by utwór Masłowskiej (której twórczości nie cenię zbyt wysoko, ale wpływu na popularyzację takiej literatury nie mam) poddać analizie lub na jego podstawie sformułować temat.
    np.:
    „Czy zgodzisz się ze słowami bohatera utworu D. Masłowskiej, iż (tu cytat)? W swoich rozważaniach odnieś się do (tu konkretne dzieła literackie z różnych epok lub jednej)”.
    Każdy utwór, a zwłaszcza popularny wśród młodzieży (nie wiem, czy akurat „Wojna polsko-ruska…” jest aż tak poczytna w RL) może, ba, zatem pojawić się na tego typu konkursie.
    Co do Gombrowicza, lubię go! I to bardzo!
    Pozdrawiam!

  33. Astoria mówi:

    @ B:

    Gimnazjum Mickiewicza w Wilnie posiada w bibliotece egzemplarz Wojny polsko-ruskiej, więc uznaje książkę za lekturę odpowiednią dla młodzieży. Dlaczego twórczość Masłowskiej nie miałaby być odpowiednim tematem na olimpiadzie?

  34. Wereszko mówi:

    Astoria
    „Dlaczego twórczość Masłowskiej nie miałaby być odpowiednim tematem na olimpiadzie?”

    Może dlatego że jej twórczość to jest prymitywny,grafomański,barbarzyński,antypolski gniot? wspierany medialnie przez antypolski reżim?

  35. Astoria mówi:

    @ Wereszko:

    To jest twoja prywatna opinia o twórczości Masłowskiej, do której masz prawo, ale recepcja Masłowskiej w Polsce i na świecie z twoją wyraźnie koliduje. Gimnazjum Mickiewicza w Wilnie nie ma w zbiorach bibliotecznych twojej opinii, ale ma za to książkę Masłowskiej.

    Reżim w Polsce ma demokratycznie uzyskany mandad do rządzenia, nie kontroluje recenzentów literackich i, moim skromnym zdaniem, nie jest antypolski, ponieważ działa w interesie Polski. Skoro jesteś odmiennego zdania, to wcale mnie to nie dziwi. Znaczna część ludzkości wierzy, że ziemia jest płaska, gdyż gdyby była kulista, to ludzie by z niej pospadali.

  36. B. mówi:

    Zagadkowa to postać ten Astoria. Kilkakrotnie pisał, że mieszka w USA, a tu się okazuje, że wie, jakie książki są w wileńskiej bibliotece im. Adama Mickiewicza.
    Jeśli chodzi o twórczość Masłowskiej,każdy ma prawo do swego zdania. Dla mnie jest ona, tzn, twórczość M. odpychająca. Mam nadzieję, że nie wejdzie ta wulgarna „literatura” do programów szkolnych. Niestety, wulgaryzmy w języku bardzo się rozpowszechniły i rozpanoszyły. Nie trzeba, by również szkoła propagowała to kaleczenie naszej mowy.
    Sadzę jednak, że trzeba być wyjątkowym arogantem, żeby tak oceniać antagonistów w ten sposób, jak to robi Astoria.
    Przyznam, że głęboki mój sprzeciw wywołała opinia Wereszki na temat rządu polskiego. To nie jest „antypolski reżim”, tylko rząd legalnie wybrany przez obywateli. I – tu podzielam zdanie Astorii – działa w interesie Polski. Tym niemniej uważam, że nie mam żadnego prawa moralnego obrażać autora tych słów, czyli pana Wereszkę. Szkoda, że pan Astoria takie prawo przyznaje sobie.

    A propos, Panie Astorio, do swoich „durnych wpisów”, jak Pan raczył określić mój post,dodam jeszcze jedną uwagę: niech Pan nie pisze „mandad”, (post 35) tylko zwyczajnie, „mandat”.

  37. Wereszko mówi:

    Astoria
    „To jest twoja prywatna opinia o twórczości Masłowskiej…”

    Każda opinia jakiegokolwiek człowieka,twoja też,to jest „opinia prywatna”.

    „ale recepcja Masłowskiej w Polsce i na świecie z twoją wyraźnie koliduje.”

    No i co z tego? Mam milczeć lub przyjąć poglądy większości? Coś tak czuję że,gdyby to od ciebie zależało,to zabroniłbyś mi ich wyrażania publicznie.Zgadłem?

    „Gimnazjum Mickiewicza w Wilnie nie ma w zbiorach bibliotecznych twojej opinii, ale ma za to książkę Masłowskiej.”

    I o czym to świadczy? Mało to różnych gniotów poupychane po bibliotekach całego świata?

    A co do „reżimu”:
    Wierzyć w jego „demokratyczny mandat do rządzenia” to tak jak wierzyć że ziemia jest płaska,w dodatku wsparta na 4 żółwiach.Widzę że ty w to wierzysz.Czasami po prostu jesteś śmieszny.

  38. Wereszko mówi:

    do B.
    Wybacz,ale tu nie jest miejsce żeby toczyć dyskusję o polskości lub nie-polskości reżimu warszawskiego.Kto chce naprawdę wiedzieć ten do prawdy dotrze.
    Wiesz chyba że KW jest dotowany przez rząd w Warszawie? I to zamyka sprawę.

  39. B. mówi:

    Do: Wereszko
    Wybacz, ale to nie ja, tylko Ty piszesz o „reżimie warszawskim”, mimo że uważasz, iż „tu nie miejsce” na takie rozmowy.
    Skąd my to znamy? Czy nie ze sposobu myślenia jedynej słusznej patriotycznej partii polskiej? Bo kto inaczej myśli, ten wróg i nie Polak, bez względu na to, czy mieszka w Polsce, czy poza nią. Nie Polak i nie patriota.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.