30
Kubilius chce dobrych stosunków z Polską

image-44083

Premier Andrius Kubilius powiedział też, że w przyszłości liczy na pozytywne zmiany w stosunkach z Polską Fot. Marian Paluszkiewicz

Premier litewskiego rządu Andrius Kubilius próbuje łagodzić napięcie, jakie wywołała w polsko-litewskich stosunkach decyzja prezydent Dali Grybauskaitė o odrzuceniu zaproszenia na szczyt prezydentów państw bałtyckich i Polski w Warszawie.

Szef rządu w swym tradycyjnym tygodniowym wywiadzie radiowym oświadczył, że Litwa chce utrzymywać dobre stosunki z Polską.

„Konsekwentnie dążymy do dobrych i równoprawnych stosunków ze wszystkimi sąsiadami, w tym również z sąsiednią Polską. I wierzę, że podążając tą drogą my również się uczymy i mamy nad czym się zastanowić. Sądzę, że i sąsiedzi też mają nad czym się zastanowić” — powiedział wczoraj Kubilius.

Nie chciał jednak wprost krytykować głowy państwa. Jak powiedział, „nie mam prawa” oceniać rezygnacji prezydent Dali Grybauskaitė z podróży do Polski, której prezydent Bronisław Komorowski zainicjował spotkanie z przywódcami państw bałtyckich dla omówienia spraw NATO przed zbliżającym się szczytem aliansu w Chicago.

Premier powiedział, że w przyszłości liczy na pozytywne zmiany w stosunkach z Polską. „Przeżyliśmy różne okresy i wierzę, że patrząc w przyszłość ujrzymy też zmiany pozytywne” — stwierdził premier.

Rząd Andriusa Kubiliusa, mimo że nadal nie wykazuje dążeń do rozwiązania problemów polskiej mniejszości na Litwie, aktywnie zabiega o udział Polski w strategicznych dla Litwy projektach energetycznych i infrastrukturalnych. Litwa wciąż ma nadzieję, że Polska wróci do udziału w budowie nowej elektrowni atomowej w Ignalinie.

W tym tygodniu doszło do kolejnej eskalacji w polsko-litewskich stosunkach. We wtorek urząd prezydent Litwy oświadczył, że Dalia Grybauskaitė nie pojedzie do Warszawy na szczyt państw bałtyckich i Polski. Jak twierdzą litewscy dziennikarze, prawdziwym powodem decyzji jest niezadowolenie prezydent z rzekomych planów Polski wycofania się z udziału w natowskiej misji policji powietrznej nad trzema poradzieckimi republikami bałtyckimi, ponieważ Litwa notorycznie łamie prawa polskiej mniejszości narodowej.

Jednak jak oświadczył szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego prezydenta Polski generał Stanisław Koziej — „to nieprawda, ale nawet gdyby coś w tym było, to tym bardziej warto rozmawiać. Z racji naszego położenia geostrategicznego mamy wiele wspólnych interesów bezpieczeństwa, których razem powinniśmy pilnować w NATO. Dobrze byłoby, abyśmy ustalili, że jednym głosem będziemy mówili o wiarygodnych mechanizmach implementacji zobowiązań sojuszniczych wynikających z artykułu 5, takich jak: plany ewentualnościowe, ćwiczenia, infrastruktura obronna, o obronie antyrakietowej czy zdolnościach wojskowych. Jestem przekonany, że leży to tak samo w interesie Polski, Łotwy, Estonii, jak i Litwy”.

Inf. wł., BNS, Rz.pl

30 odpowiedzi to Kubilius chce dobrych stosunków z Polską

  1. nie mówi:

    kubilus nigdy nie chcial i nie chce dobrych stosunkow z Polska, tak jak jego guru lansberg. A i Polakow Litwy traktuje tak samo jak lansberg

  2. Zbyś mówi:

    to prawda

  3. Czesław57 mówi:

    Pinokio…

  4. Kmicic: mówi:

    Niech zacznie od inicjatywy ustawodawczej w sejmasie, by uznać język polski za pełnoprawny lokalny w Wilnie i na całej Wileńszczyżnie.

  5. Budzik mówi:

    W Kurierze Wileńskim czytamy, że …”Grybauskaite mówi Warszawie — nie”. Natomiast „…Kubilius chce dobrych stosunków z Polską”
    Istny kabaret:) To się nazywa „konsensus” władzy wykonawczej w Państwie Litewskim.
    Akcja rozwija się zupełnie jak w jakimś tandetnym filmie, gdzie często obok dobrego policjanta jest spotykany także zły policjant:)
    Najlepsze jest to, że w każdej chwili mogą się zamienić rolami:)

  6. Astoria mówi:

    W Kabarecie Litwa, Grybauskaitė gra dziewczynkę z zapałkami i ciągle podpala interes Litwy, a strażak Kubilius te pożary gasi. Ostatnią gafą Dalii było postawienie się NATO. Prezydent obwieściła, że Litwę nie obowiązuje natowski wymóg przeznaczania 2% PKB na obronność, bo nie jest to nigdzie napisane. (To tak, jakby ktoś jechał litewską drogą po lewej stronie i tłumaczył się, że na drodze nie było napisu o ruchu prawostronnym.) Bidny Kubilius musiał wyjaśniać, że Litwie nadal zależy na obronie jej granic przez sojusz i pragnie spełnić natowski wymóg, ale na razie nie może z powodu trudności finansowych państwa.

    Całkiem nie zgadzam się z opiniami, że Kubiliusowi nie zależy na dobrych stosunkach z Polską – o które ewidentnie zabiega – i z sugestiami, że jest antypolski. Kubilius jest słabym premierem z kilku powodów: 1)przewodzi rządowi koalicyjnemu i musi się liczyć ze zdaniem koalicjantów; 2) musi się liczyć z nacjonalistami we własnej partii; 3) mocna w pysku prezydent olewa jego słaby rząd i robi politykę na własną rękę. Wszystko to sprawia, że Kubilius jest zmuszony albo umiejętnie manewrować między tymi minami albo polec. (Trudno polityka posądzić o instynkt samobójczy, więc Kubilius walczy…na tym polu minowym.) Bardzo wątpię, by po Kubiliusie pojawił się na Litwie premier przychylniejszy polskiej mniejszości i dobrym stosunkom z Polską. Może być tylko gorzej – na co dobitnie wskazuje wysokie poparcie społeczne dla nacjonalistycznej i antypolskiej prezydent Grybauskaitė.

  7. nie mówi:

    do Astoria: na Litwie rzadzi antylitewski (historycznie sprawe ujmujac) i fanatycznie antypolski (taki stworzony przez cara i kaizera za ruble i marki) klan russkij litovec, do ktorego nalezy i kubilius. W perspektywie rzadow klanu russkij litovec Litwa raczej zniknie, piluje on Europejska galaz na ktorej siedzi. Co bedzie potem?

  8. ben mówi:

    do Astoria:
    Więcej optymizmu!
    Nikt jeszcze nie przesądził o wyborach. Jest jeszcze AWPL, która może tę sytuację radykalnie zmienić.

  9. Marian mówi:

    Z przyjemnością stwierdzam, że komentarze Kuriera Wileńskiego oczyściły się od prymitywnego litewskiego brudu nacjonalistycznego, który zaczął teraz zalewać ten nowy portal polski na delfi. Dla Kuriera to wielki plus – mniej jadu, więcej rozsądku, bo swój ze swoim zawsze się jakoś dogada nawet przy różnicy poglądów.

  10. LadyChapel mówi:

    Czy w Śląskich urzędach RP można porozumiewać się w j.niemieckim i w takowym pisać i wypełniać wszelkie druki urzędowe…?

  11. LadyChapel mówi:

    Na Litwie jest antypolskość, w Rosji też jest antypolskość, w Niemczech jest atypolskość, w USA również. Gdzie nie ma antypolskości? Czy jest ktoś do kogo nie żywimy pretensji, ktoś kto nas nie wydymał…?

  12. Ryszard mówi:

    Zdaje się ( na szczęście ), że polskie władze zaczynają traktować władze litewskie wg. tego co robią, a nie co mówią. Najwyższy na to czas.

  13. Leszek mówi:

    LadyChapel : W wielu gminach województwa opolskiego jest to możliwe.

  14. Budzik mówi:

    LadyChapel 11
    Uśmiech pojawia się na mojej twarzy przy czytaniu Twojego postu. Czy jeśli ktoś opowiedział jakiś dowcip o Polakach, czy złorzeczył złodziejowi samochodów to już przejawia antypolskość? Dobre sobie.
    W USA względem Polski dominuje obojętność (gdzie ta Polska jest?:), w Rosji Polska także nie jest przedmiotem głównego zainteresowania, choć ceni się tam polską kulturę. W Niemczech spotykam się z masą pozytywnych emocji, choć bywają wyjątki jak wszędzie. Litwa – no cóż – przerabiamy na co dzień rozmaite państwowe i społeczne patologie względem mniejszości narodowych, w tym także Polaków. Przypadek szczególny.
    Pytasz retorycznie i niezwykle literacko: …”Czy jest ktoś do kogo nie żywimy pretensji, ktoś kto nas nie wydymał…”
    Takie życie LadyChapel – odpowiem Ci równie literacko podtrzymując Twoją konwencję: raz ktoś nas…. raz my jego….
    Jak to śpiewa niemiecki zespół die Aerzte:
    …Politik ist ein kompliziertes Feld,
    nicht für die klügsten Männer der Welt…”
    Polityka to niezwykle skomplikowane poletko

  15. LadyChapel mówi:

    Chodziło mi o to, że to MY tej antypolskości doszukujemy się wszędzie.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  16. Budzik mówi:

    LadyChapel 15
    Czy MY doszukujemy się wszędzie? Chyba media nieco podsycają tę skłonność. Często czytam na tlenie, czy onecie krzykliwe tytuły w stylu „nienawidzą nas”, „mają nas dość” itd. Tymczasem pod krzykliwym nagłówkiem czai się niezwykle banalna treść w stylu …”na wsi pod Belfastem w lokalnym pubie wybito zęba Polakowi”:) Nie pisze się o wybiciu zęba Norwegowi, Anglikowi, czy Hiszpanowi. Utrata hiszpańskiej trzonowej „jedynki” w pijackiej awanturze nikogo w Polsce nie interesuje. Nikogo nie interesuje także utrata irlandzkich zębów w wyniku działania „prawicy” krewkiego rodaka. Tymczasem nasz „polski ząb” jest naszą sprawą narodową i robi się z tego szumne ale sztuczne „halo – halo”. Reasumując tytuł krzykliwy a treść nieznacząca. Media mogły by sobie zaoszczędzić takiej mdłej pogoni za czytelnikiem.
    Tymczasem jak piszesz „doszukujemy się antypolskości wszędzie”. Faktem jest, że w naszej kulturze martyrologia jest zbytnio rozdmuchana. Budowanie nowoczesnego patriotyzmu na tezach o uprzednim cierpieniu to ślepa uliczka. W tym miejscu zauważam ogromne podobieństwo w polskim i litewskim modelu patriotyzmu.
    Jednakże dalsze trwanie w tym modelu jest czymś szkodliwym. Takie mentalne „samozakotwiczenie” w przeszłości przeszkadza w dokonaniu znaczących kroków w przód. Przykładem jest choćby nieraz opisywane, zupełnie nieusprawiedliwione współczesnymi przesłankami litewskie zacietrzewienie, czy też (jak kto woli) zacięcie się Wilna w stosunkach litewsko – polskich.
    Pozdrawiam wzajemnie!

  17. Andrzej mówi:

    LadyChapel
    Nie twój ton wypowiedzi sugieruje inne stwierdzenie twoich postów. Nie jest prawdą że na Litwie sami doszukujemy sobie problemów. Nie Polacy tworzą programy osmiewające polaków. Nie my stosujemy pisma że znajmość języka niemieckiego na opolszczyźnie jest sprzeczna z prawem. Więc nie nie jest to szukanie problemów na siłę.
    Budzik: nie jest to kwestia naszej polskiej martyrologii ale raczej brak solidarności w śród polaków. Przykładów jest wiele. To o co walczą Polacy na Litwie nie jest niczym wymyślonym ani martyrologicznym. Jest konicznością więc nie wiem jak to się ma do martyrologi to raczej litwini jakikolwiek protest polaków martyrologizują

  18. marek mówi:

    LadyChapel

    No ja przykładowo dopatruję się antypolskości w Twoich postach. Już sam Twój nick jest antypolski. Wyczuwam w nim nutkę brytyjskiej wyniosłości i demonstracyjne odcinanie się od swoich korzeni. A przede wszystkim Twój nick całkowicie jest sprzeczny z zasadami pisowni w języku urzędowym. Kto takie coś może poprawnie przeczytać i dlaczego admin na to pozwala? Trzeba będzie wystąpić do redakcji o ujawnienie Twoich danych…

    Jednakże szczytem jest pytanie czy w śląskich urzędach można porozumiewać się po niemiecku? To już jest czysta prowokacja! Jak można namawiać do tego, żeby ot tak przyjść do urzędu i ni z tego ni z owego gadać po niemiecku! Po niemiecku, a nie w języku URZĘDOWYM. A może się jeszcze zapytasz, czy można powiesić tabliczkę po niemiecku? Dajmy na to na swoim domu. Lepiej tego nie rób, bo już w 1001 odcinku programu „Kochamy nasz rezerwat”, niejaki Gżesiek z kilofem wybiera się zdzierać tabliczki w każdym języku, którego nie rozumie… Sprawa więc rozwiąże się sama. Resztę załatwią kary administracyjne…
    Tak, wszędzie się czai antypolskość, nawet w sklepach na Słowacji złośliwi sklepikarze udają, że mówią po polsku, żeby tylko kosztem naszej Maximy…, znaczy Lewiatana przyciągnąć klienta. A po cichu to rozmawiają po słowacku, pewnie znowu coś knują.
    Na szczęście szkoły obroniliśmy. Nasze ministerstwo wprowadza nowatorska metodę nauki języka niemieckiego która w całości odbywa się bez użycia obcego słownictwa. Cała lekcja odbywa się tylko w języku urzędowym…
    ———————————

    Mam nadzieję, że powyższy post potraktujesz z przymrużeniem oka. To takie trochę spóźnione pesce d’aprile…

    PS. Wszelkie podobieństwa z innymi państwami, są rzecz jasna całkowicie przypadkowe. 🙂

  19. pani mówi:

    Genialne spostrzeenie: „Faktem jest, że w naszej kulturze martyrologia jest zbytnio rozdmuchana. Budowanie nowoczesnego patriotyzmu na tezach o uprzednim cierpieniu to ślepa uliczka. W tym miejscu zauważam ogromne podobieństwo w polskim i litewskim modelu patriotyzmu.
    Jednakże dalsze trwanie w tym modelu jest czymś szkodliwym. Takie mentalne „samozakotwiczenie” w przeszłości przeszkadza w dokonaniu znaczących kroków w przód. Przykładem jest choćby nieraz opisywane, zupełnie nieusprawiedliwione współczesnymi przesłankami litewskie zacietrzewienie, czy też (jak kto woli) zacięcie się Wilna w stosunkach litewsko – polskich.” To jest Budzik. Alarmuje w pore.

  20. Paweł1 mówi:

    Interesująco mówisz Budzik o współczesnym patriotyzmie, cóż z tego jeżeli obecnie pojęcie patriotyzmu definiuje ten, kto jest przy mikrofonie.

  21. Wereszko mówi:

    LadyChapel:
    „Na Litwie jest antypolskość, w Rosji też jest antypolskość, w Niemczech jest atypolskość, w USA również. Gdzie nie ma antypolskości? Czy jest ktoś do kogo nie żywimy pretensji, ktoś kto nas nie wydymał…?”

    Na Litwie jest antysemityzm,w Rosji też jest antysemityzm,w Niemczech jest antysemityzm,w USA również.Gdzie nie ma antysemityzmu?Czy jest ktoś do kogo Żydzi nie żywią pretensji,ktoś kto ich nie wydymał…?

  22. Budzik mówi:

    Pani 19
    Za „genialność” dziękuję ale entuzjazmu nie podzielam.
    Nie jestem „Budzik”, który ma budzić.
    Ja jestem taki zwykły zakurzony budzik który stoi na komodzie i głośno „tyka”, nie dając zasnąć młodym nawykłym do bezgłośnych, nowoczesnych urządzeń elektronicznych

  23. Budzik mówi:

    Paweł1 20
    Dziękuję za pozytywną opinię dla postu.
    Dodam, że nie ma znaczenia co mówi do mikrofonu znany pan. Mam do dyspozycji lekko licząc kilkaset kanałów TV. Tymczasem oglądam zaledwie kilka pozycji z kilku kanałów. Zadaję sobie pytanie: za co ja właściwie płacę?
    Ogarnia nas z mediów straszny bełkot oraz ogromne masy inżynierii społecznej. Czy to jest istotne? Niekoniecznie. Ważne jest to, czy uodpornimy się na przejawy zbiorowej manipulacji, bowiem patriotyzm to nie jest to, co mówi „pan w tv”, patriotyzm to jest to czynimy w dniu powszechnym aby zachować nasze czyste sumienie.
    Dla mnie wystarczy być człowiekiem przyzwoitym aby być 100 – CENTOWYM PATRIOTĄ

  24. Maur mówi:

    @ Marian p.9;

    Trafne spostrzeżenie.
    Interesuje mnie czy wydawca KW to zauważył?
    Obserwowałem aktywność forum tu i w delfi.pl z chwilą pojawienia się konkurencyjnego portalu. KW początkowo mocno dołował. Zacząłem obawiać się, że za chwilę pozostanę sam. Zauważyłem jednak, że konkurencja sama szybko się zdołuje. Ledwie kilka tygodni minęło i taki efekt już nastąpił. Na forum KW paru panów dokonało ocen i podsumowań. Mniej lub bardziej korzystnych dla KW czy delfi. To miało miejsce w okresie szczytowego powodzenia delfi.pl. Dziś portal KW odżył. Delfi.pl -przeciwnie. Mimo nowych artykułów te same tezy, te same wnioski, te same przesłania. Nihil novi. Liczba komentarzy w ostatnim tygodniu spadła drastycznie. Już ledwie przez kilka dni nazbiera się kilkadziesiąt. Przeważnie po kilka. I tylko paru internautów próbuje tam coś sensownego powiedzieć. Cała reszta jest na żenującym poziomie albo jest po litewsku. Zaczynam odczuwać niechęć przed swoim akcesem do takiego towarzystwa komentatorów. Wygląda na to, że chwila błysku (nie blasku) delfi.pl minęła.
    Zastanawiam się, czy i jak wydawca KW zamierza wykorzystać ten moment swojej przewagi konkurencyjnej? Może zechce tu zabrać głos, może uzna za wart zachodu powród do pewnych pomysłów zaniechanych? Zobaczymy…

  25. cluster mówi:

    Stalin walczył o pokój, Hitler o lepszy świat a Kubilius o poprawę stosunków polsko-litewskich. Wszystkim jednakowo wierze.

  26. Tadeusz mówi:

    Do LadyChapel.

    Mieszkam w USA od 1981. Nie widze ani antypolskosci, ani antylitewskosci w USA. Ta antypolskosc moze byc w bardzo niewielu klubach litewskich, niemieckich i ukrainskich, ktorych czlonkami sa ludzie z pogladami faszystowskimi – zwykle bardzo starzy, ktorym udalo sie uciec do USA w czasie wojny. W mojej okolicy mieszka sporo Rosjan, Niemcow, Ukraincow, Slowakow i Zydow z Litwy, Ukrainy i Rosji. Nie spotkalem sie z wrogoscia jednych do drugich. Naprawde, to na targu Amish’ow Rosjanie podchodza do nas gdy uslysza, ze rozmawiamy z zona po polsku. Litwini to malutki Narod z piekna historia. Szkoda, ze na tej historii nie buduja, a niszcza co pozostalo jeszcze do zniszczenia. Szkoda. Nienawisc zabija, zwykle slabszych.

  27. Zagłoba mówi:

    „Rząd Andriusa Kubiliusa, mimo że nadal nie wykazuje dążeń do rozwiązania problemów polskiej mniejszości na Litwie, aktywnie zabiega o udział Polski w strategicznych dla Litwy projektach energetycznych i infrastrukturalnych.”

    Czyli Litwa oczekuje i wręcz domaga się od Polski wsparcia we wszelkich możliwych obszarach, a w zamian prześladuje polską mniejszość na Litwie (a tym samym opluwa Polskę). Wspaniały i unikalny przykład dobrej woli i dobrosąsiedzkiej współpracy.

  28. Piotrek Trybunalski mówi:

    Mam wrażenie, że Kubilius i Grybauskaite uzupełniają się i równoważą siebie nawzajem. Prezydent jest od tego żeby pokazać Litwinom jaka to Litwa jest silna, nie da sobą manipulować, nie ulega naciskom (zwłaszcza polskim) itp. Z kolei Kubilius niby zabiega o dobre stosunki z Polską, chce żeby wszystko się układało między naszymi państwami. Tym sposobem chcą chyba upiec dwie pieczenie na jednym ogniu- może uda się „wkopać” Polskę w jakiś strategiczny projekt a dodatkowo uzyska się punkty u wyborców, którym podoba się „silna” polityka Litwy wobec Polski.

  29. Budzik mówi:

    Piotrek Trybunalski 28
    Byłbym spokojny, rządzący w Polsce to albo zawodnicy „kiwający” na boisku albo „walący” z dwururki do dzikiego zwierza:)
    Grybauskaite dała się wykiwać na maksa. Stawiane zarzuty wobec braku wyczerpania limitów w sferze nakładów militarnych zostały kapitalnie wykorzystane. Fakt wystawiania faktur za „papier toaletowy” żołnierzom pilnującym „nieba” Pribautiki obił się szerokim echem po politycznych salonach jak wolny świat długi szeroki.
    Domaganie się ze strony Polskiej od Litwy spełniania zobowiązań względem NATO zbiegło się w czasie z wizytą konsultacyjną Prezydentów Polski, Łotwy, Estonii i Litwy oraz terminem przedłużenia przez stronę POlską akcji ochrony strefy powietrznej państw bałtyckich przez Migi 29 z Malborka (cóż za symbolika:) Tymczasem w świat poszedł dobitny przekaz:
    – Litwa nie przestrzega zobowiązań wobec NATO,
    – Litwa pragnie „zarabiać” na sojusznikach z NATO sprzedając im nawet „papier toaletowy”
    – Litwa pragnie mieć „darmową” osłonę „z powietrza”, nie utrzymując własnych sił powietrznych,
    – Litwa „odwraca się plecami” do swoich sąsiadów arogancko ignorując Łotwę, Estonię oraz Polskę
    – Litwa staje się krajem nieprzewidywalnym, gdyż kwestia konsultacji staje się problemem nie do uniesienia dla litewskiej dyplomacji,
    – wiarygodność sojusznicza Litwy maleje wobec braku zdolności w sferze podjęcia dialogu z najbliższymi sąsiadami,
    Tymczasem nasz „myśliwy od bigosowania” jednym podpisem przedłuża misję polskich lotników nad wschodnim Bałtykiem oraz obszarami przyległymi. Tym jednym ruchem pióra, pokazuje Pani Grybauskaite, że ta działa irracjonalnie, małostkowo, nieprzewidywanie.
    W szeroko pojętej dyplomacji wyrażenie „nieprzewidywalny” jest używane jako poważny epitet. Dla wyjaśnienia dotychczas było zastrzeżone do państw afrykańskich oraz państw kilku państw tak zwanego „bliskiego wchodu”. Tu mamy pewną, semantyczną nowość

  30. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Budzik: również myślę, że Grybauskaite sobie po prostu nagrabiła 😉 ale przynajmniej na Litwie niektórzy ją uważają za boginię, która nie boi się złych Polaków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.