33
Kolejne (nie)porozumienie polsko-litewskie

Ostatnia wizyta w Wilnie polskich parlamentarzystów Zgromadzenia została nazwana przez polską stronę „gestem dobrej woli”, zaś litewscy posłowie określili polską delegację jako „wrogo nastawioną” Fot. Marian Paluszkiewicz

17-18 maja w zaciszu Białowieskiego Parku Narodowego w Białowieży ma się odbyć polsko-litewskie spotkanie grupy roboczej przedstawicieli Zgromadzenia Parlamentarnego Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej i Sejmu Republiki Litewskiej.

Czy się odbędzie? Prawdopodobnie tak. Czy się odbędzie w duchu porozumienia? Trudno na to liczyć, bo jak ustaliliśmy, już teraz obydwie strony mają odmienne oczekiwania wobec tego spotkania. Strona litewska bowiem liczy na to, że będzie to spotkanie organizacyjne przed wreszcie kolejnym po dwóch latach przerwy posiedzeniem Zgromadzenia.

— Nie znamy jeszcze tematów, ani nawet miejsca spotkania, bo to jest prerogatywa gospodarzy, czyli strony polskiej, ale jestem przekonany, że będzie to robocze spotkanie przygotowawcze przed kolejnym posiedzeniem Zgromadzenia, które zgodnie z harmonogramem również powinno odbyć się w Polsce — przekonuje nas poseł Jonas Liesys, wiceprzewodniczący litewskiej delegacji na Zgromadzenie Parlamentarne Polski i Litwy.

— Na pewno nic z tego, bo planowane jest posiedzenie polsko-litewskiej grupy do spraw trudnych — poinformowano „Kurier” w polskim sekretariacie Zgromadzenia Parlamentarnego Sejmu i Senatu RP i Sejmu RL.

Chociaż agenda spotkania jest jeszcze w przygotowaniu, to jednak — jak udało się nam ustalić — tematyka spotkania w Białowieży będzie dotyczyła problemów w relacjach dwustronnych oraz propozycji mających rozwiązać te problemy, czyli problemów wynikających z realizacji, a raczej ich nierealizowania przez stronę litewską, postanowień Traktatu Polsko-Litewskiego, podpisanego dokładnie 18 lat temu — 25 kwietnia 1994 roku.

Ostatnio — również podczas posiedzenia grupy roboczej ds. trudnych — parlamentarzyści Zgromadzenia Parlamentarnego rozmawiali 7 kwietnia 2011 roku podczas spotkania w Wilnie, czyli zaraz po uchwaleniu w litewskim parlamencie kontrowersyjnej ustawy oświatowej.

Mimo burzliwej i długiej dyskusji stronom nie udało się przekonać partnerów do swoich racji. Strony postanowiły jedynie, że każda z nich, po konsultacjach z przedstawicielami mniejszości narodowych — polskiej na Litwie i litewskiej w Polsce — sporządzi specyfikację najważniejszych problemów mniejszości narodowych. Przedstawi też propozycję ich rozwiązania, które przedłożą wzajemnie podczas następnego spotkania,a które „odbędzie się w najbliższym terminie, jaki będzie możliwy”.

Właśnie 17-18 maja 2012 roku okazał się tym najbliższym możliwym terminem spotkania. Jednak — jak wynika z odmiennych oczekiwań co do formatu spotkania — trudno oczekiwać, że strony dojdą na nim do większego porozumienia niż przed rokiem. Wtedy strona litewska uważała, że „ostra retoryka Warszawy” jest elementem trwającej w Polsce kampanii wyborczej i liczyła, że po wyborach ton Warszawy złagodnieje.

— Przecież mówimy o tych problemach nie od tygodni, a od kilku lat. Toteż argument strony litewskiej, że nasze stanowisko jest elementem kampanii przedwyborczej, jest nie na miejscu — reagowała wtedy posłanka Urszula Augustyn, przewodnicząca polskiej delegacji. Uznała też, że tą argumentacją strona litewska próbuje zamaskować swoją bezczynność w zakresie realizacji założeń traktatowych dotyczących praw polskiej mniejszości narodowej na Litwie. Od rozwiązania tych problemów polscy parlamentarzyści uzależnili wtedy zwołanie kolejnego posiedzenia Zgromadzenia, na którym wtedy i dziś również zależy stronie litewskiej.

Czas pokazał, że nie mieli racji posłowie Valentinas Stundys i Algis Kašėta Fot. Marian Paluszkiewicz

— Niezależnie od sytuacji we wzajemnych relacjach musimy ze sobą rozmawiać, bo dzisiaj nawet nie rozmawiamy — mówi nam poseł Liesys, który uważa, że zwołanie Zgromadzenia parlamentarnego byłoby dobrą okazją i miejscem do takiej rozmowy. Poseł nie zgadza się z „Kurierem”, że zwoływanie Zgromadzenia przed wyborami parlamentarnymi, które na Litwie odbędą się już 14 października, nie ma sensu, bo przyjęte na nim uzgodnienia, zgodnie z niechlubną litewską tradycją polityczną, nie będą obowiązywały nowy Sejm i nowe władze.

— Każdy czas na rozmowy jest dobry — mówi nam poseł Liesys.

Tymczasem, jak wynika z doktryny polskiej polityki zagranicznej wobec Litwy, Warszawa jednak oczekuje, że czas po wyborach parlamentarnych na Litwie będzie bardziej przyjazny wznowieniu dialogu. W swoim dorocznym exposé w polskim parlamencie mówił o tym minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który oświadczył, że w stosunkach z Litwą Warszawa liczy „na nowe otwarcie z rządem, który wyłoni się po październikowych wyborach”.

— Myślę, że w tej sprawie już wszystko zostało powiedziane. Niestety, strona litewska, mimo starań kolejnych rządów, mimo zapisów w Traktacie Polsko-Litewskim, nie spełniła postulatów naszych rodaków. Przypomnę czasy bardzo bliskich, osobistych relacji między prezydentami Polski i Litwy. Prezydent Lech Kaczyński odwiedził ten kraj bodajże 14 razy, i nawet podczas jego ostatniej wizyty zamiast uchwalić ustawę o pisowni polskich nazwisk, Sejm litewski tę ustawę odrzucił, czyli polityka bardzo bliskiej współpracy niestety też nie odniosła skutku. Jak powiedziałem w exposé, liczymy na to, że może nowy rząd litewski zechce przyjąć lepszy stosunek do mniejszości polskiej — oświadczył minister Sikorski.

33 odpowiedzi to Kolejne (nie)porozumienie polsko-litewskie

  1. Kmicic: mówi:

    Czas na rozliczenie władz LT z nierespektowania obowiązujących zapisów w traktacie PL-LT z 94 roku, to na razie jedyny temat rozmów.

  2. geny mówi:

    przedstawiciele trzymajace wladze klanu russkij litovec maja parszywe antypanstwowe geny polityczne wsczepione temu klonowi przez cara/kaizera. Z tymi ludzmi trudno o porozumienie konstruktywne w odnieseniu do Polski czy Litwy. Genetycznie to sa symbioci polityki cara i kaizera, a ta bylo antypolskolitewska

  3. Polak ze Śląska mówi:

    “Traktatu Polsko-Litewskiego, podpisanego dokładnie 18 lat temu — 25 kwietnia”

    No fajnie,w rocznicę moich urodzin podpisali traktat.

    O-no tak-jutro jest 25 kwietnia.
    Dzięki za artykuł,zapomniałem,że mam urodziny jutro 🙂

  4. Jan mówi:

    Pieniądze wyrzucone w błoto.

  5. Jurgis mówi:

    Oby rozmowy nie przebiegły według tego rosyjskiego porzekadła : “uwidim skazał slepoj, usłyszym skazał głuchoj”

  6. Połaniec mówi:

    Miałem okazję przysłuchiwać się obradom Zgromadzenia w wileńskim ratuszu w Wilnie w 1999 roku. Katalog niezałatwionych spraw wcale się nie zmniejszył! Zmienili się tylko posłowie!

  7. Jarema mówi:

    Skoro lietuva nie przestrzega umów to obowiązkiem naszego państwa jest zatroszczyć sie o naszych obywateli tak jak to zrobiła Turcja na Cyprze

  8. ben mówi:

    do Kmicic:
    Powtarzasz to, odkąd pamiętam, czyli od dwóch lat. Czy ktokolwiek kogokolwiek rozliczył? 🙂

  9. Ego mówi:

    Litwa to niewiarygodny partner. Myślę, że dosyć tej zabawy. Ewakuacja polskiej mniejszości, a oni niech gonia się z Białorusią i Kaliningradem. Tam też przynależą/.

  10. MH mówi:

    Każdy czas na służbowe czy darmowe wyjazdy jest dobry.
    Może ustalą która wódka jest lepsza.

  11. Jurgis mówi:

    #9 Ego
    To nie jest dobry pomysł.Polacy są na swojej własnej ziemi i w swoich własnych domach.Ewakuacja byłaby prezentem dla Litwinów,a w Polsce niestety nikt na nich nie czeka ani z pracą ani z mieszkaniem. Są też małżeństwa mieszane Polak z Litwinką lub na odwrót i do tego zdezorientowane dzieci pytające mamę:”Czy ten Piłsudski był naprawdę łobuzem?”

  12. Mykolas mówi:

    Na Litwie i tak juz brakuje ludzi. Jesli jeszcze ubylby jakis setek tysiaczkow, to bylby to powazny cios w panstwo. Wtedy juz nie byloby wyjscia, trzeba byloby sciagac z Azji i Afryki na “gwalt” nowych mieszkancow… Ale bylby ubaw. To bylaby najlepsza zemsta Polakow na Litwinach… Juz za dwa pokolenia chodziliby po ulicach w odcnieniach od kakaowego o “czarnej malej”.

  13. Kmicic: mówi:

    Liczą się wyłącznie KONKRETY I TU IMPULS NALEŻY GŁÓWNIE do Polaków na LT. Jak sami sobie nie wezmą należnych im praw to i nie będą mieli za sobą wystarczająco mocnego poparcia ani od władz RP ani od “czynników europejskich”.
    Takie są realia..Liczą się tylko KONKRETY…

  14. Pirx mówi:

    Konkrety,konkrety,a tu produkują się prawie sami Polacy z Polski.Tymczasem Wileńscy Polacy w tej chwili zaczytują się rosyjskimi wydaniami powieści Akunina lub Maryniny,śledzą w tv nowe odcinki niezliczonych rosyjskich seriali kryminalnych,lub też przygotowują się na kolejny koncert na żywo gwiazd rosyjskiej estrady.Takie są fakty.Smutne i żałosne.

  15. kartownik mówi:

    do Mykolas 12
    Z tymi kolorowymi pracownikami na Litwie to też nie tak kolorowo może być. Konkurencja jest dużą. Bo to i Zachodnia Europa i Skandynawia i Rosja i wreszcie Polska będzie potrzebowała młodej siły roboczej. A choćby taka Estonia zmierzająca ku wysokiemu poziomowi życia. A my o faktycznym stanie litewskiej gospodarki dowiemy się pewnie dopiero po wyborach czyli w listopadzie. Oczywiście jeżeli po drodze podczas aukcji litewskiego długu coś nie wyskoczy. Jeżeli by na Litwie był znowu jakiś ekonomiczny obsuw to różnica pomiędzy Polską a Litwą mogłaby stać się na tyle duża, że młodzi Polacy z Litwy jeździliby pracować do Polski gdzie płaciliby podatki i składki rentowe a emerytury na starsze pokolenia wypłacałaby Litwa. Podobny model realizuje się w Polsce na Opolszczyźnie z mniejszością niemiecką. Ponadto dla południowców to Litwa nieciekawa klimatycznie- zimno i ponuro. Litwa powinna dla własnego dobra zatroszczyć się o to, żeby Polacy czuli się tam komfortowo bo model taki że 60 tyś młodzieży polskiej uczy się na koszt Litwy, 60 tys. emerytów pobiera świadczenia i leczy się na koszt Litwy a 100 tyś pracujących trymuje pensje i płaci składki i podatki w Polsce i trzeba te 100 tyś zastąpić wielodzietnymi przybyszami z Azji i Afryki nie wyjdzie Litwie na dobre.A jak i takich nie będzie. Więc lepiej by ci parlamentarzyści litewscy za bardzo nie dokazywali w rokowaniach z polskimi.

  16. Maur mówi:

    @Ego, 9;

    Lepszym wyjściem jest uznanie traktatu z 1994 roku za nieważny lub zerwany przez Litwę i tym samym automatyczne cofnięcie uznania granic.
    Wówczas robiliśmy to po części pod presją ZSRR. Skoro po II WŚ nie było konfernecji pokojowej w sprawie ustalenia granic i pozostawiono to stosunkom bliateralnym to zważ, że granica z RL dopiro została uznana w ramach tego traktatu. Tą samą drogą to uznanie może zostać cofniete. A RL zrobiła wszystko co możliwe by dać po temu powód.

  17. Budzik mówi:

    Pirx 14
    Także nad tym ubolewam. Wileńskich Polaków na forum raczej ubywa aniżeli przybywa. Tym bardziej należy cenić głos tych, którzy nadal zaszczycają nas swoimi opiniami

  18. Kro mówi:

    A ktoś wie, że jest portal lenkai.lt??? Tam propoganda!!!

  19. ben mówi:

    do Kmicic:
    No zobacz, potrzeba ci było dwóch lat, by na to wpaść.
    Ale lepiej późno niż wcale. 🙂
    Jak dziś pamiętam to twoje oburzenie na taką “herezję” w moim wydaniu! 🙂
    Pozdrawiam cieplutko!

  20. Jurgis mówi:

    Mutacja widzenia spraw polsko -litewskich oczami Litwina T.Venclowy
    bliskiego przyjaciela Cz.Miłosza powoli dryfuje w stronę zapatrywań V.Landsbergisa.
    http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=212

  21. marek mówi:

    Maur;
    Artykuł 27 Traktatu
    między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy:
    1.Niniejszy traktat podlega ratyfikacji i wejdzie w życie w dniu wymiany dokumentów ratyfikacyjnych.
    2.Niniejszy traktat zostaje zawarty na okres 15 lat. Jego ważność ulega następnie automatycznemu przedłużeniu na okresy pięcioletnie, o ile żadna ze stron NIE WYPOWIE GO, w drodze notyfikacji, najpóźniej na rok przed upływem danego okresu obowiązywania.

  22. Polak ze Śląska mówi:

    “a tu produkują się prawie sami Polacy z Polski.Tymczasem Wileńscy Polacy w tej chwili zaczytują się rosyjskimi wydaniami powieści Akunina lub Maryniny,śledzą w tv nowe odcinki niezliczonych rosyjskich seriali kryminalnych,lub też przygotowują się na kolejny koncert na żywo gwiazd rosyjskiej estrady.Takie są fakty.Smutne i żałosne.”

    “Budzik, Kwiecień 25, 2012 at 19:01 –

    Pirx 14
    Także nad tym ubolewam.

    Mi to zasadniczo nie przeszkadza.
    Nie zamierzałbym ciagnąć kogoś do polskości na siłę.
    Jesli wszyscy Polacy niczego bardziej nie pragną jak rusyfikacji to czemu miałbym ich powstrzymywać??

    To nie o to chodzi,żeby ciagnąć za uszy.

    Jedyne czego bym tylko pragnął to stanowczej deklaracji,że Polakami byc nie chcą,nie jest im to potrzebne i nie są tym zainteresowani.
    A zamiast tego wolą byc Rosjanami bo kultura rosyjska im bliższa,język jeszcze bardziej i mentalność podobnie.

    Bo tak ci wszyscy ludzie ,którzy w tej chwili robią co mogą by Polakom pomóc wyjdą na idiotów.

    Będą stawali na uszach by pomóc Polakom podczas gdy oni żadnej pomocy nie będą sobie życzyli.

    Głupio pomagać komuś kogo twoje wysiłki wcale nie interesują.

    Bo to by dopiero był ubaw.
    Polsce udaje się osiagnąć cel,Litwa uznaje wszystkie prawa,Polacy na Litwie mają dokładnie te same prawa i zasady co Litwini w Polsce a oni ci podziekuja mówiąc:

    “Dzięki-teraz nareszcie możemy pielęgnować naszą rosyjską kulturę”

    W Moskwie rżaliby ze śmiechu.

    Jeśli Polacy na Litwie zamiast po polsku w domu woleliby rozmawiać po rosyjsku,zamiast iść na koncert polskiego artysty woleliby w tym samym czasie iść na jakąś Sashę z Rosji zamiast wypożyczyć książkę polskiego autora,albo chociaz po polsku napisaną woleliby rosyjskie książki to szkoda fatygi po prostu.

    Ratowanie kogoś kto ratowany być nie chce mija się z celem.

    Ja cały czas wychodziłem z założenia,że Polacy na Litwie z całej siły pragną być Polakami a im sie nie pozwala.

    Ale gdyby sytuacja wyglądałaby tak,że z całej siły pragną się zrusyfikować ale nie zlitewszczyć i do tego jestesmy im potrzebni no to sorry.

  23. Polak ze Śląska mówi:

    Ja wiem,że zawsze znajdą sie argumenty w stylu utrudniony dostęp do polskiego radia,prasy czy telewizji.

    Pytanie tylko brzmi,czy gdyby ten dostęp był tak samo łatwy jak w Polsce to byłoby zainteresowanie w ogóle?

    To by była kupa smiechu,gdyby Polsat czy inny TVN albo i publiczna otwarły np. w Wilnie placówkę gdzie mozna by było kupic zestawy do odbioru polskiej telewizji satelitarnej i to tanio w promocji za złotówkę i płacić za nią od razu w siedzibie i /lub przelewem internetowym,a tu nikt nawet nie zajrzy bo w domu ma rosyjską satelitę i polska mu niepotrzebna,albo tak mu po drodze z rosjanami ,że wolałby rosyjską za 100 zł niz polską za 10.

  24. Ali mówi:

    Polak ze Śląska : Moim zdaniem wielu Polaków z RP popełnia błąd polegajacy na tym, że traktują Polaków z Wileńszczyzny jako forpocztę stuprocentowej polskości na Litwie. W rzeczywistości oni różnią się od nas i to znacznie. Z ich pomocą nie wybuduje się drugiej Polski na Wileńszczyźnie. Dążyć warto do wybudowania Wileńszczyzny “polskopodobnej”, takiej Polski litewsko-rosyjskiej w wymiarze kulturowym i mentalnym.
    Utworzenie na Wileńszczyźnie autonomii, gdzie językami urzędowymi byłyby litewski, polski i być może w jakimś zakresie także rosyjski,byłoby wielkim sukcesem tamtejszych Polaków i zarazem kresem ich możliwości. Polska też by na tym zyskała, bo mimo wszystko powstałby na Wileńszczyźnie autonomiczny okręg przyjaźnie nastawiony do naszego państwa, zamieszkaly przez ludzi bardzo bliskich nam kulturowo.

  25. Polak ze Śląska mówi:

    “wielu Polaków z RP popełnia błąd polegajacy na tym, że traktują Polaków z Wileńszczyzny jako forpocztę stuprocentowej polskości na Litwie”

    Ja nie mówię,że oni mają być świętsi od papieża.

    “zamieszkaly przez ludzi bardzo bliskich nam kulturowo”

    Ja zawsze uważałem,że niczym sie nie różnią od np. mieszkańca Wrocławia,czy Krakowa.
    Niektórzy językowo nawet lepiej wypadają od mieszkańców samej Polski.Sam się nabrałem kiedyś.
    Nie przyszedł mi do głowy fakt odrębności kulturowej.Tym bardziej,że nie sa daleko od nas.Gdyby to była Boliwia czy Ekwador to bym nic nie mówił.

  26. marak mówi:

    Bez pani Grzybowskiej i Litwy środkowej Polska sobie poradzi, ze szkodą dla mieszkających tam polaków. Natomiast Litwa w dłuższej perspektywie utrwali tylko wizerunek niewiarygodnego partnera. Litwa sama zaczyna się izolować na arenie międzynarodowej.

  27. ad. 26 marek mówi:

    nie moge uwierzyć, że taki”prawdziwy patriota” jak ty pisze w swoim komencie z małej litery narodowość Polak, a poza tym co za wstyd, takie braki w wykształceniu…

  28. ad. 26 marek mówi:

    powoli wychodzi szydło z worka i słoma z butów…

  29. Kmicic: mówi:

    do 27-28:
    Coś Ci się totalnie pomieszało,post 6 pisał marAk, a nie znany wszystkim z najlepszej strony marek.
    ps.
    Co tak się kryjesz za “do” ?:-)

  30. Kmicic: mówi:

    Wiele mówiące zdjęcie.Kolejne brawa dla Pana Paluszkiewicza.
    Podoba mi się konkretna i zdecydowana postawa reprezentantki polskich władz.
    Tak właśnie trzeba rozmawiać z obłudnymi antypolakami.

  31. Stefan mówi:

    Jeden tylko Pirx tu pisze prawdę pozostali to niepoprawni fantaści.

  32. Kmicic: mówi:

    do Stefan 31:
    Pirx ocenia bardzo powierzchownie.. Wiem ,że KW a szczególnie Komentarze KW czytane są przez mnóstwo ludzi na LT i w Koronie. Wilniucy bacznie śledzą nasze opinie , rady, przemyślenia, i wysnuwają b. trafne wnioski, – i są raczej ludżmi ceniącymi sobie skromność i czyn , a nie zbyt częste tu płaskie złośliwostki, pustosłowie i personalne pyskówki..- Pamiętajmy,że to Wilniucy strajkują i organizują imponujące demonstracje..- Pamiętajmy o tym..
    Wspierajmy ich na wszystkie możliwe sposoby. – Wiele możemy się od naszych nadwilejskich Rodaków nauczyć…- A Oni od nas również co nieco…

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.