X
    Categories: W Polsce

Prezydent RP pochyli się nad litewskimi ofiarami NKWD

W piątek 27 kwietnia prezydent RP Bronisław Komorowski będzie przebywać z oficjalną wizytą na Suwalszczyźnie, a konkretnie w Gibach, Puńsku i Sejnach.

Na godzinę dwunastą w Puńsku zaplanowano złożenie kwiatów przez Bronisława Komorowskiego pod pomnikiem partyzantów litewskich pomordowanych w latach 1944 -1945 przez sowieckie NKWD. Pół godziny później w miejscowym kościele prezydent RP weźmie udział we mszy św. odprawianej w języku litewskim.

W programie pobytu w Puńsku przewidziano także dialog młodzieży litewskiej i polskiej z udziałem głowy państwa polskiego na temat wspólnego miejsca w Europie, problemów, jakie niosą za sobą nie najlepsze relacje sąsiedzkie, a przede wszystkim nad możliwością poprawy własnych wizerunków na pograniczu i w Litwie, szczególnie w rejonach zamieszkałych przez polską mniejszość narodową.

Zaplanowano także spotkanie z przedstawicielami organizacji litewskich oraz samorządu miasta i gminy Puńsk.

Szerszą relację z pobytu prezydenta RP w środowiskach mniejszości litewskiej na Suwalszczyźnie przekażemy w magazynowym wydaniu „Kuriera Wileńskiego”.

Krzysztof Subocz :

View Comments (46)

  • Obecność Prezydenta w Puńsku była potrzebna.Pokazała władzom lietuvskim jak traktuje się mniejszość narodową.Jest lustrem stosunków władza-mniejszość dla RL.
    Jak wygląda stosunek Prezydent RL do polskiej mniejszości,nie będę się rozwodził.Im lepiej w Polsce traktuje się mniejszość litewską,tym bardziej jest to niewygodne dla władz RL i tym bardziej uwidocznia różnice cywilizacyjne w polityce państwo-mniejszość.Tym którzy obrzucili Prezydenta błotem,przypominam że Prezydent reprezentuje Majestat Rzeczypospolitej, w szczególności w kontaktach z innymi nacjami. Dłużej klasztora,niż przeora.Dla Polaków na Litwie,to polityka Państwa Polskiego jest wsparciem,a nie osoba poprzedniego,obecnego,czy przyszłego prezydenta,ministra SZ,itp.Przenoszenie polskiego piekiełka na forum KW,jest po prostu głupie. A obecność Pierwszego Urzędnika RP w Puńsku nie podoba się Lietuvisom oraz wielu Polakom.Paradoks?

  • JPosepszyński:W Polsce jest dużo więcej ważniejszych problemów niż wizyta w Puńsku i pokazanie p.Komorowskiego z zatroskaną miną mówiącego o mniejszościach na świecie.Pan Komorowski miał wspierać obecny rząd nie tylko przy uchwalaniu nowej ustawy emerytalnej ale też w polityce zagranicznej rządu w której to jasno dał do zrozumienia swe stanowisko wobec braku realizacji Traktatu Polsko-Litewskiego z 1994r.W tym dniu było głosowanie w Sejmie nad ustawą emerytalną w której to zabrakło Majestatu Rzeczypospolitej.
    Pan Komorowski posiada "hacjendę" w miejscowości Buda Ruska która to jest oddalona od Puńska 44 km.W czasie swej kadencji przejeżdżał kilkadziesiąt razy obok Puńska.Skoro uważa się za "dobrego gospodarza" nic nie stało na przeszkodzie zawitać niespodziewanie do w/w gminy i zobaczyć co w trawie piszczy,a nie wzorem I Sekretaży trąbić tydzień wcześniej o "doniosłej roboczej wizycie".
    Pan Komorowski mieszkający(latem)od dłuższego czasu w tamtych okolicach zna zapewne też sytuację jaka powstała przy budowie pomnika w Berznikach.W latach 90 ub.wieku miejscowi z pobliskich wiosek parafii Berzniki postanowili ufundować pomnik Bitwy Niemeczyńskiej,w tym też zwrócono się do miejscowych Litwinów i Konsulatu w Sejnach o propozycję jak ma on wyglądać,a przedewszystkim jaki ma być napis.Czekano na odpowiedż pół roku.Ponoć proboszcz otrzymał odpowiedż że "każda ze stron walczyła o co innego,więc wspólna nie wypada" i takie tam chrzanienie.Postawiono po kilku latach "polski pomnik" który budzi "zgrozę" mieszkańców Puńska,oraz Litwinów z Litwy.Ci ostatni postawili obok swój pomnik w swej wersji językowej.Jest też kilka symbolicznych mogił litewskich.Od Puńska do w/w cmentarza jest 40 km.Od Sejn gdzie jest litewski konsulat jest 8 km,a do drogi z przejścia granicznego Ogrodniki jest 5 km którą jeżdżą Litwini na zakupy do Polski.Paradoks litewskiej pamięci polega na tym że lampki i kwiaty pod tym pomnikiem są dwa razy do roku :Rocznica Bitwy i 1.XI(bardzo skąpo).Pod polskim pomnikiem praktycznie zawsze palą się lampki i są kwiaty.Może to tak bardzo boli Litwinów,że my pamiętamy zawsze,a oni tylko od okazji do okazji?

  • Wam się tam na Litwie zdaje że to mąż stanu jakowy a to zwykły chłop małorolny. Mamy z niego w kraju niezłą beke... patriota od siedmiu boleści z sowieckiego nadania. Orkiestra ta sama tylko melodia inna.. tyle.

  • Do Anonima:
    Treść i styl twojej wypowiedzi odpowiada naturze anonimowych donosicieli, którzy tak czynią z podłej zawiści. A czy "zwykły chłop małorolny" nie może się stać mężem stanu? A Witos kim był jak nie chłopem? Co tu ma "sowieckie nadanie", skoro sowietów dawno nie ma. Tak bredzić może wyjątkowo zły osobnik.

  • "...skoro sowietów dawno nie ma."

    A Rosją kto rządzi? nie sowiecki KGB-owiec Putin?
    Sowietów nie ma? a gdzie się podziali? polecieli w kosmos?

  • Do "Wereszko"
    Wiesz, zaczynasz mi się podobać. Burzy się w Tobie krew, podobnie jak i mnie, ale rzecz w PATRIOTYŹMIE. Szkoda tylko, że tak trochę piszesz jakby na złość, komuś , tam .

  • ViP
    Piszę i tak łagodnie, bo wiem że tu obowiązuje polityczna poprawność i ostrzejsze wpisy są kasowane.

1 2 3 5