95
Obchody Święta Pracy z odcieniem protestu

Aleją Giedymina przeszedł pierwszomajowy przemarsz Fot. ELTA

Miliony osób na całym świecie we wtorek nie pracowały, bo… obchodzono Święto Pracy, czyli Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy, popularnie zwany po prostu „1 Maja”.

Również w Wilnie z tej okazji odbyło się sporo okolicznościowych imprez. Z rana Aleją Giedymina przeszedł pierwszomajowy przemarsz zorganizowany przez Litewską Partię Socjaldemokratyczną (LSDP) i Konfederację Związków Zawodowych. Akcja lewicy i związków zawodowych tradycyjnie została poddana krytyce przez polityków partii konserwatystów.

Z kolei uczestnicy przemarszu protestowali przeciw obecnym władzom „doprowadzającym Litwę do nędzy i zmuszającym mieszkańców do emigracji”. Kilkaset osób niosło duże plakaty z napisami „Emigracja czy ewakuacja?” („Emigracija ar evakuacija?”), „Kubilius wypędził ― My zwrócimy” („Kubilius išvarė ― Mes sugrąžinsime”) itp. Wielu uczestników jako symbol emigracji przyniosło ze sobą walizki.

Lider LSDP Algirdas Butkevičius nawoływał zebranych do wspólnego działania na rzecz zwalczania emigracji.
Z kolei Artūras Černiauskas, prezes Konfederacji Związków Zawodowych, podkreślił, że związki zawodowe nie zgadzają się z propozycją premiera Andriusa Kubilius dotyczącą liberalizacji Kodeksu Pracy. Dodał też, że będą czynione wszelkie starania, aby płaca minimalna na Litwie wynosiła przynajmniej 900 litów.

Kulminacją obchodów Święta Pracy został koncert, który się odbył wieczorem przy Białym Moście w Wilnie.

Mieszkańcom Litwy Święto Pracy dotychczas kojarzy się z sowieckimi przemarszami pierwszomajowymi. Dlatego też po odzyskaniu niepodległości,  „1 Maja” uważane za relikt radziecki, zostało usunięte z listy świąt państwowych. Wróciło jednak na nią w 2002.

Historia Święta Pracy sięga czasów o wiele dawniejszych niż radzieckie. Oficjalnie święto jest obchodzone od 123 lat. Zapoczątkowane zostało 1886 r. przez robotników w Stanach Zjednoczonych, w Chicago.

Opr. B. Ł.

95 odpowiedzi to Obchody Święta Pracy z odcieniem protestu

  1. tomasz mówi:

    Mnie też zawsze śmieszyło to że w “święto pracy” się nie pracuje. To tak jakby np w święto piwa nie pić piwa.

  2. Kmicic: mówi:

    1maja tragicznie kojarzy się komunistycznymi spędami w tzw. “pochodach”. Takie skojarzenia natychmiast powodują odrzucenie tego święta prze każdego uczciwego i świadomego człowieka. Tak naprawdę jest to dzień Św. Józefa, patrona rzemieślników czyli ,mówiąc dzisiejszym językiem, prywatnych przedsiębiorców.
    Jutro mamy prawdziwe święto.
    Miejmy nadzieję,że jutro w Dzień Flagi Polskiej wszystkie polskie budynki na Wileńszczyżnie i w Wilnie, te prywatne i te publiczne, rozkwitną białoczerwonymi barwami.
    A pojutrze Święto Konstytucji III Maja. Ja wywieszam polską flagę dzisiaj póżno wieczorem.
    Takie zachowanie w Europie jest czymś normalnym, niech i Wileńszczyzna i Wilno zaczną się przyzwyczajać do normalności.

  3. tomasz mówi:

    do Kmicic: Jak ci się kojarzy wódka z kacem to …nie pij. 🙂

    Mniej sobie nadzieję. Ja akurat jestem na Litwie i prócz tej u nas żadnej innej nie widziałem. Zobaczę jak będzie jutro. Jedna, dwie trzy? Ile obstawia “wybitny znawca Wileńszczyzny”?

  4. Cenzor Carski Walter mówi:

    Sam rozumiesz tomaszu, Polacy na Litwie nie chcą wywieszać flagi z powodu prześladowań.

    Co do artykułu, władza tak szanuje swą roboczą siłę jak obchodzi te święto.

  5. Introligator mówi:

    A mnie “Święto Pracy” nie śmieszy. To też jest PRAWDZIWE święto. Pracuję ciężko i mam prawo do święta jako człowiek pracy (a to, że różni politycy się pod to święto podczepiają, mnie osobiście “wisi”). A tym co się śmieją sugeruję, żeby np. w święto plonów czyli popularne dożynki wyszli na pole i zasuwali zbierając plony (albo kazali ludziom zasuwać), no bo jak w święto nie pracować (w święto plonów trzeba zbierać plony), zgodnie z taką teorią także np. górnicy powinni zasuwać w kopalniach podczas ich święta – Barbórki. Poza tym porównywanie święta piwa ze Świętem Pracy jest trochę nie na miejscu, ale internet, jak widać, każdą głupotę wytrzyma.

  6. tomasz mówi:

    do Cenzor Carski Walter: O kilku lat wywieszamy dwie flagi i żadnych prześladowań nie było.

    do Introligator: Mnie nie święto śmieszy tylko te dwa fakty. W święto pracy się nie pracuje. Święto plonów jest świętem plonów czyli owoców już ZEBRANYCH.
    Owszem internet jest wytrzymały jednego śmieszy to innego tamto. jeden uważa że każdy ma prawo do tego co go śmieszy i to NIE JEST głupota. Inny uważa że to co śmieszy innych to jest głupota ponieważ każdy musi się śmiać wtedy kiedy on. Takie jedynie słuszne poczucie humoru. 🙂

  7. Maur mówi:

    Święto Pracy jest świetem tejże.
    Nie będę pisał banałów czym jest praca i jakie ma znaczenie w życiu człowieka. Dorabianie ideoologii komunistycznej czy religijnej jest nie na miejscu.
    Mam taką ideologię gdzieś jak i jej propagatorzy nie znajdą ze mną wspólnego języka.
    Biało-czerwoną wywiesiłem wczoraj. Również- by dać przykład sąsiadom. Wcześniej ją obejrzałem, zszyłem puszczające szwy. Elegancko osadziłem na 11 piętrze na widoku w centrum.(Dla BHP zrobiłem też zabezpieczenie by nie odfrunęła z wiatrem). Dziś poszedłem na spacer z rodziną. Żaden pochód -chociaż “czerwoni” takowy zrobili. My poszliśmy obejrzeć nowowybudowane obiekty w centrum, dwa razy wstąpiliśmy na lody, obejrzeliśmy kilka zabytków z zewnątrz, chwila w parku z dziećmi i zakończyliśmy wizytą w “tureckim kebabie”. Wracając zauważyłem, że na frontonie mojego osiedla powiewają flagi tam gdzie zawsze. Razem kilkanaście sztuk. No i fajnie. Niech ludzie pomału przyzwyczająją się do manifestowania również przy pomocy flagi. U mnie flaga powisi do końca dnia 3 maja. Potem bedzie oczekiwała kolejnych świąt lokalnych i państwowych.
    Mojej flagi nie da się niezauważyć. Jest kilka razy większa od standardowej.
    Mieszkańcy wracający na osiedle raczej jej nie przegapią.
    Święto świętem a teraz cza trochę się pouczyć 😉 …

  8. Kmicic: mówi:

    1 maja przypada I rocznica beatyfikacji Jana Pawła II.
    W tym dniu wywieszeniem flag papieskich czcimy pamięć o JPII .

  9. ale mówi:

    ale tomasz strzelil glupka tym piwem.Brawo Intrologatorze.

  10. Wereszko mówi:

    “Lider LSDP Algirdas Butkevičius”
    “prezes Konfederacji Związków Zawodowych Artūras Černiauskas”

    Butkiewicz? Czerniawski?

  11. tomasz mówi:

    do Wereszko: Vereśko?

  12. Introligator mówi:

    tomasz – post 6

    to potraktuj to dzisiejsze Święto Pracy, jako święto pracy JUŻ WYKONANEJ, powiedzmy między 1 maja 2011 a 1 maja 2012 😉

    i będzie git.

  13. Wereszko mówi:

    do tomasz: tomaś?

  14. tomasz mówi:

    do Wereszko: Nie. “tomasz” tak samo jak “Wereszko” jak “Butkevičius” jak “Černiauskas” itd. itp. Bez znaków zapytania.

  15. tomasz mówi:

    do Introligator: Tylko że mi akurat nie chodzi o to czy ktoś uzna to jak traktuję to święto za git czy nie git. A tobie?
    Jest tyle związanych z tym dniem powiedzmy “interpretacji” że każdy znajdzie coś dla siebie. I bardzo dobrze.
    Dla mnie to święto LUDZI którzy pracę uznają za wartość i sprawiedliwe źródło dóbr. Nie przymus, nie obowiązek, nie należną mu od kogoś, nie limitowaną przez kogoś. Jako wartość samą w sobie. O ile się jasno wyrażam.

  16. Wereszko mówi:

    Bez znaków zapytania powiadasz? A to ciekawe…

  17. Introligator mówi:

    tomasz – post 15, Maj 2, 2012 at 00:17

    Wypowiadasz się publicznie, więc musisz przyjąć, że kogoś twoje wypowiedzi zainteresują. Mnie zainteresowało twoje, powiedzmy delikatnie, nonszalanckie podejście do tego święta – uznałem, że albo jest ono dla ciebie nieważne, albo niewygodne.

    Praca jest wartością, ale czy jako sprawiedliwe źródło dóbr? Nie czaruj wzniosłymi słowami. Może gdzieś tak jest, ale ja osobiście nie znam takiego miejsca. Cwaniak i kombinator, który ma odpowiednie kontakty, czy znajomości, zarobi więcej, niż uczciwy, nie kombinujący, choć rzetelnie wykonujący swą pracę dzień po dniu, czyli „niekreatywny”. Spotkałem też ludzi głupich i ograniczonych, którzy jednak zarabiają wielkie pieniądze. Poza tym twoja definicja tego święta to deklaracja ideowa pracy dla samej pracy – sztuki dla sztuki – może dobra dla artystów, ale czy dobra także dla zwykłego, przeciętnego pracownika, który artystą nie jest i nie musi nim być? Bo jakby wszyscy byli artystami, to w końcu jakakolwiek systematyczna praca przestałaby istnieć. Dodatkowe zagrożenie, to praca nielimitowana i wieczna (pracodawca ciebie wychodzi 😉 ) czyli „od kołyski aż po grób”, „od świtu do nocy” lub „pracuj pracuj, a garb ci sam wyrośnie”. Pracę powinniśmy limitować sobie sami, w przeciwnym razie może stać się jedynie coraz bardziej nieprzyjemnym nałogiem (pracoholizm), albo nawet przekleństwem – w niczym nie można przesadzać – współzawodnictwo i wyrabianie norm ponad normy, to dla mnie relikt poprzedniego systemu. Wydaje mi się, że coraz więcej ludzi wie, jak pracować wydajniej, ale coraz mniej, jak efektywnie wypoczywać – od pracy, jak oddzielić pracę od czasu wolnego, w tym także i świętować pracę. Dodatkowo wmawia się nam, że musimy pracować więcej, bo mamy doganiać kraje Zachodu (ale ich wciąż ich nie doganiamy), co rodzi jedynie frustrację w społeczeństwie, powodując, że zaczyna się traktować pracę jako pewien mus, a nie wartość. Chyba więc czasem trzeba trochę się zatrzymać w tym „kołowrotku” i poświętować.

  18. Kmicic: mówi:

    Jeżeli święto pracy już obchodzimy to dlaczego z narodowa flagą ? Oczywiście nie mam nic przeciwko pokazywaniu polskiej flagi jak najczęściej, ale to “święto” zbyt mi się kojarzy z komunistyczną okupacją Polski,jej upodleniem i eksterminacją najlepszych Polaków. W W-wie odbył się pochód czerwonych z portretami ludobójcy Lęnina i emblematami sierpa i młota , – I policja nie interweniowała !!! Przecież to identyczne jakby niesiono portrety Hitlera i swastyki hitlerowskie.

  19. tomasz mówi:

    do Introligator: A to nie ty mi kiedyś uświadomiłeś, że każdy z takich publicznych wypowiedzi wyczyta to co chce wyczytać? 😉

    A dalej to …cieszę się że ta rozmowa skłoniła cię do napisania takiego postu. Wcale nie czarowałem wzniosłymi słowami. W sumie to obaj napisaliśmy to samo tylko chyba nie do końca mnie zrozumiałeś w moim poprzednim poście, ale to bardziej moja niż twoja wina. Bo jeśli ma być jakiś pożytek z tego święta pracy w którym się nie pracuje to właśnie na takie refleksje jak w twoim i moim poście. One są o tym samym.

  20. Kmicic: mówi:

    Ciekaw jestem obecności polskiej flagi w podwileńskiech miejscowościach:w Jaszunach, Turgielach,Ławaryszkach, Mościszkach, Rudominie, Ejszyszkach,Mejszagole,Trokach i oczywiście w Solecznikach..
    Ktoś z mieszkańców mógłby to opisać?

  21. tomasz mówi:

    do Kmicic 20: Jakaś ciekaw to informuję. Dzisiaj jechałem z Magun przez Niemenczyn do Wilna i z powrotem. ŻADNEJ polskiej flagi oprócz tej u nas przed domem, nie widziałem. Teraz troszkę więcej już wiesz o Wileńszczyźnie?

    do Kmicic 18: Z tego samego powodu z jakiego na Barbórkę (już tu przywoływaną) wiszą flagi biało czerwone. Tak jak już pisałem jak ci się kojarzy to nie świętuj. Względnie dzwoń na policję że ktoś tam niesie portret Lenina.

  22. Wereszko mówi:

    Jakim trzeba być,conajmniej, dziwadłem żeby paradować z biało-czerwoną flagą w Święto Pracy wprowadzone na ziemiach polskich po raz pierwszy w 1940 przez Hitlera,następnie utrzymane przez komunistów?

  23. Kmicic: mówi:
  24. ale mówi:

    do kmicic:ale przestepstwem jest propagowanie kapitalizmu.

  25. Introligator mówi:

    Wereszko:

    Dobijają mnie takie schematyczne i czarno-białe – ograniczone wypowiedzi, jak twoja.

    Podam pewnien przykład, który może rozszerzy twój ograniczony światopogląd. Otóż Order Orła Białego ustanowił August II – jeden z najgorszych królów Polski – odpowiedzialny za upadek kraju – w XVIII w. ten order był utożsamiany ze zdradą, czy zaprzaństwem, można go było sobie po prostu kupić – każdy łajdak, sprzedawczyk, mający sporo gotówki i znajomości, mógł go mieć bez żadnych zasług dla kraju, a jednak dziś-współcześnie dekorowani tym orderem, nie wstydzą się go nosić, a wręcz przeciwnie – są z tego dumni. Podejrzewam, że gdybyś taki order otrzymał (w co wątpię), to też byś go z dumą nosił.

    Co do flagi biało-czerwonej na 1 Maja – chciałbym przypomnieć, że przed wojną, na pochodach 1-majowych, często pacyfikowanych przez sanacyjne władze, niesiono flagi biało-czerwone (bo manifestowali Polacy), ale państwo wówczas niechętnie patrzyło na rozwój ruchu robotniczego i to święto nie było dla ówczesnej władzy atrakcyjne. Dzisiaj, traktować je należy jako święto światowe, ale także POLSKICH pracowników i POLSKIEJ pracy – jeśli potraktujesz je w ten sposób, to możesz spokojnie polską flagę na 1 Maja wywiesić – zapewniam.

    A na koniec przeczytaj ostatni akapit powyższego artykułu – może zainteresuje cię informacja o pochodzeniu tego święta.

  26. Wereszko mówi:

    Introligator
    1 Maja to “Święto” komunistów którzy manipulowali klasą robotniczą dla własnych celów.Symbolem komunizmu jest flaga czerwona a nie biało-czerwona.Komuniści byli przeciwko istnieniu niezależnych państw narodowych,dlatego np. w II RP przed wojną byli uważani za zdrajców i wrogów Polski.Gdybym był komunistą to 1 maja niósłbym flagę czerwoną.
    A propos Orderu Orła Białego:
    Nie przyjąłbym ŻADNEGO orderu od zdrajców i zaprzańców,np. od komunistów którzy w okresie PRL przyznawali Virtuti Militari,wiadomo za co.

  27. Introligator mówi:

    Wereszko:

    Spodziewałem się takiej odpowiedzi – wyuczona formułka prawicowca-quasi narodowca bez własnego zdania i z wyłączonym myśleniem, ale dla mnie niewystarczająca. Nie poświęcam ci czasu po to, żeby usłyszeć wyuczone, wyświechtane slogany.

    Może ciebie to zaskoczy, ale komunizmu nie udało się stworzyć nigdzie na świecie – były tylko różne odmiany socjalizmu, niektóre dążyły do komunistycznego ustroju bezpaństowego, ale bez sukcesu. Komunistą zatem nie mógłbyś być, nawet gdybyś chciał.

    Sam stwierdziłeś, że tzw. “komuniści” manipulowali klasą robotniczą, czym w zasadzie przyznajesz mi rację, bo ja już wcześniej (post nr 5) zaznaczyłem, że pod to święto podczepiają się różni politycy (w tym także w czasach PRL), ale mnie to nie obchodzi, bo uważam to święto za ponad polityczne i międzynarodowe, w tym również polskie, bo dotyczy także polskich ludzi pracy.

    A jeśli chodzi o Order Orła Białego, to nie wymiguj się – mówiłem o WSPÓŁCZEśNIE przyznawanym orderze z taką a nie inną historią, a ty wciaż o PRL, gdzie orderu tego nie przyznawano, więc i tak nikt go by tobie wówczas nie zaproponował – czy ty w ogóle rozumiesz, o czym mówisz, czy specjalnie omijasz niewygodne dla ciebie stwierdzenia?

    Na koniec powtórzę – Święto 1 Maja zostało ZAADAPTOWANE przez władze PRL, ale nie one to święto stworzyły – próbowały je jedynie wykorzystać do własnych celów, ale to dwie różne sprawy, niestety, jak widzę, wielu ludzi ma dziś problemy z ich oddzieleniem od siebie, szczególnie ludzie, którzy ukształtowani zostali w poprzednim systemie.

  28. Wereszko mówi:

    Introligator, Maj 5, 2012 at 18:56 –
    Też spodziewałem się takiej odpowiedzi – wyuczona formułka komunisty-quasi lewicowca bez własnego zdania i z wyłączonym myśleniem.Powtarzasz lewackie banały z którymi nawet nie chce mi się polemizować.

    “Nie poświęcam ci czasu po to, żeby…”
    A kto cię o to prosi? Nie chcesz to nie poświęcaj! 🙂

  29. Introligator mówi:

    Wereszko:

    jak widać z postu 28 (Maj 5, 2012 at 21:53) u ciebie myślenie faktycznie jest wyłączone, może to jakaś awaria 😉 – potrafisz tylko przedrzeźniać – powtarzać cudze słowa (i znowu mam rację 😉 ), bo na nic swojego cię nie stać, toteż rzeczywiście dalsza rozmowa z tobą nie ma sensu. Niezbyt fajnie jest gadać do automatu, który w dodatku jest rozregulowany 🙂

  30. Wereszko mówi:

    Introligator
    Trafiony-zatopiony! 🙂
    Następnym razem nawet nie próbuj!

  31. Introligator mówi:

    oj, coraz krótsze te komunikaty automat Wereszko wydala z siebie, chyba bateria automatowi siada – należy włączyć zasilanie – potrzebne też nowe oprogramowanie o nazwach “Dyskusja” i “Argumenty” 🙂 🙂

    bo na razie to słabiutko jest – program “pyskówka” to za mało 🙂

  32. Wereszko mówi:

    Introligator
    Mówił dziad do obrazu…

  33. tomasz mówi:

    do Introligator: W pełni się z tobą zgadzam. A co do “Wereszki” to jego NIC nie przekona. KAŻDY kto się z nim nie zgadza jest po prostu komunistą i tyle. Słusznie zauważasz że to jest pokłosie jeszcze dawnych czasów ma swe źródła w Zjednoczeniu Patriotycznym “Grunwald”.
    Tak czy siak dyskusja sensu nie ma.

  34. Wereszko mówi:

    tomasz
    Zjednoczenie “Grunwald”? Aleś walnął jak niemowlę w telefon! 🙂 🙂 🙂

    “…jego NIC nie przekona.”
    A ciebie?

  35. tomasz mówi:

    do Wereszko: Wiem że nie wiesz o co chodzi.

    Na pewno nie ty. Żadzioba jesteś. 🙂

  36. Introligator mówi:

    tomasz 33:

    jakiś czas mnie tu nie było, więc nie znam wielu nowych na forum – to mówisz, że facet jest z tych klimatów – “Grunwald”-te sprawy? Teraz popatrzyłem na niektóre dyskusje i widzę, że ma “fiołka” na punkcie obecnego Prezydenta RP, z upodobaniem też wkleja linki do spiskowych teorii – Wereszko to prawdziwy “wojownik za dychę”, czyli kolejny nawiedzony internauta z Polski z niską samooceną, realizujący program “uświadamiania” na forum KW – kiepsko, bo straciłem czas na oszołoma. Tak, czy inaczej – dzięki za info.

  37. tomasz mówi:

    do Introligator: Zgadzam się z oceną. Takie są moje przypuszczenia.
    Proszę bardzo.

  38. Wereszko mówi:

    Introligator
    “straciłem czas na oszołoma.”
    Poznawanie prawdy nazywasz stratą czasu?
    “Oszołom”? Kończą się argumenty,zaczynają obelgi?
    Nie zamienicie tego forum w forum GW!
    Komuna no pasaran!

  39. Introligator mówi:

    A nie mówiłem? “wojownik za dychę” – “uświadamiacz” – chyba już milionowemu “wojownikowi za dychę” na tym forum trzeba wręczyć nagrodę w postaci wirtualnego uścisku dłoni jakiegoś prezesa 🙂

    “Oszołom” – to nie obelga, to trafne określenie kogoś, do kogo NIC nie trafia – ŻADNE argumenty – taka osoba deklamuje jedynie swoje wyuczone deklaracje, jak przygotowaną lekcję, deklaracje i informacje są na ogół skrajne, buńczuczne i bojowe, towarzyszy im mania prześladowcza (wszyscy naokoło są winni i podejrzani, a ci, o odmiennym zdaniu automatycznie klasyfikowani są oczywiście do znienawidzonej “komuny”). I chociaż takiemu człowiekowi-automatowi może wydaje się, że walczy o “jedynie słuszną” sprawę, to w rzeczywistości jest jedynie groteskowy, zamknięty w swoich fobiach. Nawet prawda-jego prawda nie jest w stanie go wyzwolić.

    Jak napisał Wyspiański w moim ulubionym “Weselu” – “ciekawy stan takich dusz”.

    O ile automat ma duszę.

  40. Wereszko mówi:

    Introligator
    “Komunista” – to nie obelga,to tylko trafne określenie kogoś,do kogo NIC nie trafia – ŻADNE argumenty – taka osoba deklamuje jedynie swoje wyuczone na wieczorowych kursach WUML,lub na partyjnych zebraniach, komunistyczne slogany jak przygotowaną lekcję (…),towarzyszy im mania prześladowcza(wszyscy o odmiennym zdaniu automatycznie klasyfikowani są oczywiście do “oszołomów”,”moherów”,”fanatyków” itp).I chociaż takiemu, np.Introligatorowi, może wydaje się, że walczy o “jedynie słuszną” sprawę,to w rzeczywistości jest jedynie groteskowym,zamkniętym w swoich fobiach propagandystą.
    Może być?zadowolony? 🙂

  41. Introligator mówi:

    Cóż, jak na razie, każda moja diagnoza okazuje się zgodna z rzeczywistością 😉

    Widzę, że automat Wereszko podładował baterie – potrafi już naśladować i przedrzeźniać, ale nadal oprogramowanie “Dyskusja” i “Argumenty”, nie zostało w automacie zainstalowane, albo nie chce zadziałać 🙂

    To chyba jakiś wybrakowany lub przestarzały model 🙂 🙂

  42. tomasz mówi:

    do Introligator: A mnie najbardziej bawi stale ten sam scenariusz. Od lat. Pojawia się ktoś nowy na tym forum i ustala WSZYSTKIM jakie to forum będzie a jakie nie będzie. 🙂 🙂 🙂

  43. Wereszko mówi:

    tomasz
    Skończyły się czasy kiedy to TY ustalałeś “jakie to forum będzie a jakie nie będzie”. Było minęło. 🙁

    Introligator
    Cóż, jak na razie, każda moja diagnoza okazuje się zgodna z rzeczywistością. 🙂

    Nie dacie rady,chłopcy.Zawołajcie na pomoc pozostałych. 🙂

  44. Introligator mówi:

    tomasz:

    automat sam w zasadzie nic nie ustala – robi tylko to, do czego został zaprogramowany, ale niech ma radochę.

    Mądry głupiemu ustępuje, a głupi się z tego raduje – można go spokojnie “olać”.

    Zaraz pewnie automat powtórzy wszystko, co powiedziałem – żałosne.

  45. ale mówi:

    ale wereszko nie uswiadamia nawet sobie ze jest przesiakniety komusza mentalnoscia.Jak pic dac byly komunista.

  46. Wereszko mówi:

    do ale
    Następny do golenia? 🙂

  47. tomasz mówi:

    ad wereszko 43: Tak jak przypuszczałem. Ani żaden Litwin ani nowość. Tylko wielokrotnie zabanowany … No zgadnij adminie kto? 🙂

  48. Wereszko mówi:

    Introligator, Maj 5, 2012
    “Może ciebie to zaskoczy, ale komunizmu nie udało się stworzyć nigdzie na świecie – były tylko różne odmiany socjalizmu, niektóre dążyły do komunistycznego ustroju bezpaństowego, ale bez sukcesu.”

    No co ty powiesz? nigdzie?ani w CCCP,ani w NRD? ani w PRL? ani w ChRL?ani w Kambodży? ani w Angoli? NIIIIIGDZIE nie było systemu komunistycznego? Fata morgana?

    No to w takim razie trzeba ten system wdrożyć w życie raz jeszcze! ale tym razem już bez błędów i wypaczeń! Do dzieła,Introligator!

  49. Wereszko mówi:

    Uwaga!
    Introligator=prawdziwy komunista!

  50. Introligator mówi:

    No i potwierdził się post tomasza nr 33 oraz nr 47 – zatem kwestia wyjaśniona ostatecznie 😉

    Teraz automat się denerwuje, poci, krzyczy i krew (a raczej smar) go zalewa, jeszcze troszkę, a może bezpieczniki się przepalą i będzie spokój, no coż – poczekam – myślę, że ostracyzm forumowy, to w styczności z takim automatem, najlepsze wyjście – polecam – trolle internetowe giną szybko, jeśli nie mają pożywki 😉

  51. Wereszko mówi:

    Introligator
    “Teraz automat się denerwuje, poci, krzyczy i krew go zalewa…”

    Pomarzyć dobra rzecz! 🙂 Niestety,nie ruszasz mnie,obrońco komuny.
    Apeluję do innych tu piszących:powszechny ostracyzm tego osobnika to najlepsze wyjście.Bez pożywki zginie ten internetowy troll!

  52. schlange mówi:

    kiedy ten ostatni -izm z XX wieku zgnije w tej swojej formalinie.

  53. Wereszko mówi:

    schlange
    Nie zgnije nigdy,jeśli nie będziemy go piętnować na każdym kroku,również tu na tym Forum.Ta sprytna hydra dla niepoznaki przybiera różne kształty,ale ja ją wytropię wszędzie! Ostatnio wykryłem dwóch:Astoria i Introligator.Zastanawiam się jeszcze nad tomaszem 🙂

  54. Introligator mówi:

    schlange:

    “kiedy ten ostatni -izm z XX wieku zgnije w tej swojej formalinie”

    A co powiesz na temat nacjonalizmu? To też -izm z XX w. – i ma się dobrze, w przeciwieństwie do mitycznego komunizmu, nacjonalizm jest realnym zagrożeniem, szybko się rozprzestrzeniającym – ma wielu wyznawców, którzy, tak jak kiedyś wyznawcy komunizmu, starają się uszczęśliwiać ludzi na siłę, według własnych-stworzonych tylko dla siebie norm, nie dopuszczając do dyskusji, dla nich zabójczej.

    Co do komunizmu, to jako w założeniu ustrój bezklasowy, nieprzewidujący instytucji państwa i mający zlikwidować pojęcie “naród”, nie miał najmniejszych szans na urzeczywistnienie – w państwach tzw. bloku socjalistycznego był uznawany za cel dążenia, ale nawet w takich krajach-zlepkach różnych narodów, jak ZSRR, nie udało się go wprowadzić, bo i tam nie udało się zniweczyć pojęć takich jak “naród”, czy “państwo”. Zupełnie bez szans ideologia prokomunistyczna była w państwach w miarę jednolitych narodowo, jak Polska, czy Węgry, bo tam narody były i są silne swoją masą.
    W zasadzie, ZSRR zaczęło schodzić z „drogi ku komunizmowi”, jeszcze w latach 50-tych, po śmierci Stalina, a w państwach bloku wschodniego zaczęto rozmontowywać nawet socjalizm, jak w Polsce, czy na Węgrzech w 1956 r. – wyłom, który wówczas zrobiono, był na tyle duży, że o „komunizmie” nawet przestano myśleć. Socjalizm (nie komunizm), siłą inercji, dowlókł się do l. 80-tych, w których ostatecznie padł.

    Obecnie pojęciem “komuniści” określa się potocznie wszystkie prosowieckie rządy w państwach tzw. bloku socjalistycznego w l. 1945-1989 (te czasy określa się, również potocznie, czasami komunistycznymi, chociaż powinno się używać po prostu określenia – czasy socjalizmu), a także ruchy lewicowe i prosocjalistyczne współcześnie działające – te, które odwołują się bezpośrednio do ideologii komunistycznej, są w swej istocie niepoważne i nie mają szans na jakieś większe sukcesy. Do tak zrobionego worka łatwo jednak wrzucić wszystko i wszystkich, którzy prawicowi nie są – takie postępowanie wynika nie tylko ze złego nastawienia oceniających, ale przede wszystkim z niewiedzy – powiela się stereotypy, nie zastanawiając się nad nimi. Warto więc trochę poczytać na ten temat i zastanowić się nad tematem, zanim zacznie się dyskutować.

    Reasumując: dla mnie komunizm to utopia nie do zrealizowania, więc każda próba realizacji z góry skazana jest na niepowodzenie – i dobrze, bo ideologia, wpychająca człowieka na siłę w bezduszne tryby jednolitości, tworząca z myślącej jednostki mechaniczny trybik w maszynie, jest zaprzeczeniem humanizmu i wolności, natomiast nacjonalizm jest obecnie faktycznym, zabójczym dla rozwoju społeczeństw i relacji międzyludzkich, narkotykiem – i tu, jak najbardziej, walka jest wskazana.

  55. Wereszko mówi:

    Introligator
    “Zaraz po przejęciu władzy ateistyczni Czerwoni Khmerzy przystąpili do realizacji swoich koncepcji. Zamknięto szkoły, szpitale i fabryki, zlikwidowano banki i pieniądz, zdelegalizowano religię, zlikwidowano własność prywatną, zaś ludność miast wyrzucono siłą na tereny wiejskie do tzw. kolektywnych gospodarstw rolnych, które były de facto obozami pracy przymusowej. Polityka ta, znana jako “Rok Zerowy”, doprowadziła do śmierci ogromnej liczby osób, zarówno wskutek zagłodzenia, jak i przepracowania czy egzekucji. Czerwoni Khmerzy systematycznie mordowali wszystkie osoby, które miały jakiekolwiek powiązanie z poprzednim reżimem, religią buddyjską, a także fachowców i intelektualistów – zabijano nawet za sam fakt posiadania okularów lub zbyt delikatnych dłoni…”

    Pytanie:jaki ustrój polityczny panował wtedy w Kambodży?

  56. Introligator mówi:

    Cóż, to, co się działo w Kambodży, w l. 1975-1979 określić można mianem rewolucji i anarchii – podobnie, jak w Rosji, w l. 1917-1918. Anarchia to rozkład – chaos, a więc zaprzeczenie jakiegokolwiek porządku-układu – nawet utoii komunistycznej.

    W Kambodży, Czerwoni Khmerzy nie wprowadzili żadnego systemu, bo ich rządy upadły po kilku latach krwawej rzezi własnych obywateli. Podejrzewam, że gdyby utrzymali się dłużej przy władzy, to wkrótce nie mieliby na kim eksperymentować żadnych ideologii, bo wyrżnęliby cały naród. Po interwencji wietnamskiej, w kraju, nadal rozdartym walkami wewnętrznymi, próbowano wprowadzać jakiś zlepek socjalizmów typu chińskiego i radzieckiego, ale to też możnaby nazwać permanentną rewolucją lub anarchią, bo walki wewnętrzne wciąż trwały, podsycane także przez Zachód – dzisiaj system tamtejszy to jakieś popłuczyny po socjaliźmie w wersji azjatyckiej – nic więcej.

  57. schlange mówi:

    Introligator
    nacjonalizm? ja napiszę, że zagrożenie zaczyna się rodzić z liberalizmu, tak, tak – liberalizmu!
    Uważam, że z przykucniętego nieco liberalizmu tworzy się na naszych oczach nowy system zbrodniczy.

  58. Wereszko mówi:

    Introligator,
    nie ściemniaj,proszę.
    Ponawiam pytanie:
    jaki ustrój polityczny zapanował wtedy w Kambodży? jak go nazwiesz? Socjalizm,komunizm…? Nie ma takiego ustroju jak “rewolucja,anarchia,chaos”.
    Pytanie pomocnicze:jakimi założeniami teoretycznymi kierował się Pol Pot? Jacy to ideolodzy paryscy przygotowywali go do tego eksperymentu?Czyje założenia teoretyczne wprowadził on w życie?

  59. Introligator mówi:

    Powtarzam dla wolniej myślących – anarchia wyklucza istnienie jakiegokolwiek systemu – jest jego zaprzeczeniem – tak było w Kambodży w czasie rewolucji Czerwonych Khmerów, a rewolucja to nie system, to pierwszy etap do jego wprowadzenia.

    Kambodża jest wręcz podręcznikowym przykładem państwa-obszaru, w którym budowanie komunizmu skończyło się już na samym początku – na etapie rewolucji – i poza ten etap nie wyszło, w związku z czym niemożliwym było nawet wejście na drogę do komunizmu, nie mówiąc o jego osiągnięciu. Potwierdza to więc moje wcześniejsze słowa, że komunizm to utopia nie do zrealizowania – w przypadku Kambodży, wcielanie jej w życie, choć bardzo krwawe, skończyło się znacznie szybciej, niż w innych tego typu eksperymentach.

    Dziwię się, że tak prosta sprawa jest dla niektórych trudną do zrozumienia i w zasadzie temat wyczerpałem, bo powtarzać kolejny raz już powyższych argumentów nie zamierzam.

  60. Introligator mówi:

    schlange:

    a o nacjonalizmie jakoś nic od ciebie konkretnego nie usłyszałem – popierasz nacjonalizm, czy jesteś jego przeciwnikiem?

  61. Wereszko mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  62. Introligator mówi:

    Na temat mojego stosunku do komunizmu już się wypowiedziałem w poście nr 54, z którego jasno wynika, że zwolennikiem tego systemu nie jestem – jeśli ktoś jest tak ograniczony, że tego nie rozumie, to już nie mój problem, tylko jego.

    Natomiast post 61 “Wereszko, Maj 14, 2012 at 23:56” , w którym zostałem nazwany “pogrobowcą Pol Pota” i “komunistą” zgłaszam do Admina. Internet jest cierpliwy, ale do czasu.

  63. schlange mówi:

    Introligator
    a co rozumiesz przez pojęcie nacjonalizm?

    Widzisz, w dobie tzw. globalizmu, de facto wcielanie nowej utopii ustrojowej – liberalizmu, tworzenie nowego systemu totalitarnego właśnie liberalizmu, jestem za umacnianiem tożsamości narodowej.

  64. Introligator mówi:

    schlange:

    Definicje nacjonalizmu i jego pochodnej – szowinizmu – są chyba tobie znane i powszechnie dostępne – ja nie stworzyłem własnych-odrębnych, więc niczego nowego w kwestii definicji nie powiem.

    Mnie interesuje, jak w takim razie widzisz nacjonalizm litewski – to obrona przed liberalizmem, który uważasz za podstawowe zagrożenie, czy może zwykły atak na mniejszości narodowe, żyjące na Litwie – i to nie na wszystkie, a na specjalnie wybraną? Jak w takim razie wygląda tu wzmacnianie tożsamości narodowej, o którym piszesz – nie jest to przypadkiem wzmacnianie jednych obywateli kosztem osłabiania i niszczenia odmiennej tożsamości innych obywateli tego samego kraju? Nie jest to likwidowanie odmienności i wielokulturowości dla jednolitości i monokulturowości? A jeśli dodatkowo nacjonalizm taki jest podsycany z zewnątrz, przez siły, które są krajowi nieprzychylne? A więc czy przypadkiem, nie jest to działanie szkodliwe dla całego kraju?

    Pytam o to nie bez przyczyny, bo rozmawiamy na forum nie jakiegoś tam dziennika w Polsce, ale dziennika mniejszości narodowej na Litwie. A w takim kontekście, nacjonalizm jawi się tobie jako lekarstwo, czy choroba?

  65. Wereszko mówi:

    Uprzejmie informuję że zgłosiłem Adminowi do usunięcia posty Introligatora nr 54 i 56
    za zaprzeczanie istnienia zbrodniczego systemu pn.komunizm a tym samym,pośrednio,za wzywanie do jego powtórki.Za zaprzeczanie istnienia komunizmu powinna być taka sama kara jak za zaprzeczanie Holokaustowi.

  66. Introligator mówi:

    Nigdzie nie wzywałem do żadnej powtórki komunizmu – jest to KŁAMSTWO i MANIPULACJA, którym internatuta “Wereszko” posługuje się bardzo sprawnie, a dodatkowo, bedąc pieniaczem, pieni się, bo tak ma – nic na to nie poradzę.

  67. Wereszko mówi:

    Introligator
    “Na nic płacze,na nic krzyki…”
    Fakt jest faktem,jesteś skończony! Zaprzeczyłeś istnieniu zbrodniczego komunizmu.Wg ciebie nie było Komunistycznej Partii CCCP,Komunistycznej Partii Chin,nie było Komunistycznej Partii USA,Komunistycznej Partii Wietnamu,Międzynarodówki Komunistycznej itd. itp.
    To tak jakby ktoś zaprzeczył istnieniu Holokaustu.
    I na nic twoje łagodne pienia.
    Każdy kto zaprzecza istnieniu komunizmu,wzywa,zachęca,tym samym,do jego powtórki.Jesteś niebezpieczny,powinieneś siedzieć.Nie powinno być wolności dla wrogów wolności!

  68. Introligator mówi:

    Jak nic, biedak zaraz się popłacze, bo mu się światopogląd „zakrzywił”.

    Mówiliśmy o komunizmie – czy istniał, czy nie. To, że ktoś odwoływał się do utopijnej ideologii komunistycznej, albo miał w nazwie przymiotnik “komunistyczny” i próbował budować taki system nie znaczy jeszcze, że UDAŁO mu się go stworzyć-zbudować.

    W poście nr 54, w ostatnim akapicie, jednoznacznie stwierdzam, że cieszę się z faktu, iż NIE UDAŁO się takiego ZŁEGO DLA LUDZI systemu, stworzyć i NIGDY SIĘ NIE UDA – w związku z czym jasno daję do zrozumienia, nawet średnio inteligentnym i niezbyt rozgarniętym, że jestem przeciwnikiem takiego systemu.

    “Jesteś niebezpieczny,powinieneś siedzieć”

    O, ledwie przyszedł, już by aresztował. Na szczęście tacy niezrównoważeni emocjonalnie internauci o tym nie decydują – tacy mogą tylko pokrzyczeć na forach internetowych. Biedacy.

  69. schlange mówi:

    Introligator
    tak jak zauważyłeś, ja miałem odniesienie do liberalizmu w kontekście również nacjonalizmu. Liberalizm jest według mnie, nowym utopijnym jeszcze przykucniętym tworem, systemem politycznym, bardzo nie bezpiecznym. Akurat na Litwie nastawienie Litwinów do Polaków nabiera zabarwienia nacjonalistycznego. Nie chcę i nie zajmę stanowiska, czy ten nacjonalizm również odnosi się do innych narodowości mieszkających na Litwie. Sądzę, wbrew temu co piszesz, że właściwym jest szersze spojrzenie na sytuację polityczną tzn. nie tylko na Litwę, również na Koronę, lecz również na Europę i sytuację w świecie. Liberalizm w odniesieniu do globalizacji nabiera cech bardzo niebezpiecznych, bo możliwy jest wtedy wariant globalnej tyranii jakiej świat jeszcze w swoich dziejach nie przeżywał.

  70. schlange mówi:

    Introligator co do sprawy z Wereszką. Ja tego człowieka rozumiem. Natomiast Ty dla mnie jesteś dwuznaczny i zresztą dwuznaczne są Twoje teksty, wciągające w pułapkę i po złapaniu w tę pułapkę, ssące życiodajne soki.

    Wereszka – Trzymaj się! nie daj się wmanipulować, szkoda Twego zdrowia i serca – Trzymaj się! Pozdrawiam Ciebie serdecznie!

  71. Introligator mówi:

    schlange:

    niestety “ściemniasz” i dobrze o tym wiesz, a ja z kolei wiem, że konkretnej odpowiedzi na moje pytania z postu 64, od ciebie nie otrzymam. Trudno. Mała strata, krótki zal.

  72. Wereszko mówi:

    “że jestem przeciwnikiem takiego systemu.”
    Którego systemu?tego idealnego którego “nie było” czy tego komunizmu który realnie istniał w różnych krajach od 1917? Szczerze!

  73. Wereszko mówi:

    schlange
    Spoko! mam go na widelcu,już mi się nie wywinie!
    Pozdr!

  74. marek mówi:

    Widmo nacjonalizmu krąży po Europie…

    schlange:
    “Akurat na Litwie nastawienie Litwinów do Polaków nabiera zabarwienia nacjonalistycznego…”

    A tak naprawdę co to według Ciebie oznacza owo “zabarwienie nacjonalistyczne”?

  75. Introligator mówi:

    schlange – do postu nr 70:

    jak go tak dobrze rozumiesz, to weź go za rączkę i idźcie się chłopcy pobawić w piaskownicy, albo zaprowadź go do lekarza – ja tu już nic nie mogę poradzić.

    To już jest mój ostatni post w tym temacie – od teraz będę jedynie zgłaszać do Admina posty jawnie obraźliwe – liczę, że delikwent szybko uzbiera wymaganą liczbę punktów, bo 1 punkt na zachętę już ma 😉

  76. schlange mówi:

    Introligator
    to życzę udanej numerologii, może doliczysz się wreszcie sensownej odpowiedzi na swoje żaluzie ze strony któregoś internauty.

  77. Wereszko mówi:

    Introligator
    Twoje twierdzenie że komunizmu NIE BYŁO pozostanie w internecie zapisane NA WIEKI.I nic na to już nie poradzisz.Jeśli kiedyś (mam nadzieję że wkrótce) odbędzie się Norymberga nad komunizmem to twoje wpisy będą dowodem przeciwko tobie i,wierzę w to,od kary się nie wywiniesz.Winnymi zbrodni są nie tylko bezpośredni wykonawcy ale i ich ideolodzy.

  78. schlange mówi:

    marek kom. 74
    jesteś z Litwy, czy z Korony?

  79. schlange mówi:

    Wereszko czyżbyśmy uzgodnili godzinę co do minuty zamieszczenia odpowiedzi na kom. Introligatora?

  80. marek mówi:

    schlange 78

    Można to nazwać “Koroną”.

  81. Wereszko mówi:

    Introligator
    “liczę, że delikwent szybko uzbiera wymaganą liczbę punktów…”

    Nie licz na to!
    Obiecuję ci odtąd że gdziekolwiek na tym forum pojawi się twój wpis aprobujący komunizm,w jakiejkolwiek formie – dam mu odpór.Nie ma pobłażania dla zbrodniczej ideologii!

  82. schlange mówi:

    marek kom. 80
    no to podobnie jak ja wydarzenia na Litwie poniekąd obserwujesz z zewnątrz. Chyba, że masz ściślejsze kontakty z Litwą np. rodzinne lub zawodowe.
    Na pytanie co rozumiem przez nacjonalizm litewski, odpowiedź jest w licznych artykułach KW. Natomiast nie dawno pod którymś artykułem zamieściłem komentarz ze spotkania w Koronie z 5 Litwinami. Nie znaliśmy się wcześniej. Oni jechali do Niemiec, jak mówili, stawiać kurort Goebbelsowi. To jest m.in. nacjonalizm litewski.

  83. marek mówi:

    schlange

    Drążę temat, bo interesuje mnie co rozumiesz pod pojęciem “nacjonalizm”. W szczególności czy nacjonalizm litewski ma jakieś szczególne cechy, czy jest to taki typowy nacjonalizm nie różniący się od, np. polskiego.
    Myślę też, iż utożsamienie wypowiedzi, że ktoś chce “stawiać dom Goebbelsowi” z nacjonalizmem jest daleko idące…
    A jakby powiedzieli, że jadą budować dom Breżniewowi, czy Leninowi, to byłby to przykład komunizmu?

  84. pani mówi:

    Intrligator pisze: “…jakby wszyscy byli artystami, to w końcu jakakolwiek systematyczna praca przestałaby istnieć. Dodatkowe zagrożenie, to praca nielimitowana i wieczna (pracodawca ciebie wychodzi 😉 ) czyli „od kołyski aż po grób”, „od świtu do nocy” lub „pracuj pracuj, a garb ci sam wyrośnie”. Pracę powinniśmy limitować sobie sami …” – limitowac sobie sami prace, narazie moga artysci i inni ludzie wolnych zawodow. Jest to pierwsy krok do wolnej kreatywnej pracy.
    Dla czego uwazasz ze artysci nie nie kreuja sytematycznie? Czyli co? Przypadkowo? Sporadycznie???
    Widze wewnetrzna sprzecznosc twojei postawy czy relacji do pracy (jako pojecia). Dla czego dyskredytujesz pojecie “kreatywnosci”? Sam nia sie wykazujesz w sporze???

  85. schlange mówi:

    piszą o tych 5 Litwinach stawiających kurort Goebbelsowi w Niemczech użyłem skrótu myślowego, nie zamieszczając wszystkiego z tegoż spotkania ze względów oczywistych. Marek możesz drążyć temat i pytać, natomiast ja uważam, że Twoje pytania są właśnie tzw. oczywiste i nie będę nań odpowiadał. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, bo powiedzmy masz taką ochotę, to jeszcze raz Ci napiszę: szukaj odpowiedzi w licznych artykułach KW. Życzę treściwej lektury, a takowa w KW jest. Pozdrawiam Ciebie serdecznie, życząc udanych łowów intelektualnych …

  86. Introligator mówi:

    pani:

    dobrze, że wracamy do głównego tematu.

    A wyobrażasz sobie tworzenie sztuki planowo? To był taki trend w l. 50-tych – socrealizm, ale czy to była sztuka?

    Malarz-artysta 1 stycznia nie wie, czy namaluje 10 obrazów w danym roku, czy tylko 1 – oczywiście, pod warunkiem, że jest artystą, a nie rzemieślnikiem, bo i te dwa pojęcia należy rozróżniać. Gdyby van Gogh namalował 1000 takich samych płócien np. „Słoneczniki”, czy „Pole pszenicy z wronami”, czy byłyby tak cenne? Niektórzy pisarze „produkują” na zamówienie określoną ilość powieści rocznie dla pieniędzy, ale czy to jest sztuka, czy po prostu zwykłe rzemiosło?

    Limitować pracę może każdy. Limitowanie pracy rozumiem jako nie poddawanie się jej całkowicie i bezgranicznie, aż stanie się jedyną treścią życia, a nawet więcej niż treścią, bo narkotykiem, a więc siłą szkodliwą-wyniszczającą. A więc limitowanie, to ustalanie dla siebie tzw. granic oddania się pracy, granic bezpiecznych i nieprzekraczalnych. Nie widzę żadnej sprzeczności w takim pojmowaniu tego problemu.

    A pojęcia “kreatywności” nie lubię – oznacza i wszystko i nic. W dzisiejszych czasach zbyt często się nim posługujemy – to pojęcie się zdewaluowało – dzisiaj często „kreatywnością” określa się zwykłe chamstwo, czy cwaniactwo, bo samo pojęcie nie jest dość precyzyjnie określone – „kreatywnym” może być dziś każdy, ale często wcale nie oznacza to jakichś specjalnych zdolności, talentu, czy umiejętności, a nawet inteligencji.

  87. marek mówi:

    schlange 85
    Dziękuje za wyczerpującą odpowiedź. 🙂

  88. pani mówi:

    Introligatorze, wszystko mi wyjasniles – jak widzisz znaczenia uzytych w tej gawendzie pojec. Widze, ze ma to poukladane tak jak wolisz, a zarazem systemowo. Jest Ci w tym systemie rozwojowo, by nie urzyc kreatywnie, no i fajnie.
    ps Nieco inne tresci i konotacje mam wobec slow “systematycznie” i “kreatywnosc” [odwrotnie niz Ty widze ze konsumpcja niszczy kreatywnosc, i tu, nawet, przyjmuje sarkazm w odniesieniu do cwaniactwa, choc ze zdiwieniem, bo osobiscie o takim novum nie slyyszalem] . Tym nie mniej – Z szacunkiem do Twoich pogladow.

  89. Introligator mówi:

    pani:

    jeśli chodzi o cwaniactwo, jako negatywną formę kreatywności, to jako przkład podam znane pojęcie tzw. “kreatywnej księgowości” – czyli zwykłego kombinowania i omijania przepisów w celu dokonania nadużycia finansowego lub zwykłego oszustwa podatkowego, ale przykładów “kreatywnego” kombinowania można tu przytoczyć oczywiście więcej.

    Tak na koniec tego wątku powiem tylko że ludzie często wpisują “kreatywność” w swoje CV, w rubryce typu “Dodatkowe umiejętności/zalety” myśląc, że to będzie ekstra cecha, rzucająca pracodawcę na kolana, a tymczasem wygląda to tak, że jak ktoś napisze “jestem kreatywny”, to często znaczy, że tak naprawdę niczym konkretnym nie może się pochwalić (bo jakby mógł, to by to zrobił) i nie jest osobą twórczą, więc wstawia “oklepany” schemat, a w rubryce “Zainteresowania” wpisze zapewne oszałamiające informacje: “Muzyka, sport” 😉

    Tak, czy inaczej, miło się z panią gawędziło. Dziękuję za zainteresowanie moimi nieco już przedłużającymi się, wywodami. Pozdrawiam.

  90. pani mówi:

    Ja akurat, mam, podobne zle konotacje ze slowem “tworczy”. Chyba to sie wiaze z sowieckim okresem. “kreatyw” jako slowo lacinskie lepiej mi sie kojarzy. Ostatnio dostrzeglam w internecie ze Rosjanie rowniez wola zamienic stare wspolnoslowianskie na lacinskie.
    Mysle ze dewaluacja tresci przychodzi poprzez zla obyczajowosc zwiazana ze zjawiskami spoleczno-ekonomicznymi.
    Natomiast z tradycjami spoleczno-intelektualnymi wiaze sie wkladanie szerszych, bardziej zglebionych tresci w slowa lacinskiego pochodzenia.
    tradycyjnie powtarzamy Bog Stworca, lecz gdy mowimy o naukowym podejsciu do tworzenia swiata KREACIONIZM mozemy przeciwstawic materializmowi i innym -izmom. I -izmy jakos nie sa przytaczane do naszych rodzimych slowianskich slowek
    ps Ten komentarz, jak i inne, jest dla zainteresowanych.

  91. pani mówi:

    Wilnoteka za centrum info. tur. :”…”Krąg twórczości” zapozna turystów z działalnością rzeźbiarzy, garncarzy, malarzy i innych rzemieślników Wileńszczyzny…” A Bozia z gliny wykreowal samego Ad-a … jako rzemieslnik a nie artysta?

  92. Introligator mówi:

    Oj, wchodzimy w metafizykę i kwestie religijne, a ja teologiem nie jestem, ale odpowiem – w tym przypadku uznałbym to za akt artystyczny, choć efekt był nie do końca zamierzony, bo jak wiemy, A-m z raju wygnany został – twór niedoskonały, chociaż niepowtarzalny, bo każdy człowiek jest inny i przez to wyjątkowy.

    Co do tworów ludzkich rąk, a nie boskich, to powiem tylko, że można stworzyć Wenus z Milo, jedyną w swoim rodzaju i niepowtarzalną (bo tworzona była nie w celu masowej produkcji), a można wyprodukować gipsowego krasnala ogrodowego w 1000 takich samych kopii (tu działa konkretne założenie: ilość–popyt-zysk) – czy oba wytwory będą sztuką?

  93. pani mówi:

    Fajny post. Wlasnie kreatywny. W obu tak roznych czesciach-akapitach.
    Zgadzam sie z 1-ym. W oydwych warstwach filzoficznej i humorystycznej.
    Co do drugiego – to moje ulubione pytanie. Widzisz stuka zna dziela i Arcydziela. Historia rzemiosla w Europie swiadczy o wielu dzielach sztuki zlotniczej, meblarskiej etc
    Natomiast artysci tejze tworzyli i chalture, i dziela i arcydziela. Pieta jest dobrym przykladem – po niej megalomaniczne pomniki papierzy swiadcza marnosc …

  94. Introligator mówi:

    Pani się uparła na tą kreatywność, ale ja nie chciałbym być „wrzucany do jednego worka” z „kreatywnymi” opisanymi przeze mnie wcześniej, więc dziękuję za komplement, ale go nie przyjmuję.

    To, co staje się sztuką, poprzez swoją wyjątkowość i niepowtarzalność, przestaje być rzemiosłem, na ogół też cechą wytworów rzemiosła jest użytkowość i w tym kontekście nie bardzo podobają mi się określenia „rzemiosło artystyczne”, czy „sztuka użytkowa”, bo jest to pomieszanie pojęć, spopularyzowane w czasach, kiedy rzeczywiście chciano wyjść ze sztuką do tzw. „mas pracujących”, nadać jej właśnie walory masowości i użytkowości – obecnie takie pomieszanie jest na porządku dziennym.

  95. pani mówi:

    o-o-o. no tak. Jestem zdziwiona dewaluacja tego, modnego niegdys w Posce, lacinskiego okreslenia. Przeciez, ludzie piszacy w CV tak jak firmy sie reklamuja, jak wogole, w czasach przedtransformacja ustrojowa byla reklamowana gospodarka rynkowa.
    A obecnie dla produktywnej wyjatkowosci mniej przestrzeni niz za czasow ludowych: kilka osob w kazdej dziedzinie produkuje sie jako celebritow do masowego uzytku w globalnej skali.
    Ludzi staja sie biododatkami robotyzacji.
    A przecie, Pan Bog stworzyl czlowieka na swoje {SWOJE} PODOBIENSTWO wlasnie w sensie kreatywnosci.To najbardziej odroznia czlowieka od innych stworow – ma przednie konczyny oderwane od gruntu, uwolnione nie tyle do schwytania, co do tworzenia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.