21
Szefowie komisji SZ parlamentów Polski i Litwy o zbrojeniu Kaliningradu

UE i NATO nie stanowią zagrożenia dla Rosji i nie uważają jej za wroga – głosi oświadczenie szefów sejmowych komisji spraw zagranicznych Polski i Litwy w związku z planami Moskwy wzmocnienia sił rakietowych w obwodzie kaliningradzkim.

O wydaniu oświadczenia poinformował w środę szef komisji spraw zagranicznych litewskiego parlamentu Emanuelis Zingeris podczas konferencji prasowej. “Liczymy na to, że oświadczenie to pozwoli uświadomić Rosji, iż NATO nie jest skierowane przeciwko niej i nie jest jej wrogiem” – powiedział litewski poseł.

W dokumencie, podpisanym przez Grzegorza Schetynę i Zingerisa, wyrażono sprzeciw “wobec argumentów Federacji Rosyjskiej, iż umacnianie sił zbrojnych w obwodzie kaliningradzkim jest reakcją na tworzony przez NATO system obrony przeciwrakietowej”.

Wyrażono przekonanie, że “interesy bezpieczeństwa państw regionu bałtyckiego i całego obszaru euroatlantyckiego najlepiej mogłaby zapewnić konstruktywna współpraca rozwijana na zasadach obustronnej przejrzystości i zaufania, na budowaniu relacji między państwami opartych na wzajemnym poszanowaniu i równoprawności”.

Przewodniczący Zingeris i Schetyna zwrócili się do rządów Litwy i Polski oraz wszystkich państw UE i NATO, aby “w dialogu z Federacją Rosyjską uwzględniony został fakt zwiększania potencjału wojskowego Federacji Rosyjskiej” oraz wyrazili przekonanie, że “zbliżający się szczyt NATO w Chicago w dniach 20-21 maja 2012 r. stanie się ważnym etapem dalszego umacniania zbiorowych zdolności obronnych Sojuszu, zapewnienia stabilności w obszarze euroatlantyckim oraz rozwoju konstruktywnych i opartych na wzajemnym zaufaniu stosunków z partnerami NATO, włączając Federację Rosyjską”.

Oświadczenie zostało wydane w związku z coraz częściej rozpowszechnianą informacją o planach rozmieszczenia rakiet Iskander w obwodzie kaliningradzkim, rosnącymi wydatkami wojskowymi Rosji i regularnie organizowanymi ćwiczeniami wojskowymi w pobliżu granic Polski i Litwy.

Jak powiedział PAP poseł PO Andrzej Halicki z sejmowej komisji spraw zagranicznych, Schetyna podpisał oświadczenie wcześniej w Warszawie. Dodał, że parlamentarzyści z Polski i Litwy spotykają się w czwartek w Wilnie w ramach konferencji organizowanej z okazji kolejnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. “Przy okazji tego wydarzenia postanowiliśmy przypomnieć też, że wspólnie pracujemy na rzecz budowy bezpieczniejszego regionu” – powiedział Halicki.

Jak podkreślił, obie komisje: polska i litewska są zwolenniczkami otwarcia obwodu kaliningradzkiego dla małego ruchu granicznego i budowania dobrych relacji między UE i Federacją Rosyjską. “Z przykrością i stanowczo, w przededniu szczytu NATO w Chicago zwracamy uwagę na to, co stoi jednak w sprzeczności z tą naszą otwartością, a mianowicie na budowanie takiej wyraźniej aktywności militarnej w tym obwodzie. Temu się sprzeciwiamy” – zaznaczył polityk PO.

PAP

21 odpowiedzi to Szefowie komisji SZ parlamentów Polski i Litwy o zbrojeniu Kaliningradu

  1. Lubomir mówi:

    Ufundowanie Kaliningradowi-Królewcowi przez Warszawę repliki popiersia Mikołaja Kopernika, zburzonego przez hordy hitlerowców, z pewnością pomogłoby złagodzić klimat wzajemnej podejrzliwości i niechęci pomiędzy Moskwą i Warszawą. Lokatorzy Kremla zmieniają się a geograficzni sąsiedzi muszą nadal żyć obok siebie.

  2. abc mówi:

    czy pionki Zingeris i Schetyna mogą mieć coś do powiedzenia w sprawach Rosji 🙂

  3. Czesław mówi:

    Zacofana Rosja ze swoimi imperialnymi ambicjami stanowi zagrożenie nie tylko dla Polski i Litwy ale zagrożenie dla pokoju światowego. NATO i Chiny muszą porozumieć się i roztoczyć kontrolę nad rozkładającym się trupem ZSRR jakim jest dzisiejsza Federacja Rosyjska.

  4. piotr mówi:

    ogloszenie ogloszeniem,realna sytuacija polityczna -rzeczywistošč
    jest inna,uwarając interesy sąšiadow nie trzeba ležč im na kark,tak co te wszystkie panstwa
    deklaracje nie odpowiadają rzeczy-
    wistošci,a ona jest inna i tam durniow nie ma,panowie!podoba się
    czy nie, karzdy patrzy swego interesu.NATO i Europejska demokracja nie jest až tak demokratyczna ,a walszywa agresywna
    propoganda o jednym zapachu!

  5. LT-PL mówi:

    Odpowiedzią LR będzie zwiększenie, czy zmniejszenie i tak już mikroskopijnego budżetu,który wystarcza jedynie na sute pensje generałów i sztabowców nieistniejących rodzajów broni.

  6. Jan mówi:

    Wystąpienie Schetyny i Zingerisa rozbawiło Putina.Lepszej humoreski nie mogli odegrać “dwaj mocarze”.Jeden i drugi bez armii,ale za to ze “sztabem” generalicji.Zostawić Litwę Landsbergisowi i Songali.Z niej taki “partner” jak z kozjej d…..trąba.Sami zaś powinniśmy brać przyklad z……Izraela.Ma gdzieś petycje,oświadczenia,uchwały oraz postanowienia innych państw.Uzbroił się po zęby i nie ma tam mocnego co by mu podskoczył. Naklady na uzbrojenie zwiększyć o 100%.W naszych zakładach uruchomić produkcję.Armia zawodowa,ale 150 tys.żołnierzy,nie generałów.Przynajmniej 50 tys.rezerwy pod bronią.Z Ruskim liczy się siła a nie p……bzdur o d……Marynie.Schetyna zgłupiał do reszty.Nie miał już kogo wlec pod ten mikrofon?Jakiś reprezentant Konga,Sudanu lub Botswany lepiej by pasował……kolorystycznie.

  7. Lubomir mówi:

    Re: Jan. Nawet nikomu nie przeszkadza, że ministrem obrony Izraela jest wojskowy z krwi, kości i wykształcenia a nie psychiatra, czy np specjalista od reklamy, jak w większości armii euro-amerykańskich. My Polacy, naród wielkich wodzów i wielkich wojowników, dajemy się łatwo ogłupiać. Polska Zbrojna musi znów ożyć. I to nie chodzi wyłącznie o prasę wojskową, ale o polskie instytuty wojskowe i zakłady zbrojeniowe, na rzecz wojsk powietrznych, lądowych i morskich. Przecież dzisiaj wojsko penetruje kosmos, głębiny morskie i lądowe. W tych obszarach Wojsko Polskie powinno także uczestniczyć.

  8. Maur mówi:

    Do Jan,

    Armia zawodowa i owszem. Ale nie 150 000 a najwyżej ze 25 000. Do tego z 500 000 GN.
    Może wreszcie wyszlibyśmy poza konwencjonalne metody postrzegania pola walki, w których nie mamy szans z nikim, a poszli o kilka kroków do przodu -by wszyscy potencjalni agresorzy odpuścili sobie nas jako potencjalną zdobycz. …

  9. Polak ze Śląska mówi:

    “obie komisje: polska i litewska są zwolenniczkami otwarcia obwodu kaliningradzkiego dla małego ruchu granicznego i budowania dobrych relacji między UE i Federacją Rosyjską”

    Kolejna banda idiotów uważająca ,że my bracia Słowianie powinnismy żyć w zgodzie i przyjaźni ze sobą.
    Rosja przyjecielem Polski nigdy nie będzie bo my dla nich jesteśmy wrzodem na dupie,który powinien zniknąć z mapy świata.
    Już jeden z nich powiedział,że my jesteśmy tylko wąskim gardłem i przesmykiem,bo Rosja tak naprawdę graniczy z Niemcami.

    Oczywiście z Rosja nalezy utrzymywac poprawne stosunki,ale poprawne,a nie włazidupstwo.

    Oczywiście Ruscy mają prawo zbroic się w kaliningradzie ile wlezie bo to ich kraj i pod tym względem nie mam żadnych pretensji.
    Oczywiście oni uważają,że jak oni sie zbroją to sie bronią,a jak my się zbroimy to atakujemy.Czyli najlepiej byłoby gdybysmy sie kompletnie rozbroili.

    To by im bardzo pomogło w tym co powiedział pewien ruski generał i co jest hitem na wszystkich polskich portalach.

    A powiedział to:

    “Uwzględniając destabilizujący charakter tarczy antyrakietowej (USA), decyzje o prewencyjnym użyciu naszych środków rażenia będą podejmowane w okresie zaostrzenia sytuacji”

    Innymi słowy Rosja mówi wprost,że NIESPROWOKOWANA sama zaatakuje Polaków TYLKO dlatego,że będa mieli tę tarczę.Innymi słowy,jak ja zbudujecie to ją wam zbombardujemy.
    Widac postęp.Rosja nie tyle będzie się chciała bronić przed agresją NATO,co sama je pierwsza zaatakuje.

    Co prawda w razie “zaostrzenia sytuacji” tylko równie dobrze może to oznaczać nasze czołgi w Kaliningradzie jak i to,że żona Putina odmówi mu seksu.
    Moze znaczyć cokolwiek.Wszystko może być uznane za zaostrzenie sytuacji.

    Oczywiście mnie to osobiście cieszy,bo wreszcie gorący zwolennicy kacapów i normalizacji stosunków przejrzą na swoje zapite gały wreszcie i zamiast otwierać Ruskim granice zaczną je w końcu zamykać(i przekopać tę Mierzeję w końcu do k…. nędzy!!!).

    Rozumiem,że Ruscy odpowiedzą na tarczę w ten sposób,że sami się uzbroją-to jest w porządku-każdy ma prawo sie bronić,ale oni juz grożą atakiem prewencyjnym,na zasadzie “nic nam nie zrobiliście wprawdzie ale i tak was zbombardujemy”.

    Oczywiście Ruscy sa zazwyczaj w gębie mocni tylko więc nie sądzę by taki atak przeprowadzili,bo wtedy następnymi mieszkańcami ziemi byłyby mamuty,ale ta wypowiedź bardzo nam pomoże.

    Uścisnąłbym temu ruskowi rękę gdybym go spotkał.
    Może dzięki temu Komoruski z Tuskiem i Sikorskim przestaną się im podlizywać.

    My musimy się obronnie uzbroić to raz,zamknąc granicę to dwa (niech sobie jeżdżą przez Szwecję lub Czechy i Słowację).
    Zaprzestać utrzymywania jakichkolwiek kontaktów to 3 z wyjatkiem dyplomatycznych.
    Zero kulturalnych,zero handlowych-żadnych.

    Po prostu ich CAŁKOWICIE ODIZOLOWAĆ od nas.
    Niech sobie jeżdża na Litwę(ale z Liwty juz ich nie wpuszczać tutaj).

    Oczywiście to samo powinno sie tyczyć nas,żadnych wyjazdów do Kaliningradu,nawet uczniów na wycieczki.Oni mają miec tylko umożliwiony transport do Rosji-to enkawa i mają prawo,ale tylko przez Litwę.

  10. Polak ze Śląska mówi:

    Komentarze na różnych potralach dobitnie wyrażaja odczucia ludzi np.tu pod tym artykułem
    http://niezalezna.pl/27751-rosja-grozi-europie-za-tarcze?page=1

    I maja rację.PREWENCYJNY atak to chyba nie obrona co?

  11. Polak ze Śląska mówi:

    http://www.wprost.pl/ar/320119/Rosyjskie-rakiety-spadna-na-Polske-Byc-moze-bedziemy-musieli-atakowac-prewencyjnie/?K=1

    Dziękuję ze szczerego serca panie generale Makarow.Może teraz wszyscy zrozumieją co to znaczy układac się z ruskimi bandytami.
    Najwybitnijsi swiatowi politycy nie zrobiliby w 10 lat tego co pan jednym zdaniem.

  12. Jan mówi:

    Maur:25tys.to powinna liczyć armia litewska.Zawodowa armia,to armia szkolona i wyposażona w b.dobry sprzęt i opłacana przyzwoicie.Pospolite Ruszenie jest dobre dla zabezpieczenia tzw.tyłów od dywersantów,grabieży sklepów oraz wspomaganie tej prawdziwej w miejskich walkach.Nasi politycy(wszyscy)nie posiadają jakiejkolwiek wizji obrony naszej niepodległości(?).Widzą tylko swój interes(prywatę).Dotyczy to przedewszystkim obecnego P.”Bul” Komorowskiego jak i P.Tuska.Nie wiem jakim trzeba być ignorantem aby nie widzeć co się dzieje.Ruski nigdy nie był naszym przyjacielem i nie będzie.To że p.Tusek został poklepany po pleckach przez p.Putina nie znaczy że coś się zmieniło.Stary KGB-ista klepiący naszego wiecznie zadowolonego z siebie premiera pokazuje mu kto tu rządzi i jego miejsce w szeregu.Tak nie powinno być.Naszym jedynym wyjściem jest mieć silną i dobrze wyposażoną armię.Niezależnie od tego jakie byłyby to koszty,ale niepodległość nie jest tania.Jednak głupi polityk myśli widać inaczej.

  13. Maur mówi:

    @12, Jan;
    Te 25 000 armii litewskiej to chyba z Łotwą, Estonią i Białorusią i sporą częścią Ukrainy.
    Mówimy o obonie obecnych granic. Chyba, że myślisz o granicy gdzieś na Dnieprze.

    Dziś czas nowych technologii. Nie “mięsa armatniego”.
    Pięknie to pokazuje np. film “Ostatni Samuraj” z Tomem Cruise`m w roli głównej. A prawdziwego żołnierza widzimy w filmie “300”. I ten jest moim wzorcowym żołnierzem.
    Jeśli jesteśmy świadomi, że konwencjonalne metody walki nie zapewnią nam bezpieczeństwa -to jest już głupotą kosztowne powiększanie zasobów w tym obszarze. Bezsensowne marnotrawstwo sił i środków. Rosja stawia na ilość. Jeszcze bardziej mogą postawić Chiny. Ale nie Polska, którą w jeden dzień można przejechać wzdłuż i wszerz. Marynarka Wojenna jest już zbędnym przeżytkiem -no jest w stanie utrudnić wejście przeciwnikowi do portu zatapiając kadłub “Gawrona”. Wojska rakietowe – te owszem, należy rozwijać. Brygady pancerne – podobnie. Myślistwo wojskowe również.Trochę zmotoryzowanych sił taktycznych. I na tym powinniśmy się skoncentrować. Wówczas będziemy mieli nadmiar środków i wyselkcjonujemy jednego ze 100 kandydatów. (Na którymś tam Discovery lecą odcinki “Żołnierz doskonały”).
    Dziś motywem pójścia do wojska są zachęty materialne. Prawie tylko, na pewno przede wszystkim. Selekcja prawie nie istnieje. 2/3 budżetu pochłaniają świadczenia typu płacowego. W największej części świadczenia emerytalne z wyraźną dysproporcją na rzecz obrońców byłego systemu.
    Dziś generał otrzymujący przydział na Afganistan składa wniosek o emeryturę.
    To ma być WOJSKO??!! Nie wiem czy da się z tego zorganizować z 10 000 czyli ze 2 dywizje coś warte.
    I Ty chcesz tę formację powiększać…

    Ostatnio kursanci WAT pochwalili się wynalazkiem. No wręcz obezwładniającym. Napisali aplikację dla SMARTFONÓW do wykrywania min i innych materiałów wybuchowych. Ponoć co 20 minut ktoś gdzieś na świecie ginie od miny itp. Ponoć pomysł ma zmniejszyć liczbę ofiar.
    Smartfon z włączoną funkcją jest zdony wykryć ładunek wybuchowy z ODLEGŁOŚCI -UWAGA- 30cm. 30 CENTYMETRÓW!!!
    Ktoś kursantom powiedział, że na obszarach powojennych ludzie chodzą na czworaka i mają smartfony. Albo przy butach mają spejalne kieszenie na te urządzenia…. a oni pewnie i butów nie mają…

  14. Kapsztad mówi:

    Przestańmy wreszcie w polskich środkach społecznego przekazu nazywać Królewiec jakimś tam “Kaliningradem”.To,że rusek tak w 1946 roku nazwał to miasto,to wcale nas Polaków nie upoważnia do tego,abyśmy nagle zapomnieli,że mamy własną,polską nazwę KRÓLEWIEC,określająca tą miejscowość.Królewiec ma taką samą historyczną konotację jak Lipsk dla miasta Leipzig, Monachium dla Muenchen albo Drezno czyli Dresden.Nie powinno to nikomu stwarzać trudności w zrozumieniu tego zagadnienia językowego.

  15. Jan mówi:

    Maur:Przedwojenna armia litewska liczyła ok.25.000 żołnierzy i 1600 oficerów.Miała 3 Dywizje czynne oraz 1 Brygadę Kawaleri.Czwartą dywizję zaczęto formować w 1939r.Miała też co nazywało się Sauliu Sajunga – bataliony piechoty i oddziały konne(ok.50tys.).Posiadała 16 czołgów i 3 pociągi pancerne.
    Obecnie litewska armia liczy coś ok.8.0000 żołnierzy.Widać obietnice NATO ogłupiło ich politykierów tak samo jak naszych.
    Wojny raczej w naszym regionie będą konwencjonalne i oparte na nowoczesnej technologii,a nie kijach od bejsbola.Potrzebne mobilne brygady pancerne wyposażone w broń rakietową i żołnierzy z pojęciem.Myśliwców też powinniśmy mieć przynajmniej drugie tyle nie mówiąc już o helikopterach szturmowych w liczbie 200.Piszesz o ilości.Inaczej walczysz gdy jesteś u siebie i chodzi o rodzinny dom.

  16. Maur mówi:

    Obecna armia litewska jest zbędna. Z każdego możliwego punktu widzenia -pewnie poza korpusem nią dowodzących. Do jej zneutralizowania w kilka godzin wystarczy kilka myśliwców osłaniających kilka śmigłowców bojowych. I po siłach zbrojnych Litwy.
    Wyobraź sobie, że Białoruś ma 2/3 Wileńszczyzny na swoim terenie i postanawia odzyskać 1/3 bedącą w granicach Litwy.
    Jaki jest prawdopodobny scenariusz? Najczarniejszy?

    Pod innym artykułem wyżej, media inne tez o tym trąbią od paru dni, Rosja mówi o ataku prewencyjnym na instalacje tarczy w Europie środkówej. Przede wszystkim w Polsce. Pomijając wszelkie możliwe scenariusze – czy my jako kraj jesteśmy w stanie samodzielnie taki potencjalny atak zneutralizować militarnie jeszcze w fazie opuszania silosu przez rosyjskie rakiety?
    Teraz z zupełnie innej strony. Czy my pozbyliśmy się już wszystkich agentów ze wschodu z naszych sił zbrojnych? Czy mamy pewność, że każda nowa myśl techniczna w siłach zbrojnych pozostaje tylko naszą myślą czy już jest znana potencjalnemu agresorowi?
    Jest oczywiste, że takiej pewności nie mamy. Skoro tak to mamy też świadomość, że wszelkie nasze zasoby militarne :ich poziom techniczny, technologie, lokalizacja i rozmieszczenie są również doskonale znane temuż potencjalnemu agresorowi. Konsekwencją tej kostatacji powinna być radykalna zmiana koncepcji funcjonowania naszych siła zbrojnych. Coś jak reengineering w gospodarce.
    Umiejętnie przeprowadzony, a jest to bardzo łatwe ze strony finansowej, jest w stanie zniechęcić wszelkich potencjalnych agresorów nawet do myśli o jakiejkolwiek ekspansji.
    Przywykliśmy do garnizonów z kilkoma tysiącami żołnierzy, kilkaunastoma tysiącami ich rodzin i wsparcia cywilnego, świąt garnizonowych, lokalnych i krajowych, parad i defilad przy byle okazji. Ekscytując się defiladami nie zauważamy atrapy wojska. Atrapą nie powalczysz.

    Podejdź do żołnierza stojącego na warcie pod Grobem Nieznanego Żołnierza i zapytaj o jego karabin.

    Byle 15 lat odsłużyć i emertura -to napowszechniejszy motyw zostania żołnierzem…

  17. Maur mówi:

    Errata: konstatacji powinno być. Drobiazgi pomijam.

  18. Ma być Królewiec mówi:

    Ma być Królewiec tak jak był od średniowiecza.Nic mnie nie obchodzi ruska nazwa tego miasta.

  19. Jan mówi:

    Maur:W każdym państwie ceniącym niepodległość i niezależność jest potrzebna armia.Musi jednak spełniać cywilizacyjne i techniczne normy.
    Zobacz stany armii niemieckiej,francuskiej,włoskiej czy holenderskiej.Jakie mają wyposażenie.Nasza nie powinna być gorsza,a nie liczyć że “zachód”,że NATO,że może Ameryka pomoże?Bzdura.Nikt nam nie poda ręki w trudnej sytuacji.Tak było,jest i będzie.
    Przypomnij sobie I Wojnę Czeczeńską.Jakiego łupnia zadali Czeczeni Rosjanom w miastach i wioskach.
    Święta garnizonowe są obchodzone na całym świecie,tak samo jak parady czy defilady.Problem polega na tym żeby było co pokazać i były na to pieniądze.

  20. Maur mówi:

    @19, Jan;
    Napisałem, że na Litwie armia jest zbędna. I dalej tak sądzę. Nie jest to armia zdolna do jakiejkolwiek obrony państwa a biorąc pod uwagę charakter narodowy (pięknie opisany obok w delfi.pl przez Panów Venclova i Szpakauskas)-potwierdzony wieloma przypadkami w historii -to w pierwszej kolejności potencjalny zdrajca. Niedość, że NATO/Polska nie mogłaby liczyć na siły zbrojne RL to jeszcze musiałyby być przygotowane na ich przejcie na stronę przeciwnika. Z bliżej niokreśloną szkodą.

    Natomiast zgoda co do tego, że armię powinniśmy mieć profesjonalną. PROFESJONALNĄ w pełnym znaczeniu tego słowa. Nie tylko zawodową…

  21. Polak ze Śląska mówi:

    Za te kilka miliardów euro wkładu w grecje bo wydaje mi sie,że tyle mielismy dać czy daliśmy to mielibyśmy kilka fregat rakietowych nowoczesnych z uzbrojeniem i kilka okretów podwodnych z napędem hybrydowym.

    Ale my wolimy pokazać jaka to z nas finansowa potęga i ładować kasę w leni i nierobów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.