13
Święto Konstytucji 3 Maja

Uroczystość 3 Maja przy Grobie Matki i Sercu Syna Fot. Marian Paluszkiewicz

W Wilnie w czwartek obchodzono 221. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Podstawowa uroczystość odbyła się na cmentarzu Rossa przy Grobie Matki i Serca Syna, Józefa Piłsudskiego.

To jest najważniejsze miejsce, gdzie się spotykają Polacy na Litwie. Na uroczystość przybyło wielu gości z Polski i placówki dyplomatycznej RP w Wilnie. Na płytę składano kwiaty i wieńce, na honorowej warcie przy Mauzoleum stali harcerze i kombatanci.

Uroczystość rozpoczął ambasador RP w Wilnie Janusz Skolimowski. Podziękował wszystkim przybyłym na uroczystość, m. in. senatorowi RP Włodzimierzowi Cimoszewiczowi i europosłowi Waldemarowi Tomaszewskiemu za udział w święcie. Przypomniał o ludziach, którzy przyczynili się do budowania państwa polskiego i złożył wieniec na grobie Marszałka.

Po przemówieniu ambasadora słowo zabrał senator Włodzimierz Cimoszewicz.

Senator Cimoszewicz zaznaczył, że przywódcy narodów muszą szukać porozumienia między sobą Fot. Marian Paluszkiewicz

„Konstytucja była symbolem odrębności i motywowała do walki o niepodległość. Przywódcy narodów muszą szukać porozumienia między sobą, państwo nie może stać na miejscu, musi razem z czasem iść do przodu.” — powiedział senator nawołując do jedności narodów i braterstwa. Pozdrowił też wszystkich rodaków na Litwie.

Na cmentarzu Rossa została odprawiona Msza święta, którą celebrował ksiądz Mirosław Grabowski. Msza była odprawiona w intencji narodów i państw, które są szarpane przez wrogów, a także za poległych w obronie Ojczyzny.

Na uroczystość licznie przybyli Polacy Wileńszczyzny.

„Jestem dumny, że jestem Polakiem, czuję się nim zawsze i wszędzie. Cieszę się, że to właśnie Polska w 1791 roku przyjęła demokratyczną konstytucję. Chociaż mieszkam tu na Wileńszczyźnie, ale w sercu czuję się prawdziwym Polakiem” — powiedział sędziwy wilnianin Wiesław Piątek.

Goście z Polski byli mile zaskoczeni, że na uroczystości zebrało się tylu Polaków z Litwy.

„Pierwszy raz jestem na Litwie, podczas święta 3 Maja. Jestem zdziwiona, że na nasze święto przybyło tyle osób z Litwy. Widzę entuzjazm i radość w ich oczach. Właśnie tu u was duchowo poczułam radość święta Konstytucji 3 Maja” — powiedziała Małgorzata Ciborska z Warszawy.

Uczniowie z wileńskich szkół autokarami przybyli na święto. Młodzież uczestniczyła w uroczystości bardzo licznie.

„Dla mnie święto 3 Maja jest przede wszystkim świętem moich przodków. Mój dziadek dzielnie uczestniczył w walkach o ziemię polską. To właśnie on wszczepił mi ten patriotyzm” — powiedziała maturzystka Katarzyna Kubik.

13 odpowiedzi to Święto Konstytucji 3 Maja

  1. Jurgis mówi:

    Jak widać nawet konstytucja 3-go Maja
    jako drugi w świecie akt wejścia NA DROGĘ DEMOKRACJI powstała w Rzeczpospolitej Obojga Narodów nie jest obchodzona przez Litwinów.

  2. Znad Solczy mówi:

    >>>Chociaż mieszkam tu na Wileńszczyźnie, ale w sercu czuję się prawdziwym Polakiem” — powiedział sędziwy wilnianin Wiesław Piątek.

    Jeśli tak powiedział, powiedział głupio, bo musiał by powiedzieć no bez żadnego chociaż i ale

  3. piotr mówi:

    co ona dala prostemu ludowi,propoganda tak rospisuje
    danny etap alež większošč nie o czym idzie mowa patriotyzm jedno,a czlowiek powinien byč czlowiekiem a nie golotą! to tak legko powiedzialem!

  4. klepsydra mówi:

    to była modlitwa, nie Msza św..

  5. Maur mówi:

    @3, piotr; czytaj i patrz co dała.

    …”III. Miasta i mieszczanie.
    Prawo na teraźniejszym sejmie zapadłe pod tytułem Miasta nasze królewskie wolne w państwach Rzeczypospolitej w zupełności utrzymane mieć chcemy i za część niniejszej konstytucji deklarujemy, jako prawo wolnej szlachcie polskiej dla bezpieczeństwa ich swobód i całości wspólnej Ojczyzny nową, prawdziwą i skuteczną dające siłę.

    IV. Chłopi włościanie.
    Lud rolniczy, spod którego ręki płynie najobfitsze bogactw krajowych źródło, który najliczniejszą w narodzie stanowi ludność, a zatem najdzielniejszą kraju siłę, tak przez sprawiedliwość, ludzkość i obowiązki chrześcijańskie, jako i przez własny nasz interes dobrze zrozumiany, pod opiekę prawa i rządu krajowego przyjmujemy, stanowiąc: iż odtąd jakiebykolwiek swobody, nadania lub umowy dziedzice z włościanami dóbr swoich autentycznie ułożyli, czyli by te swobody, nadania i umowy były z gromadami, czyli też z każdym osobno wsi mieszkańcem zrobione, będą stanowić wspólny i wzajemny obowiązek podług rzetelnego znaczenia, warunków i opisu zawartego w takowych nadaniach i umowach pod opiekę rządu krajowego podający. Układy takowe i wynikające z nich obowiązki przez jednego właściciela gruntu dobrowolnie przyjęte, nie tylko jego samego, ale i następców jego lub prawa nabywców tak wiązać będą, że ich nigdy samowolnie odmieniać nie będą mocni. Nawzajem włościanie jakiejkolwiek bądź majętności od dobrowolnych umów, przyjętych nadań i z nimi złączonych powinności usuwać się inaczej nie będą mogli, tylko w takim sposobie i z takimi warunkami, jak w opisach tychże umów postanowione mieli, które czy na wieczność, czyli do czasu przyjęte, ściśle ich obowiązywać będą. Zawarowawszy tym sposobem dziedziców przy wszelkich pożytkach od włościan im należących, a chcąc jak najskuteczniej zachęcić pomnożenie ludności krajowej, ogłaszamy wolność zupełną dla wszystkich ludzi tak nowo przybywających, jako i tych, którzy by pierwej z kraju oddaliwszy się, teraz do Ojczyzny powrócić chcieli, tak dalece, iż każdy człowiek do państw Rzeczypospolitej nowo z którejkolwiek strony przybyły lub powracający, jak tylko stanie nogą na ziemi polskiej, wolnym jest zupełnie użyć przemysłu swego jak i gdzie chce, wolny jest czynić umowy na osiadłość, robociznę lub czynsze, jak i dopóki się umówi, wolny jest osiadać w mieście lub na wsiach, wolny jest mieszkać w Polszcze lub do kraju, do którego zechce, powrócić, uczyniwszy zadosyć obowiązkom, które dobrowolnie na siebie przyjął.”…

  6. kasia mówi:

    Honoratko, przewidzenia mialas – to nie msza swieta! BEZ KIELICHA! 3-Maja BEZ MSZY SWIETEJ! Alez to obowiazek wierzacych Polakow

  7. Kmicic: mówi:

    Cimoszewicz może by się wziął do konkretnej roboty w obronie Wilniuków, a nie odhaczał okazjonalne laurki…

  8. Maur mówi:

    @9, Wereszko;

    Fakt, jest to inne spojrzenie. Tylko w tym spojrzeniu znajduję dużą dozę jednostronności opartej na antymasoństwie. W swojej istocie to spojrzenie w jednym miejscu jest zbieżne z moim poglądem na uchwalenie zapisów o dziedziczności tronów.
    Prelegent mówi o czasach przedkonstytucyjnych. Podnosi rangę reform wcześniejszych zainspirowanych przez Czartoryskich -których następnie dezawuuje za uległość cayrycy. W każdym niepowodzeniu widzi rękę masona. Nazywa przybłedami ks. włoskich podejrzewanych o przynależność do awangardy masonów w tej części kraju.
    O Poniatowskim, najgorszym królu w dziejach RP, ledwie wspomina jako o głównym zdrajcy przystępującym do Targowicy. Nieudaną konfederację Barską z przed I rozbioru, sam Sejm 4-letni, autorstwo konstytucji, konfederację Targowicką jak i późniejsze rozbiory uznaje za dzieło masonów.
    Oczywiście masonów też wini za brak możliwości pogodzenia nauk “oświecenia” z naukami fundamentalnego katolicyzmu.
    Używa pojęcia schzofremii narodu czasów okołorozbiorowych zapominając, że w owym czasie tylko kilkanaście % społeczeństwa było za ten naród uznawane.
    Samej Konstytucji 3 Maja w zasadzie, poza tym dziedziczeniem tronu, nie kwestionuje.
    Dużo mówi, że coś powie coś nowego odkryje a w zasadzie mówi o czym innym.
    Być może w czasie tego przedwojennego wykładu byłby lepiej zrozumiały.

  9. Wereszko mówi:

    Maur
    Jak by nie było to:gdzie te czasy gdy można było swobodnie dyskutować publicznie na każdy temat? Dzisiaj taki Doboszyński byłby wyzwany od oszołomów i moherowych beretów a swoje odczyty mógłby wygłaszać jedynie w jakichś salkach katechetycznych.

    Piszesz:”Tylko w tym spojrzeniu znajduję dużą dozę jednostronności opartej na antymasoństwie.”
    A czy dzisiejsze twierdzenie że Konstytucja 3 Maja to szczytowe osiągnięcie demokracji w I RP,nie jest jednostronne?

  10. tomasz mówi:

    do Kmicic 8: “Koroniarskie piekiełko pozostawiamy poza komentarzami w KW. Takie tu panują obyczaje.
    Polacy na LT są zjednoczeni, możemy im tylko pozazdrościć..”
    Autor…Kmicic-hipokryta. 🙂

  11. Maur mówi:

    @11, Wereszko;
    Takie twierdzenie jak w Twoim ostatnim pytaniu byłoby z gruntu fałszywe. Byłoby przy tym niezrozumiałym archaizmem na wielu obszarach. Było natomiast nowatorstwem swoich czasów – i temu raczej trudno zaprzeczyć.

    Wyobraź sobie czasy obecne. Oto wyłania się kilkunastoosobową grupę programową, która ma przygotować program dla ugrupowania politycznego. Sami “światli” wydawałoby się ludzie. Ktoś im tam przewodzi wybrany z myślą sprawnego i akceptowalnego przez wszystkich przygotowania programu. Pierwsze publiczne czytanie programu i pierwsza awantura. Liczba zgłoszonych poprawek w zasadzie nie pozostawia na programie suchej nitki. Programie, którego wszyscy chcieli i do którego wszyscy wnieśli swoje postulaty -przed- i uwzględnione. Program był świetny -ale dla zasady kilku harcowników musiało zabłysnąć. No więc co zrobił szef tejże komisji? Utworzył kilka podkomisji i wysłał je na konsultacje do harcowników podług ich postulatów. Potem komisja zebrała się w komplecie i porównała co ma. Wyszło, że to samo co w pierwszym publicznym czytaniu. Drugie czytanie tych samych treści co pierwsze odbyło się już inaczej. Zostało podzielone na obszary tematyczne i kolejno przez szefów podkomisji odczytane. Dziwne… po drugim czytaniu był aplauz i gratulacje…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.