59
Ponure Ponary wileńskie

Na południowy wschód od Wilna, w odległości 9 kilometrów od śródmieścia, wśród zielonych wzgórz znajduje się malownicza okolica zwana Ponarami. Poeci urzeczeni krajobrazem opisali go w swoich dziełach. Adam Mickiewicz pisał:

 

„Giedymin, kiedy na Ponarskiej górze
Przy ognisku myśliwskim, na niedźwiedziej skórze
Leżał słuchając pieśni mądrego Lizdejki
A Wilii widokiem i szumem Wilejki
Ukołysany, marzył o wilku żelaznym
Zbudował miasto Wilno, które w lasach siedzi
Jak wilk pośrodku żubrów, dzików i niedźwiedzi”.

Tu również hasał na majówkach inny wielki Polak — Józef Piłsudski. Ziemie te w tamtych czasach należały do majątku hrabiego Włodzimierza Łęckiego. Po parcelacji jego dóbr, powstało tam osiedle o wdzięcznej, polskiej nazwie Jagiellonów Miasto-Ogród i posiadało swoją stację kolejową. Również w okolicy Ponar w latach 1857-1862 powstał jedyny w tych rejonach tunel. Jego budowę zarządził car Aleksander II po wizycie w Szwajcarii. Wtedy przy katorżniczej pracy zginęło tysiące niedożywionych skazańców i okolicznych mieszkańców. Wiele lat później w tej okolicy także Rosjanie zaczęli budować stację paliw dla wojska. Powstało w związku z tym 5 okrągłych dołów o średnicy 8 do 9 metrów, głębokich na 5 metrów, połączonych ze sobą głębokimi rowami na rury. W jednym z dołów rozpoczęto nawet betonowanie ścian. Prac nie zakończono, za to hitlerowcy mieli gotowe miejsce na zbiorowe mogiły.

image-45106

Obecnie w miejscu tajemnej kaźni znajduje się tylko pomnik... Fot. Marian Paluszkiewicz

Od lipca 1941 do lipca 1944 roku wymordowano tam ponad 100 tysięcy osób i do dnia dzisiejszego tak naprawdę nikt za to nie odpowiedział. Postawiono pomnik, napisano kilka książek i cisza o zbrodni, jaka pochłonęła tysiące ludzkich istnień.

Ja właściwie po raz pierwszy dowiedziałam się o tym miejscu kaźni w całkiem przyjemnych okolicznościach, bo na bankiecie przy drinku i litewskiej zakąsce. Słuchałam rozmowy dwóch panów z wielkim niedowierzaniem, bo jakże to, nasi sprzymierzeńcy, współrodacy, bracia litewscy, a dopuścili się takich zbrodni. Dlaczego? Dlaczego nikt o tym głośno nie mówił i nadal mało kto wie?

Później dostałam książkę Heleny Pasierbskiej „Wileńskie Ponary”. Jest to monografia o największym miejscu kaźni na Kresach Wschodnich II Rzeczpospolitej w okresie okupacji hitlerowskiej w latach 1941-1944. Została opracowana na podstawie dokumentów archiwalnych, informacji rozproszonych w różnych ludzkich wspomnieniach z myślą o tysiącach Polaków, w tym żołnierzach Armii Krajowej, którzy ponieśli śmierć w Ponarach.

Mną książka dosłownie wstrząsnęła, bo autorka bardzo dokładnie opisuje wydarzenia z tamtych lat.

„Z Wilna prowadziła dziesięciokilometrowa droga śmierci, z której nikt nie wracał. W Ponarach urządzono miejsce kaźni, obóz śmierci ogrodzony czterometrową siatką, a strzegły go specjalne jednostki policyjno-wojskowe…

W pobliżu bramy była drewniana budka jako magazyn na cement i łopaty. Więźniowie polityczni byli przewożeni ciężarówkami przykrytymi brezentem, a Żydów prowadzono na pieszo…

10 lipca 1942 roku rozstrzelano w Ponarach 400 Cyganów, którzy byli traktowani na równi z Żydami, jak i prawosławnych starowierców…

Wiele osób najpierw męczono w kazamatach Łukiszek i w piwnicach gestapo przy ulicy Ofiarnej. Często maltretowano ich nawet nad dołem śmierci obiecując dla pozyskania nowych zeznań ułaskawienie, ale nigdy nikt nie wyszedł stamtąd z życiem”.

To fragmenty książki, w której zebrane są fakty i opisy z tamtych lat. Autorka często cytuje autentyczne dokumenty podając ich archiwalne sygnatury.
Delegatura Rządu Polskiego RP Departament Informacji i Prasy Sekcja Wschodnia informowała dnia 28 marca 1944 roku Rząd w Londynie że: (AAN, sygn. 202/II-73, k.27, 30, 31).

„W ciągu marca oprócz oficjalnego terroru przeprowadzono przy użyciu sił policyjnych litewskich i niemieckich, oprócz stałych aresztowań i łapanek, które trwały bez przerwy całymi tygodniami — zanotować należy stałe ataki ukrytego terroru, wyrażającego się przede wszystkim w napadach Litwinów, zwłaszcza zaś żołnierzy litewskich, na Polaków…”

Żołnierze litewscy rekrutowali się przeważnie z paramilitarnej organizacji Związek Strzelców Litewskich, założonej na Litwie w 1919 roku, o wybitnie nacjonalistycznym zacietrzewieniu w stosunku do Polaków i Żydów. W Wilnie nazywano ich „Strzelcami Ponarskimi”, bo zasłynęli z niebywałego okrucieństwa.
Szaulisi najpierw nosili litewskie mundury wojskowe z pogonią na czapkach, a później otrzymali mundury SD koloru zgniłozielonego. Do tego czapki z godłem niemieckim i trupią czaszką, a także rude koszule i czarne krawaty. Byli oni również specjalnie nagradzani za swoją pracę. Oprócz mieszkań na pierwszym piętrze, deputatów żywieniowych, otrzymywali wódkę. Wódka lała się wszędzie, a szczególne libacje odbywały się po egzekucjach lub nawet w czasie ich trwania i zawsze przy suto zastawionych stołach. Oprócz zwykłych egzekucji pijani oprawcy potrafili się zabawiać w sposób jeszcze bardziej drastyczny niż człowiek może sobie wyobrazić.

Pisał o tym Zygmunt Fedorowicz, delegat Rządu RP na Kraj, we wspomnieniach znajdujących się w Ossolineum we Wrocławiu, sygn. 147/57/1. „Kiedyś grupę harcerek kazano najpierw rozebrać jak wszystkich, następnie puścili na nie psy, które rzuciły się krwiożerczo, rozszarpując dziewczęta. Na koniec dobito te, które jeszcze przejawiały oznaki życia”.

Jednym z takich koronnych świadków był dziennikarz „Przeglądu Gospodarczego” Kazimierz Sakowicz. Opisywał on stylem telegraficznym wiele egzekucji, chował do butelek i zakopywał koło domu.

W październiku 1943 roku wysiedlono mieszkańców Ponar i rozpoczęło się zacieranie śladów. Komisja, jaka była później powołana, zastała tragiczny rozgardiasz. Ludzkie szczątki, czaszki, kończyny były porozrzucane wszędzie. Z ziemi wystawały stopy, dłonie, albo strzępy odzieży, a smród rozkładających się ciał dosłownie dusił.

Tylko tyle przytoczyłam z książki, bo nie chcę więcej opisywać okropności, jakie usłyszałam i wyczytałam. Obecnie w miejscu tajemnej kaźni znajduje się tylko pomnik, a cisza lasów i mediów zatyka nam uszy, żeby krzykiem nie domagać się sprawiedliwości. Rozgłosu i pamięci nie tylko o naszych rodakach, bo kto z was o tym wiedział?

Ewa Lenarczyk

59 odpowiedzi to Ponure Ponary wileńskie

  1. Senbuvis mówi:

    Ok. 10 lat temu przyszedł mi do głowy pomysł zbudowania w Ponarach wysokiej na kilkadziesiąt metrów wieży, na której szczycie paliłby się znicz. Ogień tego znicza, doskonale widoczny z odległości kilkunastu kilometrów, przypominałby codziennie mieszkańcom Wilna i okolic, do czego doprowadziła nienawiść jednego narodu do drugiego, głoszona przez Litwinów, których do dzisiaj nazywa się „twórcami niepodległej Litwy”. Ich niechlubnymi kontynuatorami są Garszwa, Songaiła, Ozolas, Landsbergis i setki, tysiące bezimiennych Litwinów, w których dusze wsączono nienawiść do Polaków w imię patriotycznych racji narodu litewskiego. Mając takich popleczników nienawiści można śmiało założyć, że przy sprzyjających okolicznościach, Ponary się powtórzą. Z wielokrotnym nasileniem. Bo Żydów już nie ma. Są tylko Polacy.

  2. brat twoj mówi:

    kochani, kto z was pomalował w polsce tablice z napisami polsko/białoruskimi? Az tak to przeszkadza?

  3. ok mówi:

    Dodałbym jeszcze że brak jak dotąd wyraźnego potępienia zbrodni przez władze litewskie ! Dlaczego w Ponarach nie było dotychczas wspólnego spotkania Prezydentów Polski i Litwy podczas którego złożono by kwiaty i znicze ??? Dlaczego delegacja Sejamsu nie potępi tej zbrodni wyraźnie i jednoznacznie ???

  4. Kmicic: mówi:

    Na głównym pomniku w Ponarach nie ma nawet napisu po polsku, a zamordowano tam przede wszystkim polskojęzycznych obywateli RP.
    Do Senbuvis:
    Pomysł z pomnikiem widocznym z daleka , również z Wilna i przez cała dobę , jest bardzo trafiony. Może w nie tak dalekiej przyszłości wrócimy do niego.

  5. Maur mówi:

    Pomysł przedni Senbuvisie.
    Sosny tam dorodne. Ze 27 -28 metrów mają.
    Wieża musiałby być o kilka metrów wyższa.

    No cóż. Wieczny płomień w hołdzie ofiarom jesteśmy winni…

    Do autorki.
    O Ponarach usłyszałem po raz pierwszy kilkadziesiąt lat temu. Tyle, że dziś nie pomnę szczegółów tamtej rozmowy. Wileński Rosjanin, mój wujek, mówił coś o sprawcach Niemcach i ofiarach Rosjanach. Jego córka, moja starsza kuzynka, zabrała mnie na gdzieś na miasto i coś tam wspominała o „Strzelcach Ponarskich”. Ale nie za wiele. Wadocznie sama nie za wiele wiedziała.
    Kilka lat temu, przygotowując się do odwiedzin Wilna, znalazłem dość sporo informacji w internecie na temat zbrodni dokonanej w Ponarach. Swiadomość tych informacji była obezwładniająca. Kuzyn, wileński taksówkarz, nie wiedział nic o Ponarach. Teraz, 2 lata temu. Jego dziewczyna pojechała z nami. Litwinka. Nie uwierzyła pomnikom. Zaprowadziłem ich do Kwatery Polskiej. Tej ze zdjęcia tego artykułi. Nie mogli uwierzyć.
    Zatrzymaliśmy się na chwilę przy pierwszym pomniku od wejścia. Tym z napisem o „miejscowych pomocnikach” mającym w świadomości młodych zmylić co do tożsamości narodowej sprawców. Byłem świadkiem naocznym skutków tego fałszowania historii…

  6. Zagłoba mówi:

    Ponary – pamiętamy!!

  7. Jurgis mówi:

    „Ponary to jest miejsce litewskiej hańby i tego nie da się zmyć ani zbyć milczeniem a czas tego nie wymaże!

  8. Maur mówi:

    Do ADMIN,
    Coś musisz z tym zrobić. Mam na myśli zmieniającą się kolejność komentarzy. Nie po raz pierwszy to się trafia.
    Tu pisałem komentarz jako nr.2. Po jego wysłaniu na mojej przeglądarce był jako drugi. Mój nawiązywał w części do komentarza nr.1 Senbuvisa.
    Dziś po otwarciu tej strony widzę, że przesunął się na pozycję 5.
    Taka sytuacja powoduje zerwanie wątków, ich pomieszanie -co czasem może być irytujące.

  9. Alabaster mówi:

    Do 2:
    Udowodnij najpierw, że to nie litewska prowokacja.

  10. Wereszko mówi:

    do ok, Maj 4, 2012 at 20:24 –
    „Dlaczego delegacja Sejamsu nie potępi tej zbrodni wyraźnie i jednoznacznie ???”

    W żadnym wypadku!Sensowne byłoby potępienie tej zbrodni przez Seimas gdyby ta zbrodnia była popełniona W IMIENIU Państwa RL.Z tego co wiem to wówczas tego państwa nie było na mapie,był to teren POD OKUPACJĄ niemiecką.W myśl prawa międzynarodowego za wszystkie sprawy na danym terenie odpowiada OKUPANT.
    Podobnie bez sensu było przepraszanie za Jedwabne (niezależnie od tego kto tam kogo zamordował)przez prezydenta Kwaśniewskiego w imieniu RP.Wówczas teren Jedwabne był pod okupacją niemiecką,a więc za mord w Jedwabnem odpowiadają Niemcy jako państwo.

  11. Ateista mówi:

    Pierwsze zdanie artykułu powinno brzmieć „Na południowy zachód od Wilna …”, a nie na południowy wschód!

  12. zozen mówi:

    I o co autorce artykułu chodzi? Czego jeszcze trzeba wg niej? W ogóle była ona w tym miejscu – z opisu wynika, że raczej nie, bo wiedziałaby, że pomnik nie jest jeden. Jest pomnik ogólny, jest kwatera polska, jest pomnik żydowski, jest pomnik żołnierzom Armii Czerwonej, jest kwatera litewska i jest małe muzeum.
    Sensu w tym całym artykule nie widzę żadnego.

  13. Alicja mówi:

    Kilka lat temu kiedy odwiedziłam moje rodzinne miasto – odwiedziłam Ponary.Ta śmiertelna cisza wśród wysokich drzew jest porażająca.Zozen się pyta czego jeszcze trzeba wg autorki artykułu? A tego ,żeby przypomnieć Litwinom,kto był oprawcą i mordercą,kto współpracował z Niemcami!! Litewscy szaulisi!!!!
    A wieża ze zniczami ku pamięci jak najbardziej!!!

  14. Wojtek mówi:

    Litwini nie zostali rozliczeni za udzial w pacfikacji ludnosci cywilnej w Warszawie 44r. Litwini pacyfikowali Mokotow a bracia Ukraincy Wole. Kobiety w piwnicach modlili sie zeby nie byli to Litwini bo dzgali bagnetami osoby zyjace. Tylko Wegrzy i Slowacy nie wypelnili rozkazu Himmlera i z bronia przylaczyli sie do Powsyancow o czym swiadczy Glaz Pamieci na Czerniakowskiej.Warszawiacy pamietaja.

  15. Wereszko mówi:

    Wojtek
    „Litwini nie zostali rozliczeni za udzial w pacfikacji ludnosci cywilnej w Warszawie 44r.”
    Do kogo masz o to pretensję? do Litwinów?

  16. tomasz mówi:

    do Wojtek: A ty swoje. Niczym Wereszko. Już pewnie kilkadziesiąt razy ci wskazywano że Litwini nie pacyfikowali PW a ty ciągle swoje. 🙂
    Jeśli fakty nie zgadzają się z twoim mniemaniem to … tym gorzej dla faktów. 🙂

    ps: W którym miejscu na Czerniakowskiej jest ten głaz pamięci mówiąc o Słowakach i Węgrach?

  17. Paweł1 mówi:

    Wojtek
    Podobno byłeś świadkiem zbrodni przy ul Puławskiej 71, piszesz o tym że mordowali tam obok Niemców, Ukraińców również Litwini. Możesz to rozwinąć?

  18. Senbuvis mówi:

    „Książka norweskiego dziennikarza Eirika Veuma „Polegli” o udziale Norwegów w nazistowskich zbrodniach wojennych jest bardzo głośna w Oslo, ale będzie o niej głośno także w Warszawie. Pokazuje, że także Norwegowie brali udział w pacyfikacji powstania warszawskiego.

    Veum w detalach opisuje hitlerowskie zbrodnie wojenne, szczególnie wobec Polaków. Według dziennikarza osiemnastolatek z miasteczka Lier oraz siedemnastolatek i dziewiętnastolatek z Oslo zginęli w Warszawie w walkach mających stłumić powstanie warszawskie. Czwartym uczestnikiem pacyfikacji z Norwegii był dwudziestopięciolatek z Bergen, który zginął później, w 1945 roku, na Węgrzech.

    Książka wywołała w Norwegii burzę. Media cytują artykuł z dziennika „Aftenposten”, który pierwszy poinformował o udziale Norwegów w zbrodniach wojennych, który opisał w swojej książce Veum. W gazetach można zobaczyć dużo zdjęć z powstania warszawskiego, które normalnie do prasy trafiają dość rzadko.
    Przed kilkoma laty dziennikarz wydał książkę pt. „Waffen SS”. Teraz w „Poległych” opisał m.in. działanie formacji SS-Rotgensturmbann, która powstała pierwotnie jako wydział medyczny przy Waffen SS. Później – jak twierdzi Veum – Waffen SS została podzielona, a celem tego podziału miało być stłumienia powstania w Warszawie. W 1944 roku SS-Rotgensturmbann składała się ze 100 żołnierzy, w tym z 20 Norwegów.

    To nie pierwsza książka w Norwegii opowiadająca o powstaniu warszawskim. Wcześniej ukazał się przekład książki brytyjskiego historyka Normana Daviesa „1944”. Do informacji zgromadzonych przez Daviesa Veum dodaje nowe fakty, m.in. dotyczące działań regimentu kierowanego przez zbrodniarza wojennego Oskara Dirlewangera. ”

    Norwedzy też nas nie przeprosili za pacyfikację Powstania Warszawskiego. Może dlatego, że nikt tego od nich nie oczekuje. Ciekawe dlaczego?

  19. Paweł1 mówi:

    Metryki cudzoziemskich jednostek III Rzeszy. Waffen SS, Policja, Wehrmacht.
    Autor: Jarosław Gdański

    Litauische Polizei Bataillon W/1
    07.1942 – utworzony w Wilnie lit. Schuma Btl. 1
    Hauptmann d. SchP. Schroeder
    Oberstleutnant dypl. Jonas Junkevičius
    DAO Hauptmann d. SchP. August Rathmann
    18.09.42 – Hauptmann Juozas Truškauskas
    DAO Hauptmann d. SchP. Sperling
    Litauische Polizei Btl. F/2
    28.06.1941 – utworzony VAT Btl. 2. Wilno
    1.08.1941 – przemianowany na Hilfspolizei Btl. 2. Wilna
    .07.1942 – Majdanek
    26.10.1942 – przemianowany na lit. Schuma Btl. W/252.
    10.11.1942 – odtworzony lit. Schuma Btl. F/2
    .10.1944 – rozwiązany w Gdańsku
    Hauptmann d. SchP. Ohrt
    Oberstleutnant Petras Vertelis
    .10.41 – Hauptmann Aleksas Kazakevičius
    DAO Hauptmann d. SchP. Voigt
    DAO Hauptmann d. SchP. Heinrich Kruse
    DAO Hauptmann d. SchP. Gerhard Beyer
    Litauische Polizei Btl. F/3
    28.06.1941 – utworzony VAT Btl. 3. Wilno
    07.1942 – utworzony lit. Schuma Btl
    09.1944 – zlikwidowany w Gdańsku
    Hauptmann d. SchP. Holzknecht
    DAO Hauptmann d. SchP. Hans Joachim Jacob
    .08.42 – Hauptmann Pranas Ambraziunas
    DAO Hauptmann d. SchP. Bartsch
    .03.45 – Hauptmann Aleksas Kazakevičius
    Litauische Polizei Btl. W/4
    03.1942 – utworzony w KdO Wilno
    11.1943 – rozformowany
    DAO Hauptmann d. SchP. Artur Martin
    Major Leonardas Jurkšas
    Litauische Polizei Btl. F/5
    28.08.1941 – lit. Sicherungs Abt. Kauen
    [1. Kp. – Hptm. Jonas Aleksa, 2. Kp. Hptm. Balys Narbutas, 3. Kp. Hptm. Jonas Daukša]
    1942 – w składzie Korück 584
    – włączony do Landesschützen Rgt 75 jako III batalion
    01.1945 – rozformowany i podzielony między 13. i 256. batalion
    28.08.41 – Hauptmann Juozas Krusčiunas
    DVO Hauptmann d. SchP. Gerhard Beyer
    tymcz. .05.42 – Hauptmann A. Ruzgys
    .05.42- Hauptmann Pranas Počebutas
    .05.43 – major P. Ambrazi?nas.
    Litauische Polizei Btl. W/6
    29.06.1941 – utworzony Eisebahnschutz Btl. Wilno
    20.12.1942 – lit. Schuma Btl. W/6 (Eisebahnschutz)
    Hauptmann Vincas Ruseckas
    DAO Hauptmann d. SchP. Kühn
    DAO Olt. d. SchP. Paul Thyrol
    Litauische Polizei Btl. 7
    30.08.1941 – utworzony PPT Btl. 4. Kowno
    03.1942 – utworzony przez KdO Kowno
    30.08.41 – Hauptmann Viktoras Klimavičius
    30.11.42 – Hauptmann. Jonas Semaška
    DAO Hauptmann d. SchP. Wilhelm Nietsche
    12.07.43 – DAO Hauptmann d. SchP. Helmut Reininghaus
    Litauische Polizei Btl. W/8
    03.1942 – utworzony przez KdO Kowno
    09.1943 – rozformowany
    03.1943 – utworzono now batalion przez KdO Kowno
    y11.1943 – rozformowany
    DAO Major d. SchP. Albert Schneider
    Litauische Polizei Btl. E/9
    07.1942 – utworzony przez KdO Kowno
    10.1944 – rozformowany w Gdańsku
    DAO Hauptmann d. SchP. Karl Legner
    DAO Major d. SchP. Hans Behrens
    Litauische Polizei Btl. F/10
    .07.1942 – utworzony przez KdO Kowno (Poniewież)
    .02.1943 – rozformowany
    15.03.1943 – utworzony ponownie przez KdO Kowno
    .11.1944 – przemianowany na Lit. Pol. Btl. 256
    Hauptmann Ernestas Bliudnikas
    8.09.42 – Oberst Petras Genys
    16.02.42 – DAO Hauptmann d. SchP. Franz Salhofer
    15.03.43 – Hauptmann Jonas Matulis
    Litauische Polizei Btl. F/11
    9.08.1941 – utworzony Hilfspolizei Btl 3. Kowno
    20.12.1941 – przemianowany na Schuma Btl F/11.
    .11.1943 – rozformowany pod Korosteniem
    Hauptmann Juozas Butenas
    DAO Hauptmann d. SchP. Walter Draub
    Litauische Polizei Btl. F/12
    9.08.1941 – utworzony Hilfspolizei Btl 2. Kowno
    20.12.1941 – przemianowany na Schuma Btl F/12.
    Major Antanas Impulevičius
    DAO Hauptmann d. SchP. Kurt Spangenberg
    Litauische Polizei Btl. F/13
    9.08.1941 – utworzony Hilfspolizei Btl 1. Kowno
    20.12.1941 – przemianowany na Schuma Btl F/13.
    .09.1942 – wzmocniony przez lit. Hundertschaften Petras Mikelskas i Benediktas Garlauskas
    .01.1945 – 4. kp. z 3. kp. lit. Polizei Btl. 5
    9.08.1941 – Major Kazys Šimkus
    .42 – Hauptmann Norbertas Gasenas
    DAO Hauptmann d. SchP. Kurt Edelmann
    05.42 – Hauptmann Juozas Truškauskas
    13.09.42 – Major Ernestas Bliudnikas
    DAO Hauptmann d. SchP. Temp
    .06.43 – Hauptmann Jonas Semaška
    Litauische Polizei Btl. W/14
    03.1942 – utworzony przez KdO Kowno (Šauliai)
    1.09.42 – Oberstleutnant Petras Vertelis
    DAO Hauptmann d. SchP. Franz Salhofer
    Litauische Polizei Btl. F/15
    4.05.1942 – utworzony przez KdO Wilno (1.-3.)
    4.03.1944 – rozformowany:
    1. – podzielony pomiędzy bataliony 13 i 256
    2. – przemianowany na 4. Lit. Pol. Btl. 256
    3. – przemianowany na 4. Lit. Pol. Btl. 13
    DAO Hauptmann d. SchP. Oelmann
    DAO Hauptmann d. SchP. Jahn

  20. osoba z kultury :D mówi:

    czytajac, te WASZE komentarze…. nie wiem skad wlasnie sa napisane…… ale wiecie…WSYD mi jest… umiecie tylko zhanbic, pomscic i skrytykowac…
    watpie zescie tak sobie zdawali kiedy z tego sprawe cosmy tu mieszkajacy odczuwamy…. nie mowie tylko na codzien ale tak globalnie w zyciu… mysmy jak i Wy nie pamietamy tych czasow wiec prosze swego jezyka nie DRECZYC zeby nie szczekac na prozno a lepiej pomilczec o tych strasznych czasach……. polacy…… fuj……
    p.s. przepraczasz,za brak czcionki jez. polskiego….

    Sylwester Stankiewicz

  21. whm mówi:

    PATRIOTYCZNA NOWENNA
    W LESIE PONARSKIM
    codziennie o godz. 15.00
    w dniach od 9 do 17 maja
    *12 maja będą Motocykliści Rajdu Katyńskiego z Polski

    W 70. ROCZNICĘ POMORDOWANYCH
    UCZNIÓW, HARCERZY I NAUCZYCIELI
    WILEŃSKICH I KOWIEŃSKICH GIMNAZJÓW
    W PONARACH
    1942 – 2012
    + CZEŚĆ ICH PAMIĘCI +
    KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA
    MSZA ŚWIĘTA I LITANIA LORETAŃSKA
    JEZU, UFAM TOBIE!

  22. unkas mówi:

    Informacje o pacyfikowaniu Powstania Warszawskiego przez hordy lietuviskie są dostępne w necie.Dodam jeszcze ,że praktycznie cała obsadę KL Majdanek stanowili lietuvisi.

  23. unkas mówi:

    Dostępne są informacje,że Niemcy nawet nie dawali naboi do karabinów swoim pomagierom(pewnie dlatego,że sami by się wybili)Rżnęli naszą ludność bagnetami.
    Oddziały lietuviskie stacjonowały na Służewcu.

  24. Wereszko mówi:

    unkas
    Nie przekonasz ich.Groch o ścianę!

  25. tomasz mówi:

    do unkas: W necie to można i z Elvisem pogadać. Daj jakiś link bo poczytałem co nieco książek o PW (opracowania, wspomnienia) i jakoś na nic takiego się nie natknąłem.

  26. Paweł1 mówi:

    Ul. Czerniakowska, Skwer Iringha –Głaz ‘W Hołdzie Słowakom”
    Oddział Mirosława Iringha.
    http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1547,1240075,1,dzial.html

  27. unkas mówi:

    Historycy.org
    „Większość zalogi SS na Majdanku stanowili „etniczni Litwini” z batalionu policji litewskiej „Ostlandu” (690 „etnicznych Litwinow” i 470 niemieckich SSmanow), ktorzy znali jezyk polski i jako gorliwi katolicy w miare możliwości starali się uczęszczać na niedzielne msze święte (w okresie powstania styczniowego jezyk litewski na Litwie znany byl w nielicznych wsiach glownie na terenie Żmudzi i w polkojezycznym seminarium dającym pierwszeństwo do stanowisk proboszczów na Litwie). „

  28. Maur mówi:

    Do @20, osoba z kultury :D, Maj 6, 2012 at 23:51 –

    …”czytajac, te WASZE komentarze…. nie wiem skad wlasnie sa napisane…… ale wiecie…WSYD mi jest… umiecie tylko zhanbic, pomscic i skrytykowac…”…

    A można konkretnie?
    Założyłem okulary i dalej nie znajduję niczego wartego tak mocnych słów jak wstyd, zemsta czy hańba… chyba, że dla pogrobowca…

  29. tomasz mówi:

    do Paweł1: Podjadę tam. Linku nie mam teraz czasu czytać. Jutro. A co z Węgrami?

    do unkas: Majdanek to nie Warszawa. O tym wiadomo zresztą nie tylko w tym obozie Litwini byli wykorzystywani jako strażnicy i nie tylko oni w różnych obozach. Nam się dzisiaj może to wydać dziwne ale w SS służbę wartowniczą w obozach traktowano bardzo poważnie (nie jak służbę gorszą) i było to jakby podstawą dalszego wyszkolenia. Przynajmniej na początku tworzenie oddziałów bojowych SS. Było ro forsowane choćby przez T. Eickiego ale nie tylko.

  30. Jurgis mówi:

    Lista bezpośrednich sprawców zbrodni ponarskiej:

    Arlauskas Juozas, Augustas Juozas, Baltutis Borisas, Barauskas Aleksas, Barkauskas Aleksas, Barkauskas Jonas, Bazyliuk Wladimir, Bilkis Wladas, Bobrawiczius Antanas, Bogotkiewiczius Mikas, Barysiawiczius Stasys, Butkiiewiczius Zigmas, Butkunas Władas,,Butkus Mieczys,Cibulskis Stiepas,Czarniauskas Pietras,
    Cziaponis Stasys, Czesnulis,Cziczielis Konstantinas, Diarwoidaitis Wladas, Dienisis
    Hubertas, Dołgowas Jnas, Diwilajtis Jonas, Faworow Iwan, Galwanauskas Wiktoras.
    ……..( lista jest długa ….)

  31. Paweł1 mówi:

    Tomasz
    Oddział Iringha to początkowo dwadzieścia kilka osób, latem 1944 pluton liczył 57 żołnierzy, w tym: 28 Słowaków, 3 Węgrów, 6 Gruzinów, 1 Ukrainiec, 1 Czech i 18 Polaków.
    Sprawdziłem czy Słowacy postawili pomnik Polakom, którzy brali udział w Słowackim Powstaniu Narodowym – 1944 r. / 250 osób, niektórzy podają nawet liczbę 800 / Ciekawe, którzy z nich zginęli z rąk członków ochotniczej formacji zbrojnej do działań specjalnych SS złożonej głownie ze Słowaków – Abwehrgruppe-218, zwana też Grupą Bojową „Edelweiß”. Żadnego pomnika nie znalazłem, jest jedynie „Pomnik Bohaterów Słowackiego Powstania Narodowego” nad Szczyrbskim jeziorem w Tatrach.. To chyba dowód na to że pomnikomania to polska specjalność.

    Jeżeli chodzi o Litwinów w Warszawie, to niektórym myli się chyba Powstanie Warszawskie 1944 /z Powstaniem w Getcie Warszawskim /1943/. Tam rzeczywiście w pacyfikacji brały udział jakieś oddziały litewskie / prawdopodobnie strażnicze, ponieważ z Litwinów tworzono głównie oddziały policyjno – wartownicze/. Litwini maja swój udział w Holokauście, o czym wspomina, wprawdzie półgębkiem, premier Kubilius. Pewnie wkrótce okaże się że w „polskich obozach koncentracyjnych”, Żydów wymordowali Litwini.

  32. Jurgis mówi:

    dc listy bezpośrednich sprawców zbrodni ponarskiej – listę poświęcam pamięci Harcerzy moich starszym kolegów którzy zginęli w Ponarach:
    Germanawiczius Jonas, Gigaszka Juozas, Gritinaitie Ona, Golczas Dionizas, Grancikasa Antanas, Griksztas stasys, Iwinski Julius, Jaksztas Jonas, Jakubka,
    Jankiewiczius adomas, Januszkiawiczius Juozas, Januszkis, Jasinaitie Janie,
    Jurienas Albertas, Kalendra Kostas, Kelbszas Juozas, Kodeiskis Josifas, Korsakas
    Wladas, Kriwas Juozas, Kromeris Henrikas, Kundoras Wincas, Kursziz Adomas,
    Kuzawinis Alfonsas, Labunskis ,Lankauskas Władas, Leikunas Wincas, Lemeszis
    Juozas ………

  33. tomasz mówi:

    do Paweł1: Nawet jeśli chodzi o najliczniejszą grupę według narodowości (Słowaków) to są to ilości dość symboliczne.

    Możliwe że tak. Troszkę obciach bo przypomina mi niedouczonych Amerykanów dla których było tylko jedno powstanie. To w Gettcie. Względnie pewnego posła z SLD. 😉

  34. Jurgis mówi:

    dalszy ciąg listy bezpośrednich sprawców zbrodni ponarskiej:
    Lukoszius Balys, Maciene Adela, Mackiewiczius Waldas,Maczys Juozas, Mandeika Wladas, Martisziunis Antanas, Martisziunis Justas, Mawskolunas,Miakiszius Juozas,
    Nikitin Michail, Newerewiczius,Norijauskas (Nerijauskas), Norkiewiczius Jonas,
    Norwaisza Balys, Ożelis-Kazłauskas Jonas, Pauksztis Justas (lub Julius), Paulauskas Justas (lub Julius),Paulauskas Cirillijus, Paulonienie Domicela, Pażusis
    Leonas, Roszta Stasys, Razutis Klemens,Sausaitis Wincas, Sergutin Iwan, Sinkiawiczius Zigmas …

  35. Zagłoba mówi:

    Monumentalna i pionierska monografia o Ponarach Heleny Pasierbskiej, po raz pierwszy wydana w 1993 roku (miała kilka wznowień), to fundamentalna pozycja dla tych, którzy chcą się szerzej zapoznać z tymi tragicznymi wydarzeniami.
    Warto też sięgnąć po relację bezpośredniego świadka tamtych zbrodni Kazimierza Sakowicza: „Dziennik pisany w Ponarach od 11 lipca 1941 r. do 6 listopada 1943 r.” (wydanie polskie Bydgoszcz 1999).
    Z nowszych prac można polecić wydaną w 2008 r. przez IPN książkę Moniki Tomkiewicz: „Zbrodnia w Ponarach 1941-1944”.

  36. Jurgis mówi:

    dalszy ciąg bezpośrednich sprawców zbrodni ponarskiej:
    Skalandis Juozas, Susznis Wladas, Subaczius Juozas, Swiaitikas Wytautas, Szidlauskas, Szilinskas Alfonsas,Tumas Jonas, Untulis Jonas, Untulius Powiłas,
    Urbonas Romualdas,Urinkas Stasys, Waltiaris Jonas, waltulonis Powiłas, Warnas
    Petras, Waszkis Juozas, Wielwis Juozas, Wolgas Jonas, Zaicow Isak, Zalapugas Stasys, Zaganiewiczius,

  37. Jurgis mówi:

    Wojenne ludobójstwo w Ponarach to rana tkwiąca w sercu stosunków polsko-litewskich.
    Ponary casualities of war genocide is the wound that remains at the heart of Polish-Lithuanian relationa.

  38. Wereszko mówi:

    Jurgis
    „Wojenne ludobójstwo w Ponarach to rana tkwiąca w sercu stosunków polsko-litewskich.”

    Nieprawda! sprawa Ponar w stosunkach polsko-litewskich NIE ISTNIEJE.Tak samo jak nie istnieje sprawa rzezi wołyńskich w stosunkach polsko-ukraińskich.Polacy w RP,w swojej masie,nie mają pojęcia co to Ponary i Wołyń,bo im media polskojęzyczne tego nie mówią,niestety.Z jakichś tajemniczych powodów te media na okrągło trąbią co roku o zbrodni sowieckiej w Katyniu,ale o tych milczą.Czy którykolwiek Prezydent „wolnej” RP odwiedził Ponary? Nie.A dlaczego? Oto jest pytanie!

  39. Senbuvis mówi:

    17 lutego 2012 r.
    Dział: Świat

    Przebywający w czwartek z wizytą na Litwie prezydent Bronisław Komorowski spotkał się z prezydent Dalią Grybauskaite oraz złożył kwiaty pod pomnikiem ku czci polskich ofiar zamordowanych w Ponarach.

  40. Wereszko mówi:

    Ok,odwiedził,złożył kwiaty,pochylił się itd.Nie zmienia to jednak istoty sprawy:zbrodnia w Ponarach nie istnieje w pamięci narodowej,w przeciwieństwie do zbrodni katyńskiej.Pytanie DLACZEGO pozostaje nadal aktualne.

  41. darek mówi:

    A tymczasem w Wilnie profesor zydowskiego instytutu z Wilna /Sarunas/ z profesorem żydowskiego instytutu z Warszawy dyskutują o …. Jedwabnem.
    Czyż to nie szczyt litewsko-żydowskiej bezczelnosci?

  42. Senbuivs mówi:

    A tymczasem w Wilnie profesor zydowskiego instytutu z Wilna /Sarunas/ z profesorem żydowskiego instytutu z Warszawy dyskutują o …. tym, że temat zbrodni wobec Żydów osób narodowści litewskiej, białoruskiej i ukrainskiej jest nadal tematem tabu w tych państwach a w Polsce nie tylko się o tym mówi, ale nawet przeprasza (jak Kwaśniewski za Jedwabne).

    Jak łatwo jest pisać bzdury, panie darek.

  43. Wereszko mówi:

    Senbuivs
    „jak Kwaśniewski za Jedwabne”

    W czyim imieniu przepraszał Kwaśniewski?
    W imieniu Państwa Polskiego? przecież wtedy na terenie Jedwabnego Państwa Polskiego nie było,był to teren OKUPOWANY przez Państwo Niemieckie!
    W imieniu WSZYSTKICH Polaków? jakim prawem? Czy WSZYSCY Polacy są winni zbrodni dokonanej 70 lat temu przez grupkę wykolejeńców,nawet,mówiących po polsku? W cywilizacji łacińskiej istnieje odpowiedzialność INDYWIDUALNA.Odpowiedzialność ZBIOROWA to cecha cywilizacji żydowskiej(„do siódmego pokolenia”).Przedstawicielem której cywilizacji jest Kwaśniewski?

    ŻADNE dzisiejsze państwo,litewskie,białoruskie,ukraińskie,polskie nie ma prawa (ani obowiązku) przepraszać kogokolwiek za cokolwiek co zdarzyło się na terenie OKUPOWANYM przez inne państwo.Nie daj się omamić antypolskiej propagandzie!

  44. Kmicic: mówi:

    Senbuvis 42:
    „Żydów osób NARODOWOŚCI(!) litewskiej, białoruskiej i ukrainskiej ” 🙂

  45. darek mówi:

    Senbuvis,
    jak łatwo przychodzi gadać od rzeczy kłamcy ponarskiemu. Czy chociaż zrozumiałeś krótki tekst blogera? Czy moze pomóc w zrozumieniu?

  46. Senbuivs mówi:

    Kmicic – zabrakło przecinka „Żydów, osób narodowości …” Jak ja tobie pokażę błędy w twoich tekstach to się z wstydu zapadniesz wgłąb!

    darek – ponieważ nie masz racji to używasz inwektyw,co jest w takim przypadku typowe.
    Napisałeś „Czyż to nie szczyt litewsko-żydowskiej bezczelnosci?” Szczyt bo wg ciebie dyskutują o Jedwabnem a nie o Ponarach (cyt. darek napisał: A tymczasem w Wilnie profesor zydowskiego instytutu z Wilna /Sarunas/ z profesorem żydowskiego instytutu z Warszawy dyskutują o …. Jedwabnem.).

    A Jedwabne pokazane jest jako zdarzenie, o którym w Polsce się mówi. A na Litwie nie mówi się o Ponarach, na Ukrainie o pogromach w Złoczowie itp. Tyle jest tu do zrozumienia, bardzo kulturalny i rzeczowy rozmówco.

  47. darek mówi:

    Senbuvis,
    trudno być supergrzeczny wobec kłamcy ponarskiego, relatywizującego zbrodnie litewskie z okresu II wojny światowej.
    Twój komentarz dowodzi tylko, że nie nie jesteś w stanie zrozumieć więcej niż wynika z przekazu. Pozatekstowe zrozumienie to dla ciebie zbyt trudna rzecz.

  48. Senbuivs mówi:

    darek – chylę czoła przed twoją mądrością, kulturą, rozmueniem i umiejętnością posługiwania się faktami podczas dyskusji. Gratuluję też odwagi w obrażaniu mnie – mało kto sobie na to pozwala z obawy o własne zdrowie, ale nie ty, bohaterze forumowy!

  49. darek mówi:

    Senbuvis,
    dziękuje za twoja troskę. Jakoś jej nie potrzebuję. Mam nadzieję, że rownie martwisz się o swoje zdrowie. Podobno kłamstwo niezbyt dobrze wpływa na jego stan. Moze na przyszłość będziesz bardziej uważał.

  50. autorka mówi:

    Do zozen.
    Ma Pan rację. Nie byłam w tym miejscu kaźni po mimo, że Wilno zwiedzałam chyba ze trzy razy jako przeciętna turystka z Polski i nigdy za bardzo nie interesowałam się historią XX wieku. Jestem pisarką polskiej beletrystyki, a po Wilnie oprowadzali mnie różni przewodnicy, w tym Polscy, a nawet wykładowcy historii polskiej na Uniwersytecie Batorego. Nigdy nikomu nie wpadło go głowy o takiej kaźni opowiedzieć, ani zawieść na miejsce. W każdym harmonogramie zwiedzania stolicy jest cmentarz na Rosie, cmentarz Bernardyński, a gdzie Ponary?
    Dlatego pytam, skąd przeciętny turysta z Polski i nie tylko ma wiedzieć, jak sami Wilniacy tego nie propagujecie. Natomiast jesteście bardzo skorzy do krytyki, bo to najłatwiejsze.
    Pozdrawiam i życzę miłego, lekkiego życia.

  51. Wereszko mówi:

    autorka
    Pani jest „pisarką polskiej beletrystyki”? Pooooważnie?
    I pisze Pani „po mimo”(rozdzielnie?),”przewodnicy…Polscy”(z dużej litery?),”Uniwersytecie Batorego”(a istnieje taki?),”zawieść”(a nie zawieźć?),”na Rosie”(przez jedno s?)…?
    Pozdrawiam i…do roboty!

  52. Zbyszko mówi:

    Tunel ponarski był czynny przynajmniej dom połowy 20. wieku.

  53. Kmicic: mówi:

    do autorki:
    To prawda, że polscy przewodnicy powinni, jako obowiązkowy punkt programu każdej wycieczki, umieścić odwiedzenie podwileńskiego „KATYNIA „- PONARY.

  54. Anonim mówi:

    Tak na marginesie o tych Litwinach w powstaniu warszawskim..
    Nie ma na to jasnych dowodów historycznych, że brali w nim udział jako np.samodzielna jednostka poza tymi, że powstanie warszawskie obok Ukraińców i Rosjan pacyfkowały pododdziały dywizji pancernych Waffen SS „Hermann Goering” oraz „Wiking”.
    W tej ostatniej służyło masę ochotników Bałtów, więc i Litwini pewnie się w niej zdarzali.
    Za to bez wątpienia nasi sąsiedzi stanowili część załogi Majdanka, a batalion Litauische Bataillon E/252 (mający także pod „opieką” ów obóz) brał czynny udział w operacji przeciwpartyzanckiej „Maigewitter” 14 maja 1944 na Lubelszczyźnie i pewnie nie tylko w tej, bo były jeszcze przecież operacje „Sturmwind I” i „Sturmwind II” w czerwcu 1944 oraz operacja „Waldkater” w kieleckim na przełomie września i pażdziernika 1944.

  55. mohort mówi:

    Coś nie poszło więc jeszcze raz i w skrócie.
    Nie ma jasnych historycznych dowodów na to, że Litwini pacyfikowali powstanie warszawskie. Mogli jednak służyć w zdominowanej przez Bałtów dywizji pancernej Waffen SS „Wiking”, której pododdziały brały udział w walkach na terenie Warszawy podczas powstania. Natomiast jest udokumentowane, że Litauische Bataillon E/252 miał „pod opieką” obóz koncentracyjny w Majdanku i brał czynny udział w akcji przeciwpartyzanckiej „Maigewitter” 14 maja 1944 roku na Lubelszczyźnie.

  56. Jurgis mówi:

    Litwa rozważa możliwość ujawnienia
    zbrodniarzy ludobójstwa:
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,litwa?zobacz/litwa-ujawni-swoich-zbrodniarzy

  57. AK mówi:

    Litwini z Polaków chcą zrobić Litwinów na siłę! Lituanizacja: gdzie się podziały:
    Obszar Kowienskiej Lady, ten do drugiej wojny światowej zamieszkiwali Polacy, w głuwnej mieże potomkowie słynnej sienkiewiczowskiej szlahty laudańskiej (Potop, Henryk Sienkiewicz), ktuży stanowili tu w 1920 r. 55% ogułu ludności.
    Na samej Laudzie właściwej, w parafiah (gminah) takih jak Kiejdany, Wędziagoła, Łopie, Skorule, Pacunele i Wodokty Polacy stanowili 80-90% wszystkih tutejszyh mieszkańcuw w sąsiadującyh a położonyh na południe od Laudy parafiah:
    Datnuw (Dotnuva), Żejmy, Januw, Bopty, Łobunuw i Kowno 70-80%. Sytuację tę pżypomina tutejsze powiedzenie o tym, że: „od Datnowa do Janowa wszędzie słyhać polska mowa”. Nawet tendencyjny spis ludności pżeprowadzony w 1916 r. pżez Niemcuw okupującyh Litwę, dążącyh do maksymalnego „ograniczenia” liczby ludności polskiej i faworyzujący Litwinuw wykazał, że Polacy stanowili 34,5% mieszkańcuw samego Kowna (drugą grupę stanowili Żydzi, a tżecią Litwini). Według innyh danyh Polacy stanowili nawet 45% mieszkańcuw, Żydzi 30%, a Litwini 18%. W sumie językiem polskim posługiwało się około 80% mieszkańcuw miasta a ślady języka polskiego jeszcze długo utżymywały się w litewskiej gważe kowieńskiej.
    Dzisiaj mieszka w tym mieście około 2 500 Polaków, co stanowi zaledwie 0,6% mieszkańcuw. Odsetek Polaków we wspomnianyh wyżej rejonah wynosi obecnie: w kowieńskim i kiejdańskim po 0,9%, w janowskim 1,7%, koszedarskim 0,8%.
    Zanik polskości spowodowały represje i szykany litewskie w okresie międzywojennym (lituanizacja), powojenna „repatriacja” do Polski, wywuzki na Wshud oraz eliminowanie wszelkih form polskiego szkolnictwa i życia kulturalnego w okresie międzywojennym i powojennym.
    Liczbę Polaków na Laudzie ponad 200 000, wg danyh oficjalnyh najwięcej Polaków żyło w gminah Litwy Kowna:
    Łopie (90%),
    Jewie (77%),
    Wędziagoła (72,5%),
    Bopty (60%),
    większość ludności stanowili też w Szyrwintach, Giedrojciach i Janiszkach.
    W gminie Czerwony Dwur Polaków było 39,3%, a w Kiejdanah 35,75%. Znaczną część ludności stołecznego Kowna ruwnież stanowili Polacy: w latah 1918-22 wybrano ich do Rady Miasta kilkunastu.

  58. Wereszko mówi:

    do AK
    Mam nadzieję że w Wolnej Polsce utworzone będzie Muzeum Polskich Kresów.Tam będzie to wszystko ukazane.

  59. Wereszko mówi:

    Ponary:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.