0
Sezonowe koło ratunkowe dla bezrobotnych

image-45185

Najczęściej są poszukiwani pracownicy w sektorze rolnym Fot. Marian Paluszkiewicz

Giełda Pracy podaje o zmniejszającej się liczbie nowo rejestrujących się bezrobotnych.

Tradycyjnie, na wiosnę, wzrasta liczba ofert prac sezonowych. Również za granicą. Chętnych do wyjazdu za chlebem nadal nie brakuje, nawet na najcięższe prace, jednak podstawową przeszkodę stanowi bariera językowa.

Litewska Giełda Pracy już w marcu br. zarejestrowała o 45 proc. więcej ofert prac terminowych niż w lutym, ogółem — 3,81 tys., głównie kosztem robót sezonowych zbliżającego się lata. W kwietniu, zwłaszcza w końcu miesiąca, liczba takich ofert wzrosła jeszcze bardziej.

„O ile w marcu każde piąte miejsce pracy było związane z pracą sezonową, o tyle w kwietniu — co trzecie. Największe szanse zatrudnienia mieli menedżerowie ds. sprzedaży, ekspedienci, malarze budowlani, kucharze, kelnerzy, pracownicy leśni” — podaje Litewska Giełda Pracy.

Wzrosła również liczba ofert prac sezonowych za granicą, ale pozostają one podobne od lat: najczęściej są poszukiwani pracownicy w sektorze rolnym, w branży usługowej i turystycznej.

Potwierdza to również Lina Paulauskienė, dyrektor świadczącej usługi w zakresie zatrudnienia za granicą spółki „Eurokryptis”. Jak mówi, ogólnie rzecz biorąc w ciągu ostatnich lat nie brakuje ani ofert pracy za granicą, ani chętnych do podjęcia pracy poza Litwą. A na wiosnę tradycyjnie jest więcej ofert prac sezonowych.

— Na wiosnę pojawiają się oferty związane z pracami sezonowymi. Głównie w branży rolniczej. Zwłaszcza przyciąga swoimi ofertami Holandia. Od lat nie ma tu jakichś szczególnych zmian, jeśli chodzi o ofertę. Zresztą jeśli mówimy o popycie — również — powiedziała w rozmowie z „Kurierem” Paulauskienė.

Jak mówi, zagranicznym pracodawcom stale są potrzebni pracowici i lojalni pracownicy, niezależnie od sezonu.

— Różne fabryki, firmy zagraniczne szukają porządnych pracowników przez cały rok, niezależnie od sezonu. Tu się od kilku lat tendencje nie zmieniają. Liczba ofert również od lat pozostaje podobna. Co prawda, zwiększa się liczba chętnych do podjęcia pracy za granicą. W różnym wieku — wyjaśnia dyrektor spółki „Eurokryptis”. I dodaje, że zgłaszający się w obecnych czasach nie gardzą żadną pracą. Jednak jedyną barierą dla mieszkańców Litwy jest znajomość języka kraju, do którego się wybierają do pracy.

— Dziś już wymagana jest znajomości języka przynajmniej w stopniu umożliwiającym komunikację z przyszłym pracodawcą. Dlatego najczęściej zatrudnienie znajdują osoby młode, dla których to nie stanowi większego problemu. Osobom w wieku średnim i starszym jest obecnie bardzo trudno znaleźć zatrudnienie za granicą, bo wcale nie znają języków obcych — zauważa.

Akcentuje, że w porównaniu z latami ubiegłymi, udający się za granicę mieszkańcy Litwy są mniej wybredni jeśli chodzi o wybór pracy i imają się każdej, nie bojąc się, że praca wymaga dużej siły fizycznej, wytrwałości i na przykład doświadczenia pracy na roli.

Według danych Litewskiej Giełdy Pracy, w dniu 3 maja br. w kraju było zarejestrowanych 232,2 tys. bezrobotnych. To stanowi 11,23 proc. zdolnych do pracy mieszkańców.


OPTYMIZM NA GIEŁDZIE

„W ciągu ubiegłego tygodnia zmniejszyła się średnia liczba w ciągu 1 dnia nowo rejestrujących się bezrobotnych. Jeśli wcześniej wynosiła ponad tysiąc, to w dniach 27 kwietnia — 3 maja — 900” — podaje Litewska Giełda Pracy. Większość — 44,3 proc. nowo zarejestrowanych bezrobotnych — stanowią osoby bez przygotowania zawodowego, 27,7 proc. było bez pracy ponad dwa lata, 23,6 proc. pracy poszukuje po raz pierwszy i nie ma doświadczenia. Tymczasem pracodawcy ogółem zarejestrowali 3,6 tys. wolnych miejsc pracy. W porównaniu z poprzednim tygodniem było więcej ofert pracy dla kierowców ciężarówek i transportu ładunków ponadgabarytowych, kucharzy, kelnerów i betoniarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.