44
Miesiąc maj poświęcony modlitwom do Matki Bożej

Pod krzyżem zbierają się mieszkanki Lipówki już od wielu lat Fot. Honorata Adamowicz

Maj jest poświęcony modlitwom do Najświętszej Marii Panny. Nabożeństwa Majowe i Czerwcowe sięgają czasów, gdy ludzie byli prześladowani za swoją wiarę przez władze komunistyczne. Wówczas otwarcie nikt nie mógł modlić się.

Późnymi wieczorami, po pracach w polu, wierzący zbierali się przy kapliczkach, w domach lub przy krzyżu, który jest symbolem wiary i chluby mieszkańców wsi, i pod wielkim strachem odmawiali litanię Loretańską ku czci Matki Bożej lub różaniec i śpiewali „Pod Twoją Obronę”.

Litanię prowadziła najstarsza kobieta ze wsi. To było bardzo ważne święto dla wszystkich wierzących. Mimo prześladowań i różnorodnych kar, ludzie ryzykowali swoim życiem i uczestniczyli w modlitwach. O wystrój krzyża codziennie musiała zadbać inna rodzina. Dzieci zbierały kwiaty na łąkach i stawiały przy krzyżu.

Anna Dudowicz z wileńskiej Lipówki z nostalgią przypomina dawne czasy, kiedy każdy śpieszył pod krzyż. Zbierała się cała wieś modlących się, proszących o różne łaski. Najczęściej Majówki były odprawiane w prywatnych domach, gospodarz szykował ołtarzyk, zapalał świece, przy którym wierni modlili się i śpiewali pieśni majowe.

— Byłam bardzo młoda, kiedy zaczęłam chodzić na Majówki, ale ten zwyczaj przetrwał do dziś. Kiedyś modlono się bardzo długo, śpiewano pieśni. Dzisiaj mam już 74 lata i modlę się pod krzyżem na naszej Lipówce. Kiedyś to była wieś Basiuki.

Krzyż był tu ustawiony przed siedemnastoma laty. Dawniej stał po drugiej stronie ulicy. Krzyż był bardzo stary i pewnego dnia złamał się. Mieszkańcy wieczorem postawili nowy, a z rana władze sowieckie zniosły go i wywiozły. To były straszne czasy! Ludzie bali się otwarcie wyznawać swoją wiarę, ponieważ za to byli prześladowani… — ocierała łzy pani Anna.

Pod krzyżem zbierają się mieszkanki Lipówki już od wielu lat. Mężczyźni chętnie uczestniczą w pracach przygotowawczych. Malują krzyż, naprawiają ławki i zawieszają wstążki. Kobiety w ostatnich dniach kwietnia spotykają się i umawiają się na modlitwy.

Teresa Dudowicz

„W tym roku przychodzimy codziennie na godzinę 18. przez cały miesiąc. Modlitwę prowadzi zazwyczaj pani Teresa, ponieważ jest najmłodsza i czyta bez okularów. Każda z nas przychodzi tu z własną intencją, a Pan Bóg nas nie opuszcza. Doznajemy wiele łask Bożych. Kiedyś na tym miejscu, gdzie teraz stoi krzyż, bardzo często były wypadki samochodowe, często ginęli ludzie.  Teraz gdy tu modlimy się, Matka Boska czuwa nad podróżnymi” — opowiadają mieszkanki Lipówki.

Ten zwyczaj przetrwał na wileńskiej Lipówce, podobnie jak w innych miejscowościach Wileńszczyzny, do dziś. I dzisiaj można zobaczyć tu gromadkę ludzi, którzy stoją przy krzyżu i modlą się. Robią to otwarcie, bez strachu — jak przed laty — przed władzą.

W maju i czerwcu przydrożne krzyże Wileńszczyzny są upiększane zielonymi wieńcami zazwyczaj z brzozy, wiszą wstążki. Wiosną i latem rosną kwiaty, są naprawiane ogrodzenia, palą się znicze, stoją ławki. O porządek dbają sami mieszkańcy miejscowości. Ludzie za swoje pieniądze stawiają krzyże i kapliczki. Każdy idący obok może przystanąć i zmówić zdrowaśkę, uklęknąć. Dawniej też był zwyczaj, że mijając krzyż przydrożny, każdy musi przeżegnać się. Niektórzy i dzisiaj przestrzegają tego zwyczaju, ale powoli odchodzi to w zapomniane. Coraz mniej ludzi przychodzi pod krzyż, a kiedyś pieśni modlących się rozbrzmiewały po całej wsi. Dzisiaj młodzież wyjeżdża do miast, opuszczają wieś. Zostają osoby starsze i to jest ich zasługa, że ten zwyczaj trwa do dziś.

44 odpowiedzi to Miesiąc maj poświęcony modlitwom do Matki Bożej

  1. schlange mówi:

    tak też jest w Koronie. Tutaj ludzie zbierają się o godz. 7 lub 7.30. Wioski niestety też są opuszczane przez młodzież. Zostają starsze osoby. Mało jest następców. Tworzą się duże gospodarstwa, lecz są one nie liczne.

  2. Astoria mówi:

    Kiedy odwiedzam Kraków i jadę z ojcem tramwajem zimą lub jesienią (gdy nosi się nakrycia głowy), to ojciec przed każdym mijanym kościołem lub krzyżem zdejmuje (po krakowsku: ściąga) kapelusz z głowy. Na trasie “jedynki” ze stalinowskiego osiedla Teatralnego w Nowej Hucie na Salwator robi to może z dziesięc razy. Jest w tym geście szacunek, dewocja i przyzwyczajenie. Ojciec miał też w zwyczaju (piszę miał, bo nie jestem pewny, czy dalej to praktykuje) całować w rękę każdą kobietę na przywitanie. Ja już należę do następnego pokolenia, które rzadko ściąga czapkę przed kościołem i nie całuje kobiet w rękę. Ojciec akceptuje bez bólu formy zachowania mojego pokolenia, jak ja akceptuję bez bólu formy zachowania jego pokolenia. Panta rhei – wszystko płynie. Nic mnie – agnostyka – nie skłania ku wierze chrześcijaskiej bardziej niż to, co powiedział mi ojciec kiedy byłem dzieckiem i rozmwialiśmy o śmierci. – Po śmierci wszyscy się znowu spotkamy – powiedział. Choć potem odszedłem od wiary, to nic mnie tak do niej wciąż nie przyciąga, jak ten prosty chrześcijański optymizm mojego ojca.

    @ schlange:

    Akurat tak się składa, że nic nie wiem o tym majowym zwyczaju w Polsce, ale wiem, że w Polsce są pewnie dziesiątki tysięcy przydrożnych kapliczek z Matką Boską. Nic przyjemniejszego – dla mnie przynajmniej – jak przy zbieraniu grzybów w jakimś całkiem odludnym górskim lesie, natknąć się nagle na kapliczkę Matki Boskiej na skrzyżowaniu dróżek, po których nie przejedzie nawet samochód terenowy. To jakby płomyk cywilizacji, wiecznie czuwającej w ciemnym borze. I przy takiej kapliczce zwykle znajdowałem jakiś rekwizyt pamięci: wypalony znicz, zeschłą wiązankę kwiatów.

    Mam pytanie, bo to nie wynika jasno z artykułu: czy Sowieci na Litwie nie niszczyli przydrożnych kapliczek i krzyży? Czy pozwalali, by w większości przetrwały, czy też przetrwały czasy sowieckie tylko niektóre?

  3. schlange mówi:

    Astoria
    dla mnie moja Matka była wykładowcą prawd życia.
    Jej to ręce i słowa kształtowały tego, kim teraz jestem.

  4. Paweł1 mówi:

    Ze strony digart.pl
    „Przydrożni strażnicy. Dla jednych – małe świątynie. Dla innych – drogowskazy na rozstajnych drogach. Ktoś postawił je, aby zniweczyć moc demonów. Ktoś uczyni znak krzyża lub odmówi parę słów modlitwy. Ktoś inny z zaciekawieniem odszuka datę lub intencję, zaszufladkuje je do zabytków. Ktoś dostrzeże w nich przez obiektyw węzeł spajający elementy krajobrazu. Ktoś inny skrzywi się na widok wypłowiałego obrazka i pstrokatych, brudnych, plastikowych kwiatów. Ktoś przyjdzie, aby wetknąć w dłoń świętego świeży bukiecik.”

    Na Wileńszczyźnie nikt chyba takimi rzeczami jak opisem i dokumentacją starych krzyży przydrożnych, czy kapliczek nie zajmuje się, stawiają raczej nowe. W Polsce jest sporo takich projektów, nie wynikających z inspiracji religijnej, a służących zachowaniu cząstki ginącego krajobrazu kulturowego, często wielokulturowego.

  5. schlange mówi:

    Paweł1
    po akapicie to Twoje?
    Oj kamraci, kamraci, na co to Wam?

  6. schlange mówi:

    Paweł1
    a gdzie są te wszystkie pomniki Lenina, Stalina i innych? Zostały tylko wspomnienia czarujące …

  7. Paweł1 mówi:

    Schlange
    Włazy ściekowe dedykowane czci świętej Faustyny. To taki pomysł na to żeby katolicy tych włazów nie kradli.
    Oj, katolicy, katolicy, czy trzeba was aż świętą straszyć, dekalog wam nie wystarcza.
    http://www.fakt.pl/Absurd-swieca-wlazy-do-kanalow-,artykuly,134762,1.html

  8. Paweł1 mówi:

    No szchlange, masz niebywały wręcz talent. I tak oto dyskurs sięgnął bruku, cieszysz się?

  9. schlange mówi:

    Paweł1
    masz niebywały talent do porównań, Nobel to dla Ciebie mało.
    Paweł1 gdzie te dawne dobre czasy, gdzie?
    W dawnych czasach, zapewne dostałbyś jakąś nagrodę konkretniejszą.

  10. józef III mówi:

    ave !

  11. schlange mówi:

    uściślenie: w koronie ludzie przy kapliczkach na Majowe, czyli na Nabożeństwo Majowe spotykają się o godz.19.30 lub o 20.00. W miastach wcześniej, na wioskach później.

  12. Astoria mówi:

    Geneza Majówki – czyli dewocji do Matki Bożej w miesiącu maju – nie jest jasna. Niektórzy religioznawcy przypuszczają, że wiąże się ona z celebracją Artemidy przez starożytnych Greków i jej rzymskiej odpowiedniczki Diany. Obie były celebrowane właśnie w maju i były boginiami m.in. płodności i zarazem dziewictwa – takiej samej wewnętrznej sprzeczności, jaka charakteryzuje Matkę Bożą.

    Jak można przypuszczać, chrześcijaństwo podbiło pogańską Europę rewolucyjną metodą utożsamiania własnych bóstw z pogańskimi, zastępowania drugich pierwszymi, celebrowaniem własnych świętych w te same dni, w które poganie celebrowali swoich świętych, burzeniem pogańskich świątyń, ale stawianiem chrześcijańskich na tym samym miejscu. Słowem, zwycięstwo chrześcijaństwa nad pogaństwem nie było podbojem, ale raczej zamianą starych, mniej atrakcyjnych bogów pogańskich na nowych, bardziej atrakcyjnych bogów chrześcijańskich. Kwestię wyższej atrakcyjności bogów chrześcijańskich nad pogańskimi rozstrzygali w debatach klasztornych Ojcowie Kościoła, a Biuro Public Relations Stolicy Piotrowej wprowadzało je w życie perswazją polityczną albo mieczem.

    Jest oczywiście nieprawdą, że chrześcijaństwo jest religią monoteistyczną, ponieważ posiada w swoim panteonie niezliczone zastępy bogów. Naczelny Bóg chrześcijański Pan Bóg, wzorowany na hebrajskim Jahwe, jest odpowiednikiem greckiego Zeusa i rzymskiego Jowisza, ale w przeciwieństwie do nich nie ma nawet bytu jednostkowego i jest podzielony na trzy równorzędne postacie Trójcy Świętej. W dodatku, tej trójcy służą niezliczone zastępy bóstw zwane aniołami, wzorowane na starotestamentowej tradycji biblijnej Hebrajczyków. Anioły mają byt równy boskiemu – i przez to Pan Bóg nie może nic poradzić na zło czynione przez zbuntowanego anioła Szatana (Lucyfera); może z nim walczyć, nie mogąc go nigdy pokonać. Prócz aniołów służebnych i zbuntowanych, istnieją w chrześcijańskim panteonie nieprzeliczone zastępy Aniołów Stróżów. Teoretycznie, im wiecej ludzkości na ziemi, tym więcej Aniołów Stróżów w niebie. Do Anioła Stróża każdy śmiertelnik może się modlić tak samo jak do Pana Boga i oczekiwać od niego łask. Ale chrześcijański politeizm idzie nawet dalej: dopuszczając awans na bóstwo zwykłego śmiertelnika. Na bóstwo awansowała szybko Matka Boża – osoba ludzka, Izraelitka, która zdradziła męża Józefa z Bogiem czy może z jego wysłannikiem aniołem, kopulacją najpewniej bardziej duchową, niż fizyczną, dzięki której urodziła Mesjasza. Prócz Matki Bożej, w chrześcijańskim panteonie śmiertelników awansowanych na bóstwa są tysiące innych Świętych. Można się do nich modlić, jak do aniołów i do samego Pana Boga, oczekując podobnych łask. Ta chrześcijańska nobilitacja człowieka na boga jest kontynuacją tradycji egipskiej i rzymskiej. O ile jednak w Egipcie i Rzymie bogiem mógł zostać tylko faraon i cesarz, to w bardziej egalitarnym chrześcijaństwie (Syn Boży był cieślą) każdy śmiertelnik może stać się bogiem w nagrodę za nadzwyczajną służbę Bogu, wierze i kościołowi i za jakiś cud, np. taki, jakim z pewnością było urodzenie Jezusa przez dziewicę.

  13. schlange mówi:

    Astoria
    już jednemu forumowiczowi na tego typu hipotezy pseudonaukowe, odpowiedziałem, że zna się na prawach bezbożnych, lecz na prawach Boga się nie zna.
    Gdybyś miał mózg pod czaszką, serce pod żebrami, oczy które widzą, uszy które słyszą, potrafiłbyś kochać, cierpieć, czuć altruizmem, to byś wiedział Kto to jest Maryja Matka Boża. Tymczasem coś takiego możesz pisać grzecznym dzieciom w podrzędnym liceum.

  14. Paweł1 mówi:

    Łysa Góra, Łysiec czy dzisiaj Święty Krzyż, to w przeszłości największy ośrodek kultu pogańskiego w środkowej Polsce, główne sanktuarium plemienia Wiślan. Istnienie słowiańskiego centrum kultowego, przynajmniej w okresie od VII do końca XI w. potwierdziły badania prof. Jerzego Gąssowskiego. Po przyjęciu chrześcijaństwa miał tu istnieć jakiś kościół, później klasztor benedyktynów.
    Słowianie mieli swoje święta wiosenne przypadające w pierwszych dniach maja. Tak jak wszędzie mimo oficjalnego przyjęcia nowej wiary nadal kultywowano dawne obrzędy, nawet przez kilka wieków. To że właśnie tam odbywały się takie święta wiosenne wiemy z dekretu opata świętokrzyskiego z XV w. zakazującego tego majowego święta na Łysej Górze.

  15. Bocian czyli Czapla mówi:

    u mnie na wiosce majowe jest o 18,30.

  16. Wereszko mówi:

    Astoria:
    “Jest oczywiście nieprawdą, że chrześcijaństwo jest religią monoteistyczną, ponieważ posiada w swoim panteonie niezliczone zastępy bogów… ”
    “Matka Boża – osoba ludzka, Izraelitka, która zdradziła męża Józefa z Bogiem…”
    itd.itd.

    Czy ktoś jeszcze ma jakieś wątpliwości że Astoria ma po prostu nierówno pod sufitem? 🙂

  17. schlange mówi:

    Paweł1 kom.14
    właśnie do Ciebie odnosi się część pierwsza moje kom. 13
    Już Ty taki bystrzak nie przepuścisz żadnemu opatowi, notabene z jakiego zakonu, i jak nazywał się ten opat z jak podałeś zakonu świętokrzyskiego. A jak znasz takie szczegóły, to ja właśnie poproszę o szczegóły:
    1. Tytuł dekretu i z którego roku.
    2. Imię opata i jak nazywał się zakon tegoż opata i miejsce położenia tegoż opactwa.
    No bystrzaku proszę o szczegóły.

  18. schlange mówi:

    a i jeszcze oczywiście czego dokładnie dotyczył dekret – dokładnie!

  19. Budzik mówi:

    Znasz to:????

    …”nie mieszam się do wszystkich świętych z litaniji. Lecz nie dozwolę bluźnić imienia Maryi”

    Nie mniej teoria o “zastąpieniu” oraz “oswojeniu” pogaństwa poprzez Chrześcijaństwo to temat żywy, faktyczny oraz znajdujący uzasadnienie w kulturze każdego Narodu mieniącego się “Chrześcijańskim”. Nie należy się tego tematu ani wstydliwie unikać ani strachliwie przemilczać. Jest w tym bowiem nie tylko jedno ziarnko prawdy. To temat niezwykle nośny dla antropologa kultury oraz religioznawcy

  20. Wereszko mówi:

    Budzik
    O tym że każda nowa,na danym terytorium,religia zastępując poprzednią robiła to przeważnie w sposób ewolucyjny,spokojny,pokojowy, to wie każde dziecko z podstawówki.Nikt tego nie kwestionuje.

  21. schlange mówi:

    otóż to. Nie kwestionuje dociekań antropologów kultury oraz religioznawców, chcę poznać szczegóły. Paweł1 to bystrzak, więc grzecznie proszę o szczegóły ostatniego Jego komentarza. Tym bardziej, że w innym miejscu pod innym artykułem, Paweł1 chełpił się ze swojego materializmu i podśmiewał z Chrześcijaństwa.

  22. Paweł1 mówi:

    Sposoby i metody wprowadzania chrześcijaństwa były naprawdę różne. Najczęściej jednak siłą narzucano nowy sposób życia i nową wiarę ludowi, który co przecież zrozumiałe, był przywiązany do swoich bogów, swojej tradycji, a nowe było obce i niechętnie przyjmowane. Kronikarz niemiecki Tietmar, pisze o tym jak to Bolesław Chrobry nakazał wybijać zęby kmieciom, którzy nie przestrzegali postów.
    Średniowieczni władcy mieli świadomość, że bez wprowadzenia nowej wiary państwowej w miejsce plemiennych bóstw, nie uda im się zjednoczyć kraju, ani na trwałe przyłączyć podbitych ziem.
    Kadłubek opisuje nieudaną próbę podboju pogańskich Prusów /1166 / przez Bolesława Kędzierzawego, kiedy to napadnięci i zrujnowani przez Polaków Prusowie zgodzili się na przyjęcie chrztu, widząc w tym jedyną szansę ocalenia, ponieważ książę kazał ogłosić, że „ kto wiarę chrześcijańską przyjmie, obdarowany zupełną wolnością, nie poniesie żadnej szkody na majątku, ktoby zaś nie chciał porzucić bezbożnego obrzędu pogańskiego, bezzwłocznie zostanie śmiercią ukarany” Nie należy się wiec dziwić, że jak pisze Kadłubek „religia ich była jak zwiewny dym i to tym bardziej krótkotrwała, im bardziej wymuszona”, czy też jak pisze anonim w Kronice Wielkopolskiej „..wnet wpadli ponownie w otchłań odstępstwa, wracając do czci bałwanów”

  23. Paweł1 mówi:

    Gdybyś wiedział schlange, jaki miód lejesz swoimi wpisami na moją brudną materialistyczno – komunistyczną duszę. A tak na marginesie, bardziej przypominasz arguis fragilis niż ophiophagus hannah.

  24. pani mówi:

    ? …anguis fragili ???? – “… the UK’s leading amphibian and reptile conservation charity.” ????//
    ps: Pewen ksiadz fizyk, Dr Hab. zostal nagrodzony przez anglikow za harmonijne laczenie prawd nauki i wiary. Ten ksiadz jest Polakiem.

  25. pani mówi:

    Anglicy tez z duzej

  26. schlange mówi:

    Paweł1
    ależ to miałoby być przytoczenie szczegółów dotyczących dekretu jakiegoś opata ze świętokrzyskiego dotyczącego Łysej Góry itd. Tymczasem Ty nic nie przytoczyłeś, a dalej brniesz w przytaczanie faktów za faktami. Twoje komentarze nie trzymają się kupy.
    No nic, znudziło już mi się to Twoje komentowanie, nie mam zamiaru więcej z Tobą polemizować, bo i nie masz nic ciekawego do powiedzenia.

  27. schlange mówi:

    aha tak jeszcze na koniec: proponujesz zmienić język komentarzy, czy kolejny raz zabłyszczeć swoim oczytaniem?

  28. Paweł1 mówi:

    schlange
    Jak tak bardzo zależy Ci na szczegółach, to proszę bardzo, ale nie za darmo, musisz popracować.
    1 Jak się pisze dwuczłonowe nazwy miejscowości składające się z przymiotnika i rzeczownika ?
    2 Kto jest autorem „Powiesi Rzeczy Istej”?
    3 Jaki klasztor założono na Łysej Górze w XI w.?

  29. Paweł1 mówi:

    Pani
    Dzięki.

  30. Paweł1 mówi:

    schlange
    Ad 1 Chodzi oczywiście o tworzenie przymiotników.

  31. Wereszko mówi:

    Paweł1
    1.tak jak w szkole uczyli?zgadłem? a jeszcze dodam że w różnych czasach uczyli różnie,np 100 lat temu uczyli mnie że mieszkam w Biale Piskiej,a teraz uczą że mieszkam w BiaŁEJ Piskiej.I co ty mądralo na to?
    2.Nie “PowieSI Rzeczy Istej” lecz PowiesTi Rzeczy Istej.Skopiować nie potrafisz?
    3.Masz google to sam się dowiedz!

    Znalazł się następny yntelektualysta za dychę! Rzenada! (to rz to specjalnie dla ciebie żebyś miał radochę).

  32. Budzik mówi:

    Wereszko 20
    Schlange 21
    Oczywiście, że o tym wie “każde dziecko”. Dużo bardziej interesujące treści stanowiące o pogańskich pozostałościach we współczesnych praktykach – także religijnych. Obyczaj pogański tak zrósł się nowoczesnych – chrześcijańskim, że dziś trudno w trybie powszechnym odróżnić cechy, które jeszcze niedawno były tępione a współcześnie księża katoliccy (zupełnie słusznie) przymykają jedno oko:)
    Przykładów jest wiele: choćby zwyczaj wkładania zmarłym do trumny przedmiotów używanych za życia. Innym tego typu archaizmem religijno kulturowym jest coraz częstsze przenoszenie liturgii na łono przyrody, między innymi na leśne polany. Od tego tylko krok do praktykowanego głównie w Czechach zwyczaju obejmowania drzew jako powrotu do pierwotnych świętych gajów. Pogaństwo zrosło się także z architekturą sakralną. Stąd między innymi obecność w wielu romańskich kościołach na elementach budulca znaków w formie szachownic odpowiadającym pod względem typologii swastyce – znanemu symbolowi solarnego. Przez stulecia nikt tych symboli nie usunął.
    Przykłady można mnożyć i mnożyć – wprost bez końca. Uważam, że jest to bardzo zajmujący, wręcz ekscytujący temat

  33. schlange mówi:

    Budzik
    ależ geneza tych komentarzy ma zgoła inne źródło. Nudzi mnie na siłę zmienianie tematu, jeśli pierwotnie użytkownik forum w komentarzu zamieszczonym pod artykułem, którego niestety już nie ma na KW podśmiewał się z Chrześcijaństwa, twierdząc, że Kościół i Księżą to kasę mają.
    Paweł1 jesteś bystrzak, weź się za coś, co przyniesie dobro, co ukształtuje środowisko w którym się poruszasz, zrób wreszcie coś z logiką, coś spoko dla kogoś kto jest w biedzie. No zrób, nie klep w miejscu tego samego. No chłopie! No!

  34. schlange mówi:

    Paweł1? hm, hm, hm – no chłopie, rusz się!

  35. Wereszko mówi:

    Budzik
    Tak,jesteśmy od maleńkości uczeni przez szkoły historii polegającej na wojnach,rewolucjach,gwałtownych przewrotach itp. a tymczasem historia działa się powoli,powoli,powoli…jak wolno płynąca rzeka.I tak samo zapewne było i z chrześcijaństwem w Polsce.Owszem,były niekiedy gwałtowne wydarzenia np. rewolty pogańskie,ale na ogół chrześcijaństwo wchodziło w pogaństwo jak w miękkie masło,powoli,koncyliacyjnie,niepostrzeżenie.Zresztą wchodzi do dzisiaj.

    Czuję że ta cała opowieść o czasach przeszłych, serwowana nam w szkołach przez lata,jest jednym wielkim kłamstwem.

  36. Budzik mówi:

    Wereszko 35
    Szkolny program nauczania historii pozostawia wiele do życzenia. Współcześnie jest zdecydowanie gorzej aniżeli jeszcze kilkadziesiąt lat temu. W opinii wielu beneficjentów szkolnej “historii” chrześcijaństwo zostało wprowadzone przez księcia Mieszka I w całej Polsce z szybkością jednego ciosu mieczem:)
    Tymczasem to zaledwie prawda “objawiona” a nie faktografia udowodniona naukowo. Tak naprawdę nie możemy być pewni nawet tego, czy Mieszko faktycznie miał na imię Mieszko:)
    Zdecydowanie więcej wiemy o chrześcijaństwie na ziemiach polskich jako doktrynie politycznej i prawnej aniżeli nowej religii i obyczaju wczesnego jej praktykowania.
    Reakcje pogańskie o których piszesz miały złowrogi i tragiczny przebieg, tymczasem faktyczna reakcja pogańska choć mniej widowiskowa znajduje swoją reprezentację w każdym z nas:)

  37. LadyChapel mówi:

    1. Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny został ogłoszony konstytucją apostolską Ineffabilis Deus 8 grudnia 1854 roku przez papieża Piusa IX.
    2. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jest również przedmiotem dogmatu Kościoła katolickiego, ogłoszonego w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (Najszczodrobliwszy Bóg) w 1950 roku przez papieża Piusa XII.
    Pismo natomiast NIC o tym nie wspomina 🙂

  38. Paweł1 mówi:

    Wereszko
    Dokładnie tak jak uczyli w szkole.
    Święty Krzyż – świętokrzyski
    Łysa Góra – łysogórski

  39. schlange mówi:

    LadyChapel
    wspomina
    np. co do Dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny w Piśmie Świętym jest scena ze zwiastowania Archanioła Gabriela wobec Kogo? wobec Maryi. Przeczytaj dokładnie ten tekst i jeśli jego nie możesz zrozumieć to właśnie pomocnym jest wspominany przez Ciebie dekret. To samo dotyczy Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jest o tym w Dziejach Apostolskich, a przecież Dzieje Apostolskie są w Piśmie Świętym. Proszę to wszystko przerobić i nie pisać bzdur.

  40. schlange mówi:

    Paweł1 kom.38
    no dobrze , no dobrze, przecież tak jak pisze Wereszko, my o tym wiemy i faktycznie, jak pisze Budzik, jest to interesujące, tylko co z tego wynika, jaki to ma sens w kontekście artykułu pod którym zamieszczasz swoje komentarze.

  41. schlange mówi:

    Paweł1 no dobra, przepraszam, może i Ty masz zdrowe prawicowe intencje tzn. takie jak moje – prawicowe, lecz nieco zawile piszesz i stąd nasze nie porozumienie.
    Daruje Ci te porównanie do padalca, rozumiem Twoją reakcję. Tylko skąd u licha porównujesz Świętą Faustynę Kowalską z tym no, sam wiesz. Ot i tego nie spodziewałem się po Tobie … – kom. nr. 7 wytłumacz mi to proszę, to takie skomplikowane w Twoim przypadku …

  42. pani mówi:

    Barszo sie ciesze ze polemika jednak wyszla na nosny tor wlsnego, prywatnego osobowego przerabianiaSACRUM. Jest to droga po horyzont na okraglej ziemi a po Nad tym i Wewnatrzwszystkiego jest Wielki Duch jak i male,male, malusienkie ciala.
    Dla tego jeszcze nieraz wrocimy do tych najbardziej istotnych tematow.

  43. Budzik mówi:

    Schlange 40
    Jeśli nie widzisz sensu ani nie dostrzegasz kontekstu – to po prostu nie czytaj:)
    Nic w tym złego. Przy braku zainteresowania wątek szybko się wypala, rzecz normalna

  44. schlange mówi:

    Budzik
    widzisz nie mogę przejść od tak sobie. Przeczytaj kom. 7 zamieszczony przez Pawła1. Rozumiem, że jest to reakcja na to co napisałem wcześniej. Tylko, że Paweł1 wcześniej zamieścił wcześniej link do strony prawicowej. Lecz coś mi nie grało. No i wyszło. W każdym bądź razie uważam za stosowne przeprosić chłopaka, chyba jest to młody człowiek i wciąż szukający, pytający. Czasami trza potrząsnąć, by się przebudził dobry duch. Oby tak było w tym przypadku. Oby …

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.