18
Wilno po śmierci Witolda

Fragment zamku Gedymina Fot. Marian Paluszkiewicz

Fragment zamku Gedymina Fot. Marian Paluszkiewicz

Witold zmarł bez potomka męskiego i Wielkie Księstwo Litewskie wraz z Wilnem wróciło do Jagiełły. Za zgodą bojarów litewskich i zwłaszcza Rusinów, Jagiełło przekazał WKL i Wilno swojemu bratu Świdrygielle (Švidrigaila, ok. 1370-1452) i w 1430 roku w katedrze św. Stanisława został on wyniesiony na Wielkie Księstwo Litewskie ze stolicą w Wilnie. Świdrygiełło dążył do zerwania unii z Polską, groził uwięzieniem Jagiełły i Polaków z nim przebywających w Wilnie.
J. I. Kraszewski pisze, że „przez ciąg cały bytności Jagiełły w Wilnie, Polacy nie mogli go z oka spuścić, lękając się, aby pijany Świdrygiełło nie zabił go kiedy w chwili gniewu”.
A Wilno około 1430 roku poważnie się rozbudowało: był tam Wysoki albo Górny Zamek z niewielkim kościółkiem św. Marcina, zbudowano kościół św. Anny w obrębie zamku, stał Zamek Niski albo Dolny, były domy murowane biskupie, stała już katedra św. Stanisława oraz domy kapitulne ze szkołą. Za bramą grodu książęcego był ogród biskupi między rzeką Wilenką i drogą, istniał też ogród Gasztołda, stał już kościół św. Jana, nieco dalej kościół św. Ducha dominikanów, kościół i klasztor franciszkanów (braci mniejszych) na Piaskach oraz kościół św. Mikołaja z cmentarzem, później, po 1469 zbudowano kościół i klasztor bernardynów.
W tak zwanym Civitas Rutenica, czyli Ruskim mieście, na lewym brzegu Wilenki i dalej na południe stały już cerkwie: Jekatierińska, Michajłowska, Iwanowska; cerkiew Uspienska, św. Nikoły, cerkiew Preczystieńska, przy trakcie połockim cerkiew Spasa, cerkiew Rożdiestwienska, Piatnicka, Pierieniesienska, św. Nikołaja, cerkiew Woskriesieńska i na wzgórzu, najdalej na południe — monaster Świętej Trójcy. Wówczas w Wilnie, jak to obliczył Jerzy Ochmański, więcej było cerkwi prawosławnych niż katolickich, świadczyło to o tym, że w Wilnie przeważała ludność rusińska, prawosławna.
19 czerwca 1431 roku wielki książę Świdrygiełło zawarł przymierze z  Zygmuntem Luksemburczykiem (1368-1437), który obiecał mu koronę, porozumiał się z Zakonem Inflanckim i Krzyżakami. Polacy  zbrojnie wtedy ruszyli na Wołyń, wypierając stamtąd załogi litewskie. Oparł się Łuck, wobec czego Polacy zawarli rozejm ze Świdrygiełłą i pragnęli go przejednać. Świdrygiełło nie okazał chęci do zgody, wówczas panowie polscy i bojarzy litewscy postanowili usunąć go z tronu w Wilnie. Bojarzy litewscy nie mogli mu darować, że książę otaczał się Rusinami i powierzał im ważniejsze urzędy i grody. I w porozumieniu z Polakami spiskowcy litewscy w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1432 roku dokonali zamachu na Świdrygiełłę, który w ostatniej chwili zdołał ujść z ich rąk. Dwuletnie rządy Świdrygiełły dla Wilna były niepomyślne i miasto w tym okresie wiele ucierpiało.

Zygmunt Kiejstutowicz

Wielkim księciem litewskim został okrzyknięty Zygmunt Kiejstutowicz, brat Witolda, który 15 października 1432 roku w Grodnie podpisał akt potwierdzający  wcielenie Litwy do Polski, co zapewniło mu poparcie Polaków. W Wilnie tymczasem  wybuchł pożar, który strawił większą część miasta.

Cerkiew św. Ducha w Wilnie Fot. Marian Paluszkiewicz

Cerkiew św. Ducha w Wilnie Fot. Marian Paluszkiewicz

Zygmunt Kiejstutowicz potwierdził Wilnu prawo magdeburskie. Wilno rozwijało ożywiony handel dalekosiężny. Przywilejem Zygmunta z 1432 roku zostało zwolnione z myt. Pojawił się nowy szlak handlowy Wilno— Ryga — Psków — Nowogród — Połock — Moskwa — Kijów — Królewiec — Gdańsk, coraz większe znaczenie nabrała też droga do Polski: z Wilna na Lublin — Kraków. Z zagranicy szły do Wilna obok niezbędnej soli głównie wyroby żelazne, w tym broń oraz sukno. Z Wilna wywożono futra i wosk.
Gdy wielki książę Zygmunt porządkował WKL i Wilno, a 6 maja 1434 roku zrównał w prawach bojarów litewskich i ruskich, aczkolwiek bojarzy prawosławni nie mogli pełnić wyższych urzędów w WKL, Świdrygiełło nie mógł się pogodzić z utratą tytułu wielkiego księcia i nieraz organizował wyprawy do Trok i Wilna.
Tak w 1433 zdobył Wilno, miasto złupił i częściowo spalił. A w 1435 roku podburzył Ruś, zebrał kilka pułków tatarskich oraz zaprzyjaźnionych rycerzy Zakonu Inflanckiego i wystąpił przeciwko Zygmuntowi w celu odebrania Wilna.
Do bitwy doszło 1 września 1435 roku pod miejscowością Pobojsk (Pabaiskas) w powiecie wiłkomierskim. Przeciwko Świdrygielle wojskiem litewskim dowodził Michał (Michałko) Zygmuntowicz oraz polskim — Jakub z Kobylan. Zjednoczone siły litewsko-polskie pokonały w tej bitwie Rusinów Świdrygiełły i wspierających go rycerzy Zakonu Inflanckiego, których przyprowadził wielki mistrz Franke von Kerskorff. Świdrygiełło zbiegł do Witebska, gdzie starał się zebrać nowe wojsko przeciwko Zygmuntowi. Zwycięstwo Michała Zygmuntowicza pod Pobojskiem stało się kresem walk o tron wielkoksiążęcy.
Zygmunt zaś po przyłączeniu do Litwy Połocka, Smoleńska, Witebska i Nowogrodu Siewierskiego, jak podaje J. I. Kraszewski, „zaczął bez umiarkowania srogie nad Litwą rządy, będąc chciwy, zdzierał i chwytał, co mógł pod rozmaitymi pozorami”.
Był to człowiek podejrzliwy i okrutny, toteż panowie litewscy postanowili pozbawić go życia. Zamachu dokonano w Trokach 20 marca 1440 roku.

Zamach na życie Zygmunta i jego śmierć

Józef Ignacy Kraszewski tak opisuje spisek na życie wielkiego księcia i jego śmierć:
„Niedzielę wierzbną 1430 roku przeznaczono na dokonanie zamachu.  Książę Jan Czartoryski, syn Lubarta Giedyminowicza umówił się z wojewodami wileńskim i trockim, Janem Dowgirdem i Lelusą, aby Świdrygiełłę z Wołoszczyzny wezwać i Zygmunta zabić, a jego syna Michała z Wilna i Trok wygnać. Do spisku zwerbowano dworzan: koniuszego Skobejkę i kilku innych. Nocą 20 marca sześćset ludzi na wozach z sianem dotarło do Trok, a spiskowcy przybyli do miasta różnymi drogami. Rano książę Michał wyszedł na nabożeństwo do farnego kościoła, a na zamku nikogo nie było. Czartoryski zgodnie ze swoim zwyczajem przyszedł bardzo rano, lecz bramę zastał zamkniętą. Nie wiedział jak się dostać do komnat zamkowych. Wtedy przypomniał o ulubionej niedźwiedzicy Zygmunta, której otwierano, gdy we drzwi podrapała. Udał więc drapanie niedźwiedzicy, otwarto bramę, wdarli się sprzysiężeni, żołnierze opanowali korytarze, a Czartoryski do komnaty Zygmunta wpadłszy, pochwycił go i o ziemię rzucił. Skabejko pierwszy pana swojego uderzył, porwawszy z komina widły żelazne, i wysadził mózg z głowy, inni Zygmunta dobili. Jeden tylko dworzanin i ulubieniec Zygmunta, Sławko, rannego rzucił się bronić i sobą chciał zasłonić, gdy Czartoryski swoim sługom kazał przez okno go wyrzucić.
Natychmiast opanowano zamek trocki i gdy książę Michał z kościoła wyszedł, usłyszał w mieście hałas i gwałt wielki, chciał biec na pomoc ojcu, a gdy dowiedział się o śmierci Zygmunta, umknął do mniejszego zamku na jeziorze i tam się zaryglował. Tymczasem Dowgird w Wilnie opanował Zamek Niski, a Narbutt nocą tegoż dnia Górny Zamek zdobył dla Michała Zygmuntowicza”.
Zygmunta pogrzebano uroczyście: Gasztołd i Kieżgajłło przywieźli ciało księcia do Wilna i pochowali w rodzinnym grobie w kościele zamkowym.
Rządy Zygmunta były bardzo okrutne i nieszczęśliwe dla Wilna. Miasto w czasie rządów Świdrygiełły i Zygmunta prawie się nie rozwijało i stopniowo ulegało zubożeniu.
Na wieść o rozruchach w Wilnie do stolicy WKL podążał drugi syn Jagiełły i Sonki Holszańskiej, królewicz Kazimierz (1427-1492), z oddziałem liczącym 2 tysiące koni, z książętami mazowieckimi Kazimierzem i Bolesławem na czele. Czekali na niego w Brześciu panowie litewscy, inni na prawym brzegu Niemna czekali na Kazimierza Jagiellończyka, a książę Michał z oddziałem swoim spotkał księcia w Puszczy Rudnickiej. Książę Michał padł przed księciem Kazimierzem na kolana, uznając go wielkim księciem litewskim. Po tym spotkaniu Kazimierz triumfalnie wjechał do Wilna. Nazajutrz biskup Maciej z Trok (1370-1453), biskup wileński od 1422, w katedrze św. Stanisława namaścił Kazimierza na Wielkie Księstwo Litewskie.

18 odpowiedzi to Wilno po śmierci Witolda

  1. mohort mówi:

    “Wielkim księciem litewskim został okrzyknięty Zygmunt Kiejstutowicz, brat Witolda, który 15 października 1432 roku w Grodnie podpisał akt potwierdzający wcielenie Litwy do Polski.”

    Litwini skoro jesteście tacy praworządni powinniście to wiedzieć, że takich traktatów jak ten się nie łamie.

  2. Wojtek mówi:

    Historia Wilna i Litwy potwierdza cechy Litwinow ktore widzimy nawet obecnie . Smutne ale prawdziwe.

  3. pani mówi:

    Ten fragment rzeczywiscie ukazuje wielka prawde destrukcyjnosci motywacji wladzy bez motywacji kreatorskich: brac, drac, niszczyc, …s-c, meczyc, gnoic, kluc, pluc az powstanie dookola rozrucha, smrod, zaraza.Wowczas wszystko spalic i uciec dalej by znow brac, …

  4. Astoria mówi:

    @ Wojtek:

    Czy mógłbyś bliżej scharakteryzować wspólne cechy takich Litwinów, jak Jagiełło, Witold, Mickiewicz, Piłsudski, Grybauskaitė, Kubilius i pan Józef Szczebrzeszczyłło z Pcimioryszek?

  5. mohort mówi:

    Myślę że ta polsko-litewska jazda na brzytwach nie ma z Koroną nic wspólnego. Jest to, postawię śmiałą tezę, jazda wewnątrz-litweska. Jest to bitwa między propolskimi Litwinami chlubiącymi sie dowodami RP i ich braćmi z Kowna, o to w którym miejscu kraj nadniemieński ma stać. No bo skoro Jagiełło był królem Polski, Mickiewicz najwększym polskim poetą, a Piłsudski odnowicielem Polski po zaborach oraz wybitnym mężem stanu, wodzem który uchronił kraj przed bolszewią, i wszyscy byli rodowitymi Litwinami, to teza ta staje się zasadna….

  6. mohort mówi:

    Trzeba więc pamiętać, że dynastia Jagiellońska ma się do Piastowskiej jak pięść do oka. Dynastaia Władysława J. reprezentowała Polskę, ale z ukrytym litewskim pomysłem na politykę, co zostało w pewnym momencie jawnie wykazane świństwem Jagiełły po Grunwaldzie, kiedy zamiast dobić Krzyżaków pozwolił im istnieć i odstąpił od zniszczenia Zakonu, aby stanowili oni potem topór nad głową Polski. Zaiste, niewiarygodne historycznie ale prawdziwe. Oto polski król działa przeciw własnemu królestwu ale z myślą o bezpieczeństwie własnego księstwa. Chyba jednak nie był polskim królem bo pokątnie po klęsce Niemców pod Grunwaldem marzył nie o wielkiej Polsce, której był królem, ale Wielkiej Litwie, dlatego kierował je na Wschód. Można powiedzieć, że to właśnie jemu zawdzięczamy wszystkie nasze o wieki późniejsze problemy terytorialne z Niemcami. Piłsudski myślał podobnie…. Nie Zachód…. Wschód.

  7. pani mówi:

    Mohorcie, to co piszesz jest bardzo wazne. I prawdziwe, moze w 70%.
    Mysle, jednak, ze to polscy mozni, wybierali rozsadny kompromis do obrony przed zalewem pomongolskim.
    Z achodu cywilizacja szla normalnym torem przez mieszczan do miast niesiona sukcesywnie, z pokolenia na pokolenie.
    Natomiast owczesny wschod niosl katastrofalne zagrozenia co raz dalej na zachod po stepich i lasach. Zmiotajac mozolnie prznoszony na barkach kupcow z zachodu transfer kulturowy.
    I Litwie, ale i Polsce trzeba bylo bronic sie przed ta destrukcja. I tu litewscy kniaziowie mieli kilkupokoleniowe doswiadczenie usmierzenia mongolo-tatarskiej agresji. Sa watki niebadane, acz wazne w XXI wieku juz w skali globalnej.
    ps … tylko ze Litwini totalnie zmialczali duchowo i intelektualnie – bez wyjatkow sa tacy, jakimi byli opisywani w tym odcinku wodzowie wilenscy po zgonie Witolda: tylko hyyperEgo a zadnej mysli za horyzont czy nawet poze wyciagnieta reke z meczem. Po litewsku to – proto ubagine.

  8. pani mówi:

    Sorry, nie wycisnelam pare klawiszy, lecz wydaje sie slowka pozostaly mozliwe do odtworzenia.

  9. Ali mówi:

    Do Astorii : Upór ! W tym przypadku wyjątkiem jest Mickiewicz.
    Natężenie uporu oczywiście zróżnicowane, ale tę cechę da się zauważyć u wielu Litwinów.
    Dodać warto jeszcze, że Mickiewicz był przedstawicielem białoruskiej ergo słowiańskiej części dawnej Litwy. Pozostali to przedstawiciele części zamieszkałej przez Bałtów. Wśród nich upór występuje znacznie częściej.

  10. mohort mówi:

    Tak myślę szanowna Pani, walka o Litwę nie dotyczy ( prawie absurd, prawda?) Polaków, lecz dotyczy głęboko spolonizowanych Litwinów i Litwinów. Może stąd ta zajadłość tych niespolonizowanych i nieustępliwość spolonizowanych?

  11. mohort mówi:

    Aha, bym zapomniał. Na tylu tutaj piszących, stojących ostro “przeciw” i “za”
    temat został jednak delikatnie pominięty, jakbym odebrał rozmówcom tajemny argument do sporów i tym samym wytrącił im z ręki miecz…

  12. mohort mówi:

    Ps. bis.
    Szanowna pani możni polscy na Litwie byli przecież Litwinami. A skoro tak nie mogli być możnymi polskimi, ale litewskimi. Może należy teraz pisać Polak pochodzenia litweskiego. Litwin pochodzenia polskiego?

  13. pani mówi:

    No, nie mialam na mysli tych ktorze zaprosili Jagaile i nazwali go Jagiello. Nie mysli ze to byli Lituvi, a ni Litwini a ni Rusini
    mohorcie, wredni
    w glowie maja bredni

  14. pani mówi:

    Fragment historii Wilna ukazuje jak mialcy i szybkodestrukcyjni moga byc rodzeni bracia ludzi wybitnych, potrfiacych programowac rozwoj spoleczenstw na wieki…
    Nie tak dawno, przezylismy, ponownie taka ere. Tylko obaj braci dzialali tu dziesiaclecia …

  15. mohort mówi:

    Masz Pani żal o traktat?

  16. pani mówi:

    Mam na mysli przywodce i jego brata, ktore byl bardziej przy wudce i uzywal bata, robil, takze, wstyd dla brata.

  17. kraków mówi:

    “Moskowskije Nowosti”: Litwa brała udział w rozbiorze Polski w 1939 r.
    PAP
    29.05.2012 , aktualizacja: 29.05.2012 12:45

    Krytykując Litwę za roszczenia finansowe wobec Rosji za radziecką okupację, “Moskowskije Nowosti” we wtorek wytknęły jej, że w 1939 roku była “trzecim państwem – obok hitlerowskich Niemiec i stalinowskiego ZSRR – które uczestniczyło w rozbiorze Polski”.
    “Jeszcze w październiku 1939 roku niepodległa Litwa z satysfakcją przyjęła w podarunku od ZSRR Wilno i Kraj Wileński, które przypadły Związkowi Radzieckiemu na mocy paktu Mołotow-Ribbentrop. W charakterze rekompensaty zgodziła się rozmieścić u siebie 20-tysięczny (radziecki) kontyngent wojskowy. W ten sposób niepodległa Litwa w 1939 roku stała się trzecim państwem – obok hitlerowskich Niemiec i stalinowskiego ZSRR – które uczestniczyło w rozbiorze Polski” – zauważa rosyjska gazeta.

    “Poczucie historycznej sprawiedliwości Litwy, która już w 1989 roku słusznie potępiła pakt Mołotow-Ribbentrop, nie sięga tak daleko, by zwrócić te ziemie prawowitemu właścicielowi – Polsce. A nawet na to, by zaniechać wywołującej krytykę ze strony obrońców praw człowieka w Unii Europejskiej dyskryminacyjnej polityki wobec Polaków, mieszkających w tym regionie” – dodają “Moskowskije Nowosti”.
    Według dziennika na roszczenia Litwy “należy odpłacić tą samą monetą”. “Dopasować się do powstałej nad brzegiem Niemna absurdalnej logiki i podliczyć, kto komu jest winien” – wyjaśnia.

    “Moskowskije Nowosti” podkreślają, że “współczesna Republika Litewska wystąpiła ze składu ZSRR w 1991 roku z terytorium o jedną trzecią większym od tego, z którym w 1940 roku została zaanektowana przez Związek Radziecki”.

    “Ta okoliczność nie pozwala przyjąć za prawdę tego, iż dzisiejsza Litwa, jak deklaruje jej obecny establishment, jest +przedwojennym państwem, które odbudowało swoją niepodległość+. Dzisiejsza Litwa, to terytorium Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, przy czym – z okresu powojennego” – konstatuje gazeta, zaznaczając, że kraj ten “nie spieszy się z oddawaniem +okupantom+ otrzymanych ziem”.

    “Moskowskije Nowosti” przypominają, że “już będąc w składzie ZSRR Litwa otrzymała południowo-zachodni Rejon Wyłkowyski, który na mocy paktu Mołotow-Ribbentrop początkowo przypadł III Rzeszy, a który w styczniu 1941 roku został odkupiony przez radziecki rząd od Niemiec”. Jako kolejny przykład dziennik wymienia Kłajpedę i okolice, “przyłączone do Litwy w 1950 roku przez Radę Najwyższą ZSRR”.

    “Moskowskije Nowosti” zauważają, że ten ostatni region został “odcięty” od obwodu kaliningradzkiego, który był częścią Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (RFSRR). “Na przekazanie terytorium przez jedną republikę drugiej wymagana była zgoda ich rad najwyższych, zatwierdzona przez Prezydium Rady Najwyższej ZSRR. RFSRR zgody takiej nie dawała. Rachunek jest więc otwarty” – konstatuje gazeta.

    “Moskowskije Nowosti” informują, że powołana przez rząd Litwy komisja, mająca wycenić szkody wyrządzone temu krajowi wskutek wieloletniej okupacji radzieckiej, powinna do połowy czerwca przygotować pakiet dokumentów na negocjacje z Kremlem.

    “Czy Kreml pójdzie na takie negocjacje, jest pytaniem retorycznym. Ale +symetrycznie+ odreagować trzeba” – wskazuje dziennik w artykule zatytułowanym “Wileński rachunek”.

    Z Moskwy Jerzy Malczyk

  18. Wereszko mówi:

    Historyczną Litwę szanuję,Lietuvą gardzę!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.